.: This blog is optimized for mobile viewing. Just type passwordincorrect.com in your cellphone's browser. For more options click here :.

Pierwsze grupy collaborative fiction w Google Wave!

Google WaveJuż w czasie pierwszych zapowiedzi wiadome było, że nowe narzędzie od Google ma wielkie szanse zrewolucjonizować sposób komunikowania się między ludźmi. Na podstawie filmów demonstracyjnych można  było również wyciągnąć wniosek, że Wave może być świetnym sposobem na uprawianie collaborative fiction.

Tak więc, gdy dostałem zaproszenie od ludzi z TED (i przełamałem niechęć do siedemnastej nowości technologicznej tego dnia), próbowałem odnaleźć się w nowej zabawce Google… i odłożyłem przyjemność na później.

Wave nie robi wrażenia, gdy próbujemy go wykorzystać do tego samego, co wszystkie istniejące już programy mailowe, komunikatory i mikroblogi – do nadawania komunikatów. Prawdziwy przełom kryje się w możliwościach, jakie daje podgląd na żywo tego, co piszą inni. Po paru takich sesjach na żywo, muszę przełamać swój introwertyzm i dokończyć to zdanie wielowykrzyknikiem – przeżycie jest niesamowite!!!! »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Litexperimental, Polish

Dobre opowiadania na piątek, czyli #fridayflash

Co to jest #fridayflash? To tag służący do oznaczania na Twitterze wpisów z odnośnikami do nowo publikowanych opowiadań w światowej blogosferze. “Friday” dlatego, że wpisy pojawiają się co piątek, “flash” – bo dotyczą bardzo krótkich opowiadań, do 1000 słów, czyli flash fiction.

Jest to jedno z nowszych zjawisk literackich na Twitterze, ale bardzo szybko się przyjęło i zdążyło okrzepnąć. Nie ma co się dziwić – to bardzo skuteczna forma zbiorowej promocji autorów. W przeciwieństwie do innych trendów literackich (również tych, które opisywałem tutaj) #fridayflash ma już, według mnie, charakter nieprzemijający, a to jest z kolei zachętą, by z piątkowej wycieczki po opowiadaniach stworzyć miły zwyczaj. »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 votes, average: 5.00 out of 5)
Loading ... Loading ...
Book forward, Polish

Literatura na Twitterze

twitteratura

Ten wpis poświęcony jest literaturze tworzonej i publikowanej na Twitterze. Jak mam o tym nie napisać, jak wierzę w krótką formę, to raz. Uważam, że każde ograniczenie wyzwala ludzką kreatywność, to dwa. A Twitter ze swoim limitem 140 znaków przyspieszył rozwój twórczości literackiej nowego rodzaju: mikrofikcji, czy już raczej nanofikcji.

Chodzi mi o autentyczne literackie dokonania, których podstawową cechą jest to, że ponieważ mieszczą się w 140 znakach mogą być opublikowane na Twitterze. Pod opisem każdego z działań pojawiają się ostatnie wpisy. Czytajcie co się da już teraz. Wszystko zmienia w dużym tempie. Niektóre projekty prowadzone są przez kilka, kilkanaście dni (jak Poskromienie Złośnicy),  a niektórzy twórcy po prostu przestają pisać (jak @twirledview, który tworzył miniopowiadania składające się równo ze 140 znaków).

Będę nie tylko dodawał użytkowników (@), ale również hashtagi (#). Te ostatnie pozwalają szybko wyłowić wpis zawierający odpowiednią treść (w tym przypadku utwór literacki, niejednokrotnie znakomity), a pochodzące od każdego, kto chce dołączyć ze swoimi dokonaniami do tej a nie innej grupy.

Twitteratura w najczystszej postaci do przeczytania poniżej. Zapraszam: »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 votes, average: 5.00 out of 5)
Loading ... Loading ...
Book forward, To read

Złote Niepomyśli

Jeżeli chodzi o promowanie kultury e-booków, to mam wszelkie cechy przedskoczka – nie będę się liczył w ogólnej klasyfikacji, a ludzie zapamiętają mnie jedynie wtedy, gdy się przewrócę. Nie wiem, czy ta niepomyśl wywróci mną w powietrzu, ale powinna trochę dmuchnąć w twarz twardogłowym obrońcom papieru offsetowego.

Literatura nie może wycofać się do papierowej twierdzy.

