<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Password Incorrect &#187; absurd</title>
	<atom:link href="http://www.passwordincorrect.com/tag/absurd/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.passwordincorrect.com</link>
	<description>Mo-books, writer 2.0, tech-absurd &#124; Mo-booki, pisarz 2.0, tech-absurd</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 10:12:50 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<atom:link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com"/><atom:link rel="hub" href="http://superfeedr.com/hubbub"/><cloud domain='www.passwordincorrect.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
		<item>
		<title>Immunitet na poboczu [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 12:23:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[droga]]></category>
		<category><![CDATA[immunitet]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[poseł]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Poseł ziemi szczęśliwickiej, były właściciel wytwórni filmowej Go-Go Girls, Analryk Chlebota założył się z kolegami z klubu nocnego, że przejedzie z Szarawy do Zagdańska w 32 minuty. Poprzedni rekord należał do posła Bałukiewicza, który przebywał obecnie na intensywnej rehabilitacji szpitalnej połączonej z kuracją odwykową i nie mógł być uczestnikiem zakładu.
Koledzy wypili przepisowe pięć biegów wódki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poseł ziemi szczęśliwickiej, były właściciel wytwórni filmowej Go-Go Girls, Analryk Chlebota założył się z kolegami z klubu nocnego, że przejedzie z Szarawy do Zagdańska w 32 minuty. Poprzedni rekord należał do posła Bałukiewicza, który przebywał obecnie na intensywnej rehabilitacji szpitalnej połączonej z kuracją odwykową i nie mógł być uczestnikiem zakładu.</p>
<p>Koledzy wypili przepisowe pięć biegów wódki czystej importowanej o smaku prezerwatywowej truskawki i wsiedli do samochodu.</p>
<p>Chlebota prowadził jak Łowczyc. Na dwudziestym siódmym kilometrze stracił panowanie nad kierownicą. Samochód wpadł w poślizg i przejechał na drugi pas. <span id="more-13833"></span></p>
<p>– Spokojnie! Mam immunitet! – krzyknął Chlebota pewnym głosem, próbując zapanować nad samochodem.</p>
<p>Zanim to mu się udało, jadący z naprzeciwka autobus z więźniami obozu pracy w Szydłówku, by uniknąć zderzenia, zjechał na pobocze, uderzając w pomnik przyrody Bolesław Prosty. Spotkanie z drzewem było na tyle silne, że autobus eksplodował. W powietrzu zaczęły fruwać różne szczątki.</p>
<p>Koledzy posła przyglądali się temu z podziwem i niedowierzaniem. Spojrzał też i Chlebota, co spowodowało, że znowu stracił panowanie nad samochodem i zmusił czerwonego funkwagena do wjechania na stojącą na poboczu wyzywająco ubraną panią sprzedającą jagody.</p>
<p>Była dwudziesta trzecia minuta zakładu i prawie na pewno było też wiadomo, że Chlebota go przegrał. Ze zdenerwowania wjechał na jadącego z naprzeciwka motocyklistę. Cały przód był zgnieciony i przestała działać elektryka w samochodzie, bo radiowideoodtwarzacz wyłączył się podczas emisji filmu <em>Dziewczęta z Zagłębia Rurki</em>.</p>
<p>– Kurrrrrr!… – krzyknął poirytowany poseł.</p>
<p>– Ale immunitet masz?</p>
<p>– Mam. Starczy dla was wszystkich, ha, ha, ha! – śmiał się poseł stylem opozycyjnym.</p>
<p>W tym czasie na przednią szybę spadła kromka chleba z masłem, którą w momencie zderzenia z Bolesławem Prostym jadł więzień nr 4781. Kromka uruchomiła automatyczny mechanizm wycieraczek, co spowodowało małe spięcie elektryczne.</p>
<p>Samochód posła Chleboty wyleciał w powietrze.</p>
<p>– Ale immunitet masz? – zawołała głowa któregoś kolegi do jednorękiego korpusu posła ziemi szczęśliwickiej.</p>
<p>– Mam! Starczy dla nas wszystkich… raz, dwa, trzy, cztery… trzydziestu sześciu – rzucił trochę mniej pewnie, w tej chwili już pozbawiony ręki, korpus posła Chleboty.</p>
<p style="text-align: left;"><em>Maj 2006</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miniantyagresor [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 07:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[wynalazek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Jak wielu wynalazców z powołania profesor Sławomir Suwak projektował jedynie te rzeczy, których sam potrzebował. Miał już kilka patentów na swoim sumieniu: automatyczny korek do otwierania wina w stanie wskazującym, przenośny zestaw gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych, portfel z minimaszynką do powielania banknotów stuzłotowych czy też urządzenie „dzień po” służące do bezpowrotnego eliminowania z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wielu wynalazców z powołania profesor Sławomir Suwak projektował jedynie te rzeczy, których sam potrzebował. Miał już kilka patentów na swoim sumieniu: automatyczny korek do otwierania wina w stanie wskazującym, przenośny zestaw gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych, portfel z minimaszynką do powielania banknotów stuzłotowych czy też urządzenie „dzień po” służące do bezpowrotnego eliminowania z czasoprzestrzeni dni obciążonych kacem.</p>
<p>Teraz przyszedł czas na miniurządzenie niedopuszczające do pojawienia się agresji psychoruchowej.  <span id="more-13354"></span><br />
Urządzenie było bardzo proste. Ważyło około kilograma, było wielkości paczki mąki pszennej. Zakładało się je na nadgarstek prawej ręki. To ważne, by ręka była prawa, bo w przeciwnym razie wynalazek nie działał poprawnie lub, co gorsza, jego działanie było odwrotne. Należało codziennie uzupełniać minipojemniczki z substancjami pobudzającymi pozytywne procesy w organizmie doprowadzające do powrotu dobrego nastroju. Pojemniczki były trzy, a substancje były niedostępne na rynku i należało je sprowadzać drogą dyplomatyczną z USA. By urządzenie działało wystarczało włączyć funkcję stand-by. W tym trybie można było go używać nieprzerwanie przez 1,2 godziny. By naładować z powrotem baterie, potrzebny był jedynie zasilacz mieszczący się w niewielkiej walizeczce. Urządzenie, gdy było włączone, wydawało z siebie ciche mruczenie (według niektórych głośne burczenie) mające utrzymywać właściciela w dobrym nastroju.</p>
<p>Profesor Suwak nazwał swoje nowe dziecko miniantyagresorem.<br />
Duże zainteresowanie produktem wykazywał koncern McPhilips, i to jeszcze na etapie prac projektowych. Firma częściowo sfinansowała nawet zakup podzespołów w swojej filii specjalizującej się produkcją komponentów do produktów zaawansowanych technologicznie. Zamówiła również prototyp urządzenia, które miało być uroczyście przedstawione do zatwierdzenia szefowi regionu Europa, Afryka i Izrael znanemu z tego, że bywał agresywny.<br />
To miał być wielki dzień Suwaka. Środa. Trzecia środa miesiąca. W takich dniach jak ten, w końcu cyklu biopogodowego fi-alfa, najwięcej ludzi popełniało samobójstwa i dochodziło do największej liczby wypadków na różnym tle. I właśnie w taki dzień jak ta precyzyjnie wybrana środa (aż się zaczerwieniła z faktu tak wielkiego jej wyróżnienia) miniagresor powinien zrobić największe wrażenie. Suwak miał odbyć konferencję prasową informującą o rewelacyjnym wynalazku, a później parafować umowę z McPhilipsem o współpracy przy wprowadzaniu miniantyagresora na rynek masowy.<br />
Konferencja prasowa odbyła się jak sobie profesor wymarzył. Na początku dziennikarze byli rozdrażnieni, ale później, widząc wspaniały nastrój Suwaka zaczęli zmieniać zdanie. Na koktajlu kilku dziennikarzy przetestowało urządzenie i wpadli w niekłamany entuzjazm. Jeden z nich postanowił napisać aż trzy artykuły (na cztery szpalty każdy), za skromną odpłatnością na pokrycie kosztów wycieczki zagranicznej syna brata stryjecznego.<br />
Gorzej było ze spotkaniem w McPhilipsie. Biznesmeni byli rozdrażnieni i nic nie było w stanie poprawić im humoru.<br />
– Dlaczego to jest takie duże? – powiedział jeden ważny pan.<br />
– No właśnie, dlaczego to jest takie duże. A poza tym szef na region zmarł na atak serca, a nowy jest cichym introwertycznym flegmatykiem, więc nie doceni – dodał drugi ważny pan.<br />
– No właśnie, nowy nie doceni, a jak pan przyniesie urządzenie, które mieści się na karcie sim, to wtedy porozmawiamy poważnie.<br />
– No właśnie, porozmawiamy poważnie i życzymy sukcesów.<br />
– Życzymy sukcesów i do widzenia, no właśnie.<br />
Profesor nie wybuchnął gniewem tylko dlatego, że z trzech minipojemniczków do jego krwi dostała się dosyć duża ilość substancji sprowadzanych drogą dyplomatyczną z USA.<br />
Przed wejściem do mieszkania Suwak wyłączył urządzenie, mimo że do wyczerpania baterii zostało siedem minut.<br />
Żona przywitała go radośnie, ale zauważyła, że coś jest nie tak. Suwak zjadł obiad: stek nie był zbyt twardy, a kisielek zbyt rzadki. W łazience wisiał nowy ręcznik, a w mydelniczce leżało mydło. W koszyku na prasę gazety były poukładane datami – te najświeższe na górze.<br />
Profesor był coraz bardziej podminowany. Pobiegł do szafy.<br />
– Tu cię mam, cholero jedna! – krzyknął rozjuszony, wyciągając połączone w parę skarpetki nie od pary.<br />
Rozpoczęła się awantura, jakiej w domu profesora nie było od czasu, gdy wrócił z prezentacji przenośnego zestawu gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych.<br />
Nad ranem, gdy zmęczona i spłakana żona zasnęła zamknięta w łazience, profesor usiadł wyczerpany na sofie i powiedział do siebie:<br />
– No, już lepiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życzenia szpadel naj [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 13:32:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[SMS]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia noworoczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=12444</guid>
		<description><![CDATA[Sławek Przekośniak dostał na wigilię SMS z życzeniami: “Zycze yo dobry ping fajno nowy”. Nie wiedział, kto wysłał mu tę zadziwiająco enigmatyczną wiadomość. Nie wie do dziś, a szkoda – tej właśnie osobie zawdzięcza swój obecny status i miejsce na liście pierwszych 67 najbogatszych Polaków.
Wtedy, w piękny biało-rdzawy wigilijny wieczór, Przekośniak, parę dni wcześniej wyrzucony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sławek Przekośniak dostał na wigilię SMS z życzeniami: “Zycze yo dobry ping fajno nowy”. Nie wiedział, kto wysłał mu tę zadziwiająco enigmatyczną wiadomość. Nie wie do dziś, a szkoda – tej właśnie osobie zawdzięcza swój obecny status i miejsce na liście pierwszych 67 najbogatszych Polaków.</p>
<p>Wtedy, w piękny biało-rdzawy wigilijny wieczór, Przekośniak, parę dni wcześniej wyrzucony z portalu dla utopijnych fanatyków fobii ekstremalnych (www.ilovefobia.pl), wpadł na pewien pomysł.</p>
<p>Był to niezły pomysł, a następny SMS (“Wszystkiego a bryka niechcacy tylko szczerego baranek”) utwierdził go w przekonaniu, że był to pomysł życia. Sławek Przekośniak postanowił założyć ze swoim kolegą z Ilovefobia.pl Cześkiem Ciągiem, serwis internetowy, przez który można byłoby wysyłać życzenia na telefony komórkowe. Najważniejszą zaletą serwisu miało być to, że treść życzeń nie była z góry ustalona, nie wybierało się ich z listy, ale tworzone były z przypadkowych słów według wytycznych internauty przez specjalnie opracowany do tego program. Pozwoliłoby to na wysyłanie życzeń oryginalnych, a nikt przecież nie powiedział, że muszą być zrozumiałe. <span id="more-12444"></span></p>
<p>Opracowaniem programu, który roboczo nazwali <em>Janem z Dysku</em>, zajął się Czesiek. Miał w tym doświadczenie – w portalu dla [wstaw_słowo]fobów opracował programik do układania okrzyków na demonstracje. Program, mimo że oferował sformułowania kompletnie pozbawione logiki, cieszył się dużą popularnością, a najbardziej trafione slogany uliczne można było oglądać w telewizji (“Precz tam szkoda precz”, “Do nimi wora won dziś dziś”).</p>
<p>Dwójka przyszłych ludzi sukcesu ostro zabrała się do pracy i portal życzeń SMS-owych www.najnajnaj.pl wystartował tuż przez świętami wielkanocnymi.</p>
<p>Jednym z pierwszych użytkowników i entuzjastów strony była Ramona Kęstowicz z popularnego girls-bandu Puszysteron. Nie chciało jej się pisać życzeń, więc weszła na najnajnaj.pl i wypełniła krótki formularz. W rubryce “Słowa, które mają pojawić się w treści” wpisała “jajo” oraz “wesoly”, a w rubryce “Liczba słów dodatkowych” – 3. W dwa dni później otrzymała szereg telefonów od znajomych, chwalących ją za niesamowicie kreatywne teksty życzeń. Było czym się pochwalić:</p>
<p>“Wesola kozy jajo czacha smrod”</p>
<p>“Jajo rogacizna wesolego klinem cudny”</p>
<p>“Amperomierze chlapnij wesolego oligocenska jajem”</p>
<p>“Nietrzymanie wesoly przede jaju postmodernizmu”</p>
<p>Wkrótce serwis został “najbardziej innowacyjnym dokonaniem internetowym roku” według czasopisma “Serwisy internetowe zaczynające się na N.” Średnia zrównoważona równolegle przekierowywana trójklikalność ekskluzywna strony szybko osiągnęła poziom 34,98 i rosła w imponującym tempie. Czesiek opracował specjalny mod do życzeń na Dzień Matki i był to strzał w dziesiątkę – tygodnik “Przepuść” umieścił życzenia “Mamo lewo choro bingo” w rubryce cytat tygodnia. Od tego dnia rozpoczęła się niekontrolowana popularność serwisu. Operatorzy komórkowi zaczęli odczuwać spadek przychodów z opłat za SMS-y, ale przezorny Sławek zaproponował im udział w zyskach – w zamian za doinwestowanie i przekazanie nowoczesnych technologii.</p>
<p>Czesiek opracował jeszcze dwa mody: imieninowy i urodzinowy, a potem skupił się, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, na przeglądaniu stron z pełzającą golizną, co spowodowało, że Sławek jest dopiero na 67. miejscu najbogatszych Polaków. Tylko to, że wyrzucił Cześka zaraz potem (zresztą w dosyć makiaweliczny sposób – wysyłając SMS: “Ty praca tu nie spoko kapencjusz finito”) spowodowało, że doszedł aż na miejsce 67. Ale była to tylko i wyłącznie jego wyłączna i jedyna na wyłączność zasługa. I nawet żonie by nie podziękował, jakby dostał nagrodę “Inzapbizu” za stronę roku, na jaką wciąż liczył i za jaką cały czas lobbował.</p>
<p>By dać szansę szczęściu i zdobyć jeszcze większy rozgłos, Przekośniak wysłał, podając się za “Wielbicielkę”, SMS-y do redaktorów naczelnych opiniotwórczych gazet i znanych polityków; ludzi kultury, show-biznesu, nauki, zdrowego trybu odżywiania się, pielęgnowania roślin doniczkowych; nauczycieli tańca obronnego qualadora i tanga parawirtualnego; jednego znajomego filozofa i pani ze sklepu z drogimi paluszkami serowymi.</p>
<p>Jak się spodziewał, reakcja była spontaniczna, euforyczna i jednoznacznie przychylna. Z jednym wyjątkiem – polityk powiązany ze służbą domową szefa swojego koła parlamentarnego, o numerze telefonu komórkowego 0-609-3459812, znany z braku poczucia humoru, źle odebrał intencje autorki SMS, brzmiącego: “Zyczenia szpadel naj”. Sprawa trafiła na wokandę komisji spraw oraz komisji bezpieczeństwa.</p>
<p>Minęło dziesięć miesięcy. W swojej nowej rezydencji, na górze, (tu oznaczało to dziewiąte piętro) Przekośniak przymierzał nowy, przetykany tytanowo-kevlarową nitką niby-czarny garnitur samoukładający się. Miał odebrać wieczorem nagrodę konkursu “Przekobizu” za stronę roku (na “Inzapbiz” nie mógł się doczekać).</p>
<p>67. na liście najbogatszych Polaków podobał się sobie w lustrze. Przećwiczył uśmiech i krok, sprawdził, czy w kieszeni ma kartkę z tekstem przemówienia i wygładził niezrozumiałe wybrzuszenie na brzuchu. Z zadowoleniem wlał sobie do kieliszka resztki otwartego dwa tygodnie temu wina francuskiego i patrząc z uwielbieniem w swoje imponujące oblicze, powiedział:</p>
<p>- Zdrowie nietutejszy gardła poprzez dzwonu.</p>
<p>W tym czasie podjechały pod Przekośniakówkę czarne limuzyny Agencji Bezpieczeństwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs &#8220;Śmiertelnie absurdalne pytanie&#8221; &#8211; wyniki</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 19:36:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[laureat]]></category>
		<category><![CDATA[lista]]></category>
		<category><![CDATA[pytanie]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>
		<category><![CDATA[wyniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/</guid>
		<description><![CDATA[Na konkurs prowadzony przeze mnie niespiesznie od 29 maja do 8 grudnia nadesłano łącznie 41 zgłoszeń &#8211; w postaci komentarzy do tego postu, tego postu oraz wpisów na Twitterze z tagiem #absurdalnepytanie. Ufundowałem 10 nagród rzeczowych. Prawdopodobieństwo wygranej w konkursie wyniosło więc 24,39%.
Przypominam, konkurs był absurdalny, a zadaniem było zadanie pytania, będącego odpowiedzią na pytanie: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Na konkurs prowadzony przeze mnie niespiesznie od 29 maja do 8 grudnia nadesłano łącznie 41 zgłoszeń &#8211; w postaci komentarzy do tego <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/">postu</a>, tego <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/">postu</a> oraz wpisów na Twitterze z tagiem #absurdalnepytanie. Ufundowałem 10 nagród rzeczowych. Prawdopodobieństwo wygranej w konkursie wyniosło więc <strong>24,39%</strong>.</p>
<p>Przypominam, konkurs był absurdalny, a zadaniem było zadanie pytania, będącego odpowiedzią na pytanie: &#8220;jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie&#8221;.</p>
<p>Wczoraj i dzisiaj obradowało jury w składzie: kora przedczołowa, płat skroniowy lewy, ośrodek limbiczny, pewne anarchizujące synapsy w rdzeniu kręgowym. W efekcie burzliwych obrad wyłoniono dziesięcioro zwycięzców.  Listę przedstawiam poniżej: <span id="more-11783"></span></p>
<h4>Laureaci</h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>jarzaq</strong><br />
Czy kot posmarowany masłem po plecach pozostanie w stanie nieważkości?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>leśny ludek</strong><br />
W JODEŁKĘ?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>sukretep</strong><br />
Skoro ciotka nosi moherowe glany, to kto podlewa Macieja?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Maas</strong><br />
Dlaczego by nie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>łej</strong><br />
Czy stając nogami na torach, łapiąc się rękami trakcji- pojadę jak tramwaj?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Krzysztof<br />
</strong>Kto trzon zęba wyrwał czule by za wykałaczkę mieć tę rurę?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Matoos</strong><br />
Jak brzmi śmiertelnie absurdalna odpowiedź?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>pazuziak</strong><br />
czy dwie cisze na oba uszy mogą fruwać na stojąco jednocześnie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Ala</strong><br />
Sierpowy ma to w dupie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>jansebastiantrach</strong><br />
Czego pragną kobiety? :-D</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Bardzo gratuluję wszystkim laureatom. Absurd niesamowicie działa na wyobraźnię i mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy to czuli. Zwycięzcy otrzymają książkę <em>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</em>. Jeszcze dzisiaj skontaktuję się w celu ustalenia szczegółów dostawy.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początki. Już wkrótce nowy konkurs i nowe książki do rozdania! Zapraszam serdecznie.</p>
<p><span style="color: #888888;">PS. Mam świadomość, że konkurs został przygotowany i był prowadzony nieprofesjonalnie. W przeciwieństwie do wszystkich innych poważnych organizatorów konkursów, wcale nie staram się tego ukryć.</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<h4><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-saz1.html"><img class="alignleft" title="Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2006/07" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/saz11.jpg" alt="" width="140" height="175" /></a>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</h4>
<h6>Miłośnicy absurdu w każdej postaci na pewno sięgną po tę książkę. Jest to kompilacja najlepszych tekstów konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;. Już sam dobór tekstów jest z założenia nonsensowny i doskonale oddaje ideę konkursu &#8211; absurd można wyrazić na wiele sposobów. Mamy więc w książce złote myśli, wiersze, opowiadania, skecze i fragmenty pracy naukowej. Czasem jest ironicznie i z przymrużeniem oka, czasem zupełnie na poważnie i do refleksji.<br />
Autorzy pokazują w swoich tekstach dużą inwencję i twórczy pazur. Z wyczuciem wyszukują absurd w zakamarkach swojej wyobraźni i w otaczającej ich rzeczywistości. Udowadniają, że my Polacy umiemy sobie radzić z absurdem jak nikt inny.</h6>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatnie 24 godziny, by zadać pytanie i wygrać książkę!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 06:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/</guid>
		<description><![CDATA[Jako śmiertelnie poważny organizator konkursu z nagrodami prawie bym go przespał, a to wszystko dlatego, że nie mam na karku komisji regulaminowej, nawet tej fikcyjnej, składającej się z losowo wybranych pracowników firmy organizującej konkurs z nagrodami.
Dzisiejszą aktywność konkursową zawdzięczać możemy Poczcie Polskiej, która wydłuża terminy dostarczenia przesyłek, a ja, jako poważny organizator konkursu z nagrodami, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Jako śmiertelnie poważny organizator konkursu z nagrodami prawie bym go przespał, a to wszystko dlatego, że nie mam na karku komisji regulaminowej, nawet tej fikcyjnej, składającej się z losowo wybranych pracowników firmy organizującej konkurs z nagrodami.</p>
<p>Dzisiejszą aktywność konkursową zawdzięczać możemy Poczcie Polskiej, która wydłuża terminy dostarczenia przesyłek, a ja, jako poważny organizator konkursu z nagrodami, chciałbym nagrody wysłać przed świętami. Do wygrania jest  <strong>10 egzemplarzy</strong> drukowanych świetnej antologii <em><a title="Śmiertelnie absurdalne zebranie" href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200607/">Śmiertelnie absurdalne zebranie</a>.</em> Ogłoszenie wyników nastąpi na blogu, w postaci uroczystego wpisu w środę wieczorem, o godzinie 20.36.</p>
<p>Dla przypomnienia, pytanie konkursowe brzmi:</p>
<h4><span style="color: #ff9900;">Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?</span></h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Wyzwólcie swoją wyobraźnię z nieodwiedzanych przez składniki odżywcze rejonów mózgu i dajcie się ponieść przypływowi niepowstrzymanego, nieuzasadnionego ataku śmiechu. Nie chodzi o to, żeby było na poważnie &#8211; ma być dokładnie na odwrót. Spontanicznie,  kreatywnie, bez sensu. Akurat w przypadku tego konkursu im bardziej bez sensu, tym lepiej. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnie wypowiedzi szefa, a będziecie wiedzieć o co chodzi.</p>
<p>Czasu jest mało. Pytania można zadawać do jutra, do godziny 08.36! Nie ma na co czekać, zrób to już teraz. Powidzenia!</p>
<h4>Zadaj pytanie <a title="w komentarzach do wpisu konkursowego" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/">w komentarzach do wpisu konkursowego</a>.</h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaległa miłość Ewy S. [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 18:02:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9634</guid>
		<description><![CDATA[

