<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Password Incorrect &#187; absurd</title>
	<atom:link href="http://www.passwordincorrect.com/tag/absurd/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.passwordincorrect.com</link>
	<description>Mo-books, writer 2.0, tech-absurd &#124; Mo-booki, pisarz 2.0, tech-absurd</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 12:34:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
<atom:link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com"/><atom:link rel="hub" href="http://superfeedr.com/hubbub"/><cloud domain='www.passwordincorrect.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #8 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/15/technologically-processed-thoughts-on-technology-8-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/15/technologically-processed-thoughts-on-technology-8-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 11:51:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/08/15/technologically-processed-thoughts-on-technology-8-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote8.mp3 (52 KB)       

What is it? Read a description here.
  Posted via email   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/GqBemAHFsobEzmGGBvopuhgmpeytijdHJDvegHGApwsfCnCqeGgDkmDjiIds/quote8.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-6' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/GqBemAHFsobEzmGGBvopuhgmpeytijdHJDvegHGApwsfCnCqeGgDkmDjiIds/quote8.mp3' style='color: #bc7134;'>quote8.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(52 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p>What is it? Read a description <a href="http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/">here</a>.</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via email</a>   from <a href="http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-6">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/15/technologically-processed-thoughts-on-technology-8-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/GqBemAHFsobEzmGGBvopuhgmpeytijdHJDvegHGApwsfCnCqeGgDkmDjiIds/quote8.mp3" length="0" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Be&#8230; jest pod psem [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/06/be-jest-pod-psem-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/06/be-jest-pod-psem-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 15:36:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/08/06/be-jest-pod-psem-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Z dedykacją dla znudzonych reklamiarzy, którzy lubią się pośmiać z innych (ostatnio również ze zmarłych), więc z tego tekstu też powinni, bo jest o nich  &#8211; jeżeli oczywiście mają poczucie humoru. Uwaga: opowiadanie mimo, że całkiem na miejscu, zostało napisane cztery lata temu i nie używałem do tego żadnych używek, a zwłaszcza piwa Zimnylech.
Do budynku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Z dedykacją dla znudzonych reklamiarzy, którzy lubią się pośmiać z innych (ostatnio również ze zmarłych), więc z tego tekstu też powinni</em><em>, bo jest o nich  &#8211; jeżeli oczywiście mają poczucie humoru. Uwaga: opowiadanie mimo, że całkiem na miejscu, zostało napisane cztery lata temu i nie używałem do tego żadnych używek, a zwłaszcza piwa Zimnylech.</em></p>
<p>Do budynku agencji reklamowej MGWA/DRCC/AB Corporate Worldwide Advertising wpadł Jajco, szef działu obsługi klientów kluczowych. Zwołał spotkanie z działem kreacyjno-rekreacyjnym:<br />
– Słuchajcie! Prezesowi Spółki zmarł pies! Trzeba napisać nekrolog do gazety na przedwczoraj, bo pies zdechł trzy dni temu!<br />
Firma Spółka i Synowie była największym klientem agencji M…/…/… C.W.A.<br />
– A jak wabi się pies? – rzekł spokojnie jak zwykle Dżeronimo (w skrócie Dżero), senior deputy associate creative director.<br />
– Buras. Dacie radę na jutro? <span id="more-17681"></span><br />
– A nie, to trzeba zmienić mu nazwę. Ta nie przejdzie. Za mało marketingowa – rzucił Leo (w skrócie Leo), junior od tekstów.<br />
– No, ale pies już zdechł, po sprawie, nie ma tematu, a poza tym musimy mieć to ogłoszenie ASAP-em – odciął się Jajco.<br />
– Jak zwykle kolega wykazuje się brakiem dobrej woli. A wystarczyłoby zadzwonić do klienta i spytać, czy nie widziałby możliwości zmiany nazwy psa, na przykład, taki przykład rzucam, nie, że od razu zamaszyste, ale na przykład, no… Minestrone! – powiedziała Bejbiko, copy group head creative consultant.<br />
– Albo Denver – pociągnął dalej Dżero, zadowolony ze swojego pomysłu.<br />
– Albo ten… Justus! – krzyknął nagle zachłyśnięty myślą Franco, grafik komputerowy.<br />
– Denver lepsze – rzucił Leo, który pracował razem z Dżerem.<br />
– Cisza! Cisza, mówię! Pies nazywa… nazywał się Buras i tak ma zostać. Jasne? – zdecydowanym tonem obwieścił Jajco i już chciał wyjść, gdy usłyszał:<br />
– No, to może chociaż B., Be. Taki skrót, wiesz, jak w twoich briefach – powiedział Leo.<br />
– No właśnie… brief. Kiedy można się spodziewać? – rzekł jak zwykle spokojnie i flegmatycznie Dżero.<br />
Spojrzenia wszystkich osób w okazałej sali konferencyjnej skierowane były na spoconego faceta, jakim w tej chwili był Jajco. Potu było tak dużo, że zalał mu baterię komórki.<br />
– Znowu przez was jestem odcięty od świata. Nie czekajcie na brief. Macie wymyślać ogłoszenie. Przyjdę za godzinę i tekst ma być gotowy! – krzyczał roztrzęsiony Jajco.<br />
– A szkoda. Mogła z tego być niezła kampania. Wiesz, zamaszysta reklamówka telewizyjna, jak najpierw widać psa, który biegnie drogą, zbliżenie na oczy, na pysk, cudo, cudo – zapędziła się Bejbiko.<br />
– A potem pada i jest… – podchwycił Franco.<br />
– I jest pod psem, że niby pod ziemią! – krzyknął promiennie Leo.<br />
– No właśnie. Ile mamy na kampanię? Czy możemy wziąć w końcu Iwka Trzymaka – ciągnął spokojnie Dżero. Iwek był najlepszym fotografem reklamowym w kraju.<br />
– Ale byłaby superkampania społeczna. Mówię wam! – podekscytował się Leo.<br />
– Mi to wychodzi, że temat jest na trzy reklamy trzydziestosekundowe plus trzy razy rozkładówka w pismach kolorowych plus megaboardy plus intensywne ambienty w głównych miastach.<br />
– Ale bez BTL-u? – rzucił z nadzieją w głosie Franco.<br />
– No dobrze. Pracujmy nad sloganem – skarcił go Dżero.<br />
Parę dni później ukazał się w gazecie lokalnej nekrolog:</p>
<p>– – –<br />
Prezesowi spółki<br />
z powodu, że be… jest pod psem!<br />
Agencja<br />
– – –</p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/08/06/be-jest-pod-psem-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #6 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/17/technologically-processed-thoughts-on-technology-6-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/17/technologically-processed-thoughts-on-technology-6-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 17:49:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/07/17/technologically-processed-thoughts-on-technology-6-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote6.mp3 (48 KB)       

What is it? Read a description here.
  Posted via email   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/cEareakqFdmsejIzidHvcxapxDFddqAsHtavqoeIeikEluqjBIogIDpJuCGx/quote6.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-4' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/cEareakqFdmsejIzidHvcxapxDFddqAsHtavqoeIeikEluqjBIogIDpJuCGx/quote6.mp3' style='color: #bc7134;'>quote6.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(48 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p>What is it? Read a description <a href="http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/">here</a>.</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via email</a>   from <a href="http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-4">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/17/technologically-processed-thoughts-on-technology-6-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/cEareakqFdmsejIzidHvcxapxDFddqAsHtavqoeIeikEluqjBIogIDpJuCGx/quote6.mp3" length="0" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #5 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/03/technologically-processed-thoughts-on-technology-5-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/03/technologically-processed-thoughts-on-technology-5-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 17:48:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/07/03/technologically-processed-thoughts-on-technology-5-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote5.mp3 (81 KB)       

What is it? Read a description here.
  Posted via email   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/AswqgvajpouiCxlbyhEDoDyymHmdxnvukDEGgecvsrrxxuxJBxavAGCCcmhk/quote5.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-3' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/AswqgvajpouiCxlbyhEDoDyymHmdxnvukDEGgecvsrrxxuxJBxavAGCCcmhk/quote5.mp3' style='color: #bc7134;'>quote5.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(81 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p>What is it? Read a description <a href="http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/">here</a>.</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via email</a>   from <a href="http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-3">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/07/03/technologically-processed-thoughts-on-technology-5-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/AswqgvajpouiCxlbyhEDoDyymHmdxnvukDEGgecvsrrxxuxJBxavAGCCcmhk/quote5.mp3" length="0" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Debata [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/30/debata-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/30/debata-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 21:51:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[kandydat]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/30/debata-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Napisane w 2006 roku, ale do dzisiejszej debaty pasuje idealnie.
Pani Jadwiga i jej sąsiadka pani Szymona, która przyszła po półtora ziarenka pieprzu, oglądały 13 789. odcinek serialu B jak Boleść.
– Jadziuchna, przełącz na chwilkę, bo reklamy zaczęły się, a ja zaraz się zategowywacam na to.
Pani Jadzia wzięła pilot i nawet nie skakała po kanałach, bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Napisane w 2006 roku, ale do dzisiejszej debaty pasuje idealnie</em><em>.</em></p>
<p>Pani Jadwiga i jej sąsiadka pani Szymona, która przyszła po półtora ziarenka pieprzu, oglądały 13 789. odcinek serialu <em>B jak Boleść</em>.</p>
<p>– Jadziuchna, przełącz na chwilkę, bo reklamy zaczęły się, a ja zaraz się zategowywacam na to.</p>
<p>Pani Jadzia wzięła pilot i nawet nie skakała po kanałach, bo były tylko dwa.</p>
<p>– Ależ oczywiście, że nie, szanowny panie – rozległ się z telewizora głos kandydata Lewego na prezydenta. – Wejście do Unii dało nam więcej niż mniej, a mnie całkowicie uspokoiło, co do warunków rozwoju infrastruktury pedagogiczno-wodnej w rejonach przygranicznie czystych.</p>
<p>Kandydat Prawy ripostował: <span id="more-17246"></span></p>
<p>– Tu się nie mogę z panem zgodzić, ponieważ szkolnictwo polskie wymaga dofinansowania na poziomie szkół wyższych, średnich, podstawowych, ale i zasadniczych. Podkreślam: zasadniczych. Może nawet bardziej zasadniczych niż wyższych. Dlaczego zapominamy o soli tej ziemi: robotnikach wykwalifikowanych, ślusarzach, murarzach?</p>
<p>– Przepraszam, że wejdę w słowo, ale nie mogę tego słuchać. I czy uważa pan, czy naprawdę pan uważa, a jeśli tak, to niech cała Polska to usłyszy, że redukcja urzędów centralnych przyniesie realne wpływy do budżetu?</p>
<p>– Już odpowiadam i powiem to z całą stanowczością – jestem za całkowitym zniesieniem obowiązku służby wojskowej.</p>
<p>– Jest to kuriozalne uważać, że podatki można podnieść…</p>
<p>– Ale ja nie mówię o rozwoju budownictwa w trzy lata i nie mówię o zbudowaniu siedmiu milionów mieszkań…</p>
<p>– Już ja dobrze zrozumiałem i widzowie, jak mniemam, też zrozumieli tak samo jak ja. A zrozumieli to, że uważa pan, panie Prawy, że jesteśmy nieprzygotowani do przyjęcia imigrantów ze Stanów Zjednoczonych.</p>
<p>– Ależ proszę nie przeinaczać mojej wypowiedzi. Powiedziałem, że nie mówię o rozwoju gospodarki uspołecznionej i budowie…</p>
<p>– Tak czy inaczej nie interesuje pana los emerytów?</p>
<p>– Skąd taka konkluzja? Proszę zapanować nad sobą, miły panie. Oczywiście, że zrobię wszystko, żeby Polska nie stała się ekologicznym śmietnikiem Europy.</p>
<p>– I że krowy będą w paski.</p>
<p>– Tak, i że konie będą nasze.</p>
<p>Pani Szymona uciekła wzrokiem w nieznanym kierunku:</p>
<p>– Jadziuchna, kochanieńko, ty rozumiesz, co oni mówią, bo ja jestem w dniu dzisiejszym zacofana jakoś?</p>
<p>– Wiem, wiem kochana, wiem, tak.</p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/30/debata-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #4 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/19/technologically-processed-thoughts-on-technology-4-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/19/technologically-processed-thoughts-on-technology-4-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 17:46:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/19/technologically-processed-thoughts-on-technology-4-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote4.mp3 (51 KB)       

What is it? Read a description here.
  Posted via web   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/dwJhEpHagoCBxtqBfGBIaJAsrddfyiruGjgBhuwGHEEkvoJrjaCbxDIEIjrs/quote4.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-2' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/dwJhEpHagoCBxtqBfGBIaJAsrddfyiruGjgBhuwGHEEkvoJrjaCbxDIEIjrs/quote4.mp3' style='color: #bc7134;'>quote4.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(51 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p>What is it? Read a description <a href="http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/">here</a>.</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via web</a>   from <a href="http://posterous.passwordincorrect.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-2">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/19/technologically-processed-thoughts-on-technology-4-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/dwJhEpHagoCBxtqBfGBIaJAsrddfyiruGjgBhuwGHEEkvoJrjaCbxDIEIjrs/quote4.mp3" length="0" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Orgazm karalny [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/18/orgazm-karalny-opowiadanie-2/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/18/orgazm-karalny-opowiadanie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 18:36:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[IV RP]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[napastowanie]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[orgazm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/18/orgazm-karalny-opowiadanie-2/</guid>
		<description><![CDATA[Przed chwilą zabił mnie tekst J. Kaczyńskiego o tym, że tragedia pod Smoleńskiem była efektem napastowania politycznych konkurentów. Jest w niej całe pokrętne, napędzane insynuacjami myślenie czasów PiS-u, dzięki któremu mieliśmy naloty ABW i nagonki prokuratorskie. 
Kandydat na prezydenta obudził demony sprzed paru lat, które wywoływały u mnie potrzebę odreagowania złych emocji przy pisaniu takich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Przed chwilą zabił mnie tekst J. Kaczyńskiego o tym, że tragedia pod Smoleńskiem była efektem napastowania politycznych konkurentów. Jest w niej całe pokrętne, napędzane insynuacjami myślenie czasów PiS-u, dzięki któremu mieliśmy naloty ABW i nagonki prokuratorskie. </em></p>
<p><em>Kandydat na prezydenta obudził demony sprzed paru lat, które wywoływały u mnie potrzebę odreagowania złych emocji przy pisaniu takich jak to poniżej opowiadań.</em></p>
<p>– Tylko nie krzycz – powiedziała Janina do Jasia, próbując ukryć między samogłoskami ewidentne objawy zadyszki.</p>
<p>Jaś miał sto kilogramów wagi i w czasie orgazmu stawał się małym łobuzem, robiącym różne zgodne jedynie z logiką dziecięcą rzeczy (czytaj: nieprzewidywalnie irracjonalne), co w okolicznościach społecznych do trzynastego listopada byłoby nawet mile widziane przez partnerkę, partnerki, partnera, partnerów lub grupę partnerów obu płci – ale nie teraz. <span id="more-17002"></span></p>
<p>Janina była szczupłą trzydziestolatką z pięknymi pasemkami, które w całości były teraz niewidoczne pod krzepkim torsem męskim, zdradzającym nadwyżkę ciastosteronu (odmiana testosteronu, pozwalająca wyżyć się męskiemu pierwiastkowi w przestrzeni życiowej zwanej kuchnią). Miała też piękne, zgrabne dłonie oraz się bała.</p>
<p>Po dwóch minutach wiedziała dlaczego. Po dwóch minutach oboje byli skuci kajdankami i siedzieli na krawędzi łóżka całkowicie owinięci brezentem moralnym szarym. Trzydzieści sekund wcześniej Jaś zaczął krzyczeć, zgodnie z dziecięcą spontaniczną reakcją na nadchodzącą przyjemność, oficjalnie nazwaną krótkoterminowym kontraktem cielesnym męsko-damskim, punkt 4.</p>
<p>– Nie! Nie! Nie! – krzyczał Jaś trzydzieści sekund wcześniej, aż do czasu, gdy Janina powiedziała głosem próbującym ukryć przerażenie „nie krzycz, nie krzycz”, a do pokoju wpadł siedmioosobowy oddział interwencyjny policji moralnej.</p>
<p>– Podpisać tu i tu – powiedział z pogardą, jak należy wnosić, szef oddziału, bo stał najbliżej, to znaczy na palcach lewej nogi Jasia, czy może już w tej chwili Jana Mimochoda, właśnie aresztowanego za przekroczenie normy decybelowej w werbalizowaniu krótkoterminowego kontraktu.</p>
<p>– O ile przekroczył? – spytała bojaźliwie, nawet nie próbując tego ukryć, Janina.</p>
<p>– Co ci do tego? A ty byłaś jego wspólniczką. Podpisać tu i tu, i tu.</p>
<p>– A dlaczego tu dodatkowo? – spytała po raz kolejny bojaźliwie Janina.</p>
<p>– A to dlatego, że nie musisz wiedzieć, ty kryminalistko.</p>
<p>Jan przekroczył normę o pół decybela, a to tylko dlatego, że poprzedniego dnia została ona obniżona przez odnośne władze o kolejne 2 decybele. Poprzednie obniżki były wprowadzane co niedzielę, począwszy od pierwszej niedzieli następującej po trzynastym listopada.</p>
<p>– Ale ja wołałem pomocy, krzyczałem, że nie chcę, chciałem przestać, nie chciałem tego, ona mnie w ogóle nie podniecała, w ogóle, a nic! I teraz też mnie nie podnieca, uwierzcie mi! To już pan mnie bardziej! – krzyczał Jan Mimochód, łapiąc się w tragicznym uścisku za włosy swe koloru blond i robiąc coś, co mogłoby dostać nagrodę na festiwalu fryzjerstwa alternatywnego. Słysząc to, Janina rozpłakała się w całej swojej podbrezentowości, a łzy jej były duże, krągłe i szczere, dzięki czemu jeden z policjantów zauważył:</p>
<p>– Kapitanie moralności, wodoodporny jest ten brezent, nie wiedziałem.</p>
<p>– Zapisać, zaraportować, zreferować, odpokutować – odezwał się Kapitan Moralności do Szeregowego Policjanta Moralności (poziom pogardy mierzony krzywizną szczęki w części bocznej wyjściowej do grymasu – niezmieniony w porównaniu z ostatnią wypowiedzią w kierunku brezentem okutanych).</p>
<p>Jan i Janina zostali skazani wyrokiem sądu dwudziestominutowego na 1–13 lat więzienia z decyzją o ostatecznym wymiarze przekazaną w ręce dyrektora zakładu o zaostrzonym rygorze moralno-politycznym. Jan odwoływał się od decyzji sądu, ale nie miał żadnych szans, bo spłodził dwójkę dzieci, więc zachodziło domniemanie czynu karalnego w przeszłości. Janina była ateistką, więc nawet się nie starała.</p>
<p>Była to jedna z pierwszych, jeszcze pilotażowa, interwencja moralna, zapisana w kartotekach Instytutu Czystości Moralnej pod nazwą opisowo-roboczą numer 13398/Kar/XXX. Interwencje takie stały się po trzynastym listopada sytuacją równie powszechną jak przejęzyczenia rzeczników prasowych organów władzy wykonawczej.</p>
<p>Zapis o krótkoterminowym kontrakcie cielesnym męsko-damskim wprowadzono do nowego kodeksu karnego dzięki staraniom ultraradykałów moralnych, reprezentowanych w sejmie przez Partię Polskiego Ducha (nieformalnie: pipidowcy). Karalność czynu omawiano długo i w końcu przegłosowano ją w parlamencie dzięki poparciu stanowiska pipidowców przez Partię Rządzącą. Jej szef zgodził się na to z dwóch powodów: po pierwsze chciał uzyskać poparcie pipidowców w głosowaniu na stanowisko burmistrza gminy Baraneczków, gdzie mieszkała jego siostra i narzekała na obecną władzę. Po drugie miał dosyć odgłosów od sąsiadów balkon niżej, którzy mieli już siedmioro dzieci i dalej krzyczeli co środę i sobotę i to akurat wtedy, gdy było losowanie Totalnego Lizatora. Szef mieszkał ze swoim kuzynem (ale profesorem) i chomikiem na ostatnim piętrze i musiał mieć ciszę, żeby skupić się na analizowaniu, kto był jego wrogiem, a kto nieprzyjacielem.</p>
<p>Nowy kodeks zaczął obowiązywać w piątek trzynastego listopada i od tego czasu spadła drastycznie sprzedaż prezerwatyw, bo obywatele nie mieli zamiaru testować cierpliwości władzy po tym, jak brak cierpliwości został jasno zakomunikowany pierwszą, spektakularną interwencją policji moralnej w budynku, który przypadkowo okazał się budynkiem szefa Partii Rządzącej. Rodzice siódemki dzieci (ósme w drodze – zdążyli przed wybiciem szyb) zostali skazani wyrokiem sądu, wtedy jeszcze dwugodzinnego.</p>
<p>Policja moralna wykazała swoją przydatność. Stworzona przez pipidowców dwa lata wcześniej, jako Ruch Odnowy „Wyjdźmy na ulice”, nie miała specjalnie co robić, oprócz aktów zemsty na członkach partii, którzy oddali legitymacje. Teraz rosła w siłę, i to zupełnie legalnie, czyli tak samo jak rosła Tamta Organizacja w czasach, gdy dochodziła do władzy.</p>
<p>Przewodniczący pipidowców, zwany nieformalnie Pipidonem Krzywym zacierał ręce z zadowolenia. O tą sprzedaż prezerwatyw mu chodziło. Dobrze, że przeforsował, by wśród czynów karalnych, oprócz przekroczenia normy decybelowej, szkód cielesnych meblom wyrządzonych i zakłócania naturalnej cyrkulacji powietrza, umieścić posiadanie prezerwatyw w liczbie większej niż 0,99. Dzięki temu największy producent prezerwatyw w kraju splajtował i była to przez przypadek firma prowadzona przez siostrę Pipidona Krzywego, której do końca życia będzie pamiętał, jak go wyrolowała z lodami truskawkowymi na imieninach u wujka Heńka.</p>
<p style="text-align: center;">* * *</p>
<p>– Wicherek, wicherek, wicherek! – krzyczała Elwira i miała szczęście w oczach, a cała była naga. Nagi był też Edmund, no może z wyjątkiem krawata, ale chciał do końca zachować fason, a koniec się zbliżał i Edmund widział już zieloną łąkę i wielkie motyle i inne owady latająco-pylące.</p>
<p>Poznali się dwa miesiące temu. Elwira przyszła do jego oficyny i powiedziała, że nie wyjdzie. Co miał zrobić. Została asystentką w jego katedrze stosunków międzynarodowych. Sprawdził jej akta. Okazała się czysta politycznie, zresztą jak mogło być inaczej, skoro miała dopiero dwadzieścia lat, co powinno wydawać się o tyle dziwne, że dopiero zdawała na studia – na wydział stosunków właśnie.</p>
<p>Elwira krzyczała coraz głośniej, a Edmund pomyślał w przerwie między jednym czerwonym motylem i jedną cytrynową ważką, że lepiej, żeby nie wpadali.</p>
<p>Wpadli. Kapitan Moralności (inny niż przy sprawie 13398/Kar/XXX, ale z tą samą pogardą) powiedział:</p>
<p>– No co my tu mamy. Wicherek mamy i o dwa decybele za głośno ten wicherek.</p>
<p>– Ja sobie wypraszam! – krzyknął z pogardą Edmund, próbując wyplątać się z brezentowego płaszczyka z napisem „Sprawca czynu karalnego”. Kapitan Moralności dopiero wtedy przyjrzał się twarzy Edmunda i natychmiast powiedział z dziwną pokorą:</p>
<p>– A przepraszam pana profesora, najmocniej przepraszam.</p>
<p>Pan profesor był przez przypadek kuzynem i współlokatorem szefa Partii Rządzącej i zanim doszło do rozprawy sądu dwudziestosekundowego, zmieniono w trybie przyspieszonym zapis o kontrakcie cielesnym, wyłączając niektóre słowa, jako pozbawione nacechowania emocjonalnego i w związku z tym nie podpadające pod naruszenie prawa w postaci przekroczenia normy decybelowej.</p>
<p>Od dnia wprowadzenia w życie tej poprawki (dwudziesty ósmy marca) wszyscy w kraju zaczęli krzyczeć „wicherek”.</p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/18/orgazm-karalny-opowiadanie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Hasło niepoprawne&#8221; &#8211; centrum pobrań</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/08/haslo-niepoprawne-centrum-pobran/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/08/haslo-niepoprawne-centrum-pobran/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 12:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Aldiko]]></category>
		<category><![CDATA[Android]]></category>
		<category><![CDATA[Bezkartek.pl]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe e-booki]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[e-czytnik]]></category>
		<category><![CDATA[e-książka]]></category>
		<category><![CDATA[eClicto]]></category>
		<category><![CDATA[eLib.pl]]></category>
		<category><![CDATA[ePub]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Goodreads]]></category>
		<category><![CDATA[Hasło niepoprawne]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[Ibis Reader]]></category>
		<category><![CDATA[iPad]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[jak ściągać]]></category>
		<category><![CDATA[Kindle]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[mobi]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[pdf]]></category>
		<category><![CDATA[pobranie]]></category>
		<category><![CDATA[ściąganie]]></category>
		<category><![CDATA[Scribd]]></category>
		<category><![CDATA[Smashwords]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza]]></category>
		<category><![CDATA[txt]]></category>
		<category><![CDATA[Wattpad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/08/haslo-niepoprawne-centrum-pobran/</guid>
		<description><![CDATA[Hasło niepoprawne to zbiór opowiadań tech-absurdalnych, będący wizytówką mojej twórczości. Książkę udostępniam bezpłatnie, na licencji Creative Commons.
Zachęcam do jej pobierania i dzielenia się ze znajomymi. Zapraszam również do przeczytania angielskiego tłumaczenia. 

