Twitter Magnets – ułóż własny magnetyczny wiersz

twitter-magets

Twitter, ze swoim znakiem rozpoznawczym, czyli limitem 140 znaków w pojedynczym wpisie, stał się źródłem niespotykanego wybuchu ludzkiej kreatywności. Na Twitterze powstają 140-znakowe haiku, pisane są powieści w odcinkach. Wśród aplikacji, które powstają wokół tego serwisu mikrobloggingowego pojawiają się też takie, jak Twitter Magnets. Stworzony przez brytyjską firmę +Good serwis pozwala na ułożenie własnego wiersza. Oczywiście ograniczeniem jest liczba znaków, która nie może przekroczyć 140. Wiersz można potem przesłać na Twittera: jako własny wpis lub dedykację.

Twitter Magnets służy wprawieniu w dobry nastrój, jest fajną zabawą, ale jednocześnie pokazuje, że tworzenie to bardzo przyjemna rzecz. Jest w tej stronie coś magnetycznego i kojącego. No i w kilka chwil można poczuć się poetą.

Stronę wynalazł i podzielił się nią na Twitterze @janowski.

Book forward

Będę pisał faktury wierszem

Nie żartuję. Taki ma plan. Można powiedzieć, że jest to plan biznesowy, biorąc pod uwagę, że będziemy mieli do czynienia z poezją, która jest jednocześnie wezwaniem do zapłaty. Wszystko zaczęło się wczoraj od powieści w Excelu. Gdyby ktoś w Polsce usłyszał o czymś takim, to potratowałby wiadomość jako żart pisarza kuriozum, który nie zasługuje na uwagę, taki jest śmieszny i żałosny. Tymczasem pisarz David Nygren (@davidnygren) podzielił się na Twitterze swoim pomysłem napisania powieści w Excelu – i spotkało się to z bardzo przychylnym przyjęciem. »»»

Absurdly various, Litexperimental

Mam obsmarować recenzję?

Wczoraj moje wydawnictwo wynalazło w necie recenzję ostatniej książki Rosół a priori. Znajduje się ona na stronie księgarni internetowej, do której przekierowuje się zdecydowanych na zakup. Żeby było ciekawiej, recenzja jest napisana przez jedną z laureatek konkursu “Ad Absurdum”, której wiersz ukazał się w wydanej ostatnio antologii Śmiertelnie absurdalne zebranie – część 2. O tym podwójnym życiu autorki/recenzentki świadczy zbieżność adresów mailowych.

Trzeba przyznać, że recenzji nie można nazwać przychylną, nawet pod wpływem hormonu szczęścia. Pan magister Pierwszy Odruch podpowiedział mi, żebym zachował się jak “rasowy prezydencki spin doktor”. »»»

Absurdly various, Dola pisarza

Bardzo dobra antologia, szkoda że jeszcze nie w druku

Pod koniec listopada, elektronakładem* mojego jedynego wydawnictwa ukazała się antologia z najlepszymi utworami zgłoszonymi na konkurs “Ad Absurdum” w roku poprzednim, czyli chyba w 2007. Jest to Śmiertelnie absurdalne zebranie. Byłem jednym z wybierających prace do antologii, więc mam z nimi bardzo silny związek emocjonalny, zważywszy na to, że profil konkursu jest bardzo wyraźny, wyrazisty, specyficzny i w sumie dosyć ograniczający. Absurd to rzecz niszowa, ale mam nadzieję że za jakiś czas (mierzony w relacji do życia ludzkiego a nie ewolucji gatunków) stanie się pożywką literacką równie popularną jak kryminał w ciemnych uliczkach miasta Wrocławia. Póki co książka nie doczekała się wydania drukowanego, bo nie ma zapotrzebowania w hurtowniach, więc moje jedyne wydawnictwo było zmuszone przełożyć termin druku na inne, lepsze jak rozumiem kryzysowe czasy, kiedy wszyscy nie będą już jeździć na wczasy do Egiptu, tylko pochłaniać książki, w tym dobre antologie.

»»»

Absurdly various, Dola pisarza