Wszystko przez ten kawałek The Postmarks, który chodzi za mną od rana. Już dawno chciałem opublikować na blogu to opowiadanie, bo ono moje, ale takie zupełnie nie moje. Antyreprezentatywne dla twórczości. Ale dzisiaj taki nastrój nietechno-nietęgi, trochę surrealistycznie się czuję i trochę odłączony od rzeczywistości jestem.
Piątkowy #fridayflash. Trzeba włączyć muzę, przebrnąć przez męża Henryka, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="200" height="40" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=15632888&amp;style=metal&amp;p=0" /><param name="src" value="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="200" height="40" src="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=15632888&amp;style=metal&amp;p=0" allowscriptaccess="always" wmode="window"></embed></object></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Wszystko przez ten kawałek The Postmarks, który chodzi za mną od rana. Już dawno chciałem opublikować na blogu to opowiadanie, bo ono moje, ale takie zupełnie nie moje. Antyreprezentatywne dla twórczości. Ale dzisiaj taki nastrój nietechno-nietęgi, trochę surrealistycznie się czuję i trochę odłączony od rzeczywistości jestem.</p>
<p>Piątkowy #fridayflash. Trzeba włączyć muzę, przebrnąć przez męża Henryka, a potem powinno być już tylko lepiej. I będą brzozy, oj będą.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Zaległa miłość Ewy S.<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">– Henryku, kochanie, czy dodać ci do whisky dwie czy trzy kostki lodu? – krzyknęła Ewa, aksamitnie modulując głos.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pytanie po kilku sekundach dotarło do męża, który siedział w drugiej części domu, a dom był duży i dlatego zajęło to aż kilka sekund – wliczając w to krótki postój w drzwiach salonu, który pytanie zrobiło sobie samowolnie w ramach rekompensaty za pracę w ciężkich warunkach.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dzisiaj dwie! Środa dzisiaj, kywa, nie pamiętasz?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Zapomniałam! – aksamitny głos, po odbiciu od popiersia męża, stojącego w holu między kuchnią a salonem dziennym zielonym, przebiegł tę samą drogę w tym samym czasie. <span id="more-9634"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No! I żeby to było osta… O kywa macierzowa, strzelili nam gola, wkywili mnie! Trzy dawaj!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Daję trzy, kochanie! – zachłysnęła się swoją łagodnością Ewa, gdy usłyszała z salonu:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– I kywa, nie trzy, tylko cztery! Albo pięć daj i całą flachę, bo zaraz przegrają te cioty i wuje, kywa macierzowa. – Henryk był profesorem matematyki i bardzo nie lubił przegrywać, a zwłaszcza zakładów sportowych.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Już się robi kochanie! – głos Ewy był niezmiennie aksamitny, choć co bardziej wytrawni znawcy interpretacji głosu ludzkiego mogliby wyczuć, zwłaszcza w „robi”, lekkie poirytowanie, któremu jednak daleko było do powszechnie przyjętego zdenerwowania.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy Ewa zmierzała do salonu z wózkiem alkoholowym by Valessi (a na nim potężny kubeł lodu i skromnych rozmiarów trzylitrowa butelka whisky), rozległ się dzwonek do drzwi wejściowych.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">W czasie potrzebnym Ewie na zawołanie: „ja otworzę!”, odpowiedź: „no chyba, kywa, nie ja!”, porzucenie wózka i zrobienie kilku kroków w stronę drzwi, wydarzyły się jeszcze trzy rzeczy. Odegrały one ważną rolę w ukształtowaniu samopoczucia pani domu w ciągu następnych kilku dni: przez dom przetoczył się wielowątkowy żar o rysie romantycznym, jakieś trzy razy większy niż ten sprzed sześciu miesięcy; komentator sportowy w czasie wykonywania rzutu karnego na chwilę zmienił temat i powiedział: „a teraz chciałbym wręczyć bukiet białych róż ukochanej pani Ewie”; popiersie Henryka szarmancko mrugnęło lewym okiem przy jednoczesnym wystudiowanym wychyleniu głowy w prawo.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Sprawnie poprawiła rdzawozłote włosy. Otwierając drzwi z narastającą nadzieją, spytała półprzymkniętym szeptem:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Janek?</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Janek Salaterski</strong> (wyobrażenie emocjonalne) – zaległa miłość Ewy z klasy 3b z liceum ogólnokształcącego w Goniądzu. Był przystojnym blondynem o arystokratycznych rysach twarzy. Miał czułe spojrzenie, w którym często pojawiał się uwodzicielski żar. Mrugnięcie lewym okiem rozbrajało najbardziej opornych. Miał nienaganny strój i maniery. Często widywano go z kwiatami. Dla kobiet tracił głowę, a najbardziej dla Ewy – to dla niej były zarezerwowane białe róże.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Janek Salaterski</strong> (stan faktyczny) – kolega Ewy z klasy 3b z liceum w Goniądzu. Był przystojnym blondynem o szlachetnych rysach twarzy skorygowanych w dół przez matołkowatą inteligencję ojca. Spojrzenie czułe z żarem w oczach wyuczonym przetrwałym. Mrugnięcie lewym okiem rozbrajało najbardziej opornych. Miał nienaganny strój i maniery, no może z wyjątkiem zachowania na osiemnastce u Łukasza. Często chodził z kwiatami. Dla kobiet tracił głowę, a najbardziej dla wspomnianego już Łukasza – to dla niego były zarezerwowane białe róże.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewa spod przymkniętych powiek opatulonych białymi pachnącymi płatkami zobaczyła nieregularny, brązowawy kształt i usłyszała przygnębiająco przyziemne:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Ę?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">„Ę” należało do kuriera, który stał nieruchomo i wyglądał, jakby miał chwilowy przerost tarczycy w wytrzeszczu kumulowanym miejscowo. Był łysiejącym brunetem o fałdach biodrowych mających cechy zwisów bocznych i klatce piersiowej na zwiotczeniu. Ewa w swoim rozmarzeniu wyglądała eterycznie i ponętnie, więc w oczach kuriera na chwilę pojawił się żar:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Pawełek mam na imię i przesyłkę też mam – uśmiechnął się szeroko i szczerze, a Ewa przestała unosić się dwa centymetry nad ziemią i zbyła go zimnym spojrzeniem, strzepując z jego ramienia zagubiony i zapłakany płatek róży.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier też przestał unosić się nad ziemią (było to jakieś piętnaście centymetrów, bo Ewa była wysoka, a on nie chciał jej patrzeć prosto w oczy):</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dla pana Henryka Samka.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Z pokoju dało się słyszeć zdyszane pytanie:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Ewcia, no gdzie ta flaszka, bo się wkywię!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Idę, idę – powiedziała Ewa nieco nieaksamitnie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No! Tylko grzecznie, kywa ty!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Do widzenia, pani Ewo – powiedział kurier Pawełek z odchodzącą w chrząkaniu nadzieją i spojrzeniem podążającym za bezemocjonalnością kostki brukowej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Do widzenia – odparła Ewa, z początku zupełnie nieaksamitnie, ale gdy uświadomiła sobie, że zna skądś ten ton głosu, wpuściła w „dzenia” więcej czystej jedwabistości. Na tyle dużo, że kurier Pawełek obrócił się w półobrocie romantycznym i wtedy wszystko było jasne.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Szymon Gwizdek</strong> (wyobrażenie emocjonalne) – kolega Ewy z pierwszego roku studiów. Niski, chudy i mało atrakcyjny. Za dużo włosów, czupryna jak u owczarka. Miał powłóczyste spojrzenie i chrząkał bez sensu. Chyba się w Ewie podkochiwał. Za każdym razem, gdy mu odmawiała, zmieniał mu się ton głosu, a jej robiło się niemiło w brzuchu, więc wolała unikać z nim spotkań. Ale Szymon był uparty. Uparciuch taki, i mały w dodatku.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Szymon Trębacz</strong> (stan faktyczny) – kolega Ewy z pierwszego roku studiów. Niski, chudy i przeciętnie atrakcyjny. Dużo włosów, niektórzy mówili, że czupryna jak u owczarka. Miał powłóczyste spojrzenie i chrząkał od refluksu. Podkochiwał się w Ewie bez wzajemności. Za każdym razem, gdy mu odmawiała, robiło mu się gorąco, a ton głosu zmieniał na dziwne pomieszanie nadziei, bezsilności i determinacji. Był uparty. Typowa cecha ludzi niewielkich ciałem, ale wielkich sercem.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Następnego dnia Ewa oddała się gnębiącemu myślinieskupieniu. Dzień taki jak ten idealnie do tego pasował. Na zewnątrz padał boczny deszcz, a nad drzewami szaropomarańczowe wkołomaciejki wyzwalały energię w swoim przedśmiertnym locie. Chrząszcze przestały strzelać z buta i schowały się za ścianą od zawietrznej. Ludzie przemykali z paratarczami, byle tylko się nie załapać na zmianę kierunku wiatru. Psy nie szczekały, bo jadły karmę o wpół do dziesiątej w Polsce.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Zamyślona, położyła się na dwuszezlongu. Nawet nie chciała włączyć muzyki centralnej – by nie pozwolić odejść ciszy i zamyśleniu. Jedyne, co powiedziała tego ranka, brzmiało jak „zaczyna się”.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Powiedziała to do swojej najlepszej przyjaciółki Ludmiły, która gdyby mogła, zamieniłaby się z nią miejscami. Miała kochającego męża Darka i niespłacony kredyt na dom. Mąż właśnie zrezygnował z pracy w firmie wuja, bo tamten miał chłopskie maniery. Teraz dysponował nieograniczoną ilością wolnego czasu, ale nie za bardzo mu się chciało robić cokolwiek innego, niż kochać swoją żonę. Nie to co Ewa. Henryk był w miarę przystojny, no i przy dorobku. Bardzo dużym dorobku. A że od czasu do czasu powiedział coś bardziej po męsku…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Przyjdzie. Jak ma przyjść, to przyjdzie. Więcej cierpliwości, kochana, a zobaczysz, że wszystko, co zaległe, się rozwiąże. Wiesz, takich mężczyzn jak mój Darek nie ma zbyt wielu na tym bezlitośnie beznamiętnym świecie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Darek nie wchodził w grę, bo miał krzywy nos, a krzywy nos kojarzył się Ewie z nauczycielem od historii, który był obleśny i opowiadał dowcipy o majteczkach.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ludmiła jeszcze przez pół godziny starała się jak mogła, ale jak zwykle nie za wiele zdziałała. I ten widok spadających na bruk wkołomaciejek i krzątających się pracowników zakładu oczyszczania, którzy zasysali ptaki do śmieciarki dużym czerwonym odkurzaczem. Tego było za wiele. Ewa zamknęła oczy i wyobraziła sobie słoneczną twarz kogoś, kto chce jej powiedzieć coś bardzo ważnego. Zanim twarz przybrała bardziej znajome kształty, rozległ się dzwonek do drzwi.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I była to twarz chyba tego…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I znowu dzwonek.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I Ewa zrobiła się lekko nieaksamitna – jak zwykle w sytuacjach, gdy coś przerywa jej kontemplowanie swojego myślinieskupienia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy podchodziła do drzwi, usłyszała lekkie chrząkanie, a serce zabiło jej mocniej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Tak, w drzwiach stał kurier Pawełek. Uśmiechał się szczerze, ale z dozą niepewności. Wzrok uciekał mu w stronę posadzki, ale dzielnie podnosił go akurat wtedy, gdy wypadało mrugnięcie. Swoją obecnością i zachowaniem wywołał radość Ewy – mimo deszczu bocznego, mimo jej myślinieskupienia i mimo braku całkowitej pewności co do swojej nienagannej fryzury.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Proszę, niech pan wejdzie, jeszcze deszcz pana zaskoczy z lewej i będzie problem – powiedziała Ewa niekłamanym aksamitem. – Czy napije się pan herbaty, zanim powie pan swoje „mam przesyłkę dla pana Henryka Samka”?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier wszedł do holu, starannie wytarł buty i odstawił paratarczę na matę suszącą. Pokręcił się trochę w miejscu, ni to nerwowo, ni to celowo. Ewie przypadło to do gustu – dokładnie tak samo zachowywał się Szymek, gdy chciał się z nią umówić na spacer w parku miejskim. Pawełek uśmiechał się przy tym cały czas i nic nie mówił. A szkoda, już wtedy jego ton był ujmująco wciągający i zrobiłby wrażenie na Ewie, zanim stało się to, co się stało.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A stało się coś złego. I dla niego, i dla niej. Pawełek postanowił ściągnąć buty. Gdy stał na lewej nodze i mocował się z prawym trzewikiem, obrócił się na chwilę i pochylił do przodu.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewa zobaczyła wielką połać wyślizganych spodni na części siedzącej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ktoś, kto ma wyślizgane spodnie, nie ma prawa się ze mną emocjonalnie związywać, pomyślała zmęczona głowa pani domu, a jej głos rzekł poza świadomością:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dziękuję za przesyłkę i do widzenia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pan Pawełek pokręcił się jeszcze w lewo, próbując ściągnąć but – i w prawo, gdy dotarło do niego, że jednak nie powinien. Stanął naprzeciwko Ewy i powiedział do niej tonem wzbudzającym jednocześnie wyrzuty sumienia, empatię i odrazę:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– I już, tak?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewę niemiło zabolało w brzuchu, ale powiedziała:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Już, tak.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I wyszedł Pawełek, i nie obrócił się w romantycznym półobrocie, i wróciło myślinieskupienie. I jeszcze myśl przebiegła, że w Szymonie-Pawełku najbardziej podobało się jej to, jak się zachowywał, gdy mu odmawiała.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Minęły dwie godziny. W domu panowała cisza, bo pan wyjechał na dwa dni w podróż służbową i było więcej niż pewne gdzie – Czerwony Lotos Golf Day&amp;Night Club Waciąż Mały. Służące zostały odprawione i Ewa była sama. Ta samotność stała się nieznośna, zwłaszcza w zestawieniu z uciskiem w brzuchu, będącym pozostałością po Pawełka odprawieniu. Dwuszezlong starał się jak mógł pomóc pani dokończyć czytać artykuł o przewadze psychicznej kobiet nad mężczyznami. Za oknem deszcz przestał zacinać z boku i stał się dziwny, górny. Trochę się przejaśniło w stronę bardziej pozytywnych emocji bioenergetycznych. Ewa zadzwoniła do przyjaciółki ze szkolnych lat, która przyjechała w ciągu pół godziny.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I rozmawiały, i rozmawiały, i rozmawiały. I piły, i piły, i piły. I likier, i nie tylko. I przyjaciółka wyszła, chociaż bardzo nie chciała. Chciała objąć Ewę, ale Ewa też nie chciała. I nawet zapomniała imię przyjaciółki, tak bardzo nie chciała ciepłego objęcia jej. Jego chciała. Kogo?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Potem był wieczór nijakością szydzący, a nad ranem Ewa obudziła się i zobaczyła mgłę. Chciała w mgłę się zanurzyć, ale utknęła w garderobie na wyborze płaszcza. Płaszcz znowu wszystko zepsuł. Zostało okno. I znowu zaczęła myśleć i pić, i chciała czytać, ale nic nie było o mgle, i po południu zasnęła, albo przynajmniej tak jej się zdawało.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Lato puszyste. Las. Drzewa. Prześwity między. Człowiek między prześwitami między. Mężczyzna. Duży. Duże to, duże tamto. Leci. Od niej, do niej, tak, do niej. Przeleci i zawraca, a przystojny. Blondawy pod słońce, brunetawy przed słońcem. Brzozy kwiczą radośnie do niego. Lecą. Dom gdzieś taki biały. Tam iść. A Blond leci i wierszem sypie. Wiersz on ten jest lepki i gęsty i ona się robi oblepiona. I mężczyzna z brzóz, co kwiczą, do niej przylepia się i ciepły on, i mocny. I oblepieni lecą razem, a dom to duży i pałac raczej, i nie biały, tylko pastel. Jak ona lubi ten pastel. Cielesny pastel i on, ten człowiek, też pastel na ciele. A skóra zdrowa. I ona by też taką chciała. A on chyba czyta w jej myślach. Na olchy czubku litery pojawiają się. Litery robią minę i mówią: my pastel jego chcemy. Myśli to jej są i ona zdziwienie ma. I ona myśli jeszcze raz. I one, litery, mówią z czubka sosny. Mówią: my pastel kochamy. I mężczyzna z brzóz mówi oddechem pastelowym. Mówi, ale nie słychać, bo pałac blisko i krzyk daje. Kto daje krzyk. On. Tak on daje. On z popiersia i mężczyzna brzozą się zaciągą i ma siłę. Narkotyk brzoza ta. Kobieta, ona nie wie i też zaciąga się. I razem w brzozowej sile rzucają na popiersie się. Popiersie obraca się i do środka siebie. I zapada się, i nie ma. A mężczyzna pastel krwią zabarwia on. Bo zaciął się. Łzy las daje. On z lasu. Z brzóz pomiędzy. I szloch. I ona widzi. Kocha go las. I ona też zaczyna. Bo las go. Las dużo. Wszyscy go. Ona też. Mówi cicho, że las słyszy i zaciągą brzozą się w lewe nozdrze, które rośnie. I mówi to, i ona się wtula w swoje coś, co ma, a co ciepłe. Albo jego coś. Nie wie, bo on mówi i nozdrze rusza się czule na swój bok. A to najważniejsze jest. Co on mówi, bo ona nie słyszała nigdy. Sama kiedyś może. Sama sobie aksamitem. Od mężczyzny nie. Od pastela nie. I ona cicho i słuchać chce. I dom, co pałac, cicho też, ale mówi też: szybko, bo dzwonek. I on, mężczyzna z brzóz, przestaje na głosce pięknej. Się fastrygować igłami sosny zaczyna. Coby szybciej, coby mocniej. Coś zbliża się. Fastryga zacina o deszcz. Deszcz spada, boczny on. I dzwonek idzie i mówi: będę dzwonił. I dzwoni. I mężczyzna między znika. Nie ma. W lesie on. Między. Jest. Był. I dzwonek…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Dzwonek słychać i Ewa budzi się, albo nie budzi. Ale słychać dalej, ale ona nie chce. A on dzwoni i ona nie chce. Chce dalej na dwuszezlongu. I dwuszezlong też chce. Tak niech będzie. I Ewa nie otwiera drzwi. I tylko popiersie widzi, że po jakimś czasie od drzwi odstępuje przystojny mężczyzna o pastelowej skórze, który lekkim krokiem przeskakuje przez furtkę i znika między drzewami.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I ona dalej śnić chce i śni. I dogania mężczyznę w pastelu i lecą dalej. Zawracają na czerwonym. I w domu są. Tu są. Brzozy w kuchni dygoczą. Oblepieni nawet oni są. Szezlong dusi. Mały. Nie to co drzew wierzchołki. Nie on. Realny bardzo. Za. I człowiek z brzóz ma spodnie. Spodnie! Nie patrzeć. Niech on tylko mówi. Niech litery na wierzchołkach piszą. Coś. Cokolwiek. Byle. Gdzie wierzchołki. Brzozy uschły. Człowiek lepi się do drzwi. Ona trzyma go. Popiersie śmieje się. Rośnie. Duże. Bardzo. Człowiek mały coraz. Listki rosną. Drzewko robi się. Człowiek powiedzieć coś ma, że nie da się. Rozum wtacza się. Człowiek deską staje się. W podłodze z listkiem deską. Nadzieja jest. Krzyczy: daj, daj. Ona podleje. On wzdycha. Mały. Mniej go. Ona też coś. Nie wie. Popiersie idzie. Dom trzęsie się. Drzewa uciekać chcą. Popłochem wieje. Aksamitny worek przywiewa się sam. Ludmiła się śmieje. Popiersie chrząka i wyślizgane jest. Wszędzie ono. I robi to. Co. Podłoga trzeszczy od przytupu. Nie ma człowieka z brzóz. Nic. I popiersie mruga lewym okiem. Szyderstwo pęcznieje. Idzie. Więcej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> Ewa obudziła się. Spała długo. W salonie słychać mecz. Aksamit musi być.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>An Orbital Flight With a Small Surprise [short story]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 07:13:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[An Orbital Flight With a Small Surprise]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[flight]]></category>
		<category><![CDATA[fridayflash]]></category>
		<category><![CDATA[mobile fiction]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[short story]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9367</guid>
		<description><![CDATA[My next #fridayflash is about daily pleasures in a very near future&#8230;
An Orbital Flight With a Small Surprise
 