Opis książki:
Hasło niepoprawne to dwadzieścia pięć krótkich, czasem zabawnych,  czasem złośliwych opowiadań, idealnie nadających się do tego, by odkryć  przyjemność czytania książki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Hasło niepoprawne</em> to zbiór opowiadań tech-absurdalnych, będący wizytówką mojej twórczości. Książkę udostępniam <strong>bezpłatnie, na licencji <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.5/pl/">Creative Commons</a></strong>.</p>
<p>Zachęcam do jej pobierania i dzielenia się ze znajomymi. Zapraszam również do przeczytania <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">angielskiego tłumaczenia</a>. <span id="more-16770"></span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<h6><strong><img class="alignright size-full wp-image-7870" title="Hasło niepoprawne" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/11/hn1.jpg" alt="" width="200" height="250" />Opis książki:</strong></h6>
<h6><em>Hasło niepoprawne</em> to dwadzieścia pięć krótkich, czasem zabawnych,  czasem złośliwych opowiadań, idealnie nadających się do tego, by odkryć  przyjemność czytania książki wyglądającej jak piękny i lśniący telefon  komórkowy.</h6>
<h6>To świeże, lekkie i pozbawione mentorskiego tonu spojrzenie z dystansu  na absurdy współczesności: zmaganie się z coraz bardziej skomplikowanymi  urządzeniami, gonitwa za nowinkami technicznymi, pułapki nowoczesnego  stylu życia, nikomu niepotrzebne wynalazki i niewyobrażalne tempo, w  jakim dezaktualizują się otaczające nas rzeczy i wartości.</h6>
<h6>Court Merrigan napisał w recenzji angielskiego tłumaczenia książki:</h6>
<blockquote>
<h6>You  not likely come across anything quite like <em>Password Incorrect</em> any time soon. Unless this work receives the wide audience it deserves  and imitators spring up.</h6>
</blockquote>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p></p>
<h2>Wybierz sposób pobrania:</h2>
<h4>Bezpośrednio</h4>
<p>Ściągnij książkę bezpośrednio z tej strony na dysk komputera. Potem możesz przekopiować ją na telefon, czytnik lub tablet.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:. <a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/hn.epub">Format ePub</a><br />
:. <a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/06/Haslo_Niepoprawne.rtf">Format rtf</a><br />
:. <a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/06/Haslo_Niepoprawne.txt">Format txt</a><br />
:. <a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/06/Haslo_niepoprawne.pdf">Format pdf</a></strong></span></p>
<h4>Feedbooks</h4>
<p>Z tego serwisu możesz pobrać książkę na komputer w jednym z formatów: ePub, mobi i pdf (ten ostatni również w wersji personalizowanej). Za pośrednictwem <a href="http://www.feedbooks.com">Feedbooks</a> książka dostępna jest również w wewnętrznych katalogach:<br />
- aplikacji Stanza &#8211; na iPhone&#8217;a, iPoda Touch oraz iPada (ściągnij <a href="http://itunes.apple.com/app/stanza/id284956128?mt=8">Stanzę</a>)<br />
- aplikacji Aldiko &#8211; na telefony z systemem Android (ściągnij <a href="http://www.aldiko.com">Aldiko</a>)<br />
- aplikacji  Ibis Reader &#8211; na iPada oraz na telefony z systemem iPhone OS i Android (ściągnij <a href="http://ibisreader.com/">Ibis Readera</a>)<br />
- aplikacji Bookshelf &#8211; na telefony z systemem iPhone OS (ściągnij <a href="http://itunes.apple.com/app/bookshelf/id284934036?mt=8">Bookshelf</a>)</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:. <a href="http://www.feedbooks.com/book/3126">Przejdź do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>Smashwords</h4>
<p>Możesz czytać książkę on-line lub pobrać w jednym z wielu formatów, w tym ePub, mobi, rdf, pdb. Katalog publikacji ze Smashwords dostępny jest w aplikacji Stanza. Możesz również otworzyć stronę w telefonie komórkowym &#8211; powinna ona automatycznie optymalizować się pod urządzenie mobilne</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:. <a href="http://www.smashwords.com/books/view/4153">Przejdź do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>Scribd</h4>
<p>W serwisie <a href="http://www.scribd.com">Scribd</a> możesz czytać <em>Hasło niepoprawne</em> on-line. Masz również możliwość pobrania książki w formacie pdf lub txt. Jest również dostępna opcja wysyłania książki na telefon komórkowy lub czytnik.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:. <a href="http://www.scribd.com/doc/32702501/Ni%C5%BCej-Podpisany-Has%C5%82o-niepoprawne">Przejdź do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>Bezkartek</h4>
<p>W e-księgarni <a href="http://www.bezkartek.pl">Bezkartek.pl</a> znajduje się dział  polskojęzycznych e-książek w formacie ePub. Tutaj również znajdziesz  praktyczny przewodnik, jak ściągnąć książkę na iPhone&#8217;a.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:.   <a href="http://www.bezkartek.pl/ti-v-ti139279/Ebook_Haslo_Niepoprawne.jsf">Przejdź    do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>eClicto</h4>
<p>Książka dostępna jest w dziale bezpłatnych e-booków e-księgarni <a href="http://www.eclicto.pl">eClicto</a>. Możesz ją pobrać na komputer lub czytnik za pomocą <a href="http://download.eclicto.pl/install_eClicto.exe">Menedżera eClicto</a>.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:.  <a href="http://www.eclicto.pl/1826,BEZPLATNE-E-BOOKI_E-booki-eClicto_Haslo-Niepoprawne.html?m=1&amp;pt=kategoria">Przejdź  do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>eLib</h4>
<p>Nowy polski serwis z e-bookami i audiobookami &#8211; <a href="http://elib.pl">eLib.pl</a> &#8211; oferuje książkę w formacie pdf.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:. <a href="http://elib.pl/shop/product/412"> Przejdź     do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>Goodreads</h4>
<p>Z tego popularnego serwisu dla miłośników książek możesz ściągnąć <em>Hasło niepoprawne</em> w formacie ePub.</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:.   <a href="http://www.goodreads.com/book/show/6519559-has-o-niepoprawne">Przejdź    do strony z książką</a></strong></span></p>
<h4>Wattpad</h4>
<p>W serwisie Wattpad można przeczytać książkę on-line, wysłać na komórkę lub pobrać na jedną z wielu aplikacji (lista <a href="http://www.wattpad.com/mobileapp">tutaj</a>).</p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>:.    <a href="http://www.wattpad.com/441546-has%C5%82o-niepoprawne">Przejdź     do strony z książką</a></strong></span></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/08/haslo-niepoprawne-centrum-pobran/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #3 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/05/technologically-processed-thoughts-on-technology-3-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/05/technologically-processed-thoughts-on-technology-3-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 17:43:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/05/technologically-processed-thoughts-on-technology-3-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote3.mp3 (67 KB)       

What is it? Read a description here.
  Posted via web   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/raFAguGHlcpqyjrbBuitJhewDCfotwcmzBqtmDHmnfByGABuFEmxwAcCnsej/quote3.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-1' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/raFAguGHlcpqyjrbBuitJhewDCfotwcmzBqtmDHmnfByGABuFEmxwAcCnsej/quote3.mp3' style='color: #bc7134;'>quote3.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(67 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p>What is it? Read a description <a href="http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/">here</a>.</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via web</a>   from <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-1">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/05/technologically-processed-thoughts-on-technology-3-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/raFAguGHlcpqyjrbBuitJhewDCfotwcmzBqtmDHmnfByGABuFEmxwAcCnsej/quote3.mp3" length="0" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Syndrom 61. wersji [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/04/syndrom-61-wersji-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/04/syndrom-61-wersji-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 07:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[korporacja]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/06/04/syndrom-61-wersji-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Gdy cztery lata temu wróciłem do pisania opowiadań, moją uwagę zajmowały trzy główne źródła absurdu: technologia (to już wiecie), polityka, korporacja. Dzisiaj w ramach #fridayflash opowiadanie antykorporacyjne. Każdy z nas zmagał się (albo będzie, i to na pewno) z sytuacją opisaną poniżej

Był piękny wrześdziernikowy dzień. Słońce szumiało nad horyzontem, a wiatr świecił pustkami, jak w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Gdy cztery lata temu wróciłem do pisania opowiadań, moją uwagę zajmowały trzy główne źródła absurdu: technologia (to już wiecie), polityka, korporacja. Dzisiaj w ramach <a title="#fridayflash" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/10/09/dobre-opowiadania-na-piatek-czyli-fridayflash/">#fridayflash</a> opowiadanie antykorporacyjne. Każdy z nas zmagał się (albo będzie, i to na pewno) z sytuacją opisaną poniżej<br />
</em></p>
<p>Był piękny wrześdziernikowy dzień. Słońce szumiało nad horyzontem, a wiatr świecił pustkami, jak w te upojne, pełne dwutlenkowch fantazji dni pierwszego przesilenia wiosennego.</p>
<p>Zbysz był w dobrym nastroju, zmęczony, ale szczęśliwy, jak ktoś, kto pracował całą noc, ale pewien jest, że efekt jego pracy będzie doceniony, skonsumowany i nagrodzony. Już cieszył się na wieczór, który wspólnie z kolegami ze strzeżonego osiedla mieszkaniowego na Spółkach spędzi miło przy dwulitrowej butelce coli i czymśtamczymśtam w dyżurce czerwononosych ochroniarzy. <span id="more-16743"></span></p>
<p>Wszyscy w firmie mówili do niego Zbysz, bo odbył dwutygodniowy staż w firmie wzornictwa przemysłowego w Stratford pod Londynem, gdzie tak go właśnie po raz pierwszy ktoś nazwał, i był to sam szef firmy, niejaki Dogson, który lubił skracać nazwy i zarobki.</p>
<p>Nazywali go Wielki Zbysz, bo miał 190 centymetrów wzrostu, a jego chude nogi podpierały zbyt dużo żywej masy i dobrze się z tym czuły.</p>
<p>Zaraz po stażu wrócił do biura z etykietą specjalisty pierwszego sortu i od razu objął ważną funkcję głównego projektanta, po Waldku Cnocie, który po pijaku naraził się Włamścicielowi.</p>
<p>Włamściciel, czyli właściciel firmy obuwniczej Foot Loose nie lubił podejmować decyzji i był mściwy, zwłaszcza, gdy ktoś zarzucił mu, że nie lubi podejmować decyzji.</p>
<p>Ponieważ dzień był piękny, Zbysz miał wielką nadzieję, że z podjęciem decyzji Mściszef nie powinien mieć kłopotu. Każda z wersji nowego półbuta sportowego z serii roboczo nazwanej Foot Fair była perfekcyjnie przemyślana i zaprojektowana. Wersje od 16. do 20. były skrojone na modłę nowych Nibooków, a wersje od 21. do 24. – nowych Baabroków.</p>
<p>– Tak, no zgadzam się generalnie z twoją rekomendacją jedną i drugą. I dodałbym jeszcze te wersje dwie, o te i zrobił po dwie wersje kolorystyczne i dwie z tą nową podeszwą, co przyszła z Chin i wtedy mi pokaż i wtedy już na dobre wybierzemy, bo produkcja musi ruszyć – powiedział Włamściciel.</p>
<p>Zbyszek tylko trochę był niepocieszony, głównie z faktu, że nie wypije dziś wieczorem coli z czymśtamczymśtam, bo będzie musiał pracować do rana, bo miał do zrobienia razem szesnaście wersji, a jego asystentka nie mogła siedzieć po godzinach, bo była nieoficjalną dziewczyną Włamściciela.</p>
<p>O trzeciej nad ranem Zbysz przetarł oczy i pomyślał tylko:</p>
<p>– Byleby tylko nie doszło do sześdziesięciu wersji, bo zaczną się kłopoty, jak wtedy, przy bucie wieczorowym Carrington.</p>
<p>Z wersji 25.–41. Mściszef wybrał dwie.</p>
<p>– Te robiła Jolka? – upewnił się.</p>
<p>– Tak. Te robiła Jolka – powiedział Zbysz, chociaż Jolka od dawna nie zrobiła żadnej wersji, bo tylko się malowała i naklejała sztuczne rzęsy, wargi i modne w tym sezonie kości policzkowe.</p>
<p>– No to pociągnijcie te dwie wersje Jolki razy dwa i na jutro, bo mam zły dzień. I w czterech wersjach koloru, bo w tym sezonie też bordobeżyk modny będzie.</p>
<p>– Czyli czerwień kaszubska, stalowa rdza, barbieróżyk i bordobeżyk?</p>
<p>– Tak, bordobeżyk musowo też. Albo też dodaj tę wersję Jolki trzecią.</p>
<p>– Ale nie ma żadnej trzeciej wersji Jolki.</p>
<p>– No to ją zrób, zróbcie.</p>
<p>W Zbyszku się zagotowało.</p>
<p>– Co ty taki buraczany? – spytała Jolka, gdy wrócił do pokoju projektantów.</p>
<p>– A nic.</p>
<p>– To pomóż mi nakleić sztuczny dekolt, bo sama sobie połamię paznokcie. Tylko się nie podnieć mną, ty hultaju!</p>
<p>– Zupełnie mnie nie rajcujesz – odpowiedział zimno Zbysz, a Jolka się obruszyła.</p>
<p>– No wiesz, chyba się obrażę, ty impotetencie.</p>
<p>– Tetencie mówisz…</p>
<p>Czas mijał bokiem, a Zbyszek wstrzymał wszystkie czynności swojego układu autonomicznego, byle tylko zdążyć. Z jednej strony miał dosyć, a z drugiej miał taką wredną cechę, która kazała mu wszystko dopieszczać i poprawiać. Potem jeszcze poprawiać po poprawianiu, gdyż nie było to wystarczająco poprawione, a nawet jak było to nie za bardzo i zawsze można było znaleźć coś, co można byłoby jeszcze poprawić. I potem jeszcze.</p>
<p>Jedyne czego tego dnia nie poprawił, to sztuczny dekolt Jolki, mimo że go wyraźnie o to między słowami prosiła w stylu komendy harcerskiej.</p>
<p>– Wychodzę. Rób, rób, poczuj za co pieniążki zarabiasz, tylko nie spieprz mojego projektu – powiedziała Jolka wyniośle, tonem „masz za swoje ty impotetencie”.</p>
<p>– Znowu – dodała po chwili, akurat w momencie, w którym Zbyszek dodał:</p>
<p>– Znowu.</p>
<p>Zdążył się do takich odzywek na odchodne przyzwyczaić i w zupełnie oczywisty sposób umiał odczytać dosyć jasne intencje swojej pracownicy.</p>
<p>– Idę do restauracji w hotelu na kolację z ludźmi, co mają maniery, cywilizowanymi ludźmi, wiesz. A zresztą, co ja ci tu będę i tak nie zrozumiesz znad tego swojego buta, tylko uważaj na kolor, słyszysz, bo ma być bordobeżyk, a nie bordobeżyk z saturacją obniżoną o 10 procent. No idę, i nie siedź tak, bo kołtuniejesz tylko. Boże, co ja mam za szefa skołtunionego. I niby w Anglii był – powiedziała Jolka i wyszła z pokoju.</p>
<p>Buty, buty, buty, buty, yty, but. Butami but butowić, butowany z buta, but, ut, buto-ta-ta-trat, but, buty, buty, buty, yty, but. Butemsko w bucie butorabut, ut – w rozległych okolicach czwartej na ranem Zbysz widział już wszędzie buty. Gdy wyciągnął jeden z więzadła przypachwinowego, drugi spod paznokcia, a trzeci z gałki ocznej, postanowił przerwać malignę.</p>
<p>Wyszedł przez okno na parapet, wziął głęboki oddech, zamknął oczy i uniósł się w powietrzu na jakieś dwadzieścia metrów.</p>
<p>To go uspokajało i pozwalało skupić myśli. Obrócił się na wznak. Nad nim bezkres wszechświata w postaci czerwonego światła odrzutowca pasażerskiego, który latał w kolejce do wylądowania. Pod nim bezkres życia w bucie. Rześka przyporanna bryza owiewała jego plecy i napawała dobroczynnym chłodem naczynia włoskowate i cośtamcośtamprzypiersiowe, bo na colę z ochroniarzami nie miał co liczyć. Było to jednak zbyt mało, by kora mózgowa sprokurowała informację „już jest luksowo”. Obrócił się na brzuch. W odpowiednim momencie, bo zaczął padać grad, a Zbyszek nie lubił gradu i spadł na budę Burka, psa pilnującego zakład, który się przestraszył, gdy ten zaklął:</p>
<p>– Cholera, już trzeci raz w tym miesiącu, psia mać.</p>
<p>– No i co to jest, Zbysz? I co ty taki powyginany na boki? Mieliście z Jolką pociągnąć te wersje od Jolki, a te, co zrobiłeś, nieprzymierzając, są gówniane. Zbysz, Zbyszu ty, kim ty jesteś, że sobie myślisz, że się będziesz wymądrzał?! Dawaj mi tu wszystkie wersje do tej pory zrobione!</p>
<p>– Ale to co pan prezes widzi, to są wersje od Jolki!</p>
<p>– Dawaj mi tu wszystkie wersje do tej pory zrobione, ale już! A zwłaszcza od Jolki, ty impotencie!</p>
<p>Szef raczej udawał, że był w złym nastroju, bo powinien być w dobrym, skoro poprzedniego dnia jego GKS Rypin wygrał w lidze aż 2 : 1. Dwie godziny wybierał wersje do dalszej pracy (albo udawał, że wybiera) i zaangażował w proces decyzyjny Jolkę, główną księgową i sprzątaczkę z łapanki w WC dla pracowników.</p>
<p>– Różowiutkie najlepsze, tylko za mało różowiutkie, panie prezesie nasz kochany! – zachłysnęła się swoim głosem główna księgowa i poprawiła konstrukcję z supermocnego lakieru do włosów utrzymującego śladowe ilości tego, do czego był.</p>
<p>– Ale to są buty dla facetów. I to głównie męskich! – próbował walczyć Zbysz, ale został uciszony piorunującym spojrzeniem sztucznego dekoltu Jolki, a poza tym zabolał go bark po budzie.</p>
<p>Wersje z piątej i szóstej dziesiątki miały być prezentowane dnia następnego. Zbyszek, który w nocy spadł tym razem na murek przy wejściu głównym zaczął od fundamentalnego dla projektu stwierdzenia:</p>
<p>– Wybierzmy coś w końcu, błagam.</p>
<p>Reakcji Włamściciela nie trzeba chyba opisywać, może należałoby jedynie podkreślić, że nie padły żadne mocne słowa, bo szef poprzedniego dnia wygrał trójkę w totoplotka i był w dobrym humorze, który kumulował się z wygraną GKS-u Rypin sprzed dwóch dni i nowymi twórczymi pozycjami łóżkowymi nazwanymi Jolka-136 oraz Jolka-137. Ale mściwość włamała się do umysłu szefa i Zbysz miał tego świadomość.</p>
<p>– Ty mi tu, Zbysz, nie podskakuj. Lepiej popatrz, jak wiele daje z siebie twoja skromna pracownica – zakończył mściwie Mściszef i spojrzał w taki sposób, w jaki spogląda ławnik, gdy mówi „winny”.</p>
<p>Następnego dnia stało się to, czego Zbysz najbardziej się obawiał – był zły. Gdy był zły, to był nieprzyjemny. Gdy był nieprzyjemny to mógłby zgnieść psychicznie każdego i każdego zmieść z powierzchni gładkich, jeżeli znajdował się w zasięgu jego wzroku. A był zły, bo wybiła 61. wersja. To oznaczało, że będzie walczył do upadłego. Bez względu na koszty. Czy to się komuś podoba czy nie. Będzie mówił prawdę i obnażał fałsz. Tak, dojrzał do tego. To był ten dzień, kiedy mógł przegrać wszystko. Albo wygrać wszystko. Tym bardziej że w nocy nawet nie spadł, bo przeklękał większość czasu z głową w sedesie na pierwszym piętrze (tam panował większy brud gówniany, ale większa czystość emocjonalna – gabinet prezesa był na parterze). Klękalność nocna pochodziła od piersiówki, która od kilku dni robiła się coraz większa i o dziwo zawsze była pełna.</p>
<p>Z takim demaskatorskim zamiarem szedł Zbysz do gabinetu prezesa. Wpłynął przez drzwi w stylu niemrawiastym nieuświadomionym, nie wiadomo dlaczego. Miał mieć mowę od razu po wejściu do gabinetu zaczynającą się od słów „dosyć tego!”.</p>
<p>– No, właź wielka lalo, no już – powiedział Włamściciel, a Zbysz stanął po ścianą, w sumie też nie wiadomo dlaczego, bo przecież miał zacząć od „dosyć tego” (może być bez wykrzyknika).</p>
<p>Mściszef zebrał gremium oceniające, w skład którego, oprócz Jolki, głównej księgowej i sprzątaczki, weszli jeszcze szef komórki marketingu i szef komórki sprzedaży. Najważniejszy po proboszczu w tej dzielnicy Lęknicy i najważniejszy po swojej kochance w swoim zakładzie czekał i miał srogą minę, chociaż dalej całkiem niezły humor, bo parę godzin wcześniej doszły pozycje od Jolka-138 do Jolka-142.</p>
<p>– Panie prezesie, to są wersje 58., 59… – Zbyszek zaczął pokazywać projekty i zastanawiał się, czy rozpoczęcie następnego zdania od „dosyć tego” będzie udane. Do jego świadomości zaczęła przebijać się łąka pełna niewinnych polnych maków czerwonością-upojenia-obietnicą swą kuszących jedynie ciukających wolontariuszy pracy butem tłamszonej.</p>
<p>W tym momencie zadzwoniła komórka szefa i ten ją odebrał sprawnym ruchem ćwiczonym w szatni na siłowni. Dał przy tym znak ręką (ćwiczony na minipolu golfowym w parkingu podziemnym centrum handlowego Snobland), by kontynuować prezentację.</p>
<p>–… sześćdziesiąta, sześćdziesiąta pierwsza… – ciągnął główny projektant, w którym wzbierało coś, czego nie mógł już nazwać gniewem, a tęsknotą raczej.</p>
<p>– Tak! – powiedział Włamściciel, a nikt na sali nie wiedział, czy to było do komórki komórki czy do buta.</p>
<p>–… sześćdziesiąta druga…</p>
<p>– Tak!</p>
<p>–… sześćdziesiąta trzecia…</p>
<p>– Tak jest i super! – powiedział prezes i spojrzał za okno, gdzie zobaczył rosłego robotnika młotem pneumatycznym rozbijającego świeżo co położoną płytę chodnikową.</p>
<p>Dało to asocjację przyszłościową z pozycją Jolka-143 i prezes szybko dodał:</p>
<p>– No, wiecie co robić. Chcę to widzieć na półce w moim minimarkecie sportowym najpóźniej za dwa tygodnie. Aha, pani Jolu, proszę ze mną, mam do przekazania parę uwag co do koloru yzm… hgru.</p>
<p>Gdy Jolka wybiegła z gabinetu, Zbysz wyfyrtnął całą swoją energię i stał się cieniutkim balonikiem z powłoki skórnej.</p>
<p>– Wiecie, to chyba była 61., to „tak” było takie zdecydowane, jak przy Carringtonie – powiedziała rzutkim głosem księgowa, a jej instalacja z lakierowłosia opadła o 2 centymetry.</p>
<p>– No nie wiem. Wtedy wyszło, że tak, ale prezes miał pretensje, jak nie chcieli wziąć do hipermarketów – wątpiącym głosem powiedział szef komórki sprzedaży.</p>
<p>– Ale jak wzięli, to już nie miał – odparła atak księgowa i spojrzała na sprzątaczkę w taki sposób, że ta wiedziała już co ma powiedzieć:</p>
<p>– No.</p>
<p>– A ja myślę, że ostatnia, 63. On wtedy miał taki najbardziej radosny głos i jeszcze powiedział „super”.</p>
<p>– Super, ale szkoda, że nie ma naszej miss, miii, miii – wydał z siebie ledwie słyszalne piski Zbysz. – Ona zna pana prezesa najlepiej, piii, piii.</p>
<p>– Co ty mówisz Zbysieńku? – zainteresowała się główna księgowa.</p>
<p>– No to głosujemy, żeby odpowiedzialność się rozeszła demokratycznie i humanitarnie – powiedział szef komórki marketingu i wszyscy się zgodzili.</p>
<p>– Ale ja mam łazienkę na drugim do posprzątania, aaaaaj, lecę! – krzyknęła sprzątaczka i zostały cztery osoby.</p>
<p>Po dwóch godzinach egzystencjalnej interpretacji zamysłu prezesa stanęło na tym, że została wybrana wersja nieważne jaka, ale prawie na pewno nie 61.</p>
<p>Zbyszek wylądował w miejscu, o którym marzył od rana, a które łąkę pełną maków mu przypominało – w łazience na pierwszym. Unosił się w sedesie, lewitując cztery centymetry nad wodą i było mu źle, ale coraz lepiej, czyli coraz mniej źle. Ta pozycja mu odpowiadała. Nikt go tu nie widział, a obecność wody dawała pozory oczyszczenia umysłu. Do ceramicznej ścianki sedesu miał jakieś dwa kilometry, więc cieszył się nieposkromioną przestrzenią i wolnością. Obrócił się na wznak i zobaczył gdzieś hen tam w górze coś na kształt sufitu białego, niewinnego i niesplamionego koszmarem złego wyboru. I na suficie tym, gdzieś bardziej na lewo, był napis z namaszczeniem naniesiony tą samą białą farbą co sufit, więc tylko Zbyszek go widział. A były napisane dwa słowa: „tak” oraz „nie”.</p>
<p>I wtedy, z dołu, z głębi rur kanalizacyjnych zaczęły dochodzić jakieś ponure dźwięki.</p>
<p>Po chwili pełnej niemiłego napięcia usłyszał z czeluści sedesu głos prezesa materializowany pięcioma bąblami śmierdzącego powietrza:</p>
<p>– Nowe-wersje-zrób-mi-Zbysz!</p>
<p>Pobąblowa, zabulgocona cisza nastała następnie. A główny projektant zobaczył, jak z sufitu, mijając się z „wersje” i błyskotliwie unikając zderzenia ze „zrób”, frunęło w jego kierunku z lekkością liścia najpiękniejsze słowo na świecie.</p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/06/04/syndrom-61-wersji-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inwigilacja prawej ręki [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/28/inwigilacja-prawej-reki-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/28/inwigilacja-prawej-reki-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 12:39:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[inwigilacja]]></category>
		<category><![CDATA[lustracja]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[urząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/05/28/inwigilacja-prawej-reki-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Ku pamięci i przestrodze, żeby nam się nie ubzdurało, że PiS jest piękny. Pamiętacie lustrację, inwigilację, wykształciuchy i czerwone małpy? Dzięki nim zacząłem pisać opowiadania ćwierćabsurdalne. Powinienem dziękować Czwartej RP za nieprzerwane źrodło fruspiracji (tak, tak, inspiracja czerpana z frustracji), ale zdecydowanie bardziej od pis-absurdu wolę tech-absurd.

