EClicto e-book platform launched in Poland [analysis]
EClicto, a long awaited Polish e-book platform was officially launched on 10th of December. The company behind it is Kolporter Info SA, already running an online store with a large catalog of paper books.
The platform includes an e-bookstore and a dedicated e-reading device supporting ePub format. It’s a rebranded Netronix’s EB600 model (same as Cool-er or eSlick) with a Linux-based software written from scratch. Copyrighted content is DRM-ed with a proprietary ePub format.
E-reader’s launch price is 899PLN (approximately 312USD or 215EUR). It’s claimed to be the cheapest e-reading device available in Poland and it’s true. International Kindle with custom duty and shipping costs is an expenditure of at least 350USD. The e-reader starting pack includes 100 free books, including bestsellers. For those who haven’t bought the e-reader yet, there are a few free books (among them a Polish edition of my Password Incorrect) available for download to test eClicto Manager – a free PC application to manage and read books on a computer. »»»
Polskie książki na Kindle

Do tej pory Kindle był najpopularniejszym nieczytnikiem książek w Polsce. Wszyscy o nim pisali, a można go było kupić jedynie na Allegro od prywagadzeciaży za ok. 1200 złotych. Mówiąc krótko: czytnik Amazona można było zamówić jedynie w Stanach. Ale to się właśnie zmienia.
Kilka dni temu z wielką pompą wprowadzona została międzynarodowa wersja Kindle 2, która zapewnia bezprzewodowy dostęp do księgarni Amazona nie za pomocą Whispernet, ale za pomocą sieci GSM współpracujących z AT&T. Czytnik ma być obsługiwany w ponad stu krajach świata, w tym również w Polsce i już teraz można go zamówić w Amazonie. Cena 279 USD + koszty przesyłki + cło. Dostawy międzynarodowe rozpoczną się 19 października. Tyle, jeśli chodzi o informacje prasowe.
Nie będę pisał o danych technicznych. Pełno będzie o tym w polskich mediach, trochę mniej będzie odpowiedzi na zasadnicze pytanie: czy są jakieś polskie książki, które będzie można czytać na Kindle? »»»
“Zany collection of tech-absurd short stories”
Please find below a full text of Court Merrigan’s review of my book Password Incorrect. I’m really proud of is as this is a first, and I hope not last, international assessment of the book, which I’m trying to promote to English-speaking readers without any publisher’s help.
![]()
Court Merrigan
Originally from Nebraska, Court Merrigan has lived in various places East and West and is currently back in the US with his family. His short stories have appeared in Blackbird, Weber Review, Porcupine, Evergreen Review, The Summerset Review, Dublin Quarterly, The Kyoto Journal, Pindeldyboz, Identity Theory, and Angle, among others. He is currently working on a novel. He blogs at Endless Emendation
![]()
Password Incorrect is a truly zany collection of “tech-absurd” short stories by Nick Name, pen name for Polish author Piotr Kowalczyk, which only a networked world could have unleashed. It’s available for free from Feedbooks. »»»
CellStories – codziennie nowe opowiadanie na twoją komórkę
O CellStories przeczytałem wczoraj na JestemMobilny i najzwyczajniej w świecie – zachwyciłem się. Jest to serwis, który udostępnia codziennie jedno nowe opowiadanie – z przeznaczeniem do czytania na telefonie komórkowym.
Na pierwszy rzut oka: nic interesującego. Serwisów i blogów promujących krótką formę literacką jest dużo i można w nich przebierać, niczym we wtyczkach do WordPressa. Ale z punktu widzenia pisarza mobilnego, czyli tego, który nie ma marzenia znaleźć się na półce najbliższej księgarni, ale na monitorze najbliższej komórki lub czytnika, serwis jest prawdziwym odkryciem.
CellStories zachwyca swoją prostotą. Nie jest potrzebna żadna aplikacja, nie trzeba się nigdzie rejestrować. Wystarczy wejść z przeglądarki w swojej komórce na stronę http://www.cellstories.net, a wyświetli się opowiadania dnia. I już. Co ciekawe, nie ma wersji serwisu na duży Internet. Po prostu nie jest potrzebna.
Przeczytanie każdego z opowiadań zajmuje do piętnastu minut. I tu dochodzę do drugiego powodu mojego zachwytu: CellStories będzie miał swój udział w przeobrażeniu zwyczaju czytania. »»»
Milion książek w formacie ePub od Google Books. I co? I nic
Dzisiaj na oficjalnym blogu Google Books ukazała się fantastyczna informacja – ponad milion książek z domeny publicznej udostępnionych już jest w formacie ePub. Wiadomość fantastyczna, bo ePub to format stworzony na urządzenia mobilne, a przecież na nich już za parę lat będziemy głównie czytać książki.
Ze dzikim spojrzeniem woodstokowicza rzuciłem się na iPhone’a sprawdzić, jak czują się ePuby w mobilnej wersji Google Books. Chciałem sprawdzić, czy książki można ściągać z mobilnej przeglądarki i otwierać w Stanzie. Miałem również nadzieję dotrzeć do polskich książek w ePubie. I już teraz mogę bez żenady napisać: wiadomość jest fantastyczna, ale tylko teoretycznie. Szczerze mówiąc, jestem dramatycznie zawiedzony. Powody:
Nie ma opcji ściągania książek w wersji mobilnej :. Dalej jest tak, jak było wtedy, gdy pisałem ten artykuł – w wersji mobilnej serwisu, dostępnej pod adresem http://books.google.com/m można jedynie czytać książki on-line, nie można ich ściągnąć nie tylko w ePub, ale w żadnym innym formacie. Fakt, że milion książek dostępnych jest w formacie na urządzenia mobilne nie oznacza więc kompletnie nic. »»»
“Taki Tkaczuk od e-booków”
Niedawno spotkałem znajomego, którego nie widziałem i z dwadzieścia aktualizacji Visty. Opowiedziałem mu o wolontariacie, w który brnę od co najmniej roku na zasadzie przedskoczka.
– Taki Tkaczuk od e-booków czyli – podsumował znajomy dosyć obojętnie, bo temat go mało interesował, w każdym razie dużo mniej niż to, ile można stracić na kredycie konsolidacyjnym.
Kto to jest Tkaczuk to pewnie wiadomo, ale na wszelki wypadek odsyłam do Wikipedii. Najbardziej znanym tkaczutekstem jest “Tu byłem. Tkaczuk.” I to mnie olśniło. Gdzie mi tam do Wielkiego Woźnego, ale w tym jednym muszę się z diagnozą stanu chorobowego zgodzić – jeżeli chodzi o e-booki, to jestem tu za wcześnie, czyli przed innymi. To co robię, łatwo może pójść w zapomnienie. Ale na szczęście to co łatwo umyka z pamięci, gorzej umyka z serwerów Google. Pomyślałem sobie, że już teraz wszystko spiszę w jednym miejscu, a jest tego dużo, czy precyzyjniej – za dużo. »»»
Mobile e-books deserve to have their own name
Everybody involved in a wonderful world of digital books is witnessing currently a huge trend: e-books become mobile. And it’s not just another form of an electronic book. It’s the new generation, which doesn’t have most of disadvantages of a first gen e-book. This is leading to one thought:
Mobile e-books deserve to have their own name. I call them “mo-books”.
There are a couple of reasons for that:
E-book is a bad thing :. For many people, especially book lovers, computer e-book is a surrogate, side effect or a bastard baby of a paper book. They associate electronic books with inconvenient text documents, being read on a 800 x 600 screen – in most cases at work. The stereotypical meaning of an e-book is: a document you read at work for professional purposes, which is as boring as any other computer document, well, apart from the fact that somebody, some day called it “a book”. »»»
eClicto – first Polish e-reader will be launched this autumn