George Pearinsky was disappointed. They stuck him into this thing resembling a caftan, not a flight suit, and he couldn’t even take a photo of himself, but maybe it was better without one anyway, because in this [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>My next #fridayflash is about daily pleasures in a very near future&#8230;</p>
<h4><span style="color: #008080;">An Orbital Flight With a Small Surprise</span></h4>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">George Pearinsky was disappointed. They stuck him into this thing resembling a caftan, not a flight suit, and he couldn’t even take a photo of himself, but maybe it was better without one anyway, because in this vomit-green inflatable quilted shit, he looked like a huge pear, even though he weighed only 125.5 kilograms.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“And what is this?” He asked the captain pointing with his eyes at the screen, where wrapped in a thick layer of brownish gases, an outline of Earth could be seen. <span id="more-9367"></span></span><span style="color: #008080;">“What?” The captain was evidently caught off guard. He seemed to be fully engrossed in a computer game illegally loaded as an additional application for the passenger orbital ferry autopilot system and needed a while to come back to reality.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“This! Is this what I paid 200 000 amereuro for?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ahh, that,” the captain finally came to and smiled with a “not this again” smile to his co-pilot, Denise, or maybe Dennis. “You know, most of our customers are a bit… surprised with this view. It’s all because of those stratospheric gases. They should finally prohibit their emission.” The passenger grew slightly irritated with this remark and Denise, or maybe Dennis, added:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“We realize it looks better in photographs, and if you prefer, I can offer you a beautifully published album.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“What?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“An album of the most beautiful photos of Earth taken from the height of several meters above ground, and put together by the best photographers and over-realistic painters in the world.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">George Pearinsky, the first European of Polish decent in space, took the brochure (“album” was just too much of an overstatement) and barked under his nose “I didn’t pay 200 000 to look at pictures.” But he had to admit that seen from that distance, Mother Earth looked particularly bad. Greyish and ugly. Too ugly even when considering the steeply discounted promotional price of the flight.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Remember to return it after the trip, they will be counted,” Denise, or maybe Dennis, warned him.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">The commercial passenger number 0289/Mr. Pearinsky leafed through a couple of pages, compared the photos with the view outside and fell asleep. He always slept during flights, and he flew quite much, because he made a fortune as a trader of rights for the emission of stratospheric gases (he had connections in the appropriate European commission), and so he was needed in every geographical latitude.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Calling the so-called Houston! We have this one problem, we have this one problem!” The captain was shouting in the direction of Pearinsky, which unavoidably meant the latter one woke up from a dream in which he was floating in space, signing lucrative contracts for the emission of carbon dioxide.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">“So-called Houston! This one problem,” Denise, or maybe Dennis, was repeating.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“What’s this?” Pearinsky wanted to know with every cell of his wrapped-in-quilted-shit being.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“A Slovakian spy satellite on collision course. A Slovakian satellite on collision course,” the captain shouted, and both members of the crew faked quite well pressing the emergency buttons.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Slovakian?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Yes, a post-NATO model. Decommissioned after everything became available on Bobble Earth,” the captain answered and added in Denise’s direction, “switching to manual controls. A three-degree course adjustment to the left. Starting descent.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“And where’s this satellite that’s colliding with us?” The passenger wanted to know.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ah, nothing, it’s just passed us, you can’t see it now, but I can show you the camera footage,” Denise, or maybe Dennis answered and switched on the monitor.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“But the date here, that’s from two weeks ago?” The trader in stratospheric emissions got upset.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ah, yes, actually, two weeks ago we had a very similar situation,” the captain alertly added and quickly changed the subject, “What’s important now is that you get ready for about 2 minutes in the state of weightlessness, and not some Slovakian satellite from two weeks ago. Are you ready for this magnificent experience experienced so far by only&#8230;” the captain consulted his notes, “two hundred eighty eight commercial passengers?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“I guess so. What do I need to do?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Just feel light.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pearinsky felt light for about 30 seconds and then he felt heavy and wanted to vomit. The bag was already ready and Denise handed it to the passenger quickly enough for the contents to land weightlessly inside the bag, and not outside.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">When the carbon dioxide emissions trader looked at the full barf bag, he couldn’t help but comment:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“So yeah, I paid 200 grand to look at pictures and my own puke. Unforgettable memories, I’d say.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> “Such surprises happen to quite a few of our passengers, but with this satellite you had some extra luck, not every flight is so exciting,” the captain remarked reassuringly.<br />
“OK, we’re going back to Earth now. I need to be home before eight, my wife has a yoga class tonight.”</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kochajmy koty rasowe [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 17:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9208</guid>
		<description><![CDATA[Opowiadanie wbrew śliczniutkiemu tytułowi podpada pod czerwone kółko, więc jak masz jeszcze legitymację szkolną, to nie czytaj. Dzisiaj byłem na wystawie kotów rasowych. Nie nadaję się do ścisku, który powoduje u mnie olbrzymią frustrację, a ta z kolei uruchamia wyobraźnię z obszaru &#8220;odreaguj ironią&#8221;. W efekcie powstało spontaniczne opowiadanie. Jest to pierwsza wersja, przed zdroworozsądkową [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowiadanie wbrew śliczniutkiemu tytułowi podpada pod czerwone kółko, więc jak masz jeszcze legitymację szkolną, to nie czytaj. Dzisiaj byłem na wystawie kotów rasowych. Nie nadaję się do ścisku, który powoduje u mnie olbrzymią frustrację, a ta z kolei uruchamia wyobraźnię z obszaru &#8220;odreaguj ironią&#8221;. W efekcie powstało spontaniczne opowiadanie. Jest to pierwsza wersja, przed zdroworozsądkową redakcją tekstu. Pomyślałem, że takie wersje nowych opowiadań będę publikował na blogu. W przeciwieństwie do tych ostatecznych oddają dużo energii twórczej i prawdziwe, bo te pierwsze, niekorygowane emocje.</p>
<p>Zapraszam do czytania. Będę wdzięczny za wasze uwagi i ocenę.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Kochajmy koty rasowe<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">Na Światową Wystawę Kotów Rasowych jak zwykle przybyły tłumy. By pomieścić wszystkie koty wynajęto największy obiekt w mieście – Wojewódzką Halę Sportową im. Obecnego Wojewody Juliusza Pałki. Największą atrakcją wystawy był jedyny kot spoza województwa, imieniem Julius, rasy norweg polodowcowy, specjalnie kupiony na trzy dni przed wystawą od hodowcy z Zakorkowanego dla córki jedynej państwa Pałków.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patrykowi udało się wejść bez stania w pięciogodzinnej kolejce o kształcie zdenerwowanego gada duszącego. Najął się do zespołu terapeutycznego dla kotów i dlatego stał w kolejce dla zatrudnionych jedynie pół godziny. Gdy w końcu został wypchnięty na halę przez tłum mu podobnych ludzi w kamizelkach &#8220;Organizator&#8221;, uderzył go zapach będący mieszanką drogiego kociego żwirku i taniego ludzkiego potu. <span id="more-9208"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Była też druga rzecz  – prawie wszyscy nosili włochate kulki, które głośno mruczały.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Niech pan kupi mruczulkę, zanim pana stratują – śmiała się młoda dziewczyna z malutkiego stoiska nad którym wisiała tabliczka: &#8220;Hit sezonu! Mruczące kulki pokryte autentyczną syntetyczną sierścią kota rasowego, współdziałające z wibratorem twojego telefonu. Cena promocyjna 499 złotych.&#8221; Uśmiechnął się do dziewczyny wymijająco. Nie lubił tłumów, a tłumów, które mruczały wielomrukiem nie lubił najbardziej. Poszedł dalej, a właściwie dał się ponieść ludzkiej fali zmierzającej w kierunku wielkiego podium.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Chwilę później, zaraz po tym, gdy oberwał łokciem od starszej pani zakochanej od dawna w operacjach plastycznych, a od pierwszego wejrzenia w szarawym mouni archangielu,  coś go uderzyło w głowę.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Była to ekskluzywna kabinka, w której siedział duży kot włochaty wyposażony w ciekawe spojrzenie i równie ciekawą obrożę niskowłochatą w kolorze korespondującym. Takich kabin, podwieszonych na linach i przemieszczających się nisko nad głowami ludzi, było kilkanaście. System został zakupiony przez organizatorów, by koty mogły &#8220;swobodnie  i bezstresowo udawać się na wyznaczone stanowiska sędziowskie nad motłochem ludzkim, który z pewnością zaleje naszą wystawę&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patryk sprawdził czoło. Leciała krew. Chciał zaczepić dziewczynę, która miała kamizelkę z napisem &#8220;Pogotowie&#8221;, ale ta fuknęła: Sorki, ale tylko koty obsługujemy.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Za nisko zawiesili te kabiny. Uznali, że ludziska i tak się będą pochylać nad klatkami – powiedział miły pan w kapeluszu, o, już bez kapelusza, o już pana nie ma, zniknął wciśnięty, ściśnięty, zmięty, jeszcze rękę widać, już jej nie ma zza tej otyłej pani w sukience z autentycznie syntetycznej sierści kota rasy fiveoclock, biegnącej (lub raczej próbującej biegnąć) i krzyczącej (i to głośno):</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No puszczać, mnie, puszczać, ja do sędziego za kotem!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Tłum gęstniał z każdą chwilą. Głos spikera ledwie słyszalny zza ściany wielomruku, zapowiadał główną atrakcję imprezy – przybycie Juliusa. Patryk czuł się źle, podobnie jak wielu ludzi w jego najbliższym sąsiedztwie, ale nie mógł im pomóc, bo na odprawie wyraźnie powiedzieli stuosobowemu zespołowi terapeutów, że mają w każdej chwili być gotowi na pierwszą pomoc terapeutyczną dla kotów i wyłącznie kotów. Koty tej pomocy raczej nie potrzebowały, no może z wyjątkiem jednego egzotycznego, który zaczął głośno miauczeć bez podania przyczyny, ale zajęło się nim niezwłocznie dwudziestu ludzi. Pozostali, wmieszani w tłum chodzili i przyglądali się bezczynnie, jak motłoch ludzki nabiera kolorów krwi żylnej lub ewentualnie bardziej widowiskowej – tętniczej. O na przykład taka pani w średnim wieku została przedźgana parasolką, gdyż blokowała miejsce przeznaczone dla kupujących kota olbrzyma, o ona przecież nie miała tyle pieniędzy. Zaraz za nią leżała na podłodze poniewierająca się elegancka pani biznesman uduszona własną apaszką przez pewnego pana, który właściwie też już zmierzał ku śmierci przez stłumienie, ponieważ kierował się pod podium – czyli tam, gdzie wszyscy.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Uwaga, uwaga, właśnie zmierza na stanowisko sędziowskie kot rasowy Państwa Wojewodów Pałków – Julius!  Przywitajmy go gromkim mruczeniem! – krzyczał rozentuzjazmowany spiker, który chwilę później zaczął mruczeć melodię &#8220;sto lat&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Wrzawa niebywała ogarnęła ludzki tłum kotolubny. Wszyscy bez wyjątku zaczęli napierać w stronę Kota. Kot znajdował się w kabinie, bardziej okazałej niż pozostałe i przemieszczającej się nie poziomo, ale pionowo – w dół, spod sklepienia prosto na stolik sędziego. Na stoliku stał już wojewoda Pałka, który wygłosił krótkie przemówienie:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Uwaga, chciałbym powiedzieć, że wszyscy powinniśmy kochać nasze kochane koty rasowe, a zwłaszcza z Zakorkowanego. Nie człowiek, ale kot imieniem Julius jest najważniejszy! Prawda?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Prawdamruuuuumruuuuu, mrrrrraughrrrrrrr! – mruczał tłum nabierający jednocześnie czerwieni w sposób niekontrolowany. Co chwila wybuchały krwawe potyczki o wolny skrawek podłogi, a w jednej z takich potyczek Patryk stracił równowagę, zobaczył nogi koło siebie, na sobie, w sobie.</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #008080;">* * *</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patryk ocknął się w chwili, gdy ochroniarze o twarzach grabarzy przenosili zwłoki młodej dziewczyny od mruczulek – z jedną dużą wciąż wibrującą kulką zatykającą jej usta. Próbował się obrócić, wszystko go bolało, ale najbardziej brzuch. Z brzucha wystawał elegancki metalizowany but na wysokim obcasie należący do pani przyciśniętej rozpromienionymi zwłokami wojewody Pałki wraz z żoną i córką.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Third Attempt to Take the Teddy [short story]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 07:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[mobile fiction]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[short story]]></category>
		<category><![CDATA[The Third Attempt to Take the Teddy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6253</guid>
		<description><![CDATA[Here is my #fridayflash short shory.
The Third Attempt to Take the Teddy

&#8220;Justyna, can I take Abrateddy to school?&#8221; Kamilka, a superfirst grade student, asked her mom while putting on her shoes with winter soles.
Mom was surprised by this sudden question, her daughter had stopped playing with the Abrateddy teddy bear around the time when she [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Here is my #fridayflash short shory.</p>
<h4><span style="color: #008080;">The Third Attempt to Take the Teddy<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Justyna, can I take Abrateddy to school?&#8221; Kamilka, a superfirst grade student, asked her mom while putting on her shoes with winter soles.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Mom was surprised by this sudden question, her daughter had stopped playing with the Abrateddy teddy bear around the time when she began to crawl. The teddy spent its time doing nothing on the top of the one closet where nobody wanted to clean. The Storczyks were to move to a bigger apartment as soon as dad got his promotion, which might not happen too quickly, because he was a schlemiel and worked in a field were schlemiels had no chance &#8211; in the toy industry. <span id="more-6253"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The question went unanswered, because Justyna forgot she didn&#8217;t pack the juice for herself and Kamilka, and apart from that, she couldn&#8217;t find either one of her cell phones.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Soon everything was as always. Only the schlemiel dad noticed that Abrateddy didn&#8217;t breathe the dust on the top of the closet, but under the bed.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;She&#8217;s hiding the bear under the bed, maybe there&#8217;s something wrong with her?&#8221; He asked his wife, but both of them were getting ready to watch the &#8220;72 Hours&#8221; tv series, and then the neighbor rang and said he would call the cops if they were going to watch &#8220;72&#8243; too loudly again.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Marcin, can I take the bear to school?&#8221; Two weeks later Kamilka was much more decisive.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;You know Kamila that children in the superfirst and higher grades are not allowed to bring any toys to school, with the exception of the contracted by the school board developmental Onagonoshi devices, and I can&#8217;t give you permission.&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;But Marcin, you designed this bear! You made it yourself and you&#8217;re not proud of it? Please give me my teddy. I must!&#8221; Kamilka begged, and a small tear was shining in the corner of her eye, which she purposefully turned towards her dad, but since he was a schlemiel, he didn&#8217;t notice.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;I designed it myself, and I&#8217;m very proud that my almost grown-up daughter wants to play with it, and I will play with you, but I can&#8217;t let you take it to school. Oh, look, see how nicely it still holds together? We made it to last only two years, and here, just look at this!&#8221; Marcin admired his handiwork.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The third time was extreme. Kamilka screamed and refused to go and kept saying she was sick and wanted to stay with Abrateddy, and that her parents could go to work and leave her at home, because she had a fever and a lower body paralysis, which you couldn&#8217;t see.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Kamila, please be reasonable if you want your friend Bryzia to visit you.&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Bryzia didn&#8217;t visit, because Kamilka stayed home that day and instead Justyna spoke with the teacher. She didn&#8217;t find out anything other than her daughter had been picked on and laughed at by other kids.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;And that&#8217;s it? The end?&#8221; Marcin the schlemiel asked, &#8220;I&#8217;m going to have words with this Miss Malwina. What does she think? I&#8217;m gonna tell her!&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Yeah, you&#8217;re gonna tell her,&#8221; Justyna added angrily and went back to doing overdue homework, superfirst grade, second semester.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The reason for the teddybear desperation was discovered purely by accident in the same hallway, where just a few days ago Kamilka&#8217;s last stand took place. A friend of hers came over, but not Bryzia, because she was mad she couldn&#8217;t come the other day, but Michalinka, who immediately after stepping in said to Justyna:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Excuse me! But why hasn&#8217;t Kamilka started to write a blog yet?&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;"> </span></span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka wiadomość blogowa</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2009 07:56:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[biurko]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[darmo]]></category>
		<category><![CDATA[koszulka]]></category>
		<category><![CDATA[krótka wiadomość blogowa]]></category>
		<category><![CDATA[rapidshare]]></category>
		<category><![CDATA[sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8669</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomomłość dla p. Bartłomieja Ś. z Widawy:
Człowiek z Rapidshare ma wiele wspólnego z biurkiem za darmolca, ale to przecież niepoprawne koszulki pienią się pod sejmem.

