<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Password Incorrect &#187; Dola pisarza</title>
	<atom:link href="http://www.passwordincorrect.com/category/dola-pisarza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.passwordincorrect.com</link>
	<description>Mo-books, writer 2.0, tech-absurd &#124; Mo-booki, pisarz 2.0, tech-absurd</description>
	<lastBuildDate>Tue, 16 Mar 2010 08:33:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<atom:link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com"/><atom:link rel="hub" href="http://superfeedr.com/hubbub"/><cloud domain='www.passwordincorrect.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
		<item>
		<title>Mam już wydawcę w Stanach, niestety</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/20/mam-juz-wydawce-w-stanach-niestety/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/20/mam-juz-wydawce-w-stanach-niestety/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 17:56:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Amazon]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Kindle Store]]></category>
		<category><![CDATA[piractwo]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/2010/02/20/mam-juz-wydawce-w-stanach-niestety/</guid>
		<description><![CDATA[Wydawnictwo nazywa się Sugar Land Texas i są to piraci.
Nigdy się ze mną nie kontaktowali, opublikowali moją książkę bez mojej zgody, życzą sobie za nią 15 dolarów, i żeby było ciekawiej, uważają, że prawa autorskie należą w pełni do nich. Tu jest odnośnik do książki, mam nadzieję, że niedługo przestanie działać.
Nigdy wcześniej nie czytałem o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawnictwo nazywa się Sugar Land Texas i są to piraci.</p>
<div id="attachment_14066" class="wp-caption alignright" style="width: 209px"><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand2.png"><img class="size-medium wp-image-14066  " title="SugarLand" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand1-199x300.png" alt="" width="199" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Kliknij i zobacz więcej</p></div>
<p>Nigdy się ze mną nie kontaktowali, opublikowali moją książkę bez mojej zgody, życzą sobie za nią 15 dolarów, i żeby było ciekawiej, uważają, że prawa autorskie należą w pełni do nich. Tu jest <a href="http://www.amazon.com/Password-Incorrect-ebook/dp/B0038M2B6I/ref=sr_1_3?ie=UTF8&amp;m=A2ZHC53Q5OYSS4&amp;s=digital-text&amp;qid=1266689474&amp;sr=1-3"><strong>odnośnik</strong></a> do książki, mam nadzieję, że niedługo przestanie działać.</p>
<p>Nigdy wcześniej nie czytałem o procederze, którego padłem ofiarą. A polega on na tym, że ktoś ściągnął <em>Password Incorrect</em> z jednego z serwisów, w którym książka jest za darmo. Na podstawie treści wprowadzenia zawęziłem liczbę miejsc do dwóch: Manybooks albo Wattpad. Potem ten ktoś opublikował książkę w identyczny sposób, jak ja wcześniej swoje dwie, czyli za pośrednictwem systemu Kindle DTP. Co więcej, książka pojawia się jako inna edycja mojej publikacji o tym samym tytule, a ponieważ okładka znana jest z innych serwisów, to może da się znaleźć jakiegoś naiwnego Amerykanina, który zanim się zastanowi, już klika w <em>Buy now with 1-Click</em>. <span id="more-14059"></span></p>
<p>Od stycznia system self-publishingowy Amazona został udostępniony autorom spoza USA i bardzo możliwe, że taki proceder jest tego efektem. Publikować może każdy i trudno wszystkich skontrolować. Niektórzy liczą na to, że autor spoza Stanów może się nie zorientować, nie zainteresować lub bać spytać. Pewnie Sugar Land jest gościem, który też nie mieszka w USA, więc nie dość, że ciężko go namierzyć, to bardzo ciężko będzie go ścigać. Wydawnictwo-duch.</p>
<p>Tak czy inaczej przeprowadzę dochodzenie i będzie chciał usunąć książkę &#8220;wydawnictwa&#8221; Sugar Land z oferty Amazona. Dam znać, jak sprawy się mają.</p>
<p>Krótki komentarz. Pirat to ten, kto kradnie czyjąś własność. Do tej pory, jeśli chodziło o prawa autorskie mieliśmy do czynienia z piratami &#8220;czytelnikami&#8221;. Taki pirat kradł, żeby zaoszczędzić. Tu jest dokładnie na odwrót. Pirat &#8220;wydawca&#8221; kradnie, żeby zarobić.</p>
<p>Nowe idzie, niestety.</p>
<p><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand3.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-14071" style="border: 1px solid #e5e5e5; margin-right: 30px;" title="SugarLand3" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand3-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand4.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-14070" style="border: 1px solid #e5e5e5;" title="SugarLand4" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/SugarLand4-200x300.jpg" alt="" width="200" height="300" /></a></p>
<p><div class="rss-panel">
<h4><a href="http://www.passwordincorrect.com/category/polish/feed/"><img class="alignleft" title="rss" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/rss-button.png" alt="" width="40" height="50" /></a>Subskrybuj wpisy w języku polskim</h4>
<h6>Możesz również wybrać subskrybcję poszczególnych kategorii. Sprawdź <a title="listę" href="http://www.passwordincorrect.com/rss-channels/">listę</a>.</h6>
</div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2010/02/20/mam-juz-wydawce-w-stanach-niestety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10 000 pobrań i co dalej, hmm?</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/10-000-pobran-i-co-dalej-hmm/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/10-000-pobran-i-co-dalej-hmm/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Dec 2009 08:14:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=11732</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu sprawdzałem częściej niż zwykle, jak sobie radzi Password Incorrect. Dzisiaj rano nastąpił ten moment &#8211; liczba pobrań przekroczyła 10 000! Dobrą stroną każdej książki elektronicznej jest to, że nigdy nie zabraknie jej w księgarni. Co więcej, książka z dnia na dzień staje się lepsza, bo liczba pobrań może tylko rosnąć. Jedyne pytanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-3734" title="Feedbooks" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/02/feedbooks-logo.gif" alt="Feedbooks" width="198" height="73" />Od jakiegoś czasu sprawdzałem częściej niż zwykle, jak sobie radzi <em><a title="Password Incorrect" href="http://feedbooks.com/book/3127">Password Incorrect</a></em>. Dzisiaj rano nastąpił ten moment &#8211; liczba pobrań <strong>przekroczyła</strong> <strong>10 000</strong>! Dobrą stroną każdej książki elektronicznej jest to, że nigdy nie zabraknie jej w księgarni. Co więcej, książka z dnia na dzień staje się lepsza, bo liczba pobrań może tylko rosnąć. Jedyne pytanie &#8211; w jakim tempie. A takiego tempa po angielskiej wersji<em> Hasła niepoprawnego</em><em> </em> się nie spodziewałem. Ta jedna książka wywróciła do góry nogami moje plany i marzenia, związane z pisaniem książek.</p>
<p>Zaczęło się od małego marzenia w podstawówce w Gubinie, żeby nie tylko pochłaniać książki ze szkolnej biblioteki, ale i jedną, swoją, tam umieścić. Potem wiele się wydarzyło, wystarczająco wiele, by nazwać mnie <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/zlote-niepomysli-34/">grafomanem</a>.</p>
<p>Po wydaniu drukiem czterech tomów opowiadań, w październiku zeszłego roku wpadłem na pomysł, by opublikować ich promocyjną edycję &#8211; w wersji wyłącznie na iPhone&#8217;a. Tak powstało <em><a title="Hasło niepoprawne" href="http://www.feedbooks.com/book/3126">Hasło niepoprawne</a></em>. Liczyłem na to, że fala zainteresowania wchodzącym do Polski iPhonem spowoduje zainteresowanie książką i osobą autora &#8211; a w efekcie wzrost sprzedaży wydań papierowych. Liczba pobrań po trzech tygodniach przekroczyła 1000. Po paru dniach gwałtownie spadła, a na dodatek moja główna hurtownia (Platon) parę tygodni później rozwiązała umowę, więc książki drukowane zostały wycofane z dystrybucji. <span id="more-11732"></span></p>
<p></p>
<p>Po takim rozwinięciu akcji powinienem darować sobie pisanie książek i skupić na reklamie, dzięki której się utrzymuję i która również daje mi mnóstwo radości. Ale tu pojawiła się pierwsze hmm, będące efektem czynu klasyfikowalnego jako absurdalny, a mianowicie razem z <em>Hasłem</em> opublikowałem jego angielską wersję &#8211; <em>Password Incorrect</em>. Za tłumaczenie zapłaciłem sporo pieniędzy. Nic bardziej bezsensownego, biorąc pod uwagę, że książka jest za darmo, a ja nie jestem znanym polskim autorem, za którym stoją tak zacne wydawnictwa jak <a title="Znak" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/10/21/znak-ukradliscie-nam-ksiazke/">Znak</a>. Pierwsze hmm polegało na tym, że liczba pobrań bardzo szybko rosła, i tu uwaga: bez większych działań z mojej strony.</p>
<p>Potem przyszły propozycje wywiadów od Adriana Grahama, prowadzącego wtedy The Digital Fiction Show (od tej pory próbuję go ścigać w sieci, ostatnio pisał <a title="książkę" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/12/07/pierwsza-ksiazka-pisana-w-google-wave-wlasnie-sie-ukazala/">książkę</a> w Google Wave) i Joanny Penn, twórczyni programu <a title="Author 2.0" href="http://www.thecreativepenn.com/">Author 2.0</a>. Wcześniej odkrył mnie dla czytelników swojego opiniotwórczego <a title="bloga" href="http://www.przemekspider.com/">bloga</a> Przemek Pająk. Hmm, prawda jest taka, że w moim przypadku ludźmi, którzy wywarli pozytywny wpływ na twórczość nie są krytycy z &#8220;Przekroju&#8221;, ale blogerzy. Nie po raz pierwszy bloger wychodzi na prowadzenie. Zresztą, nie spodziewam się po recenzji książki w tygodniku opiniotwórczym, że wyzwoli we mnie potrzebę działań pionierskich. A dzięki blogerom, tak właśnie się stało. Dostałem mocnego kopniaka do przodu.</p>
<p>I cały czas lecę. Nie tylko promuję swoje książki, ale e-booki w ogóle. Świetnie czuję się w roli pozbawionego obaw wszelakich tech-absurdysty, który przymierza się do dziwnych projektów literackich (chociażby #hashtagstory). Wykorzystuję nowe media w komunikowaniu się z czytelnikami. Odkryłem, że w roli przecierającego szlaki czuję się znacznie lepiej, niż w roli zbierającego okruchy po imprezie. Obie czynności są równie niewdzięczne, ale tylko ta pierwsza daje nadzieję na dobre zakończenie.</p>
<p>Pozytywne oceny spowodowały, że mocniej zaangażowałem się w <em>self-publishing</em>. Inspirację i wiedzę czerpię głównie z Twittera &#8211; od pisarzy, którzy robią dokładnie to samo, co ja, z tym że dużo skuteczniej. Fantastyczne jest to, że nawzajem się wspieramy (niech zgadnę: równość &#8211; nie jest to cecha systemu 1.0). Hmm, zapewniam was, wystarczy spędzić dwa tygodnie wśród ludzi, którzy publikują swoje książki sami, a zapomnicie o klasycznych wydawcach i rozczarowaniu im towarzyszącym. Jest tyle sposobów na wydanie i promowanie swojej książki i twórczości w ogóle, że klasyczne próby zainteresowania wydawców (tzw. e-mail po prośbie) stają się niesmacznie anachroniczne.</p>
<p>Co dalej? Darmowa edycja <em>Password Incorrect</em> dalej będzie &#8220;generatorem popularności&#8221;. Już teraz znajduję się wśród 200 najbardziej popularnych autorów w Feedbooks i jest to wartość nie do przecenienia. Ale ponieważ możliwości jest mnóstwo, cała sztuka będzie polegać na wyborze tych właściwych. O wielu pisałem pisałem już na blogu. Wystarczy, że wspomnę o absolutnie niesamowitej sprawie: autor może znaleźć się w ofercie  Barnes&amp;Noble, Amazon, Sony EBook Store i Shortcovers, i to bez żadnej <a title="łaski" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/09/07/nie-dalo-sie-w-merlinie-zawsze-mozna-w-barnesnoble/">łaski</a> &#8211; wystarczy, że opublikuje swoją książkę w serwisie <a title="Smashwords" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/26/gdzie-publikowac-smashwords/">Smashwords</a>. Kilka dni temu wycofałem z serwisu pierwszą wersję <em>Password Incorrect</em>, a wprowadziłem <a href="https://www.smashwords.com/books/view/2015?ref=nizejpodpisany">reedycję</a> wraz z drugą częścią &#8211; <a href="https://www.smashwords.com/books/view/6899?ref=nizejpodpisany"><em>Failure Confirmed</em></a>.</p>
<p>Zdobyta wiedza pozwala mi dosyć dobrze się pozycjonować &#8211; nie ma literatury dla geeków, więc trzeba zapełnić lukę. Staram się jednocześnie, by czytelnicy kojarzyli mnie jako pisarza mobilnego, czyli takiego, którego dobrze czyta się na komórce lub czytniku (dla geeków w sam raz). Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę fakt, że pisarz ten pochodzi z Polski, a więc nie ma prawa perfekcyjnie pisać po angielsku. Ale, hmm, zaraz, co on robi, pisze opowiadania w Google Translate? I ma inne, równie tech-absurdalne patenty na pokonanie bariery językowej? Robi się z tego całkiem interesujący kawałek historii, a najciekawsze jest to, że jeszcze trzy miesiące temu dodałbym &#8220;którą to historię ktoś może odkryje w 2087 roku&#8221;. Teraz nie mam pewności, czy będzie to aż tak późno.</p>
<p>Wystarczył rok. Już nie marzę o tym, żeby jeden papierowy egzemplarz <em>Człowieka zwanego Biurkiem</em> stał na półce w Empiku. Marzę o tym, by <em>Password Incorrect</em>, a także <em>Failure Confirmed</em> znalazły się na kolejnych 10 tysiącach czytników i komórek. Biorąc pod uwagę różnicę w zasięgu między Empikiem a np. Amazonem jest to całkiem możliwe. Hmm, zapowiada się bardzo ciekawy rok.</p>
<p>PS. Właśnie ukazał się <a href="http://blog.feedbooks.com/?p=323">wywiad</a>, którego udzieliłem przez Google Wave szefowi Feedbooks, Hadrienowi Gardeur. Szczerze powiem &#8211; łatwiej mi udzielać wywiadów tam, niż tu. Tam nikt nie będzie pytał &#8220;ale kim do cholery  jest ten Niżejpodpisany?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/12/09/10-000-pobran-i-co-dalej-hmm/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisarz według Serwisu Informacyjnego Urzędów Pracy</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/20/pisarz-wedlug-serwisu-informacyjnego-urzedow-pracy/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/20/pisarz-wedlug-serwisu-informacyjnego-urzedow-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 17:50:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[aburd]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[Serwis Informacyjny Urzędów Pracy]]></category>
		<category><![CDATA[urząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=11229</guid>
		<description><![CDATA[Żeby napisać równie zabawny tekst o pisarzu, jak ten poniżej, musiałbym być śmiertelnie poważny &#8211; a być nie mogę, bo jestem śmiertelnie ubawiony tekstem takim, jak ten poniżej.
Informację wynalazł i podzielił się na Twitterze @pilas. Oryginał tutaj, zrzut ekranowy tutaj.