Gdy wojewoda Mrugalski obudził się po długiej nocy spędzonej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Ku pamięci i przestrodze, żeby nam się nie ubzdurało, że PiS jest piękny. Pamiętacie lustrację, inwigilację, wykształciuchy i czerwone małpy? Dzięki nim zacząłem pisać opowiadania ćwierćabsurdalne. Powinienem dziękować Czwartej RP za nieprzerwane źrodło fruspiracji (tak, tak, inspiracja czerpana z frustracji), ale zdecydowanie bardziej od pis-absurdu wolę tech-absurd.<br />
</em></p>
<p>Gdy wojewoda Mrugalski obudził się po długiej nocy spędzonej w stanie wskazującym na spożycie usługi cielesnej regulaminowej, spostrzegł w momencie podnoszenia prawej ręki w celu wykonania gestu „hello mein Wódz” do swojego portretu umieszczonego nad łóżkiem w ilości sztuk trzech, że ręka ta jest lekko zdrętwiała, a spał na boku lewym. <span id="more-16531"></span></p>
<p>Podejrzane, pomyślał wojewoda i wykonał ruch skrobiący regulaminowy poranny. Wstał, zrobił sobie kawę czarną koncesjonowaną przez kancelarię Wodza, wypalił papierosa w trybie od peta wstecz, zjadł jajecznicę przygotowaną przez żonę, która odeszła od niego dwa lata temu, i już w tydzień później na specjalnej konferencji prasowej ogłosił, że był inwigilowany przez swoją lewą rękę.</p>
<p>– Mam dowody na to, że już od urodzenia byłem inwigilowany przez służby, których tajnym agentem była lewica, i aż wstydzę się powiedzieć, że moja. W szczególności ten bezprzykładny proceder służb skupiał się na mojej prawej ręce, która wielokrotnie odnosiła urazy fizyczne i psychiczne, a jej stan zdrowia pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli nie przerwę tej fali zbrodni pod moim adresem na prawo od lewej kończyny górnej, to będzie to ogromna krzywda dla mnie, dla województwa, dla kraju! – mówił rozentuzjazmowany Mrugalski i zapowietrzając mikrofon główny, zapowiedział złożenie doniesienia do prokuratury.</p>
<p>Dziennikarze zwietrzyli dobry temat:</p>
<p>– Kiedy po raz pierwszy zorientował się pan, że jest śledzony, podsłuchiwany, machany?</p>
<p>– Dlaczego dopiero teraz zawiadamia pan prokuraturę, skoro był pan łapany za rękę od samego urodzenia, czy wręcz może nawet wcześniej, jak można sobie wyobrazić?</p>
<p>– Kiedy ujawni pan wszystkie dokumenty związane z inwigilacją pańskiej prawej ręki. No właśnie: ręki czy dłoni?</p>
<p>– Czy nie uważa pan, że sprawę należy traktować mimo wszystko bardziej całościowo, to znaczy, jeżeli pan nie jest agentem, to pana lewa ręka też nie?</p>
<p>– Albo jeżeli pana lewa ręka jest, to pan też?</p>
<p>– Czy nie posługuje się pan tak znienawidzonym agentem, gdy otwiera pan drzwi lewostronne?</p>
<p>– Jak się pan czuje z agentem służb w jednym domu?</p>
<p>– W jednym łóżku?</p>
<p>– Czy rozmawiacie ze sobą?</p>
<p>Mrugalski miał swoje powody, by zrobić mediowe larum wokół tego, co sterczało mu z lewej strony tułowia. Po pierwsze: było ono agentem, bez cienia wątpliwości, a dowody same się znajdą; po drugie: miał już dosyć urzędu wojewódzkiego, bo zieleń w korytarzach działała mu na nerwy, a lokalne dziennikarzyny szukające dziury w całym nie wpływały pozytywnie na równowagę bioenergetyczną; po trzecie: miał już dosyć zapełniania 1489 pikseli ekranu za prawym ramieniem Wodza w czasie relacji ze spotkań w terenie, choć miał w tym już wprawę i zazdrościli mu tego wszyscy nieoficjalni doradcy Wodza.</p>
<p>– Czas na więcej pikseli, panie mein Mrugalski – nucił sobie wojewoda do melodii, którą sam wymyślił, przez co był podwójnie zadowolony, otwierając lodówkę z piwem nieprawą ręką, bo się zamyślił nad mądrością słów piosenki.</p>
<p>Zapełniający minimum 12 397 pikseli ekranu Wódz nie miał nic przeciwko tej oddolnej inicjatywie uważanego za przygłuszca wojewody z odległej placówki przy granicy z tymi, których nasz kraj nie lubił. Doradcy (bez Lipickiego, który miał wylecieć następnego dnia za gejowską grzywkę) dopatrzyli się w tym precyzyjnego działania, które doskonale wpisywało się w trend inwigilacyjny, kreowany przez kancelarię Wodza.</p>
<p>– A to pierwszy przypadek inwigilacji wewnątrzosobniczej! – zachwalał doradca Broczek i postanowiono przeznaczyć na Mrugalskiego dwie minuty tygodniowo w telewizji publicznej regulaminowej.</p>
<p>Wojewoda tryskał energią, z tym że kazał się filmować wyłącznie z prawej strony, a gdy ktoś podszedł z lewej, był brutalnie wyprowadzany przez coraz tłumniejszą ochronę. Umiał podkręcać atmosferę, zresztą robił to zgodnie z fantastycznie opracowanym Regulaminem kontaktów z nieprzychylnymi mediami (Regulaminu kontaktów z przychylnymi mediami nie napisano).</p>
<p>Prokuratura wzięła się do sprawy profesjonalnie. Stworzono zespół Mru, który zajmował się zbieraniem danych i przesłuchiwaniem świadków ze szczególnym uwzględnieniem rodziny poszkodowanego. Pierwsze informacje o metodach pracy służb Mrugalski ujawnił na swojej dziewiątej, długo wyczekiwanej konferencji prasowej. Powinien już wtedy zauważyć, że jego zawartość ekranowa zwiększyła się do 13 tysięcy pikseli, a oglądalność przy 75 procent uwagi widza (wg badań CBBOP) była większa niż nadawana trzy minuty wcześniej wypowiedź Wodza na temat prób nakłonienia go do współpracy ze służbami, dokonywanych rano przez bułkę z masłem i przeterminowanym paprykarzem drobiowym.</p>
<p>– Wierzyłem jej, niczego się nie spodziewałem, choć, gdy teraz patrzę na to, co robiła, muszę stwierdzić z niekłamanym żalem, że osaczyła mnie, otumaniła, a ja, biedny, byłem jak naiwne dziecko, które chce wierzyć, że wszystko jest dobrze – mówił na konferencji do bojaźliwie wyglądającego mikrofonu Mrugalski, bo w regulaminie było napisane, że trzeba wywołać współczucie u widza. – Gdy miałem siedem lat, wsparłem się na dwóch rękach na drabince w ogródku jordanowskim i upadłem, bo lewa ręka wywinęła się zdradziecko na zewnątrz. To tylko jeden z tysiąca dowodów w tej sprawie.</p>
<p>Konferencja na tym się skończyła. Mrugalski chciał dozować przypływ sensacji, z tym że nie przewidział, że liczba minut zostanie zredukowana przez kancelarię Wodza do 0,45 tygodniowo. Postanowił działać inaczej.</p>
<p>Do konferencji numer siedemnaście przygotował się wyjątkowo starannie, tym bardziej że miał niespodziankę, i to nie tylko dla dziennikarzy. Już dwie godziny przez wystąpieniem ćwiczył czaj-ti-huo, by stłumić narastające w nim emocje. Wypił dwie kawy witaminizowane, poprawił grzywkę i przeprosił się z toaletą.</p>
<p>Po trzech minutach, przeznaczonych na kurtuazyjne przywitanie z dziennikarzami i dowcip o inwigilacji ameby przez pantofelka, Mrugalski wziął głębszy oddech i powiedział:</p>
<p>– Szanowni Państwo tu zebrani. Chciałbym powiedzieć coś niezmiernie ważnego, i jest to zupełnie nowa okoliczność w tej sprawie. Otóż, proszę notować. Byłem inwigilowany wszędzie: w domu, w szkole, w pracy, w toalecie! I tu muszę powiedzieć jasno, że to, co mnie inwigilowało, znajduje się na stole z mojej lewej strony. Wszystko. Nie tylko lewa ręka! Wszystko!</p>
<p>Na sali zawrzało. Mrugalski patrzył z tłumionym grymasem triumfu na nic nie spodziewającego się prokuratora okręgowego.</p>
<p>Na stole z lewej strony znajdowały się: lewa ręka Mrugalskiego, prawa ręka prokuratora oraz lewa ręka prokuratora, znanego z tego, że był prawą ręką prawej ręki Wodza.</p>
<p>– Tak! – grzmiał wojewoda, wypełniając rekordową liczbę pikseli (17 302). – Składam doniesienie do prokuratury na prawą i lewą rękę prokuratora okręgowego! A jeszcze dzisiaj podawałem mu swą prawicę!</p>
<p>Takiej wrzawy mediowej nie spodziewał się nikt, nawet Mrugalski, który w przypływie olbrzymiej popularności mediowej (telewizja prywatna nieregulaminowa, ogólnopolskie czasopisma leworęczne), porównywalnej jedynie do gwiazd programu Kabaret z gwiazdami, nawet nie zauważył, że został zwolniony ze stanowiska – za nieprawidłowości w działaniu spłuczki sedesowej w toalecie głównej Urzędu Wojewódzkiego.</p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/28/inwigilacja-prawej-reki-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 May 2010 08:44:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[Ivona]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[synthesizer]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[text-to-speech]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/</guid>
		<description><![CDATA[
As I started a new project involving my brain and all the technology available around, I owe you a couple of lines of explanation.
I have a constant emotional desire to write about technology and its influence on us, humans. Several thoughts are collected in this frequently updated post, but I wanted to highlight the best [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p>
<p>As I started a new project involving my brain and all the technology available around, I owe you a couple of lines of explanation.</p>
<p>I have a constant emotional desire to write about technology and its influence on us, humans. Several thoughts are collected in <a title="this post" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/08/29/human-technology/">this frequently updated post</a>, but I wanted to highlight the best ones by giving them a new dimension. An idea of processing them through a text-to-speech synthesizer seemed to be a fantastic tool. By using it you bring all the absurdity of a human vs. technology relation as it can be described as:</p>
<h4>A thought on technology created in human&#8217;s brain being delivered by a technology itself.</h4>
<p>There was one big &#8220;but&#8221;. The technology is advancing. When I was playing with <a href="http://www.ivona.com/">Ivona</a> synthesizer a couple of months ago, there was absolutely no doubt it was a text-to-speech tool. But when I started to play with technologically processed thoughts a month ago &#8211; this was a different story. <strong>The tool sounds almost like a human</strong>. I actually had to play a lot to make sure the &#8220;technology sounds well&#8221;. It inspired me to cheat Ivona with some creativity. Just check the example below.</p>
<p>New thoughts will be published every month on <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/">Posterous</a> and autoposted to many places on the web, this blog among them.</p>
<div class="posterous_autopost">
<div style="padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff; line-height: 16px;">
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a style="color: #bc7134;" href="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/zxyczddrlHaxgEdDorcBbvrzkvdDfanpjnkopIjHBGnecJfsqinxxftCFrkm/quote2.mp3"><img style="border: none;" src="http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png" alt="" /></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037; line-height: 16px;">Download now or <a style="color: #bc7134;" href="http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-0">listen on posterous</a></div>
<p><strong><a style="color: #bc7134;" href="http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/zxyczddrlHaxgEdDorcBbvrzkvdDfanpjnkopIjHBGnecJfsqinxxftCFrkm/quote2.mp3">quote2.mp3</a></strong> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(91 KB)</span> <br style="clear: both;" /></p>
</div>
<p style="font-size: 10px;"><a href="http://posterous.com">Posted via web</a> from <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-0">Password Incorrect</a></p>
</div>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/23/technologically-processed-thoughts-on-technology/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #2 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/22/technologically-processed-thoughts-on-technology-2-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/22/technologically-processed-thoughts-on-technology-2-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 17:42:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/05/22/technologically-processed-thoughts-on-technology-2-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote2.mp3 (91 KB)       

  Posted via web   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/zxyczddrlHaxgEdDorcBbvrzkvdDfanpjnkopIjHBGnecJfsqinxxftCFrkm/quote2.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-0' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/zxyczddrlHaxgEdDorcBbvrzkvdDfanpjnkopIjHBGnecJfsqinxxftCFrkm/quote2.mp3' style='color: #bc7134;'>quote2.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(91 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via web</a>   from <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol-0">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/22/technologically-processed-thoughts-on-technology-2-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Technologically processed thoughts on technology #1 [audio]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/08/technologically-processed-thoughts-on-technology-1-audio/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/08/technologically-processed-thoughts-on-technology-1-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 15:23:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[human]]></category>
		<category><![CDATA[quote]]></category>
		<category><![CDATA[relation]]></category>
		<category><![CDATA[technology]]></category>
		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/05/08/technologically-processed-thoughts-on-technology-1-audio/</guid>
		<description><![CDATA[


&#160;&#160;Download now or listen on posterous
       quote1.mp3 (60 KB)       

