Indie writers, beware of ghost publishers at Amazon
If you are an indie author, who is publishing books on many platforms, including the ones where they are available for free, you should read this post. If your books have a large number of downloads and/or are distributed with a Creative Commons licence you may end up with a ghost publisher at Amazon.
![]()
Here is my story.
I’ve self-published my two books Password Incorrect and Failure Confirmed through Kindle Digital Text Platform in mid-January, a couple of days after Amazon opened a system to authors from outside USA. »»»
Mam już wydawcę w Stanach, niestety
Wydawnictwo nazywa się Sugar Land Texas i są to piraci.
Nigdy się ze mną nie kontaktowali, opublikowali moją książkę bez mojej zgody, życzą sobie za nią 15 dolarów, i żeby było ciekawiej, uważają, że prawa autorskie należą w pełni do nich. Tu jest odnośnik do książki, mam nadzieję, że niedługo przestanie działać.
Nigdy wcześniej nie czytałem o procederze, którego padłem ofiarą. A polega on na tym, że ktoś ściągnął Password Incorrect z jednego z serwisów, w którym książka jest za darmo. Na podstawie treści wprowadzenia zawęziłem liczbę miejsc do dwóch: Manybooks albo Wattpad. Potem ten ktoś opublikował książkę w identyczny sposób, jak ja wcześniej swoje dwie, czyli za pośrednictwem systemu Kindle DTP. Co więcej, książka pojawia się jako inna edycja mojej publikacji o tym samym tytule, a ponieważ okładka znana jest z innych serwisów, to może da się znaleźć jakiegoś naiwnego Amerykanina, który zanim się zastanowi, już klika w Buy now with 1-Click. »»»
iPad – jeszcze się nie urodził, a już wojnę wywołał
Minęło parę dni od incredible-amazing-wonderful-awesome-ego wystąpienia Steve Jobsa, oficjalnie wprowadzającego iPada do świadomości połowy świata. Emocje minęły, w Internecie hasają już teraz przeważnie żarty o tym czym iPad jest (przerośnięty iPod) i czym nie jest (gliniana tabliczka). W powodzi zabawowego odreagowania iNowości można było przeoczyć jedną bardzo ciekawą informację.
Tak się składa, że iPad zdążył już wywołać wojnę na szczycie. I to tę najmniej spodziewaną, bo dotyczącą tematu, który Steve Jobs omijał z daleka od czasu, gdy wypowiedział legendarne “ludzie przestają czytać”.
Macmillan, wielkie amerykańskie wydawnictwo, jedno z “listy 5″ (czyli tych, które nawiązały współpracę z Apple), w dzień po prezentacji Jobsa, zażądało od Amazona zmiany warunków umowy – na te podobne do oferowanych przez Apple. W odpowiedzi amerykański gigant w jednej chwili wycofał książki wydawnictwa z oferty. »»»
“Reading devices” – inappropriate language for Amazon
I opened last week a little Amazon store at my blog, where I list products which fit my interests. Today I was trying to create a Listmania list with e-reading devices available at Amazon.
The thing is that it was not possible to publish it. A terrible line “Sorry! Inappropriate language was used” appeared every time after I pressed a “Publish list” button. Originally I filled with information every field. Then got rid of everything except a title. Checked “eReaders”, “E-book readers”, “e-Reading devices” and a couple of other options. Finally I used “Reading devices” – which is Kindle’s original description. You see the result. »»»
Gdzie publikować: Amazon
Jest to część cyklu wpisów o serwisach, w których pisarze 2.0 mogą publikować swoje książki w nowoczesnej formie. Opisuję strony, w których sam publikowałem. Teraz dzielę się doświadczeniem i spostrzeżeniami.
![]()
Amazon
Opis :. Do tej pory jedynym serwisem, przez który pisarz spoza USA mógł samodzielnie publikować i sprzedawać książki elektroniczne był Smashwords. Gigant, jakim jest Amazon zdawał się nie dbać o resztę świata, ale w chwili, gdy została wprowadzona międzynarodowa wersja Kindle, miałem przeczucie, że kolejnym krokiem będzie udostępnienie możliwości publikowania e-booków również autorom zagranicznym. Mogłoby to doprowadzić do rozwoju lokalnych rynków książki elektronicznej w oparciu o Kindle Store. Nie spodziewałem się jednak, że nastąpi to tak szybko. »»»
Cool-er jest lepszym wzorem dla eClicto niż Kindle
Wczoraj ruszył oficjalny blog eClicto. Wielu entuzjastów e-booków czekało na ten moment z niecierpliwością. Mimo, że e-księgarnia (a więc sprzedaż) rusza w grudniu, to już sam blog może pomóc zorientować się, w jakim kierunku projekt będzie się rozwijał.
