Aplikacje książkowe na iOS: Kindle, iBooks, Stanza – porównanie funkcji
W ostatnich tygodniach zwiększyło się zainteresowanie Polaków e-książkami. Wiele osób zamiast decydować się na kupno czytnika, stara się wyposażyć swoje obecne urządzenia, głównie telefony komórkowe, w aplikacje do czytania, co jest bardzo rozsądnym podejściem. Można zacząć czytać i gromadzić e-książki w każdej chwili.
Warto pamiętać o tym, że następuje ewolucja sposobu gromadzenia e-książek, dlatego chciałbym podkreślić rolę wirtualnej półki w opisanych poniżej aplikacjach. Ktoś, kto raz wypróbował, jak wygodny dostęp do swoich e-książek z kilku urządzeń (komputer, telefon, czytnik) już nigdy nie będzie chciał z tej funkcji zrezygnować.
Ten wpis przygotowałem dla użytkowników urządzeń z systemem iOS. Aplikacji książkowych w AppStore jest ponad sto tysięcy. Przeważająca liczba to pojedyncze książki-aplikacje. Spośród programów zapewniających dostęp do półki książkowej najważniejszymi są Stanza, Kindle oraz iBooks.
Na początek krótkie opisy, potem tabela porównawcza, a na koniec rekomendacja. »»»
Dlaczego warto zdecydować się na ePub?
Jaki format wybrać? Takie pytanie zadają sobie i wydawcy, którzy planują publikować swoje książki w formie elektronicznej, i czytelnicy, którzy planują takie książki kupować i gromadzić.
Według mnie już w obecnej chwili zwycięzca wojny formatów e-książkowych jest znany – i jest to ePub.
Zacznę jednak od tego, dlaczego nie warto z punktu widzenia wydawcy inwestować w formaty i zabezpieczenia własne. Otóż różne formaty i różne sposoby zabezpieczania plików doprowadzają do rozproszenia i tak małego przecież rynku.
Porównując sytuację do rynku książki drukowanej stosowanie własnego formatu i własnych zabezpieczeń to tak jakbyśmy zmuszali czytelników do kupowania książek w jednej, konkretnej księgarni, na rogu tej i tej ulicy – i w żadnej innej.
Pamiętajmy o tym, że rynek książki elektronicznej zmienia postrzeganie szerokości półki księgarskiej. W fizycznej księgarni mamy kilkaset, kilka tysięcy tytułów. W księgarni e-książkowej tytułów jest kilkaset tysięcy lub kilka milionów. Skalę odczuwa też użytkownik – jeśli jego czytnik może pomieścić kilka tysięcy książek, to dlaczego ma decydować się na jedną księgarnię, w której książek jest kilkaset? Ma tu również znaczenie racjonalizacja zakupu drogiego póki co urządzenia, jakim jest czytnik. Jeśli mam zapłacić kilkaset złotych, to wolę mieć dostęp do maksymalnie szerokiej oferty. »»»
“Hasło niepoprawne” – centrum pobrań
Hasło niepoprawne to zbiór opowiadań tech-absurdalnych, będący wizytówką mojej twórczości. Książkę udostępniam bezpłatnie, na licencji Creative Commons.
Zachęcam do jej pobierania i dzielenia się ze znajomymi. Zapraszam również do przeczytania angielskiego tłumaczenia. »»»
Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [3]
Sporo czasu minęło od poprzedniego artykułu. Ale też sporo wydarzyło się na rynku czytników, co doprowadziło to zasadniczej zmiany moich oczekiwań. Niektórzy wiedzą już z Twittera, na które urządzenie się zdecydowałem. Nie jest to żadne z wymienionych powyżej. Może niejeden na moim miejscu udawałby, że ciągle jest zainteresowany eClicto albo Nookiem i napisał jeszcze dwa zaplanowane artykuły w serii, żeby tylko zwiększyć liczbę odwiedzin. Ja tak nie umiem.
Zamiast udawać, wolę opisać krok po kroku, co, w jakim czasie i dlaczego wpłynęło na wybór. Na swoim przykładzie chcę pokazać, jak szybko zmienia się sytuacja na rynku e-czytników – i jaki ma wpływ na decyzje zakupowe. Tym bardziej, że starzeją się nie tylko urządzenia, ale i modele dystrybucji treści. »»»
Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [2]
Dzisiaj o formatach. Z punktu widzenia czytelnika, który najzwyczajniej w świecie chce dla siebie wybrać metodę czytania i pozyskiwania książek, to bardzo ważny temat – jeśli na serio bierze się pod uwagę stworzenie biblioteki e-książek. Wiem, że dla wielu ludzi możliwość umieszczenia w pamięci czytnika tysiąca książek jest czystą abstrakcją, ale przykład muzyki powinien pozwolić nam się szybciej oswoić z nieznośną niefizycznością e-książek i łatwiej zastąpić w naszych umysłach miejsce na półce miejscem na dysku.
Z formatami e-książek jest tak, że właśnie trwa walka między dwoma najważniejszymi z nich: ePub i mobi. Pod wieloma względami walka przypomina batalię między BlueRay i HD DVD – ścierają się interesy, sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, a konsument jest coraz bardziej zdezorientowany, więc czeka na wynik. Wynik ten, przynajmniej dla mnie, już teraz jest przesądzony. »»»
Polskie książki na Kindle

Do tej pory Kindle był najpopularniejszym nieczytnikiem książek w Polsce. Wszyscy o nim pisali, a można go było kupić jedynie na Allegro od prywagadzeciaży za ok. 1200 złotych. Mówiąc krótko: czytnik Amazona można było zamówić jedynie w Stanach. Ale to się właśnie zmienia.
Kilka dni temu z wielką pompą wprowadzona została międzynarodowa wersja Kindle 2, która zapewnia bezprzewodowy dostęp do księgarni Amazona nie za pomocą Whispernet, ale za pomocą sieci GSM współpracujących z AT&T. Czytnik ma być obsługiwany w ponad stu krajach świata, w tym również w Polsce i już teraz można go zamówić w Amazonie. Cena 279 USD + koszty przesyłki + cło. Dostawy międzynarodowe rozpoczną się 19 października. Tyle, jeśli chodzi o informacje prasowe.
Nie będę pisał o danych technicznych. Pełno będzie o tym w polskich mediach, trochę mniej będzie odpowiedzi na zasadnicze pytanie: czy są jakieś polskie książki, które będzie można czytać na Kindle? »»»
Czytajcie książki na komórkach
Artykuł opublikowany został 8 maja 2009 w serwisie JestemMobilny.pl.
![]()

Gdy chodzi o e-booki na urządzenia mobilne, to większość polskich mediów zachwyca się kolejnymi wcieleniami słynnego czytnika Amazon Kindle. Kilka dni temu została oficjalnie zaprezentowana jego nowa wersja (DX) z 9-calowym ekranem i jak można się było spodziewać, informacje pojawiły się nie tylko w serwisach specjalistycznych, ale również w mediach masowych. Jest to o tyle absurdalne, że Kindle nie jest oficjalnie dostępny w Polsce, ale nawet gdyby był, to jego cena zapewne odstraszałaby klientów – w USA Kindle 2 kosztuje około 350 dolarów.
Zanim więc ten popularny za oceanem czytnik znajdzie nabywców w Polsce, warto zacząć czytać książki… na własnym telefonie komórkowym. »»»



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