Nazwa: Pisarz
Kod: 245105
Synteza:
Zajmuje się działalnością pisarską w dziedzinie prozy, poezji i dramatu; tworzy powieści, nowele, opowiadania, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5>Żeby napisać równie zabawny tekst o pisarzu, jak ten poniżej, musiałbym być śmiertelnie poważny &#8211; a być nie mogę, bo jestem śmiertelnie ubawiony tekstem takim, jak ten poniżej.</h5>
<h5>Informację wynalazł i podzielił się na Twitterze <a href="http://twitter.com/pilas">@pilas</a>. Oryginał <a href="http://www.praca.gov.pl/index.php?page=klasyfikacja_zawodow&amp;klasyfikacja_zawodow_id=1088" class="broken_link" >tutaj</a>, zrzut ekranowy <a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/Picture-4.png">tutaj</a>.</h5>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p><strong>Nazwa:</strong> Pisarz</p>
<p><strong>Kod:</strong> 245105</p>
<p><strong>Synteza:</strong></p>
<p>Zajmuje się działalnością pisarską w dziedzinie prozy, poezji i dramatu; tworzy powieści, nowele, opowiadania, biografie, monografie, pamiętniki; utwory poetyckie, dramaty &#8211; z przeznaczeniem na scenę, do realizacji teatralnej, radiowej bądź telewizyjnej; podejmuje w swoich dziełach problematykę psychologiczną, kryminalno-sensacyjną, romantyczną, religijną, obyczajową itp. <span id="more-11229"></span></p>
<p><strong>Zadania zawodowe:</strong></p>
<p>- opisywanie przeżyć wewnętrznych, stanów psychicznych, doznań, refleksji, poglądów &#8211; w formie fabularnej, pamiętnika, autobiografii, wiersza, dramatu itp., mające na celu oddziaływanie estetyczne i artystyczne na czytelników;</p>
<p>- przygotowywanie formy literackiej do publikacji (prozy, dramatu, poezji) w czasopiśmie, gazecie, książce; zgłoszenie inicjatywy wydawniczej, podpisanie umowy o wydanie dzieła lub wystawienie utworu dramatycznego na scenie;</p>
<p>- współdziałanie z redaktorem publikacji; nanoszenie poprawek, korekta tekstu itp.;</p>
<p>- promowanie własnej twórczości literackiej;</p>
<p>- uczestniczenie w spotkaniach autorskich, udział w konkursach literackich, udzielanie wywiadów na temat własnej twórczości, zamierzeń literackich itp.;</p>
<p>- promowanie twórczości młodych pisarzy, poetów, dramaturgów; recenzowanie ich twórczości na łamach prasy, w telewizji itp.;</p>
<p>- uczestniczenie w życiu literackim w środowisku lokalnym, w działalności związków literatów, kołach młodych twórców itp.</p>
<p><strong>Dodatkowe zadania zawodowe: </strong></p>
<p>- wypowiadanie się w ważnych sprawach dla kraju, narodu, ludzkości jako arbiter, intelektualista i artysta;</p>
<p>- komentowanie ważnych wydarzeń artystycznych, kulturalnych, literackich, społecznych i politycznych;</p>
<p>- uprawianie publicystyki literackiej, komentowanie, ocenianie i informowanie o wydarzeniach społecznych, politycznych i artystycznych;</p>
<p>- pisanie scenariuszy filmowych i telewizyjnych opartych na własnej twórczości lub adaptowanie utworów innego autora na potrzeby filmu i telewizji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/20/pisarz-wedlug-serwisu-informacyjnego-urzedow-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Literacki Blog Roku 2009 &#8211; jestem wśród laureatów!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/10/literacki-blog-roku-2009-jestem-wsrod-laureatow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/10/literacki-blog-roku-2009-jestem-wsrod-laureatow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 13:22:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Allegro.pl]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Granice.pl]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[laureaci]]></category>
		<category><![CDATA[Literacki Blog Roku 2009]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo MG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=10717</guid>
		<description><![CDATA[
Poniżej wyniki konkursu Literacki Blog Roku 2009, które podaję za portalem Granice.pl. Mój blog zajął trzecie miejsce! Radość jest tym większa, że Hasło niepoprawne jest blogiem literackim w 30%, a pozostałe 2/3 wypełnia mieszanka wolontariatu e-bookowego, uzależnienia od technologii i przebłysków liteksperymentalnych.
W czasach, w których żyjemy, pewne stare powiedzenie należałoby zastąpić bardziej aktualnym: &#8220;każdy ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://literackiblogroku.granice.pl/?content=aktualnosci"><img class="alignnone size-large wp-image-10728" title="Literacki Blog Roku 2009" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/Picture-11-590x128.png" alt="Literacki Blog Roku 2009" width="590" height="128" /></a></p>
<p>Poniżej wyniki konkursu <strong>Literacki Blog Roku 2009</strong>, które podaję za portalem <a href="http://www.granice.pl">Granice.pl</a>. Mój blog zajął trzecie miejsce! Radość jest tym większa, że <em>Hasło niepoprawne</em> jest blogiem literackim w 30%, a pozostałe 2/3 wypełnia mieszanka wolontariatu e-bookowego, uzależnienia od technologii i przebłysków liteksperymentalnych.<br />
W czasach, w których żyjemy, pewne stare powiedzenie należałoby zastąpić bardziej aktualnym: &#8220;każdy ma swoje 5 sekund&#8221;. A ponieważ to dosyć mało czasu, więc wypełniam go po brzegi wyłącznie szczęściem.<span id="more-10717"></span></p>
<blockquote><p>Znamy już laureatów konkursu „Literacki Blog Roku 2009”. W sobotę 7 listopada o godzinie 13:00 na scenie głównej podczas Targów Książki w Krakowie miało miejsce <strong>ogłoszenie wyników i wręczenie nagród </strong>najlepszym blogerom.</p>
<p>Konkurs zorganizowany został przez przedstawicieli serwisu <strong>Allegro.pl, </strong>redakcję wortalu literackiego <strong>Granice.pl </strong>oraz <strong>Wydawnictwo MG. </strong>Laureaci otrzymali dziesiątki kilogramów nowości wydawniczych, niektórzy z nich mają również szansę na publikację swych internetowych dzienników w formie książkowej.</p>
<p>Jury, w skład którego weszli: <strong>Iwona Wiatr, </strong>opiekun działu „Książki i komiksy” w serwisie Allegro.pl, <strong>Dorota Malinowska-Grupińska, </strong>właścicielka wydawnictwa MG oraz <strong>Sławomir Krempa </strong>– redaktor naczelny wortalu literackiego Granice.pl zdecydowało się przyznać 3 wyróżnienia regulaminowe, jedno wyróżnienie specjalne, jak również pierwszą, drugą i trzecią nagrodę.</p>
<h4>Horror – życie – literatura</h4>
<p>Wyróżnienie specjalne trafiło do <strong>Pawła Wawrzyniaka, </strong>autora blogu dostępnego pod adresem <a href="http://horrorstory.blox.pl/">http://horrorstory.blox.pl</a> Autor bardzo rzetelnie, ale w sposób niezmiernie atrakcyjny i barwny pisze o stosunkowo wąskiej tematyce grozy i horroru. Opisuje najnowsze filmy, ale podejmuje też temat nowości wydawniczych z zakresu horroru. Pisze bez uprzedzeń, językiem potocznym, lecz bardzo wyrazistym.</p>
<p>Pierwsze spośród wyróżnień regulaminowych otrzymał <strong>Ryszard Sadaj </strong>za blog <a href="http://www.emeryt-polski.blogspot.com/">http://www.emeryt-polski.blogspot.com/</a> Jest tu życie bardzo sprawnie przekute w literacką materię. Jest opis, czasem zabawnych, czasem – mniej, perypetii mieszkającego w Krakowie mężczyzny na emeryturze. Zachwycają tu humor, ironia, pogoda ducha i nieposkromiona chęć życia.</p>
<p>Kolejne wyróżnienia trafiły do dwóch osób zajmujących się na blogu literaturą i krytyką literacką, publikujących recenzje czy komentarze do nowości wydawniczych. Otrzymali je <strong>Joanna Janowicz</strong> (<a href="http://direlasua.wordpress.com/">http://direlasua.wordpress.com/</a>) <strong>i Jarosław Czechowicz </strong>(<a href="http://krytycznymokiem.blogspot.com/">http://krytycznymokiem.blogspot.com</a>)<strong> </strong>– <strong>Recenzje Jarosława Czechowicza </strong>na polskim rynku wydawniczym to lektura obowiązkowa. Autor zwraca uwagę swą kompetencją, dociekliwością i rzetelnością. W blogu nie zabiera głosu często, zawsze jednak pisze o książkach ważnych i głośnych, o książkach, które wypada znać – podkreślał w uzasadnieniu werdyktu Sławomir Krempa, redaktor naczelny wortalu Granice.pl. -<strong> Joanna Janowicz </strong>jest niemal równie dobrą badaczką literatury, w jej blogu jednak zwracamy uwagę przede wszystkim na styl i ogromną pomysłowość. Teksty publikowane w obrębie blogu to literackie impresje, cudownie lekkie dykteryjki i felietony związane z konkretnymi lekturami. Janowicz pisze o książkach często o wiele bardziej ciekawie i sprawnie, niż ich autorzy.</p>
<h4>Niżej Podpisany – czyli klasa sama w sobie</h4>
<p>Trzecie miejsce w konkursie zajął <strong>Piotr Kowalczyk, </strong>od lat publikujący pod pseudonimem <strong>Niżej Podpisany</strong> (<a href="http://www.passwordincorrect.com/">http://www.passwordincorrect.com/</a>). – Trudno właściwie streścić wszystko to, co robi Piotr Kowalczyk. Jest z pewnością najbardziej nowoczesnym i aktywnym spośród polskich blogerów. Tworzy świetne teksty literackie na Twitterze, publikuje e-książki, jest współczesnym kontynuatorem najlepszych tradycji literatury absurdu. A poza tym opisuje i komentuje nowe trendy na rynku czytników publikacji w wersji elektronicznej oraz kształci swych czytelników w zakresie tego, jak tworzyć literaturę w sieci i nawet na niej zarabiać. Jego blog jest opiniotwórczy, szeroko komentowany i cytowany. Jak polski internet ma swojego Grzegorza Marczaka i jego Antyweb, tak literatura w sieci może szczycić się Niżejem Podpisanym.</p>
<h4>„Ona i ona” – świetna powieść na niewygodne tematy</h4>
<p><strong> </strong>Jednak najwyższe miejsca na podium zajęli twórcy literatury nieco bardziej konwencjonalnej. Drugą nagrodę otrzymała autorka publikowanej w odcinkach powieści „Ona i Ona” (<a href="http://onaiona.myfryzjerzy.pl/">http://onaiona.myfryzjerzy.pl</a>). „Ona i ona” to opowieść o codziennym życiu pewnej pary. Pary jednak niezwyczajnej, bowiem tworzą ją dwie kochające się dziewczyny. Ada, autorka blogu, opowiada o życiu pary gejowskiej w Polsce oraz o próbach ukrywania swojej orientacji seksualnej. Pisze w sposób bardzo dyskretny, bez zbędnego obnażania się. Jej książka to po prostu świadectwo normalności, autorka udowadnia bowiem, że homoseksualiści to tacy sami zwyczajni ludzie, mający własne marzenia i pragnący żyć normalnie i szczęśliwie, jak cała reszta społeczeństwa. Nie zawsze doskonała pod względem warsztatu czy stylu, powieść ta jest bardzo świeża i intrygująca.</p>
<h4>Po prostu – Literacki Blog Roku 2009</h4>
<p><strong> </strong>W pierwszej edycji konkursu „Literacki Blog Roku” zwyciężył jednak <strong>Adam Barański, </strong>który swą stronę prowadzi pod adresem <a href="http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/">http://ludzie-w-metrze.blogspot.com/</a> Bez wątpienia to jedno z najlepszych i najbardziej oryginalnych przedsięwzięć, jakie zgłoszono do naszego konkursu. Autor opowiada historie ludzi spotkanych w metrze. Często towarzyszą im krótkie filmy lub fotografie. Zdarza się, że swe opowieści nadsyłają odwiedzający stronę internauci. Blog Barańskiego to właściwie zbiór świetnych opowiadań – dobrych warsztatowo, oryginalnych, często zwieńczonych zaskakującą pointą. Z pewnością to najbardziej dojrzałe i przemyślane przedsięwzięcie, zasługujące na nagrodę główną.</p>
<h4>Wybór internautów</h4>
<p>Internauci tytuł Literackiego Blogu Roku przyznali <strong>Monice Szadkowskiej</strong>, która swój blog prowadzi pod adresem: <a href="http://www.shadija.blog.onet.pl/">http://www.shadija.blog.onet.pl</a> Podczas uroczystości wręczenia nagród w konkursie organizatorzy zapowiedzieli kontynuację przedsięwzięcia. Więcej informacji: już wkrótce.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/10/literacki-blog-roku-2009-jestem-wsrod-laureatow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O planach związanych z Barnes&amp;Noble</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/07/o-planach-zwiazanych-z-barnesnoble/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/07/o-planach-zwiazanych-z-barnesnoble/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 19:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[Barnes Noble]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Failure Confirmed]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=10654</guid>
		<description><![CDATA[Jak wcześniej pisałem, bez żadnej łaski można znaleźć się w ofercie amerykańskiego Barnes&#38;Noble. Wystarczy opublikować książkę w serwisie Smashwords. Gdy publikacja spełni kilka wymogów formalnych, znajdzie się w katalogu Premium, a to oznacza zakwalifikowanie do oferty B&#38;N. Niedawno w mailu do autorów, Mark Coker, szef Smashwords podzielił się informacją, że podobna umowa została podpisana również [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-thumbnail wp-image-10659" title="Password Incorrect" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/pi_barnesandnoble-150x150.jpg" alt="Password Incorrect" width="150" height="150" />Jak wcześniej <a title="pisałem" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/09/07/nie-dalo-sie-w-merlinie-zawsze-mozna-w-barnesnoble/">pisałem</a>, bez żadnej łaski można znaleźć się w ofercie amerykańskiego Barnes&amp;Noble. Wystarczy <a title="opublikować książkę" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/26/gdzie-publikowac-smashwords/">opublikować książkę</a> w serwisie Smashwords. Gdy publikacja spełni kilka wymogów formalnych, znajdzie się w katalogu Premium, a to oznacza zakwalifikowanie do oferty B&amp;N. Niedawno w mailu do autorów, Mark Coker, szef Smashwords podzielił się informacją, że podobna umowa została podpisana również z Sony eBook Store.</p>
<p>W tym wpisie chciałbym podzielić się kilkoma uwagami o tym, jak system działa w praktyce, zdradzić swoje plany, a także poprosić o pomoc. <span id="more-10654"></span></p>
<h4>Zarządzanie książką</h4>
<p>Publikacjami zarządza się z panelu w Smashwords. Po ukazaniu się <a href="http://search.barnesandnoble.com/Password-Incorrect/Nick-Name/e/2940000692257/?itm=2&amp;USRI=nick+name">książki</a> w katalogu B&amp;N zmieniłem jej cenę z 4,95 USD na &#8220;free&#8221;. Zmiana została odnotowana jedynie w Smashwords. Tak więc pierwsza konkluzja jest taka, że książka jest wprowadzana do B&amp;N na piechotę i trzeba liczyć się z tym, że wszelkie zmiany będą odbywały się w ramach kolejnych tur kwalifikacyjnych.</p>
<p>Druga sprawa to konwersja. B&amp;N zamienia format ePub ze Smashwords na swój format (ereader), co jest o tyle dziwaczne, że przy okazji <a title="Nooka" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/10/22/nook-ereader-in-action-video/">Nooka</a> sam zapowiada przejście na ePub. Konwersja powoduje, że książka, którą sformatowałem zgodnie z przewodnikiem Smashwords  wygląda po ściągnięciu na komórkę zupełnie inaczej niż w oryginale. Następnym razem nie będę wrzucał dokumentu .doc, ale albo .txt albo .rtf z pogrubionymi jedynie tytułami opowiadań.</p>
<p>Ciekawie została rozwiązana sprawa numeru ISBN. Książki w Smashwords oczywiście go nie mają. W B&amp;N numer zostaje nadany automatycznie. Jak na razie nie widzę przeciwskazań, a jedynie ułatwienie dla autora. Inna sprawa, że wszystkie książki z oferty księgarni, również e-booki, dostępne są jedynie na terytorium USA. Ma to związek z prawami autorskimi. Ale w przypadku książek ze Smashwords, dostępnych przecież za zgodą autorów na całym świecie, trochę to bez sensu.</p>
<p></p>
<h4>Plany</h4>
<p>Do oferty B&amp;N chcę wprowadzić dwie książki zamiast jednej. Po pierwsze dlatego, że <em>Password Incorrect</em> ze Smashwords niewiele różni się od darmowej wersji książki z Feedbooks. Byłoby nieuczciwie w jednym miejscu książkę rozdawać, a w drugim sprzedawać. Po drugie &#8211; opowiadań przetłumaczonych na angielski mam 50, jest więc materiał na dwie książki o podobnej objętości i strukturze. W każdym z tomów będzie dodatek w postaci kilkunastu <a title="hashtagstories" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/05/11/hashtagstory-a-new-literary-project-on-twitter/">hashtagstories</a>.</p>
<p>Pierwszy tom będzie się nazywał jak publikacja darmowa &#8211; <em>Password Incorrect</em>. Drugi to <em>Failure Confirmed</em>. I tu docieram do trzeciego powodu: jedna książka to przypadek, dwie &#8211; już nie. Wierzę w to, że seria pozwoli zmienić odbiór mojej twórczości.</p>
<p>Zmieniłem również okładki. W porównaniu z oryginałem, który miał ładnie wyglądać na ekranie komórki (i nic poza tym), te okładki mają sprzedawać myśl, że technologia wygląda pięknie, ale co chwila czai się jakiś (przepraszam że po angielsku) &#8211; <em>fail</em>. Zależało mi też na tym, by konsekwentnie być kojarzonym z telefonami i innymi urządzeniami mobilnymi. Jak już chcę być pisarzem mobilnym, to muszę drążyć temat. Oto efekt pracy, nie było łatwo, ale rozbawił mnie OoopStore (prawy dolny róg) i potem było już z górki:</p>
<p><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/pi_barnesandnoble.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-10659" style="padding-right: 30px;" title="Password Incorrect" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/pi_barnesandnoble-200x300.jpg" alt="Password Incorrect" width="200" height="300" /></a><a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/fc_barnesandnoble1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-10661" title="Failure Confirmed" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/fc_barnesandnoble1-200x300.jpg" alt="Failure Confirmed" width="200" height="300" /></a></p>
