Be… jest pod psem [opowiadanie]

Z dedykacją dla znudzonych reklamiarzy, którzy lubią się pośmiać z innych (ostatnio również ze zmarłych), więc z tego tekstu też powinni, bo jest o nich  – jeżeli oczywiście mają poczucie humoru. Uwaga: opowiadanie mimo, że całkiem na miejscu, zostało napisane cztery lata temu i nie używałem do tego żadnych używek, a zwłaszcza piwa Zimnylech.

Do budynku agencji reklamowej MGWA/DRCC/AB Corporate Worldwide Advertising wpadł Jajco, szef działu obsługi klientów kluczowych. Zwołał spotkanie z działem kreacyjno-rekreacyjnym:
– Słuchajcie! Prezesowi Spółki zmarł pies! Trzeba napisać nekrolog do gazety na przedwczoraj, bo pies zdechł trzy dni temu!
Firma Spółka i Synowie była największym klientem agencji M…/…/… C.W.A.
– A jak wabi się pies? – rzekł spokojnie jak zwykle Dżeronimo (w skrócie Dżero), senior deputy associate creative director.
– Buras. Dacie radę na jutro? »»»

Polish, To read

Debata [opowiadanie]

Napisane w 2006 roku, ale do dzisiejszej debaty pasuje idealnie.

Pani Jadwiga i jej sąsiadka pani Szymona, która przyszła po półtora ziarenka pieprzu, oglądały 13 789. odcinek serialu B jak Boleść.

– Jadziuchna, przełącz na chwilkę, bo reklamy zaczęły się, a ja zaraz się zategowywacam na to.

Pani Jadzia wzięła pilot i nawet nie skakała po kanałach, bo były tylko dwa.

– Ależ oczywiście, że nie, szanowny panie – rozległ się z telewizora głos kandydata Lewego na prezydenta. – Wejście do Unii dało nam więcej niż mniej, a mnie całkowicie uspokoiło, co do warunków rozwoju infrastruktury pedagogiczno-wodnej w rejonach przygranicznie czystych.

Kandydat Prawy ripostował: »»»

Polish, To read

Orgazm karalny [opowiadanie]

Przed chwilą zabił mnie tekst J. Kaczyńskiego o tym, że tragedia pod Smoleńskiem była efektem napastowania politycznych konkurentów. Jest w niej całe pokrętne, napędzane insynuacjami myślenie czasów PiS-u, dzięki któremu mieliśmy naloty ABW i nagonki prokuratorskie.

Kandydat na prezydenta obudził demony sprzed paru lat, które wywoływały u mnie potrzebę odreagowania złych emocji przy pisaniu takich jak to poniżej opowiadań.

– Tylko nie krzycz – powiedziała Janina do Jasia, próbując ukryć między samogłoskami ewidentne objawy zadyszki.

Jaś miał sto kilogramów wagi i w czasie orgazmu stawał się małym łobuzem, robiącym różne zgodne jedynie z logiką dziecięcą rzeczy (czytaj: nieprzewidywalnie irracjonalne), co w okolicznościach społecznych do trzynastego listopada byłoby nawet mile widziane przez partnerkę, partnerki, partnera, partnerów lub grupę partnerów obu płci – ale nie teraz. »»»

Polish, To read

“Hasło niepoprawne” – centrum pobrań

Hasło niepoprawne to zbiór opowiadań tech-absurdalnych, będący wizytówką mojej twórczości. Książkę udostępniam bezpłatnie, na licencji Creative Commons.

Zachęcam do jej pobierania i dzielenia się ze znajomymi. Zapraszam również do przeczytania angielskiego tłumaczenia. »»»

Polish, Writer 2.0

Syndrom 61. wersji [opowiadanie]

Gdy cztery lata temu wróciłem do pisania opowiadań, moją uwagę zajmowały trzy główne źródła absurdu: technologia (to już wiecie), polityka, korporacja. Dzisiaj w ramach #fridayflash opowiadanie antykorporacyjne. Każdy z nas zmagał się (albo będzie, i to na pewno) z sytuacją opisaną poniżej

Był piękny wrześdziernikowy dzień. Słońce szumiało nad horyzontem, a wiatr świecił pustkami, jak w te upojne, pełne dwutlenkowch fantazji dni pierwszego przesilenia wiosennego.

Zbysz był w dobrym nastroju, zmęczony, ale szczęśliwy, jak ktoś, kto pracował całą noc, ale pewien jest, że efekt jego pracy będzie doceniony, skonsumowany i nagrodzony. Już cieszył się na wieczór, który wspólnie z kolegami ze strzeżonego osiedla mieszkaniowego na Spółkach spędzi miło przy dwulitrowej butelce coli i czymśtamczymśtam w dyżurce czerwononosych ochroniarzy. »»»

Polish, To read

Inwigilacja prawej ręki [opowiadanie]

Ku pamięci i przestrodze, żeby nam się nie ubzdurało, że PiS jest piękny. Pamiętacie lustrację, inwigilację, wykształciuchy i czerwone małpy? Dzięki nim zacząłem pisać opowiadania ćwierćabsurdalne. Powinienem dziękować Czwartej RP za nieprzerwane źrodło fruspiracji (tak, tak, inspiracja czerpana z frustracji), ale zdecydowanie bardziej od pis-absurdu wolę tech-absurd.

