Inwigilacja prawej ręki [opowiadanie]
Ku pamięci i przestrodze, żeby nam się nie ubzdurało, że PiS jest piękny. Pamiętacie lustrację, inwigilację, wykształciuchy i czerwone małpy? Dzięki nim zacząłem pisać opowiadania ćwierćabsurdalne. Powinienem dziękować Czwartej RP za nieprzerwane źrodło fruspiracji (tak, tak, inspiracja czerpana z frustracji), ale zdecydowanie bardziej od pis-absurdu wolę tech-absurd.
Gdy wojewoda Mrugalski obudził się po długiej nocy spędzonej w stanie wskazującym na spożycie usługi cielesnej regulaminowej, spostrzegł w momencie podnoszenia prawej ręki w celu wykonania gestu „hello mein Wódz” do swojego portretu umieszczonego nad łóżkiem w ilości sztuk trzech, że ręka ta jest lekko zdrętwiała, a spał na boku lewym. »»»
Zwykły polityk
Najpierw Palikot nazwał prezydenta chamem, potem Kownacki nazwał Palikota chamem. Jak tak dalej pójdzie, to już niedługo zamiast “zwykły cham” będziemy mówić “zwykły polityk”.
Złote Niepomyśli #4
Jednak wychodzi na to, że Palikot przesadził z tym “won, gnoju”, więc poprawka niepomyślna się kroi w porównaniu z poprzednią wersją:
Janusz Palikot herbu Gnoju
[inny arystokrata]
Kacz Norris wraca, bo i powód jest
Po prezydenckich wyczynach militarno-borówkowych jak znalazł pasuje jeden z rysunków o Kaczu Norrisie, zrodzonym za czasów IV RP.

Złote Niepomyśli #3
Jeśli to prawda z tym “won, gnoju” to Kaczyński utrwala swój wizerunek samozwańczego arystokraty, przynajmniej w sferze specyficznie pojmowanych manier.
Lech won Kaczyński
[inny arystokrata]
Pomysł na opowiadanie
Wziął się wcześniej, ale nabrał barwy czerwonokrwistej, gdy przeczytałem dzisiaj o “won, gnoju”, czyli ładny temat: co wolno mówić osobom publicznym.
Szef polskiej prezydencji w UE mówi do eurodeputowanych tłoczących się w przejściu – Dziady przechodzić! Jest afera. Komentarze polityków, w kuluarach, w restauracjach, w różnych nieformalnych sytuacjach są miażdżące, a brzmią mniej więcej tak:
- Słyszałeś, kurwa, że ten pedzio powiedział o nas, eurodeputowanych “spierdalajcie, jebane psy”?
- To jest kutas machany, trzeba coś z nim zrobić, skurwysynem…
BOR-owców przygarnę
Jak Kaczyński prezydent nie chce ochrony BOR-owców, to ja ich mogę przygarnąć. Przynajmniej będzie miał kto po bułki chodzić.
Złote Niepomyśli #2
Afera z ministrem Drzewieckim bijącym swoją żonę – okiem komentatora, który chce być błyskotliwy, za to niekoniecznie dociekliwy.
Minister bił przecież żonę dla sportu.
[znudzony obserwator życia politycznego]
Z tym znudzonym obserwatorem powinienem coś zrobić, chyba formuła się wyczerpała, poprzednie występy były dużo lepsze.

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