<p>Niedawno poprosiłem przyjaciół z Twittera o wybór wersji <em>Password Incorrect</em> i na podstawie okładki wybranej w twittokratycznych wyborach przygotowałem <em>Failure Confirmed</em>.</p>
<h4>Prośba</h4>
<p>Mam jeszcze gorącą prośbę. Staram się określać siebie, jako autora tworzącego tech-absurd, bo to najlepiej opisuje ton i tematykę opowiadań. Ale z drugiej trony absurd dla wielu ludzi kojarzy się z czymś &#8220;be&#8221; i zanim dotrze do nich informacja, że to to lektura łatwa, przyjemna i wcale nie chodzi o absurd z wiadomości TV, to jest po sprawie. W związku z tym zastanawiam się, czy nie lepiej podać &#8220;tech-fiction stories&#8221;.</p>
<p>Jeśli mielibyście się zdecydować na kupno książki, to który opis bardziej by was przekonał? Z góry dziękuję za odpowiedzi, a także za sugestie w komentarzach.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" />Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/11/07/o-planach-zwiazanych-z-barnesnoble/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak kupić książki drukowane? Pomogą Motyle</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/30/jak-kupic-ksiazki-drukowane-pomoga-motyle/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/30/jak-kupic-ksiazki-drukowane-pomoga-motyle/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 14:06:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Polish]]></category>
		<category><![CDATA[cena]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[hurtownia]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[Motyle Książkowe]]></category>
		<category><![CDATA[Pijany zagajnik]]></category>
		<category><![CDATA[rabat]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=11019</guid>
		<description><![CDATA[
Od jakiegoś czasu dochodzą do mnie sygnały, że cztery tomy opowiadań, które opublikowałem drukiem, a które znajdują się w ofercie księgarń internetowych, wcale nie są w nich dostępne. Oznacza to, że jeśli ktoś zamówi książkę, otrzyma po jakimś czasie informację, że &#8220;są trudności w realizacji zamówienia&#8221;. Będąc na miejscu Merlina lub Empiku książki wycofałbym po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-11027" style="padding-right: 20px;" title="Człowiek zwany Biurkiem" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/czb1.jpg" alt="Człowiek zwany Biurkiem" width="120" height="150" /><img class="alignleft size-full wp-image-11025" style="padding-right: 20px;" title="Małe bure skakadło" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/mbs1.jpg" alt="Małe bure skakadło" width="120" height="150" /><img class="alignleft size-full wp-image-11024" style="padding-right: 20px;" title="Pijany zagajnik" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/pz1.jpg" alt="Pijany zagajnik" width="120" height="150" /><img class="alignnone size-full wp-image-11026" title="Rosół a priori" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/rap1.jpg" alt="Rosół a priori" width="120" height="150" /></p>
<p>Od jakiegoś czasu dochodzą do mnie sygnały, że <a href="http://www.passwordincorrect.com/ksiazki-odtad-dotad/" class="broken_link" >cztery tomy opowiadań</a>, które opublikowałem drukiem, a które znajdują się w ofercie księgarń internetowych, wcale nie są w nich dostępne. Oznacza to, że jeśli ktoś zamówi książkę, otrzyma po jakimś czasie informację, że &#8220;są trudności w realizacji zamówienia&#8221;. Będąc na miejscu Merlina lub Empiku książki wycofałbym po prostu z oferty, co prawdopodobnie sprowadza się do pojedynczego kliknięcia w pole &#8220;pozycja niedostępna&#8221;. Ale widocznie komuś nie chciało się przejmować nierealizowalną drobnicą zamówieniową, bo przecież Stasiuk w promocji jest.</p>
<p>To, że są problemy z dystrybucją, jest wiadome od dawna. Na początku roku, z woli własnej i niewłasnej zredukowałem liczbę hurtowni, z którymi współpracuję do jednej. Jest nią (i będzie w przyszłości) niewielka i po ludzku prowadzona rodzinna hurtownia <a href="http://www.motyleksiazkowe.pl/">Motyle Książkowe</a>. Motyle ułatwiają życie małym wydawcom, a nie utrudniają &#8211; i jestem im za to bardzo wdzięczny.</p>
<p>Z panią Beatą ustaliłem, że moje książki można kupić <strong>w detalu i z rabatem 20%</strong>. <span id="more-11019"></span></p>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><img title="Beata" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/Beata.jpg" alt="Pani Beata Motyl" width="240" height="174" /><p class="wp-caption-text">Pani Beata Motyl - szef wszystkich szefów</p></div>
<div id="attachment_11031" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><img class="size-full wp-image-11031" title="Marek" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/11/Marek.jpg" alt="Marek" width="240" height="174" /><p class="wp-caption-text">Pan Marek Motyl - szef pomniejszy</p></div>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" />Wiem, że jest to absurd podróżować przez warszawską mękę tylko po to, żeby kupić parę książek, które mają status niedostępnych w Merlinie. Ale to Merlin kolebką jest absurdu, zresztą nie po raz pierwszy.</p>
<p>Wytrwałych czytelników mogę o jednym zapewnić już teraz &#8211; wizyta u Motyli Książkowych będzie należała do prawdziwie magicznych.</p>
<p><strong>M.T.M. Firma – Beata Motyl i Marek Motyl</strong><br />
ul. Zwrotnicza 6<br />
01-219 Warszawa</p>
<p>tel./fax (22) 632 83 74<br />
e-mail: <a href="mailto:mtm-motyl@wp.pl">mtm-motyl@wp.pl</a><br />
e-mail księgarni: <a href="mailto:motyleksiazkowe@waw-net.pl">motyleksiazkowe@waw-net.pl</a><br />
<small><a style="color:#0000FF;text-align:left" href="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;source=embed&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;q=mtm+zwrotnicza&amp;sll=52.229676,21.012229&amp;sspn=0.51898,1.448822&amp;ie=UTF8&amp;hq=mtm+zwrotnicza&amp;hnear=&amp;ll=52.232741,20.980282&amp;spn=0.01622,0.045276&amp;z=14&amp;iwloc=A&amp;cid=7052498747494214507">Wyświetl większą mapę</a></small></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/30/jak-kupic-ksiazki-drukowane-pomoga-motyle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadczynność układu limbicznego jako źródło weny twórczej</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/11/nadczynnosc-ukladu-limbicznego-jako-zrodlo-weny-tworczej/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/11/nadczynnosc-ukladu-limbicznego-jako-zrodlo-weny-tworczej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 14:53:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[jajecznica]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[talent]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>
		<category><![CDATA[wena]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=9914</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim wydaniu Newsweeka (41/2009) przeczytałem z zainteresowaniem artykuł pt. &#8220;Majstrowanie w głowie&#8221;. Jeden fragment był szczególnie ciekawy – o układzie limbicznym. Jest to osadzony głęboko w mózgu ośrodek kontrolujący między innymi tworzenie więzi z ludźmi i gromadzący wspomnienia o dużym ładunku emocjonalnym.
Nadczynność tego układu powoduje, że w naszym umyśle jedna przygnębiająca myśl goni drugą. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnim wydaniu <em>Newsweeka</em> (41/2009) przeczytałem z zainteresowaniem artykuł pt. &#8220;Majstrowanie w głowie&#8221;. Jeden fragment był szczególnie ciekawy – o układzie limbicznym. Jest to osadzony głęboko w mózgu ośrodek kontrolujący między innymi tworzenie więzi z ludźmi i gromadzący wspomnienia o dużym ładunku emocjonalnym.</p>
<blockquote><p>Nadczynność tego układu powoduje, że w naszym umyśle jedna przygnębiająca myśl goni drugą. Kiedy patrzymy w przeszłość, czujemy żal, a spoglądając w przyszłość &#8211; niepokój.</p></blockquote>
<p>Sprowadzanie potencjału twórczego ludzi do talentu lub jego braku, od jakiegoś czasu uważam za dramatycznie nudne. Co innego zaburzenie wydzielania wewnętrznego. Tym bardziej, że w moim przypadku wszystko się zgadza. Prawdziwą falę twórczą, w czasie której powstało ponad dwieście opowiadań, miałem w czasie, gdy przeważał żal i niepokój. Oczywiście powinienem wziąć pod uwagę okoliczności zewnętrzne, czyli środek choroby pięknie nakładający się na wyrzucenie z pracy, ale te powody bledną w porównaniu z wizją ograniczonego wydzielania dopaminy w okolicach jądra ogoniastego.</p>
<p>W Newsweeku podano nawet jak sobie radzić z nadczynnością układu limbicznego. Powinno się stosować dietę wysokobiałkową: jajka, mięso, sery.</p>
<p>Podchodząc do tematu z perspektywy twórcy: <strong>jeśli chcę zabić wenę, powinienem zjeść jajecznicę.</strong> I jest to niezwykle inspirujące.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/11/nadczynnosc-ukladu-limbicznego-jako-zrodlo-weny-tworczej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy samodzielne wydawanie książek to obciach?</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/07/czy-samodzielne-wydawanie-ksiazek-to-obciach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/07/czy-samodzielne-wydawanie-ksiazek-to-obciach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 19:53:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[self-]]></category>
		<category><![CDATA[self-publisher]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.passwordincorrect.com/?p=9832</guid>
		<description><![CDATA[
Gdy trzy lata temu wydawałem swoją pierwszą książkę, Człowieka zwanego Biurkiem, spotykałem się z zaskakująco odmiennymi reakcjami, wynikającymi bynajmniej nie z lektury, bo rozmówcy książkę właśnie dostawali w prezencie. Gdy dowiadywali się, że wydałem ją osobiście, reagowali tak, jak każdy przyzwoity Polak reaguje na Kononowicza. Inni rozmówcy, którzy dowiadywali się jedynie części prawdy, że wydałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p></p>
<p>Gdy trzy lata temu wydawałem swoją pierwszą książkę,<em> <a title="Człowieka zwanego Biurkiem" href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/18/czlowiek-zwany-biurkiem-google-books-2-0/">Człowieka zwanego Biurkiem</a></em>, spotykałem się z zaskakująco odmiennymi reakcjami, wynikającymi bynajmniej nie z lektury, bo rozmówcy książkę właśnie dostawali w prezencie. Gdy dowiadywali się, że wydałem ją osobiście, reagowali tak, jak każdy przyzwoity Polak reaguje na Kononowicza. Inni rozmówcy, którzy dowiadywali się jedynie części prawdy, że wydałem książkę w wydawnictwie <a href="http://wydawnictwoindigo.pl">Indigo</a> reagowali tak, jakby zobaczyli Stasiuka. Gdy po chwili dodawałem, że wydawnictwo jest moje, reagowali już tak, jak na Kononowicza, no, powiedzmy Kononowicza w lepszym sweterku.</p>
<p>Oczywiście przesadzam z Kononowiczem, ale coś w tym jest, że czytelnicy nastawiają się do książki z góry, biorąc pod uwagę osobę autora. Jeśli jest nieznany, a w dodatku sam wydaje, to reakcja jest oczywista: &#8220;gdzie się pcha z tymi książkami&#8221;. Co ciekawe, za granicą postrzeganie <em>self-publishers</em> jest już inne, choć wcale nie jest odwrotnie.</p>
<p>Ostatnio temat przypomniał na Twitterze <a href="http://twitter.com/JerzyPakosz">@JerzyPakosz</a>, więc wracam z ankietą. Prosiłbym o szczere odpowiedzi, za grafomana się nie obrażę, każdy pisarz jest grafomanem do czasu, gdy jego książka nie znajdzie się na liście nominowanych do Bookera.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
<p><div class="rss-panel">
<h4><a href="http://www.passwordincorrect.com/category/polish/feed/"><img class="alignleft" title="rss" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2010/02/rss-button.png" alt="" width="40" height="50" /></a>Subskrybuj wpisy w języku polskim</h4>
<h6>Możesz również wybrać subskrybcję poszczególnych kategorii. Sprawdź <a title="listę" href="http://www.passwordincorrect.com/rss-channels/">listę</a>.</h6>
</div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/10/07/czy-samodzielne-wydawanie-ksiazek-to-obciach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie dało się w Merlinie? Zawsze można w Barnes&amp;Noble</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/07/nie-dalo-sie-w-merlinie-zawsze-mozna-w-barnesnoble/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/07/nie-dalo-sie-w-merlinie-zawsze-mozna-w-barnesnoble/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 07:32:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Barnes&Noble]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Merlin]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[oferta]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[Plastic Logic]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8894</guid>
		<description><![CDATA[Ten wpis powinien zaciekawić małych wydawców i autorów, marzących o tym, by ich książki znalazły się w szerokiej dystrybucji – nawet jeśli nie w każdej księgarni na rogu, to przynajmniej w największej polskiej księgarni internetowej, Merlin.pl. Jak jest naprawdę – wiadomo, niespecjalnie. Ale na szczęście na Merlinie świat się nie kończy. A wszystko za sprawą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.barnesandnoble.com/"><img class="alignright size-full wp-image-8897" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="barnes-and-noble" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/09/Picture-2.png" alt="barnes-and-noble" width="266" height="41" /></a>Ten wpis powinien zaciekawić małych wydawców i autorów, marzących o tym, by ich książki znalazły się w szerokiej dystrybucji – nawet jeśli nie w każdej księgarni na rogu, to przynajmniej w największej polskiej księgarni internetowej, Merlin.pl. Jak jest naprawdę – wiadomo, niespecjalnie. Ale na szczęście na Merlinie świat się nie kończy. A wszystko za sprawą możliwości, jakie daje web 2.0. <span id="more-8894"></span></p>
<p><strong>Merlin, czyli &#8220;bardzo proszę&#8221;<br />
</strong></p>
<p></p>
<p>Moje książki to książkowy przypadek funkcjonowania rynku wydawniczego w trybie 1.0. Trzeba prosić i prosić i prosić. Z czterech wydanych do tej pory tomów opowiadań, po przedostaniu się przez wszechmocne hurtownie, do oferty Merlina trafiły trzy, z czego dwa widnieją z N. Podpisanym jako autorem, a jeden (<em>Małe bure skakadło</em>) autora nie posiada, bo komuś poważnemu na dystrybucyjnej ścieżce nie spodobał się pseudonim, więc został wycięty w pień. Mimo kilku prób zmiany stanu rzeczy, zostałem potraktowany jak powietrze, czyli dokładnie tak, jak traktowanych jest 90% drobnych literackich ciułaczy, którzy wciąż wierzą, że ich książki chwycą. Dodatkowym elementem krajobrazu są &#8220;trudności w realizacji zamówienia książek&#8221; (czyli w skrócie: nie ma ich w ofercie), mimo, że w ofercie widnieją.</p>
<p><strong>Barnes&amp;Noble, czyli &#8220;proszę bardzo&#8221;<br />
</strong></p>
<p>Inaczej ma się sprawa z Barnes&amp;Noble, największym dystrybutorem książek w USA, który intensywnie działa również na rynku książki elektronicznej. Parę miesięcy temu opublikowałem <em>Password Incorrect</em> w serwisie Smashwords  (<a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/26/gdzie-publikowac-smashwords/">przeczytaj</a>, jak to zrobić). Smashwords podpisał umowę z B&amp;N na dystrybucję swoich publikacji. Moja książka zakwalifikowała się do pierwszej tury Premium Catalog, a to oznacza automatyczne pojawienie się w ofercie partnera. I już. Ani razu nikogo o nic nie musiałem prosić.</p>
<p><img title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Teraz wnioski, czyli co daje autorowi Web 2.0:</p>
<p><strong>Pozwala myśleć w sposób bardziej ekspansywny :. </strong> Jeśli nie da się opublikować książki w jednym miejscu, z pewnością da się w innym. Trzeba tylko trochę pobuszować w Internecie. Autor nastawia się na poszukiwanie nowych możliwości, zamiast poświęcać zbyt dużą część swojego czasu na zabieganie o to, by książka znalazła się w ofercie lub by z oferty nie zniknęła.</p>
<p><strong>Pozwala wyeliminować pośredników :.</strong> Autor pojawia się ze swoją publikacją sam, jako użytkownik serwisu (takiego jak Smashwords, Feedbooks, Scribd, itd.). Do opublikowania książki nie jest potrzebne wydawnictwo ani hurtownia. Wystarczy jedno kliknięcie.</p>
<p><strong>Pozwala na pełną kontrolę nad swoją publikacją :.</strong> Autor sam wprowadza informacje o książce i sam zarządza jej ekspozycją. W grę nie wchodzą upodobania osób trzecich. Twoja książka będzie tylko tak dobra, jak sam ją opiszesz.</p>
<p><strong>Pozwala zarabiać :.</strong> W Smashwords zarobiłem znacznie więcej na jednej książce niż w Merlinie na trzech. Mimo, że &#8220;jedynie&#8221; tłumaczenie i &#8220;jedynie&#8221; forma elektroniczna. Spodziewam się, że przy zasięgu Barnes&amp;Noble powinno być jeszcze lepiej.</p>
<p>Mówiąc w skrócie: <strong>Web 2.0 pozwala, na realizację celów, które wydają się nieosiągalne</strong> – zwłaszcza w porównaniu z celami, które wydają się osiągalne, a osiągane nie są. W moim przypadku dystrybucja w Barnes&amp;Noble to zrealizowane marzenie, którego wcześniej nawet nie miałem.</p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/09/07/nie-dalo-sie-w-merlinie-zawsze-mozna-w-barnesnoble/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Taki Tkaczuk od e-booków&#8221;</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/taki-tkaczuk-od-e-bookow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/taki-tkaczuk-od-e-bookow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 17:50:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[eClicto]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Józef Tkaczuk]]></category>
