Tips
5 pytań, które warto sobie zadać przy wyborze urządzenia do czytania e-książek
Coraz więcej osób zastanawia się nad zaprzyjaźnieniem się z książką w jej nowej, praktycznej, choć ciągle jeszcze kształtowanej formie elektronicznej. Zwykle nasze pytania krążą wokół samego urządzenia albo dostępnej treści.
Ja chciałbym zaproponować zastanowienie się na wyborem urządzenia z punktu widzenia własnych preferencji. Najważniejsze jest przecież to, jak tobie będzie się czytało.
Obecnie e-książki można czytać na komputerze, e-czytniku, tablecie i telefonie. Skupię się na trzech ostatnich urządzeniach – w miarę rozwoju e-czytelnictwa korzystanie z komputera będzie coraz bardziej ograniczało się do zarządzania półką e-książkową, a nie do samego czytania.
E-czytnik to urządzenie dedykowane (SPD – Single Purpose Device). Jego zakup zwykle wiąże się z decyzją o przejściu na czytanie książek w formie elektronicznej. Natomiast powodów zakupu tabletu jest dużo, a e-czytanie wcale nie musi być na początku listy preferencji. Z kolei w przypadku telefonu, a zwłaszcza smartfonu, dla większości z nas decyzja o e-czytaniu związana jest z wyposażeniem go w odpowiednią aplikację – samo urządzenie bowiem już posiadamy. »»»
Let iOS users download your ePub book to Stanza and Kobo directly from a tweet
This short post should be helpful for every writer who is using Twitter to direct iPad, iPhone and iPod Touch users to his book published in ePub format.
Wouldn’t you like tweeple to read your book seconds after they discover it on Twitter? Here is a simple trick.
![]()
Instead of tweeting a link to a book page, tweet a link to a book file.
![]()
So if your book is being show at the directory like this: http://www.feedbooks.com/book/3127
find a link to an ePub file: http://www.feedbooks.com/book/3127.epub
and tweet it – you can use a shortener as well: http://bit.ly/bL3fJC
When the link is opened in Safari, a dialog box appears where the user can choose an e-reading application he wants to read a book with: »»»
Kindle for iOS updated: use it as a free dictionary app
A new update of Kindle application is up in the AppStore (link). It brings a long-awaited functionality – a dictionary look-up. Together with a possibility to search through the book content, now available also for iPad, it becomes an unexpected alternative to standalone dictionary applications for iOS.
Opposite to major competitors, iBooks and Stanza, Kindle introduced dictionary functionality in a much smarter way. After update is complete, when you open an application and sync it with your account, you see a new book on your shelf: The New Oxford American Dictionary with 250,000 entries and definitions.
In my opinion adding a content of application’s dictionary as a separate book is a brilliant idea.
Why? Because it makes a great standalone dictionary application out of Amazon’s app. If you’re looking for a word, just open Kindle, then The New Oxford American Dictionary and tap the magnifying glass icon. You’re searching through the content of a book, which IS a dictionary.
This gives a benefit, no other dictionary app has (as well as iBooks and Stanza). Kindle can explain words in a dictionary entry itself. Dictionary-as-a-function adds a second layer to dictionary-as-a-book. This is especially helpful for non-English users. »»»
Aplikacje książkowe na iOS: Kindle, iBooks, Stanza – porównanie funkcji
W ostatnich tygodniach zwiększyło się zainteresowanie Polaków e-książkami. Wiele osób zamiast decydować się na kupno czytnika, stara się wyposażyć swoje obecne urządzenia, głównie telefony komórkowe, w aplikacje do czytania, co jest bardzo rozsądnym podejściem. Można zacząć czytać i gromadzić e-książki w każdej chwili.
Warto pamiętać o tym, że następuje ewolucja sposobu gromadzenia e-książek, dlatego chciałbym podkreślić rolę wirtualnej półki w opisanych poniżej aplikacjach. Ktoś, kto raz wypróbował, jak wygodny dostęp do swoich e-książek z kilku urządzeń (komputer, telefon, czytnik) już nigdy nie będzie chciał z tej funkcji zrezygnować.
Ten wpis przygotowałem dla użytkowników urządzeń z systemem iOS. Aplikacji książkowych w AppStore jest ponad sto tysięcy. Przeważająca liczba to pojedyncze książki-aplikacje. Spośród programów zapewniających dostęp do półki książkowej najważniejszymi są Stanza, Kindle oraz iBooks.
Na początek krótkie opisy, potem tabela porównawcza, a na koniec rekomendacja. »»»
iBooks: how to add books without connecting to iTunes
Adding third-party books to iBooks is painful. You need to cable your device (iPhone, iPod Touch or iPad) with a computer to sync books between iTunes “Books” folder and the application. I personally feel stressed every time I connect a device to iTunes. Syncing is slow and when it’s finished app icons are messed up almost every time.
Comparing to Kindle’s 60 seconds, a cable connection is just outdated. The other thing is that with the iBookstore offering such a little selection of books, many people try to download their own book libraries collected before.
