Polish

Jak pisać i mówić o e-książkach

Ostatnio sporo można w polskiej prasie i Internecie przeczytać o e-książkach. Ma to związek z planowanym przez Empik rozpoczęciem sprzedaży e-publikacji oraz polską premierą iPada.

Spowodowało to duże ożywienie wśród graczy na rynku e-publikacji – i bardzo dobrze. Im więcej się mówi, tym lepiej. Informacja musi dotrzeć do czytelników, muszą się z nią oswoić i przełamać obawy, w końcu to oni będą e-książki kupować.

Zastanawiające jest jednak, zresztą nie po raz pierwszy, że treść artykułów brzmi tak, jakby adresowana była nie do czytelników, ale wydawców, akcjonariuszy, analityków, jakbyśmy mieli do czynienia ze streszczeniem biznesplanu, a nie informacją dla potencjalnych odbiorców. »»»

Book forward, Polish

5 pytań, które warto sobie zadać przy wyborze urządzenia do czytania e-książek

Coraz więcej osób zastanawia się nad zaprzyjaźnieniem się z książką w jej nowej, praktycznej, choć ciągle jeszcze kształtowanej formie elektronicznej. Zwykle nasze pytania krążą wokół samego urządzenia albo dostępnej treści.

Ja chciałbym zaproponować zastanowienie się na wyborem urządzenia z punktu widzenia własnych preferencji. Najważniejsze jest przecież to, jak tobie będzie się czytało.

Obecnie e-książki można czytać na komputerze, e-czytniku, tablecie i telefonie. Skupię się na trzech ostatnich urządzeniach – w miarę rozwoju e-czytelnictwa korzystanie z komputera będzie coraz bardziej ograniczało się do zarządzania półką e-książkową, a nie do samego czytania.

E-czytnik to urządzenie dedykowane (SPD – Single Purpose Device). Jego zakup zwykle wiąże się z decyzją o przejściu na czytanie książek w formie elektronicznej. Natomiast powodów zakupu tabletu jest dużo, a e-czytanie wcale nie musi być na początku listy preferencji. Z kolei w przypadku telefonu, a zwłaszcza smartfonu, dla większości z nas decyzja o e-czytaniu związana jest z wyposażeniem go w odpowiednią aplikację – samo urządzenie bowiem już posiadamy. »»»

Book forward, Polish, Tips

Czy Seth Godin jest grafomanem?

Niedawno ukazał się w Rzeczpospolitej artykuł, dosyć dobrze oddający stosunek polskich wydawców do autorów, a kończący się wnioskiem:

Korzyść z tego, że grafoman przeniesie się do Internetu, jest oczywista – oszczędza się papier.

Bardzo nieciekawe podejście, wynikającego z częściowo słusznego założenia, że jeśli ktoś jest wystarczająco dobry, to publikuje na papierze, a jeśli nie – w Internecie.

Podejście jest nieciekawe z tego względu, że polscy wydawcy nie zainteresują się już Sethem Godinem, który właśnie zapowiedział, że Linchpin jest jego ostatnią książką wydaną na papierze. Czy jest grafomanem już w tej chwili, czy dopiero wtedy, gdy swoją nową książkę wyda, zgodnie z zapowiedzią, wyłącznie w formie elektronicznej?

Sam wydaję książki w Internecie, więc śmiało można nazywać mnie grafomanem, nie obrażam się za to. Uważam, że każdy pisarz jest grafomanem dopóki nie  udowodni, że nie jest. Takie podejście jest bardziej budujące niż wyrzucanie do Internetu autorów, którzy nie przedostali się przez system selekcji wydawnictw – ale sprawy nie ułatwia.

Bo czy Jane Rowling była grafomanką, gdy wysyłała Harry’ego Pottera do siedmiu wydawnictw, i czy przestała nią być, gdy zadzwonił telefon z ósmego? I czy cały czas grafomanem jest J.A. Konrath, który jako autor ze środka listy w Kindle Store sprzedaje tyle książek ile autor bestsellerów w Polsce? »»»

Dola pisarza, Polish

Be… jest pod psem [opowiadanie]

Z dedykacją dla znudzonych reklamiarzy, którzy lubią się pośmiać z innych (ostatnio również ze zmarłych), więc z tego tekstu też powinni, bo jest o nich  – jeżeli oczywiście mają poczucie humoru. Uwaga: opowiadanie mimo, że całkiem na miejscu, zostało napisane cztery lata temu i nie używałem do tego żadnych używek, a zwłaszcza piwa Zimnylech.