		<category><![CDATA[Manybooks]]></category>
		<category><![CDATA[mo-book]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[Project Gutenberg]]></category>
		<category><![CDATA[promocja]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Nowy Świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8635</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno spotkałem znajomego, którego nie widziałem i z dwadzieścia aktualizacji Visty. Opowiedziałem mu o wolontariacie, w który brnę od co najmniej roku na zasadzie przedskoczka.
– Taki Tkaczuk od e-booków czyli – podsumował znajomy dosyć obojętnie, bo temat go mało interesował, w każdym razie dużo mniej niż to, ile można stracić na kredycie konsolidacyjnym.
Kto to jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-medium wp-image-8636" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="tkaczuk" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/08/Picture-11-283x300.png" alt="tkaczuk" width="198" height="210" />Niedawno spotkałem znajomego, którego nie widziałem i z dwadzieścia aktualizacji Visty. Opowiedziałem mu o wolontariacie, w który brnę od co najmniej roku na zasadzie przedskoczka.</p>
<p>– Taki Tkaczuk od e-booków czyli – podsumował znajomy dosyć obojętnie, bo temat go mało interesował, w każdym razie dużo mniej niż to, ile można stracić na kredycie konsolidacyjnym.</p>
<p>Kto to jest Tkaczuk to pewnie wiadomo, ale na wszelki wypadek odsyłam do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_J%C3%B3zefa_Tkaczuka">Wikipedii</a>. Najbardziej znanym tkaczutekstem jest &#8220;Tu byłem. Tkaczuk.&#8221; I to mnie olśniło. Gdzie mi tam do Wielkiego Woźnego, ale w tym jednym muszę się z diagnozą stanu chorobowego zgodzić – jeżeli chodzi o e-booki, to jestem tu za wcześnie, czyli przed innymi. To co robię, łatwo może pójść w zapomnienie. Ale na szczęście to co łatwo umyka z pamięci, gorzej umyka z serwerów Google. Pomyślałem sobie, że już teraz wszystko spiszę w jednym miejscu, a jest tego dużo, czy precyzyjniej – za dużo. <span id="more-8635"></span></p>
<p>Generalnie ponad połowę wpisów na blogu i na Twitterze poświęcam e-książkom i e-czytnikom. Poniżej spisuję te ważniejsze:</p>
<p></p>
<p><strong>Aktualizowania lista serwisów z darmowymi e-bookami :.</strong> Samo wypisanie odnośników do serwisów z darmowymi e-bookami i wrzucenie do panelu bocznego to stanowczo za mało. Postanowiłem więc stworzyć <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/17/aktualizowana-lista-stron-z-darmowymi-e-bookami/">wpis</a>, w którym w jednym miejscu podaję <strong>gdzie</strong> należy się udać po free-booki i <strong>dlaczego</strong>. Serwisów przybywa w ciągu geometrycznym, różnią się wielkością zasobów, dostępnymi formatami plików, stopniem rozbudowania funkcji społecznościowych, itd.</p>
<p><strong>Free-book of/t Day :.</strong> Od marca prawie codziennie ze swojego angielskiego profilu na Twitterze wysyłam link do dobrej książki elektronicznej, którą można ściągnąć za darmo. <strong>I nie jest to promocja.</strong> W serwisach takich jak Project Gutenberg, Feedbooks czy Manybooks znajdują się książki, które przeszły do domeny publicznej, dostępne są więc za darmo. Nawet na Zachodzie wielu ludzi o tym nie wie. Free-book o/t Day to działanie mechaniczne i ekstremalnie niskotwórcze, ale ja się realizuję. Podejrzewam, że spełniam się w dwóch postaciach:  jako spamer i jako wolontariusz. Ostatni promowany free-book jest w pasku prawo-lewym, a więcej o inicjatywie można przeczytać <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/09/everyday-delivery-of-free-books-from-feedbooks/">tutaj</a>.</p>
<p><strong>Miksuję e-booki na Twitterze :.</strong> To nowa rzecz, muszę znaleźć uzupełnienie, jeśli nie zamiennik dla Free-book o/t Day. Teraz na Twitterze wszyscy ślą linki do e-booków, głównie swoich i głównie z rodzaju &#8220;Jak zdobyć milion dolarów w 2 sekundy i to bez zalogowania się&#8221;. Od dwóch tygodni miksuję więc e-booki, na razie niespiesznie. Co to jest i czy się da? Oczywiście że się da, jak ma się nie dać. W jednym wpisie umieszczam dwa hiperłącza, a teksty brzmią <a href="http://twitter.com/namenick/statuses/3349757421">tak</a>. Podkręcam się tym, że takim prostym pomysłem można zacząć dotykać e-bookami pop-kultury, yo, yo (nie, przecież wiadomo, że znowu się nie uda).</p>
<p><strong>Zachęcam do publikowania własnych e-książek :.</strong> Własnoręcznie publikuję e-książki, <a href="http://feedbooks.com/userbook/7204">ostatnią</a> w niedzielę po śniadaniu, i jedno zauważam: że interesując się e-bookami jako twórca szybciej zaczynam się interesować nimi jako czytelnik. Najważniejszą dotychczas inicjatywą było napisanie na blogu poradnika <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/14/opublikuj-wlasna-ksiazke-na-feedbookscom/"><em>Opublikuj własną książkę w Feedbooks.com</em></a> oraz&#8230; <a href="http://feedbooks.com/userbook/2719">opublikowanie</a> jest w czasie realnym w Feedbooks.com. Z tym, że nie jest to jedyny serwis tego rodzaju. Powstaje coraz więcej nowych przedsięwzięć o podobnym charakterze. Tak narodził się cykl <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/26/gdzie-publikowac-smashwords/"><em>Gdzie publikować</em></a>. Opisuję po kolei wszystkie serwisy, w których książki wcześniej opublikowałem. Staram się podawać maksymalnie dużo praktycznych informacji oraz dzielić się wrażeniami z autopsji.</p>
<p><strong>Promocja książek polskojęzycznych :.</strong> Jak już polskie książki trafiają do Feedbooks (a trafiają, i to coraz więcej), to nie mam innego wyjścia, tylko próbować podtrzymywać ogień. Stworzyłem i uzupełniam <a href="http://www.feedbooks.com/list/304">listę</a> polskojęzycznych książek w Feedbooks. Właśnie teraz z polskiego profilu na Twitterze wysyłam odnośniki do nowych książek. Bardzo ważną informacją jest to, że wśród książek znajdują się publikacje już nie tylko pojedynczych autorów, ale <strong>polskiego wydawcy</strong>. Jest to Wydawnictwo Nowy Świat. W serwisie umieszcza darmowe fragmenty ponad dwudziestu swoich <a href="http://feedbooks.com/userbooks/recent?user=46496">książek</a>.</p>
<p><strong>Zachęcam do czytania książek na komórkach :.</strong> Zanim w naszym kraju pojawi się czytnik, który całkowicie wywróci stosunek Polaków do e-książki (a może się to stać dzięki rodzimemu czytnikowi eClicto), zachęcam do tego, by spróbować czytać książki na komórkach. Warto przeczytać <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/03/czytajcie-ksiazki-na-komorkach/">ten</a> i ten <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/06/12/touchscreen-za-maly-do-czytania-zobacz-zdjecie-i-ocen/">wpis</a>, a okaże się, że twój touchscreen po ściągnięciu odpowiedniej aplikacji staje się bardzo przyjemnym i pojemnym e-czytnikiem.</p>
<p><strong>Partner Read an E-book Week :.</strong> W marcu 2009 dołączyłem jako jedyny polski partner do inicjatywy Read an E-book Week. Wcale nie trzeba mieć sporego budżetu na sponsoring, żeby wziąć udział w fajnym przedsięwzięciu, jakim jest Tydzień E-booków. Wystarczyło naprawdę niedużo – wykonałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/10/tydzien-dla-e-booka-8-14-marca-2009/">ładny plakat</a>. Rozesłałem informację do mediów, uważałem, że warto o takim wydarzeniu poinformować &#8211; zero reakcji.</p>
<p style="text-align: left;">Uff, to &#8220;zero reakcji&#8221; sprowadziło mnie na ziemię. Faktycznie jest tak, że to co robię, robię przedwcześnie. Próbuję nauczyć mówić dziecko, które znajduje się w brzuchu matki. Za wcześnie i za bardzo. Za wcześnie, za bardzo i za dużo. Jedyną zaletą takiego działania jest &#8220;Tu byłem. N. Podpisany&#8221;. I to mnie jakoś podtrzymuje bez potrzeby włączania wiatraczka. Jeśli w przyszłości ktoś mocniej zainteresuje się e-bookami, powinien natrafić na ślad po takim gościu, który u zarania chodził z blogiem i promował e-książkę.</p>
<p style="text-align: left;">Chciałem napisać &#8220;takim pisarzu&#8221;, ale jakoś nie mogę, no chyba, że na murze i nie ja.</p>
<p style="text-align: left;"></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/08/25/taki-tkaczuk-od-e-bookow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy myślisz o tym, żeby napisać książkę? [ankieta]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/30/czy-myslisz-o-tym-zeby-napisac-ksiazke-ankieta/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/30/czy-myslisz-o-tym-zeby-napisac-ksiazke-ankieta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 07:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Book forward]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8029</guid>
		<description><![CDATA[Kilka miesięcy temu w Australii przeprowadzono badania, w których zadano pytanie &#8220;czy chcesz napisać książkę?&#8221;. 80% osób, odpowiedziało &#8220;tak&#8221;. Wysoki odsetek odpowiedzi twierdzących może początkowo dziwić, ale po chwili zastanowienia wcale nie wydaje się to takie szokujące. Napisanie książki nie wymaga znajomości żadnego specjalistycznego oprogramowania, wystarczy prosty edytor tekstów i potrzeba przelania na papier (&#8220;na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka miesięcy temu w Australii przeprowadzono badania, w których zadano pytanie &#8220;czy chcesz napisać książkę?&#8221;. 80% osób, odpowiedziało &#8220;tak&#8221;. Wysoki odsetek odpowiedzi twierdzących może początkowo dziwić, ale po chwili zastanowienia wcale nie wydaje się to takie szokujące. Napisanie książki nie wymaga znajomości żadnego specjalistycznego oprogramowania, wystarczy prosty edytor tekstów i potrzeba przelania na papier (&#8220;na papier&#8221; &#8211; nieco to już  archaiczne, powinno być &#8220;na dysk&#8221;) tego, co się błąka po głowie i szuka wyjścia.</p>
<p><img class="size-thumbnail wp-image-8117 alignright" title="typing" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/07/typing-150x150.jpg" alt="typing" width="150" height="150" />Wiele osób miało w swoim życiu taki moment, w którym uznały, że ich przeżycia zasługują na książkę. Pierwsza miłość i co z niej zostało w drugiej i trzeciej miłości. Marzenie z dzieciństwa, które dało się zrealizować 40 lat później. Wspaniała wyprawa na Daleki Wschód, która miała trwać trzy tygodnie, a trwała trzy lata. Przypadkowa znajomość w pociągu, która mimo, że zakończyła się na stacji docelowej, to zainspirowała do zrobienia szalonej rzeczy, dzięki której czuję się spełnioną osobą. Te miliony innych powodów, które są tak niesamowite, bulwersujące, inspirujące i budujące, że trzeba się nimi podzielić z innymi.</p>
<p>Nie zastanawiaj się zbyt długo i odpowiedz na poniższe pytanie. Tak jak ci mówi lub kiedykolwiek mówiło twoje serce. Nie jest to pytanie &#8220;czy planujesz wydać książkę&#8221;, ani &#8220;czy uważasz, że twoja książka stanie się bestsellerem&#8221;, ani tym bardziej &#8220;jak można utrzymać się z pisania książek&#8221;. Zbyt wiele osób, które mogłyby napisać wspaniałe książki, zadaje sobie zbyt wiele pytań nie w tej kolejności co potrzeba i kończy się to na tym jednym cudownym zdaniu, wypowiedzianym kiedyś na pokazie slajdów: &#8220;napiszę o tym książkę&#8221;. Szkoda.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p>Jeśli twoja odpowiedź brzmi &#8220;tak&#8221;, to czy stoi coś na przeszkodzie, żeby zacząć pisać w tej chwili? Zrób sobie kawę, przywołaj tę jedną myśl, która za tobą chodzi od dwudziestu lat lub od przedwczoraj – <strong>i zacznij pisać</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/30/czy-myslisz-o-tym-zeby-napisac-ksiazke-ankieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po wakacjach, czyli miałem nie pisać, ale coś nie wyszło</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/27/po-wakacjach-czyli-nie-mialem-pisac-ale-cos-nie-wyszlo/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/27/po-wakacjach-czyli-nie-mialem-pisac-ale-cos-nie-wyszlo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 15:26:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[pisanie]]></category>
		<category><![CDATA[ŚNPS]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[zapowiedzi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=8038</guid>
		<description><![CDATA[
Obiecałem sobie, żonie, dzieciom i szeroko pojmowanemu bratu ciotecznemu, że nie wezmę komputera na wyjazd, a skończyło się na tym, że wziąłem, niby w roli odtwarzacza DVD. Ale jak się długo jedzie i słucha fajnej muzyki (np. Empire of the Sun &#8211; powyżej), to za dużo pomysłów pcha się do głowy w ramach odreagowania błędów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="200" height="40" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=11406960&amp;style=metal&amp;p=0" /><param name="src" value="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="200" height="40" src="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&amp;widgetID=11406960&amp;style=metal&amp;p=0" allowscriptaccess="always" wmode="window"></embed></object></p>
<p>Obiecałem sobie, żonie, dzieciom i szeroko pojmowanemu bratu ciotecznemu, że nie wezmę komputera na wyjazd, a skończyło się na tym, że wziąłem, niby w roli odtwarzacza DVD. Ale jak się długo jedzie i słucha fajnej muzyki (np. Empire of the Sun &#8211; powyżej), to za dużo pomysłów pcha się do głowy w ramach odreagowania błędów AutoGapy 5.5.1. Tak więc przeprosiłem się z Wordem (obecnie praktykuję Google Docs i jest mi z tym dobrze, ale bez dostępu do netu się nie da) i zacząłem spisywać różności, zanim nie ulecą w przestworza nieinternetowe. Można je potraktować jako zapowiedź najbliższych blogowych wpisów. <span id="more-8038"></span><strong></strong></p>
<p><strong>Ile kont na Twitterze? <strong>:.</strong></strong> Dosyć dawno temu zapowiadałem już napisanie tego postu. Teraz się udało. W przypadku Twittera głównym problemem jest język wpisów, a co za tym idzie dobór przyjaciół i wszystko, co z tym związane. Opiszę swój przypadek, konta mam dwa i póki co tego się trzymam.</p>
<p><strong>Ankieta &#8220;Czy marzysz o tym, by wydać książkę?&#8221; </strong><strong><strong>:</strong>.</strong> Od niej pewnie zacznę. Pół roku temu gdzieś przeczytałem, że w Australii ponad 80% ankietowanych odpowiedziało &#8220;tak&#8221;. Warto się dowiedzieć czegoś o nas samych:-)</p>
<p><strong>Dosyć długa lista myśli o relacjach człowieka i technologii :.</strong> Niektóre odkrywcze, inne mniej. Będzie z tego jeden zbiorczy wpis, a potem te co bardziej niepoprawne trafią do Złotych Niepomyśli.</p>
<p><strong>Nowe opowiadanie :.</strong> Uff, tak powstało. Myślałem, że po tak intensywnym blogowzięciu moja psychika nie będzie w stanie wrócić do dawnej, absurdalnie spontanicznej formy i że już nigdy w życiu nie popełnię ani jednego opowiadania więcej. Ale nie jest źle, a nawet trochę lepiej, bo jest krótsze, bardziej zwięzłe, a mówi więcej niż te sprzed wielkiego zablokowania.</p>
<p><strong>Seria wpisów z cyklu &#8220;Szef poleca&#8221; :.</strong> Nie są to nowe teksty. Powstały dla ŚNPS ponad trzy lata temu, ale jak się człowiek dowiaduje w ichniej tej albo tamtej telewizji o cudach i cudakach partyjnych, to &#8220;Szef partii poleca&#8221; sam się pcha do głowy z ostrymi intrygami w marynacie kuluarowej lub stekiem bzdur w aromatycznym sosie retorycznym.</p>
<p><strong>Wpisy zaplanowane na 100 lat z góry :.</strong> Skoro ustawiłem wpisy na trzy tygodnie, to dlaczego nie na ciut dłużej? To i się urodził pomysł na działanie literackie, jak wykorzystać nowe media i ich możliwości w ciężkiej doli pisarskiej. W moim przypadku, a mam predyspozycje pisarza dostrzeżonego dopiero po śmierci, taki wpis na Twitterze w 2087 roku, w środę, tę deszczową, o 15:34, w którym raczej już nieżyjąco zapraszam do przeczytania mojego nowego opowiadania – to jest coś. Ma to coś wszelkie cechy dalekiej rodziny, która przypadkiem odkrywa na strychu stare rękopisy zapomnianego pisarza. Przydatne zwłaszcza, gdy ktoś nie ma strychu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/07/27/po-wakacjach-czyli-nie-mialem-pisac-ale-cos-nie-wyszlo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek zwany Biurkiem &#8211; posłuchaj recenzji</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/04/czlowiek-zwany-biurkiem-posluchaj-recenzji/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/04/czlowiek-zwany-biurkiem-posluchaj-recenzji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 17:48:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Akademickie Radio Luz]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Ziarko]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=6460</guid>
		<description><![CDATA[Paweł Ziarko recenzuje w Akademickim Radiu Luz pierwszy tom opowiadań, czyli Człowieka zwanego Biurkiem. &#8220;Absurd pozwala na oderwanie się od szarej rzeczywistości i puszczenie wodzy fantazji bez przejmowania się skostniałą logiką&#8221;. Lepiej bym tego nie ujął:-)