P.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiadomomłość dla p. Bartłomieja Ś. z Widawy:</p>
<p><strong>Człowiek z Rapidshare ma wiele wspólnego z biurkiem za darmolca, ale to przecież niepoprawne koszulki pienią </strong><strong>się </strong><strong>pod sejmem.<br />
</strong></p>
<p>P.</p>
<p><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/23/skad-sie-wziela-krotka-wiadomosc-blogowa/"><strong>Co to jest?</strong></a> Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?</span><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezes wzrokiem miłujący [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 19:50:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[lustro]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8661</guid>
		<description><![CDATA[Czasy są niespecjalne, druga fala kryzysu się zbliża, a wraz z nią zwolnienia połączona z grupową nienawiścią do różnych prezesów. Dobrze się w takich czasach odnajdują moje opowiadania, pisane w większości wtedy, gdy sam miałem swój prywatny kryzys. W przeciwieństwie do innych, nie szukałem w książkach ucieczki od stresu, ale jego odreagowania. Rozbrajałem swoje życiowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czasy są niespecjalne, druga fala kryzysu się zbliża, a wraz z nią zwolnienia połączona z grupową nienawiścią do różnych prezesów. Dobrze się w takich czasach odnajdują moje opowiadania, pisane w większości wtedy, gdy sam miałem swój prywatny kryzys. W przeciwieństwie do innych, nie szukałem w książkach ucieczki od stresu, ale jego odreagowania. Rozbrajałem swoje życiowe bomby pisząc. Mam nadzieję, że opowiadania takie jak to, pomogą paru ludziom również rozbroić parę bombę.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Prezes wzrokiem miłujący</span></h4>
<p style="text-align: right;">
<p><span style="color: #008080;">– Nie lubię cię! – krzyknął prezes i zabił wzrokiem pana Krzysia, swojego osobistego kierowcę, który przyjechał zabrać go po raz pierwszy do nowej firmy, zdaje się Lambda.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Nowy prezes był człowiekiem porywczym i często się denerwował. Nazywał się Wolfenstein Arnold i był wychowany w duchu całkowitej patriotycznej uległości wobec autorytetów. Takiej samej uległości wymagał od swoich pracowników, a kierowca Krzyś nie powiedział „dzień dobry” wystarczająco serdecznie. <span id="more-8661"></span></span></p>
<p><span style="color: #008080;">Teraz prezes Wolfenstein siedział na tylnym siedzeniu limuzyny i wkurzał się, bo:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. nie lubił się spóźniać,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie lubił jeździć taksówkami.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Zadzwonił więc do swojego zastępcy i ten nie miał wyjścia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Prezes wiedział, że w nowej firmie będą się go bać, bo w branży mówiło się dużo o tym, jak Wolfenstein w swojej poprzedniej firmie, zdaje się Kable Koszęcin, w dwa miesiące zredukował zatrudnienie do minimum. Teraz dodatkowo był wkurzony tym, że:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. ten niesolidny kierowca Krzyś nie zabrał go do pracy,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. zastępca w czasie jazdy spocił się, wydając z siebie przykry zapach,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">C. prezes musiał ciągle pamiętać o Tym, a nie chciał, bo tylko się irytował.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Wszyscy pracownicy czekali w napięciu na pojawienie się Wolfensteina.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Słuchajcie, może nie będzie tak źle. Słyszałem od jednego kolegi, który przeżył Kable Koszęcin, że gościu, jak ma dobry humor, to ma takie w oczach miłosierdzie, że jest wtedy miłujący taki – powiedział kurier Horacy z nadzieją w oczach, bo był urodzonym optymistą.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier Horacy zginął pierwszy, ponieważ:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. uśmiechnął się do prezesa, a ten nie życzył sobie, by ktoś, kogo nie zna uśmiechał się do niego,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie powiedział „dzień dobry” wystarczająco pokornie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Potem prezes się rozpędził i zabił swoim carsko-cesarskim spojrzeniem panią Eleonorę, bo kawa była za słaba, a pani Eleonora za stara i za brzydka, by być jego osobistą sekretarką.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Tylko pamiętaj o Tym – powtarzał sobie w myślach prezes Wolfenstein, patrząc karzącym wzrokiem na Dagmarę, przerażoną pracownicę działu zakupów, która osunęła się na podłogę, ponieważ za bardzo przypominała mu jego pierwszą żonę.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Jerzy zginął z pobudek osobistych, Franciszek – ponieważ mógł zagrozić pozycji prezesa. Podobnie było z Pawłem, Mateuszem, Jeremim, Gracjanem, Emilem i Karoliną, z tym że nie wiadomo, w czym ta ostatnia miała zagrozić prezesowi, bo była sprzątaczką.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy pracownicy dowiedzieli się o okrutnej rzeczywistości, rozpierzchli się po pokojach, licząc na to, że wzrok prezesa ich nie dosięgnie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ale prezes był sumienny i postanowił poznać wszystkich pracowników osobiście. Poza tym w centrali powiedzieli mu, że w oddziale, którym miał zarządzać były przerosty personalne i dobrze byłoby zrobić z tym porządek.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Wszystko przez tego niesumiennego kierowcę i pamiętaj o Tym – powtarzał sobie w myślach prezes, zabijając kolejne osoby, w tym Bernarda, duszę towarzystwa i zastępcę głównej księgowej, bo miał rozpięty guzik od koszuli.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Elcia zginęła najbardziej głupio – bo miała zbyt opiętą bluzkę. A mogła sobie nic nie wkładać pod biustonosz.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Atmosfera w firmie stała się nie do wytrzymania, a i prezesowi zrobiło się lepiej, gdy mógł wyładować gdzieś swoją agresję, w tym przypadku w nowej firmie, zdaje się Alfa albo Lambda. Częstotliwość zgonów powoli malała.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No dobrze, jedziemy na lunch – powiedział do swojego nowego kierowcy, Zdzisia, nieco już uspokojony pan prezes.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Przechodząc korytarzem, postanowił jeszcze sprawdzić stan łazienek. Nienawidził brudu w łazienkach. Gdyby były w złym stanie, zginęłoby kolejne trzydzieści sześć osób.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Pamiętaj o Tym, żeby Tego nie robić – powtarzał sobie Wolfenstein Arnold, wchodząc do łazienki damskiej (one też bywały brudne, oj, bywały). Mimochodem spojrzał w lustro i zginął na miejscu, ponieważ:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. niestarannie się ogolił,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie miał wystarczająco serdecznego spojrzenia.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maciej Sieńczyk &#8211; Wrzątkun</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 12:04:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Sieńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Wrzątkun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8423</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Na Wrzątkuna składają się historyjki obecne w czasopiśmie &#8220;Lampa&#8221; przez ostatnie cztery lata. Łączy je postać bohatera młodego człowieka, który w skromny sposób, ale bardzo stanowczo realizuje swoje pasje i zamierzenia. Podobnie my chcielibyśmy z wydawcą namawiać wszystkich do nieustępliwości, abyście Państwo odważnie, a jeśli trzeba, z fanatyzmem realizowali własne plany, nawet wbrew radom [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8424" title="978-83-89603-62-3_6395_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/08/978-83-89603-62-3_6395_F.jpg" alt="978-83-89603-62-3_6395_F" width="150" height="224" />Opis:</strong> <span id="kitek">Na <em>Wrzątkuna</em> składają się historyjki obecne w czasopiśmie &#8220;Lampa&#8221; przez ostatnie cztery lata. Łączy je postać bohatera młodego człowieka, który w skromny sposób, ale bardzo stanowczo realizuje swoje pasje i zamierzenia. Podobnie my chcielibyśmy z wydawcą namawiać wszystkich do nieustępliwości, abyście Państwo odważnie, a jeśli trzeba, z fanatyzmem realizowali własne plany, nawet wbrew radom i opinii znajomych.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wtyczka standaryzowana narodowo [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[narodowy]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[poseł]]></category>
		<category><![CDATA[standard]]></category>
		<category><![CDATA[wtyczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8107</guid>
		<description><![CDATA[Jeździliśmy trochę po krajach z podejrzeniem różnowtyczkowym, więc temat się nawinął wdzięczny i na tyle niewymagający, że w końcu się przełamałem i napisałem pierwsze od roku opowiadanie. Gdy w listopadzie ruszałem z blogiem, nie spodziewałem się, że tak mnie wciągnie blogowanie o literaturze 2.0, e-bookach i czytnikach. Pisanie opowiadań odeszło na zaplecze dysku twardego i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeździliśmy trochę po krajach z podejrzeniem różnowtyczkowym, więc temat się nawinął wdzięczny i na tyle niewymagający, że w końcu się przełamałem i napisałem pierwsze od roku opowiadanie. Gdy w listopadzie ruszałem z blogiem, nie spodziewałem się, że tak mnie wciągnie blogowanie o literaturze 2.0, e-bookach i czytnikach. Pisanie opowiadań odeszło na zaplecze dysku twardego i już miałem koszmary, że nigdy w życiu niczego, co można by nazwać dobrym opowiadaniem, nie stworzę.</p>
<p>Na szczęście nie straciłem ciągu (tak mi się zdaje), a nawet piszę bardziej zwięźle niż poprzednio, co uważam za zaletę w czasach nagłówków, rrs–ów i mikroblogów. Gdybym chciał tyle samo opisać trzy lata temu, opowiadanie miałoby o 54,8% większą objętość, nie licząc zgłoski &#8220;bą&#8221;, której nie trawię.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Wtyczka standaryzowana narodowo<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">Poseł Hejdolina podrapał się przed mikrofonem w brodę K2 i przeforsował na posiedzeniu pewną uchwałę, czy też ustawę, sam nie wiedział, był przecież podróżnikiem, hedonistą, biznesmenem wysokogórskim, właścicielem sieci takich tych, a dopiero później posłem i tylko wtedy, jak mu przypomnieli zza pleców. <span id="more-8107"></span></span></p>
<p><span style="color: #008080;">Uchwała czy też ustawa dotyczyła zmiany rozstawu bolców we wtyczkach elektrycznych, tak aby była zgodna z normami unijnymi, ale również, aby była zgodna z biznesplanem niezidentyfikowanej rodziny posła wysokogórskiego, siedzącej od dwóch pokoleń na pełnym napięcia biznesie elektrycznym.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Umówmy się od razu – nie w brodę podrapanie, ale argumenty merytoryczne przekonały innych posłów do głosowania za tą nowatorską ustawałą.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Pokażmy naszym rodakom, że nie jesteśmy marionetkami i że mamy nasz własny rozstaw bolców, o dwie dziesiąte milimetra szerszy niż ten narzucony przez elity z Brukwii. Nasz własny, narodowy! – grzmiał zza brody poseł Hejdolina, a robił to w stylu „hej, przeciera mi się lina”, z najlepszych czasów, gdy zaliczał miesięcznie po trzy dziewięciotysięczniki (wys. n.p.m. w zaokrągleniu).</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ustawała miała przy okazji uratować krajowe bezpieczeństwo energetyczne, w związku z wielomiesięcznym spadkiem poboru energii spowodowanym zamieszaniem na rynku wtyczek. Gdy już z tym się uporano, a niezidentyfikowane rodziny posłów z komisji ds. standaryzacji wtyczki narodowej zaczęły paść biopaliwem swoje najnowsze genetycznie modyfikowane Jaguary, okazało się że wtyczka polska to świetny zastrzyk finansowy dla podupadającego biznesu turystycznego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Każdy obcokrajowiec, przyjeżdżający do kraju witany był solą, chlebem i wtyczką, wśród straganów krakowskich obok precli wisiały przejściówki z góralskimi motywami, a nad morzem po plaży chodzili lodziarze i wtyczkarze, ci ostatni z hitem sezonu, wtyczką dopasowującą wzór „Hit Sezonu” stylizowaną na ostatnią perłowowłosą rezydencję Piotra Michała Wiśnika.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pewną niespodzianką dla twórcy elektryczno-turystycznej potęgi naszego kraju było rozprzestrzenienie idei wtyczki narodowej na inne kontynenty. Czy to Włochy, czy to Indie, czy to stan Iowa, czy to wieś Budzewo, każdy chciał mieć własną wtyczkę, pięknie zdobioną, będącą symbolem regionu, jego mieszkańców i najlepszych wartości. W efekcie doprowadziło to do rozkwitu rynku akcesoriów elektrycznych oraz toreb podróżnych, w tym tych specjalnie przeznaczonych na wtyczki narodowe (makymalnie do 120 oznakowanych kieszonek).</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Niestety poseł Hejdolina nie był beneficjentem stworzonego przez siebie imperium elektrycznego, gdyż jego niezidentyfikowana rodzina potraktowała sprawy zbyt dosłownie i nie mógł jej odnaleźć ani urząd skarbowy ani sam poseł.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy więc golił brodę w ramach przygotowań do swojej wyprawy dookoła świata, gniazdko usadowione przy lustrze, to po lewej, w łowicki pas nouveau, zdało się mówić „zrób coś, przecież nie będziesz dźwigał całej torby wtyczek”, poseł postanowił po raz ostatni wykorzystać wysokogórską siłę swojego głosu:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Mamy wreszcie swoją narodową wtyczkę! Ale potrzebujemy zmiany, zwanej unifikacją! Niech wszyscy nas naśladują! Tu mam plan, by zmniejszyć rozstaw bolców o dwie dziesiąte milimetra! By wszystkie wtyczki, przy zachowaniu ich narodowego charakteru były wszędzie takie same, gdyż tam jadę!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Mimo, że poseł grzmiał w tonie „hej, spadam”, na nic to się nie zdało &#8211; ustawała tym razem nie przeszła.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Jedni  mówią, że podobno szły jakieś dyrektywy z Brukwii, by ją zablokować. Inni mówią, że Hejdolina nie był przekonujący, skoro jego wyprawę sponsorował producent przyszłej uniwersalnej wtyczki do gniazdek. Poseł Chędzia, ten co jeździ Jaguarem, uważa, że to przez brak brody.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek +/- Technologia</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Aug 2009 16:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[złote myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8283</guid>
		<description><![CDATA[W czasie wakacji myślałem sobie o różnych rzeczach, ale jako człowiek w 95% odcięty od zdobyczy współczesnej cywilizacji (brak sygnału wi-fi) i jako początkujący tech-absurdysta, męczyłem przede wszystkim temat relacji człowiek-technologia. Część z myśli jest bardziej na poważnie (tak, też umiem, ale bez przesady), część bardziej ironiczna, niektóre na pewno przejdą się do Złotych Niepomyśli.
Jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie wakacji myślałem sobie o różnych rzeczach, ale jako człowiek w 95% odcięty od zdobyczy współczesnej cywilizacji (brak sygnału wi-fi) i jako początkujący tech-absurdysta, męczyłem przede wszystkim temat relacji człowiek-technologia. Część z myśli jest bardziej na poważnie (tak, też umiem, ale bez przesady), część bardziej ironiczna, niektóre na pewno przejdą się do <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/zlote-niepomysli/">Złotych Niepomyśli</a>.</p>
<p>Jak tylko coś nowego się pojawi, będę dodawał – tak jak przed chwilą.</p>
<p><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></a></p>
<p><strong>Przyjemność obcowania z technologią można porównać do przyjemności obcowania z kimś głupszym od siebie.</strong></p>
<p><strong>Kiedyś żeby coś osiągnąć trzeba było się zakolegować. Teraz trzeba się zalogować.</strong></p>
<p><strong>Pierwsze urządzenie, które faktycznie ułatwia ludziom życie nie zostało jeszcze wymyślone.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia dzielą się na dobre i złe. Te pierwsze można poznać po tym, że w końcu udaje się je jakoś wyłączyć. <span id="more-8283"></span></strong></p>
<p><strong>Już teraz wiem, że bez względu na to kiedy i jak umrę, na pewno stanie się to z jakimś urządzeniem w ręce.</strong></p>
<p><strong>Jaka jest różnica między pogodą a technologią? Nie ma żadnej. I jedna i druga płata ludziom figle.</strong></p>
<p><strong>Wiatraczek w laptopie mówi mi, że w tworzeniu nowoczesnych technologii człowiek znowu nie wziął pod uwagę natury.</strong></p>
<p><strong>Kocham technologię, z tym że jej nienawidzę.</strong></p>
<p><strong>Nawigacja satelitarna pomaga ci znaleźć drogę, z wyjątkiem sytuacji, w których pomaga ci wpaść w szał.</strong></p>
<p><strong>Życie z technologią to błąd. Życie bez technologii to masakra.</strong></p>
<p><strong>Ludzie przegrają tę walkę. W przeciwieństwie do maszyn nie da się ich aktualizować.</strong></p>
<p><strong>Co będzie wtedy, gdy urządzenia będą już za mnie wszystko robiły. Stanę się sam sobie niepotrzebny?</strong></p>
<p><strong>Technologia jest zagrożeniem dla ludzkości, ponieważ jest zbawieniem dla człowieka.</strong></p>
<p><strong>Technologia? To proste, naciskasz przycisk i patrzysz, jak wali się twoje prywatne życie.</strong></p>
<p><strong>To że nie mam tabliczki znamionowej wcale nie znaczy, że nie jestem już maszyną.</strong></p>
<p><strong>W którym momencie uświadomiłem sobie, że jestem panem od noszenia swojego komputera.</strong></p>
<p><strong>Technologia pozwala istnieć człowiekowi w wielu miejscach jednocześnie, a wiecie co się dzieje, gdy więcej niż jedna osoba ma podjąć jakąś decyzję.</strong></p>
<p><strong>Kiedyś się mówiło &#8220;życie to jest gra&#8221;. Teraz się mówi &#8220;gra to jest życie&#8221;.</strong></p>
<p><strong>Google Translate przekazuje taką samą część informacji, ile człowiek, który nie słucha.</strong></p>
<p><strong>Kocham gadżety, tylko nigdy nie wiem, czy z wzajemnością.</strong></p>
<p><strong>Technologia to nasze własne dziecko. Nieuniknione jest, że jak w przypadku każdego dziecka kiedyś przyjdzie okres buntu.</strong></p>
<p><strong>Codziennie zadaję sobie pytanie: czy technologia opanuje człowieka, zanim człowiek w końcu opanuje technologię?</strong></p>
<p><strong>Rzeczy i wartości zastępowane są nowymi w takim tempie, że nie pozostaje nam nic innego jak szybciej się przyzwyczajać.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia potrzebne są człowiekowi do robienia rzeczy, których przedtem nigdy nie mieli potrzeby robić.</strong></p>
<p><strong>Każde urządzenie ma to do siebie, że gdy człowiek w końcu przestaje mieć problemy z jego opanowaniem, z reguły też przestaje mieć potrzebę, którą miało zaspokoić.</strong></p>
<p><strong>Technologia staje się niewidoczna, podobnie jak problemy, które powoduje.</strong></p>
<p><strong>Trzeba by w końcu zalegalizować miłość mężczyzn do technologii.</strong></p>
<p><strong>Wiedzę będziemy uzupełniać na odpowiednich urządzeniach, dzięki którym będziemy wiedzieć jeszcze mniej.</strong></p>
<p><strong>To, co z każdego urządzenia czyni jednostkę bliską ludzkiej jest informacja &#8220;error has ocurred&#8221;.</strong></p>
<p><strong>Człowiek nie może już uciec przed technologią, ale technologia może już uciec przed człowiekiem.</strong></p>
<p><strong>Żyjemy w takich czasach, w których człowiek otacza się większą liczbą urządzeń niż ludzi.</strong></p>
<p><strong>Przewagą urządzenia nad człowiekiem jest to, że powoduje irytację tylko wtedy, gdy je włączysz.</strong></p>
<p><strong>Człowiek spędza lata na wymyślaniu urządzeń, które mają robić to, co mógłby zrobić sam, gdyby mu się tylko bardziej chciało.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia mają ułatwiać czyli utrudniać ludziom życie.</strong></p>
<p><strong>Czy już dożyliśmy czasów, w których wyobrażamy sobie życie bez drugiej osoby, ale nie wyobrażamy sobie życia bez drugiego gadżetu?</strong></p>
<p><strong>Jeszcze 30 lat temu podstawowym zagrożeniem było odhumanizowanie człowieka przez urządzenia. Teraz jest nim dohumanizowanie urządzeń przez człowieka.</strong></p>
<p><strong>Wiek produkcyjny przeciętnego człowieka skraca się do poziomu wieku produkcyjnego przeciętnego urządzenia.</strong></p>
<p><strong>Dobrą cechą każdego urządzenia jest to, że nie trzeba z nim rozmawiać o pogodzie.</strong></p>
<p><strong>Nie pamiętam, kiedy się urodziłem, zaraz sprawdzę w Google.</strong></p>
<p><strong>Żyjemy w czasach, w którym człowiek specjalizuje się w wymyślaniu urządzeń. Żebyśmy tylko nie dożyli czasów, w których urządzenia będą specjalizowały się w wymyślaniu ludzi.</strong></p>
<p><strong>Niedługo przestaniemy się zastanawiać ile urządzeń można pomieścić w torbie, a zaczniemy zastanawiać ile w skórze.</strong></p>
<p><strong>Im dłuższą ma człowiek przerwę od technologii, tym bardziej sobie zdaje sprawę z absurdów, które ona powoduje.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>16 amazing things you can&#8217;t make from e-books</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 12:39:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[bag]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[birdhouse]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[furniture]]></category>
		<category><![CDATA[picture]]></category>
		<category><![CDATA[pistol]]></category>
		<category><![CDATA[recommended]]></category>
		<category><![CDATA[sculpture]]></category>
		<category><![CDATA[shelf]]></category>
		<category><![CDATA[vase]]></category>
		<category><![CDATA[writer 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8220</guid>
		<description><![CDATA[Look at those beautiful examples of what can be done from a paper book. It&#8217;s just amazing&#8230; but on the other hand it&#8217;s good, that e-books are intangible. You can&#8217;t do things like that to them. As a writer I would love my book to be part of a heritage, not a birdhouse.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Look at those beautiful examples of what can be done from a paper book. It&#8217;s just amazing&#8230; but on the other hand it&#8217;s good, that <strong>e-books are intangible</strong>. You can&#8217;t do things like that to them. As a writer I would love my book to be part of a heritage, not a birdhouse.</p>

<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_15.jpg" title="" class="thickbox" rel="singlepic70" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/cache/70__550xmode=web20_book_15.jpg" alt="                               " title="                               " />
</a>


<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-7-8220">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-56" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_01.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_01" alt="book_01" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_01.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-57" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_02.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_02" alt="book_02" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_02.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-58" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_03.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_03" alt="book_03" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_03.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-59" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_04.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_04" alt="book_04" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_04.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-60" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_05.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_05" alt="book_05" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_05.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-61" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_06.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_06" alt="book_06" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_06.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-62" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_07.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_07" alt="book_07" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_07.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-63" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_08.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_08" alt="book_08" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_08.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-64" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_09.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_09" alt="book_09" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_09.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-65" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_10.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_10" alt="book_10" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_10.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-66" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_11.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_11" alt="book_11" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_11.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-67" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_12.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_12" alt="book_12" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_12.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-68" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_13.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_13" alt="book_13" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_13.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-69" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_14.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_14" alt="book_14" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_14.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-70" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_15.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="                               " alt="                               " src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_15.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-71" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_16.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_16" alt="book_16" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_16.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bruno Schulz &#8211; Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno Schulz]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sanatorium pod Klepsydrą]]></category>
		<category><![CDATA[Sklepy cynamonowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8018</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Sklepy cynamonowe to debiutancki cykl opowiadań Brunona Schulza, pisanych pierwotnie jako postscripta w listach do przyjaciółki, Debory Vogel.

