Category: Złote Niepomyśli

Złote Niepomyśli #23

W odruchu obronnym na artykuł w Rzeczpospolitej Czy Google rządzi literaturą wymyśliłem dwie niepomyśli. Pierwsza odnosi się do lamentu nad przejęciem kontroli nad literaturą i potencjalnymi zyskami – w kontekście tego, co robię, czy raczej “wyprawiam”: Dwa są typy pisarzy: pierwszy pisze, a potem zastanawia się jak zarobić; drugi zarabia, a potem zastanawia się co [...]

Złote Niepomyśli #22

Dzisiaj coś mi stuknęło o 9.25 rano, więc skłaniam się ku cyklowi wpisów o pasji, bo miałbym pewnie dużo do napisania jako weteran, biorąc pod uwagę perfumy, buty, kawę, samochody, pustaki, wiersze, satyrunki, opowiadania, reklamówki i beatboxing. Zaczynam od niepomyśli o plecach, bo plecy, zwłaszcza szerokie, mi nie w smak, zwłaszcza przy świeczkach, zwłaszcza cienkich [...]

Złote Niepomyśli #21

Tak mi się nasunęło przy formatowaniu plików wideo do wpisu o Duecie Orion. Z dwojga złego: pasji i braku talentu oraz talentu i braku pasji, zdecydowanie wybieram to pierwsze. [taki jeden idealista]

Złote Niepomyśli #20

Ostatnio łapię się na tym, że robię z siebie głupawego pisarzynę z poczuciem e-misji, zamiast generować dowolną liczbę historyjek z pogranicza “Pamiętnika starego pierdoły”, i to na poważnie, a nie dla sadzonych z początku Twittera. Niestety nie umiem tego robić, bo mam awersję do autogeniuszy (patrz: geniusz Franek), ale oczywiste jest, że: Gdy ktoś mówi [...]

Złote Niepomyśli #19

Różne sprawy mają dzisiaj taki przebieg (niepomyślny), że przypomina się pradawny naukowiec. Naukowiec to osoba poświęcająca całe życie rozwijaniu teorii, którą w efekcie przypisuje sobie ktoś zupełnie inny. [ktoś zupełnie inny] A poniżej oryginał z YouTube. Na więcej pisania mnie nie w tej chwili stać, ani tu ani na Twitterze. Przepraszam.

Złote Niepomyśli #18

Gdy pisałem o pierwszej zagranicznej recenzji Password Incorrect, wpadłem na ciekawe porównanie, więc rozwijam je twórczo i powstaje niepomyśl (czyli myśl, która wygląda na niepoważną, choć wcale taką być nie musi): Krytyk jest dla pisarza stacją benzynową, a czytelnik drogowskazem. [pisarz, właściciel prawa jazdy]

Złote Niepomyśli #17

Opinie o ewolucji książki, z jakimi się stykam, w przeważającej liczbie sprowadzają się do stwierdzenia: “nic nie zastąpi książki papierowej, a niech się te e-booki i inne wynalazki chowają, bo nie mają szans”. Takie podejście wynika z przyzwyczajenia i z nim trudno jest walczyć, ale mimo wszystko coś książkom jesteśmy winni: Ludzie zawdzięczają książkom swój [...]

Złote Niepomyśli #16

Autoabsurdalnie po raz kolejny, z tym, że wyczuwam wpływy formalne krótkiej wiadomości blogowej. Absurd ma to do siebie, że albo go lubimy, albo to drugie pod kozetką. [to pierwsze na kozetce]

Google w niepomyślach

Google staje się dla mnie czołowym antagonistą ery 2.0. Spisałem już kilkanaście pomysłów na opowiadania o uwikłaniu się człowieka w dobrodziejstwa związania się z WWM (World Wide Monopoly), jak niektórzy określają Google. Kilka z nich być może opiszę na blogu, ale nie za dużo, bo kroi się z tego następna kolekcja opowiadań, więc wolę zostawić [...]

Złote Niepomyśli #15

Niepomyśl, która powstała w czasie fali synapsycznej rozpoczętej filmem o centrum informacji Google. Produkt jest to nic innego, jak zestaw informacji, które pozwalają go skonsumować. [Jerzy Produkt]

Złote Niepomyśli #14

Czasy się zmieniają. My się zmieniamy. Żyjemy zmianą. Zmiana staje się stałą częścią naszego życia. Powiedzenie “lubimy to, co znamy” staje się już ryzykowne, bo odnosi się do rzeczy z naszego życia, która wypada nazwać “zamierzchłymi”. Poniższa niepomyśl jeszcze teraz jest ryzykowna, ale za parę lat – kto wie. Lubimy to, czego dobrze nie znamy. [...]