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł Ziarko recenzuje w <a href="http://www.radioluz.pwr.wroc.pl/">Akademickim Radiu Luz</a> pierwszy tom opowiadań, czyli <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/">Człowieka zwanego Biurkiem</a>. &#8220;Absurd pozwala na oderwanie się od szarej rzeczywistości i puszczenie wodzy fantazji bez przejmowania się skostniałą logiką&#8221;. Lepiej bym tego nie ujął:-)</p>

<p><img class="alignnone size-full wp-image-6335" title="hspace" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/06/hspace.jpg" alt="hspace" width="599" height="12" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/06/04/czlowiek-zwany-biurkiem-posluchaj-recenzji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uroczy dialog lalkarzy z &#8220;Boholka Toys&#8221;</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/22/uroczy-dialog-lalkarzy-z-boholka-toys/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/22/uroczy-dialog-lalkarzy-z-boholka-toys/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 09:20:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[To read]]></category>
		<category><![CDATA[Boholka Toys]]></category>
		<category><![CDATA[dialog]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Miś]]></category>
		<category><![CDATA[scenariusz]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Bareja]]></category>
		<category><![CDATA[treatment]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5991</guid>
		<description><![CDATA[Odgrzebywałem wczoraj stare scenariusze przy okazji niezobowiązującego zamówienia (z którego pewnie i tak nic nie wyjdzie) na serial komediowy do telewizji prywatnej. Większość ze skryptów po paru latach zestarzała się emocjonalnie, ale &#8220;Boholka Toys&#8221; trzyma formę. Pomysł prosty na komedię: polskie biuro czeskiej firmy produkującej pluszowe zabawki. Dorośli ludzie zachowują się jak dzieciaki, a przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Odgrzebywałem wczoraj stare scenariusze przy okazji niezobowiązującego zamówienia (z którego pewnie i tak nic nie wyjdzie) na serial komediowy do telewizji prywatnej. Większość ze skryptów po paru latach zestarzała się emocjonalnie, ale &#8220;Boholka Toys&#8221; trzyma formę. Pomysł prosty na komedię: polskie biuro czeskiej firmy produkującej pluszowe zabawki. Dorośli ludzie zachowują się jak dzieciaki, a przy tym niemiłosiernie się stresują.</p>
<p>I tak sobie przypomniałem kilkuletnią krytyczną uwagę, że scena z lalkarzami zalatuje dialogowo <em>Misiem</em>. No zalatuje, co zrobić, zwłaszcza że misia robią.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5025" title="linia" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2008/12/linia.jpg" alt="linia" width="599" height="12" /></p>
<p><span style="color: #008080;">ZEWNĘTRZE. OBSKURNE PRZEDMIEŚCIE &#8211; DZIEŃ</span></p>
<p><span style="color: #008080;">W okolicy pełnej zaniedbanych starych domów i nieciekawych budynków gospodarczych stoi niewymownie szpetny baraczek z niewielkim szyldem &#8220;Rambo Lalkarstwo Jerzy Malina&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">WNĘTRZE. BARAK &#8211; DZIEŃ</span></p>
<p><span style="color: #008080;">Trzech LALKARZY w niewielkim zagraconym pomieszczeniu taśmowo zaszywa torebki z białym proszkiem w małych pluszowych tygryskach z napisem „Tiger Oooopsie&#8221;.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
A pamiętacie, proszę ja ciebie, jak ten z telewizji, ten najważniejszy od szopek i innych kabaretów, przychodził do nas, żebyśmy mu robili te figury na tą szopkę niby noworoczną?<br />
Ten Wałęsa to nam nie wyszedł, za mało śmieszny był w porównywalności z oryginałem, ale za to co ja miałem śmiechu od groma przy Połomskim, proszę ja ciebie, że ten. <span id="more-5991"></span><br />
<em>(zaczyna rechotać)</em><br />
No więc, proszę ja ciebie, więc Połomskiemu rzuciłem tupecik, coby po zgodności z prawdą było. No i proszę ja, ten tupecik dobrze zrobiłem, to znaczy, że nie na butapren, ale na spoiwo, coby można było na noc, he, he, ściągnąć.<br />
No i jest nagranie, no i tupecik spada, co zdarza się nawet najbardziej sumiennym tupecikom, ale nie od przeciągu, tylko te aktorzyny, one za bardzo szarpały tego Połomskiego, bo jak się nie ma koncepcji na szopkę, to się idzie w trzęsienie kukłami, no i tupecik odleciał w siną dal, ale że to na nagraniu takim na fest było, to to poszło w telewizji, tylko nie oglądałem, bo ja szopek nie oglądam, bo to głupie jest, proszę ja ciebie, jak but.<br />
Ale, że ten, że proszę ja ciebie, poszło to w kraj, to się Połomski obraził i była śmiechu niezmierność, bo i też tupecik się gdzieś zagubił i ja myślę, że te aktorzyny wzięły, bo oni to pomyślunku nie mają, ale wesołe chłopy są, po generalności.<br />
<em>(wzdycha)</em><br />
A teraz co? Jakieś plątają się młode kurczaki i każą mi robić pluszowe coś, ni to miś, ni to grzdyś, tylko żeby to coś miało pod warunkiem kręgosłup w środku. Kręgosłup, proszę ja ciebie!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ WDYCHOŃ<br />
Kręgosłupu się zachciało, kurczę jego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ SOWA<br />
Tfuu!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
No i więc i ja tak mówię, proszę ja ciebie, bo po co komu kręgosłup, jak bachory wezmą i rzucą, to po cholerę komu kręgosłup w kawałkach.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ WDYCHOŃ<br />
Komu po co, kurczę jego&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ SOWA<br />
Tfuuuu!</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><em>W tym momencie staje w drzwiach rozpromieniony Robert. Lalkarze błyskawicznie i bardzo fachowo zakrywają eksportowe tygryski i udają, że są mocno zajęci oklejaniem małych pudełek bordowym welurem.</em></span></p>
<p><span style="color: #008080;">ROBERT<br />
No i jak idzie? Można juź coś zobaczyć?</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ SOWA<br />
Tfu!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
A, panie młodszy, co pan, my z czegoś przecież musimy bytność zapewnić rodzinom naszym&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ WDYCHOŃ<br />
Rodzinom, kurczę jego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
Panie, my tu teraz zlecenie rządowe realizujemy nagminnie, to jest do orderów klasy którejś piękne&#8230; i bardzo pracochłonność wciągające, bardzo&#8230; futerałki na to żelastwo. No i jakieś pieniążki będą, no może nie na rządową lanciję, ale na skromną tygry&#8230; zagryzkę bożą wystarczy.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">ROBERT<br />
Ale ja przecież też płacę i to dużo.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ SOWA<br />
Tfu, takie tam.</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
Panie, przyjdź pan w przyszłym tygodniu pod koniec przyszłego miesiąca, to pan zobaczysz tego grzdysia swojego.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><em>Robert zbiera się w sobie.</em></span></p>
<p><span style="color: #008080;">ROBERT<br />
Panowie szanowni specjaliści. Przyszedłem do was, bo wy i tylko wy możecie wykonać ten projekt. A wiecie dlaczego? Bo macie, panowie, najlepsze złote rączki i największego nosa i największą miłość do lalek pluszowych w tym kraju, a może i w unii&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ SOWA<br />
Fiuu!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">ROBERT<br />
Więc nikomu innemu nie dam, nawet jakby mnie chcieli pokroić za to. A są inni kandydaci, i co więcej sami się pchają, i to są duże firmy i oni już zwąchali forsę i już by dawno zrobili, ale ja się zaparłem, bo ja dobrze wiem, że tylko wy takiego misia mi oprzyrządzicie, że ludzie będą dygotać z wraźenia. I ten miś będzie przebojem i ja wam to mówię, a nie jakieś tam welury na ordery dla pryków. A i dzieci będą wam wdzięczne, że takiego misia zrobiliście, bo to będzie ich ukochany miś, bo takiego misia, który sam siedzi i sam się pochyla to jeszcze nie widziały. Tak panowie szanowni specjaliści, ten miś bedzie sławny, a wy razem z nim, więc po co czekać,</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><em>(pragmatycznie)</em></span></p>
<p><span style="color: #008080;">a poza tym go muszę mieć na za trzy dni.</span></p>
<p><span style="color: #008080;"><em>Robert patrzy na lalkarzy triumfalnie, a ci są pod dużym wrażeniem. Długo nie mogą ochłonąć.</em></span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ MALINA<br />
To żeś nas pan, proszę ja ciebie, tutaj uzmotywowałeś. Chłopaki bierzemy się za grzdynia, bo dzieciarnia krajowa niecierpliwić się będzie.<br />
<em>(do Roberta)</em><br />
Masz pan to jak w banku!</span></p>
<p><span style="color: #008080;">LALKARZ WDYCHOŃ<br />
W banku, kurczę jego.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/22/uroczy-dialog-lalkarzy-z-boholka-toys/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małe bure skakadło &#8211; posłuchaj recenzji</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/14/male-bure-skakadlo-posluchaj-recenzji/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/14/male-bure-skakadlo-posluchaj-recenzji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 13:52:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Akademickie Radio Luz]]></category>
		<category><![CDATA[Dominika Zapotoczna]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5564</guid>
		<description><![CDATA[Oto pierwsza z dwóch recenzji, które niedawno były emitowane w Akademickim Radiu Luz. O Małym burym skakadle opowiada Dominika Zapotoczna. Aż się chce napisać kolejnych 12 tomów.

