Jak kupić książki drukowane? Pomogą Motyle

Człowiek zwany BiurkiemMałe bure skakadłoPijany zagajnikRosół a priori

Od jakiegoś czasu dochodzą do mnie sygnały, że cztery tomy opowiadań, które opublikowałem drukiem, a które znajdują się w ofercie księgarń internetowych, wcale nie są w nich dostępne. Oznacza to, że jeśli ktoś zamówi książkę, otrzyma po jakimś czasie informację, że “są trudności w realizacji zamówienia”. Będąc na miejscu Merlina lub Empiku książki wycofałbym po prostu z oferty, co prawdopodobnie sprowadza się do pojedynczego kliknięcia w pole “pozycja niedostępna”. Ale widocznie komuś nie chciało się przejmować nierealizowalną drobnicą zamówieniową, bo przecież Stasiuk w promocji jest.

To, że są problemy z dystrybucją, jest wiadome od dawna. Na początku roku, z woli własnej i niewłasnej zredukowałem liczbę hurtowni, z którymi współpracuję do jednej. Jest nią (i będzie w przyszłości) niewielka i po ludzku prowadzona rodzinna hurtownia Motyle Książkowe. Motyle ułatwiają życie małym wydawcom, a nie utrudniają – i jestem im za to bardzo wdzięczny.

Z panią Beatą ustaliłem, że moje książki można kupić w detalu i z rabatem 20%. »»»

Dola pisarza, Polish

Swoje książki musiałbym sprzedawać do 2054 roku

Wczoraj do mojego jedynego wydawnictwa przyszło z jednej z hurtowni zestawienie sprzedaży za poprzedni rok. Wśród książek były i cztery moje. Gdy zobaczyłem numerki, trzustka ogłosiła strajk okupacyjny, głupia, nawet nie umie wyjść na ulicę z transparentem “mam doła”. Zaraz potem przyszedł na ratunek Excel, którego staję się powoli wielkim ambiwielbicielem. Postanowiłem policzyć, do kiedy musiałbym sprzedawać swoje książki, gdyby sprzedaż roczna była stała i na poziomie z wczorajszego zestawienia. Oto wyniki, a ja idę na spacer do szafy: »»»

Absurdly various, Dola pisarza