4 ways to turn your mobile phone into an e-reader

According to The Economist there are about 5m e-readers in circulation worldwide and double that amount will be sold in 2010. Let’s compare it to touchscreen phones: 184m sold last year, 97% growth is predicted for 2010 (Gartner).
Mobile phone is a music and video player, gaming console or a mobile office, so why not an e-book reader? I’m not talking about one-time chase for a lost symbol. I’m talking about 15-minute read in a found time.
If just a tiny 1% of all new touchscreen users will think of reading a book, it’s 1,84m people who might need some hints. And it’s not only touchscreens which can be used as e-readers.
For all of you interested – check the possibilities, choose your favourite way and enjoy a true mobile reading! »»»
4 sposoby, jak zamienić telefon w czytnik książek

W ciągu ostatnich 3 lat sprzedano w Polsce ponad 3 miliony smartfonów. Poniższy artykuł napisałem z myślą o ich właścicielach, którzy być może zastanawiają się, co można zrobić, żeby na swoim urządzeniu dało się czytać książki.
Zakładam, że skoro telefon wykorzystywany jest jako odtwarzacz muzyki i wideo, konsola do gier lub mobilne biuro, to dodanie kolejnej funkcjonalności, jaką jest czytanie książek, nie powinno stanowić problemu.
Oto kilka sposobów, jak można to zrobić. Zestawienie dotyczy telefonów z systemem operacyjnym i przeglądarką. »»»
Scribd: wyślij książkę na komórkę lub czytnik!
Scribd, największy na świecie serwis wymiany plików tekstowych (ponad 10 mln książek, prezentacji, dokumentów, broszur, itd.) wprowadził nową, według mnie fantastyczną funkcjonalność – pozwalającą na czytanie plików na komórce lub czytniku.
Jeśli wejdziesz na komputerze na stronę książki w Scribd, nad oknem z publikacją w pasku narzędziowym pojawił się nowy przycisk: Mobile.

Po kliknięciu otwiera się okno w którym można wybrać urządzenie, na które chcemy wysłać… właśnie – nie książkę, ale odnośnik do jej mobilnej wersji. »»»
Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [3]
Sporo czasu minęło od poprzedniego artykułu. Ale też sporo wydarzyło się na rynku czytników, co doprowadziło to zasadniczej zmiany moich oczekiwań. Niektórzy wiedzą już z Twittera, na które urządzenie się zdecydowałem. Nie jest to żadne z wymienionych powyżej. Może niejeden na moim miejscu udawałby, że ciągle jest zainteresowany eClicto albo Nookiem i napisał jeszcze dwa zaplanowane artykuły w serii, żeby tylko zwiększyć liczbę odwiedzin. Ja tak nie umiem.
Zamiast udawać, wolę opisać krok po kroku, co, w jakim czasie i dlaczego wpłynęło na wybór. Na swoim przykładzie chcę pokazać, jak szybko zmienia się sytuacja na rynku e-czytników – i jaki ma wpływ na decyzje zakupowe. Tym bardziej, że starzeją się nie tylko urządzenia, ale i modele dystrybucji treści. »»»
6 months old iPad’s commercial [video]
College Humor guys made iPad’s commercial last summer. They just mistakenly called it Kindle 3.
iPad – jeszcze się nie urodził, a już wojnę wywołał
Minęło parę dni od incredible-amazing-wonderful-awesome-ego wystąpienia Steve Jobsa, oficjalnie wprowadzającego iPada do świadomości połowy świata. Emocje minęły, w Internecie hasają już teraz przeważnie żarty o tym czym iPad jest (przerośnięty iPod) i czym nie jest (gliniana tabliczka). W powodzi zabawowego odreagowania iNowości można było przeoczyć jedną bardzo ciekawą informację.
Tak się składa, że iPad zdążył już wywołać wojnę na szczycie. I to tę najmniej spodziewaną, bo dotyczącą tematu, który Steve Jobs omijał z daleka od czasu, gdy wypowiedział legendarne “ludzie przestają czytać”.
Macmillan, wielkie amerykańskie wydawnictwo, jedno z “listy 5″ (czyli tych, które nawiązały współpracę z Apple), w dzień po prezentacji Jobsa, zażądało od Amazona zmiany warunków umowy – na te podobne do oferowanych przez Apple. W odpowiedzi amerykański gigant w jednej chwili wycofał książki wydawnictwa z oferty. »»»
Compare iPad introductions: Apple vs CollegeHumor [video]
Official Apple’s iPad introduction. Everybody knows it.
And this CollegeHumor joke is sooo funny, hahahaha haaaaa. Never mind, I’m #ipadready.
Stanza 2.0 – nowa wersja czytnika książek na iPhone’a
Pod koniec grudnia ukazała się w AppStore wersja 2.0 najlepszej aplikacji do czytania książek na iPhonie i iPodzie Touch – Stanza.
Obecnie w Polsce zrobiło się gorąco wokół urządzeń dedykowanych czytaniu książek (sam mocno zaangażowałem się w poszukiwanie optymalnego dla mnie urządzenia). Głównie jest to zasługa duetu eClicto/Kindle. Pojawił się również Onyx Boox 60, na świecie cięgi zbiera Nook. Każde z tych urządzeń to poważny wydatek.
Dlatego może warto, aby użytkownicy iPhone’a zanim zdecydują się na kupienie urządzenia dedykowanego czytaniu, pomyśleli o tym, że w tę samą funkcję mogą wyposażyć swoje ukochane urządzenie – i to za pomocą jednego darmowego pobrania z AppStore. Z argumentem, że na tak małym ekranie nie da się nic przeczytać oczywiście się nie zgadzam. Jak można używać sobie w symulatorach lotu, przeglądać Internet, filmy oglądać, a nawet muzę robić (jak w moim przypadku) – to i czytać można, zwłaszcza, że wszystkie służące do tego aplikacje dają możliwość powiększania czcionki do wielkości nagłówkowej. »»»
Książka kontra Kindle – cz. 10 [video]
Przestroga dla autorów. Kompletnie mnie nie rusza. Koniec serii. jestem pewien, że następna, jaka powstanie, będzie bardziej obiektywna, choć pewnie mniej zabawna.
Książka kontra Kindle – cz. 9 [video]
Test na wytrzymałość. Moja wytrzymałość też się już kończy. Dobrze, że został tylko jeden odcinek.




Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


