Syndrom Justina T.
Wyszukując na YouTubie reklamy czytników, natrafiłem na prawdziwy rarytas. W powodzi czytnikowej reklamowej nudy, ubieranej w grubą kufajkę ze specyfikacji technicznej, filmik promujący nową serię e-czytników Sony wyróżnia się, i to zdecydowanie na korzyść.
Dosyć wolno formułuję wnioski (katastrofa 2.0), dlatego zamiast jednego krótkiego komentarza na YT, piszę to dopiero po paru dniach na blogu. Otóż doszedłem do wniosku, że wielu ludzi ta reklama śmieszy – z tym, że z dwóch różnych powodów. »»»
Konferencja prasowa eClicto – relacja z Twittera

Dzisiaj o 11.00 w Centrum Konferencyjnym PAP odbyła się konferencja prasowa na temat eClicto. Relacjonowałem ją na Twitterze. Poniżej jej zapis – w kolejności chronologicznej od góry do dołu. Uwaga: Wpisy są w oryginalnej formie, nie wprowadzałem żadnych poprawek.
Na marginesie: przymierzam się do wpisu o eClicto, ale nie będzie to opis projektu (specjalnie nic nowego się nie da napisać), ale porównanie do podobnych systemów za granicą. Za parę dni przedstawię również aktualizację listy bestsellerów, tym razem już z eClicto. O idei listy tutaj. »»»
Nook vs Kindle – porównanie cech
Szukając w necie recenzji Nooka (nic jeszcze nie ma) wynalazłem porównanie danych technicznych z Kindle. Może się przydać tym, którzy podobnie jak ja, wciąż zastanawiają się nad wyborem.
![]()