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto pierwsza z dwóch recenzji, które niedawno były emitowane w <a href="http://www.radioluz.pwr.wroc.pl/">Akademickim Radiu Luz</a>. O <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/"><em>Małym burym skakadle</em></a> opowiada Dominika Zapotoczna. Aż się chce napisać kolejnych 12 tomów.</p>

<p><img class="alignnone size-full wp-image-6335" title="hspace" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/06/hspace.jpg" alt="hspace" width="599" height="12" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/14/male-bure-skakadlo-posluchaj-recenzji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podejrzani ci sponsorzy, to fakt</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/13/podejrzani-sponsorzy-to-fakt/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/13/podejrzani-sponsorzy-to-fakt/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 12:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[patronat]]></category>
		<category><![CDATA[Pijany zagajnik]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[sponsor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5807</guid>
		<description><![CDATA[Gdy wydawałem pierwszą książkę, Człowieka zwanego Biurkiem, doszedłem do wniosku, że nie ma możliwości znalezienia żadnego poważnego sponsora dla publikacji małego wydawnictwa, zalatującej absurdem, o dziwacznym tytule, podejrzanie niskiej cenie i niezidentyfikowanym autorze, podpadającym pod opracowanie zbiorowe.
Z czwartej strony, książka bez serii logotypów, właśnie na czwartej stronie okładki,  jakoś mało przekonuje, skoro nikt jej nie chciał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy wydawałem pierwszą książkę, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/"><em>Człowieka zwanego Biurkiem</em></a>, doszedłem do wniosku, że nie ma możliwości znalezienia żadnego poważnego sponsora dla publikacji małego wydawnictwa, zalatującej absurdem, o dziwacznym tytule, podejrzanie niskiej cenie i niezidentyfikowanym autorze, podpadającym pod opracowanie zbiorowe.</p>

<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-6-5807">


	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-52" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/sponsorzy1.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_6" >
								<img title="Sponsorzy - Człowiek zwany Biurkiem" alt="Sponsorzy - Człowiek zwany Biurkiem" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/thumbs/thumbs_sponsorzy1.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-53" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/sponsorzy2.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_6" >
								<img title="Sponsorzy - Małe bure skakadło" alt="Sponsorzy - Małe bure skakadło" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/thumbs/thumbs_sponsorzy2.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-54" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/sponsorzy3.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_6" >
								<img title="Sponsorzy - Pijany zagajnik" alt="Sponsorzy - Pijany zagajnik" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/thumbs/thumbs_sponsorzy3.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-55" class="ngg-gallery-thumbnail-box" style="width:25%;" >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/sponsorzy4.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_6" >
								<img title="Sponsorzy - Rosół a priori" alt="Sponsorzy - Rosół a priori" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/gallery/sponsorzy/thumbs/thumbs_sponsorzy4.jpg"  />
							</a>
		</div>
	</div>
	
				<br style="clear: both" />
	
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-clear'></div>
 	
</div>


<p>Z czwartej strony, książka bez serii logotypów, właśnie na czwartej stronie okładki,  jakoś mało przekonuje, skoro nikt jej nie chciał wziąć pod opiekę mediową, finansową i każdą inną. Stąd przekorny pomysł, by sponsorów sobie dorobić, tak, jak większość ludzi dorabia sobie życiorysy. <span id="more-5807"></span></p>
<p>Po dwóch latach, gdy patrzę na te sponsorskie wybryki, to widzę w nich wzrastającą wartość muzealną – no nikt poważny by sobie tak nie drwił, więc o coś musi chodzić w pewnym sensie, nieprawdaż. Ale to w końcu część mojego sposobu na przedarcie się do świadomości zbiorowej: gość sobie igra z wydawniczymi świętościami i źle na tym wychodzi. Sponsorzy są przecież mocno podejrzani, a nawet, jak ktoś się nie zorientuje, to uzna, że przynajmniej mało znani. Nie to co Pudelek.</p>
<p>Przyznaję się w chwili słabości, że faktycznie źle na tych sponsorach wychodzę, ale jak mi się zdaje – na razie. &#8220;Kiełbzbysz&#8221; może potwierdzić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/13/podejrzani-sponsorzy-to-fakt/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To się odbywa w głowie pisarza [video]</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/10/to-sie-odbywa-w-glowie-pisarza/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/10/to-sie-odbywa-w-glowie-pisarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 May 2009 11:50:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[Inlingua]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[pole walki]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[walka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=5657</guid>
		<description><![CDATA[Zobaczyłem przed chwilą, rzuciłem wszystko, czyli robienie rosołu i główkowanie nad #hashtagstory – po to, żeby jak najszybciej umieścić ten film na blogu. Walka. To się odbywa w mojej głowie, codziennie, za każdym razem, gdy mam coś napisać, teraz też. Fantastycznie pokazane.
	
