Doroślak [opowiadanie]
Dwa lub trzy lata temu wszedłem wiekowo w fazę dojrzewania lub też kryzysu wieku średniego lub też załamania emerytalnego i powstało z tego opowiadanie Doroślak, z którego do dziś jestem dumny, mimo, że dumę przesłania wielki plakat filmu Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Przesłania dlatego, że pomysł na opowiadanie jest dokładnie taki sam – człowiek zaczyna rozwijać się w przeciwnym kierunku.
No cóż, tak to już w Polsce jest, że prozę Francisa Scotta Fitzgeralda poznajemy z filmów. Najpierw był Wielki Gatsby, a teraz jest Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. “Gdybym wiedział wcześniej, to bym nie pisał”, można by rzec. Nie pozostaje nic innego, tylko już teraz przyjmować przyszłe kąśliwe uwagi zawierające słowo “plagiat”, bo przecież człowiekowi aspirującemu do roli pisarza nie wolno nie znać dzieł jednego z najwybitniejszych pisarzy amerykańskich.
Doroślak
Benedykt Ossolinsky, lat 39, zaczął dziecinnieć.
W pierwszym dniu kryzysu wieku średniego, oglądając swoją przerzedzającą się czuprynę i zmarszczki na twarzy, Benedykt odnalazł w lustrzanym odbiciu swoje obłąkane spojrzenie sprzed trzydziestu lat, ze zdjęcia z zawodów modeli latających na uwięzi. »»»

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

