Pirates have copyright notices, too [screenshots]
A couple of months ago I discovered some guys illegally published their edition of my book at Amazon. They took a content of a free book shared with a CC licence probably at Wattpad or Smashwords and are selling it for $11. Hell with them,… no, wait, they made it to #38 in Humor / Jokes Riddles.
I took screenshots of their copyright and legal notices. And, yeah, IT IS A JOKE. They claim they own all rights. What’s more:
You should assume that the author and the publisher have an affiliate relationship and /or another material connection [...].
The original Amazon Password Incorrect is here ($0.99), the second part of the series, Failure Confirmed – here. Please visit book sites, leave a review, download free samples or even buy the books. I’d love to be as good as the guys who have fun while robbing me.
And if you want a free download of what they sell for $11 – go and take it from Feedbooks. »»»
Scribd: wyślij książkę na komórkę lub czytnik!
Scribd, największy na świecie serwis wymiany plików tekstowych (ponad 10 mln książek, prezentacji, dokumentów, broszur, itd.) wprowadził nową, według mnie fantastyczną funkcjonalność – pozwalającą na czytanie plików na komórce lub czytniku.
Jeśli wejdziesz na komputerze na stronę książki w Scribd, nad oknem z publikacją w pasku narzędziowym pojawił się nowy przycisk: Mobile.

Po kliknięciu otwiera się okno w którym można wybrać urządzenie, na które chcemy wysłać… właśnie – nie książkę, ale odnośnik do jej mobilnej wersji. »»»
Co to jest Creative Commons? [video]
Wreszcie pojawił się ciekawy materiał w przystępny sposób tłumaczący, na czym polega licencja Creative Commons. W przeciwieństwie do © nie ogranicza, ale wyzwala kreatywność. Naturę CC najlepiej oddają trzy słowa z filmu: SHARE REUSE REMIX
I killed myself in 1969 and it works
This sounds absurd, but it’s perfectly true. I killed myself in 1969, the year I was born, in order to join my favourite writers: Franz Kafka, Jerome K. Jerome and Lewis Carroll. Here is how I did it. »»»
Mo-booki mogą uratować literaturę piękną

Kilka dni temu pojawiła się w mediach informacja o tym, że Polacy czytają coraz mniej książek. Jednym z wniosków z badań było stwierdzenie, że Internet nie ratuje czytelnictwa, choć odbiera czytelników. Cytuję:
Spadek zainteresowania książką tradycyjną, drukowaną na papierze, odnotowuje się na całym świecie i częściowo jest on związany z rozszerzającym się dostępem do internetu i pojawieniem się nowych, elektronicznych nośników dla książek. Niestety, nie można powiedzieć, że wzrost czytelnictwa w mediach elektronicznych rekompensuje jego spadek w przypadku tradycyjnej książki. Media elektroniczne dają raczej namiastkę tradycyjnego czytelnictwa, np. w przypadku streszczeń lektur, niż tworzą nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego.
Jak mają nie być namiastką, jak nikt poważny nie traktuje poważnie Internetu. Nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego powinni tworzyć ci sami ludzie, którzy teraz narzekają na to, że Polacy czytają mniej książek. Dla mnie Internet jest szansą dla literatury, a Internet mobilny – szansą dla literatury pięknej. Wystarczy przyjrzeć się zaletom książek przeznaczonych do czytania na urządzeniach mobilnych, które nazwałem mo-bookami. »»»
Pisarz 2.0, czyli co ma Doctorow, czego nie ma Dukaj

Cory Doctorow | zdj. Joi Ito
Przeczytałem ostatnio na stronach serwisu książkowego Wirtualnej Polski felieton Jacka Dukaja “Copyrightowa wojna światowa”. Pretekstem do jego napisania była książka Eastern Standard Tribe Cory Doctorowa. Rozważania Dukaja o “cienkiej, zygzakowatej granicy między starą science fiction i nową science fiction”, były ciekawe, ale dla mnie mniej istotne. Z mojego punktu widzenia, czyli autora, który nie zainteresował swoimi książkami żadnego dużego wydawcy, tworzy literaturę niszową i stara się ją promować własnymi siłami, najbardziej interesujące w felietonie było to, jak uznany polski pisarz 1.0 ocenia uznanego światowego pisarza 2.0. »»»
Polskojęzyczne książki w Stanzie
Tytuł wpisu jest oczywiście uproszczeniem. Chodzi o polskojęzyczne, darmowe książki dostępne dla użytkowników iPhonów/iPodów za pośrednictwem Stanzy – znakomitej aplikacji do ściągania i czytania książek (więcej pisałem o programie tutaj).
Warto podkreślić, że książki dostępne są w ramach współpracy z kilkoma serwisami internetowymi, co oznacza, że można je również ściągnąć bezpośrednio ze strony danego serwisu, i co ważne – w różnych formatach plików. I to jest właśnie niewątpliwą zaletą książek, o których będę za chwilę pisał: można je ściągnąć i na komputer i na komórkę – w optymalnych formatach. Najlepszy pod tym względem jest Feedbooks, pomyślany jako serwis dedykowany rozwijaniu czytelnictwa na urządzeniach przenośnych (komórki, smartfony, czytniki). »»»

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