[giermek e-booczy]

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Złote Niepomyśli

Złote Niepomyśli

W odruchu obronnym na artykuł w Rzeczpospolitej Czy Google rządzi literaturą wymyśliłem dwie niepomyśli. Pierwsza odnosi się do lamentu nad przejęciem kontroli nad literaturą i potencjalnymi zyskami – w kontekście tego, co robię, czy raczej “wyprawiam”:

Dwa są typy pisarzy: pierwszy pisze, a potem zastanawia się jak zarobić; drugi zarabia, a potem zastanawia się co napisać.

[krzyżówka z przewagą pierwszego]

Druga niepomyśl to już prawie automatyczna reakcja na wypowiedzi sortu “lubię wąchać książkę”. »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 votes, average: 5.00 out of 5)
Loading ... Loading ...
Złote Niepomyśli

Mo-booki mogą uratować literaturę piękną

picture-15

Kilka dni temu pojawiła się w mediach informacja o tym, że Polacy czytają coraz mniej książek. Jednym z wniosków z badań było stwierdzenie, że Internet nie ratuje czytelnictwa, choć odbiera czytelników. Cytuję:

Spadek zainteresowania książką tradycyjną, drukowaną na papierze, odnotowuje się na całym świecie i częściowo jest on związany z rozszerzającym się dostępem do internetu i pojawieniem się nowych, elektronicznych nośników dla książek. Niestety, nie można powiedzieć, że wzrost czytelnictwa w mediach elektronicznych rekompensuje jego spadek w przypadku tradycyjnej książki. Media elektroniczne dają raczej namiastkę tradycyjnego czytelnictwa, np. w przypadku streszczeń lektur, niż tworzą nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego.

Jak mają nie być namiastką, jak nikt poważny nie traktuje poważnie Internetu. Nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego powinni tworzyć ci sami ludzie, którzy teraz narzekają na to, że Polacy czytają mniej książek. Dla mnie Internet jest szansą dla literatury, a Internet mobilny – szansą dla literatury pięknej. Wystarczy przyjrzeć się zaletom książek przeznaczonych do czytania na urządzeniach mobilnych, które nazwałem mo-bookami. »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Absurdly various, Book forward

Złote Niepomyśli

Moje opowiadania uważane są za zbyt lekkostrawne, by uznać je za literaturę wysokich lotów. I w dodatku można je poczytać za darmo. I na dokładkę w tak niepoważnej formie, jak e-book. Jak to się ma do pisarzy, o których wybitni krajowi erudyci mówią “wybitni”? Od razu mam ochotę skołować jakąś niepomyśl na ten temat, więc i jest:

Nie ma żadnej różnicy między niepoważnym pisarzem, którego książki się nie sprzedają, a poważnym pisarzem, którego książki też się nie sprzedają.

[ten z lewej]

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Złote Niepomyśli

Złote Niepomyśli

Tak już mi się utarło na przetoce, że złotą niepomyślność rezerwują dla autorskich przemyśleń o twórczości. Poniżej kolejna niepopularna, ryzykowna i prądowi przeciwstawna myśl o literaturze, będące efektem dosyć oczywistego spostrzeżenia, że w Internecie są słowa ważne i ważniejsze, te ważniejsze nazywają się tagami i to dzięki nim można odnaleźć odbiorcę, a w przypadku pisarza – czytelnika. »»»

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Złote Niepomyśli

Graham pisze o polskim absurdzie literackim

Adrian Graham, angielski pisarz, bloger i miłośnik krótkiej formy  przeprowadził na swoim blogu wywiad z polskim pisarzem, blogerem i miłośnikiem krótkiej formy, czyli ze mną (we wcieleniu anglojęzycznym o pseudonimie Nick Name).

Przeglądając nowości na Feedbooks.com Graham zainteresował się moją książką Hasło niepoprawne, oczywiście w wersji angielskiej – Password Incorrect. Co ciekawe, w przeciwieństwie do Polski, gdzie wydawnictwo rozsyłało informacje do mediów o pierwszej polskiej książce na iPhone’a, angielska wersja najzwyczajniej w świecie pojawiła się jako jedna z wielu nowych, codziennie wprowadzanych do katalogu Feedbooks pozycji.

Mały przycinek: angielskie tłumaczenie bez wspomagania radzi sobie równie dobrze, jak polska wersja ze wspomaganiem. Za granicą zauważają, w Polsce jeszcze nie.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
Absurdly various, Dola pisarza