Do budynku agencji reklamowej MGWA/DRCC/AB Corporate Worldwide Advertising wpadł Jajco, szef działu obsługi klientów kluczowych. Zwołał spotkanie z działem kreacyjno-rekreacyjnym:
– Słuchajcie! Prezesowi Spółki zmarł pies! Trzeba napisać nekrolog do gazety na przedwczoraj, bo pies zdechł trzy dni temu!
Firma Spółka i Synowie była największym klientem agencji M…/…/… C.W.A.
– A jak wabi się pies? – rzekł spokojnie jak zwykle Dżeronimo (w skrócie Dżero), senior deputy associate creative director.
– Buras. Dacie radę na jutro? »»»

Polish, To read

iPad jako e-czytnik – aktualności i komentarz 06.08.2010

Minął już czas spektakularnych wideodemonstracji i zapowiedzi przyszłych aplikacji na iPada. Zaczął się czas walki o użytkownika – a walka odbywa się w skokach zwanych aktualizacjami. Poniżej o tym, jak sytuacja rozwija się w poszczególnych grupach aplikacji.

:. iBooks, Kindle, Stanza

Z szeregu aplikacji książkowych te trzy są zdecydowanymi faworytami. Porównaniu ich funkcji poświęciłem obszerny wpis. Kindle i iBooks rozwijają się łeb w łeb, Stanza toczy się siłą rozpędu z dobrych czasów sprzed przejęcia przez Amazon.

Niestety muszę skorygować swoją optymistyczną prognozę dotyczącą rychłego pojawienia się ePubu wśród formatów obsługiwanych przez Kindle. Jeff Bezos w wywiadzie dla USA Today stwierdził, że Amazon bardzo szybko rozwija swoje własne standardy i nie ma zamiaru czekać, aż inni (w domniemaniu zwolennicy ePubu) będą w stanie dotrzymywać mu kroku.

Kindle jest pierwszą aplikacją książkową – ale nie samodzielną książką-aplikacją, jak np. Bunny Munro – która daje możliwość odtwarzania plików multimedialnych. W Kindle Store można już kupić m.in. książkę Ricka Perlsteina pt. Nixonland, figurującą jako Kindle Edition With Audio/Video.

Z dotrzymywaniem kroku nie jest tak źle, bo bardzo szybko Apple ogłosił rzecz podobną – przy okazji aktualizacji iBooks (czyli ePub właśnie).

O tych trzech najważniejszych aplikacjach książkowych sporo do tej pory napisałem. Opis i ocena Stanzy 2.0 są do przeczytania tutaj. O nowej aktualizacji iBooks – tutaj. Opisałem też jak dodać swoje książki do iBooks. Jeśli znacie angielski polecam również porady jak wykorzystać Dropbox jako wirtualną półkę dla Stanzy oraz dlaczego nowa wersja Kindle doskonale sprawdza się jako aplikacja słownikowa.

Każdy, kto ma iPada, ale również jest posiadaczem iPhone’a zastanawia się nad optymalnym wykorzystaniem obu urządzeń. Pojawia się temat wirtualnej półki, dlatego zachęcam również do przeczytania artykułu o ewolucji półki z książkami. »»»

Book forward, Polish

Trzech dobrych wydawców

Przygotowuję się do napisania obszernego wpisu traktującego o rozprzestrzenianiu się w Internecie literatury publikowanej samodzielnie, traktowanej na ogół jak materiał drugiej kategorii, czy bardziej obrazowo – szajs. Zbiór moich opowiadań Hasło niepoprawne, wydanych samodzielnie w formie e-książki, można z założenia zaklasyfikować do tej grupy.

Dzisiejszy wpis chciałem potraktować jako osobiste tło do przyszłej, mam nadzieję gorącej dyskusji – wpis “O zalewaniu Internetu książkowym szajsem” ukaże się na blogu w drugiej połowie sierpnia.

No to do rzeczy.

Trzech wydawców miało poważny wpływ na moje przyszłe decyzje, które w efekcie doprowadziły do ukazania się Hasła niepoprawnego. W 2006 roku jako młody pisarz (chodzi o dorobek, nie wiek) mający na sumieniu zagadkowy pseudonim (N. Podpisany) i kilkadziesiąt trudnych do zaklasyfikowania opowiadań, rozsyłałem je do wydawnictw i pism literackich z nadzieją na wywołanie jakiegokolwiek zainteresowania.

Z wysyłkami na ogólne adresy lub skrzynki mailowe firm (w tym przypadku wydawnictw) wiadomo jak jest: albo nie ma reakcji, albo reakcja jest automatyczna, w najlepszym razie kurtuazyjna. Skuteczność takiego działania zbliżona jest do zera, ale ja zawsze lubiłem to robić. Jeśli coś przebiło się do świadomości decydenta, to znaczy, że miało wartość. »»»

Dola pisarza, Polish

Instapaper – świetne narzędzie do czytania w iOS

Instapaper to serwis, który pozwala zachować na później treść artykułu lub odnośnika. Dostępny jest z poziomu przeglądarki oraz aplikacji, w tym na iPada i iPhone’a.

Aplikacja na iOS nie jest ani czytnikiem kanałów RSS ani aplikacją książkową, a podstawowa zaleta jaką jest możliwość czytania wcześniej zachowanych artykułów niewiele mówi o prawdziwych korzyściach.

