Zakazany seks, cz. 187
Po dzisiejszej wymianie twitów ze @skenfrith i @matoos piszę krótkiecoś o wątku erotycznym w mojej twórczości. Wątek jest wątły – ot jedno opowiadanie Orgazm karalny, które nawet jakoś specjalnie nie pobudza. Pisałem je w czasach PiS-u i wyobraziłem sobie, co by się stało, gdyby służby ingerowały w najbardziej intymną sferę życia. Ale tak się złożyło, że sporą część wejść na bloga notuję z frazy “orgazm”. Oczywiście daleko przed peletonem są “darmowe e-booki”, potem jest wielka luka pojęciowo-wyszukiwarkowa, a następnie pojawiają się w wielkiej obfitości “orgazm”, “orgazm z bratem”, “opowiadanie orgazm” i co najciekawsze: “pomysł opowiadanie orgazm”. Przeważająca większość zachłannych pożeraczy tekstowego erotyzmu ląduje w Karalnym i raczej jest zawiedziona.
Zawiedzionych musi też być 3,5 tysiąca YouTuberów, którzy obejrzeli ten film: »»»
Krótka wiadomość blogowa
Wiadomocoś dla p. Andrzeja C. z Pucka:
Zemsta e-booka z przedziałkiem po lewo nie ma co robić w przysłowiach o kobietach.
P.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?
Krótka wiadomość blogowa
Wiadomłodość dla p. Romualda E. z Kępna.
Przedziałek będzie się kąpał po lewej stronie, ponieważ iPhone ma haka na szpadel naj.
P.
Krótka wiadomość blogowa
Wiadomość dla Bodka R. z Krakowa:
Przedziałek z lewej strony jest OK, tylko weź pan poprawkę że marchewka jest jednak pojęciem chybionym.
P.

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