A blog jest cudownie poprawny. Wyważony, spokojny, przemyślany. Gdy tak oglądałem strony, czytałem wpisy, coś mi zaczęło przeszkadzać. Jak to, najbardziej przełomowy projekt na polskim rynku książki, a tu blog o książkach, jak gdyby nigdy nic?
Gdy dowiedziałem się o eClicto i napisałem na ten temat post dla anglojęzycznych czytelników bloga, wywołał on bardzo duże zainteresowanie. Artykuł był cytowany wielokrotnie i do dzisiaj jest jednym z najczęściej odwiedzanych. Dlaczego? Dlatego, że eClicto to jeden z pierwszych takich projektów na świecie. Naprawdę nie ma powodów, by w związku z tym zachowywać się z przesadną skromnością. Powinno czuć się energię i entuzjazm. Ale na blogu póki co tego nie ma. Póki co jest Kindle. Trzeba dodać Cool-era. »»»
How is the e-book world looking right now?
This is a first attempt I’ve ever seen to make a map out of the e-book universe. At a first glance it looks complicated – and it’s the best way to describe what are e-books right now. They’re not niche any more. They break into mainstream. They lure big names.
Sure, there are weak pointe here. I’m missing content providers, for example. You can find many more. On the other hand it would be too complicated to put everything into a single map. And we have to realize, that in a couple of months it will be even more complex. Too complex to vizualize it.
So look at this carefully. Study it. Take your time. This is a first and maybe the last map of e-book world you look at.
A picture found at Novelr.
How fast will prices of e-readers go down?
For updated pricing please look at the end of a post.
This is obvious that prices of e-readers will constantly go down. Just recently two new devices were launched: Cool-er from Interead and Elonex (in association with Borders UK). They are both competitively priced, $249 and $311 respectively. Although they are designed to be access points to their own e-bookstores, it’s no coincidence that Amazon has reduced overnight the price of the ugliest-ereader-ever – Kindle 1 – from $295 to $240. That was fast.
And this is the most exciting question: how much will prices of e-readers go down by the end of 2009? To make guessing simpler, I’ve collected in a beautiful widget a basket of 12 most popular e-readers available at Amazon. The total cost is not beautiful at all – on 30th of June it was $5205,71, what makes an average of $433,80.
![]()
The purpose of this post is not to give you a professional speech on the future of e-readers, but to make you excited about them (at least as much as I am). So no talking, just have fun and guess. Having a basket as a reference, please mark your vote. »»»
Kindle vs iPhone: a smart comparison
A Farhad Manjoo, a tech columnist from SlateV brightly reviews ereading potential of the two devices. Watch and see what you can do with your iPhone, if Kindle is not within your reach.
eClicto to model czytnika firmy Netronix [zdjęcia]
[Aktualizacja z 30.09.09]
Koryguję informacje, które są w poniższym wpisie z 14 czerwca. Wszystko wskazuje na to, że STAReBOOK to markowany model czytnika EB-100 firmy Netronix, będącego poprzednikiem modelu EB-600 i to właśnie ten ostatni jest hardwarem eClicto. Nie mam stuprocentowej pewności, bo w udostępnionej specyfikacji polskiego czytnika nie ma podanej szybkości procesora, a to wiele by wyjaśniało.
Jeśli eClicto jest z rodziny EB-600, to są w niej również: Cool-er, PocketBook+, Elonex eBook, eSlick, i Cybook Gen3.
Już we wrześniu Grupa Kolporter wprowadzi na rynek czytnik książek elektronicznych eClicto. Będzie to duże wydarzenie i mam nadzieję przełom w podejściu Polaków do czytania książek. Czytnik został zaprezentowany po raz pierwszy w maju na Międzynarodowych Targach Książki i wywołał duże zainteresowanie. Nie dziwię się. Polacy zamiast jedynie czytać w mediach o legendarnym* Amazon Kindle, powinni mieć szansę czytać książki na dostępnym w Polsce (i dostępnym cenowo) czytniku.
Do premiery zostało jeszcze trochę czasu, ale postanowiłem już teraz sprawdzić, na jakim urządzeniu bazuje eClicto. Wpisałem w wyszukiwarce zdjęć Google “eReader 118 x 188 x 8,5 mm” (wymiary eClicto) i już na drugiej stronie pojawiło się urządzenie łudząco podobne. To STAReBOOK STK-101. »»»






(7 votes, average: 4.43 out of 5)
Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


