Inwigilacja prawej ręki [opowiadanie]

Ku pamięci i przestrodze, żeby nam się nie ubzdurało, że PiS jest piękny. Pamiętacie lustrację, inwigilację, wykształciuchy i czerwone małpy? Dzięki nim zacząłem pisać opowiadania ćwierćabsurdalne. Powinienem dziękować Czwartej RP za nieprzerwane źrodło fruspiracji (tak, tak, inspiracja czerpana z frustracji), ale zdecydowanie bardziej od pis-absurdu wolę tech-absurd.

Gdy wojewoda Mrugalski obudził się po długiej nocy spędzonej w stanie wskazującym na spożycie usługi cielesnej regulaminowej, spostrzegł w momencie podnoszenia prawej ręki w celu wykonania gestu „hello mein Wódz” do swojego portretu umieszczonego nad łóżkiem w ilości sztuk trzech, że ręka ta jest lekko zdrętwiała, a spał na boku lewym. »»»

Polish, To read

Technologically processed thoughts on technology

As I started a new project involving my brain and all the technology available around, I owe you a couple of lines of explanation.

I have a constant emotional desire to write about technology and its influence on us, humans. Several thoughts are collected in this frequently updated post, but I wanted to highlight the best ones by giving them a new dimension. An idea of processing them through a text-to-speech synthesizer seemed to be a fantastic tool. By using it you bring all the absurdity of a human vs. technology relation as it can be described as:

A thought on technology created in human’s brain being delivered by a technology itself.

There was one big “but”. The technology is advancing. When I was playing with Ivona synthesizer a couple of months ago, there was absolutely no doubt it was a text-to-speech tool. But when I started to play with technologically processed thoughts a month ago – this was a different story. The tool sounds almost like a human. I actually had to play a lot to make sure the “technology sounds well”. It inspired me to cheat Ivona with some creativity. Just check the example below.

New thoughts will be published every month on Posterous and autoposted to many places on the web, this blog among them.

English, Shared, Tech-absurd

Technologically processed thoughts on technology #2 [audio]

English, Shared, Tech-absurd

Technologically processed thoughts on technology #1 [audio]

English, Shared, Tech-absurd

The most absurd way to store and read books

People love it. I love it. This is so cool. I want it in my living room. I’ll roll 2 meters to the kitchen to make some coffee while reading 387th page of the Lost Symbol.

Now, frankly, this thing is a totally inconvenient piece of appliance, definitely not designed to read books but to show off. Sad thing is that many people say same things about e-books and e-readers.

Next time you’ll start complaining about the screen resolution or a lack of a hard cover, try imaging yourself in a mobile library like this. And, hey, watch your coffee.

Posted via web from Password Incorrect

Absurdly various, English, Shared

Satelita SX4 a sprawa Baroniowej [opowiadanie]

Poszukiwanie winnych, czyli przedsmak tego, co będzie się działo od poniedziałku – w wymiarze nie narodowym, ale ludzkim i nie w tonie martyrologicznym, ale z przymrużeniem oka. Opowiadanie napisane w czasach PiS-u, w ramach odreagowania absurdów twórczością własną.

W środę po południu, zaraz przed końcem pierwszej zmiany w Zakładach Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak”, na samochód prezesa spadł satelita szpiegowski RX4.
Miał stożkowato-walcowato-wklęsło-wypukły kształt, cztery nibyczułki, jedno lustro weneckie do podglądania, a także jeden ekran do przechwytywania czegoś, co zapewne znajduje się w przestrzeni kosmicznej.
Pracownicy budynku biurowego, którzy widzieli moment zderzenia, byli przerażeni. Satelita wbił się głęboko w limuzynę prezesa – srebrzystego Snobwagena Elegant Prestige Limited Edition, którego ten odebrał z salonu w Feuerguhl dwa dni wcześniej. Za chwilę prezes powinien pojawić się na dziedzińcu zakładów. Zawsze o 15:58 pojawiał się na dziedzińcu zakładów. »»»

Absurdly various, To read

Immunitet na poboczu [opowiadanie]

Poseł ziemi szczęśliwickiej, były właściciel wytwórni filmowej Go-Go Girls, Analryk Chlebota założył się z kolegami z klubu nocnego, że przejedzie z Szarawy do Zagdańska w 32 minuty. Poprzedni rekord należał do posła Bałukiewicza, który przebywał obecnie na intensywnej rehabilitacji szpitalnej połączonej z kuracją odwykową i nie mógł być uczestnikiem zakładu.