Złote Niepomyśli #13

Gdy walczyłem z ustawieniami bloga (cudowny weekend z plikiem .htaccess), zadzwonił do mnie stary kumpel spytać, co się ze mną dzieje, bo “przepadłem, jak kamień w wodę”. Uświadomił mi tym samym jedną rzecz: zawsze można sprawdzić, jak się wiedzie staremu koledze, używają do tego celu wyszukiwarki – co też mu nieco złośliwie podsunąłem: Przepadłem jak [...]

Złote Niepomyśli #12

Moje opowiadania uważane są za zbyt lekkostrawne, by uznać je za literaturę wysokich lotów. I w dodatku można je poczytać za darmo. I na dokładkę w tak niepoważnej formie, jak e-book. Jak to się ma do pisarzy, o których wybitni krajowi erudyci mówią “wybitni”? Od razu mam ochotę skołować jakąś niepomyśl na ten temat, więc [...]

Złote Niepomyśli #11

Kolejna z myśli, które nie ucieszą wydawców, gdyż istnieje podejrzenie o sabotaż wykonany przez skrajnych fanatyków książki elektronicznej, którym nie udało się wydać książki drukiem. Jak nie udaje się postarać o miejsce na półce, to trzeba postarać się o miejsce na dysku. [pisarz 2.0, fanatyk książki elektronicznej]

Złote Niepomyśli #10

Tak już mi się utarło na przetoce, że złotą niepomyślność rezerwują dla autorskich przemyśleń o twórczości. Poniżej kolejna niepopularna, ryzykowna i prądowi przeciwstawna myśl o literaturze, będące efektem dosyć oczywistego spostrzeżenia, że w Internecie są słowa ważne i ważniejsze, te ważniejsze nazywają się tagami i to dzięki nim można odnaleźć odbiorcę, a w przypadku pisarza [...]

Złote Niepomyśli #9

Od paru dni intensywnie zastanawiam się nad cechami, jakie powinien mieć pisarz 2.0. Szerzej pisałem o tym tutaj, ale teraz chciałem podzielić się jednym zdaniem, zasługującym w pełni na niepomyślność ze strony ludzi parających się słowem wszelakim. Biorąc pod uwagę moje wprawki z automatycznego narzędzia lingwistycznego jakim jest tłumacz Google (Google-translated fiction) oraz wielką kreatywność [...]

Złote Niepomyśli #8

Nachodzi mnie od czasu do czasu taki stan, który kumuluje się w postaci zbioru słów prowadzących do wniosku “ja, nieszczęsny”. Tym razem jest to fraza niepomyślna o postrzeganiu ludzi przez innych ludzi. Nie można być nikim i jednocześnie kimś, ale można być kimś i jednocześnie nikim. [Nikimś, lat 32] Zbiór słów, zwany wytłumaczeniem: jak ktoś [...]

Złote Niepomyśli #7

Od dawna zastanawiam się nad stereotypem pisarza. Pisarzem jest ktoś poważny, stary, kto ma brodę i mądrze mówi znad swojego powyciąganego swetra. A jak ktoś nie spełnia żadnego z warunków wejściowych, a już zwłaszcza nie pisze poważnej literatury, to nie ma prawa nazywać siebie pisarzem, a już tym bardziej prozaikiem. Ja w literaturze doszukuję się [...]

Złote Niepomyśli #6

Policjani zakuli lekarkę i jest nowa myśl, złota i prawdziwa. Alkohol i kajdanki są dla ludzi. [Jerzy B., pijak i wolny człowiek]

Złote Niepomyśli #5

Mirosław G. “nie chciał, ale brał“, czyli czas wskrzesić urzędniczynę Janinę, bo pasuje mi tu. Swoją drogą, to muszę przyznać po raz kolejny, że moje Złote na YouTube jest to niepowodzenie intelektualno-biznesowe, od którego źle mi się robi nad ranem, przed pierwszą kawą 3w1, a to przecież najlepszy moment każdego dnia, bo jeszcze nic nie [...]