  Posted via web   from Password Incorrect  

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='posterous_autopost'>
<div style='padding: 5px 5px 10px 5px; margin-top: 5px; border: 1px solid #ddd; background-color: #fff;line-height: 16px;'>
<div style="float: left; margin-right: 5px; overflow: visible;"><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/piBzAAgbbvougqhBokxAvGuytzHltwcBiJxFebhjpjJInBoyFmfiCosaJlce/quote1.mp3' style='color: #bc7134;'><img src='http://posterous.com/images/filetypes/mp3.png' style='border: none;'/></a></div>
<div style="font-size: 10px; color: #424037;line-height: 16px;">&nbsp;&nbsp;<br/>Download now or <a href='http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol' style='color: #bc7134;'>listen on posterous</a></div>
<p>       <b><a href='http://posterous.com/getfile/files.posterous.com/temp-2010-05-08/piBzAAgbbvougqhBokxAvGuytzHltwcBiJxFebhjpjJInBoyFmfiCosaJlce/quote1.mp3' style='color: #bc7134;'>quote1.mp3</a></b> <span style="font-size: 10px; color: #424037;">(60 KB)</span>       <br style="clear: both;"/></div>
</p>
<p style="font-size: 10px;">  <a href="http://posterous.com">Posted via web</a>   from <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/technologically-processed-thoughts-on-technol">Password Incorrect</a>  </p>
</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/05/08/technologically-processed-thoughts-on-technology-1-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The most absurd way to store and read books</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/27/the-most-absurd-way-to-store-and-read-books/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/27/the-most-absurd-way-to-store-and-read-books/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 07:30:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Shared]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[books]]></category>
		<category><![CDATA[e-books]]></category>
		<category><![CDATA[e-readers]]></category>
		<category><![CDATA[ebooks]]></category>
		<category><![CDATA[mobile fiction]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/04/27/the-most-absurd-way-to-store-and-read-books/</guid>
		<description><![CDATA[People love it. I love it. This is so cool. I want it in my living room. I&#8217;ll roll 2 meters to the kitchen to make some coffee while reading 387th page of the Lost Symbol.
Now, frankly, this thing is a totally inconvenient piece of appliance, definitely not designed to read books but to show [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>People love it. I love it. This is so cool. I want it in my living room. I&#8217;ll roll 2 meters to the kitchen to make some coffee while reading 387th page of the <em>Lost Symbol</em>.</p>
<p>Now, frankly, this thing is a totally inconvenient piece of appliance, definitely not designed to read books but to show off. Sad thing is that many people say same things about e-books and e-readers.</p>
<p>Next time you&#8217;ll start complaining about the screen resolution or a lack of a hard cover, try imaging yourself in a mobile library like this. And, hey, watch your coffee.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-15747" title="bookcase-500x500" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/04/bookcase-500x500.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p style="font-size: 10px;"><a href="http://posterous.com">Posted via web</a> from <a href="http://passwordincorrect.posterous.com/the-most-absurd-way-to-store-and-read-books">Password Incorrect</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/27/the-most-absurd-way-to-store-and-read-books/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Satelita SX4 a sprawa Baroniowej [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/16/satelita-sx4-a-sprawa-baroniowej-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/16/satelita-sx4-a-sprawa-baroniowej-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Apr 2010 09:48:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/04/16/satelita-sx4-a-sprawa-baroniowej-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Poszukiwanie winnych, czyli przedsmak tego, co będzie się działo od poniedziałku &#8211; w wymiarze nie narodowym, ale ludzkim i nie w tonie martyrologicznym, ale z przymrużeniem oka. Opowiadanie napisane w czasach PiS-u, w ramach odreagowania absurdów twórczością własną.
W środę po południu, zaraz przed końcem pierwszej zmiany w Zakładach Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak”, na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Poszukiwanie winnych, czyli przedsmak tego, co będzie się działo od poniedziałku &#8211; w wymiarze nie narodowym, ale ludzkim i nie w tonie martyrologicznym, ale z przymrużeniem oka. Opowiadanie napisane w czasach PiS-u, w ramach odreagowania absurdów twórczością własną.</em></p>
<p>W środę po południu, zaraz przed końcem pierwszej zmiany w Zakładach Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak”, na samochód prezesa spadł satelita szpiegowski RX4.<br />
Miał stożkowato-walcowato-wklęsło-wypukły kształt, cztery nibyczułki, jedno lustro weneckie do podglądania, a także jeden ekran do przechwytywania czegoś, co zapewne znajduje się w przestrzeni kosmicznej.<br />
Pracownicy budynku biurowego, którzy widzieli moment zderzenia, byli przerażeni. Satelita wbił się głęboko w limuzynę prezesa – srebrzystego Snobwagena Elegant Prestige Limited Edition, którego ten odebrał z salonu w Feuerguhl dwa dni wcześniej. Za chwilę prezes powinien pojawić się na dziedzińcu zakładów. Zawsze o 15:58 pojawiał się na dziedzińcu zakładów. <span id="more-15638"></span><br />
– Chyba szybko nie wyjdziemy. A stara zrobiła dzisiaj kopytka – powiedział cicho Stachanek. – Ale ja mam zwichniętą rękę – dodał szybko.<br />
– Ty, Stachanek, nie kombinuj. Wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji, więc się nie wywiniesz – ucięła pani Teresa.<br />
Należało wyjść i zainteresować się obcym ciałem. Wyszli prawie wszyscy. Ten, kto nie wyszedł, był automatycznie zaliczany do grupy bardziej podejrzanych, więc nawet pracownicy drugiej zmiany woleli postać na dziedzińcu i pokazać się w tłumie, żeby później nie było.<br />
Ktoś z tłumu rzucił:<br />
– Te, Goniek, przyznaj się, że to ty i będzie po sprawie.<br />
Wszyscy wybuchnęli śmiechem, nawet Goniek, operatorowy mieszarki konserwantów, który za dwa dni miał odejść na emeryturę. Stanął przy samochodzie, złapał jedną antenkę i udawał, że pozuje do zdjęcia, co natychmiast wykorzystał Mały Juruś, który pstryknął zdjęcie swoją komórką o matrycy 41,2 megapiksela. Ten niewiele wyższy od swoich spodni człowiek o chytrych oczkach oficjalnie donosił prowiant na stanowiska pracy, a nieoficjalnie donosił do prezesa.<br />
Napięcie rosło, a satelita cichutko pykał swoją zaawansowaną elektroniką i dał się nawet lubić.<br />
W końcu na dziedziniec wyszedł prezes w towarzystwie gościa z Warszawy, eleganckiej pani reporter z tygodnika.<br />
– O widzi pani, jaką furorę robi moja limuzynia. Mówię pani, pani dyrektor…<br />
– Reporter – przerwała, zrezygnowana ciągłym przypominaniem, dziennikarka.<br />
– … no mówię, że to przez to obicie drewniane z podwędzanego klonu senegalskiego.<br />
W tłumie nagle zapanowała cisza. Wszyscy patrzyli na prezesa i czekali na jego reakcję.<br />
Prezes, jak zwykle w takich sytuacjach (ostatnio, pół roku temu, gdy spadła mu komórka), zawył jak niedźwiedź, co należy skonfrontować z jego nazwiskiem Zając Marian:<br />
– Aaaaaaugharrrrraaaaagh!<br />
Pracownicy Zakładów Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak” wstrzymali oddech przed drugą częścią:<br />
– Ghuurrrrrrbanhaaarghaaa!<br />
By potem nastąpiło krótkie i wyraziste:<br />
– Dyrgh!<br />
– Panie prezesie, może to wcale nie tak źle. Wóz teraz bardziej naszpikowany elektroniką, jakby… – próbował ratować humor pryncypała Mały Juruś, który zawsze w takich momentach pomagał szefowi zamienić się ze zwierzęcia w człowieka.<br />
Prezesowi, jak zwykle popękały wszystkie naczynia włosowate w gałkach ocznych, zwłaszcza lewej, co zauważyła pani reporter, i, by oszczędzić sobie niemiłego widoku, przeszła na druga stronę.<br />
– Ja wam pokażę, już ja znajdę tego… już ja znajdę tego, co to zrobił. Boże, Boże, co ja powiem Hal… Jance (Janka była żoną Zająca, a Halina nie była).<br />
Po chwili zastanowienia prezes powiedział:<br />
– Kto to zrobił? No, przyznać się. Ja wam pokażę, wy. Kto to zrobił. I tak znajdę winnego!<br />
– Panie prezesie, czy nie uważa pan, że coś, co wygląda na satelitę nie mogło powstać tu, w zakładzie? – postanowiła zbadać sprawę reporterka, wystawiając lewy profil w stronę publiczności.<br />
– Jak to nie na zakładzie? Jak to nie na zakładzie? A gdzie? Wszyscy tu tylko czatują, żeby mi się coś… żebym się potknął, upadł, coś spadło, uderzyło, żebym zawału albo ataku, albo innego… A pani mi tu wyjeżdża…<br />
– Ale to przecież…<br />
– Pani się umilknie się z łaski swojej. Już byśmy byli w niebie, jakbym wyszedł normalnie, ale pani malowała te rzęsy długo, więc ciesz się pani, że panią uratowałem.<br />
– Ale to ja pana raczej… – reporterka zbaraniała i schowała twarz w dłoniach.<br />
– A to zabawne: jedno z nieba, a drugie do nieba – powiedział cicho Hirek, ale na tyle głośno, że parę osób mimowolnie się zaśmiało.<br />
Prezes nadstawił uszy:<br />
– No, przyznać się, bo sam wybiorę. Ty Nosal, to na pewno ty. Nie dałem ci podwyżki od dziewięćdziesiątego szóstego. Ty masz coś do mnie. No, gadaj, skąd to miałeś.<br />
Nosal cały przerażony odpowiedział:<br />
– Ale jak ja mogłem, panie prezesie! Ja do kościoła chodzę co tydzień i spowiadam się, no jak ja mogłem. I nie znam się na elektryce, więc skąd ja miałem wiedzieć, co to jest.<br />
– Nosal, już ty nie bądź takie niewiniątko. A radyjko, to kto ma w szafce? Ja? – fuknął Leonsjo.<br />
– Leonsjo, ty mi nie podskakuj. Ty mi już raz wywinąłeś numer z kablem od laptopego, więc się ucisz… a może to ty zrobiłeś, tylko winę chcesz zrzucić na innych! – ryknął prezes, podejmując nowy trop.<br />
– Proszę państwa, to widowisko nie ma sensu. Ten obiekt jest produkcji amerykańskiej. O proszę, flagę widać – próbowała zakończyć to niemiłe widowisko dziennikarka.<br />
Ktoś rzucił:<br />
– Szymek ma siostrę w Chicago!<br />
– Gdzie on jest, ta gnida, już ja mu pokażę!<br />
Szymon wystąpił przed szereg, klęknął i zaczął szlochać:<br />
– Panie prezesie, to nie ja. Ja mam rodzinę, ja nie mogę stracić pracy, ja muszę pracować. Z czego ja wyżywię dwójkę dzieci, i trzecie w drodze…<br />
– Trzecie? – zainteresował się Zając. – Przecież mówiłeś, że twoja żona jest bezpłodna.<br />
– Panie prezesie! – w przypływie złych emocji krzyknął Szymek. – To naprawdę nie ja! To Stachanek. Widziałem go, jak niósł coś metalowego!<br />
– Tylko nie Stachanek, tylko nie Stachanek. Ja nie mogę dźwigać, ja mam rękę zwichniętą! Już mówiłem – rzucił pewnie Stachanek, tak pewnie, jak ktoś, kto ma żelazne alibi. – A ty Bronuś, co tak cicho siedzisz. Coś przeskrobałeś?</p>
<p>Poszukiwanie winnego trwało dobre dwie godziny, na tyle długo, że satelita przestał miło pykać, a puder zdążył zdematerializować się z lewego profilu pani reporterki. Po kilku minutach stagnacji nowy trop podjął Mały Juruś, który od dawna uważał, że za swoje zasługi powinien był mieć stanowisko dyrektorskie. Zaczął szukać wzrokiem Bohdana Pawickiego, dyrektora sprzedaży. Nie znalazł go.<br />
– No właśnie, a dlaczego nie pomaga nam znaleźć winnego pan dyrektor Pawicki. Gdzie jest pan dyrektor Pawicki, może ktoś wie? Może w byłym pegeerze oni tam mają dużo żelastwa. – Mały Juruś się rozkręcał, ale nie musiał kontynuować, bo prezes podchwycił temat.<br />
Przeszkadzały mu układy Pawickiego w gminie, w cechu i w związku. Po chwili już było prawie wiadomo, że to Pawicki, gdy w drzwiach budynku pojawił się właśnie omawiany.<br />
Pawicki na swoich krótkich nóżkach szybko przydreptał na miejsce zdarzeń i w mgnieniu oka rozeznał się w sytuacji. Mały Juruś przycichł, a prezes jakby ochłonął z emocji.<br />
– Ja myślę, wiecie, że tego nie zrobił ktoś, kogo można najbardziej o to posądzać. O nie. To był ktoś dużo bardziej sprytny. Taki, co to w życiu byś. Tacy są najgorsi.<br />
– Ale kto?<br />
– Niech pomyślę. Dajcie mi pomyśleć. Czy ktoś może przynieść mi trochę wody do pomyślenia?<br />
– No kto, no kto, już ja mu pokażę!<br />
– Baroniowa, wiecie, ta z pakowalni, jest cicha i pracuje właśnie na pakowalni, więc kto tam wie, co robi w gruncie – rzekł teatralnie Pawicki, a brzmiało to jak wyrok.<br />
– No tak, to chyba Baroniowa, taka cicha, a kiedyś powiedziała, że zmęczona jest. I to rano!<br />
– Baroniowa. Ja też tak uważam, że to ona. Od samego początku uważałam, że ona, bo jej nie lubię, bo poprawia po mnie paczki… – dorzuciła Martysia z pakowalni.<br />
– A ty też z pakowalni?<br />
– A nie, nie, ja tylko przelotem.<br />
Prezes podejmował w myślach decyzję, patrząc skrzywiony bólem na Snobwagena RX4. Była to jego pierwsza decyzja w tym dniu.<br />
– Ja wam pokażę… wszystkim cofam premię, a Baroniowa wylatuje z pracy! Ja wam pokażę, ja wam…<br />
– Ale pan prezes cofnął premię pół roku temu – rzucił ktoś nieśmiało.</p>
<p>Jadwiga Baroniowa, zwana przez niektórych cynicznie baroniową Jadwigą (pochodziła z rodziny podupadłych właścicieli okolicznego dworku), była w tym czasie na urlopie i pchała zesputego poloneza ze swoim mężem w środku w drodze do teściów, gdzie zamierzali spędzić kilka dni w ciszy i spokoju.</p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/04/16/satelita-sx4-a-sprawa-baroniowej-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Immunitet na poboczu [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 12:23:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[droga]]></category>
		<category><![CDATA[immunitet]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[poseł]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Poseł ziemi szczęśliwickiej, były właściciel wytwórni filmowej Go-Go Girls, Analryk Chlebota założył się z kolegami z klubu nocnego, że przejedzie z Szarawy do Zagdańska w 32 minuty. Poprzedni rekord należał do posła Bałukiewicza, który przebywał obecnie na intensywnej rehabilitacji szpitalnej połączonej z kuracją odwykową i nie mógł być uczestnikiem zakładu.
Koledzy wypili przepisowe pięć biegów wódki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poseł ziemi szczęśliwickiej, były właściciel wytwórni filmowej Go-Go Girls, Analryk Chlebota założył się z kolegami z klubu nocnego, że przejedzie z Szarawy do Zagdańska w 32 minuty. Poprzedni rekord należał do posła Bałukiewicza, który przebywał obecnie na intensywnej rehabilitacji szpitalnej połączonej z kuracją odwykową i nie mógł być uczestnikiem zakładu.</p>
<p>Koledzy wypili przepisowe pięć biegów wódki czystej importowanej o smaku prezerwatywowej truskawki i wsiedli do samochodu.</p>
<p>Chlebota prowadził jak Łowczyc. Na dwudziestym siódmym kilometrze stracił panowanie nad kierownicą. Samochód wpadł w poślizg i przejechał na drugi pas. <span id="more-13833"></span></p>
<p>– Spokojnie! Mam immunitet! – krzyknął Chlebota pewnym głosem, próbując zapanować nad samochodem.</p>
<p>Zanim to mu się udało, jadący z naprzeciwka autobus z więźniami obozu pracy w Szydłówku, by uniknąć zderzenia, zjechał na pobocze, uderzając w pomnik przyrody Bolesław Prosty. Spotkanie z drzewem było na tyle silne, że autobus eksplodował. W powietrzu zaczęły fruwać różne szczątki.</p>
<p>Koledzy posła przyglądali się temu z podziwem i niedowierzaniem. Spojrzał też i Chlebota, co spowodowało, że znowu stracił panowanie nad samochodem i zmusił czerwonego funkwagena do wjechania na stojącą na poboczu wyzywająco ubraną panią sprzedającą jagody.</p>
<p>Była dwudziesta trzecia minuta zakładu i prawie na pewno było też wiadomo, że Chlebota go przegrał. Ze zdenerwowania wjechał na jadącego z naprzeciwka motocyklistę. Cały przód był zgnieciony i przestała działać elektryka w samochodzie, bo radiowideoodtwarzacz wyłączył się podczas emisji filmu <em>Dziewczęta z Zagłębia Rurki</em>.</p>
<p>– Kurrrrrr!… – krzyknął poirytowany poseł.</p>
<p>– Ale immunitet masz?</p>
<p>– Mam. Starczy dla was wszystkich, ha, ha, ha! – śmiał się poseł stylem opozycyjnym.</p>
<p>W tym czasie na przednią szybę spadła kromka chleba z masłem, którą w momencie zderzenia z Bolesławem Prostym jadł więzień nr 4781. Kromka uruchomiła automatyczny mechanizm wycieraczek, co spowodowało małe spięcie elektryczne.</p>
<p>Samochód posła Chleboty wyleciał w powietrze.</p>
<p>– Ale immunitet masz? – zawołała głowa któregoś kolegi do jednorękiego korpusu posła ziemi szczęśliwickiej.</p>
<p>– Mam! Starczy dla nas wszystkich… raz, dwa, trzy, cztery… trzydziestu sześciu – rzucił trochę mniej pewnie, w tej chwili już pozbawiony ręki, korpus posła Chleboty.</p>
<p style="text-align: left;"><em>Maj 2006</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/14/immunitet-na-poboczu-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miniantyagresor [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 07:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[wynalazek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/</guid>
		<description><![CDATA[Jak wielu wynalazców z powołania profesor Sławomir Suwak projektował jedynie te rzeczy, których sam potrzebował. Miał już kilka patentów na swoim sumieniu: automatyczny korek do otwierania wina w stanie wskazującym, przenośny zestaw gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych, portfel z minimaszynką do powielania banknotów stuzłotowych czy też urządzenie „dzień po” służące do bezpowrotnego eliminowania z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wielu wynalazców z powołania profesor Sławomir Suwak projektował jedynie te rzeczy, których sam potrzebował. Miał już kilka patentów na swoim sumieniu: automatyczny korek do otwierania wina w stanie wskazującym, przenośny zestaw gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych, portfel z minimaszynką do powielania banknotów stuzłotowych czy też urządzenie „dzień po” służące do bezpowrotnego eliminowania z czasoprzestrzeni dni obciążonych kacem.</p>
<p>Teraz przyszedł czas na miniurządzenie niedopuszczające do pojawienia się agresji psychoruchowej.  <span id="more-13354"></span><br />
Urządzenie było bardzo proste. Ważyło około kilograma, było wielkości paczki mąki pszennej. Zakładało się je na nadgarstek prawej ręki. To ważne, by ręka była prawa, bo w przeciwnym razie wynalazek nie działał poprawnie lub, co gorsza, jego działanie było odwrotne. Należało codziennie uzupełniać minipojemniczki z substancjami pobudzającymi pozytywne procesy w organizmie doprowadzające do powrotu dobrego nastroju. Pojemniczki były trzy, a substancje były niedostępne na rynku i należało je sprowadzać drogą dyplomatyczną z USA. By urządzenie działało wystarczało włączyć funkcję stand-by. W tym trybie można było go używać nieprzerwanie przez 1,2 godziny. By naładować z powrotem baterie, potrzebny był jedynie zasilacz mieszczący się w niewielkiej walizeczce. Urządzenie, gdy było włączone, wydawało z siebie ciche mruczenie (według niektórych głośne burczenie) mające utrzymywać właściciela w dobrym nastroju.</p>
<p>Profesor Suwak nazwał swoje nowe dziecko miniantyagresorem.<br />
Duże zainteresowanie produktem wykazywał koncern McPhilips, i to jeszcze na etapie prac projektowych. Firma częściowo sfinansowała nawet zakup podzespołów w swojej filii specjalizującej się produkcją komponentów do produktów zaawansowanych technologicznie. Zamówiła również prototyp urządzenia, które miało być uroczyście przedstawione do zatwierdzenia szefowi regionu Europa, Afryka i Izrael znanemu z tego, że bywał agresywny.<br />
To miał być wielki dzień Suwaka. Środa. Trzecia środa miesiąca. W takich dniach jak ten, w końcu cyklu biopogodowego fi-alfa, najwięcej ludzi popełniało samobójstwa i dochodziło do największej liczby wypadków na różnym tle. I właśnie w taki dzień jak ta precyzyjnie wybrana środa (aż się zaczerwieniła z faktu tak wielkiego jej wyróżnienia) miniagresor powinien zrobić największe wrażenie. Suwak miał odbyć konferencję prasową informującą o rewelacyjnym wynalazku, a później parafować umowę z McPhilipsem o współpracy przy wprowadzaniu miniantyagresora na rynek masowy.<br />
Konferencja prasowa odbyła się jak sobie profesor wymarzył. Na początku dziennikarze byli rozdrażnieni, ale później, widząc wspaniały nastrój Suwaka zaczęli zmieniać zdanie. Na koktajlu kilku dziennikarzy przetestowało urządzenie i wpadli w niekłamany entuzjazm. Jeden z nich postanowił napisać aż trzy artykuły (na cztery szpalty każdy), za skromną odpłatnością na pokrycie kosztów wycieczki zagranicznej syna brata stryjecznego.<br />
Gorzej było ze spotkaniem w McPhilipsie. Biznesmeni byli rozdrażnieni i nic nie było w stanie poprawić im humoru.<br />
– Dlaczego to jest takie duże? – powiedział jeden ważny pan.<br />
– No właśnie, dlaczego to jest takie duże. A poza tym szef na region zmarł na atak serca, a nowy jest cichym introwertycznym flegmatykiem, więc nie doceni – dodał drugi ważny pan.<br />
– No właśnie, nowy nie doceni, a jak pan przyniesie urządzenie, które mieści się na karcie sim, to wtedy porozmawiamy poważnie.<br />
– No właśnie, porozmawiamy poważnie i życzymy sukcesów.<br />
– Życzymy sukcesów i do widzenia, no właśnie.<br />
Profesor nie wybuchnął gniewem tylko dlatego, że z trzech minipojemniczków do jego krwi dostała się dosyć duża ilość substancji sprowadzanych drogą dyplomatyczną z USA.<br />
Przed wejściem do mieszkania Suwak wyłączył urządzenie, mimo że do wyczerpania baterii zostało siedem minut.<br />
Żona przywitała go radośnie, ale zauważyła, że coś jest nie tak. Suwak zjadł obiad: stek nie był zbyt twardy, a kisielek zbyt rzadki. W łazience wisiał nowy ręcznik, a w mydelniczce leżało mydło. W koszyku na prasę gazety były poukładane datami – te najświeższe na górze.<br />
Profesor był coraz bardziej podminowany. Pobiegł do szafy.<br />
– Tu cię mam, cholero jedna! – krzyknął rozjuszony, wyciągając połączone w parę skarpetki nie od pary.<br />
Rozpoczęła się awantura, jakiej w domu profesora nie było od czasu, gdy wrócił z prezentacji przenośnego zestawu gier planszowych do rozwiązywania problemów osobowościowych.<br />
Nad ranem, gdy zmęczona i spłakana żona zasnęła zamknięta w łazience, profesor usiadł wyczerpany na sofie i powiedział do siebie:<br />
– No, już lepiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/01/22/miniantyagresor-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życzenia szpadel naj [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Dec 2009 13:32:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[SMS]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia noworoczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=12444</guid>
		<description><![CDATA[Sławek Przekośniak dostał na wigilię SMS z życzeniami: “Zycze yo dobry ping fajno nowy”. Nie wiedział, kto wysłał mu tę zadziwiająco enigmatyczną wiadomość. Nie wie do dziś, a szkoda – tej właśnie osobie zawdzięcza swój obecny status i miejsce na liście pierwszych 67 najbogatszych Polaków.
Wtedy, w piękny biało-rdzawy wigilijny wieczór, Przekośniak, parę dni wcześniej wyrzucony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sławek Przekośniak dostał na wigilię SMS z życzeniami: “Zycze yo dobry ping fajno nowy”. Nie wiedział, kto wysłał mu tę zadziwiająco enigmatyczną wiadomość. Nie wie do dziś, a szkoda – tej właśnie osobie zawdzięcza swój obecny status i miejsce na liście pierwszych 67 najbogatszych Polaków.</p>
<p>Wtedy, w piękny biało-rdzawy wigilijny wieczór, Przekośniak, parę dni wcześniej wyrzucony z portalu dla utopijnych fanatyków fobii ekstremalnych (www.ilovefobia.pl), wpadł na pewien pomysł.</p>
<p>Był to niezły pomysł, a następny SMS (“Wszystkiego a bryka niechcacy tylko szczerego baranek”) utwierdził go w przekonaniu, że był to pomysł życia. Sławek Przekośniak postanowił założyć ze swoim kolegą z Ilovefobia.pl Cześkiem Ciągiem, serwis internetowy, przez który można byłoby wysyłać życzenia na telefony komórkowe. Najważniejszą zaletą serwisu miało być to, że treść życzeń nie była z góry ustalona, nie wybierało się ich z listy, ale tworzone były z przypadkowych słów według wytycznych internauty przez specjalnie opracowany do tego program. Pozwoliłoby to na wysyłanie życzeń oryginalnych, a nikt przecież nie powiedział, że muszą być zrozumiałe. <span id="more-12444"></span></p>
<p>Opracowaniem programu, który roboczo nazwali <em>Janem z Dysku</em>, zajął się Czesiek. Miał w tym doświadczenie – w portalu dla [wstaw_słowo]fobów opracował programik do układania okrzyków na demonstracje. Program, mimo że oferował sformułowania kompletnie pozbawione logiki, cieszył się dużą popularnością, a najbardziej trafione slogany uliczne można było oglądać w telewizji (“Precz tam szkoda precz”, “Do nimi wora won dziś dziś”).</p>
<p>Dwójka przyszłych ludzi sukcesu ostro zabrała się do pracy i portal życzeń SMS-owych www.najnajnaj.pl wystartował tuż przez świętami wielkanocnymi.</p>
<p>Jednym z pierwszych użytkowników i entuzjastów strony była Ramona Kęstowicz z popularnego girls-bandu Puszysteron. Nie chciało jej się pisać życzeń, więc weszła na najnajnaj.pl i wypełniła krótki formularz. W rubryce “Słowa, które mają pojawić się w treści” wpisała “jajo” oraz “wesoly”, a w rubryce “Liczba słów dodatkowych” – 3. W dwa dni później otrzymała szereg telefonów od znajomych, chwalących ją za niesamowicie kreatywne teksty życzeń. Było czym się pochwalić:</p>
<p>“Wesola kozy jajo czacha smrod”</p>
<p>“Jajo rogacizna wesolego klinem cudny”</p>
<p>“Amperomierze chlapnij wesolego oligocenska jajem”</p>
<p>“Nietrzymanie wesoly przede jaju postmodernizmu”</p>
<p>Wkrótce serwis został “najbardziej innowacyjnym dokonaniem internetowym roku” według czasopisma “Serwisy internetowe zaczynające się na N.” Średnia zrównoważona równolegle przekierowywana trójklikalność ekskluzywna strony szybko osiągnęła poziom 34,98 i rosła w imponującym tempie. Czesiek opracował specjalny mod do życzeń na Dzień Matki i był to strzał w dziesiątkę – tygodnik “Przepuść” umieścił życzenia “Mamo lewo choro bingo” w rubryce cytat tygodnia. Od tego dnia rozpoczęła się niekontrolowana popularność serwisu. Operatorzy komórkowi zaczęli odczuwać spadek przychodów z opłat za SMS-y, ale przezorny Sławek zaproponował im udział w zyskach – w zamian za doinwestowanie i przekazanie nowoczesnych technologii.</p>
<p>Czesiek opracował jeszcze dwa mody: imieninowy i urodzinowy, a potem skupił się, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, na przeglądaniu stron z pełzającą golizną, co spowodowało, że Sławek jest dopiero na 67. miejscu najbogatszych Polaków. Tylko to, że wyrzucił Cześka zaraz potem (zresztą w dosyć makiaweliczny sposób – wysyłając SMS: “Ty praca tu nie spoko kapencjusz finito”) spowodowało, że doszedł aż na miejsce 67. Ale była to tylko i wyłącznie jego wyłączna i jedyna na wyłączność zasługa. I nawet żonie by nie podziękował, jakby dostał nagrodę “Inzapbizu” za stronę roku, na jaką wciąż liczył i za jaką cały czas lobbował.</p>
<p>By dać szansę szczęściu i zdobyć jeszcze większy rozgłos, Przekośniak wysłał, podając się za “Wielbicielkę”, SMS-y do redaktorów naczelnych opiniotwórczych gazet i znanych polityków; ludzi kultury, show-biznesu, nauki, zdrowego trybu odżywiania się, pielęgnowania roślin doniczkowych; nauczycieli tańca obronnego qualadora i tanga parawirtualnego; jednego znajomego filozofa i pani ze sklepu z drogimi paluszkami serowymi.</p>
<p>Jak się spodziewał, reakcja była spontaniczna, euforyczna i jednoznacznie przychylna. Z jednym wyjątkiem – polityk powiązany ze służbą domową szefa swojego koła parlamentarnego, o numerze telefonu komórkowego 0-609-3459812, znany z braku poczucia humoru, źle odebrał intencje autorki SMS, brzmiącego: “Zyczenia szpadel naj”. Sprawa trafiła na wokandę komisji spraw oraz komisji bezpieczeństwa.</p>
<p>Minęło dziesięć miesięcy. W swojej nowej rezydencji, na górze, (tu oznaczało to dziewiąte piętro) Przekośniak przymierzał nowy, przetykany tytanowo-kevlarową nitką niby-czarny garnitur samoukładający się. Miał odebrać wieczorem nagrodę konkursu “Przekobizu” za stronę roku (na “Inzapbiz” nie mógł się doczekać).</p>
<p>67. na liście najbogatszych Polaków podobał się sobie w lustrze. Przećwiczył uśmiech i krok, sprawdził, czy w kieszeni ma kartkę z tekstem przemówienia i wygładził niezrozumiałe wybrzuszenie na brzuchu. Z zadowoleniem wlał sobie do kieliszka resztki otwartego dwa tygodnie temu wina francuskiego i patrząc z uwielbieniem w swoje imponujące oblicze, powiedział:</p>
<p>- Zdrowie nietutejszy gardła poprzez dzwonu.</p>
<p>W tym czasie podjechały pod Przekośniakówkę czarne limuzyny Agencji Bezpieczeństwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/31/zyczenia-szpadel-naj-opowiadanie-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs &#8220;Śmiertelnie absurdalne pytanie&#8221; &#8211; wyniki</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 19:36:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[laureat]]></category>
		<category><![CDATA[lista]]></category>
		<category><![CDATA[pytanie]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>
		<category><![CDATA[wyniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/</guid>
		<description><![CDATA[Na konkurs prowadzony przeze mnie niespiesznie od 29 maja do 8 grudnia nadesłano łącznie 41 zgłoszeń &#8211; w postaci komentarzy do tego postu, tego postu oraz wpisów na Twitterze z tagiem #absurdalnepytanie. Ufundowałem 10 nagród rzeczowych. Prawdopodobieństwo wygranej w konkursie wyniosło więc 24,39%.
Przypominam, konkurs był absurdalny, a zadaniem było zadanie pytania, będącego odpowiedzią na pytanie: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Na konkurs prowadzony przeze mnie niespiesznie od 29 maja do 8 grudnia nadesłano łącznie 41 zgłoszeń &#8211; w postaci komentarzy do tego <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/">postu</a>, tego <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/">postu</a> oraz wpisów na Twitterze z tagiem #absurdalnepytanie. Ufundowałem 10 nagród rzeczowych. Prawdopodobieństwo wygranej w konkursie wyniosło więc <strong>24,39%</strong>.</p>
<p>Przypominam, konkurs był absurdalny, a zadaniem było zadanie pytania, będącego odpowiedzią na pytanie: &#8220;jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie&#8221;.</p>
<p>Wczoraj i dzisiaj obradowało jury w składzie: kora przedczołowa, płat skroniowy lewy, ośrodek limbiczny, pewne anarchizujące synapsy w rdzeniu kręgowym. W efekcie burzliwych obrad wyłoniono dziesięcioro zwycięzców.  Listę przedstawiam poniżej: <span id="more-11783"></span></p>
<h4>Laureaci</h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>jarzaq</strong><br />
Czy kot posmarowany masłem po plecach pozostanie w stanie nieważkości?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>leśny ludek</strong><br />
W JODEŁKĘ?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>sukretep</strong><br />
Skoro ciotka nosi moherowe glany, to kto podlewa Macieja?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Maas</strong><br />
Dlaczego by nie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>łej</strong><br />
Czy stając nogami na torach, łapiąc się rękami trakcji- pojadę jak tramwaj?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Krzysztof<br />
</strong>Kto trzon zęba wyrwał czule by za wykałaczkę mieć tę rurę?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Matoos</strong><br />
Jak brzmi śmiertelnie absurdalna odpowiedź?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>pazuziak</strong><br />
czy dwie cisze na oba uszy mogą fruwać na stojąco jednocześnie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>Ala</strong><br />
Sierpowy ma to w dupie?</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #008080;"><strong>jansebastiantrach</strong><br />
Czego pragną kobiety? :-D</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Bardzo gratuluję wszystkim laureatom. Absurd niesamowicie działa na wyobraźnię i mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy to czuli. Zwycięzcy otrzymają książkę <em>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</em>. Jeszcze dzisiaj skontaktuję się w celu ustalenia szczegółów dostawy.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że to dopiero początki. Już wkrótce nowy konkurs i nowe książki do rozdania! Zapraszam serdecznie.</p>
<p><span style="color: #888888;">PS. Mam świadomość, że konkurs został przygotowany i był prowadzony nieprofesjonalnie. W przeciwieństwie do wszystkich innych poważnych organizatorów konkursów, wcale nie staram się tego ukryć.</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<h4><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-saz1.html"><img class="alignleft" title="Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2006/07" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/saz11.jpg" alt="" width="140" height="175" /></a>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</h4>
<h6>Miłośnicy absurdu w każdej postaci na pewno sięgną po tę książkę. Jest to kompilacja najlepszych tekstów konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;. Już sam dobór tekstów jest z założenia nonsensowny i doskonale oddaje ideę konkursu &#8211; absurd można wyrazić na wiele sposobów. Mamy więc w książce złote myśli, wiersze, opowiadania, skecze i fragmenty pracy naukowej. Czasem jest ironicznie i z przymrużeniem oka, czasem zupełnie na poważnie i do refleksji.<br />
Autorzy pokazują w swoich tekstach dużą inwencję i twórczy pazur. Z wyczuciem wyszukują absurd w zakamarkach swojej wyobraźni i w otaczającej ich rzeczywistości. Udowadniają, że my Polacy umiemy sobie radzić z absurdem jak nikt inny.</h6>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie-ogloszenie-wynikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatnie 24 godziny, by zadać pytanie i wygrać książkę!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 06:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/</guid>
		<description><![CDATA[Jako śmiertelnie poważny organizator konkursu z nagrodami prawie bym go przespał, a to wszystko dlatego, że nie mam na karku komisji regulaminowej, nawet tej fikcyjnej, składającej się z losowo wybranych pracowników firmy organizującej konkurs z nagrodami.
Dzisiejszą aktywność konkursową zawdzięczać możemy Poczcie Polskiej, która wydłuża terminy dostarczenia przesyłek, a ja, jako poważny organizator konkursu z nagrodami, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Jako śmiertelnie poważny organizator konkursu z nagrodami prawie bym go przespał, a to wszystko dlatego, że nie mam na karku komisji regulaminowej, nawet tej fikcyjnej, składającej się z losowo wybranych pracowników firmy organizującej konkurs z nagrodami.</p>
<p>Dzisiejszą aktywność konkursową zawdzięczać możemy Poczcie Polskiej, która wydłuża terminy dostarczenia przesyłek, a ja, jako poważny organizator konkursu z nagrodami, chciałbym nagrody wysłać przed świętami. Do wygrania jest  <strong>10 egzemplarzy</strong> drukowanych świetnej antologii <em><a title="Śmiertelnie absurdalne zebranie" href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200607/">Śmiertelnie absurdalne zebranie</a>.</em> Ogłoszenie wyników nastąpi na blogu, w postaci uroczystego wpisu w środę wieczorem, o godzinie 20.36.</p>
<p>Dla przypomnienia, pytanie konkursowe brzmi:</p>
<h4><span style="color: #ff9900;">Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?</span></h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Wyzwólcie swoją wyobraźnię z nieodwiedzanych przez składniki odżywcze rejonów mózgu i dajcie się ponieść przypływowi niepowstrzymanego, nieuzasadnionego ataku śmiechu. Nie chodzi o to, żeby było na poważnie &#8211; ma być dokładnie na odwrót. Spontanicznie,  kreatywnie, bez sensu. Akurat w przypadku tego konkursu im bardziej bez sensu, tym lepiej. Wystarczy przypomnieć sobie ostatnie wypowiedzi szefa, a będziecie wiedzieć o co chodzi.</p>
<p>Czasu jest mało. Pytania można zadawać do jutra, do godziny 08.36! Nie ma na co czekać, zrób to już teraz. Powidzenia!</p>
<h4>Zadaj pytanie <a title="w komentarzach do wpisu konkursowego" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/">w komentarzach do wpisu konkursowego</a>.</h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/ostatnie-24-godziny-by-zadac-pytanie-i-wygrac-ksiazke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaległa miłość Ewy S. [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 18:02:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9634</guid>
		<description><![CDATA[