Koledzy wypili przepisowe pięć biegów wódki czystej importowanej o smaku prezerwatywowej truskawki i wsiedli do samochodu.

Chlebota prowadził jak Łowczyc. Na dwudziestym siódmym kilometrze stracił panowanie nad kierownicą. Samochód wpadł w poślizg i przejechał na drugi pas. »»»

Polish, To read

Miniantyagresor [opowiadanie]

Jak wielu wynalazców z powołania profesor Sławomir Suwak projektował jedynie te rzeczy, których sam potrzebował. Miał już kilka patentów na swoim sumieniu: automatyczny korek do otwierania wina w stanie wskazującym, przenośny zestaw gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych, portfel z minimaszynką do powielania banknotów stuzłotowych czy też urządzenie „dzień po” służące do bezpowrotnego eliminowania z czasoprzestrzeni dni obciążonych kacem.

Teraz przyszedł czas na miniurządzenie niedopuszczające do pojawienia się agresji psychoruchowej.  »»»

Polish, To read

Życzenia szpadel naj [opowiadanie]

Sławek Przekośniak dostał na wigilię SMS z życzeniami: “Zycze yo dobry ping fajno nowy”. Nie wiedział, kto wysłał mu tę zadziwiająco enigmatyczną wiadomość. Nie wie do dziś, a szkoda – tej właśnie osobie zawdzięcza swój obecny status i miejsce na liście pierwszych 67 najbogatszych Polaków.

Wtedy, w piękny biało-rdzawy wigilijny wieczór, Przekośniak, parę dni wcześniej wyrzucony z portalu dla utopijnych fanatyków fobii ekstremalnych (www.ilovefobia.pl), wpadł na pewien pomysł.

Był to niezły pomysł, a następny SMS (“Wszystkiego a bryka niechcacy tylko szczerego baranek”) utwierdził go w przekonaniu, że był to pomysł życia. Sławek Przekośniak postanowił założyć ze swoim kolegą z Ilovefobia.pl Cześkiem Ciągiem, serwis internetowy, przez który można byłoby wysyłać życzenia na telefony komórkowe. Najważniejszą zaletą serwisu miało być to, że treść życzeń nie była z góry ustalona, nie wybierało się ich z listy, ale tworzone były z przypadkowych słów według wytycznych internauty przez specjalnie opracowany do tego program. Pozwoliłoby to na wysyłanie życzeń oryginalnych, a nikt przecież nie powiedział, że muszą być zrozumiałe. »»»

Polish, To read

Konkurs “Śmiertelnie absurdalne pytanie” – wyniki

Konkurs "Śmiertelnie absurdalne pytanie"Na konkurs prowadzony przeze mnie niespiesznie od 29 maja do 8 grudnia nadesłano łącznie 41 zgłoszeń – w postaci komentarzy do tego postu, tego postu oraz wpisów na Twitterze z tagiem #absurdalnepytanie. Ufundowałem 10 nagród rzeczowych. Prawdopodobieństwo wygranej w konkursie wyniosło więc 24,39%.

Przypominam, konkurs był absurdalny, a zadaniem było zadanie pytania, będącego odpowiedzią na pytanie: “jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie”.

Wczoraj i dzisiaj obradowało jury w składzie: kora przedczołowa, płat skroniowy lewy, ośrodek limbiczny, pewne anarchizujące synapsy w rdzeniu kręgowym. W efekcie burzliwych obrad wyłoniono dziesięcioro zwycięzców.  Listę przedstawiam poniżej: »»»

Absurdly various, Polish