Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [3]
Sporo czasu minęło od poprzedniego artykułu. Ale też sporo wydarzyło się na rynku czytników, co doprowadziło to zasadniczej zmiany moich oczekiwań. Niektórzy wiedzą już z Twittera, na które urządzenie się zdecydowałem. Nie jest to żadne z wymienionych powyżej. Może niejeden na moim miejscu udawałby, że ciągle jest zainteresowany eClicto albo Nookiem i napisał jeszcze dwa zaplanowane artykuły w serii, żeby tylko zwiększyć liczbę odwiedzin. Ja tak nie umiem.
Zamiast udawać, wolę opisać krok po kroku, co, w jakim czasie i dlaczego wpłynęło na wybór. Na swoim przykładzie chcę pokazać, jak szybko zmienia się sytuacja na rynku e-czytników – i jaki ma wpływ na decyzje zakupowe. Tym bardziej, że starzeją się nie tylko urządzenia, ale i modele dystrybucji treści. »»»
Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [2]
Dzisiaj o formatach. Z punktu widzenia czytelnika, który najzwyczajniej w świecie chce dla siebie wybrać metodę czytania i pozyskiwania książek, to bardzo ważny temat – jeśli na serio bierze się pod uwagę stworzenie biblioteki e-książek. Wiem, że dla wielu ludzi możliwość umieszczenia w pamięci czytnika tysiąca książek jest czystą abstrakcją, ale przykład muzyki powinien pozwolić nam się szybciej oswoić z nieznośną niefizycznością e-książek i łatwiej zastąpić w naszych umysłach miejsce na półce miejscem na dysku.
Z formatami e-książek jest tak, że właśnie trwa walka między dwoma najważniejszymi z nich: ePub i mobi. Pod wieloma względami walka przypomina batalię między BlueRay i HD DVD – ścierają się interesy, sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, a konsument jest coraz bardziej zdezorientowany, więc czeka na wynik. Wynik ten, przynajmniej dla mnie, już teraz jest przesądzony. »»»
Polskie książki na Kindle? Są, i to wcale nie tak mało

Do tej pory Kindle był najpopularniejszym nieczytnikiem książek w Polsce. Wszyscy o nim pisali, a można go było kupić jedynie na Allegro od prywagadzeciaży za ok. 1200 złotych. Mówiąc krótko: czytnik Amazona można było zamówić jedynie w Stanach. Ale to się właśnie zmienia.
Kilka dni temu z wielką pompą wprowadzona została międzynarodowa wersja Kindle 2, która zapewnia bezprzewodowy dostęp do księgarni Amazona nie za pomocą Whispernet, ale za pomocą sieci GSM współpracujących z AT&T. Czytnik ma być obsługiwany w ponad stu krajach świata, w tym również w Polsce i już teraz można go zamówić w Amazonie. Cena 279 USD + koszty przesyłki + cło. Dostawy międzynarodowe rozpoczną się 19 października. Tyle, jeśli chodzi o informacje prasowe.
Nie będę pisał o danych technicznych. Pełno będzie o tym w polskich mediach, trochę mniej będzie odpowiedzi na zasadnicze pytanie: czy są jakieś polskie książki, które będzie można czytać na Kindle? »»»
Czytajcie książki na komórkach
Artykuł opublikowany został 8 maja 2009 w serwisie JestemMobilny.pl.
![]()

Gdy chodzi o e-booki na urządzenia mobilne, to większość polskich mediów zachwyca się kolejnymi wcieleniami słynnego czytnika Amazon Kindle. Kilka dni temu została oficjalnie zaprezentowana jego nowa wersja (DX) z 9-calowym ekranem i jak można się było spodziewać, informacje pojawiły się nie tylko w serwisach specjalistycznych, ale również w mediach masowych. Jest to o tyle absurdalne, że Kindle nie jest oficjalnie dostępny w Polsce, ale nawet gdyby był, to jego cena zapewne odstraszałaby klientów – w USA Kindle 2 kosztuje około 350 dolarów.
Zanim więc ten popularny za oceanem czytnik znajdzie nabywców w Polsce, warto zacząć czytać książki… na własnym telefonie komórkowym. »»»





Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