Utwory w nim zawarte, podobnie jak te z cyklu Sanatorium Pod Klepsydrą, pisane poetycką prozą, są po części fantastycznym, lecz rozpoznawalnym przetworzeniem realiów małego miasteczka galicyjskiego sprzed II wojny światowej.
Źródło: czytelnia.onet.pl

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-medium wp-image-8023" title="9781" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/9781-203x300.jpg" alt="9781" width="162" height="240" />Opis: </strong><span><em>Sklepy cynamonowe</em> to debiutancki cykl opowiadań Brunona Schulza, pisanych pierwotnie jako postscripta w listach do przyjaciółki, Debory Vogel.</span><br />
<img src="http://czytelnia.onet.pl/0" border="0" alt="" width="100" height="10" /><br />
<span>Utwory w nim zawarte, podobnie jak te z cyklu <em>Sanatorium Pod Klepsydrą</em>, pisane poetycką prozą, są po części fantastycznym, lecz rozpoznawalnym przetworzeniem realiów małego miasteczka galicyjskiego sprzed II wojny światowej.</span></p>
<h6><span>Źródło: czytelnia.onet.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>John Kennedy Toole &#8211; Sprzysiężenie osłów</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:38:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[John Kennedy Toole]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzysiężenie osłów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8012</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Ignatius J. Reilly, niechlujny geniusz pochodzący z Nowego Orleanu, znakomicie zaznajomiony z filozofią średniowieczną i amerykańskim wysokalorycznym jadłem barowym, nie pasuje do marnego świata Greyhound Scenicruisera i filmów z Doris Day. Spotkanie z policjantem rozpoczyna serię koszmarnych niepowodzeń, które coraz głębiej wciągają Reilly&#8217;ego w zabłocone trzewia Nowego Orleanu. Nieustannie koresponduje ze swą zwariowaną na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-8013" title="978-83-247-0396-8_45294_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/978-83-247-0396-8_45294_F.jpg" alt="978-83-247-0396-8_45294_F" width="150" height="238" /><strong>Opis:</strong> <span id="kitek">Ignatius J. Reilly, niechlujny geniusz pochodzący z Nowego Orleanu, znakomicie zaznajomiony z filozofią średniowieczną i amerykańskim wysokalorycznym jadłem barowym, nie pasuje do marnego świata Greyhound Scenicruisera i filmów z Doris Day. Spotkanie z policjantem rozpoczyna serię koszmarnych niepowodzeń, które coraz głębiej wciągają Reilly&#8217;ego w zabłocone trzewia Nowego Orleanu. Nieustannie koresponduje ze swą zwariowaną na punkcie seksu przyjaciółką z Nowego Yorku, a kartki z notatnika zapełnia grzmiącymi tyradami przeciw szaleństwu i bezguściu współczesnego świata.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Julio Cortázar &#8211; Opowieści o kronopiach i famach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Julio Cortázar]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowieści o kronopiach i famach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8007</guid>
		<description><![CDATA[Opis: W tej książeczce Cortázar ukazuje nam wycinek świata swojej wyobraźni zaludnionego przez trzy kategorie ludzi: są to famy &#8211; wygodni, zamożni drobnomieszczanie, nadzieje &#8211; skromne, lecz chciwe ludziki marzące o awansie do świata fam; i kronopie, bracia-łaty, wrażliwe i z fantazją, którzy czasem są smarem, a czasem piaskiem w trybach postępu. Cortázar udziela wielu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8009" title="83-7200-325-4_30408_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/83-7200-325-4_30408_F.jpg" alt="83-7200-325-4_30408_F" width="150" height="226" />Opis: </strong>W tej książeczce Cortázar ukazuje nam wycinek świata swojej wyobraźni zaludnionego przez trzy kategorie ludzi: są to famy &#8211; wygodni, zamożni drobnomieszczanie, nadzieje &#8211; skromne, lecz chciwe ludziki marzące o awansie do świata fam; i kronopie, bracia-łaty, wrażliwe i z fantazją, którzy czasem są smarem, a czasem piaskiem w trybach postępu. Cortázar udziela wielu &#8220;pożytecznych rad&#8221;, między innymi, jak płakać, jak śpiewać, jak się bać, jak interpretować sławne dzieła sztuki, jak nakręcać zegarek. Opisuje też zajęcia i przygody kronopiów, i nie kronopiów, którzy często przebijają cienką ściankę dzielącą rzeczywistość od snów. Wprowadzany w poetycki świat Cortázara Czytelnik sam czuje się poetą.</p>
<h6>Źródło: nakanapie.pl</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcin Brzostowski &#8211; I tak skończymy w więzieniu!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:00:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[I tak skończymy w więzieniu!]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Brzostowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8002</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Kolejna książka Marcina Brzostowskiego, po Radio miłość nadaje! i Pozytywnie nieobliczalni to thriller, groteska i romans jednocześnie. Składające się na nią dwie minipowieści &#8211; Kino Bambino oraz www.husaria.pl &#8211; rysują wyrazisty, pozbawiony lukru obraz współczesnych niejasnych relacji międzyludzkich, zawieszonych w klimacie absurdu codziennych sytuacji, a także postaw życiowych dalekich od doskonałości.

I tak skończymy w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8003" title="zc11" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/zc11.jpg" alt="zc11" width="200" height="250" />Opis:</strong> Kolejna książka Marcina Brzostowskiego, po <em>Radio miłość nadaje!</em> i <em>Pozytywnie nieobliczalni</em> to thriller, groteska i romans jednocześnie. Składające się na nią dwie minipowieści &#8211; <em>Kino Bambino</em> oraz <em>www.husaria.pl</em> &#8211; rysują wyrazisty, pozbawiony lukru obraz współczesnych niejasnych relacji międzyludzkich, zawieszonych w klimacie absurdu codziennych sytuacji, a także postaw życiowych dalekich od doskonałości.</p>
<div>
<p><em>I tak skończymy w więzieniu!</em> to lektura, którą czyta się jednym tchem, a stan państwa i społeczeństwa, który się z niej wyłania nie nastraja do śmiechu&#8230; choć czytelnik śmieje się co chwila.</p>
<p>Książka Marcina Brzostowskiego jest najlepszą rekomendacją nowej serii wydawniczej, którą rozpoczyna &#8211; &#8220;Serii z Czymś&#8221;. Jej celem jest poszukiwanie nowatorskich postaw twórczych i odkrywanie nowych znaczeń absurdu literackiego.</p>
<h6><span>Źródło: wydawnictwoindigo.pl<br />
</span></h6>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: tradycja</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 18:51:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6086</guid>
		<description><![CDATA[Ta, co cztery lata temu, zasadniczo pobieżnie, to w związkach zawodowych im się urodziła? To jest stara tradycja, jeszcze od początku lotnictwa, ekstradycja.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta, co cztery lata temu, zasadniczo pobieżnie, to w związkach zawodowych im się urodziła? To jest stara tradycja, jeszcze od początku lotnictwa, ekstradycja.</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/YT8kswpk2pQ&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YT8kswpk2pQ&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=YT8kswpk2pQ"><img src="http://img.youtube.com/vi/YT8kswpk2pQ/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: motyla noga</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2009 18:50:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6084</guid>
		<description><![CDATA[Ale nasypało, motyla noga, hura, to jest wspaniała rada, świetna rada wujku, bardzo dobra rada. Znajdź dla mnie radę – wuju.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale nasypało, motyla noga, hura, to jest wspaniała rada, świetna rada wujku, bardzo dobra rada. Znajdź dla mnie radę – wuju.</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/E9JoOh9fBR0&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E9JoOh9fBR0&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=E9JoOh9fBR0"><img src="http://img.youtube.com/vi/E9JoOh9fBR0/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sławomir Mrożek – Tango z samym sobą</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 09:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mrożek]]></category>
		<category><![CDATA[Tango z samym sobą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=7373</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem „Super Mrożek”? „Mrożek the best”? Można i tak&#8230; Ale jest przecież czymś więcej – albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7374 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/978-83-7392-290-7_4842_F.jpg" alt="978-83-7392-290-7_4842_F" width="150" height="241" /><span id="kitek"><strong>Opis: </strong>Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem „Super Mrożek”? „Mrożek the best”? Można i tak&#8230; Ale jest przecież czymś więcej – albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją historię. Tym bohaterem jest trochę sam Mrożek, a trochę każdy, kto urodził się w Polsce w XX wieku i zaznał wielu „przygód człowieka myślącego”, jakich ten wiek nikomu nie szczędził.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tech-absurd: iToilet</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2009 15:36:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[iToilet]]></category>
		<category><![CDATA[The Peter Serafinowicz Show]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4618</guid>
		<description><![CDATA[Jak się spojrzy na takie przykłady, to do iToilet już bardzo blisko. No ale drukarka nie do przebicia!


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się spojrzy na takie <a href="http://gadzetomania.pl/2009/06/05/ubikacja-20-nowoczesnosc-posrod-klozetow/">przykłady</a>, to do iToilet już bardzo blisko. No ale drukarka nie do przebicia!</p>
<p></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/Ph79vPIiWbM&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ph79vPIiWbM&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ph79vPIiWbM"><img src="http://img.youtube.com/vi/Ph79vPIiWbM/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I killed myself in 1969 and it works</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 16:15:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Creative Commons]]></category>
		<category><![CDATA[ebook]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[mobook]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[public domain]]></category>
		<category><![CDATA[recommended]]></category>
		<category><![CDATA[writer 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6191</guid>
		<description><![CDATA[This sounds absurd, but it&#8217;s perfectly true. I killed myself in 1969, the year I was born, in order to join my favourite writers: Franz Kafka, Jerome K. Jerome and Lewis Carroll. Here is how I did it. 
In October 2008 I decided to publish my book at Feedbooks, the best mobile ebook platform ever. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>This sounds absurd, but it&#8217;s perfectly true. I killed myself in 1969, the year I was born, in order to join my favourite writers: Franz Kafka, Jerome K. Jerome and Lewis Carroll. Here is how I did it. <span id="more-6191"></span></p>
<p><a href="http://www.feedbooks.com/author/694"><img class="size-full wp-image-6376 alignright" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="Feedbooks" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/feedbooks_nn.jpg" alt="Feedbooks" width="181" height="257" /></a>In October 2008 I decided to publish my book at Feedbooks, the best mobile ebook platform ever. At that time there was already a section of user created books open for uploads, but I wanted to join the classic authors list. Especially, that I had a feeling it could be working much better for me. And it looks it is.</p>
<p>My book, <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127"><em>Password Incorrect</em></a> is a selection of purely contemporary tech-absurd stories, with an iPhone-style cover, aimed at tech nerds. It could have been a clear and distracting contrary to all classic books found in Feedbook&#8217;s public domain catalog. That&#8217;s why I tried to create a book there. Soon I faced an obstacle – the system can&#8217;t accept an entry if you don&#8217;t write down the date of author&#8217;s death. A smart way to block users from pirating contemporary authors. I&#8217;ve found a way – in no time committed a suicide and moved to create the content of a book.</p>
<p>It would be more serious to switch to user created books, but I realized, that this decent suicide is by far my best artistic statement:</p>
<p><strong>Human can always find a way to win over technology he created, even if he has to kill himself.</strong></p>
<p>Absurd. Yes. Tech-absurd. Yes, yes. My world. And as a dead Polish writer, close to 200 most popular authors at Feedbooks, with 5500 downloads and counting, I think I&#8217;m doing really well.</p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: moja żona, Zofia</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 07:08:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6090</guid>
		<description><![CDATA[Pan się nazywa Paluch? – Tak, milicja do ciebie. Panowie pozwolą, tu za te choinki dola.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pan się nazywa Paluch? – Tak, milicja do ciebie. Panowie pozwolą, tu za te choinki dola.</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/XAsLlQlkhcQ&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XAsLlQlkhcQ&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=XAsLlQlkhcQ"><img src="http://img.youtube.com/vi/XAsLlQlkhcQ/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zadaj śmiertelnie absurdalne pytanie i wygraj książkę</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 May 2009 09:49:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6197</guid>
		<description><![CDATA[Od dzisiaj do momentu wyczerpania nagród zapraszam do wzięcia udziału w konkursie &#8220;Śmiertelnie absurdalne zebranie&#8221;. Jak w przypadku większości poważnych konkursów, zasady są zasadniczo zagmatwane, kryteria wyboru laureatów mocno podejrzane, a sami jurorzy zdecydowanie wirtualni.
W związku z tym przejdę od razu do zadania pytania konkursowego:
Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?

Potraktujcie to jako zaproszenie do zabawy absurdem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Od dzisiaj do momentu wyczerpania nagród zapraszam do wzięcia udziału w konkursie &#8220;Śmiertelnie absurdalne zebranie&#8221;. Jak w przypadku większości poważnych konkursów, zasady są zasadniczo zagmatwane, kryteria wyboru laureatów mocno podejrzane, a sami jurorzy zdecydowanie wirtualni.</p>
<p>W związku z tym przejdę od razu do zadania pytania konkursowego:</p>
<h4><span style="color: #ff9900;">Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?</span></h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Potraktujcie to jako zaproszenie do zabawy absurdem słownym. Wpisujcie swoje odpowiedzi – oczywiście w formie pytań – w komentarzach do tego wpisu. Pytania mogą być na dowolny temat, byle tylko zawartość absurdu znajdowała w górnych poziomach. <span id="more-6197"></span></p>
<h4>Nagrody</h4>
<p>Do wygrania jest <strong>10 egzemplarzy</strong> drukowanych mojej ulubionej antologii <em>Śmiertelnie absurdalne zebranie</em>, wydanej przez Indigo. Tak więc pytanie &#8220;Takie pytanko: skąd się wziął tytuł konkursu śmiertelnie absurdalne pytanie?&#8221; nie wchodzi już w grę, choć jak najbardziej się kwalifikuje.</p>
<p>Pytania o zasady konkursu, np. &#8220;o co chodzi w tym konkursie?&#8221; proszę również zadawać w komentarzach, dzięki temu za jednym zamachem można uzyskać wyjaśnienie oraz książkę.</p>
<p>Zapraszam do zabawy i może sam też zadam jakieś pytanie&#8230;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<h4><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-saz1.html"><img class="alignleft" title="Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2006/07" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/saz11.jpg" alt="" width="140" height="175" /></a>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</h4>
<h6>Miłośnicy absurdu w każdej postaci na pewno sięgną po tę książkę. Jest to kompilacja najlepszych tekstów konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;. Już sam dobór tekstów jest z założenia nonsensowny i doskonale oddaje ideę konkursu &#8211; absurd można wyrazić na wiele sposobów. Mamy więc w książce złote myśli, wiersze, opowiadania, skecze i fragmenty pracy naukowej. Czasem jest ironicznie i z przymrużeniem oka, czasem zupełnie na poważnie i do refleksji.<br />
Autorzy pokazują w swoich tekstach dużą inwencję i twórczy pazur. Z wyczuciem wyszukują absurd w zakamarkach swojej wyobraźni i w otaczającej ich rzeczywistości. Udowadniają, że my Polacy umiemy sobie radzić z absurdem jak nikt inny.</h6>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: matka siedzi z tyłu</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 08:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6080</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było, a to być może wasza matka! Matka siedzi z tyłu, tak powiedział, żeby nas tylko wrobić. Jakiś lepszy cwaniak, i to jest raz. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu.


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było, a to być może wasza matka! Matka siedzi z tyłu, tak powiedział, żeby nas tylko wrobić. Jakiś lepszy cwaniak, i to jest raz. A gdyby tu było <em>nagle</em> przedszkole w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu.</p>
<p></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/bGcTsG6zxZs&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bGcTsG6zxZs&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=bGcTsG6zxZs"><img src="http://img.youtube.com/vi/bGcTsG6zxZs/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: dziedzic pruski</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 06:18:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6034</guid>
		<description><![CDATA[No to jest słuszna koncepcja, ja podpisałem umowę na gajowego z wąsami, bo to jest dziedzic pruski, to można ściąć drzewo, taką mam koncepcję – prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to jest słuszna koncepcja, ja podpisałem umowę na gajowego z wąsami, bo to jest dziedzic pruski, to można ściąć drzewo, taką mam koncepcję – prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera.</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/GYlPTNeq5X4&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GYlPTNeq5X4&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=GYlPTNeq5X4"><img src="http://img.youtube.com/vi/GYlPTNeq5X4/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trans-Atlantyk: fragmenty pływające po YouTube</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 07:53:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Trans-Atlantyk]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gombrowicz]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4592</guid>
		<description><![CDATA[Gombrowicz się wyłania z sieci, więc trzeba obejrzeć, a ciekawe i niedużo.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gombrowicz się wyłania z sieci, więc trzeba obejrzeć, a ciekawe i niedużo.</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="344" type="application/x-shockwave-flash" data="http://www.youtube.com/p/410D403F49B244BE&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" ><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/p/410D403F49B244BE&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=410D403F49B244BE"><img src="http://img.youtube.com/vi/410D403F49B244BE/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biblioteka Absurdu: zasugeruj książkę&#8230; i wygraj książkę</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 10:25:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5396</guid>
		<description><![CDATA[Kategoria &#8220;Biblioteka Absurdu&#8221; ma służyć zebraniu w jednym miejscu większości książek, które można skojarzyć ze słowem &#8220;absurd&#8221;. Słowa &#8220;wszystkich&#8221; nie odważę się użyć, gdyż jest to raczej ze względów technicznych niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że tym szczytnym celem zajmuje się jedynie od 55 do 87 kilogramów materii ożywionej, w zależności od aktualnego loginu.
Jako materia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6248 alignright" title="konkurs2" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs2.jpg" alt="konkurs2" width="150" height="150" />Kategoria &#8220;Biblioteka Absurdu&#8221; ma służyć zebraniu w jednym miejscu większości książek, które można skojarzyć ze słowem &#8220;absurd&#8221;. Słowa &#8220;wszystkich&#8221; nie odważę się użyć, gdyż jest to raczej ze względów technicznych niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że tym szczytnym celem zajmuje się jedynie od 55 do 87 kilogramów materii ożywionej, w zależności od aktualnego loginu.</p>
<p>Jako materia ograniczona liczbą swoich komórek mózgowych, których ze względu na wiek i technologiczne uzależnienie raczej ubywa, bardzo proszę o wpisywanie sugestii książek, które powinny/raczej powinny/zdecydowanie powinny znaleźć się w bibliotece. Myśląc o zachęcie, przełamuję swoją introwertyczną naturę i <strong>proponuję dla najaktywniejszych nagrodę</strong> – dwie z moich <a href="http://www.passwordincorrect.com/ksiazki-odtad-dotad/" class="broken_link" >książek drukowanych</a> do wyboru, które z przyjemnością prześlę pocztą i na własny koszt. No to zaczynamy:  <span id="more-5396"></span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<ul class="lcp_catlist"><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/">Maciej Sieńczyk - Wrzątkun</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/">Bruno Schulz - Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/">John Kennedy Toole - Sprzysiężenie osłów</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/">Julio Cortázar - Opowieści o kronopiach i famach</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/">Marcin Brzostowski - I tak skończymy w więzieniu!</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/">Sławomir Mrożek – Tango z samym sobą</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/">Biblioteka Absurdu: zasugeruj książkę... i wygraj książkę</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/michail-bulhakow-mistrz-i-malgorzata/">Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-po-spirali/">Piotr Rogoża – Po spirali</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-rocknroll-bejbi/">Piotr Rogoża – Rock'n'roll, bejbi!</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/juliusz-strachota-%e2%80%93-oprocz-marzen-warto-miec-papierosy/">Juliusz Strachota – Oprócz marzeń warto mieć papierosy</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-ciekawy-przypadek-benjamina-buttona/">Francis Scott Fitzgerald – Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-the-curious-case-of-benjamin-button/">Francis Scott Fitzgerald – The Curious Case of Benjamin Button</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/15/eugene-ionesco-%e2%80%93-fotografia-pulkownika/">Eugene Ionesco – Fotografia pułkownika</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/15/eugene-ionesco-%e2%80%93-samotnik/">Eugene Ionesco – Samotnik</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/15/eugene-ionesco-%e2%80%93-lysa-spiewaczka-lekcja-krzeslo/">Eugene Ionesco – Łysa śpiewaczka. Lekcja. Krzesło</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/12/etgar-keret-%e2%80%93-kolonie-knellera/">Etgar Keret – Kolonie Knellera</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/jean-paul-sartre-%e2%80%93-drogi-wolnosci/">Jean Paul Sartre – Drogi wolności</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/jean-paul-sartre-%e2%80%93-mdlosci/">Jean Paul Sartre – Mdłości</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/jean-paul-sartre-%e2%80%93-mur/">Jean Paul Sartre – Mur</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/chuck-palahniuk-%e2%80%93-udlaw-sie/">Chuck Palahniuk – Udław się</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/zbigniew-batko-%e2%80%93-oko/">Zbigniew Batko – Oko</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/dariusz-basinski-motor-kupil-duszan/">Dariusz Basiński – Motor kupił Duszan</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/stanislaw-tym-%e2%80%93-rys/">Stanisław Tym – Ryś</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/stanislaw-tym-%e2%80%93-mamuta-tu-mam/">Stanisław Tym – Mamuta tu mam</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewis-carroll-%e2%80%93-wyprawa-na-zmirlacza/">Lewis Carroll – Wyprawa na żmirłacza</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewis-carroll-%e2%80%93-alicja-po-tamtej-stronie-lustra/">Lewis Carroll – Alicja po tamtej stronie lustra</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewis-carroll-%e2%80%93-alicja-w-krainie-czarow/">Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewiss-carroll-%e2%80%93-sylvie-and-bruno/">Lewiss Carroll – Sylvie and Bruno</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewis-carroll-%e2%80%93-through-the-looking-glass/">Lewis Carroll – Through the Looking Glass</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/lewis-carroll-%e2%80%93-alices-adventures-in-wonderland/">Lewis Carroll – Alice's Adventures in Wonderland</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/12/maciej-rybinski-%e2%80%93-bruderszaft-z-belzebubem/">Maciej Rybiński – Bruderszaft z Belzebubem</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/10/adrian-markowski-%e2%80%93-sasiady/">Adrian Markowski – Sąsiady</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/10/adrian-markowski-%e2%80%93-13-opowiadan-o-kroliku/">Adrian Markowski – 13 opowiadań o króliku</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/franz-kafka-%e2%80%93-the-metamorphosis/">Franz Kafka – The Metamorphosis</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/franz-kafka-%e2%80%93-the-trial/">Franz Kafka – The Trial</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/franz-kafka-%e2%80%93-a-hunger-artist/">Franz Kafka – A Hunger Artist</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/franz-kafka-%e2%80%93-in-the-penal-colony/">Franz Kafka – The Penal Colony</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/franz-kafka-%e2%80%93-the-country-doctor/">Franz Kafka – The Country Doctor</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-three-men-in-a-boat/">Jerome K. Jerome – Three Men in a Boat</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-three-men-on-the-bummel/">Jerome K. Jerome – Three Men on the Bummel</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-idle-thoughts-of-an-idle-fellow/">Jerome K. Jerome – Idle Thoughts of an Idle Fellow</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-second-thoughts-of-an-idle-fellow/">Jerome K. Jerome – Second Thoughts of an Idle Fellow</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-all-roads-lead-to-calvary/">Jerome K. Jerome – All Roads Lead to Calvary</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/nick-name-%e2%80%93-password-incorrect/">Nick Name – Password Incorrect</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/adrian-graham-the-revelation-and-a-hundred-other-stories/">Adrian Graham – Small Stories</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-trzech-panow-w-niemczech-tym-razem-bez-psa/">Jerome K. Jerome – Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa)</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/jerome-k-jerome-%e2%80%93-trzech-panow-w-lodce-nie-liczac-psa/">Jerome K. Jerome – Trzech panów w łódce, nie licząc psa</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/06/witold-gombrowicz-%e2%80%93-bakakaj-i-inne-opowiadania/">Witold Gombrowicz – Bakakaj i inne opowiadania</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/06/witold-gombrowicz-%e2%80%93-ferdydurke/">Witold Gombrowicz – Ferdydurke</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/06/witold-gombrowicz-%e2%80%93-trans-atlantyk/">Witold Gombrowicz – Trans-Atlantyk</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/06/witold-gombrowicz-%e2%80%93-iwona-ksiezniczka-burgunda/">Witold Gombrowicz – Iwona księżniczka Burgunda</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/marcin-rychlewski-%e2%80%93-absurdy-prl-u/">Marcin Rychlewski – Absurdy PRL-u</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/marcin-rychlewski-%e2%80%93-absurdy-prl-u-2/">Marcin Rychlewski – Absurdy PRL-u 2</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/wieslaw-kot-%e2%80%93-prl-%e2%80%93-czas-nonsensu/">Wiesław Kot – PRL – czas nonsensu</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/joseph-heller-%e2%80%93-paragraf-22/">Joseph Heller – Paragraf 22</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/andriej-kurkow-%e2%80%93-kryptonim-pingwin/">Andriej Kurkow – Kryptonim Pingwin</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/02/woody-allen-%e2%80%93-obrona-szalenstwa/">Woody Allen – Obrona szaleństwa</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/25/woody-allen-%e2%80%93-skutki-uboczne/">Woody Allen – Skutki uboczne</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/25/woody-allen-%e2%80%93-bez-pior/">Woody Allen – Bez piór</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/19/nizej-podpisany-%e2%80%93-absurd-nie-z-tej-beczki/">Niżej Podpisany – Absurd nie z tej beczki</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/17/boris-vian-jesien-w-pekinie/">Boris Vian – Jesień w Pekinie</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/latajacy-cyrk-monty-pythona-tylko-slowa-cz-2/">Latający cyrk Monty Pythona - tylko słowa - cz. 2</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/latajacy-cyrk-monty-pythona-tylko-slowa-cz-1/">Latający cyrk Monty Pythona - tylko słowa - cz. 1</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/douglas-adams-%e2%80%93-losos-zwatpienia/">Douglas Adams – Łosoś zwątpienia</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/douglas-adams-%e2%80%93-czesc-i-dzieki-za-ryby/">Douglas Adams – Cześć i dzięki za ryby</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/douglas-adams-%e2%80%93-zycie-wszechswiat-i-cala-reszta/">Douglas Adams – Życie, wszechświat i cała reszta</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/douglas-adams-%e2%80%93-restauracja-na-koncu-wszechswiata/">Douglas Adams – Restauracja na końcu Wszechświata</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/douglas-adams-%e2%80%93-autostopem-przez-galaktyke/">Douglas Adams – Autostopem przez Galaktykę</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/slawomir-mrozek-%e2%80%93-wesele-w-atomicach/">Sławomir Mrożek – Wesele w Atomicach</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango/">Sławomir Mrożek – Tango</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/slawomir-mrozek-%e2%80%93-slon/">Sławomir Mrożek – Słoń</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/slawomir-mrozek-%e2%80%93-opowiadania-1960-1965/">Sławomir Mrożek – Opowiadania 1960-1965</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/natasza-goerke-%e2%80%93-fractale/">Natasza Goerke – Fractale</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/franz-kafka-%e2%80%93-proces/">Franz Kafka – Proces</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/franz-kafka-%e2%80%93-zamek/">Franz Kafka – Zamek</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-swieta-ksiega-cholernego-proutto/">Roland Topor – Święta księga cholernego Proutto</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-pamietnik-starego-pierdoly/">Roland Topor – Pamiętnik starego pierdoły</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-hotel-palace/">Roland Topor – Hotel Palace</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-chimeryczny-lokator/">Roland Topor – Chimeryczny lokator</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-portret-suzanne/">Roland Topor – Portret Suzanne</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-najpiekniejsza-para-piersi-na-swiecie/">Roland Topor – Najpiękniejsza para piersi na świecie</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-cztery-roze-dla-lucienne/">Roland Topor – Cztery róże dla Lucienne</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-cafe-panika/">Roland Topor – Café Panika</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/roland-topor-%e2%80%93-dziennik-paniczny/">Roland Topor – Dziennik Paniczny</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200708/">Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2007/08</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200607/">Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2006/07</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/enrique-vila-matas-%e2%80%93-krotka-historia-literatury-przenosnej/">Enrique Vila-Matas – Krótka historia literatury przenośnej</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/przemyslaw-skowron-%e2%80%93-maxxxymy-skowrona/">Przemysław Skowron – Maxxxymy Skowrona</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/20081203antoni-slonimski-julian-tuwim-w-oparach-absurdu/">Antoni Słonimski, Julian Tuwim – W oparach absurdu</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/woody-allen-%e2%80%93-czysta-anarchia/">Woody Allen – Czysta anarchia</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/karel-michal-%e2%80%93-straszydla-na-co-dzien/">Karel Michal – Straszydła na co dzień</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/zygmunt-krzyzanowski-%e2%80%93-most-przez-styks/">Zygmunt Krzyżanowski – Most przez Styks</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/02/etgar-keret-teskniac-za-kissingerem/">Etgar Keret – Tęskniąc za Kissingerem</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/02/etgar-keret-rury/">Etgar Keret – Rury</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/02/etgar-keret-%e2%80%93-8-z-niczego/">Etgar Keret – 8% z niczego</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/haslo-niepoprawne/">Niżej Podpisany – Hasło niepoprawne</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/rosol-a-priori/">Niżej Podpisany – Rosół a priori</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/pijany-zagajnik/">Niżej Podpisany – Pijany zagajnik</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/">Niżej Podpisany – Małe bure skakadło</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/">Niżej Podpisany – Człowiek zwany Biurkiem</a></li></ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka wiadomość blogowa</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 May 2009 18:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[dziwka]]></category>
		<category><![CDATA[Fabrica Librorum]]></category>
		<category><![CDATA[kołek]]></category>
		<category><![CDATA[krótka wiadomość blogowa]]></category>
		<category><![CDATA[Straszydła na co dzień]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5220</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomość dla p. Mieczysława R. z Przewozu:
Zobacz, jak wygląda fabrica librorum, pamiętając o straszydłach na co dzień lub kołku rozporowym w necie – tak mawiają dziwki na krajowej siódemce.