Gdy wojewoda Mrugalski obudził się po długiej nocy spędzonej w stanie wskazującym na spożycie usługi cielesnej regulaminowej, spostrzegł w momencie podnoszenia prawej ręki w celu wykonania gestu „hello mein Wódz” do swojego portretu umieszczonego nad łóżkiem w ilości sztuk trzech, że ręka ta jest lekko zdrętwiała, a spał na boku lewym. »»»

Polish, To read

Satelita SX4 a sprawa Baroniowej [opowiadanie]

Poszukiwanie winnych, czyli przedsmak tego, co będzie się działo od poniedziałku – w wymiarze nie narodowym, ale ludzkim i nie w tonie martyrologicznym, ale z przymrużeniem oka. Opowiadanie napisane w czasach PiS-u, w ramach odreagowania absurdów twórczością własną.

W środę po południu, zaraz przed końcem pierwszej zmiany w Zakładach Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak”, na samochód prezesa spadł satelita szpiegowski RX4.
Miał stożkowato-walcowato-wklęsło-wypukły kształt, cztery nibyczułki, jedno lustro weneckie do podglądania, a także jeden ekran do przechwytywania czegoś, co zapewne znajduje się w przestrzeni kosmicznej.
Pracownicy budynku biurowego, którzy widzieli moment zderzenia, byli przerażeni. Satelita wbił się głęboko w limuzynę prezesa – srebrzystego Snobwagena Elegant Prestige Limited Edition, którego ten odebrał z salonu w Feuerguhl dwa dni wcześniej. Za chwilę prezes powinien pojawić się na dziedzińcu zakładów. Zawsze o 15:58 pojawiał się na dziedzińcu zakładów. »»»

Absurdly various, To read

iMan – konkurs na opowiadanie

Zapraszam do wzięcia udziału w bardzo ciekawym konkursie na opowiadanie. Ciekawym głównie ze względu na tematykę: relację między człowiekiem i technologią. Bardzo fajnie, że ktoś w Polsce podejmuje taką tematykę, piszmy póki jeszcze jesteśmy ludźmi, a nie półbotami… Sam zastanawiam się, czy nie wziąć udziału, ostatnio jednak skupiam się na opowiadaniach tego rodzaju, raczej się nie spodobają.

Informację o konkursie podaję za Portalem Księgarskim. Oficjalna strona Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania tutaj.

linia

iMan: konkurs w ramach Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania

Centrum Kultury „Zamek” w ramach szóstej edycji Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania ogłasza konkurs otwarty na opowiadanie. Hasłem przewodnim konkursu w roku 2010 jest – iMan. »»»

Absurdly various, Polish

Konkurs na opowiadanie fantasy

Wczoraj dostałem maila z informacją o ciekawym konkursie. Sam się raczej nie kwalifikuję, wyżywam się w “techtasy”, ale zachęcam do wzięcia w nim udziału. Nagrodą główną jest wydanie e-książki, domyślam się że chodzi o książkę ze zwycięskim opowiadaniem. Poniżej regulamin. Oficjalna strona konkursu tutaj.

linia

Regulamin konkursu “Wampiry w polskiej rzeczywistości”


1. Organizatorem konkursu jest Apeiron Magazine, dostępny pod adresem www.apeironmag.pl.
Współorganizatorami są serwis Mythai.info oraz wydawnictwo Fabryka Słów.

2. W konkursie mogą wziąć udział twórcy, którzy zamieszkują na terytorium Polski.

3. Warunkiem przyjęcia dzieła do konkursu jest nadesłanie pod adres: opowiadania@apeironmag.pl z tematem “konkurs”:
- opowiadania osadzonego w konwencji fantasy, temat: “Wampiry w polskiej rzeczywistości”,
- do 31 marca 2010 roku,
- podpisanego imieniem i nazwiskiem,
- objętości maksymalnie 20 stron (marginesy standardowe, czcionka Times New Roman, wielkość 12, interlinia 1).

4. Nadesłane prace nie mogą nosić znamion plagiatu. »»»

Absurdly various, Polish

Scena z sieczkarnią [opowiadanie]

Na Krajowym Festiwalu Filmów Fabularnych główną nagrodę, nagrodę za reżyserię, nagrodę publiczności i nagrodę wójta gminy Przepaska Górna otrzymał film Na lewo od kompostownika, kontrowersyjny dramat ludowy wyreżyserowany przez debiutanta Miłosza Nieszczęsnego.
Młody reżyser został okrzyknięty objawieniem festiwalu i nadzieją polskiego kina. Głosy krytyków, teoretyków, praktyków, sponsorów i zwykłych widzów były entuzjastyczne:
– Rewelacyjny film. Dawno nie widziałem czegoś równie poruszającego. No i ta scena z sieczkarnią…
– Wiesz, myślę, że wprowadziłeś, zwłaszcza w scenie z sieczkarnią, wiesz, tej przed właściwą sceną miłosną, myślę, że wprowadziłeś sztukę filmową na nowy poziom. Gratulacje! Wróżę ci wielką przyszłość. »»»

Polish, To read