Two tips listed below apply only to pdf documents, so probably only iPad owners will want to try it. You can’t use them to send ePub files to iBooks. I hope it will change soon. So far only Stanza is capable of opening external ePubs (as well as pdf docs as you’ll see in the screenshots). »»»
Use Dropbox as a cloud bookshelf for Stanza
By now Stanza is the most robust e-reading application for iOS. It’s packed with features other apps, like Kindle or iBooks are missing. However it has one big disadvantage: no cloud-based bookshelf.
The application is associated to a device not an account. There is no way to sync books and bookmarks like in Kindle. It’s fine when you have one device. Things get complicated to those iPhone or iPod Touch users who are buying iPads. They realize that to read books they collected in Stanza, they need to download them again.
There are a few ways to transfer books to Stanza. I’d like to add to the list a simple solution, which gives at least part of cloud bookshelf functionality. It’s Dropbox (AppStore link), an application available for both iPhone and iPad. Sure, no sync is possible, but at least you can manage you book library from a single place. »»»
iBooks 1.1.1 – słownik i treści multimedialne
Kilka dni temu pojawiła się nowa aktualizacja programu iBooks, oznaczona numerem 1.1.1. Podstawowe mankamenty pozostały (książki jedynie z Project Gutenberg oraz utrudnione dodawanie publikacji spoza iBookstore), ale pojawiły się dwie nowe funkcje, które umacniają pozycję iBooks na tle innych aplikacji do czytania, dostępnych w AppStore.
Słownik
Spośród aplikacji na iOS, których do tej pory używałem, w słownik wyposażona była jedynie Stanza. Przy ciągle niewielkiej dostępności polskojęzycznych tytułów jest to bardzo duża zachęta do sięgnięcia po książki po angielsku.
W porównaniu ze Stanzą, która wyświetla zawartość słownika bez żadnego formatowania, co utrudnia odczytanie znaczenia, w iBooks wszystko podane jest w przejrzysty sposób. Trzy zrzuty ekranowe poniżej. Pierwszy z iPada, dwa kolejne z iPhone’a.
Jak dodać polskie książki do iBooks?
Każdy, kto ściągnął na iPhona lub iPoda Touch aplikację iBooks, w pierwszej kolejności chce sprawdzić, ile i jakie polskojęzyczne książki znajdują się w księgarni Apple. Nie jest ich dużo, co więcej trudno je znaleźć.
Dlatego w tym krótkim wpisie podzielę się kilkoma radami, jak to zrobić, żeby nie stracić cierpliwości, co nie jest łatwe, gdyż w iBookstore (księgarni “na odwrocie” iBooks) nie ma możliwości wyszukiwania według języka, lista podpowiedzi jest przypadkowa, a sam program działa niesamowicie wolno.
Książki dostępne w polskiej wersji iBookstore są darmowe i pochodzą z zasobów Project Gutenberg (klasyka literatury w domenie publicznej) i jest ich około 14 tysięcy. Jeśli wejdziemy na oficjalną stronę PG, łatwo znajdziemy listę polskojęzycznych książek. Pozycji na liście jest kilkadziesiąt.
Już tutaj widać, że panuje bałagan. Niektóre książki wcale nie są po polsku. Można sądzić, że problem działa również w drugą stronę: mogą być książki nie występujące na liście, które napisane są w języku polskim. Taki sam bałagan panuje niestety wśród tytułów w iBookstore. Co więcej: niektórych z nich wcale nie ma.
Zamiast więc szukać książek bezpośrednio w iBookstore, warto zainteresować się dwiema innymi metodami. »»»
How to install Hootlet in iPad Safari
I’m a big fan of Hootsuite and when my iPad arrived I wanted to check how much of the Hootworld can be used on a new device.
After a couple of days I can say that one of iPad’s killing apps is Safari. It’s stunningly fast and reliable. On the other hand what is still missing are easy tools to share stuff found on the web.
Luckily I googled a great post by Chris Bray with tips to use various bookmarklets in Safari. The idea is to copy a piece of javascript code into a bookmark’s address. I followed the instructions and did the same thing with Hootlet.
There are two alternative ways to do it: »»»
TidyRead brings reading to mobile web
TidyRead is a fantastic service, which converts web pages into fast-loading, minimalist yet eye-pleasing versions, so that you can read them on your iPhone, Android or any other smartphone with a browser.
How it works? You paste an url address of a page, click “Read” button and in a moment you’ll have it mobilized. The service is using special algorithms, which extract only the main headline, text, images and videos, while removing everything else (like a sidebar, footer, widgets or ads). As a result the page you mobilized with TidyRead has a real e-book feel.
More importantly, while classic mobilizing services like Mippin or Mofuse can use only RSS feeds, TidyRead turns any web content into a mobile friendly format. I’ve checked no-RSS websites as well as forums and it worked. Surely, there are pages written in such a way, that their content just can’t be properly shown through any code simplifying script, but that’s the problem most of web mobilizing tools can encounter.
You will say “hey, Google Mobilizer does this job already”. Yes, it does… the basics. It simplifies the page to the ugly core, the pictures are too downsized, the font is ultra small and there is no way to personalize it ( = make it bigger).
Google mobilized pages are optimized for any cellphone, not only touchscreens, so the devices with the bigger screen show everything small. Now the thing is that it is big touchscreen users to be more eager to read on a phone than those with small screens. »»»


Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