P.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiadomość dla p. Mieczysława R. z Przewozu:</p>
<p><strong>Zobacz, jak wygląda fabrica librorum, pamiętając o straszydłach na co dzień lub kołku rozporowym w necie – tak mawiają dziwki na krajowej siódemce.<br />
</strong></p>
<p>P.</p>
<p><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/23/skad-sie-wziela-krotka-wiadomosc-blogowa/"><strong>Co to jest?</strong></a> Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?</span><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życzenia dla maturzystów</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/29/zyczenia-dla-maturzystow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/29/zyczenia-dla-maturzystow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Apr 2009 07:22:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Edward Dziewoński]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[maturzysta]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mrożek]]></category>
		<category><![CDATA[Trzy po Trzy]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gombrowicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5015</guid>
		<description><![CDATA[Nieco przekorne: życzę Wam, abyście po zdaniu egzaminów nie zapomnieli o Mrożku i Gombrowiczu. A w prezencie Dziewoński Mrożkiem. 

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nieco przekorne: życzę Wam, abyście po zdaniu egzaminów nie zapomnieli o Mrożku i Gombrowiczu. A w prezencie Dziewoński Mrożkiem. <span id="more-5015"></span></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="344" type="application/x-shockwave-flash" data="http://www.youtube.com/p/92562C83DECD7032&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" ><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/p/92562C83DECD7032&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=92562C83DECD7032"><img src="http://img.youtube.com/vi/92562C83DECD7032/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/29/zyczenia-dla-maturzystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tech-absurd: nowa strzelanka &#8220;Close Range&#8221;</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/tech-absurd-nowa-strzelanka-close-range/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/tech-absurd-nowa-strzelanka-close-range/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 20:51:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Close Range]]></category>
		<category><![CDATA[headshot]]></category>
		<category><![CDATA[The Onion News Network]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4532</guid>
		<description><![CDATA[Na szczęście strzelanka została wymyślona w The Onion, czyli jest to zgrabny i złośliwy żart, który dobrze wyśmiewa podstawowe potrzeby pewnej grupy graczy komputerowych. Mimo, że film śmieszy, to jednocześnie przestrzega. W Jatce na śniadanie chciałem wywołać podobne emocje.


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na szczęście strzelanka została wymyślona w The Onion, czyli jest to zgrabny i złośliwy żart, który dobrze wyśmiewa podstawowe potrzeby pewnej grupy graczy komputerowych. Mimo, że film śmieszy, to jednocześnie przestrzega. W <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/jatka-na-sniadanie-opowiadanie/"><em>Jatce na śniadanie</em></a> chciałem wywołać podobne emocje.</p>
<p></p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/PYQhvW-tjNM&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PYQhvW-tjNM&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="wmode" value="transparent" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=PYQhvW-tjNM"><img src="http://img.youtube.com/vi/PYQhvW-tjNM/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/tech-absurd-nowa-strzelanka-close-range/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jatka na śniadanie [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/jatka-na-sniadanie-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/jatka-na-sniadanie-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 19:11:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[gra komputerowa]]></category>
		<category><![CDATA[jatka]]></category>
		<category><![CDATA[krew]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4634</guid>
		<description><![CDATA[Jedno z ostatnich opowiadań przed &#8220;kałużą zdrowego rozsądku&#8221;, jak nazywam przeskok od pisania opowiadań do pisania listów do hurtowni i informacji do prasy, mających pomóc w sprzedaży opowiadań już napisanych i co więcej – opublikowanych.
Jatkę napisałem w typowym dla siebie tonie: lekkim i ironicznym, co w większości poprzednich opowiadań przekładało się na bagatelizowanie tematyki. Tu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jedno z ostatnich opowiadań przed &#8220;kałużą zdrowego rozsądku&#8221;, jak nazywam przeskok od pisania opowiadań do pisania listów do hurtowni i informacji do prasy, mających pomóc w sprzedaży opowiadań już napisanych i co więcej – opublikowanych.</p>
<p><em>Jatkę</em> napisałem w typowym dla siebie tonie: lekkim i ironicznym, co w większości poprzednich opowiadań przekładało się na bagatelizowanie tematyki. Tu powinno być podobnie. Jesteśmy przecież w świecie gry komputerowej, więc o zabawę głównie powinno chodzić, nieprawda? Prawda, i stosując właśnie taką stylistykę chciałem uzyskać efekt idealnie odwrotny. Robi się makabrycznie przez fakt, że można tak beztrosko i z rękawa pisać o śmierci, krwi, wnętrznościach i urwanych głowach. Jeśli <em>Jatka</em> brzmi jak przestroga, to udało się.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Jatka na śniadanie</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">Słońce wstawało niespiesznie, promienie macały z boku. Marcino szedł i chłonął wszystko, co działo się wokół.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A krew bluzgała coraz bardziej. I adrenalina z krwią zmieszana w najlepszych możliwych proporcjach buzowała w żyłach, a tętnice już dawno przeszły na drgania, których nie wytrzymałby najlepszy most budowany na mistrzostwa świata w przetaczaniu wagonów z cementem.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Szedł teraz szeroką drogą szutrową, wokół piękne łąki usłane trupami tych, którzy zlekceważyli znaki na poboczu „wchodzisz na własną odpowiedzialność&#8221;. Marcino wiedział, że pod kępami bujnych kolorowych, rajskich kwiatów kryją się miny przeciwpiechotne. Widział już siedmiu chłopaków wylatujących w powietrze, a najlepszy był ten grubasek, który chwilowo zamienił się w czerwoną fontannę wielokierunkową, składającą się zresztą z czterech części zasilanych niezależnie. <span id="more-4634"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ten młody nierozgarnięty, co potem szukał ręki i stracił dwie nogi też był śmieszny, myślał Marcino, gdy zbliżył się do czerwonej kupy materii organicznej, która okazała się być tym razem kobietą, podziurawioną amunicją małokalibrową z niewielkiej odległości.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Krew buzowała w głowie Marcina, a był już na siedemnastym piętrze wieżowca ociekającego krwią, z którego co jakiś czas spadały szczątki ludzkie. W tej chwili wylatywała okrwawiona ręka trzymająca w kurczowych drgawkach shotguna z jakimś nieruchawym palcem, który utkwił w lufie i sikał krwią jak w dyngusa.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Nic straconego, zobacz teraz! &#8211; krzyknął blondyn w kamuflażu pozwalającym schować mu się za wannę stojącą w łazience wyłożonej różowymi kafelkami. Różowo-biała panterka nie była zresztą do niczego potrzebna, bo facet był cały poplamiony krwią. I ten facet we krwi przetarł sobie okulary spawalnicze i krzyknął:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Patrz teraz! Power Krzysio ja!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Power Krzysio stanął i zaczął pruć na oślep przed siebie przez zgliszcza byłego apartamentu prezydenckiego i skosił jedną babcię, która akurat kupowała od jednoręko-jednookiego typka w sklepie ogrodniczym zestaw do samobójczego ataku bombowego obliczonego na sławę wieczną. Babcia miała na głowie hełm kevlarowo-tytanowy, ale to jej nic nie dało, bo pociski z broni Power Krzysia składały się z tysiąca sztuk kulek każdy i hełm babci wyglądał jak sitko maszynki do mięsa, a mózg jak samo mięso. Na babci się nie skończyło, bo magazynek był podwójnego ciągu i dostał się jeszcze dwóm osiłkom z ochrony człowieka wyglądającego na biznesmena oraz samemu biznesmenowi (ten skończył w sposób najbardziej spektakularny, mianowicie wylało mu oko, a przez oczodół wyleciał fragment przysadki mózgowej z kartką typu post-it, na której napisane było „kochanie, kup wino do krwistego steku&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Biznesmen zresztą nie był dłużny i padając, zanim jego mózg podziękował za współpracę, odpalił jeszcze fajkę pokoju.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Fajka pokoju to dziadostwo większe niż polityka. Gdy dosięga człowieka, to ten kurczy się w sekundę, odsłaniając cały układ krążenia w całej swojej okazałości, który zanim zaczną działać prawa grawitacji, lewituje w powietrzu, mimo, że reszty ciała już nie ma. I tak właśnie zginął komandos, który zakradał się z tyłu do Power Krzysia, by przeciąć mu wzdłuż kręgosłup i wysłupać miąższ. A zginął dlatego, że biznesmen nie trafił w Power Krzysia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Tętnica główna komandosa zdążyła krzyknąć &#8211; Skradałam się, by wysłupać ci miąższ z kręgosłupa! &#8211; po czym spadła jako pierwsza z tętnic na niesforną kupę zwojów, które uprzednio tworzyły układ żylny.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Power Krzysio triumfował i dla przypieczętowania swojej dominacji w wieżowcu skosił jeszcze wycieczkę dzieci. Tym razem zastosował większy kaliber pocisków, które wyrywały z ciała kręgi o promieniu kilku centymetrów. Te pulsujące obiekty organiczne latały teraz po całym zoo, bo dzieci akurat oglądały słonia. Jeden krążek pacnął Marcina w pierś i po raz pierwszy od przebudzenia się, poczuł się nieswojo. Krążek drgał i drgał i nie chciał się odlepić, a poza tym drgania układały się w sposób charakterystyczny dla strun głosowych.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Czyżby coś do powiedzenia? Nie przyszedłem tutaj się rozczulać, tylko oglądać, myślał Marcino, z odrazą ściągając krążek z trzustki tej dziewczynki w zielonej bluzce. Dziewczynka w aktualnie zielono-czerwonej bluzce, czy raczej w tym, co z niej zostało, zauważyła Marcina i zaczęła do niego biec odebrać co swoje, ale przez dziurę w jej części brzusznej dało się zauważyć, jak Power Krzysio przeładowuje broń i ponownie strzela w jej kierunku.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy mała padła, a drugi krążek, tym razem z jej głowy, wylądował na czole Marcina, zdenerwował się słoń, który lubił, gdy oglądają go małe dzieci, bo miał ciągoty pedofilskie. Słoń wypalił z trąby w Krzysia i nie była to woda, ale napalm.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Krzysio palił się długo i bez bryzgów, więc Marcin mógł trochę odetchnąć. Krew prawie rozrywała mu żyły na przedramionach, które miał odsłonięte, więc widział, a o pachwinach wolał nie myśleć. Dopiero teraz zauważył, że ma koszulkę całą we krwi. A koszulka była fajna, na koncerty rockowe przeznaczona, z tekstem „Peace&amp;drugs&amp;could you give me some water, please?&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Co powie mama? &#8211; przeraził się Marcinek, zanim rozpętała się jatka na dobre. Spowodowali ją przebrani za pluszowe niedźwiadki złoczyńcy z domu spokojnej młodości, uzbrojeni w siedmiokrotnie sprzężone karabiny automatyczne bez celowników, bo zasięg i rozrzut były tak wielkie, że zabijały wszystko, co się rusza w promieniu 203 metrów.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Słoń oberwał najbardziej, ale zanim rozleciał się na czerwone kawałeczki mięsa, niesłusznie nienazwanego słoniną (łącznie sztuk 13 609), to jeszcze pozbył się reszty napalmu ze zbiornika na ślinę. Trzeba przyznać, że plusz palił się widowiskowo, a amunicja strzelająca w magazynkach rozrywała ciała w sposób, którego nie powstydziłby się sam Taran Rodrino. Wybieg dla lwów, który okazał się być zatłoczonym basenem miejskim, zaczął wypełniać się czerwoną cieczą, czy raczej mazią, a ponieważ do walki włączyli się również beznodzy komandosi i pan udający Bruca Leelissa, więc w powietrzu latały pociski (w jedną stronę), kawałki mięsa (w inną stronę) oraz ulotki sklepu ze sprzętem rehabilitacyjnym (w jeszcze inną stronę).</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy zbiornik zaczął wypełniać się szczelnie trupami całymi, trupami na raty i innymi szczątkami, a czerwona maź oblepiła wszystkich (raczej nieżyjących) w zasięgu wzroku, Marcinek nie wytrzymał. Z napisu na koszuli nie pochlapane krwią było tylko słowo „please&#8221; i ten spragniony adrenaliny znudzony życiem właściciel właśnie pękającej tętnicy lewego przedramienia krzyknął w dal znaczoną torami pocisków świetlnych:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Ja chcę do mamy! Ja chcę! Ja chcę! Ja już nie chcę krwi! Ja się boję!</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> &#8211; Już synku, mamusia już idzie do ciebie, dam ci śniadanko &#8211; odpowiedziała kobieta z właśnie mającą wybuchnąć bombą głębinową w miejscu głowy. Wysypała na talerz trochę chrupek i zalała je czułą strużką krwi z pozostałości przedramienia.</span><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;"> </span></span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;">.</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/jatka-na-sniadanie-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złote Niepomyśli</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/zlote-niepomysli-16/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/zlote-niepomysli-16/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 07:18:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Złote Niepomyśli]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[kozetka]]></category>
		<category><![CDATA[złote myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4581</guid>
		<description><![CDATA[Autoabsurdalnie po raz kolejny, z tym, że wyczuwam wpływy formalne krótkiej wiadomości blogowej.
Absurd ma to do siebie, że albo go lubimy, albo to drugie pod kozetką.