Wszystko przez ten kawałek The Postmarks, który chodzi za mną od rana. Już dawno chciałem opublikować na blogu to opowiadanie, bo ono moje, ale takie zupełnie nie moje. Antyreprezentatywne dla twórczości. Ale dzisiaj taki nastrój nietechno-nietęgi, trochę surrealistycznie się czuję i trochę odłączony od rzeczywistości jestem.
Piątkowy #fridayflash. Trzeba włączyć muzę, przebrnąć przez męża Henryka, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="200" height="40" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=15632888&amp;style=metal&amp;p=0" /><param name="src" value="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="200" height="40" src="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=15632888&amp;style=metal&amp;p=0" allowscriptaccess="always" wmode="window"></embed></object></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Wszystko przez ten kawałek The Postmarks, który chodzi za mną od rana. Już dawno chciałem opublikować na blogu to opowiadanie, bo ono moje, ale takie zupełnie nie moje. Antyreprezentatywne dla twórczości. Ale dzisiaj taki nastrój nietechno-nietęgi, trochę surrealistycznie się czuję i trochę odłączony od rzeczywistości jestem.</p>
<p>Piątkowy #fridayflash. Trzeba włączyć muzę, przebrnąć przez męża Henryka, a potem powinno być już tylko lepiej. I będą brzozy, oj będą.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Zaległa miłość Ewy S.<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">– Henryku, kochanie, czy dodać ci do whisky dwie czy trzy kostki lodu? – krzyknęła Ewa, aksamitnie modulując głos.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pytanie po kilku sekundach dotarło do męża, który siedział w drugiej części domu, a dom był duży i dlatego zajęło to aż kilka sekund – wliczając w to krótki postój w drzwiach salonu, który pytanie zrobiło sobie samowolnie w ramach rekompensaty za pracę w ciężkich warunkach.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dzisiaj dwie! Środa dzisiaj, kywa, nie pamiętasz?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Zapomniałam! – aksamitny głos, po odbiciu od popiersia męża, stojącego w holu między kuchnią a salonem dziennym zielonym, przebiegł tę samą drogę w tym samym czasie. <span id="more-9634"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No! I żeby to było osta… O kywa macierzowa, strzelili nam gola, wkywili mnie! Trzy dawaj!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Daję trzy, kochanie! – zachłysnęła się swoją łagodnością Ewa, gdy usłyszała z salonu:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– I kywa, nie trzy, tylko cztery! Albo pięć daj i całą flachę, bo zaraz przegrają te cioty i wuje, kywa macierzowa. – Henryk był profesorem matematyki i bardzo nie lubił przegrywać, a zwłaszcza zakładów sportowych.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Już się robi kochanie! – głos Ewy był niezmiennie aksamitny, choć co bardziej wytrawni znawcy interpretacji głosu ludzkiego mogliby wyczuć, zwłaszcza w „robi”, lekkie poirytowanie, któremu jednak daleko było do powszechnie przyjętego zdenerwowania.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy Ewa zmierzała do salonu z wózkiem alkoholowym by Valessi (a na nim potężny kubeł lodu i skromnych rozmiarów trzylitrowa butelka whisky), rozległ się dzwonek do drzwi wejściowych.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">W czasie potrzebnym Ewie na zawołanie: „ja otworzę!”, odpowiedź: „no chyba, kywa, nie ja!”, porzucenie wózka i zrobienie kilku kroków w stronę drzwi, wydarzyły się jeszcze trzy rzeczy. Odegrały one ważną rolę w ukształtowaniu samopoczucia pani domu w ciągu następnych kilku dni: przez dom przetoczył się wielowątkowy żar o rysie romantycznym, jakieś trzy razy większy niż ten sprzed sześciu miesięcy; komentator sportowy w czasie wykonywania rzutu karnego na chwilę zmienił temat i powiedział: „a teraz chciałbym wręczyć bukiet białych róż ukochanej pani Ewie”; popiersie Henryka szarmancko mrugnęło lewym okiem przy jednoczesnym wystudiowanym wychyleniu głowy w prawo.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Sprawnie poprawiła rdzawozłote włosy. Otwierając drzwi z narastającą nadzieją, spytała półprzymkniętym szeptem:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Janek?</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Janek Salaterski</strong> (wyobrażenie emocjonalne) – zaległa miłość Ewy z klasy 3b z liceum ogólnokształcącego w Goniądzu. Był przystojnym blondynem o arystokratycznych rysach twarzy. Miał czułe spojrzenie, w którym często pojawiał się uwodzicielski żar. Mrugnięcie lewym okiem rozbrajało najbardziej opornych. Miał nienaganny strój i maniery. Często widywano go z kwiatami. Dla kobiet tracił głowę, a najbardziej dla Ewy – to dla niej były zarezerwowane białe róże.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Janek Salaterski</strong> (stan faktyczny) – kolega Ewy z klasy 3b z liceum w Goniądzu. Był przystojnym blondynem o szlachetnych rysach twarzy skorygowanych w dół przez matołkowatą inteligencję ojca. Spojrzenie czułe z żarem w oczach wyuczonym przetrwałym. Mrugnięcie lewym okiem rozbrajało najbardziej opornych. Miał nienaganny strój i maniery, no może z wyjątkiem zachowania na osiemnastce u Łukasza. Często chodził z kwiatami. Dla kobiet tracił głowę, a najbardziej dla wspomnianego już Łukasza – to dla niego były zarezerwowane białe róże.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewa spod przymkniętych powiek opatulonych białymi pachnącymi płatkami zobaczyła nieregularny, brązowawy kształt i usłyszała przygnębiająco przyziemne:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Ę?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">„Ę” należało do kuriera, który stał nieruchomo i wyglądał, jakby miał chwilowy przerost tarczycy w wytrzeszczu kumulowanym miejscowo. Był łysiejącym brunetem o fałdach biodrowych mających cechy zwisów bocznych i klatce piersiowej na zwiotczeniu. Ewa w swoim rozmarzeniu wyglądała eterycznie i ponętnie, więc w oczach kuriera na chwilę pojawił się żar:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Pawełek mam na imię i przesyłkę też mam – uśmiechnął się szeroko i szczerze, a Ewa przestała unosić się dwa centymetry nad ziemią i zbyła go zimnym spojrzeniem, strzepując z jego ramienia zagubiony i zapłakany płatek róży.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier też przestał unosić się nad ziemią (było to jakieś piętnaście centymetrów, bo Ewa była wysoka, a on nie chciał jej patrzeć prosto w oczy):</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dla pana Henryka Samka.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Z pokoju dało się słyszeć zdyszane pytanie:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Ewcia, no gdzie ta flaszka, bo się wkywię!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Idę, idę – powiedziała Ewa nieco nieaksamitnie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No! Tylko grzecznie, kywa ty!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Do widzenia, pani Ewo – powiedział kurier Pawełek z odchodzącą w chrząkaniu nadzieją i spojrzeniem podążającym za bezemocjonalnością kostki brukowej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Do widzenia – odparła Ewa, z początku zupełnie nieaksamitnie, ale gdy uświadomiła sobie, że zna skądś ten ton głosu, wpuściła w „dzenia” więcej czystej jedwabistości. Na tyle dużo, że kurier Pawełek obrócił się w półobrocie romantycznym i wtedy wszystko było jasne.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Szymon Gwizdek</strong> (wyobrażenie emocjonalne) – kolega Ewy z pierwszego roku studiów. Niski, chudy i mało atrakcyjny. Za dużo włosów, czupryna jak u owczarka. Miał powłóczyste spojrzenie i chrząkał bez sensu. Chyba się w Ewie podkochiwał. Za każdym razem, gdy mu odmawiała, zmieniał mu się ton głosu, a jej robiło się niemiło w brzuchu, więc wolała unikać z nim spotkań. Ale Szymon był uparty. Uparciuch taki, i mały w dodatku.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><strong>Szymon Trębacz</strong> (stan faktyczny) – kolega Ewy z pierwszego roku studiów. Niski, chudy i przeciętnie atrakcyjny. Dużo włosów, niektórzy mówili, że czupryna jak u owczarka. Miał powłóczyste spojrzenie i chrząkał od refluksu. Podkochiwał się w Ewie bez wzajemności. Za każdym razem, gdy mu odmawiała, robiło mu się gorąco, a ton głosu zmieniał na dziwne pomieszanie nadziei, bezsilności i determinacji. Był uparty. Typowa cecha ludzi niewielkich ciałem, ale wielkich sercem.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Następnego dnia Ewa oddała się gnębiącemu myślinieskupieniu. Dzień taki jak ten idealnie do tego pasował. Na zewnątrz padał boczny deszcz, a nad drzewami szaropomarańczowe wkołomaciejki wyzwalały energię w swoim przedśmiertnym locie. Chrząszcze przestały strzelać z buta i schowały się za ścianą od zawietrznej. Ludzie przemykali z paratarczami, byle tylko się nie załapać na zmianę kierunku wiatru. Psy nie szczekały, bo jadły karmę o wpół do dziesiątej w Polsce.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Zamyślona, położyła się na dwuszezlongu. Nawet nie chciała włączyć muzyki centralnej – by nie pozwolić odejść ciszy i zamyśleniu. Jedyne, co powiedziała tego ranka, brzmiało jak „zaczyna się”.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Powiedziała to do swojej najlepszej przyjaciółki Ludmiły, która gdyby mogła, zamieniłaby się z nią miejscami. Miała kochającego męża Darka i niespłacony kredyt na dom. Mąż właśnie zrezygnował z pracy w firmie wuja, bo tamten miał chłopskie maniery. Teraz dysponował nieograniczoną ilością wolnego czasu, ale nie za bardzo mu się chciało robić cokolwiek innego, niż kochać swoją żonę. Nie to co Ewa. Henryk był w miarę przystojny, no i przy dorobku. Bardzo dużym dorobku. A że od czasu do czasu powiedział coś bardziej po męsku…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Przyjdzie. Jak ma przyjść, to przyjdzie. Więcej cierpliwości, kochana, a zobaczysz, że wszystko, co zaległe, się rozwiąże. Wiesz, takich mężczyzn jak mój Darek nie ma zbyt wielu na tym bezlitośnie beznamiętnym świecie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Darek nie wchodził w grę, bo miał krzywy nos, a krzywy nos kojarzył się Ewie z nauczycielem od historii, który był obleśny i opowiadał dowcipy o majteczkach.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ludmiła jeszcze przez pół godziny starała się jak mogła, ale jak zwykle nie za wiele zdziałała. I ten widok spadających na bruk wkołomaciejek i krzątających się pracowników zakładu oczyszczania, którzy zasysali ptaki do śmieciarki dużym czerwonym odkurzaczem. Tego było za wiele. Ewa zamknęła oczy i wyobraziła sobie słoneczną twarz kogoś, kto chce jej powiedzieć coś bardzo ważnego. Zanim twarz przybrała bardziej znajome kształty, rozległ się dzwonek do drzwi.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I była to twarz chyba tego…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I znowu dzwonek.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I Ewa zrobiła się lekko nieaksamitna – jak zwykle w sytuacjach, gdy coś przerywa jej kontemplowanie swojego myślinieskupienia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy podchodziła do drzwi, usłyszała lekkie chrząkanie, a serce zabiło jej mocniej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Tak, w drzwiach stał kurier Pawełek. Uśmiechał się szczerze, ale z dozą niepewności. Wzrok uciekał mu w stronę posadzki, ale dzielnie podnosił go akurat wtedy, gdy wypadało mrugnięcie. Swoją obecnością i zachowaniem wywołał radość Ewy – mimo deszczu bocznego, mimo jej myślinieskupienia i mimo braku całkowitej pewności co do swojej nienagannej fryzury.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Proszę, niech pan wejdzie, jeszcze deszcz pana zaskoczy z lewej i będzie problem – powiedziała Ewa niekłamanym aksamitem. – Czy napije się pan herbaty, zanim powie pan swoje „mam przesyłkę dla pana Henryka Samka”?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier wszedł do holu, starannie wytarł buty i odstawił paratarczę na matę suszącą. Pokręcił się trochę w miejscu, ni to nerwowo, ni to celowo. Ewie przypadło to do gustu – dokładnie tak samo zachowywał się Szymek, gdy chciał się z nią umówić na spacer w parku miejskim. Pawełek uśmiechał się przy tym cały czas i nic nie mówił. A szkoda, już wtedy jego ton był ujmująco wciągający i zrobiłby wrażenie na Ewie, zanim stało się to, co się stało.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A stało się coś złego. I dla niego, i dla niej. Pawełek postanowił ściągnąć buty. Gdy stał na lewej nodze i mocował się z prawym trzewikiem, obrócił się na chwilę i pochylił do przodu.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewa zobaczyła wielką połać wyślizganych spodni na części siedzącej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ktoś, kto ma wyślizgane spodnie, nie ma prawa się ze mną emocjonalnie związywać, pomyślała zmęczona głowa pani domu, a jej głos rzekł poza świadomością:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Dziękuję za przesyłkę i do widzenia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pan Pawełek pokręcił się jeszcze w lewo, próbując ściągnąć but – i w prawo, gdy dotarło do niego, że jednak nie powinien. Stanął naprzeciwko Ewy i powiedział do niej tonem wzbudzającym jednocześnie wyrzuty sumienia, empatię i odrazę:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– I już, tak?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ewę niemiło zabolało w brzuchu, ale powiedziała:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Już, tak.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I wyszedł Pawełek, i nie obrócił się w romantycznym półobrocie, i wróciło myślinieskupienie. I jeszcze myśl przebiegła, że w Szymonie-Pawełku najbardziej podobało się jej to, jak się zachowywał, gdy mu odmawiała.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Minęły dwie godziny. W domu panowała cisza, bo pan wyjechał na dwa dni w podróż służbową i było więcej niż pewne gdzie – Czerwony Lotos Golf Day&amp;Night Club Waciąż Mały. Służące zostały odprawione i Ewa była sama. Ta samotność stała się nieznośna, zwłaszcza w zestawieniu z uciskiem w brzuchu, będącym pozostałością po Pawełka odprawieniu. Dwuszezlong starał się jak mógł pomóc pani dokończyć czytać artykuł o przewadze psychicznej kobiet nad mężczyznami. Za oknem deszcz przestał zacinać z boku i stał się dziwny, górny. Trochę się przejaśniło w stronę bardziej pozytywnych emocji bioenergetycznych. Ewa zadzwoniła do przyjaciółki ze szkolnych lat, która przyjechała w ciągu pół godziny.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I rozmawiały, i rozmawiały, i rozmawiały. I piły, i piły, i piły. I likier, i nie tylko. I przyjaciółka wyszła, chociaż bardzo nie chciała. Chciała objąć Ewę, ale Ewa też nie chciała. I nawet zapomniała imię przyjaciółki, tak bardzo nie chciała ciepłego objęcia jej. Jego chciała. Kogo?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Potem był wieczór nijakością szydzący, a nad ranem Ewa obudziła się i zobaczyła mgłę. Chciała w mgłę się zanurzyć, ale utknęła w garderobie na wyborze płaszcza. Płaszcz znowu wszystko zepsuł. Zostało okno. I znowu zaczęła myśleć i pić, i chciała czytać, ale nic nie było o mgle, i po południu zasnęła, albo przynajmniej tak jej się zdawało.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Lato puszyste. Las. Drzewa. Prześwity między. Człowiek między prześwitami między. Mężczyzna. Duży. Duże to, duże tamto. Leci. Od niej, do niej, tak, do niej. Przeleci i zawraca, a przystojny. Blondawy pod słońce, brunetawy przed słońcem. Brzozy kwiczą radośnie do niego. Lecą. Dom gdzieś taki biały. Tam iść. A Blond leci i wierszem sypie. Wiersz on ten jest lepki i gęsty i ona się robi oblepiona. I mężczyzna z brzóz, co kwiczą, do niej przylepia się i ciepły on, i mocny. I oblepieni lecą razem, a dom to duży i pałac raczej, i nie biały, tylko pastel. Jak ona lubi ten pastel. Cielesny pastel i on, ten człowiek, też pastel na ciele. A skóra zdrowa. I ona by też taką chciała. A on chyba czyta w jej myślach. Na olchy czubku litery pojawiają się. Litery robią minę i mówią: my pastel jego chcemy. Myśli to jej są i ona zdziwienie ma. I ona myśli jeszcze raz. I one, litery, mówią z czubka sosny. Mówią: my pastel kochamy. I mężczyzna z brzóz mówi oddechem pastelowym. Mówi, ale nie słychać, bo pałac blisko i krzyk daje. Kto daje krzyk. On. Tak on daje. On z popiersia i mężczyzna brzozą się zaciągą i ma siłę. Narkotyk brzoza ta. Kobieta, ona nie wie i też zaciąga się. I razem w brzozowej sile rzucają na popiersie się. Popiersie obraca się i do środka siebie. I zapada się, i nie ma. A mężczyzna pastel krwią zabarwia on. Bo zaciął się. Łzy las daje. On z lasu. Z brzóz pomiędzy. I szloch. I ona widzi. Kocha go las. I ona też zaczyna. Bo las go. Las dużo. Wszyscy go. Ona też. Mówi cicho, że las słyszy i zaciągą brzozą się w lewe nozdrze, które rośnie. I mówi to, i ona się wtula w swoje coś, co ma, a co ciepłe. Albo jego coś. Nie wie, bo on mówi i nozdrze rusza się czule na swój bok. A to najważniejsze jest. Co on mówi, bo ona nie słyszała nigdy. Sama kiedyś może. Sama sobie aksamitem. Od mężczyzny nie. Od pastela nie. I ona cicho i słuchać chce. I dom, co pałac, cicho też, ale mówi też: szybko, bo dzwonek. I on, mężczyzna z brzóz, przestaje na głosce pięknej. Się fastrygować igłami sosny zaczyna. Coby szybciej, coby mocniej. Coś zbliża się. Fastryga zacina o deszcz. Deszcz spada, boczny on. I dzwonek idzie i mówi: będę dzwonił. I dzwoni. I mężczyzna między znika. Nie ma. W lesie on. Między. Jest. Był. I dzwonek…</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Dzwonek słychać i Ewa budzi się, albo nie budzi. Ale słychać dalej, ale ona nie chce. A on dzwoni i ona nie chce. Chce dalej na dwuszezlongu. I dwuszezlong też chce. Tak niech będzie. I Ewa nie otwiera drzwi. I tylko popiersie widzi, że po jakimś czasie od drzwi odstępuje przystojny mężczyzna o pastelowej skórze, który lekkim krokiem przeskakuje przez furtkę i znika między drzewami.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">I ona dalej śnić chce i śni. I dogania mężczyznę w pastelu i lecą dalej. Zawracają na czerwonym. I w domu są. Tu są. Brzozy w kuchni dygoczą. Oblepieni nawet oni są. Szezlong dusi. Mały. Nie to co drzew wierzchołki. Nie on. Realny bardzo. Za. I człowiek z brzóz ma spodnie. Spodnie! Nie patrzeć. Niech on tylko mówi. Niech litery na wierzchołkach piszą. Coś. Cokolwiek. Byle. Gdzie wierzchołki. Brzozy uschły. Człowiek lepi się do drzwi. Ona trzyma go. Popiersie śmieje się. Rośnie. Duże. Bardzo. Człowiek mały coraz. Listki rosną. Drzewko robi się. Człowiek powiedzieć coś ma, że nie da się. Rozum wtacza się. Człowiek deską staje się. W podłodze z listkiem deską. Nadzieja jest. Krzyczy: daj, daj. Ona podleje. On wzdycha. Mały. Mniej go. Ona też coś. Nie wie. Popiersie idzie. Dom trzęsie się. Drzewa uciekać chcą. Popłochem wieje. Aksamitny worek przywiewa się sam. Ludmiła się śmieje. Popiersie chrząka i wyślizgane jest. Wszędzie ono. I robi to. Co. Podłoga trzeszczy od przytupu. Nie ma człowieka z brzóz. Nic. I popiersie mruga lewym okiem. Szyderstwo pęcznieje. Idzie. Więcej.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> Ewa obudziła się. Spała długo. W salonie słychać mecz. Aksamit musi być.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/02/zalegla-milosc-ewy-s-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>An Orbital Flight With a Small Surprise [short story]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 07:13:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[An Orbital Flight With a Small Surprise]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[flight]]></category>
		<category><![CDATA[fridayflash]]></category>
		<category><![CDATA[mobile fiction]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[short story]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9367</guid>
		<description><![CDATA[My next #fridayflash is about daily pleasures in a very near future&#8230;
An Orbital Flight With a Small Surprise
 