	
		
			
			
			
		
	www.youtube.com/watch?v=0fSFrM36m3g
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zobaczyłem przed chwilą, rzuciłem wszystko, czyli robienie rosołu i główkowanie nad #hashtagstory – po to, żeby jak najszybciej umieścić ten film na blogu. Walka. To się odbywa w mojej głowie, codziennie, za każdym razem, gdy mam coś napisać, teraz też. Fantastycznie pokazane.</p>
<p>	<!-- Smart Youtube -->
	<span class="youtube">
		<object type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" data="http://www.youtube.com/v/0fSFrM36m3g&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;hd=1">
			<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0fSFrM36m3g&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;hd=1" />
			<param name="allowFullScreen" value="true" />
			<param name="wmode" value="transparent" />
		</object>
	</span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=0fSFrM36m3g&fmt=18"><img src="http://img.youtube.com/vi/0fSFrM36m3g/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=0fSFrM36m3g&fmt=18">www.youtube.com/watch?v=0fSFrM36m3g</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/05/10/to-sie-odbywa-w-glowie-pisarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Musiałem usunąć cztery książki z Feedbooks</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/27/musialem-usunac-cztery-ksiazki-z-feedbooks/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/27/musialem-usunac-cztery-ksiazki-z-feedbooks/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 07:34:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Adobe Digital Editions]]></category>
		<category><![CDATA[czcionka]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[ePub]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[mo-book]]></category>
		<category><![CDATA[Pijany zagajnik]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza Desktop]]></category>
		<category><![CDATA[UTF-8]]></category>
		<category><![CDATA[znak diaktrytyczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4920</guid>
		<description><![CDATA[Gdy wprowadzałem Hasło niepoprawne do Feedbooks jedną z najważniejszych cech, które mnie przekonały do tego serwisu był brak jakichkolwiek problemów z wyświetlaniem polskich czcionek. Czasy się zmieniają, już nigdy więcej krzaków polskich*, pomyślałem szczęśliwy. Do przedwczoraj. Po obfitej wymianie komentarzy pod artykułem, w którym zachęcam do publikowania książek w Feedbooks w końcu dotarło do mnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-4926 alignright" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="czcionka" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/04/picture-31.png" alt="czcionka" width="265" height="201" />Gdy wprowadzałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/haslo-niepoprawne/"><em>Hasło niepoprawne</em></a> do Feedbooks jedną z najważniejszych cech, które mnie przekonały do tego serwisu był brak jakichkolwiek problemów z wyświetlaniem polskich czcionek. Czasy się zmieniają, już nigdy więcej krzaków polskich*, pomyślałem szczęśliwy. Do przedwczoraj. Po obfitej wymianie komentarzy pod <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/zachecam-do-publikowania-wlasnych-ksiazek/">artykułem</a>, w którym zachęcam do publikowania książek w Feedbooks w końcu dotarło do mnie, że <strong>krzaki polskie are back</strong>. Oczywiście odmienione, w formie pytajników, ale dalej pełne siły do odbierania ludziom ochoty do życia.</p>
<p>Po dwóch dniach walki i wymiany maili z Hadrienem Gardeurem z Feedbooks w końcu poddałem się technologii z rejonów systemów kodowania znaków. Powodowany poczuciem obowiązkowości (nie będę czytelnikom serwował pytajników na wagę) z dużym bólem podmostkowym poprosiłem o usunięcie z Feedbooks czterech książek. Są to, czy raczej były to promocyjne, mobilne, oczywiście darmowe edycje czterech wydrukowanych zbiorów opowiadań: <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/">Człowiek zwany Biurkiem</a>, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/">Małe bure skakadło</a>, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/pijany-zagajnik/">Pijany zagajnik</a>, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/rosol-a-priori/">Rosół a priori</a>. Wszystko wskazuje na to, że winna jest <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/stanza-cudo-ktore-robi-z-iphonea-ksiazke/">Stanza</a>, która przestała w którymś momencie obsługiwać polskie czcionki, choć sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. I dużo bardziej zabawna (o odcieniu gorzkim).<span id="more-4920"></span></p>
<p>W piątek po ściągnięciu bezpośrednio przez Stanzę na iPhone&#8217;a, wyświetlały się pytajniki w trzech książkach, oprócz <em>Rosołu</em>. Dariusz, internauta z którym wymienialiśmy się wiedzą i poglądami o problemie zasugerował, żeby sprawdzić jeszcze wyświetlanie książek w Stanzie Desktop. Jest to aplikacja na komputer, która pozwala czytać e-booki w formacie ePub, między innymi te ściągane z Feedbooks. Żeby było ciekawiej, w listopadzie, wszystkie książki przed kliknięciem w przycisk &#8220;publish&#8221; testowałem właśnie w Stanzie Desktop. I wszystko wyświetlało się poprawnie.</p>
<p>Zauważyłem też, że Stanza na iPhonie gubi paragrafy. Na przykład po ściągnięciu <em>Człowieka</em> okazywało się, że książka ma<strong> jedną</strong> stronę i jest to strona ostatnia. Gdy jednak kliknąłem w spis treści pojawiły się tytuły opowiadań i wszystko wracało do normy. Z tym, że pytajniki były. Postanowiłem nie wpadać w panikę i poczekać. Może panowie ze Stanzy sobie eksperymentują z formatami, bo nie mają co robić. Zresztą wersja 1.8 programu wygląda na taką, jakby powstawała z powodu nadmiaru wolnego czasu i wody sodowej – czyli dużo głupawych funkcji, ze sztandarowym absurdem, czyli czcionką Zapfino, wyglądającą jak podpis Andrzeja Leppera, w której to czcionce miałoby się czytać tekst książek. Żeby obraz dopełnić, testowałem również książki w aplikacji Adobe Digital Editions (nienawidzę jej, ale wierzyłem, że może  w niej da się odnaleźć zagubione &#8220;ś&#8221; albo &#8220;ń&#8221;).</p>
<p>Faktycznie, coś było na rzeczy. Gdy w sobotę ściągnąłem jeszcze raz cztery książki okazało się, że:</p>
<p>– w Stanzie na iPhonie wyświetlają się prawidłowo wszystkie cztery<br />
– w Stanzie Desktop wyświetla się prawidłowo <em>Człowiek zwany Biurkiem<br />
</em>– Digital Editions: żadna<em></em></p>
<p>W niedzielę:</p>
<p>– w Stanzie na iPhonie: prawidłowo <em>Człowiek zwany Biurkiem</em> i <em>Rosół a priori</em><br />
– w Stanzie Desktop: żadna<br />
– Digital Editions: żadna<em><br />
</em></p>
<p>Napisałem do Hadriena i szybko odpowiedział, że po stronie Feedbooks jest pdf (i tu wszystkie czcionki wyświetlają się prawidłowo). Natomiast pliki ePub zostają do dyspozycji programów, w których mają być wyświetlane, i widocznie Stanza w którejś z kolejnych aktualizacji przestała obsługiwać polskie czcionki. Przynajmniej tak ja to rozumiem.</p>
<p>Tak więc na własnych plecach wyczuwam niemiły oddech technologii będącej następstwem tego, że <strong>ludzie nie potrafią porozumieć się co do tego, jak chcą się porozumiewać</strong> – jaki system (ISO, UTF), jakie czcionki, jakie formaty. W efekcie tego języki bogatsze od angielskiego o znaki diaktrytyczne sprowadzane zostają do roli hodowli pytajników.</p>
<p>Jako pisarz eksperymentujący z mo-bookami mam też nauczkę za to, że tak bardzo wierzę w nowe media. Książka papierowa, jak już zostanie wydrukowana, to nic się w niej nie zmieni, najwyżej papier zżółknie. <strong>Książka elektroniczna natomiast nie jest formą ostateczną</strong>. Jej wygląd jest pochodną cech urządzenia i cech formatu plików, w którym została zapisana. W tym przypadku iPhone + Stanza raz serwują a raz nie serwują polskich znaków, więc można się wściec. I zacząłem tęsknić do tych czasów, gdy jako użytkownik Mackintosha nie mogłem otworzyć pliku z pecetowego Worda. Eksperymentowałem z różnymi konwerterami, opcjami i dokumentami pośrednimi. W 99% nic to nie dawało. Ale wtedy wiadomo było od razu, że będzie problem. Teraz problemu na początku nie było. Pojawił się później. I to jest najbardziej nieprzyjemne. Dlaczego? Dlatego, że do tej pory ściągnięto ponad 1700 razy te cztery książki, które musiałem wczoraj usunąć. To dużo. Jest to miernik popularności. Gdybym mógł sprzedać ich tyle w formie papierowej, to pewnie byłyby na listach bestsellerów. Książka papierowa jak już jest, to jest, a e-book nawet jak już jest, to wcale nie znaczy, że jutro też będzie.</p>
<p>W podsumowaniu: będę musiał uczulić autorów na to, żeby uważali przy przygotowywaniu książek w Feedbooks. To raz. I będę musiał wstrzymać się z zachęcaniem do publikowania książek w Feedbooks do czasu, gdy problem pytajników polskich serwowanych przez Stanzę zostanie rozwiązany. Lub zastąpiony przez inny, równie techabsurdalny.</p>
<p>I jeszcze jedno. Szczęście w nieszczęściu, choć mechaniki nie rozumiem – <em>Hasło niepoprawne</em> wyświetlane jest prawidłowo, więc <a href="http://www.feedbooks.com/book/3126">zostaje</a> w Feedbooks. Z serca spadła mi taczka kamieni.</p>
<h6>* <strong>krzak polski</strong> nieprawidłowo wyświetlany polski znak diaktrytyczny</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/27/musialem-usunac-cztery-ksiazki-z-feedbooks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakazany seks, cz. 187</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/22/zakazany-seks/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/22/zakazany-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2009 11:54:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[mo-book]]></category>
		<category><![CDATA[molestować]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[orgazm]]></category>
		<category><![CDATA[porno-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[przedziałek]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4801</guid>
		<description><![CDATA[Po dzisiejszej wymianie twitów ze @skenfrith i @matoos piszę krótkiecoś o wątku erotycznym w mojej twórczości. Wątek jest wątły – ot jedno opowiadanie Orgazm karalny, które nawet jakoś specjalnie nie pobudza. Pisałem je w czasach PiS-u i wyobraziłem sobie, co by się stało, gdyby służby ingerowały w najbardziej intymną sferę życia. Ale tak się złożyło, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po dzisiejszej wymianie twitów ze @<a href="http://twitter.com/skenfrith">skenfrith</a> i @<a href="http://twitter.com/matoos">matoos</a> piszę krótkiecoś o wątku erotycznym w mojej twórczości. Wątek jest wątły – ot jedno opowiadanie <em><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/02/orgazm-karalny-opowiadanie/">Orgazm karalny</a></em>, które nawet jakoś specjalnie nie pobudza. Pisałem je w czasach PiS-u i wyobraziłem sobie, co by się stało, gdyby służby ingerowały w najbardziej intymną sferę życia. Ale tak się złożyło, że sporą część wejść na bloga notuję z frazy &#8220;orgazm&#8221;. Oczywiście daleko przed peletonem są &#8220;darmowe e-booki&#8221;, potem jest wielka luka pojęciowo-wyszukiwarkowa, a następnie pojawiają się w wielkiej obfitości &#8220;orgazm&#8221;, &#8220;orgazm z bratem&#8221;, &#8220;opowiadanie orgazm&#8221; i co najciekawsze: &#8220;pomysł opowiadanie orgazm&#8221;. Przeważająca większość zachłannych pożeraczy tekstowego erotyzmu ląduje w <em>Karalnym</em> i raczej jest zawiedziona.</p>
<p>Zawiedzionych musi też być 3,5 tysiąca YouTuberów, którzy obejrzeli ten film: <span id="more-4801"></span></p>
<p>	<!-- Smart Youtube -->
	<span class="youtube">
		<object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/V0LPs32aeVA&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0">
			<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/V0LPs32aeVA&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" />
			<param name="allowFullScreen" value="true" />
			<param name="wmode" value="transparent" />
		</object>
	</span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=V0LPs32aeVA"><img src="http://img.youtube.com/vi/V0LPs32aeVA/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=V0LPs32aeVA">www.youtube.com/watch?v=V0LPs32aeVA</a></p>
<p>Film postał z ciekazłośliwości – chciałem się przekonać, ile osób zainteresuje się książkami przez związek z zainteresowaniem seksem seryjnym. Patent okazuje się działać, choć mam do niego stosunek typu viva ambiwa, bo też nie ma się czym chwalić. Drugi najpopularniejszy film z serii – <a href="http://www.youtube.com/watch?v=jZIzy9QGc2w&amp;feature=channel_page">Kiedy ostatnio czytałeś książkę?</a> – był oglądany 500 razy.  Ciekazłośliwość została zaspokojona: ludzie nie chcą książek, tylko seksu. Powinienem kwaśno teraz stwierdzić, że przerzucam się z tech-absurdu na porno-absurd i do końca wpisu nasycić go słowami ogólnie uznanymi za erotyczne wulgaryzmy i zastanawiam się&#8230; zastanawiam się&#8230; zastanawiam się, no nie, wiadomo było, że się nie wpakuję w czerwone kółko, choć skoczyłyby statystyki, a nie tam jakieś mo-booki molestować, o jednak coś wskoczyło, więc wrzucam na taga i kończę.</p>
<p><span style="color: #888888;">PS.</span></p>
<p><span style="color: #888888;">Zadziwiająco często pojawia się też fraza: &#8220;przedziałek po lewej stronie&#8221;. Czy ktoś wie o co chodzi?</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/22/zakazany-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza zagraniczna recenzja</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/09/pierwsza-zagraniczna-recenzja-mojej-ksiazki/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/09/pierwsza-zagraniczna-recenzja-mojej-ksiazki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 11:50:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Etmańska]]></category>
		<category><![CDATA[Court Merrigan]]></category>
		<category><![CDATA[Endless Emendation]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[speculative fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[TeleRead]]></category>
		<category><![CDATA[wyszło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4399</guid>
		<description><![CDATA[Krytyk jest dla pisarza stacją benzynową. Pozwala uzupełnić paliwo i jechać dalej. Czasem do przodu, w wymarzonym przez siebie kierunku. Czasem, gdy jest druzgocąca – na wstecznym, po cichu, by wycofać się do garażu (czy raczej szuflady), a pojazd zwany pasją twórczą przykryć starym brezentem.
Nie minęły dwa tygodnie od czasu, gdy w tonie &#8220;nie wyszło&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.teleread.org/2009/04/08/password-incorrect-zany-collection-of-tech-absurd-short-stories-by-nick-name/"><img class="size-medium wp-image-4410 alignright" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="review_teleread" src="http://www.passwordincorrect.com/wp-content/uploads/2009/04/picture-1-300x188.png" alt="review_teleread" width="300" height="188" /></a>Krytyk jest dla pisarza stacją benzynową. Pozwala uzupełnić paliwo i jechać dalej. Czasem do przodu, w wymarzonym przez siebie kierunku. Czasem, gdy jest druzgocąca – na wstecznym, po cichu, by wycofać się do garażu (czy raczej szuflady), a pojazd zwany pasją twórczą przykryć starym brezentem.</p>
<p>Nie minęły dwa tygodnie od czasu, gdy w tonie &#8220;nie wyszło&#8221; <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/03/31/klamra-krytyka-wynik/">pisałem</a> o całkowitym braku reakcji polskich krytyków na ostatnią <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/">próbę</a> zainteresowania ich swoją twórczością. Od dwóch tygodni jechałem na wstecznym i w dodatku z górki. Do wczoraj. Właśnie wczoraj ukazała się <a href="http://www.teleread.org/2009/04/08/password-incorrect-zany-collection-of-tech-absurd-short-stories-by-nick-name/">recenzja</a> Courta Merrigana w serwisie TeleRead: Bring the Ebooks Home. <span id="more-4399"></span></p>
<p>To moje największe pisarskie osiągnięcie. Zostałem dostrzeżony za oceanem przez wymagającego krytyka. Na Twitterze przeczytałem zaproszenie do wysyłania książek do recenzji, najlepiej z gatunku <em>speculative fiction</em>. Wysłałem. I książka się spodobała!</p>
<p>Merrigan zaczyna tak:</p>
<blockquote><p><em>Password Incorrect</em> is a truly zany collection of “tech-absurd” short stories.</p></blockquote>
<p>Cieszy mnie to, że uznany krytyk przyjmuje do swojego świata absurd, wiąże go z humorem i uważa za wart opisania. Do tej pory moje polskie doświadczenia (z kilkoma wyjątkami, o których niedługo napiszę) były proporcjonalnie odwrotne, a myśl się przecież ciśnie &#8220;absurd to nasza polska specjalność&#8221;.</p>
<p>Ogromne znaczenie z punktu widzenia polskiego pisarza, który postanowił dotrzeć do odbiorców anglojęzycznych, jest ocena języka:</p>
<blockquote><p>Translated from Polish by Anna Etmańska, there are several spots where the English is, well, quirky.  Generally these are very minor, but still noticeable.  For instance: “He imagined Czeslawa Ceracz using this liquid and kept dreaming for good.”  Truth be told, I’m of two minds about this. On the one hand, these are nothing an editor couldn’t quickly fix up.  On the other, they seem to me characteristic of the international English that is the world’s actual lingua franca, as opposed to that of the Queen.  So long as the text is readable, I don’t see any point in standing on ceremony.  The English of <em>Password Incorrect</em> reflects its origins in the mind of a non-native speaker, and the idiosyncrasies never seriously detract from the meaning or humor of the stories.  Therefore I don’t mind them. Just bear in mind that as you read these stories, you will notice them.</p></blockquote>
<p>Z jednej strony język jest lekko dziwny i żaden pisarz angielski tak by nie napisał. Według mnie język był dziwny u podstaw, a Anna Etmańska dokonała cudu tłumaczeniowego, przy okazji redagując co mniej znośne partie tekstu. Ale ważne jest też to, że amerykański krytyk daje zielone światło angielszczyźnie międzynarodowej. Dla mnie jest to optymistyczny sygnał, że językowa perfekcja nie musi być przeszkodą w dotarciu do odbiorców na drugim końcu świata. Świat się zmienia, literatura przechodzi do mediów cyfrowych, a Internet sprawia, że miejsce gdzie się tworzy, nie ma już większego znaczenia. Czytamy bowiem dalej i jest to najbardziej budujący dla mnie fragment recenzji:</p>
<blockquote><p>We have so quickly come to take the internet for granted that I think we forget just how recent and radical a phenomenon it is.  As much as anything, these stories serve as a reminder.  Issued up from the heart of Poland by a wired writer in translated English making absurd light of situations unimaginable even a decade ago, ones fraught with the danger of banality. But this nimble writer deftly zigzags to humor and sheer wackiness.  It has been <a href="http://www.google.com/search?q=cache:http://www.teleread.org/2009/04/05/should-jonathan-stone-do-twitter/" target="_blank">suggested</a> that multimedia “books” could be literature’s future, and that may well be. But I think more likely candidates are the sort of short stories you’ll find in <em>Password Incorrect</em>, which exploits the networked world’s novelties while remaining true to the universal commonalities of the human experience.</p></blockquote>
<p>Gdy postanowiłem przetłumaczyć 25 opowiadań wybranych do <em>Hasła niepoprawnego</em> – za własne pieniądze, prawie 4 tysiące złotych – to nawet ja pukałem się w czoło (gdy nikt nie widział, a i wtedy po cichu). Jaki jest sens tłumaczyć swoją twórczość na obcy język, skoro nikt jej nie kupuje w kraju? Po co to robić, skoro i tak będzie dostępna za darmo? Gdzie tu sens, gdzie tu zarobek? No cóż, nie chcę być maklerem, ale pisarzem. Inwestuję w to, w co wierzę. <em>Password Incorrect</em>, zwłaszcza po recenzji Merrigana, może bardziej mi pomóc, niż nieudana <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/10-x-naj/">promocja</a> w Empiku.</p>
<p>I na koniec – bardzo ważny dla mnie fragment, wskazujący na to, że jestem twórcą oryginalnym:</p>
<blockquote><p>You not likely come across anything quite like <em>Password Incorrect</em> any time soon.  Unless this work receives the wide audience it deserves and imitators spring up. By which time, I hope, he will have delivered another collection to our e-readers.</p></blockquote>
<p>Jedno jest pewno. Court Merrigan pozwolił mi napełnić bak do pełna i bardzo mu jestem za to wdzięczny. Brezent trzymam w bagażniku, ale najważniejsze jest to, że jadę w wymarzonym kierunku.</p>
<h6><strong>Ściągnij książkę<br />
</strong></h6>
<h6><strong><a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">Password Incorrect</a></strong> wersja angielska</h6>
<h6><strong><a href="http://www.feedbooks.com/book/3126">Hasło niepoprawne</a></strong> wersja polska<a href="http://www.teleread.org/2009/04/08/password-incorrect-zany-collection-of-tech-absurd-short-stories-by-nick-name/"><strong><strong><br />
</strong></strong></a></h6>
<h6><strong>Przeczytaj także<br />
</strong></h6>
<h6><a href="http://www.teleread.org/2009/04/08/password-incorrect-zany-collection-of-tech-absurd-short-stories-by-nick-name/"><strong>Pełny tekst recenzji w serwisie TeleRead</strong></a></h6>
<h6><a href="http://court-merrigan.blogspot.com/2009/04/book-review-password-incorrect.html"><strong>Pełny tekst recenzji na blogu Courta Merrigana &#8220;Endless Emendation&#8221;</strong></a></h6>
<h6><a href="http://www.thecreativepenn.com/2009/03/23/mobile-ebook-author/"><strong>Wywiad dla Joanny Penn z The Creative Penn</strong></a></h6>
<h6><strong>Wywiad dla Adriana Grahama z Digital Fiction Show</strong></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/09/pierwsza-zagraniczna-recenzja-mojej-ksiazki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jednosekundówka w Lulu Book Review</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/07/jednosekundowka-w-lulu-book-review/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/07/jednosekundowka-w-lulu-book-review/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 14:43:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[To watch]]></category>
		<category><![CDATA[Writer 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[book trailer]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[jednosekundowa reklama]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lulu Book Review]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[one second commercial]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[Semi-absurd Stories]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.nizejpodpisany.com/?p=4309</guid>
		<description><![CDATA[Chodzi o jednosekundową reklamę moich książek (w wersji angielskiej), którą to reklamą próbuję odnaleźć ludzi z poczuciem absurdu w Pacanowie Niepolskim.