Three weeks ago I attended a Warsaw Bookcamp, where all the participants were particularly interested in a presentation of eClicto, a Polish e-publishing platform, which is about to be launched in autumn. The business model includes an e-reading device, e-bookstore, news portal and a support centre. Comparison to Kindle is inevitable and obviously everybody gets excited with a device itself. It has 6-inch E Ink Vizplex screen with 4 grey levels, 600×800 px, 166 dpi. Internal 512MB memory can be extended with an SD card by up to 4GB. It will support epub, ecl, pdf and txt files.
One can say, it’s nothing new. Just recently Cool-er and Elonex were introduced to support similar sales models. But for me eClicto is one of first examples of bringing e-publishing from international (English) to national (non-English) level. And it’s not about the equipment this time, its about the content. »»»
eClicto – nowa kultura czytania… i wydawania książek
Na Międzynarodowych Targach Książki swoją oficjalną premierę miał eClicto, nowatorski projekt wydawniczy, za którym stoi Kolporter Info. Przez większość osób, które o nim słyszało, kojarzony jest z pierwszym polskim czytnikiem książek elektronicznych. To prawda, ale tylko w jednej trzeciej. Oprócz samego urządzenia, na przedsięwzięcie składają się również e-księgarnia i portal informacyjny. Te dwa mniej widowiskowe elementy mają bardzo duże znaczenie. Portal informacyjny – wiadomo – ma służyć nagłaśnianiu samego projektu, ale powinien również promować ideę czytelnictwa książek elektronicznych (które swoją drogą na Zachodzie przestają mieć status ubogiego substytutu książki papierowej). Najważniejszym elementem jest jednak według mnie sklep internetowy.
Tak jak czytnik jest przynętą, portal strzałką, tak sklep jest posiłkiem. A z posiłkiem do tej pory było krucho. Polskojęzycznych książek w nowoczesnych formatach – takich, jakie planuje sprzedawać Kolporter (czyli m.in. ePub) – jest jak na lekarstwo. »»»
Which device do you use to read e-books? [quick poll]
I would be grateful, if you leave your quick vote. You can check one answer, so please choose your major e-reading device.
Computer desktop, laptop, netbook, tablet, etc.
E-reader a device specifically designed to be used for reading e-books, f.e. Kindle, Cool-er
Phone any cell phone
Others other devices with e-reading capability, f.e. gaming consoles (iPod Touch comes here)
This would be great, if you also write down a quick comment with a name of your device.
![]()
![]()

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