George Pearinsky was disappointed. They stuck him into this thing resembling a caftan, not a flight suit, and he couldn’t even take a photo of himself, but maybe it was better without one anyway, because in this [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>My next #fridayflash is about daily pleasures in a very near future&#8230;</p>
<h4><span style="color: #008080;">An Orbital Flight With a Small Surprise</span></h4>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">George Pearinsky was disappointed. They stuck him into this thing resembling a caftan, not a flight suit, and he couldn’t even take a photo of himself, but maybe it was better without one anyway, because in this vomit-green inflatable quilted shit, he looked like a huge pear, even though he weighed only 125.5 kilograms.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“And what is this?” He asked the captain pointing with his eyes at the screen, where wrapped in a thick layer of brownish gases, an outline of Earth could be seen. <span id="more-9367"></span></span><span style="color: #008080;">“What?” The captain was evidently caught off guard. He seemed to be fully engrossed in a computer game illegally loaded as an additional application for the passenger orbital ferry autopilot system and needed a while to come back to reality.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“This! Is this what I paid 200 000 amereuro for?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ahh, that,” the captain finally came to and smiled with a “not this again” smile to his co-pilot, Denise, or maybe Dennis. “You know, most of our customers are a bit… surprised with this view. It’s all because of those stratospheric gases. They should finally prohibit their emission.” The passenger grew slightly irritated with this remark and Denise, or maybe Dennis, added:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“We realize it looks better in photographs, and if you prefer, I can offer you a beautifully published album.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“What?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“An album of the most beautiful photos of Earth taken from the height of several meters above ground, and put together by the best photographers and over-realistic painters in the world.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">George Pearinsky, the first European of Polish decent in space, took the brochure (“album” was just too much of an overstatement) and barked under his nose “I didn’t pay 200 000 to look at pictures.” But he had to admit that seen from that distance, Mother Earth looked particularly bad. Greyish and ugly. Too ugly even when considering the steeply discounted promotional price of the flight.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Remember to return it after the trip, they will be counted,” Denise, or maybe Dennis, warned him.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">The commercial passenger number 0289/Mr. Pearinsky leafed through a couple of pages, compared the photos with the view outside and fell asleep. He always slept during flights, and he flew quite much, because he made a fortune as a trader of rights for the emission of stratospheric gases (he had connections in the appropriate European commission), and so he was needed in every geographical latitude.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Calling the so-called Houston! We have this one problem, we have this one problem!” The captain was shouting in the direction of Pearinsky, which unavoidably meant the latter one woke up from a dream in which he was floating in space, signing lucrative contracts for the emission of carbon dioxide.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">“So-called Houston! This one problem,” Denise, or maybe Dennis, was repeating.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“What’s this?” Pearinsky wanted to know with every cell of his wrapped-in-quilted-shit being.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“A Slovakian spy satellite on collision course. A Slovakian satellite on collision course,” the captain shouted, and both members of the crew faked quite well pressing the emergency buttons.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Slovakian?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Yes, a post-NATO model. Decommissioned after everything became available on Bobble Earth,” the captain answered and added in Denise’s direction, “switching to manual controls. A three-degree course adjustment to the left. Starting descent.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“And where’s this satellite that’s colliding with us?” The passenger wanted to know.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ah, nothing, it’s just passed us, you can’t see it now, but I can show you the camera footage,” Denise, or maybe Dennis answered and switched on the monitor.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“But the date here, that’s from two weeks ago?” The trader in stratospheric emissions got upset.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Ah, yes, actually, two weeks ago we had a very similar situation,” the captain alertly added and quickly changed the subject, “What’s important now is that you get ready for about 2 minutes in the state of weightlessness, and not some Slovakian satellite from two weeks ago. Are you ready for this magnificent experience experienced so far by only&#8230;” the captain consulted his notes, “two hundred eighty eight commercial passengers?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“I guess so. What do I need to do?”</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“Just feel light.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pearinsky felt light for about 30 seconds and then he felt heavy and wanted to vomit. The bag was already ready and Denise handed it to the passenger quickly enough for the contents to land weightlessly inside the bag, and not outside.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<p><span style="color: #008080;">When the carbon dioxide emissions trader looked at the full barf bag, he couldn’t help but comment:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">“So yeah, I paid 200 grand to look at pictures and my own puke. Unforgettable memories, I’d say.”</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> “Such surprises happen to quite a few of our passengers, but with this satellite you had some extra luck, not every flight is so exciting,” the captain remarked reassuringly.<br />
“OK, we’re going back to Earth now. I need to be home before eight, my wife has a yoga class tonight.”</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/18/an-orbital-flight-with-a-small-surprise-short-story/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kochajmy koty rasowe [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 17:02:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[kot]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=9208</guid>
		<description><![CDATA[Opowiadanie wbrew śliczniutkiemu tytułowi podpada pod czerwone kółko, więc jak masz jeszcze legitymację szkolną, to nie czytaj. Dzisiaj byłem na wystawie kotów rasowych. Nie nadaję się do ścisku, który powoduje u mnie olbrzymią frustrację, a ta z kolei uruchamia wyobraźnię z obszaru &#8220;odreaguj ironią&#8221;. W efekcie powstało spontaniczne opowiadanie. Jest to pierwsza wersja, przed zdroworozsądkową [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowiadanie wbrew śliczniutkiemu tytułowi podpada pod czerwone kółko, więc jak masz jeszcze legitymację szkolną, to nie czytaj. Dzisiaj byłem na wystawie kotów rasowych. Nie nadaję się do ścisku, który powoduje u mnie olbrzymią frustrację, a ta z kolei uruchamia wyobraźnię z obszaru &#8220;odreaguj ironią&#8221;. W efekcie powstało spontaniczne opowiadanie. Jest to pierwsza wersja, przed zdroworozsądkową redakcją tekstu. Pomyślałem, że takie wersje nowych opowiadań będę publikował na blogu. W przeciwieństwie do tych ostatecznych oddają dużo energii twórczej i prawdziwe, bo te pierwsze, niekorygowane emocje.</p>
<p>Zapraszam do czytania. Będę wdzięczny za wasze uwagi i ocenę.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Kochajmy koty rasowe<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">Na Światową Wystawę Kotów Rasowych jak zwykle przybyły tłumy. By pomieścić wszystkie koty wynajęto największy obiekt w mieście – Wojewódzką Halę Sportową im. Obecnego Wojewody Juliusza Pałki. Największą atrakcją wystawy był jedyny kot spoza województwa, imieniem Julius, rasy norweg polodowcowy, specjalnie kupiony na trzy dni przed wystawą od hodowcy z Zakorkowanego dla córki jedynej państwa Pałków.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patrykowi udało się wejść bez stania w pięciogodzinnej kolejce o kształcie zdenerwowanego gada duszącego. Najął się do zespołu terapeutycznego dla kotów i dlatego stał w kolejce dla zatrudnionych jedynie pół godziny. Gdy w końcu został wypchnięty na halę przez tłum mu podobnych ludzi w kamizelkach &#8220;Organizator&#8221;, uderzył go zapach będący mieszanką drogiego kociego żwirku i taniego ludzkiego potu. <span id="more-9208"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Była też druga rzecz  – prawie wszyscy nosili włochate kulki, które głośno mruczały.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Niech pan kupi mruczulkę, zanim pana stratują – śmiała się młoda dziewczyna z malutkiego stoiska nad którym wisiała tabliczka: &#8220;Hit sezonu! Mruczące kulki pokryte autentyczną syntetyczną sierścią kota rasowego, współdziałające z wibratorem twojego telefonu. Cena promocyjna 499 złotych.&#8221; Uśmiechnął się do dziewczyny wymijająco. Nie lubił tłumów, a tłumów, które mruczały wielomrukiem nie lubił najbardziej. Poszedł dalej, a właściwie dał się ponieść ludzkiej fali zmierzającej w kierunku wielkiego podium.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Chwilę później, zaraz po tym, gdy oberwał łokciem od starszej pani zakochanej od dawna w operacjach plastycznych, a od pierwszego wejrzenia w szarawym mouni archangielu,  coś go uderzyło w głowę.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Była to ekskluzywna kabinka, w której siedział duży kot włochaty wyposażony w ciekawe spojrzenie i równie ciekawą obrożę niskowłochatą w kolorze korespondującym. Takich kabin, podwieszonych na linach i przemieszczających się nisko nad głowami ludzi, było kilkanaście. System został zakupiony przez organizatorów, by koty mogły &#8220;swobodnie  i bezstresowo udawać się na wyznaczone stanowiska sędziowskie nad motłochem ludzkim, który z pewnością zaleje naszą wystawę&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patryk sprawdził czoło. Leciała krew. Chciał zaczepić dziewczynę, która miała kamizelkę z napisem &#8220;Pogotowie&#8221;, ale ta fuknęła: Sorki, ale tylko koty obsługujemy.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Za nisko zawiesili te kabiny. Uznali, że ludziska i tak się będą pochylać nad klatkami – powiedział miły pan w kapeluszu, o, już bez kapelusza, o już pana nie ma, zniknął wciśnięty, ściśnięty, zmięty, jeszcze rękę widać, już jej nie ma zza tej otyłej pani w sukience z autentycznie syntetycznej sierści kota rasy fiveoclock, biegnącej (lub raczej próbującej biegnąć) i krzyczącej (i to głośno):</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No puszczać, mnie, puszczać, ja do sędziego za kotem!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Tłum gęstniał z każdą chwilą. Głos spikera ledwie słyszalny zza ściany wielomruku, zapowiadał główną atrakcję imprezy – przybycie Juliusa. Patryk czuł się źle, podobnie jak wielu ludzi w jego najbliższym sąsiedztwie, ale nie mógł im pomóc, bo na odprawie wyraźnie powiedzieli stuosobowemu zespołowi terapeutów, że mają w każdej chwili być gotowi na pierwszą pomoc terapeutyczną dla kotów i wyłącznie kotów. Koty tej pomocy raczej nie potrzebowały, no może z wyjątkiem jednego egzotycznego, który zaczął głośno miauczeć bez podania przyczyny, ale zajęło się nim niezwłocznie dwudziestu ludzi. Pozostali, wmieszani w tłum chodzili i przyglądali się bezczynnie, jak motłoch ludzki nabiera kolorów krwi żylnej lub ewentualnie bardziej widowiskowej – tętniczej. O na przykład taka pani w średnim wieku została przedźgana parasolką, gdyż blokowała miejsce przeznaczone dla kupujących kota olbrzyma, o ona przecież nie miała tyle pieniędzy. Zaraz za nią leżała na podłodze poniewierająca się elegancka pani biznesman uduszona własną apaszką przez pewnego pana, który właściwie też już zmierzał ku śmierci przez stłumienie, ponieważ kierował się pod podium – czyli tam, gdzie wszyscy.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Uwaga, uwaga, właśnie zmierza na stanowisko sędziowskie kot rasowy Państwa Wojewodów Pałków – Julius!  Przywitajmy go gromkim mruczeniem! – krzyczał rozentuzjazmowany spiker, który chwilę później zaczął mruczeć melodię &#8220;sto lat&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Wrzawa niebywała ogarnęła ludzki tłum kotolubny. Wszyscy bez wyjątku zaczęli napierać w stronę Kota. Kot znajdował się w kabinie, bardziej okazałej niż pozostałe i przemieszczającej się nie poziomo, ale pionowo – w dół, spod sklepienia prosto na stolik sędziego. Na stoliku stał już wojewoda Pałka, który wygłosił krótkie przemówienie:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Uwaga, chciałbym powiedzieć, że wszyscy powinniśmy kochać nasze kochane koty rasowe, a zwłaszcza z Zakorkowanego. Nie człowiek, ale kot imieniem Julius jest najważniejszy! Prawda?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Prawdamruuuuumruuuuu, mrrrrraughrrrrrrr! – mruczał tłum nabierający jednocześnie czerwieni w sposób niekontrolowany. Co chwila wybuchały krwawe potyczki o wolny skrawek podłogi, a w jednej z takich potyczek Patryk stracił równowagę, zobaczył nogi koło siebie, na sobie, w sobie.</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #008080;">* * *</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Patryk ocknął się w chwili, gdy ochroniarze o twarzach grabarzy przenosili zwłoki młodej dziewczyny od mruczulek – z jedną dużą wciąż wibrującą kulką zatykającą jej usta. Próbował się obrócić, wszystko go bolało, ale najbardziej brzuch. Z brzucha wystawał elegancki metalizowany but na wysokim obcasie należący do pani przyciśniętej rozpromienionymi zwłokami wojewody Pałki wraz z żoną i córką.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/13/kochajmy-koty-rasowe-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>The Third Attempt to Take the Teddy [short story]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Sep 2009 07:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[mobile fiction]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[short story]]></category>
		<category><![CDATA[The Third Attempt to Take the Teddy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6253</guid>
		<description><![CDATA[Here is my #fridayflash short shory.
The Third Attempt to Take the Teddy

&#8220;Justyna, can I take Abrateddy to school?&#8221; Kamilka, a superfirst grade student, asked her mom while putting on her shoes with winter soles.
Mom was surprised by this sudden question, her daughter had stopped playing with the Abrateddy teddy bear around the time when she [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Here is my #fridayflash short shory.</p>
<h4><span style="color: #008080;">The Third Attempt to Take the Teddy<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Justyna, can I take Abrateddy to school?&#8221; Kamilka, a superfirst grade student, asked her mom while putting on her shoes with winter soles.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Mom was surprised by this sudden question, her daughter had stopped playing with the Abrateddy teddy bear around the time when she began to crawl. The teddy spent its time doing nothing on the top of the one closet where nobody wanted to clean. The Storczyks were to move to a bigger apartment as soon as dad got his promotion, which might not happen too quickly, because he was a schlemiel and worked in a field were schlemiels had no chance &#8211; in the toy industry. <span id="more-6253"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The question went unanswered, because Justyna forgot she didn&#8217;t pack the juice for herself and Kamilka, and apart from that, she couldn&#8217;t find either one of her cell phones.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Soon everything was as always. Only the schlemiel dad noticed that Abrateddy didn&#8217;t breathe the dust on the top of the closet, but under the bed.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;She&#8217;s hiding the bear under the bed, maybe there&#8217;s something wrong with her?&#8221; He asked his wife, but both of them were getting ready to watch the &#8220;72 Hours&#8221; tv series, and then the neighbor rang and said he would call the cops if they were going to watch &#8220;72&#8243; too loudly again.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Marcin, can I take the bear to school?&#8221; Two weeks later Kamilka was much more decisive.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;You know Kamila that children in the superfirst and higher grades are not allowed to bring any toys to school, with the exception of the contracted by the school board developmental Onagonoshi devices, and I can&#8217;t give you permission.&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;But Marcin, you designed this bear! You made it yourself and you&#8217;re not proud of it? Please give me my teddy. I must!&#8221; Kamilka begged, and a small tear was shining in the corner of her eye, which she purposefully turned towards her dad, but since he was a schlemiel, he didn&#8217;t notice.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;I designed it myself, and I&#8217;m very proud that my almost grown-up daughter wants to play with it, and I will play with you, but I can&#8217;t let you take it to school. Oh, look, see how nicely it still holds together? We made it to last only two years, and here, just look at this!&#8221; Marcin admired his handiwork.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The third time was extreme. Kamilka screamed and refused to go and kept saying she was sick and wanted to stay with Abrateddy, and that her parents could go to work and leave her at home, because she had a fever and a lower body paralysis, which you couldn&#8217;t see.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Kamila, please be reasonable if you want your friend Bryzia to visit you.&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Bryzia didn&#8217;t visit, because Kamilka stayed home that day and instead Justyna spoke with the teacher. She didn&#8217;t find out anything other than her daughter had been picked on and laughed at by other kids.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;And that&#8217;s it? The end?&#8221; Marcin the schlemiel asked, &#8220;I&#8217;m going to have words with this Miss Malwina. What does she think? I&#8217;m gonna tell her!&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Yeah, you&#8217;re gonna tell her,&#8221; Justyna added angrily and went back to doing overdue homework, superfirst grade, second semester.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">The reason for the teddybear desperation was discovered purely by accident in the same hallway, where just a few days ago Kamilka&#8217;s last stand took place. A friend of hers came over, but not Bryzia, because she was mad she couldn&#8217;t come the other day, but Michalinka, who immediately after stepping in said to Justyna:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">&#8220;Excuse me! But why hasn&#8217;t Kamilka started to write a blog yet?&#8221;</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><span style="color: #ffffff;"> </span></span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/11/the-third-attempt-to-take-the-teddy-short-story/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka wiadomość blogowa</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2009 07:56:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[biurko]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[darmo]]></category>
		<category><![CDATA[koszulka]]></category>
		<category><![CDATA[krótka wiadomość blogowa]]></category>
		<category><![CDATA[rapidshare]]></category>
		<category><![CDATA[sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8669</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomomłość dla p. Bartłomieja Ś. z Widawy:
Człowiek z Rapidshare ma wiele wspólnego z biurkiem za darmolca, ale to przecież niepoprawne koszulki pienią się pod sejmem.