[to pierwsze na kozetce]
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Autoabsurdalnie po raz kolejny, z tym, że wyczuwam wpływy formalne <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/23/skad-sie-wziela-krotka-wiadomosc-blogowa/">krótkiej wiadomości blogowej</a>.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Absurd ma to do siebie, że albo go lubimy, albo to drugie pod kozetką.<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">[to pierwsze na kozetce]</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/14/zlote-niepomysli-16/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google w niepomyślach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/13/google-w-niepomyslach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/13/google-w-niepomyslach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2009 17:23:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[Złote Niepomyśli]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Google]]></category>
		<category><![CDATA[goognology]]></category>
		<category><![CDATA[złote myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4518</guid>
		<description><![CDATA[Google staje się dla mnie czołowym antagonistą ery 2.0. Spisałem już kilkanaście pomysłów na opowiadania o uwikłaniu się człowieka w dobrodziejstwa związania się z WWM (World Wide Monopoly), jak niektórzy określają Google. Kilka z nich być może opiszę na blogu, ale nie za dużo, bo kroi się z tego następna kolekcja opowiadań, więc wolę zostawić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Google staje się dla mnie czołowym antagonistą ery 2.0. Spisałem już kilkanaście pomysłów na opowiadania o uwikłaniu się człowieka w dobrodziejstwa związania się z WWM (World Wide Monopoly), jak niektórzy określają Google. Kilka z nich być może opiszę na blogu, ale nie za dużo, bo kroi się z tego następna kolekcja opowiadań, więc wolę zostawić myśli poczęte do dyspozycji&#8230; Google Docs, jakże by inaczej.</p>
<p>Już bardzo dawno temu, gdy <a href="http://www.youtube.com/user/nizejpodpisany">Złote Niepomyśli</a> startowały na YouTube, poświęciłem panu Google parę filmów. Odgrzewam więc, nie po myśli być może:</p>
<p><!-- Smart Youtube --><span class="youtube"><object width="425" height="344" type="application/x-shockwave-flash" data="http://www.youtube.com/p/5BA539B6E41CC287&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" ><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/p/5BA539B6E41CC287&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /></object></span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=5BA539B6E41CC287"><img src="http://img.youtube.com/vi/5BA539B6E41CC287/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/13/google-w-niepomyslach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google &#8211; informacja w kontenerach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/12/google-informacja-w-kontenerach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/12/google-informacja-w-kontenerach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2009 09:45:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Google]]></category>
		<category><![CDATA[goognology]]></category>
		<category><![CDATA[informacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4475</guid>
		<description><![CDATA[Poglądowy film o centrum informacji Google. Wygląda profesjonalnie. Tak, jak powinna wyglądać nowoczesna fabryka. Z tym że to, co jest tutaj magazynowane i przetwarzane (a być może i wytwarzane), to informacje o ludziach, którzy korzystają z Google &#8211; czyli o większości z nas. Filmik ten jest najlepszą jak dotąd ilustracją terminu goognology, który stworzyłem dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poglądowy film o centrum informacji Google. Wygląda profesjonalnie. Tak, jak powinna wyglądać nowoczesna fabryka. Z tym że to, co jest tutaj magazynowane i przetwarzane (a być może i wytwarzane), to informacje o ludziach, którzy korzystają z Google &#8211; czyli o większości z nas. Filmik ten jest najlepszą jak dotąd ilustracją terminu <a href="http://twitter.com/namenick/statuses/1411639603">goognology</a>, który stworzyłem dla określenia technologii nowej generacji, której najbardziej wymownym symbolem jest Google. Niewinne, ale przerażające.</p>
<p><object width="480" height="295" data="http://www.youtube.com/v/zRwPSFpLX8I&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/zRwPSFpLX8I&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/12/google-informacja-w-kontenerach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ćwikły uwikłanie [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/11/cwikly-uwiklanie-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/11/cwikly-uwiklanie-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Apr 2009 07:43:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[cebula]]></category>
		<category><![CDATA[chrzan]]></category>
		<category><![CDATA[ćwikła]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[jajo]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[śmietana]]></category>
		<category><![CDATA[szalotka]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkanoc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4343</guid>
		<description><![CDATA[Opowiadanie wielkanocno-polityczne z ostatniego tomu, czyli z Rosołu a priori, po którym to tomie hurtownia książek Platon wypowiedziała umowę mojemu wydawnictwu. Wychodzi na to, że o jeden rosół za dużo.
Ćwikły uwikłanie

W okolicach Wielkiej Nocy ćwikła dała się uwikłać jak jakiś przedszkolak bez papierów pokrzywdzonego. Mogła przecież wyciągnąć wnioski z zeszłego roku, kiedy też chcieli ją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowiadanie wielkanocno-polityczne z ostatniego tomu, czyli z <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/rosol-a-priori/"><em>Rosołu a priori</em></a>, po którym to tomie hurtownia książek Platon wypowiedziała umowę mojemu wydawnictwu. Wychodzi na to, że o jeden rosół za dużo.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Ćwikły uwikłanie<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">W okolicach Wielkiej Nocy ćwikła dała się uwikłać jak jakiś przedszkolak bez papierów pokrzywdzonego. Mogła przecież wyciągnąć wnioski z zeszłego roku, kiedy też chcieli ją wrzucić do różnych podejrzanych historii, ale wtedy wyłgała się grypą, a ponieważ była młoda, to jej uwierzyli. Teraz to już taką ryczącą małolatą nie była, ale dalej głupia jak jakaś pasta z tuńczyka a&#8217;la świeża. <span style="color: #008080;"><span id="more-4343"></span></span></span></p>
<p><span style="color: #008080;">Wiedziała, że przyjdą i wiedziała, że powiedzą (no może z wyjątkiem „stara&#8221;):</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Cześć stara. Sprawa jest. Wiesz. Zbliża się to święto, kiedy wszyscy jaja wysiadują i udają, że są uczciwi, dobrzy i na potwierdzenie leją się wodą. Ale wiesz, stara, nie z nami takie numery. My nie wierzymy w takie świąteczne fasadowanie i wiesz co będzie, jak się nie zbuntujemy. No chyba wiesz stara? &#8211; spytał jeden taki szczypior, młody działacz konspiry.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Stara ćwikła nie wiedziała, ale też nie mogła tego powiedzieć, bo miałaby święta z głowy:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- No wiem, młody.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Tylko nie młody, ja tu prezes jestem i ty masz deklarację złożyć, czy jesteś z nami. Może być ustna, bo nagrywamy dla potomnych. Ale, ale, widzę, że się wahasz? &#8211; mówił szczypior i patrzył wymownie na swoich bliskich zauszników, czyli szalotki oraz jednego dalekiego zausznika, czyli czosnek, ale to ze względu na zapach dalekiego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ćwikła nie miała czasu do namysłu, bo się rozpoczęło wielkie piątkowe gotowanie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- A jak przyjdą? &#8211; spytała jeszcze, ale głównie po to, by dać sobie więcej czasu do namysłu. Zawsze przychodzili.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Nie przyjdą. Już moja w tym głowa &#8211; żachnął się szczypior i zwiędła mu jedna łodyżka, ale podobno nie ze strachu, tylko miał problemy z krążeniem.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Ale tylko nie chrzan, błagam &#8211; próbowała wynegocjować cokolwiek ćwikła, bo mimo, że była głupia, to była jednak stara i coś w życiu widziała.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Nie mam wpływu, nie mam wpływu &#8211; odpowiedział szczypior, a z tyłu dobiegły odgłosy:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Nie ma wpływu, nie ma wpływu! &#8211; nie były to cebulki, tylko czosnek, który chciał się wkupić, bo marzył o tym, by być bliżej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Nie minęły dwie godziny, a wzięli ją i wrzucili.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Jasne, do chrzanu ją wrzucili i zmieszali i się popłakała nad swoim nosem i nad swoim losem, a ten chrzan to nawet nie spytał, o co chodzi, a przecież o niego. Taki był, czyli dokładnie jak wszyscy o nim mówili. Niepochlebnie. I jeszcze powiedział jak jakiś gbur z bankowości elektronicznej:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Posuń się, bo mię ciasno.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Posunęła się, ponieważ z urodzajnego sezonu pochodziła i wiedziała, co to dobre wychowanie. Jako jedyna. Tak jedyna, bo jeszcze dorzucili tą śmietankę, zapitą, wysokoprocentową i w swej gęstości nadymaną jak za przeproszeniem paw. I ta śmietanka pociągnęła taką konspirą, że nawet chrzan złagodniał:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Słuchajcie matoły. Tylko razem możemy coś zdziałać. Bierzcie się i do roboty. Na poniedziałek musimy być gotowi do ostatecznego rozstrzygnięcia. Kto ma ładunek?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Ładunek? - spytała ćwikła, bo chrzan zainteresowany był wyłącznie tym, jak będzie wyglądał na stole.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Oj stara matoło, z kim ja pracuję &#8211; powiedziała śmietanka tak niemiłym głosem, że aż trudno ją nazywać „śmietanką&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">No i przyszli. Z tym, że nie w poniedziałek, a we wtorek. W białych takich workowatych pokryciach, czy czymś. Jednego pana od razu wzięli na nosze, jednej pani dali jakieś lekarstwa, ale dzieci to generalnie latały i niesmacznie hlustały nad dużym otworem z białego błyszczącego materiału, jakby cebuli obranej. Później przyszli inni, w innych workach i mieli coś jeszcze na twarzy. Wzięli, do probówki wrzucili, a potem do foliowej torebki i zawieźli do białego pomieszczenia, tak jakby dużej kuchni, ale bez klimatu domowego. Na takie małe szkiełko wkładali i pomiędzy i widziała wielkie oko takiego jednego, który w końcu zawołał:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Jest!</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #008080;">* * *</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Przeprowadzili dochodzenie. Chrzan był czysty i miał alibi - on się w żadne takie nie pakował. Ćwikła łudziła się, że opowie prawdę o śmietance i też ją wypuszczą. Tylko że podobno śmietanka poszła na współpracę, wsypała wszystkich i otrzymała status świadka koronnego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Dziwne. Skoro śmietanka wydała całą konspirę, to dlaczego ani szczypiorek, ani cebulki, ani ten czosnek nie siedzą razem z nią w tym zatęchłym kuble?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Już mówię &#8211; odezwał się majonez spod warstwy podejrzanej kiełbasy, kiedyś białej, teraz zielonej - na kogoś musiało paść, a pani jest już stara, nieprzymierzywszy.</span><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;"> </span></span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;">.</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/11/cwikly-uwiklanie-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/michail-bulhakow-mistrz-i-malgorzata/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/michail-bulhakow-mistrz-i-malgorzata/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 15:55:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Michaił Bułhakow]]></category>
		<category><![CDATA[Mistrz i Małgorzata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3052</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Książka ta stanowiąca legendarne dzieło Michała Bułhakowa, pisana bez nadziei na publikację i niegdyś mocno cenzurowana, stała się znaną na całym świecie, a jej popularność zwiększyły liczne adaptacje teatralne i filmowe, spektakle operowe i utwory muzyczne.
Ta wielka przypowieść o dobru, złu, miłości, sztuce i naturze ludzkiej ma uniwersalną i ponadczasową wymowę &#8211; dlatego weszła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7606 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/03/978-83-7495-329-0_91400_F.jpg" alt="" width="150" height="247" /><span id="kitek"><strong>Opis: </strong>Książka ta stanowiąca legendarne dzieło Michała Bułhakowa, pisana bez nadziei na publikację i niegdyś mocno cenzurowana, stała się znaną na całym świecie, a jej popularność zwiększyły liczne adaptacje teatralne i filmowe, spektakle operowe i utwory muzyczne.<br />
Ta wielka przypowieść o dobru, złu, miłości, sztuce i naturze ludzkiej ma uniwersalną i ponadczasową wymowę &#8211; dlatego weszła na trwałe do skarbnicy arcydzieł literatury.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/michail-bulhakow-mistrz-i-malgorzata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka wiadomość blogowa</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/krotka-wiadomosc-blogowa-26/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/krotka-wiadomosc-blogowa-26/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 16:54:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Ferdydurke]]></category>
		<category><![CDATA[hasła]]></category>
		<category><![CDATA[krótka wiadomość blogowa]]></category>
		<category><![CDATA[kulinarne podróże]]></category>
		<category><![CDATA[PRL]]></category>
		<category><![CDATA[sieczkarnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3061</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomłodość dla p. Szymona G. z Piły:
Sieczkarnia bez ferdydurke ma tyle sensu prawnego, ile hasła bez prl-u w sosie własnym, ale nie kulinarne podróże.

P.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiadomłodość dla p. Szymona G. z Piły:</p>
<p><strong>Sieczkarnia bez ferdydurke ma tyle sensu prawnego, ile hasła bez prl-u w sosie własnym, ale nie kulinarne podróże.<br />
</strong></p>
<p>P.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/krotka-wiadomosc-blogowa-26/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piotr Rogoża – Po spirali</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-po-spirali/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-po-spirali/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 14:53:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Rogoża]]></category>
		<category><![CDATA[Po spirali]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3050</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Powieść łączy elementy horroru, powieści obyczajowej, satyry społecznej, groteski i komedii. Tło powieści wypełniają templariusze, wampiry, menele i niedojdy zaludniające Cielęcin oraz wilkołak o imieniu Pimpuś. Warstwa obyczajowa z kolei to panorama życia, zwyczajów i problemów młodych ludzi, na progu dorosłości, do tego całe mnóstwo obserwacji realiów małego miasteczka.
Źródło: ksiazki.wp.pl