![]()
How fast will prices of e-readers go down?
For updated pricing please look at the end of a post.
This is obvious that prices of e-readers will constantly go down. Just recently two new devices were launched: Cool-er from Interead and Elonex (in association with Borders UK). They are both competitively priced, $249 and $311 respectively. Although they are designed to be access points to their own e-bookstores, it’s no coincidence that Amazon has reduced overnight the price of the ugliest-ereader-ever – Kindle 1 – from $295 to $240. That was fast.
And this is the most exciting question: how much will prices of e-readers go down by the end of 2009? To make guessing simpler, I’ve collected in a beautiful widget a basket of 12 most popular e-readers available at Amazon. The total cost is not beautiful at all – on 30th of June it was $5205,71, what makes an average of $433,80.
![]()
The purpose of this post is not to give you a professional speech on the future of e-readers, but to make you excited about them (at least as much as I am). So no talking, just have fun and guess. Having a basket as a reference, please mark your vote. »»»
Kindle vs iPhone: a smart comparison
A Farhad Manjoo, a tech columnist from SlateV brightly reviews ereading potential of the two devices. Watch and see what you can do with your iPhone, if Kindle is not within your reach.
David Pogue o czytniku książek Cool-er
Poniżej film, w którym David Pogue, technologiczny guru z The New York Times ocenia nowy czytnik książek -- Cool-er. Właściwie powinienem pozostawić tę recenzję bez komentarza. On się na tym zna, ja nie, chociaż próbuję. Problem w tym, że w recenzji jest więcej o panu Pogue niż o Cool-erze. Problem też w tym, że w poszukiwaniu błyskotliwej pointy ten znany i wpływowy dziennikarz sprowadził do parteru urządzenie, które według mnie ma wielką szansę przekonać ludzi, by (znowu) pokochali czytanie.
Cool-er ma być iPodem wśród czytników. Ma być też urządzeniem, które spowoduje, że czytanie książek elektronicznych będzie dużo bardziej przystępne niż dotychczas. Cena urządzenia to jedynie 250 dolarów. Odbija się to zapewne na jakości, ale jak Pogue w podsumowaniu mówi o urządzeniu clums-ier, to nie sposób nie zareagować. To nie Cool-er jest clums-ier, proszę pana, to Kindle.
eClicto to model czytnika firmy Netronix [zdjęcia]
[Aktualizacja z 30.09.09]
Koryguję informacje, które są w poniższym wpisie z 14 czerwca. Wszystko wskazuje na to, że STAReBOOK to markowany model czytnika EB-100 firmy Netronix, będącego poprzednikiem modelu EB-600 i to właśnie ten ostatni jest hardwarem eClicto. Nie mam stuprocentowej pewności, bo w udostępnionej specyfikacji polskiego czytnika nie ma podanej szybkości procesora, a to wiele by wyjaśniało.
Jeśli eClicto jest z rodziny EB-600, to są w niej również: Cool-er, PocketBook+, Elonex eBook, eSlick, i Cybook Gen3.
Już we wrześniu Grupa Kolporter wprowadzi na rynek czytnik książek elektronicznych eClicto. Będzie to duże wydarzenie i mam nadzieję przełom w podejściu Polaków do czytania książek. Czytnik został zaprezentowany po raz pierwszy w maju na Międzynarodowych Targach Książki i wywołał duże zainteresowanie. Nie dziwię się. Polacy zamiast jedynie czytać w mediach o legendarnym* Amazon Kindle, powinni mieć szansę czytać książki na dostępnym w Polsce (i dostępnym cenowo) czytniku.
Do premiery zostało jeszcze trochę czasu, ale postanowiłem już teraz sprawdzić, na jakim urządzeniu bazuje eClicto. Wpisałem w wyszukiwarce zdjęć Google “eReader 118 x 188 x 8,5 mm” (wymiary eClicto) i już na drugiej stronie pojawiło się urządzenie łudząco podobne. To STAReBOOK STK-101. »»»
Aldiko – nowy czytnik książek na Androida
Kilka dni temu swoją premierę miał Aldiko, program do czytania książek na Androida. Dla wielu jest po pierwszy dobry czytnik książek na telefony z tym systemem. »»»
Kindle – najpopularniejszy nieczytnik książek w Polsce
Kindle to amerykański czytnik książek. Słowa “amerykański” użyłem celowo. Amazon interesuje się jedynie podtrzymywaniem miłości do książek wśród obywateli swojego ukochanego kraju, a reszta świata go nie interesuje. Zadziwia mnie więc popularność, jaką cieszy się to urządzenie w polskich, tzw. dużych mediach.
Każda nowa wersja jest szeroko omawiana i nie mniej szeroko komentowana. A ostatnio pojawił się Kindle drugiej generacji, oraz kilkanaście dni temu – jego odmiana z ekranem o większej przekątnej.
Zachowanie polskich mediów jestem zmuszony nazwać swoim ulubionym słowem: absurd. Zamiast zainteresować się jedynymi faktycznie funkcjonującymi i powszechnie dostępnymi czytnikami książek, czyli smartfonami (z odpowiednią darmową aplikacją i dostępem do dziesiątek tysięcy darmowych książek), piszą o urządzeniu, które w Polsce nie istnieje: »»»
Stanza 1.8 – przegląd nowych funkcji
Stanza to najbardziej popularna aplikacja do czytania książek na iPhonie i iPodzie. Ściągnięto ją już ponad milion razy z AppStore. Od samego początku jestem jej gorącym entuzjastą. Co tu dużo mówić – spowodowała, że zacząłem znowu czytać mnóstwo książek. Dzięki jej wielu zaletom uwierzyłem, że można się przenieść ze świata książki papierowej do świata książki elektronicznej, omijając ekran komputera stacjonarnego.
Między innymi za jej sprawą zacząłem myśleć o publikowaniu książek w innowacyjny sposób, z przeznaczeniem na urządzenia mobilne – czytniki i telefony komórkowe z dużymi wyświetlaczami. Tak powstała pierwsza polskojęzyczna książka na iPhone’a i tak zacząłem stawać się niepostrzeżenie orędownikiem self-publishingu.
Ostatnio pojawiła się nowa, “duża” aktualizacja Stanzy, wersja 1.8, a zaraz potem 1.8.1, głównie po to, żeby po cichu usunąć błędy swojej poprzedniczki. Odnoszę wrażenie, że wersja została przygotowana w pośpiechu i nie przeszła wystarczająco solidnych testów. Bo w 1.8 upakowane zostało mnóstwo funkcji, czasem zupełnie niepotrzebnych. Ale do rzeczy. »»»



(7 votes, average: 4.43 out of 5)
Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