P.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiadomomłość dla p. Bartłomieja Ś. z Widawy:</p>
<p><strong>Człowiek z Rapidshare ma wiele wspólnego z biurkiem za darmolca, ale to przecież niepoprawne koszulki pienią </strong><strong>się </strong><strong>pod sejmem.<br />
</strong></p>
<p>P.</p>
<p><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/23/skad-sie-wziela-krotka-wiadomosc-blogowa/"><strong>Co to jest?</strong></a> Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?</span><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/26/krotka-wiadomosc-blogowa-28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezes wzrokiem miłujący [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 19:50:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[lustro]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[prezes]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8661</guid>
		<description><![CDATA[Czasy są niespecjalne, druga fala kryzysu się zbliża, a wraz z nią zwolnienia połączona z grupową nienawiścią do różnych prezesów. Dobrze się w takich czasach odnajdują moje opowiadania, pisane w większości wtedy, gdy sam miałem swój prywatny kryzys. W przeciwieństwie do innych, nie szukałem w książkach ucieczki od stresu, ale jego odreagowania. Rozbrajałem swoje życiowe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czasy są niespecjalne, druga fala kryzysu się zbliża, a wraz z nią zwolnienia połączona z grupową nienawiścią do różnych prezesów. Dobrze się w takich czasach odnajdują moje opowiadania, pisane w większości wtedy, gdy sam miałem swój prywatny kryzys. W przeciwieństwie do innych, nie szukałem w książkach ucieczki od stresu, ale jego odreagowania. Rozbrajałem swoje życiowe bomby pisząc. Mam nadzieję, że opowiadania takie jak to, pomogą paru ludziom również rozbroić parę bombę.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Prezes wzrokiem miłujący</span></h4>
<p style="text-align: right;">
<p><span style="color: #008080;">– Nie lubię cię! – krzyknął prezes i zabił wzrokiem pana Krzysia, swojego osobistego kierowcę, który przyjechał zabrać go po raz pierwszy do nowej firmy, zdaje się Lambda.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Nowy prezes był człowiekiem porywczym i często się denerwował. Nazywał się Wolfenstein Arnold i był wychowany w duchu całkowitej patriotycznej uległości wobec autorytetów. Takiej samej uległości wymagał od swoich pracowników, a kierowca Krzyś nie powiedział „dzień dobry” wystarczająco serdecznie. <span id="more-8661"></span></span></p>
<p><span style="color: #008080;">Teraz prezes Wolfenstein siedział na tylnym siedzeniu limuzyny i wkurzał się, bo:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. nie lubił się spóźniać,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie lubił jeździć taksówkami.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Zadzwonił więc do swojego zastępcy i ten nie miał wyjścia.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Prezes wiedział, że w nowej firmie będą się go bać, bo w branży mówiło się dużo o tym, jak Wolfenstein w swojej poprzedniej firmie, zdaje się Kable Koszęcin, w dwa miesiące zredukował zatrudnienie do minimum. Teraz dodatkowo był wkurzony tym, że:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. ten niesolidny kierowca Krzyś nie zabrał go do pracy,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. zastępca w czasie jazdy spocił się, wydając z siebie przykry zapach,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">C. prezes musiał ciągle pamiętać o Tym, a nie chciał, bo tylko się irytował.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Wszyscy pracownicy czekali w napięciu na pojawienie się Wolfensteina.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Słuchajcie, może nie będzie tak źle. Słyszałem od jednego kolegi, który przeżył Kable Koszęcin, że gościu, jak ma dobry humor, to ma takie w oczach miłosierdzie, że jest wtedy miłujący taki – powiedział kurier Horacy z nadzieją w oczach, bo był urodzonym optymistą.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Kurier Horacy zginął pierwszy, ponieważ:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. uśmiechnął się do prezesa, a ten nie życzył sobie, by ktoś, kogo nie zna uśmiechał się do niego,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie powiedział „dzień dobry” wystarczająco pokornie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Potem prezes się rozpędził i zabił swoim carsko-cesarskim spojrzeniem panią Eleonorę, bo kawa była za słaba, a pani Eleonora za stara i za brzydka, by być jego osobistą sekretarką.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Tylko pamiętaj o Tym – powtarzał sobie w myślach prezes Wolfenstein, patrząc karzącym wzrokiem na Dagmarę, przerażoną pracownicę działu zakupów, która osunęła się na podłogę, ponieważ za bardzo przypominała mu jego pierwszą żonę.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Jerzy zginął z pobudek osobistych, Franciszek – ponieważ mógł zagrozić pozycji prezesa. Podobnie było z Pawłem, Mateuszem, Jeremim, Gracjanem, Emilem i Karoliną, z tym że nie wiadomo, w czym ta ostatnia miała zagrozić prezesowi, bo była sprzątaczką.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy pracownicy dowiedzieli się o okrutnej rzeczywistości, rozpierzchli się po pokojach, licząc na to, że wzrok prezesa ich nie dosięgnie.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ale prezes był sumienny i postanowił poznać wszystkich pracowników osobiście. Poza tym w centrali powiedzieli mu, że w oddziale, którym miał zarządzać były przerosty personalne i dobrze byłoby zrobić z tym porządek.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Wszystko przez tego niesumiennego kierowcę i pamiętaj o Tym – powtarzał sobie w myślach prezes, zabijając kolejne osoby, w tym Bernarda, duszę towarzystwa i zastępcę głównej księgowej, bo miał rozpięty guzik od koszuli.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Elcia zginęła najbardziej głupio – bo miała zbyt opiętą bluzkę. A mogła sobie nic nie wkładać pod biustonosz.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Atmosfera w firmie stała się nie do wytrzymania, a i prezesowi zrobiło się lepiej, gdy mógł wyładować gdzieś swoją agresję, w tym przypadku w nowej firmie, zdaje się Alfa albo Lambda. Częstotliwość zgonów powoli malała.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– No dobrze, jedziemy na lunch – powiedział do swojego nowego kierowcy, Zdzisia, nieco już uspokojony pan prezes.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Przechodząc korytarzem, postanowił jeszcze sprawdzić stan łazienek. Nienawidził brudu w łazienkach. Gdyby były w złym stanie, zginęłoby kolejne trzydzieści sześć osób.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">– Pamiętaj o Tym, żeby Tego nie robić – powtarzał sobie Wolfenstein Arnold, wchodząc do łazienki damskiej (one też bywały brudne, oj, bywały). Mimochodem spojrzał w lustro i zginął na miejscu, ponieważ:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">A. niestarannie się ogolił,</span></p>
<p><span style="color: #008080;">B. nie miał wystarczająco serdecznego spojrzenia.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/prezes-wzrokiem-milujacy-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maciej Sieńczyk &#8211; Wrzątkun</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 12:04:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Sieńczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Wrzątkun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8423</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Na Wrzątkuna składają się historyjki obecne w czasopiśmie &#8220;Lampa&#8221; przez ostatnie cztery lata. Łączy je postać bohatera młodego człowieka, który w skromny sposób, ale bardzo stanowczo realizuje swoje pasje i zamierzenia. Podobnie my chcielibyśmy z wydawcą namawiać wszystkich do nieustępliwości, abyście Państwo odważnie, a jeśli trzeba, z fanatyzmem realizowali własne plany, nawet wbrew radom [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8424" title="978-83-89603-62-3_6395_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/08/978-83-89603-62-3_6395_F.jpg" alt="978-83-89603-62-3_6395_F" width="150" height="224" />Opis:</strong> <span id="kitek">Na <em>Wrzątkuna</em> składają się historyjki obecne w czasopiśmie &#8220;Lampa&#8221; przez ostatnie cztery lata. Łączy je postać bohatera młodego człowieka, który w skromny sposób, ale bardzo stanowczo realizuje swoje pasje i zamierzenia. Podobnie my chcielibyśmy z wydawcą namawiać wszystkich do nieustępliwości, abyście Państwo odważnie, a jeśli trzeba, z fanatyzmem realizowali własne plany, nawet wbrew radom i opinii znajomych.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wtyczka standaryzowana narodowo [opowiadanie]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 17:00:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[narodowy]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[poseł]]></category>
		<category><![CDATA[standard]]></category>
		<category><![CDATA[wtyczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8107</guid>
		<description><![CDATA[Jeździliśmy trochę po krajach z podejrzeniem różnowtyczkowym, więc temat się nawinął wdzięczny i na tyle niewymagający, że w końcu się przełamałem i napisałem pierwsze od roku opowiadanie. Gdy w listopadzie ruszałem z blogiem, nie spodziewałem się, że tak mnie wciągnie blogowanie o literaturze 2.0, e-bookach i czytnikach. Pisanie opowiadań odeszło na zaplecze dysku twardego i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeździliśmy trochę po krajach z podejrzeniem różnowtyczkowym, więc temat się nawinął wdzięczny i na tyle niewymagający, że w końcu się przełamałem i napisałem pierwsze od roku opowiadanie. Gdy w listopadzie ruszałem z blogiem, nie spodziewałem się, że tak mnie wciągnie blogowanie o literaturze 2.0, e-bookach i czytnikach. Pisanie opowiadań odeszło na zaplecze dysku twardego i już miałem koszmary, że nigdy w życiu niczego, co można by nazwać dobrym opowiadaniem, nie stworzę.</p>
<p>Na szczęście nie straciłem ciągu (tak mi się zdaje), a nawet piszę bardziej zwięźle niż poprzednio, co uważam za zaletę w czasach nagłówków, rrs–ów i mikroblogów. Gdybym chciał tyle samo opisać trzy lata temu, opowiadanie miałoby o 54,8% większą objętość, nie licząc zgłoski &#8220;bą&#8221;, której nie trawię.</p>
<h4><span style="color: #008080;">Wtyczka standaryzowana narodowo<br />
</span></h4>
<p><span style="color: #008080;">Poseł Hejdolina podrapał się przed mikrofonem w brodę K2 i przeforsował na posiedzeniu pewną uchwałę, czy też ustawę, sam nie wiedział, był przecież podróżnikiem, hedonistą, biznesmenem wysokogórskim, właścicielem sieci takich tych, a dopiero później posłem i tylko wtedy, jak mu przypomnieli zza pleców. <span id="more-8107"></span></span></p>
<p><span style="color: #008080;">Uchwała czy też ustawa dotyczyła zmiany rozstawu bolców we wtyczkach elektrycznych, tak aby była zgodna z normami unijnymi, ale również, aby była zgodna z biznesplanem niezidentyfikowanej rodziny posła wysokogórskiego, siedzącej od dwóch pokoleń na pełnym napięcia biznesie elektrycznym.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Umówmy się od razu – nie w brodę podrapanie, ale argumenty merytoryczne przekonały innych posłów do głosowania za tą nowatorską ustawałą.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Pokażmy naszym rodakom, że nie jesteśmy marionetkami i że mamy nasz własny rozstaw bolców, o dwie dziesiąte milimetra szerszy niż ten narzucony przez elity z Brukwii. Nasz własny, narodowy! – grzmiał zza brody poseł Hejdolina, a robił to w stylu „hej, przeciera mi się lina”, z najlepszych czasów, gdy zaliczał miesięcznie po trzy dziewięciotysięczniki (wys. n.p.m. w zaokrągleniu).</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Ustawała miała przy okazji uratować krajowe bezpieczeństwo energetyczne, w związku z wielomiesięcznym spadkiem poboru energii spowodowanym zamieszaniem na rynku wtyczek. Gdy już z tym się uporano, a niezidentyfikowane rodziny posłów z komisji ds. standaryzacji wtyczki narodowej zaczęły paść biopaliwem swoje najnowsze genetycznie modyfikowane Jaguary, okazało się że wtyczka polska to świetny zastrzyk finansowy dla podupadającego biznesu turystycznego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Każdy obcokrajowiec, przyjeżdżający do kraju witany był solą, chlebem i wtyczką, wśród straganów krakowskich obok precli wisiały przejściówki z góralskimi motywami, a nad morzem po plaży chodzili lodziarze i wtyczkarze, ci ostatni z hitem sezonu, wtyczką dopasowującą wzór „Hit Sezonu” stylizowaną na ostatnią perłowowłosą rezydencję Piotra Michała Wiśnika.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Pewną niespodzianką dla twórcy elektryczno-turystycznej potęgi naszego kraju było rozprzestrzenienie idei wtyczki narodowej na inne kontynenty. Czy to Włochy, czy to Indie, czy to stan Iowa, czy to wieś Budzewo, każdy chciał mieć własną wtyczkę, pięknie zdobioną, będącą symbolem regionu, jego mieszkańców i najlepszych wartości. W efekcie doprowadziło to do rozkwitu rynku akcesoriów elektrycznych oraz toreb podróżnych, w tym tych specjalnie przeznaczonych na wtyczki narodowe (makymalnie do 120 oznakowanych kieszonek).</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Niestety poseł Hejdolina nie był beneficjentem stworzonego przez siebie imperium elektrycznego, gdyż jego niezidentyfikowana rodzina potraktowała sprawy zbyt dosłownie i nie mógł jej odnaleźć ani urząd skarbowy ani sam poseł.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Gdy więc golił brodę w ramach przygotowań do swojej wyprawy dookoła świata, gniazdko usadowione przy lustrze, to po lewej, w łowicki pas nouveau, zdało się mówić „zrób coś, przecież nie będziesz dźwigał całej torby wtyczek”, poseł postanowił po raz ostatni wykorzystać wysokogórską siłę swojego głosu:</span></p>
<p><span style="color: #008080;">- Mamy wreszcie swoją narodową wtyczkę! Ale potrzebujemy zmiany, zwanej unifikacją! Niech wszyscy nas naśladują! Tu mam plan, by zmniejszyć rozstaw bolców o dwie dziesiąte milimetra! By wszystkie wtyczki, przy zachowaniu ich narodowego charakteru były wszędzie takie same, gdyż tam jadę!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Mimo, że poseł grzmiał w tonie „hej, spadam”, na nic to się nie zdało &#8211; ustawała tym razem nie przeszła.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Jedni  mówią, że podobno szły jakieś dyrektywy z Brukwii, by ją zablokować. Inni mówią, że Hejdolina nie był przekonujący, skoro jego wyprawę sponsorował producent przyszłej uniwersalnej wtyczki do gniazdek. Poseł Chędzia, ten co jeździ Jaguarem, uważa, że to przez brak brody.</span></p>
<h6><span style="color: #ffffff;"><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"><img class="size-full wp-image-2211 alignleft" title="Pewne prawa zastrzeżone" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/01/cc_logo1.jpg" alt="Pewne prawa zastrzeżone" width="70" height="16" /></a></span></h6>
<p><span style="color: #ffffff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #008080;"> </span></p>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"></a></h6>
<h6><a href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/pl/"> </a></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/08/wtyczka-standaryzowana-narodowo-opowiadanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek +/- Technologia</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Aug 2009 16:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>
		<category><![CDATA[złote myśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8283</guid>
		<description><![CDATA[W czasie wakacji myślałem sobie o różnych rzeczach, ale jako człowiek w 95% odcięty od zdobyczy współczesnej cywilizacji (brak sygnału wi-fi) i jako początkujący tech-absurdysta, męczyłem przede wszystkim temat relacji człowiek-technologia. Część z myśli jest bardziej na poważnie (tak, też umiem, ale bez przesady), część bardziej ironiczna, niektóre na pewno przejdą się do Złotych Niepomyśli.
Jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie wakacji myślałem sobie o różnych rzeczach, ale jako człowiek w 95% odcięty od zdobyczy współczesnej cywilizacji (brak sygnału wi-fi) i jako początkujący tech-absurdysta, męczyłem przede wszystkim temat relacji człowiek-technologia. Część z myśli jest bardziej na poważnie (tak, też umiem, ale bez przesady), część bardziej ironiczna, niektóre na pewno przejdą się do <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/zlote-niepomysli/">Złotych Niepomyśli</a>.</p>
<p>Jak tylko coś nowego się pojawi, będę dodawał – tak jak przed chwilą.</p>
<p><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></a></p>
<p><strong>Przyjemność obcowania z technologią można porównać do przyjemności obcowania z kimś głupszym od siebie.</strong></p>
<p><strong>Kiedyś żeby coś osiągnąć trzeba było się zakolegować. Teraz trzeba się zalogować.</strong></p>
<p><strong>Pierwsze urządzenie, które faktycznie ułatwia ludziom życie nie zostało jeszcze wymyślone.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia dzielą się na dobre i złe. Te pierwsze można poznać po tym, że w końcu udaje się je jakoś wyłączyć. <span id="more-8283"></span></strong></p>
<p><strong>Już teraz wiem, że bez względu na to kiedy i jak umrę, na pewno stanie się to z jakimś urządzeniem w ręce.</strong></p>
<p><strong>Jaka jest różnica między pogodą a technologią? Nie ma żadnej. I jedna i druga płata ludziom figle.</strong></p>
<p><strong>Wiatraczek w laptopie mówi mi, że w tworzeniu nowoczesnych technologii człowiek znowu nie wziął pod uwagę natury.</strong></p>
<p><strong>Kocham technologię, z tym że jej nienawidzę.</strong></p>
<p><strong>Nawigacja satelitarna pomaga ci znaleźć drogę, z wyjątkiem sytuacji, w których pomaga ci wpaść w szał.</strong></p>
<p><strong>Życie z technologią to błąd. Życie bez technologii to masakra.</strong></p>
<p><strong>Ludzie przegrają tę walkę. W przeciwieństwie do maszyn nie da się ich aktualizować.</strong></p>
<p><strong>Co będzie wtedy, gdy urządzenia będą już za mnie wszystko robiły. Stanę się sam sobie niepotrzebny?</strong></p>
<p><strong>Technologia jest zagrożeniem dla ludzkości, ponieważ jest zbawieniem dla człowieka.</strong></p>
<p><strong>Technologia? To proste, naciskasz przycisk i patrzysz, jak wali się twoje prywatne życie.</strong></p>
<p><strong>To że nie mam tabliczki znamionowej wcale nie znaczy, że nie jestem już maszyną.</strong></p>
<p><strong>W którym momencie uświadomiłem sobie, że jestem panem od noszenia swojego komputera.</strong></p>
<p><strong>Technologia pozwala istnieć człowiekowi w wielu miejscach jednocześnie, a wiecie co się dzieje, gdy więcej niż jedna osoba ma podjąć jakąś decyzję.</strong></p>
<p><strong>Kiedyś się mówiło &#8220;życie to jest gra&#8221;. Teraz się mówi &#8220;gra to jest życie&#8221;.</strong></p>
<p><strong>Google Translate przekazuje taką samą część informacji, ile człowiek, który nie słucha.</strong></p>
<p><strong>Kocham gadżety, tylko nigdy nie wiem, czy z wzajemnością.</strong></p>
<p><strong>Technologia to nasze własne dziecko. Nieuniknione jest, że jak w przypadku każdego dziecka kiedyś przyjdzie okres buntu.</strong></p>
<p><strong>Codziennie zadaję sobie pytanie: czy technologia opanuje człowieka, zanim człowiek w końcu opanuje technologię?</strong></p>
<p><strong>Rzeczy i wartości zastępowane są nowymi w takim tempie, że nie pozostaje nam nic innego jak szybciej się przyzwyczajać.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia potrzebne są człowiekowi do robienia rzeczy, których przedtem nigdy nie mieli potrzeby robić.</strong></p>
<p><strong>Każde urządzenie ma to do siebie, że gdy człowiek w końcu przestaje mieć problemy z jego opanowaniem, z reguły też przestaje mieć potrzebę, którą miało zaspokoić.</strong></p>
<p><strong>Technologia staje się niewidoczna, podobnie jak problemy, które powoduje.</strong></p>
<p><strong>Trzeba by w końcu zalegalizować miłość mężczyzn do technologii.</strong></p>
<p><strong>Wiedzę będziemy uzupełniać na odpowiednich urządzeniach, dzięki którym będziemy wiedzieć jeszcze mniej.</strong></p>
<p><strong>To, co z każdego urządzenia czyni jednostkę bliską ludzkiej jest informacja &#8220;error has ocurred&#8221;.</strong></p>
<p><strong>Człowiek nie może już uciec przed technologią, ale technologia może już uciec przed człowiekiem.</strong></p>
<p><strong>Żyjemy w takich czasach, w których człowiek otacza się większą liczbą urządzeń niż ludzi.</strong></p>
<p><strong>Przewagą urządzenia nad człowiekiem jest to, że powoduje irytację tylko wtedy, gdy je włączysz.</strong></p>
<p><strong>Człowiek spędza lata na wymyślaniu urządzeń, które mają robić to, co mógłby zrobić sam, gdyby mu się tylko bardziej chciało.</strong></p>
<p><strong>Urządzenia mają ułatwiać czyli utrudniać ludziom życie.</strong></p>
<p><strong>Czy już dożyliśmy czasów, w których wyobrażamy sobie życie bez drugiej osoby, ale nie wyobrażamy sobie życia bez drugiego gadżetu?</strong></p>
<p><strong>Jeszcze 30 lat temu podstawowym zagrożeniem było odhumanizowanie człowieka przez urządzenia. Teraz jest nim dohumanizowanie urządzeń przez człowieka.</strong></p>
<p><strong>Wiek produkcyjny przeciętnego człowieka skraca się do poziomu wieku produkcyjnego przeciętnego urządzenia.</strong></p>
<p><strong>Dobrą cechą każdego urządzenia jest to, że nie trzeba z nim rozmawiać o pogodzie.</strong></p>
<p><strong>Nie pamiętam, kiedy się urodziłem, zaraz sprawdzę w Google.</strong></p>
<p><strong>Żyjemy w czasach, w którym człowiek specjalizuje się w wymyślaniu urządzeń. Żebyśmy tylko nie dożyli czasów, w których urządzenia będą specjalizowały się w wymyślaniu ludzi.</strong></p>
<p><strong>Niedługo przestaniemy się zastanawiać ile urządzeń można pomieścić w torbie, a zaczniemy zastanawiać ile w skórze.</strong></p>
<p><strong>Im dłuższą ma człowiek przerwę od technologii, tym bardziej sobie zdaje sprawę z absurdów, które ona powoduje.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/03/czlowiek-technologia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>16 amazing things you can&#8217;t make from e-books</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 12:39:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[bag]]></category>
		<category><![CDATA[bar]]></category>
		<category><![CDATA[birdhouse]]></category>
		<category><![CDATA[book]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[furniture]]></category>
		<category><![CDATA[picture]]></category>
		<category><![CDATA[pistol]]></category>
		<category><![CDATA[recommended]]></category>
		<category><![CDATA[sculpture]]></category>
		<category><![CDATA[shelf]]></category>
		<category><![CDATA[vase]]></category>
		<category><![CDATA[writer 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8220</guid>
		<description><![CDATA[Look at those beautiful examples of what can be done from a paper book. It&#8217;s just amazing&#8230; but on the other hand it&#8217;s good, that e-books are intangible. You can&#8217;t do things like that to them. As a writer I would love my book to be part of a heritage, not a birdhouse.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Look at those beautiful examples of what can be done from a paper book. It&#8217;s just amazing&#8230; but on the other hand it&#8217;s good, that <strong>e-books are intangible</strong>. You can&#8217;t do things like that to them. As a writer I would love my book to be part of a heritage, not a birdhouse.</p>

<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_15.jpg" title="" class="thickbox" rel="singlepic70" >
	<img class="ngg-singlepic ngg-left" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/cache/70__550xmode=web20_book_15.jpg" alt="                               " title="                               " />
</a>


<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-7-8220">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-56" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_01.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_01" alt="book_01" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_01.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-57" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_02.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_02" alt="book_02" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_02.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-58" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_03.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_03" alt="book_03" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_03.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-59" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_04.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_04" alt="book_04" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_04.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-60" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_05.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_05" alt="book_05" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_05.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-61" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_06.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_06" alt="book_06" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_06.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-62" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_07.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_07" alt="book_07" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_07.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-63" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_08.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_08" alt="book_08" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_08.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-64" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_09.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_09" alt="book_09" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_09.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-65" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_10.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_10" alt="book_10" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_10.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-66" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_11.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_11" alt="book_11" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_11.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-67" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_12.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_12" alt="book_12" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_12.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 		
	<div id="ngg-image-68" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_13.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_13" alt="book_13" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_13.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-69" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_14.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_14" alt="book_14" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_14.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-70" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_15.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="                               " alt="                               " src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_15.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-71" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/book_16.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_7" >
								<img title="book_16" alt="book_16" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/books/thumbs/thumbs_book_16.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>


]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/31/16-amazing-things-you-cant-make-from-e-books/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bruno Schulz &#8211; Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Bruno Schulz]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sanatorium pod Klepsydrą]]></category>
		<category><![CDATA[Sklepy cynamonowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8018</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Sklepy cynamonowe to debiutancki cykl opowiadań Brunona Schulza, pisanych pierwotnie jako postscripta w listach do przyjaciółki, Debory Vogel.