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7608 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/03/978-83-245-8550-2_51066_F.jpg" alt="" width="150" height="239" /><span id="kitek"><strong>Opis: </strong>Powieść łączy elementy horroru, powieści obyczajowej, satyry społecznej, groteski i komedii. Tło powieści wypełniają templariusze, wampiry, menele i niedojdy zaludniające Cielęcin oraz wilkołak o imieniu Pimpuś. Warstwa obyczajowa z kolei to panorama życia, zwyczajów i problemów młodych ludzi, na progu dorosłości, do tego całe mnóstwo obserwacji realiów małego miasteczka.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-po-spirali/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piotr Rogoża – Rock&#8217;n&#039;roll, bejbi!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-rocknroll-bejbi/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-rocknroll-bejbi/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 14:52:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Rogoża]]></category>
		<category><![CDATA[Rock'n'roll bejbi!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3048</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Największy rockowy rozpierdziel od czasów Nirvany! Żadne britpopowe wycie! Hardcorowe kawałki: o samolotach sojusznika, co zamiast stonki rozpylają dziś zombiactwo, o naziście tak zatwardziałym, że faszyzują nawet jego zwłoki, o grzybie, pogromcy kosmitów, o św. Anzelmie od śmieci i śmierci. Posłuchaj książki – jest w niej dzikość rocka, nostalgia bluesa, punkowa anarchia i psychodelic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="file:///Users/piotrkowalczyk/Library/Caches/TemporaryItems/moz-screenshot.png" alt="" /><img src="file:///Users/piotrkowalczyk/Library/Caches/TemporaryItems/moz-screenshot-1.png" alt="" /><img src="file:///Users/piotrkowalczyk/Library/Caches/TemporaryItems/moz-screenshot-2.png" alt="" /><img class="size-full wp-image-7613 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/03/978-83-7574-004-2_10297_F.jpg" alt="" width="150" height="234" /><span id="kitek"><strong>Opis: </strong>Największy rockowy rozpierdziel od czasów Nirvany! Żadne britpopowe wycie! Hardcorowe kawałki: o samolotach sojusznika, co zamiast stonki rozpylają dziś zombiactwo, o naziście tak zatwardziałym, że faszyzują nawet jego zwłoki, o grzybie, pogromcy kosmitów, o św. Anzelmie od śmieci i śmierci. Posłuchaj książki – jest w niej dzikość rocka, nostalgia bluesa, punkowa anarchia i psychodelic taki, że więdną dzieci-kwiaty&#8230; Idź na działki. Siądź w altance. Wrócisz do swojego Cielęcina, czasu sprzed dorosłości, nim wolność zamieniłeś na garnitur. Poskaczesz i popłaczesz. Jak w życiu. Jak przy ulubionej płycie.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/piotr-rogoza-%e2%80%93-rocknroll-bejbi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Juliusz Strachota – Oprócz marzeń warto mieć papierosy</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/juliusz-strachota-%e2%80%93-oprocz-marzen-warto-miec-papierosy/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/juliusz-strachota-%e2%80%93-oprocz-marzen-warto-miec-papierosy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Mar 2009 14:51:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Juliusz Strachota]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Oprócz marzeń warto mieć papierosy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3046</guid>
		<description><![CDATA[Życie jest dziwne. Zwłaszcza gdy ma się oryginalną wyobraźnię i specyficzne poczucie humoru. Ale bohater zaskakujących historyjek &#8211; chłopak z warszawskiej Saskiej Kępy &#8211; ma także wielki dar obserwacji: jego świat składa się i z ludzi, jadących autobusem, i z&#8230; &#8220;mumii, wyplutej przez bagno&#8221;, która zniszczyła mu małżeństwo. Lubi piękne dziewczyny, piwo, swoją dzielnicę i&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7621 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/03/8324702814_85438_F.jpg" alt="" width="150" height="260" /><span id="kitek">Życie jest dziwne. Zwłaszcza gdy ma się oryginalną wyobraźnię i specyficzne poczucie humoru. Ale bohater zaskakujących historyjek &#8211; chłopak z warszawskiej Saskiej Kępy &#8211; ma także wielki dar obserwacji: jego świat składa się i z ludzi, jadących autobusem, i z&#8230; &#8220;mumii, wyplutej przez bagno&#8221;, która zniszczyła mu małżeństwo. Lubi piękne dziewczyny, piwo, swoją dzielnicę i&#8230; makabreski. Jeśli już jednak szokuje, to nigdy dla samego szokowania. Raczej po to, byśmy spojrzeli na siebie z większego dystansu i nie zasklepiali się w różnych &#8220;tabu&#8221;: podczas wycieczki szkolnej do Oświęcimia też można się zadurzyć w ładnej dziewczynie! Intrygująca, niebanalna proza, bez &#8220;zadęcia&#8221;, dla wszystkich lekko szalonych i otwartych na ciekawą literaturę.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/21/juliusz-strachota-%e2%80%93-oprocz-marzen-warto-miec-papierosy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będę pisał faktury wierszem</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/09/bede-pisal-faktury-wierszem/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/09/bede-pisal-faktury-wierszem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Mar 2009 07:42:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[faktura]]></category>
		<category><![CDATA[poezja]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3873</guid>
		<description><![CDATA[Nie żartuję. Taki ma plan. Można powiedzieć, że jest to plan biznesowy, biorąc pod uwagę, że będziemy mieli do czynienia z poezją, która jest jednocześnie wezwaniem do zapłaty. Wszystko zaczęło się wczoraj od powieści w Excelu. Gdyby ktoś w Polsce usłyszał o czymś takim, to potratowałby wiadomość jako żart pisarza kuriozum, który nie zasługuje na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie żartuję. Taki ma plan. Można powiedzieć, że jest to plan biznesowy, biorąc pod uwagę, że będziemy mieli do czynienia <strong>z poezją, która jest jednocześnie wezwaniem do zapłaty. </strong>Wszystko zaczęło się wczoraj od powieści w Excelu. Gdyby ktoś w Polsce usłyszał o czymś takim, to potratowałby wiadomość jako żart pisarza kuriozum, który nie zasługuje na uwagę, taki jest śmieszny i żałosny. Tymczasem pisarz David Nygren (@<a href="http://twitter.com/davidnygren">davidnygren</a>) podzielił się na Twitterze swoim pomysłem napisania powieści w Excelu – i spotkało się to z bardzo przychylnym przyjęciem.<span id="more-3873"></span></p>
<p><img class="size-full wp-image-3882    alignleft" title="Faktura VAT" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/03/17538-faktura-vat-123-3u.jpg" alt="Faktury wierszem zostały zainspirowane powieścią w Excelu" width="264" height="222" /></p>
<p>Mi się podoba przede wszystkim dlatego, że literatura zamiast wycofywać się przed innymi &#8220;dobrodziejstwami&#8221; cywilizacji, stara się te zdobycze oswajać i próbuje nad nimi zapanować. Podobne w zamierzeniu było wystawienie na Twitterze <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/16/szekspir-na-twitterze/"><em>Poskromienia Złośnicy</em></a>.</p>
<p>Myślę sobie, że każdy artysta, jeśli chodzi o jego własne dzieła, jest po części księgowym. Oblicza, kalkuluje, nieustannie myśli i nie chce popełnić błędu. Jest skupiony. Planuje. Zgłębia. Waży. Tak więc, w ocenie swojego przyszłego twórczego eksperymentu postaram się opisać w stylu młodszego księgowego zalety pisania faktur wierszem. <span style="color:#999999;">Uwaga na marginesie: staram się, podobnie jak większość osób publicznych działać w trybie przyszłym – nie napisałem jeszcze ani jednej faktury wierszem, ale już jestem ich znawcą.</span></p>
<h4>1, 29 Wielkie wyzwanie</h4>
<p>Lubię wyzwania. Każdy wie, jakim wyzwaniem jest biała kartka papieru. Faktura ze swoimi polami do wypełnienia, żywiąca się cyfrą, a nie słowem, to dla artysty kajdany – nie dość, że trzeba poradzić sobie z ograniczeniami, to jeszcze trzeba znaleźć wenę. Wena twórcza nad polem &#8220;nazwa produktu lub usługi&#8221; &#8211; już to lubię.</p>
<h4>2, 25 Nowa forma artystycznego wyrazu</h4>
<p>Piszę nanopowieści. Uprawiam krótkie wiadomości blogowe. Daję się przeciągnąć przez Google Translate. Wszystko służy uzmysłowieniu odbiorcom (trzem dziennie), że jesteśmy uwikłani w chorobę, zwaną rozwojem cywilizacyjnym. Lubię przejmować narzędzia służące rozwojowi, żeby ten rozwój oswajać, co często oznacza &#8211; przestrzegać przed jego pochopną akceptacją. Ale taki mam już pogląd na absurd – trzeba być jego częścią, żeby umieć o nim pisać. Być częścią machiny produkującej pieniądze – dlaczego nie. Nie wiem, czy ktoś już w Polsce pisał faktury wierszem, a jak pisał, to proszę o fakturę.</p>
<h4>3,72 Obnażam dążenia artystów</h4>
<p style="text-align:left;">Większość artystów chciałaby zarabiać pieniądze na uprawianiu sztuki, ale nie chce się do tego przyznać. 99% nie musi, bo nie zarabia. 1% zarabia, ale udaje, że się pieniędzmi brzydzi. Ja się nie brzydzę, bo nie ma czego. Pisząc fakturę mówię odbiorcom, że za swoje dzieło chciałbym otrzymać wynagrodzenie – najbardziej mi się podoba, że jest to uczciwa propozycja literacka.</p>
<h4 style="text-align:left;">4,03 Absurd w czasie teraźniejszym</h4>
<p style="text-align:left;">Pisanie faktury jest twórczym samobójstwem. Czyli absurd. Po co tworzyć, coś co nie ma sensu? Coś dla mnie.</p>
<h4 style="text-align:left;">5,98 Możliwości</h4>
<p style="text-align:left;">Zacznę od napisania (nie &#8220;wypisania&#8221;) paru faktur zaocznie, w domu, ręką mojego brata ciotecznego. Zeskanuję, umieszczę na blogu. To początek. Potem może wyślę parę faktur to tu, to tam. A potem może w parku będę pisał, ludziom wręczał, niech się coś dzieje w miasteczku.</p>
<h4 style="text-align:left;">6,00 Nowi czytelnicy</h4>
<p style="text-align:left;">Jak się nie zainteresują znawcy literatury, to może zainteresują się znawcy prawa podatkowego. Dwie wierne czytelniczki w urzędzie skarbowym to prawdziwy skarb.</p>
<h4 style="text-align:left;">7,99 Podpis</h4>
<p style="text-align:left;">Duży plus – w linijce &#8220;podpis osoby upoważnionej do wystawienia faktury&#8221; mój pseudonim nabiera nowego znaczenia.</p>
<h4 style="text-align:left;">8,00 Przyszłość</h4>
<p style="text-align:left;">No dobrze. Popiszę swoje faktury, a co potem? Faktury korygujące.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/09/bede-pisal-faktury-wierszem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy linijki w Niedoczytaniach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 17:43:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Hasło niepoprawne]]></category>
		<category><![CDATA[liternet]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Niedoczytania]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Piątek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3859</guid>
		<description><![CDATA[Od tej chwili wyceniam się na trzy linijki w Niedoczytaniach (wykrzyknik). W przeliczeniu na złotówki będzie to jakieś 2,35 nie licząc bułki. Informacja o pierwszej polskojęzycznej książce na iPhone&#8217;a ukazała się w Podsumowaniu liternetu 2008. Znalazła się ona w doborowym gronie ważnych dokonań literatury internetowej poprzedniego roku (o jednym z nich, blogu nie-blogu Tomasza Piątka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od tej chwili wyceniam się na trzy linijki w <a href="http://niedoczytania.pl/">Niedoczytaniach</a> (wykrzyknik). W przeliczeniu na złotówki będzie to jakieś 2,35 nie licząc bułki. Informacja o <a href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,93479,5817115,Pierwsza_polska_ksiazka_na_iPhone_a.html" class="broken_link" >pierwszej polskojęzycznej książce na iPhone&#8217;a</a> ukazała się w <a href="http://niedoczytania.pl/?p=2185">Podsumowaniu liternetu 2008</a>. Znalazła się ona w doborowym gronie ważnych dokonań literatury internetowej poprzedniego roku (o jednym z nich, blogu nie-blogu Tomasza Piątka, pisałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/to-sie-nazywa-blog-literacki/">tutaj</a>). <span id="more-3859"></span></p>
<p>Muszę oprawić w ramki te trzy linijki będące podsumowaniem mojej kilkuletniej pracy twórczej. Nie spodziewam się znaleźć tutaj w ciągu najbliższych paru lat, gdyż tak już mam, że muszę najpierw przelecieć po portalach typu Gazeta.pl, WP.pl, Onet.pl czy Newsweek.pl (tak było w przypadku <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/21/pierwsza-polskojezyczna-ksiazka-na-iphonea/"><em>Hasła niepoprawnego</em></a>), żeby zostało to zauważone przez polskie środowisko literackie. A podobnej rzeczy w najbliższym czasie nie planuję.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3860" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="Niedoczytania" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/03/picture-12.png" alt="Niedoczytania" width="500" height="52" /></p>
<p>Jak widać na obrazku nie zasłużyłem sobie na dwie wielkie litery, a wręcz przeciwnie –  cudzysłów oznacza, że uważany jestem przez znawców literatury za namiastkę twórcy. I pewnie za mojego życia to się nie zmieni. Pozostaje jedynie satysfakcja, że w przeciwieństwie do nie-bloga Tomasza Piątka,  <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">przekład</a> mojej książki czyta już 2,5 tysiąca nie-Polaków. Widocznie bardziej im się podoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Francis Scott Fitzgerald – Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-ciekawy-przypadek-benjamina-buttona/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-ciekawy-przypadek-benjamina-buttona/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 15:09:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawy przypadek Benjamina Buttona]]></category>
		<category><![CDATA[Francis Scott Fitzgerald]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3783</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Pewnego letniego dnia w Baltimore przychodzi na świat&#8230; siedemdziesięcioletni człowiek. Przerażeni rodzice odkrywają, że od chwili narodzin życie dziecka biegnie w odwrotnym kierunku! Benjamin Button z każdym rokiem staje się młodszy. Wkrótce jest więc mężczyzną w sile wieku, potem młodzieńcem. Lecz proces tej niebywałej przemiany biegnie nieubłaganie. I nic &#8211; nawet miłość &#8211; nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7627 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/02/978-83-241-3273-7_82581_F.jpg" alt="" width="150" height="215" /><strong>Opis: </strong><span id="kitek">Pewnego letniego dnia w Baltimore przychodzi na świat&#8230; siedemdziesięcioletni człowiek. Przerażeni rodzice odkrywają, że od chwili narodzin życie dziecka biegnie w odwrotnym kierunku! Benjamin Button z każdym rokiem staje się młodszy. Wkrótce jest więc mężczyzną w sile wieku, potem młodzieńcem. Lecz proces tej niebywałej przemiany biegnie nieubłaganie. I nic &#8211; nawet miłość &#8211; nie jest w stanie zatrzymać upływającego czasu&#8230;</span></p>
<p><em>Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</em> i zawartych w tym zbiorze siedem innych opowiadań, wydanych po raz pierwszy od 1981 roku, to uczta dla miłośników wspaniałej prozy jednego z największych amerykańskich pisarzy XX wieku. Cała twórczość Fitzgeralda ma rys autobiograficzny. Również w jego znakomitych opowiadaniach zawarta jest towarzysząca pisarzowi przez całe życie tęsknota za sukcesem, świadomość jego ulotności i gorzki smak niepowodzenia.</p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl</span></h6>
<p><span><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /><br />
</span></p>
<p><strong>Komentarz: </strong>O opowiadaniu F. Scotta Fitzgeralda dowiedziałem się z filmu, który zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, mimo, że przez niektórych uważany jest za nudny melodramat. W opowiadaniu i w filmie został wprowadzony absurdalny kontekst, który pozwala całkowicie świeżo spojrzeć na stare, i wydawałoby się, wyeksploatowane tematy: przemijanie, dojrzałość, rozwój uczucia, nieunikniony koniec.</p>
<p>Gdy tylko dowiedziałem się z &#8220;Wyborczej&#8221;, o czym jest film postanowiłem przeczytać książkę. Zakładałem, że jest lub będzie ona wydana po polsku, bo nasz rynek książkowy od jakiegoś czasu specjalizuje się w , jak to nazywam &#8220;książkach obejrzanych&#8221; (skazując się przy tym na wtórność  – a potem słychać lament, że Polacy nie czytają książek). Ale ja zrobiłem coś innego. Ściągnąłem książkę <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%E2%80%93-the-curious-case-of-benjamin-button/">po angielsku i za darmo</a>. I polecam.</p>
<p>Skąd taka, powodowana nietypową jak na mnie kumulacją energii, potrzeba dotarcia do literackiego oryginału? Napisałem rzecz <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/25/doroslak-opowiadanie/">podobną</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-ciekawy-przypadek-benjamina-buttona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Francis Scott Fitzgerald – The Curious Case of Benjamin Button</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-the-curious-case-of-benjamin-button/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-the-curious-case-of-benjamin-button/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Feb 2009 14:44:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe ebooki]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Francis Scott Fitzgerald]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[The Curious Case of Benjamin Button]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3787</guid>
		<description><![CDATA[Description: This story was inspired by a remark of Mark Twain&#8217;s to the effect that it was a pity that the best part of life came at the beginning and the worst part at the end. By trying the experiment upon only one man in a perfectly normal world I have scarcely given his idea [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7630 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/02/3431-original.png" alt="" width="198" height="280" /><strong>Description: </strong>This story was inspired by a remark of Mark Twain&#8217;s to the effect that it was a pity that the best part of life came at the beginning and the worst part at the end. By trying the experiment upon only one man in a perfectly normal world I have scarcely given his idea a fair trial. Several weeks after completing it, I discovered an almost identical plot in Samuel Butler&#8217;s &#8220;Note-books.&#8221;<br />
The story was published in &#8220;Collier&#8217;s&#8221; last summer and provoked this startling letter from an anonymous admirer in Cincinnati:<br />
&#8220;Sir&#8211;<br />
I have read the story Benjamin Button in Colliers and I wish to say that as a short story writer you would make a good lunatic I have seen many peices of cheese in my life but of all the peices of cheese I have ever seen you are the biggest peice. I hate to waste a peice of stationary on you but I will.&#8221;</p>
<h6>Source: feedbooks.com</h6>
<p><span style="color:#999999;"><a href="http://www.feedbooks.com/book/3431">Ściągnij</a> książkę za darmo – na komórkę lub komputer.<br />
Dostępne formaty: <strong>ePub</strong>, <strong>pdf</strong>, <strong>Mobipocket/Kindle</strong>, <strong>Sony Reader</strong>, <strong>iLiad</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/28/francis-scott-fitzgerald-%e2%80%93-the-curious-case-of-benjamin-button/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ponad 3 tysiące książek za pobraniem</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/27/ponad-3000-tysiace-ksiazek-za-pobraniem/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/27/ponad-3000-tysiace-ksiazek-za-pobraniem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 12:14:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe ebooki]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Hasło niepoprawne]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3733</guid>
		<description><![CDATA[Chciałoby się kameralnie, po polsku, w sposób niezbyt widowiskowy, do siebie, w sobie – powiedzieć &#8220;wow&#8221;. Liczba pobrań moich polskich książek z serwisu Feedbooks przekroczyła okrągłą liczbę 3027. Nawiązanie do Misia Barei (parówki) jest zamierzone, gdyż cieszę się z tego, że daję książki za darmo, a nie sprzedaję, i nie w wersji z foliowaną okładką, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.feedbooks.com/author/693"><img class="size-full wp-image-3734  alignright" title="Feedbooks" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/feedbooks-logo.gif" alt="Feedbooks" width="198" height="73" /></a>Chciałoby się kameralnie, po polsku, w sposób niezbyt widowiskowy, do siebie, w sobie – powiedzieć &#8220;wow&#8221;. Liczba pobrań moich polskich książek z serwisu <a href="http://www.feedbooks.com">Feedbooks</a> przekroczyła okrągłą liczbę 3027. Nawiązanie do Misia Barei (parówki) jest zamierzone, gdyż cieszę się z tego, że daję książki za darmo, a nie sprzedaję, i nie w wersji z foliowaną okładką, a w wersji elektronicznej. Taki już jestem zapalony absurdysta, wciśnięty między układy scalone.</p>
<p>A książka w <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">wersji angielskiej</a> też ma się dobrze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/27/ponad-3000-tysiace-ksiazek-za-pobraniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomysł na opowiadanie</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/26/pomysl-na-opowiadanie-12/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/26/pomysl-na-opowiadanie-12/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 08:17:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Ideas]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[but]]></category>
		<category><![CDATA[dziura]]></category>
		<category><![CDATA[kancelaria prawna]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[pomysł]]></category>
		<category><![CDATA[prawnik]]></category>
		<category><![CDATA[skarpetka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3723</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie wpisałem żadnego nowego pomysłu na opowiadanie. Przestawiłem się na odbiór informacji. Tyle teraz dzieje się na rynku książki elektronicznej, że nie nadążam. Ale dzisiaj zobaczyłem dziurę. W skarpetce. To dobry pomysł. Być może źle będzie o mnie świadczyć inspirowanie się dziurą we własnej czarnej skarpetce kupionej na najdroższym bazarku w Szawarwawie. Powinienem sięgać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno nie wpisałem żadnego nowego pomysłu na opowiadanie. Przestawiłem się na odbiór informacji. Tyle teraz dzieje się na rynku książki elektronicznej, że nie nadążam. Ale dzisiaj zobaczyłem dziurę. W skarpetce. To dobry pomysł. Być może źle będzie o mnie świadczyć inspirowanie się dziurą we własnej czarnej skarpetce kupionej na najdroższym bazarku w Szawarwawie. Powinienem sięgać po inspirację do <em>Okruchów filozoficznych</em> Sørena Kierkegaarda. Lub właśnie do jego skarpetek.</p>
<p><span style="color:#008080;">Julian ubierał się szybko. Założył skarpetkę z dziurą. Spieszył się na spotkanie, więc znalazł sobie wytłumaczenie:</span></p>
<p><span style="color:#008080;">– Dziura jest brakiem skarpetki. Trudno jest pozbyć się czegoś, co nie istnieje. <span id="more-3723"></span></span><span style="color:#008080;">I zaczął chodził z dziurą, której nie było widać w eleganckim bucie. Ale brak skarpetki zaczął się powiększać. Najpierw pół stopy, potem coraz więcej. Najpierw nie było widać, a potem dziura zaczęła wystawać z buta. Potem zawładnęła połową nogawki, potem bez dziury był Julian jedynie od pasa w górę. Starał się ignorować ten fakt w taki sam sposób, jak poprzednio: nie ma problemu, skoro nie ma jego źródła. Problem mieli jednak jego wspólnicy z kancelarii prawnej. Uważali, że potężna dziura źle wpływa na wizerunek. Urosła do takich rozmiarów, że w porównaniu z nią Julian był jedynie małą niedziurą. </span></p>
<p><span style="color:#008080;">I rozłożysta dziura nie miała skrupułów, żeby się go pozbyć.<br />
</span></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/26/pomysl-na-opowiadanie-12/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Doroślak [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/25/doroslak-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/25/doroslak-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 14:18:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawy przypadek Benjamina Buttona]]></category>
		<category><![CDATA[Doroślak]]></category>
		<category><![CDATA[Francis Scott Fitzgerald]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3778</guid>
		<description><![CDATA[Dwa lub trzy lata temu wszedłem wiekowo w fazę dojrzewania lub też kryzysu wieku średniego lub też załamania emerytalnego i powstało z tego opowiadanie Doroślak, z którego do dziś jestem dumny, mimo, że dumę przesłania wielki plakat filmu Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Przesłania dlatego, że pomysł na opowiadanie jest dokładnie taki sam – człowiek zaczyna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa lub trzy lata temu wszedłem wiekowo w fazę dojrzewania lub też kryzysu wieku średniego lub też załamania emerytalnego i powstało z tego opowiadanie <em>Doroślak</em>, z którego do dziś jestem dumny, mimo, że dumę przesłania wielki plakat filmu <em>Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</em>. Przesłania dlatego, że pomysł na opowiadanie jest dokładnie taki sam – człowiek zaczyna rozwijać się w przeciwnym kierunku.</p>
<p>No cóż, tak to już w Polsce jest, że prozę Francisa Scotta Fitzgeralda poznajemy z filmów. Najpierw był <em>Wielki Gatsby</em>, a teraz jest<em> Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</em>. &#8220;Gdybym wiedział wcześniej, to bym nie pisał&#8221;, można by rzec. Nie pozostaje nic innego, tylko już teraz przyjmować przyszłe kąśliwe uwagi zawierające słowo &#8220;plagiat&#8221;, bo przecież człowiekowi aspirującemu do roli pisarza nie wolno nie znać dzieł jednego z najwybitniejszych pisarzy amerykańskich.</p>
<h4><span style="color:#008080;">Doroślak</span></h4>
<p><span style="color:#008080;">Benedykt Ossolinsky, lat 39, zaczął dziecinnieć.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">W pierwszym dniu kryzysu wieku średniego, oglądając swoją przerzedzającą się czuprynę i zmarszczki na twarzy, Benedykt odnalazł w lustrzanym odbiciu swoje obłąkane spojrzenie sprzed trzydziestu lat, ze zdjęcia z zawodów modeli latających na uwięzi. <span id="more-3778"></span>Zrobił je służący Henryk w chwili, gdy mały podopieczny zapragnął mieć czerwony model dwupłatowca Curtiss Consolidated Skyhawk Cruisader 3A „Bingo Star&#8221;.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Na ten nowy rodzaj spojrzenia zwrócili również uwagę koledzy z pracy, przez których (w przeważającej większości przypadków) uważany był za infantylnego rozkapryszonego maminsynka. Bardzo im to pasowało do wizerunku szefa.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Bo Benedykt był szefem, chociaż sam w to czasem nie mógł uwierzyć. Był szefem fundacji zajmującej się autopromocją rodziny Ossolinskych, znanych potomków arystokratów polsko-amerykańskich prowadzących działalność biznesową tam i działalność charytatywną tu. Stanowisko zaszczytne i prestiżowe.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">W co najmniej równym stopniu jak pracownicy nie lubili Benedykta, Benedykt nie lubił swojej pracy. Uważał ją za ekstremalnie stresującą i zmuszającą do nadludzkich poświęceń. Wszystko zostało ukartowane przez rodzinę, jako pokuta za uchylanie się od pracy. Musiał udawać się do biura przynajmniej trzy razy w tygodniu na całe dwie godziny i przyjmować różnych uśmiechniętych dziennikarzy, pić z nimi kawę i słuchać. Musiał podpisywać listy i otwierać prezenty od różnych pragnących przypodobać się firm. Musiał w końcu chodzić na imprezy i na golfa, na premiery filmowe, pokazy i wernisaże. A Rodzina zaplanowała mu jedynie trzy miesiące urlopu w roku. Skandal. Na znak protestu przychodził do biura w koszulce z napisem „Uwaga, dzieciak&#8221;.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Wszystkie te wyjątkowo niekorzystne czynniki spowodowały, że Benedykt stawał się nałogowym alkoholikiem, narkomanem i erotomanem.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Na szczęście nawet uzależniać można się z klasą &#8211; powtarzał sobie Benedykt, ciągnąc kolejną dawkę funfetaminy i popijając drinkiem Hot Benedictus.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Mówiąc słowami jego ojca: Benedykt miał wszystko i nie umiał tego docenić. I rzeczywiście, jego syn wszystko już znał, widział, wszystkiego spróbował i coraz mniej rzeczy go interesowało. Nie to, co w dzieciństwie, gdy poznawał świat, a rodzice pozwalali mu na wszystko, na co miał ochotę. I czerwonego Curtissa też dostał.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">I to właśnie uzmysłowił sobie Benedykt, gdy zobaczył w lustrze swoje dzikie spojrzenie sprzed trzydziestu lat.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Następnego dnia zauważył, że ma gładszą cerę, chociaż nie stosował na noc balsamu dla mężczyzn, bo był za bardzo upojony popadaniem w uzależnienie w wielkim stylu.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Słuchaj, gdzie się podziała twoja zmarszczka, no wiesz, ta przez którą nie mogłam zasnąć w nocy przed Galą Dobroczyńców &#8211; spytała Benedykta Ewelina, jego nowa, osiemnasta z kolei narzeczona, która miała bzika na punkcie wyglądu.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Uważała, że zmarszczka jej przyszłego męża może zepsuć zdjęcie do prasy, do którego mieli pozować. W końcu rodzice wybranka załatwili retusz w redakcjach gazet, więc wszystko dobrze się skończyło.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Nie ma i nie będzie &#8211; odparł łobuzersko Benedykt, łapiąc się na tym, że jest całkowicie przekonany o tym, że tak właśnie będzie.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Mój ty Benedykciu &#8211; rzuciła czule Ewelina Osiemnasta Narzeczona i spojrzała na swojego wybranka tak jakby zakochała się w nim na nowo.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Przez kolejne dni i tygodnie Benedykcio analizował swój wygląd w lustrze i zauważał coraz wyraźniejsze zmiany na lepsze. Jego czupryna zaczęła wracać do czasów świetności studenckiej, kiedy mógł sobie pozwolić na stawianie włosów na cukier na członka zespołu punkowego, tego który zawsze stał z lewej i grał na takiej brązowej gitarze, która leżała teraz w piwnicy rezydencji Ossolinskych.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Dzięki powrotowi w wielkim stylu czupryny Benedykciej, Ewelina została zastąpiona Marzeną Dziewiętnastą Narzeczoną, która miała dwadzieścia lat, ale różnica wieku nie była bardzo widoczna i wciąż malała. Z tym, że Marzena była wysoka, a Benedykcio zaczął maleć, robił się coraz chudszy, a proporcje ciała się zmieniały. Wyglądał jak nastolatek, więc rodzina zabroniła mu kierować firmą.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Po jakimś czasie Marzena odeszła od niego, bo czuła się przy nim stara i wielka. Było mu to na rękę, bo większość czasu spędzał na grach komputerowych dla dzieci do lat dwunastu. Ponadto rodzice musieli wykupić dla niego cały sklep modelarski, tak aby Benedykciuś mógł godzinami sklejać modele przy wykorzystaniu starego Henryka, któremu to nie najlepiej wychodziło, bo ręce mu drżały. Stało się to przedmiotem łobuzerskich figli małego Benka, które doprowadziły starego służącego na skraj załamania nerwowego, aż ten postanowił zrezygnować ze służby u Ossolinskych.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">A Benciulek przerzucał się kolejno na modele statków, modele latające (ale czerwonego Curtisa już nie chciał) oraz coraz częściej klocki Blasters oraz Galactic Wars.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Zaczął się też interesować małymi dziewczynkami. Rodzice, by nie dopuścić do skandalu, zamykali małego Benedyktusieńka w majątku w Kozierobkach Szlacheckich, gdzie podglądał swoją nową nianię Justynę, jak brała prysznic.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Rodzice kupowali mu coraz to nowe mniejsze ubranka i byli szczęśliwi &#8211; ich własny syn spełnił wielką potrzebę posiadania wnuków.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">A Benedyktuś w wieku 41 lat stał się kochanym dorosłym dzieciakiem ze zdjęcia z zawodów modelarskich i rozwijał się znakomicie pod czujnym okiem rodziców. Przestał jeździć na rowerze, przestał chodzić, przestał gaworzyć, a na imieninach cioci Heleny powiedział po raz ostatni:</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Mama.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Po jakimś czasie przestał raczkować i siadać. Zrobił się malutki, a gładkiej cery zazdrościły mu wszystkie panie o udokumentowanym pochodzeniu szlacheckim. Niestety, zaczął również wypluwać kaszkę z buzi i rzucać łyżką z przecierem selerowym, co nie powinno zdarzać się dorosłemu człowiekowi pochodzącemu z dobrej rodziny. Było to powodem smutku rodziny, podobnie jak to, że siusiał w nocy i trzeba mu było zakładać pieluchy jednorazowe.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">- Nie jest tak źle. Dziadek Tadeusz też to miał, i to w czasach pieluch tetrowych &#8211; pocieszał się ojciec Beniulka.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Po pewnym czasie na przyjęciu dla Polonii amerykańskiej, mały Benedyktusieniuniek zaczął dobierać się do piersi swojej matki, co było już po prostu niesmaczne.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Chyba ze wstydu niemowlak zaczął się kulić w kłębek, a jego nóżki regularnie dotykały brody. Po kilku tygodniach wypadł z najmniejszej na rynku pieluchy jednorazowej.</span></p>
<p><span style="color:#008080;"> Dzień później zniknął, a właściwie przestał być widoczny. Stał się embrionem. Małym embrionem dorosłego człowieka w czasie kryzysu wieku średniego.</span><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;"> </span></span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;">.</span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/25/doroslak-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