Zachowywanie artykułów do późniejszego przeczytania? Przecież taką samą rolę pełni oznaczanie wpisów gwiazdkami w Google Readerze, dlaczego więc rejestrować się w kolejnym serwisie i ściągać kolejną aplikację? Powodów jest kilka, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę czytanie na urządzeniach mobilnych.

Możliwość czytania off-line

Gdy otworzymy aplikację wtedy, gdy mamy dostęp do Internetu, następuje synchronizacja zawartości – wszystkie nieprzeczytane artykuły znajdą się w pamięci urządzenia. W ten sposób Instapaper daje możliwość czytania wiadomości bez dostępu do wi-fi, co jest szczególnie przydatne w przypadku modeli iPada bez 3G. Nie ma wygodniejszego sposobu na zabranie ze sobą na parę dni urlopu ciekawej lektury w miejsce, gdzie nie można połączyć się z Internetem.

Podejrzewam, że każdy kto używa na swoim iPadzie aplikacji Instapaper, cieszy się w duchu, że nie wydał dodatkowych pieniędzy na model z 3G. Po co to robić, skoro można tak zarządzać treścią, żeby mieć na swoim urządzeniu ważne i w miarę aktualne artykuły na spokojniejsze chwile (a za takie można uznać te spędzone bez dostępu do Internetu). »»»

Book forward, Polish

Aplikacje książkowe na iOS: Kindle, iBooks, Stanza – porównanie funkcji

W ostatnich tygodniach zwiększyło się zainteresowanie Polaków e-książkami. Wiele osób zamiast decydować się na kupno czytnika, stara się wyposażyć swoje obecne urządzenia, głównie telefony komórkowe, w aplikacje do czytania, co jest bardzo rozsądnym podejściem. Można zacząć czytać i gromadzić e-książki w każdej chwili.

Warto pamiętać o tym, że następuje ewolucja sposobu gromadzenia e-książek, dlatego chciałbym podkreślić rolę wirtualnej półki w opisanych poniżej aplikacjach. Ktoś, kto raz wypróbował, jak wygodny dostęp do swoich e-książek z kilku urządzeń (komputer, telefon, czytnik) już nigdy nie będzie chciał z tej funkcji zrezygnować.

Ten wpis przygotowałem dla użytkowników urządzeń z systemem iOS. Aplikacji książkowych w AppStore jest ponad sto tysięcy. Przeważająca liczba to pojedyncze książki-aplikacje. Spośród programów zapewniających dostęp do półki książkowej najważniejszymi są Stanza, Kindle oraz iBooks.

Na początek krótkie opisy, potem tabela porównawcza, a na koniec rekomendacja. »»»

Book forward, Polish, Tips

Darmowe książki Project Gutenberg na każdą komórkę z przeglądarką internetową

Kultowy serwis z książkami z domeny publicznej, Project Gutenberg, uruchomił kilka dni temu mobilną wersję. Dzięki temu jest on dostępny dla każdego użytkownika telefonu z przeglądarką internetową. Wystarczy w pasku przeglądarki wpisać adres:

m.gutenberg.org

Warto zaznaczyć, że PG to jeden z nielicznych serwisów e-książkowych, w których można wyszukiwać publikacje według języka. Opcja ta jest również dostępna w wersji mobilnej. Dostępnych jest 25 książek, ale zdarzają się błędy – publikacje sklasyfikowane jako polskojęzyczne, napisane są po angielsku; inne z kolei nie znajdują się na liście, choć są w języku polskim.

Lista polskojęzycznych książek znajduje się pod tym adresem. Każdą z książek można ściągnąć w jednym z kilku formatów: html. ePub, mobi lub html. Jeśli wybierzesz html, jej zawartość będzie dostępna bez wychodzenia z programu. Niestety treść nie została jeszcze zoptymalizowana do czytania na przeglądarkach mobilnych. Miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

Book forward, Polish

iBooks 1.1.1 – słownik i treści multimedialne

Kilka dni temu pojawiła się nowa aktualizacja programu iBooks, oznaczona numerem 1.1.1. Podstawowe mankamenty pozostały (książki jedynie z Project Gutenberg oraz utrudnione dodawanie publikacji spoza iBookstore), ale pojawiły się dwie nowe funkcje, które umacniają pozycję iBooks na tle innych aplikacji do czytania, dostępnych w AppStore.

Słownik

Spośród aplikacji na iOS, których do tej pory używałem, w słownik wyposażona była jedynie Stanza. Przy ciągle niewielkiej dostępności polskojęzycznych tytułów jest to bardzo duża zachęta do sięgnięcia po książki po angielsku.

W porównaniu ze Stanzą, która wyświetla zawartość słownika bez żadnego formatowania, co utrudnia odczytanie znaczenia, w iBooks wszystko podane jest w przejrzysty sposób. Trzy zrzuty ekranowe poniżej. Pierwszy z iPada, dwa kolejne z iPhone’a.

»»»

Book forward, Polish, Tips