Utwory w nim zawarte, podobnie jak te z cyklu Sanatorium Pod Klepsydrą, pisane poetycką prozą, są po części fantastycznym, lecz rozpoznawalnym przetworzeniem realiów małego miasteczka galicyjskiego sprzed II wojny światowej.
Źródło: czytelnia.onet.pl

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-medium wp-image-8023" title="9781" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/9781-203x300.jpg" alt="9781" width="162" height="240" />Opis: </strong><span><em>Sklepy cynamonowe</em> to debiutancki cykl opowiadań Brunona Schulza, pisanych pierwotnie jako postscripta w listach do przyjaciółki, Debory Vogel.</span><br />
<img src="http://czytelnia.onet.pl/0" border="0" alt="" width="100" height="10" /><br />
<span>Utwory w nim zawarte, podobnie jak te z cyklu <em>Sanatorium Pod Klepsydrą</em>, pisane poetycką prozą, są po części fantastycznym, lecz rozpoznawalnym przetworzeniem realiów małego miasteczka galicyjskiego sprzed II wojny światowej.</span></p>
<h6><span>Źródło: czytelnia.onet.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>John Kennedy Toole &#8211; Sprzysiężenie osłów</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:38:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[John Kennedy Toole]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzysiężenie osłów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8012</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Ignatius J. Reilly, niechlujny geniusz pochodzący z Nowego Orleanu, znakomicie zaznajomiony z filozofią średniowieczną i amerykańskim wysokalorycznym jadłem barowym, nie pasuje do marnego świata Greyhound Scenicruisera i filmów z Doris Day. Spotkanie z policjantem rozpoczyna serię koszmarnych niepowodzeń, które coraz głębiej wciągają Reilly&#8217;ego w zabłocone trzewia Nowego Orleanu. Nieustannie koresponduje ze swą zwariowaną na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-8013" title="978-83-247-0396-8_45294_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/978-83-247-0396-8_45294_F.jpg" alt="978-83-247-0396-8_45294_F" width="150" height="238" /><strong>Opis:</strong> <span id="kitek">Ignatius J. Reilly, niechlujny geniusz pochodzący z Nowego Orleanu, znakomicie zaznajomiony z filozofią średniowieczną i amerykańskim wysokalorycznym jadłem barowym, nie pasuje do marnego świata Greyhound Scenicruisera i filmów z Doris Day. Spotkanie z policjantem rozpoczyna serię koszmarnych niepowodzeń, które coraz głębiej wciągają Reilly&#8217;ego w zabłocone trzewia Nowego Orleanu. Nieustannie koresponduje ze swą zwariowaną na punkcie seksu przyjaciółką z Nowego Yorku, a kartki z notatnika zapełnia grzmiącymi tyradami przeciw szaleństwu i bezguściu współczesnego świata.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Julio Cortázar &#8211; Opowieści o kronopiach i famach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Julio Cortázar]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Opowieści o kronopiach i famach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8007</guid>
		<description><![CDATA[Opis: W tej książeczce Cortázar ukazuje nam wycinek świata swojej wyobraźni zaludnionego przez trzy kategorie ludzi: są to famy &#8211; wygodni, zamożni drobnomieszczanie, nadzieje &#8211; skromne, lecz chciwe ludziki marzące o awansie do świata fam; i kronopie, bracia-łaty, wrażliwe i z fantazją, którzy czasem są smarem, a czasem piaskiem w trybach postępu. Cortázar udziela wielu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8009" title="83-7200-325-4_30408_F" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/83-7200-325-4_30408_F.jpg" alt="83-7200-325-4_30408_F" width="150" height="226" />Opis: </strong>W tej książeczce Cortázar ukazuje nam wycinek świata swojej wyobraźni zaludnionego przez trzy kategorie ludzi: są to famy &#8211; wygodni, zamożni drobnomieszczanie, nadzieje &#8211; skromne, lecz chciwe ludziki marzące o awansie do świata fam; i kronopie, bracia-łaty, wrażliwe i z fantazją, którzy czasem są smarem, a czasem piaskiem w trybach postępu. Cortázar udziela wielu &#8220;pożytecznych rad&#8221;, między innymi, jak płakać, jak śpiewać, jak się bać, jak interpretować sławne dzieła sztuki, jak nakręcać zegarek. Opisuje też zajęcia i przygody kronopiów, i nie kronopiów, którzy często przebijają cienką ściankę dzielącą rzeczywistość od snów. Wprowadzany w poetycki świat Cortázara Czytelnik sam czuje się poetą.</p>
<h6>Źródło: nakanapie.pl</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcin Brzostowski &#8211; I tak skończymy w więzieniu!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 09:00:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[I tak skończymy w więzieniu!]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Brzostowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8002</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Kolejna książka Marcina Brzostowskiego, po Radio miłość nadaje! i Pozytywnie nieobliczalni to thriller, groteska i romans jednocześnie. Składające się na nią dwie minipowieści &#8211; Kino Bambino oraz www.husaria.pl &#8211; rysują wyrazisty, pozbawiony lukru obraz współczesnych niejasnych relacji międzyludzkich, zawieszonych w klimacie absurdu codziennych sytuacji, a także postaw życiowych dalekich od doskonałości.

I tak skończymy w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-full wp-image-8003" title="zc11" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/zc11.jpg" alt="zc11" width="200" height="250" />Opis:</strong> Kolejna książka Marcina Brzostowskiego, po <em>Radio miłość nadaje!</em> i <em>Pozytywnie nieobliczalni</em> to thriller, groteska i romans jednocześnie. Składające się na nią dwie minipowieści &#8211; <em>Kino Bambino</em> oraz <em>www.husaria.pl</em> &#8211; rysują wyrazisty, pozbawiony lukru obraz współczesnych niejasnych relacji międzyludzkich, zawieszonych w klimacie absurdu codziennych sytuacji, a także postaw życiowych dalekich od doskonałości.</p>
<div>
<p><em>I tak skończymy w więzieniu!</em> to lektura, którą czyta się jednym tchem, a stan państwa i społeczeństwa, który się z niej wyłania nie nastraja do śmiechu&#8230; choć czytelnik śmieje się co chwila.</p>
<p>Książka Marcina Brzostowskiego jest najlepszą rekomendacją nowej serii wydawniczej, którą rozpoczyna &#8211; &#8220;Serii z Czymś&#8221;. Jej celem jest poszukiwanie nowatorskich postaw twórczych i odkrywanie nowych znaczeń absurdu literackiego.</p>
<h6><span>Źródło: wydawnictwoindigo.pl<br />
</span></h6>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: tradycja</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 18:51:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6086</guid>
		<description><![CDATA[Ta, co cztery lata temu, zasadniczo pobieżnie, to w związkach zawodowych im się urodziła? To jest stara tradycja, jeszcze od początku lotnictwa, ekstradycja.
http://www.youtube.com/watch?v=YT8kswpk2pQ
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta, co cztery lata temu, zasadniczo pobieżnie, to w związkach zawodowych im się urodziła? To jest stara tradycja, jeszcze od początku lotnictwa, ekstradycja.</p>
<p>http://www.youtube.com/watch?v=YT8kswpk2pQ</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/17/najlepsze-sceny-z-misia-tradycja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: motyla noga</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2009 18:50:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6084</guid>
		<description><![CDATA[Ale nasypało, motyla noga, hura, to jest wspaniała rada, świetna rada wujku, bardzo dobra rada. Znajdź dla mnie radę – wuju.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ale nasypało, motyla noga, hura, to jest wspaniała rada, świetna rada wujku, bardzo dobra rada. Znajdź dla mnie radę – wuju.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E9JoOh9fBR0&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/E9JoOh9fBR0&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/13/najlepsze-sceny-z-misia-motyla-noga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sławomir Mrożek – Tango z samym sobą</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 09:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mrożek]]></category>
		<category><![CDATA[Tango z samym sobą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=7373</guid>
		<description><![CDATA[Opis: Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem „Super Mrożek”? „Mrożek the best”? Można i tak&#8230; Ale jest przecież czymś więcej – albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-7374 alignright" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/978-83-7392-290-7_4842_F.jpg" alt="978-83-7392-290-7_4842_F" width="150" height="241" /><span id="kitek"><strong>Opis: </strong>Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem „Super Mrożek”? „Mrożek the best”? Można i tak&#8230; Ale jest przecież czymś więcej – albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją historię. Tym bohaterem jest trochę sam Mrożek, a trochę każdy, kto urodził się w Polsce w XX wieku i zaznał wielu „przygód człowieka myślącego”, jakich ten wiek nikomu nie szczędził.</span></p>
<h6><span>Źródło: ksiazki.wp.pl<br />
</span></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/23/slawomir-mrozek-%e2%80%93-tango-z-samym-soba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tech-absurd: iToilet</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2009 15:36:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[iToilet]]></category>
		<category><![CDATA[The Peter Serafinowicz Show]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4618</guid>
		<description><![CDATA[Jak się spojrzy na takie przykłady, to do iToilet już bardzo blisko. No ale drukarka nie do przebicia!

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się spojrzy na takie <a href="http://gadzetomania.pl/2009/06/05/ubikacja-20-nowoczesnosc-posrod-klozetow/">przykłady</a>, to do iToilet już bardzo blisko. No ale drukarka nie do przebicia!</p>
<p><object width="500" height="306"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ph79vPIiWbM&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Ph79vPIiWbM&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="306" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/06/tech-absurd-itoilet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I killed myself in 1969 and it works</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 16:15:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Creative Commons]]></category>
		<category><![CDATA[ebook]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[mobook]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[public domain]]></category>
		<category><![CDATA[recommended]]></category>
		<category><![CDATA[writer 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6191</guid>
		<description><![CDATA[This sounds absurd, but it&#8217;s perfectly true. I killed myself in 1969, the year I was born, in order to join my favourite writers: Franz Kafka, Jerome K. Jerome and Lewis Carroll. Here is how I did it. 
In October 2008 I decided to publish my book at Feedbooks, the best mobile ebook platform ever. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>This sounds absurd, but it&#8217;s perfectly true. I killed myself in 1969, the year I was born, in order to join my favourite writers: Franz Kafka, Jerome K. Jerome and Lewis Carroll. Here is how I did it. <span id="more-6191"></span></p>
<p><a href="http://www.feedbooks.com/author/694"><img class="size-full wp-image-6376 alignright" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="Feedbooks" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/feedbooks_nn.jpg" alt="Feedbooks" width="181" height="257" /></a>In October 2008 I decided to publish my book at Feedbooks, the best mobile ebook platform ever. At that time there was already a section of user created books open for uploads, but I wanted to join the classic authors list. Especially, that I had a feeling it could be working much better for me. And it looks it is.</p>
<p>My book, <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127"><em>Password Incorrect</em></a> is a selection of purely contemporary tech-absurd stories, with an iPhone-style cover, aimed at tech nerds. It could have been a clear and distracting contrary to all classic books found in Feedbook&#8217;s public domain catalog. That&#8217;s why I tried to create a book there. Soon I faced an obstacle – the system can&#8217;t accept an entry if you don&#8217;t write down the date of author&#8217;s death. A smart way to block users from pirating contemporary authors. I&#8217;ve found a way – in no time committed a suicide and moved to create the content of a book.</p>
<p>It would be more serious to switch to user created books, but I realized, that this decent suicide is by far my best artistic statement:</p>
<p><strong>Human can always find a way to win over technology he created, even if he has to kill himself.</strong></p>
<p>Absurd. Yes. Tech-absurd. Yes, yes. My world. And as a dead Polish writer, close to 200 most popular authors at Feedbooks, with 5500 downloads and counting, I think I&#8217;m doing really well.</p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/02/i-killed-myself-in-1969-and-it-works/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: moja żona, Zofia</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2009 07:08:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6090</guid>
		<description><![CDATA[Pan się nazywa Paluch? – Tak, milicja do ciebie. Panowie pozwolą, tu za te choinki dola.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pan się nazywa Paluch? – Tak, milicja do ciebie. Panowie pozwolą, tu za te choinki dola.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XAsLlQlkhcQ&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/XAsLlQlkhcQ&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/31/najlepsze-sceny-z-misia-moja-zona-zofia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zadaj śmiertelnie absurdalne pytanie i wygraj książkę</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 May 2009 09:49:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Ad Absurdum]]></category>
		<category><![CDATA[antologia]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6197</guid>
		<description><![CDATA[Od dzisiaj do momentu wyczerpania nagród zapraszam do wzięcia udziału w konkursie &#8220;Śmiertelnie absurdalne zebranie&#8221;. Jak w przypadku większości poważnych konkursów, zasady są zasadniczo zagmatwane, kryteria wyboru laureatów mocno podejrzane, a sami jurorzy zdecydowanie wirtualni.
W związku z tym przejdę od razu do zadania pytania konkursowego:
Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?

Potraktujcie to jako zaproszenie do zabawy absurdem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6198 alignright" title="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs1.jpg" alt="Konkurs &quot;Śmiertelnie absurdalne pytanie&quot;" width="150" height="150" />Od dzisiaj do momentu wyczerpania nagród zapraszam do wzięcia udziału w konkursie &#8220;Śmiertelnie absurdalne zebranie&#8221;. Jak w przypadku większości poważnych konkursów, zasady są zasadniczo zagmatwane, kryteria wyboru laureatów mocno podejrzane, a sami jurorzy zdecydowanie wirtualni.</p>
<p>W związku z tym przejdę od razu do zadania pytania konkursowego:</p>
<h4><span style="color: #ff9900;">Jak brzmi śmiertelnie absurdalne pytanie?</span></h4>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Potraktujcie to jako zaproszenie do zabawy absurdem słownym. Wpisujcie swoje odpowiedzi – oczywiście w formie pytań – w komentarzach do tego wpisu. Pytania mogą być na dowolny temat, byle tylko zawartość absurdu znajdowała w górnych poziomach. <span id="more-6197"></span></p>
<h4>Nagrody</h4>
<p>Do wygrania jest <strong>10 egzemplarzy</strong> drukowanych mojej ulubionej antologii <em>Śmiertelnie absurdalne zebranie</em>, wydanej przez Indigo. Tak więc pytanie &#8220;Takie pytanko: skąd się wziął tytuł konkursu śmiertelnie absurdalne pytanie?&#8221; nie wchodzi już w grę, choć jak najbardziej się kwalifikuje.</p>
<p>Pytania o zasady konkursu, np. &#8220;o co chodzi w tym konkursie?&#8221; proszę również zadawać w komentarzach, dzięki temu za jednym zamachem można uzyskać wyjaśnienie oraz książkę.</p>
<p>Zapraszam do zabawy i może sam też zadam jakieś pytanie&#8230;</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<h4><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-saz1.html"><img class="alignleft" title="Śmiertelnie absurdalne zebranie - edycja 2006/07" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/saz11.jpg" alt="" width="140" height="175" /></a>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2006/07</h4>
<h6>Miłośnicy absurdu w każdej postaci na pewno sięgną po tę książkę. Jest to kompilacja najlepszych tekstów konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;. Już sam dobór tekstów jest z założenia nonsensowny i doskonale oddaje ideę konkursu &#8211; absurd można wyrazić na wiele sposobów. Mamy więc w książce złote myśli, wiersze, opowiadania, skecze i fragmenty pracy naukowej. Czasem jest ironicznie i z przymrużeniem oka, czasem zupełnie na poważnie i do refleksji.<br />
Autorzy pokazują w swoich tekstach dużą inwencję i twórczy pazur. Z wyczuciem wyszukują absurd w zakamarkach swojej wyobraźni i w otaczającej ich rzeczywistości. Udowadniają, że my Polacy umiemy sobie radzić z absurdem jak nikt inny.</h6>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/29/konkurs-smiertelnie-absurdalne-pytanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: wesoły Romek</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-wesoly-romek/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-wesoly-romek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 08:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6070</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry cześć i czołem.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry cześć i czołem.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vPA7y5lHvT8&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/vPA7y5lHvT8&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-wesoly-romek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: łubu dubu</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-lubu-dubu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-lubu-dubu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 08:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6075</guid>
		<description><![CDATA[Tekst.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DhecpGGOP40&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/DhecpGGOP40&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-lubu-dubu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: palacz</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-palacz/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-palacz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 08:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6077</guid>
		<description><![CDATA[Tekst.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ns6QtsjmYKU&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ns6QtsjmYKU&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-palacz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: matka siedzi z tyłu</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 08:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6080</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było, a to być może wasza matka! Matka siedzi z tyłu, tak powiedział, żeby nas tylko wrobić. Jakiś lepszy cwaniak, i to jest raz. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było, a to być może wasza matka! Matka siedzi z tyłu, tak powiedział, żeby nas tylko wrobić. Jakiś lepszy cwaniak, i to jest raz. A gdyby tu było <em>nagle</em> przedszkole w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bGcTsG6zxZs&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/bGcTsG6zxZs&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-matka-siedzi-z-tylu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze sceny z Misia: dziedzic pruski</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 06:18:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6034</guid>
		<description><![CDATA[No to jest słuszna koncepcja, ja podpisałem umowę na gajowego z wąsami, bo to jest dziedzic pruski, to można ściąć drzewo, taką mam koncepcję – prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No to jest słuszna koncepcja, ja podpisałem umowę na gajowego z wąsami, bo to jest dziedzic pruski, to można ściąć drzewo, taką mam koncepcję – prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GYlPTNeq5X4&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/GYlPTNeq5X4&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/23/najlepsze-sceny-z-misia-dziedzic-pruski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trans-Atlantyk: fragmenty pływające po YouTube</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 07:53:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Trans-Atlantyk]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gombrowicz]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4592</guid>
		<description><![CDATA[Gombrowicz się wyłania z sieci, więc trzeba obejrzeć, a ciekawe i niedużo.
http://www.youtube.com/view_play_list?p=410D403F49B244BE
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gombrowicz się wyłania z sieci, więc trzeba obejrzeć, a ciekawe i niedużo.</p>
<p>http://www.youtube.com/view_play_list?p=410D403F49B244BE</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/21/trans-atlantyk-fragmenty-plywajace-po-youtube/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biblioteka Absurdu: zasugeruj książkę&#8230; i wygraj książkę</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 10:25:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Biblioteka Absurdu]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5396</guid>
		<description><![CDATA[Kategoria &#8220;Biblioteka Absurdu&#8221; ma służyć zebraniu w jednym miejscu większości książek, które można skojarzyć ze słowem &#8220;absurd&#8221;. Słowa &#8220;wszystkich&#8221; nie odważę się użyć, gdyż jest to raczej ze względów technicznych niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że tym szczytnym celem zajmuje się jedynie od 55 do 87 kilogramów materii ożywionej, w zależności od aktualnego loginu.
Jako materia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-6248 alignright" title="konkurs2" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/05/konkurs2.jpg" alt="konkurs2" width="150" height="150" />Kategoria &#8220;Biblioteka Absurdu&#8221; ma służyć zebraniu w jednym miejscu większości książek, które można skojarzyć ze słowem &#8220;absurd&#8221;. Słowa &#8220;wszystkich&#8221; nie odważę się użyć, gdyż jest to raczej ze względów technicznych niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że tym szczytnym celem zajmuje się jedynie od 55 do 87 kilogramów materii ożywionej, w zależności od aktualnego loginu.</p>
<p>Jako materia ograniczona liczbą swoich komórek mózgowych, których ze względu na wiek i technologiczne uzależnienie raczej ubywa, bardzo proszę o wpisywanie sugestii książek, które powinny/raczej powinny/zdecydowanie powinny znaleźć się w bibliotece. Myśląc o zachęcie, przełamuję swoją introwertyczną naturę i <strong>proponuję dla najaktywniejszych nagrodę</strong> – dwie z moich książek drukowanych do wyboru, które z przyjemnością prześlę pocztą i na własny koszt. No to zaczynamy:  <span id="more-5396"></span></p>
<ul><!--via MagpieRSS with RSSImport--><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/08/11/maciej-sienczyk-wrzatkun/" title="Maciej Sieńczyk – Wrzątkun">Maciej Sieńczyk – Wrzątkun</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/bruno-schulz-sklepy-cynamonowe/" title="Bruno Schulz – Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą">Bruno Schulz – Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/john-kennedy-toole-sprzysiezenie-oslow/" title="John Kennedy Toole – Sprzysiężenie osłów">John Kennedy Toole – Sprzysiężenie osłów</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/julio-cortazar-opowiesci-o-kronopiach-i-famach/" title="Julio Cortázar – Opowieści o kronopiach i famach">Julio Cortázar – Opowieści o kronopiach i famach</a></li><li><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/07/26/marcin-brzostowski-i-tak-skonczymy-w-wiezieniu/" title="Marcin Brzostowski – I tak skończymy w więzieniu!">Marcin Brzostowski – I tak skończymy w więzieniu!</a></li></ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/03/biblioteka-absurdu-prosze-o-sugestie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka wiadomość blogowa</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 May 2009 18:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[dziwka]]></category>
		<category><![CDATA[Fabrica Librorum]]></category>
		<category><![CDATA[kołek]]></category>
		<category><![CDATA[krótka wiadomość blogowa]]></category>
		<category><![CDATA[Straszydła na co dzień]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5220</guid>
		<description><![CDATA[Wiadomość dla p. Mieczysława R. z Przewozu:
Zobacz, jak wygląda fabrica librorum, pamiętając o straszydłach na co dzień lub kołku rozporowym w necie – tak mawiają dziwki na krajowej siódemce.

P.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiadomość dla p. Mieczysława R. z Przewozu:</p>
<p><strong>Zobacz, jak wygląda fabrica librorum, pamiętając o straszydłach na co dzień lub kołku rozporowym w necie – tak mawiają dziwki na krajowej siódemce.<br />
</strong></p>
<p>P.</p>
<p><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/23/skad-sie-wziela-krotka-wiadomosc-blogowa/"><strong>Co to jest?</strong></a> Odpowiedź na pytanie: o co chodzi w krótkich wiadomościach blogowych?</span><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/01/krotka-wiadomosc-blogowa-27/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