	
	
		
			
			
			
		
	www.youtube.com/watch?v=pQ1cexbQX9U
Na początek smaczek technologiczny: reklamówka (czy też book trailer – co od razu brzmi bardziej profesjonalnie) miała w oryginale 23 klatki, czyli mniej niż sekundę. Niestety w czasach, gdy próbowałem ją upublicznić, YouTube nie był [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chodzi o jednosekundową reklamę moich książek (w wersji angielskiej), którą to reklamą próbuję odnaleźć ludzi z poczuciem absurdu w Pacanowie Niepolskim.</p>
<p></p>
<p>	<!-- Smart Youtube -->
	<span class="youtube">
		<object type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/pQ1cexbQX9U&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0">
			<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pQ1cexbQX9U&amp;rel=0&amp;color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;autoplay=0&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0" />
			<param name="allowFullScreen" value="true" />
			<param name="wmode" value="transparent" />
		</object>
	</span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=pQ1cexbQX9U"><img src="http://img.youtube.com/vi/pQ1cexbQX9U/default.jpg" width="130" height="97" border=0></a><a href="http://www.youtube.com/watch?v=pQ1cexbQX9U">www.youtube.com/watch?v=pQ1cexbQX9U</a></p>
<p>Na początek smaczek technologiczny: reklamówka (czy też <em>book trailer</em> – co od razu brzmi bardziej profesjonalnie) miała w oryginale 23 klatki, czyli mniej niż sekundę. Niestety w czasach, gdy próbowałem ją upublicznić, YouTube nie był w stanie przyjąć tak krótkiego materiału, więc 3 sekundy czerni są tylko i wyłącznie dlatego, żeby technologia stworzona przez człowieka nie ograniczała innego człowieka. <span id="more-4309"></span></p>
<p>Reklamówka została umieszczona w przeglądzie trailerów książkowych na blogu <a href="http://lulubookreview.com/2009/04/04/in-a-world-of-book-trailers/">Lulu Book Review</a>. Cieszę się, że została zauważona, zresztą po raz kolejny. Wcześniej pisali o niej <a href="http://www.digitalfictionshow.co.uk/?p=6118" class="broken_link" >Adrian Graham</a> oraz <a href="http://www.thecreativepenn.com/2009/03/23/mobile-ebook-author/">Joanna Penn</a>. Najwięcej radości daje mi jednak idealne odczytanie intencji. Chciałem, by moje opowiadania były wyzwaniem dla czytelników ery Internetu. Rzuciłem się z reklamą książek do YouTube, co wydaje się być absurdalne, bo przecież nie można tam spotkać ludzi będących w nastroju do czytania. Ale jednosekundówka idealnie pasowała do natury opowiadań – są krótkie, są niezobowiązujące, a niektórzy długo ich nie mogą zrozumieć (pewnie dlatego, że treść jest skompresowana). Wpisują się nieźle do nurtu <em>flash fiction</em>, co zauważyła Shannon Yarbrough z Lulu Book Review:</p>
<blockquote><p>And now the last video that almost tops them all is believe it or not -- only 4 seconds long.  Talk about flash fiction!  And indeed, that’s exactly what it’s advertising.  The name of the book is &#8220;Semi-Absurd Stories&#8221; and comes from a team of writers known as <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/" target="_blank">Nick Name</a>. The video definitely grabs your attention.  It had me arching my eyebrows and pausing it three or four times just so I could take it all in.  It’s definitely experimental.  And it’s received almost 600 hits in just over a year.  And although the book is written in Polish, there is an English translated version called &#8220;<a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">Password Incorrect</a>&#8220;.</p></blockquote>
<p>Angielską wersję zrobiłem w czasie, gdy uznałem, że może trzeba poszukać czytelników poza granicami Polski. Jeszcze wtedy nie planowałem na serio tłumaczenia swoich książek. Ale gdy okazało się, że <em>Password Incorrect</em> dużo lepiej radzi sobie w Feedbooks niż <a href="http://www.feedbooks.com/book/3126"><em>Hasło niepoprawne</em></a>, doszedłem do wniosku, że promocja w strefie anglojęzycznej w niczym nie przeszkodzi, a wręcz może pomóc. A materiał był.</p>
<p>I jeszcze dodam, że zrobienie tej reklamówki to nie był wielki wyczyn realizatorski. Potrzebne były cztery kubki gorącej kawy 3w1, pięć jpegów i iMovie. Zajęło mi to godzinę. Niech to będzie <strong>zachęta dla <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/24/pisarz-20/">pisarzy 2.0</a></strong>, którzy być może czytają ten wpis. Przekaz mam jeden: warto samemu pomyśleć o promocji swoich książek, nałożyć to na swoje możliwości, a z części wspólnej może wydostać się wartość, która zaskoczy samego autora (tak przynajmniej było z jednosekundówką).</p>
<p>Polski <a href="http://www.youtube.com/watch?v=13PlEmSid_8&amp;feature=channel_page">oryginał</a> miał trochę więcej niż jedną sekundę i pewnie dlatego YouTube nie dał się zaskoczyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/04/07/jednosekundowka-w-lulu-book-review/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klamra krytyka &#8211; wynik</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/31/klamra-krytyka-wynik/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/31/klamra-krytyka-wynik/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 10:08:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Grzegorczyk]]></category>
		<category><![CDATA[gazeta]]></category>
		<category><![CDATA[krytyk]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[magazyn]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[tygodnik]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=4065</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw wynik, potem wniosek, potem opis.
Wynik: przegrałem na punkty. Do jednego. W dwóch rundach &#124; 1 &#124; 2 &#124;
Wniosek: można się było tego spodziewać.
Opis: no nie wiem, nie chcę być posądzony o uprawianie psychicznego ekshibicjonizmu, w którym do pokazania mam nagą porażkę. Ale z drugiej strony chcę być wobec siebie szczery, chcę być wierny idei [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najpierw wynik, potem wniosek, potem opis.</p>
<h4><strong>Wynik:</strong> <span style="color:#008080;">przegrałem na punkty. Do jednego. W dwóch rundach | <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/">1</a> | <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/">2</a> |</span></h4>
<p><strong>Wniosek:</strong> można się było tego spodziewać.</p>
<p><strong>Opis:</strong> no nie wiem, nie chcę być posądzony o uprawianie psychicznego ekshibicjonizmu, w którym do pokazania mam nagą porażkę. Ale z drugiej strony chcę być wobec siebie szczery, chcę być wierny idei tego bloga oraz nie chcę zawieść tych trzech czytelników, który targnęli się na subskrybcję kanału RSS. Obiecałem, że opiszę, to opisuję. Żeby nie powtarzali moich błędów. <span id="more-4065"></span></p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-4084" title="1" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/03/img_00793.jpg?w=300" alt="Runda 1" width="300" height="225" />Co to znaczy &#8220;do jednego&#8221;? <strong>To jedna jedyna recenzja</strong>, na jaką zasłużyłem w ramach reakcji na pierwszą wysyłkę (czyli w czasie 1. rundy). Napisała ją Ewa Grzegorczyk w &#8220;Lampie&#8221;. Zachęcony zainteresowaniem wysłałem później jeszcze egzemplarz <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/"><em>Małego burego skakadła</em></a> &#8211; i również ukazała się <a href="http://czytelnia.onet.pl/0,78747,0,26473,recenzje.html">recenzja</a>. To tyle dobrych wiadomości. Ale pierwsza runda dawała nadzieję na to, że z każdym następnym tomem zainteresowanie będzie rosło. Liczyłem, że zostanę potraktowany jako pisarz zapowiadający się. Wtedy  ostrożnie, bez żadnego niebezpieczeństwa, można było &#8220;obserwować&#8221;. A jak twórczość chwyci u czytelników, to wtedy można napisać recenzję. Tak sobie wyobrażam metodę pracy krytyków &#8211; być może jest to dla nich bardzo krzywdzące. Uważam, że podejmują się pisania tylko o książkach, które mają duże szanse na zaistnienie.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-4091" title="Runda 2" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/03/img_00801.jpg?w=300" alt="Runda 2" width="300" height="225" />Drugą wysyłkę, czyli &#8220;Bibliotekę Absurdu&#8221;, przygotowałem dużo staranniej. Po pierwsze, wysyłałem ją do krytyków, którzy wcześniej recenzowali książki mające wiele wspólnego z absurdem &#8211; a nie jak poprzednio, do większości krytyków książkowych. Po drugie, kosztowała mnie kilka razy więcej niż pierwsza. Po trzecie, wysiłek włożony w przygotowanie był o wiele większy, ale jak mi się zdawało &#8211; wart zachodu. Liczyłem na to, że ostrożne zainteresowanie przerodzi się w aktywną ocenę. Przeliczyłem się. Efekt: do tej pory nikt nie odpowiedział. <strong>Runda 2. zakończona porażką do zera.</strong></p>
<p>Trudno przyjąć założenie, że książki nie dotarły. Trudno też założyć, że przesyłka nie została otwarta. Trzeba pogodzić się z faktem, że krytycy z opiniotwórczych mediów uznali opowiadania Niżeja Podpisanego za niewarte zainteresowania.</p>
<p>Żeby już dopiąć całkowicie temat, podaję listę redakcji, do których wysłałem &#8220;Bibliotekę Absurdu&#8221;:</p>
<p><span style="color:#888888;">Newsweek<br />
Przekrój<br />
Polityka<br />
Rzeczpospolita<br />
Gazeta Wyborcza<br />
Chilli Zet<br />
Radio PiN<br />
Lampa i Iskra Boża</span></p>
<p>Wysłałem również podobną przesyłkę do wydawnictw, które mają wśród swoich publikacji literaturę absurdu. Również bez żadnej jak dotąd odpowiedzi:</p>
<p><span style="color:#888888;">Wydawnictwo W.A.B<br />
Wydawnictwo Noir-sur-Blanc<br />
Wydawnictwo L&amp;L<br />
Wydawnictwo Znak<br />
Wydawnictwo Ha-Art</span></p>
<p>To, że nie zainteresowałem swoją twórczością najbardziej według mnie opiniotwórczych mediów w kraju, wcale nie oznacza, że recenzje moich książek w ogóle się nie pojawiły. Pierwszym recenzentom, którzy doszukali się w moich opowiadaniach głębi i uznali, że są na tyle wartościowe, by o nich napisać, poświęcę odrębny wpis. Dzięki nim jeszcze nie opuściło mnie codzienne małe marzenie, by w przyszłości nazywać siebie pisarzem bez powątpiewania w głosie.</p>
<h3>PS</h3>
<p>Jest to jeden z ostatnich wpisów z serii &#8220;nie wyszło&#8221;. Można się gnębić krytykiem, ale jak długo? Zapominam. Zapominam o stylu petenta, który sobie wypracowałem w głębokiej wierze, że jak coś jest dobre, to zostanie zauważone. Robię swoje i się nie przejmuję złą opinią lub jej brakiem. Tak będzie lepiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/31/klamra-krytyka-wynik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy linijki w Niedoczytaniach</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 17:43:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Hasło niepoprawne]]></category>
		<category><![CDATA[liternet]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[Niedoczytania]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Piątek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3859</guid>
		<description><![CDATA[Od tej chwili wyceniam się na trzy linijki w Niedoczytaniach (wykrzyknik). W przeliczeniu na złotówki będzie to jakieś 2,35 nie licząc bułki. Informacja o pierwszej polskojęzycznej książce na iPhone&#8217;a ukazała się w Podsumowaniu liternetu 2008. Znalazła się ona w doborowym gronie ważnych dokonań literatury internetowej poprzedniego roku (o jednym z nich, blogu nie-blogu Tomasza Piątka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od tej chwili wyceniam się na trzy linijki w <a href="http://niedoczytania.pl/">Niedoczytaniach</a> (wykrzyknik). W przeliczeniu na złotówki będzie to jakieś 2,35 nie licząc bułki. Informacja o <a href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,93479,5817115,Pierwsza_polska_ksiazka_na_iPhone_a.html" class="broken_link" >pierwszej polskojęzycznej książce na iPhone&#8217;a</a> ukazała się w <a href="http://niedoczytania.pl/?p=2185">Podsumowaniu liternetu 2008</a>. Znalazła się ona w doborowym gronie ważnych dokonań literatury internetowej poprzedniego roku (o jednym z nich, blogu nie-blogu Tomasza Piątka, pisałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/to-sie-nazywa-blog-literacki/">tutaj</a>). <span id="more-3859"></span></p>
<p>Muszę oprawić w ramki te trzy linijki będące podsumowaniem mojej kilkuletniej pracy twórczej. Nie spodziewam się znaleźć tutaj w ciągu najbliższych paru lat, gdyż tak już mam, że muszę najpierw przelecieć po portalach typu Gazeta.pl, WP.pl, Onet.pl czy Newsweek.pl (tak było w przypadku <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/21/pierwsza-polskojezyczna-ksiazka-na-iphonea/"><em>Hasła niepoprawnego</em></a>), żeby zostało to zauważone przez polskie środowisko literackie. A podobnej rzeczy w najbliższym czasie nie planuję.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3860" style="border: 1px solid #e5e5e5; padding: 5px;" title="Niedoczytania" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/03/picture-12.png" alt="Niedoczytania" width="500" height="52" /></p>
<p>Jak widać na obrazku nie zasłużyłem sobie na dwie wielkie litery, a wręcz przeciwnie –  cudzysłów oznacza, że uważany jestem przez znawców literatury za namiastkę twórcy. I pewnie za mojego życia to się nie zmieni. Pozostaje jedynie satysfakcja, że w przeciwieństwie do nie-bloga Tomasza Piątka,  <a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">przekład</a> mojej książki czyta już 2,5 tysiąca nie-Polaków. Widocznie bardziej im się podoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/03/08/trzy-linijki-w-niedoczytaniach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WSiP pierwszym polskim wydawnictwem w Google Book Search? Żart</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/24/wsip-w-google-book-search/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/24/wsip-w-google-book-search/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2009 18:50:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[darmowy fragment]]></category>
		<category><![CDATA[e-książka]]></category>
		<category><![CDATA[Google Book Search]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[WSiP]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3676</guid>
		<description><![CDATA[Oto przykład działania podejmowanego przez dużą poważną instytucję, a będącego przejawem arogancji. Otóż WSiP w informacji prasowej chwali się, że ma zamiar umieścić swoje książki w Google Book Search. To jeszcze nie jest niepoważne. Uważam, że do tej pory zbyt mało wydawnictw z Polski zainteresowało się największą biblioteką świata. Niepoważne jest natomiast poniższe stwierdzenie:
Jesteśmy pierwszymi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto przykład działania podejmowanego przez dużą poważną instytucję, a będącego przejawem arogancji. Otóż WSiP w informacji prasowej chwali się, że ma zamiar umieścić swoje książki w Google Book Search. To jeszcze nie jest niepoważne. Uważam, że do tej pory zbyt mało wydawnictw z Polski zainteresowało się największą biblioteką świata. Niepoważne jest natomiast poniższe stwierdzenie:</p>
<p><span style="color:#008080;"><span>Jesteśmy pierwszymi na polskim rynku, którzy próbują współpracy z Google Book Search [...]<br />
</span></span></p>
<p>Jest to nieprawda. <span id="more-3676"></span>Być może wynikająca z niewiedzy, czyli arogancji tzw. mniejszej. Można przecież sprawdzić w wyszukiwarce Google Book Search i dosyć szybko zorientować się, jakie polskie książki do tej pory zostały tam umieszczone. Być może, i to byłoby już przejawem arogancji większej, WSiP wiedzę o tym, że nie jest pierwsze, posiadało, ale postanowiło ją zignorować.</p>
<p>W Google Book Search znajdują się różne polskie książki, również innych wydawnictw, dostępne w domenie publicznej i jak rozumiem, nie o te pozycje chodzi przedstawicielom WSiP. Chcą powiedzieć opinii publicznej, że są pierwszym polskim wydawnictwem, <strong>które w ramach swojej polityki marketingowej będzie umieszczać w GBS <span style="text-decoration:underline;">aktualną ofertę</span>. I to jest właśnie nieprawda. Od połowy 2008 roku całą swoją ofertę w Google Book Search udostępnia bowiem Wydawnictwo Indigo</strong>. Umieszcza na platformie wszystkie swoje nowości i traktuje GBS jako jedną z metod promocji. Informacje o wprowadzeniu książek były publikowane w mediach, choć nie na tak wielką skalę. Wiadomo dlaczego – Indigo to niewielkie niszowe wydawnictwo, a nie moloch taki jak WSiP.</p>
<p>Wniosek z tego taki, że jak jesteś duży, wyglądasz poważnie, a zachowujesz się niepoważnie, to i tak ci uwierzą. Jak jesteś mały, wyglądasz niepoważnie, a zachowujesz się poważnie, to nikt ci nie uwierzy.</p>
<p><strong><span style="font-size:x-small;">Porównaj informacje prasowe:</span></strong><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/skad-sie-wzial-ten-podpisany/"><br />
</a></span></p>
<p><span style="font-size:x-small;"><a href="http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,37906,wiadomosc.html"><strong>Książki WSiP będą dostępne w Google Book Search</strong></a> Artykuł z dnia 24 lutego 2009</span><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a><a href="http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,36355,wiadomosc.html"><strong>Indigo w Google Book Search</strong></a> Artykuł z dnia 9 czerwca 2008</span></p>
<p><strong><span style="font-size:x-small;">Porównaj strony internetowe:</span></strong><span style="font-size:x-small;"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/skad-sie-wzial-ten-podpisany/"><br />
</a></span></p>
<p><a href="http://www.wsip.pl"><span style="font-size:x-small;"><strong>WSiP</strong></span></a><span style="font-size:x-small;"> Nie można wejść na stronę internetową – stan z dnia 24.02.2009, godz. 19.48<a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/"><br />
</a><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl"><strong>Indigo</strong></a> Informacje o GBS znajdują się w dziale &#8220;Aktualności&#8221;. Przekierowanie do GBS z opisu każdej ze sprzedawanych książek.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/24/wsip-w-google-book-search/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Google-translated Day</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/13/google-translated-day/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/13/google-translated-day/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2009 12:58:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Google-translated Day]]></category>
		<category><![CDATA[Google-translated fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Nick Name]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[retweetradar.com]]></category>
		<category><![CDATA[Twitbin]]></category>
		<category><![CDATA[Twitter]]></category>
		<category><![CDATA[Twitterfox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3370</guid>
		<description><![CDATA[
Stało się. Zrobiłem to, co mi chodziło po głowie od czasu, gdy rzuciłem się na Google-translated fiction.Wczoraj urządziłem Google-translated Day – wykorzystując specjalnie stworzony do tego profil na Twitterze opisałem dzień ze swojego życia, wspomagając się przy tym automatycznym tłumaczem, jakim jest Google Translate Beta.
Bardzo chciałem, żeby potyczka z maszyną, czy raczej skryptem lub ciągiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://twitter.com/googletranslate" class="broken_link" ><img class="size-full wp-image-3372 alignleft" style="border: 1px solid #e5e5e5;" title="GoogleTranslate" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/google_translate.jpg" alt="&quot;I, Google-translated&quot; - profil na Twitterze" width="179" height="180" /></a></p>
<p>Stało się. Zrobiłem to, co mi chodziło po głowie od czasu, gdy rzuciłem się na <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/20/nowy-projekt-google-translated-fiction/">Google-translated fiction</a>.Wczoraj urządziłem Google-translated Day – wykorzystując specjalnie stworzony do tego profil na Twitterze <strong>opisałem dzień ze swojego życia, wspomagając się przy tym automatycznym tłumaczem, jakim jest Google Translate Beta</strong>.</p>
<p>Bardzo chciałem, żeby potyczka z maszyną, czy raczej skryptem lub ciągiem komend – żeby nabrała intensywności na tyle dużej, bym wyszedł z niej odmieniony doświadczeniem. I tak się właśnie stało. Ale po kolei. <span id="more-3370"></span></p>
<p>O tym, dlaczego włączyłem Google do swojej twórczości, pisałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/20/nowy-projekt-google-translated-fiction/">tutaj</a>, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/20/im-starting-a-google-translated-fiction-project/">tutaj</a> i <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/29/i-google-translated-on-twitter/">tutaj</a>. Mam tylko nadzieję, że nikt tego wcześniej nie zrobił. Znając swoją rękę do szczęścia wyjdzie na to, że jakiś amerykański poeta awangardowy wymyślił już w 1943 roku patent na dzieło literackie, które powstaje z wykorzystaniem &#8220;automatycznych skryptów translacyjnych&#8221;, które zapewne były wtedy testowane w niemieckiej wersji językowej. Albo też, co dużo gorsze, za trzy lata znany amerykański pisarz użyje Google Translate (już wtedy nie w fazie beta, mam nadzieję), by przełożyć za darmo dwie i pół strony swojej nowej książki na któryś z języków afrykańskich, by walczyć z analfabetyzmem w tym rejonie świata.</p>
<p>Tak już mam, że to co tworzę, powstaje albo dużo za późno, albo dużo za wcześnie. <strong>Ten wpis jest więc próbą zapisania, zachowania i zarchiwizowania działania, które odbyło się dnia 12 lutego 2009 roku, w moim google-łóżku.</strong></p>
<h4>Po co to zrobiłem?</h4>
<p>Jako bardzo nieawanturująco-starający się <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/24/pisarz-20/">pisarz 2.0</a> w fazie beta próbuję zapraszać do swojej przestrzeni literackiej (modne sformułowanie) nowe wynalazki czasów Internetu. Jestem uzależniony od technologii na tyle, że dostrzegam w niej absurd. Samo pisanie o tech-absurdach, z dystansu i z przymrużeniem oka, przestało mi jednak wystarczać w chwili, gdy uzmysłowiłem sobie, że jako absurdysta nowej generacji muszę praktykować absurd na własnej bladej skórze. Dlatego wziąłem się w zawody z Google i z <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/projekt-literacki-na-twitterze/">Twitterem</a>. W moim przypadku nie było to łatwe, biorąc pod uwagę wiek (<a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/">od 8 do 89,99 lat</a>) oraz postępujący introwertyzm. Mój obecny stosunek do tech-absurdu mogę określić jako &#8220;praktykowana rezerwa&#8221;. Z połączenia międzypółkulowego zdarzenia literackiego na Twitterze i absurdu związanego z wykorzystaniem Google Translate w literaturze pięknej powstała kolejna wartość – profil na Twitterze pod nazwą &#8220;I, Google-translated&#8221;. Na profilu tym poddaję się eksperymentowi, polegającemu na wprowadzaniu wpisów za pośrednictwem Google Translate Beta. Opisuję swoje życie, to co robię, o czym myślę, w dwóch fazach (więcej o zasadach <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/29/i-google-translated-on-twitter/">tutaj</a>):</p>
<ol>
<li>piszę po polsku, w oknie tłumacza Google na mojej spersonalizowanej stronie iGoogle</li>
<li>przetłumaczony przez GT tekst kopiuję do okna Twitteroxa i wysyłam w świat</li>
</ol>
<p>Jest to przedziwne doświadczenie tak się życiem dzielić w mocno strywializowanej i zniekształconej przez maszynę formie. Mam nadzieję, że za jakieś siedem do dwudziestu paru lat ktoś to doceni w pracy magisterskiej na Uniwersytecie w Toruniu, chociaż dla mnie to mała pociecha. Żyjemy w takich czasach, że albo twórca doceniony jest natychmiast, albo w ogóle. A już zwłaszcza taki, który zajmuje się obecnymi trendami.</p>
<h4>Jak to zrobiłem?</h4>
<p>Ten dzień nie był przypadkowy. Już poprzedniego wieczoru miałem dojmujące poczucie, że znajduję się w fazie beta czegoś, co nazywa się moim życiem. Ciągle poszukuję, naprawiam się, poprawiam się i próbuję znaleźć dla siebie zastosowanie &#8211; podobnie jak te 99% programów Google, które również są w fazie beta.</p>
<p>Gdy wstałem, stan beta utrzymywał się, mimo próby gaszenia kawą 3w1. Pomyślałem sobie: &#8220;to jest ten dzień&#8221;.</p>
<p>Ten dzień zapowiadał się bardzo normalnie i przeciętnie: dzieci do szkoły, praca w domu, odbiór dziewczynek z basenu, obiad, lekcje, praca, kolacja, Twitter, Google&#8230; Żadnych wielkich wydarzeń, żadnej wyjątkowej okazji, żadnych niezapomnianych wrażeń. Idealny dzień, by go puścić przez maszynkę zaprojektowaną przez ludzi z Google.</p>
<p>Powstało 66 wpisów. Tekst w oknie tłumacza Google, kliknij &#8220;przetłumacz&#8221;, kopiuj do okna Twitterfoxa, wklej, wyślij. Pojedynczy wpis zajmował o parę sekund więcej,  niż wpis bez tłumacza. Żeby złapać trochę więcej sensu, niektóre wpisy przekazywałem w świat za pomocą mojego angielskiego profilu (@<a href="http://www.twitter.com/namenick">namenick</a>). O Google-translated Day oczywiście informowałem również ze swojego polskiego profilu (@<a href="http://www.twitter.com/nizejpodpisany">nizejpodpisany</a>)&#8230; tak, jestem introwertykiem i mam trzy profile na Twitterze.</p>
<p>W efekcie aktywności wpisowej, profil @googletranslate znalazł się, według <a href="http://www.retweetradar.com">Retweetradar</a>, w pierwszej trójce najczęściej przekazywanych dalej i utrzymał w niej przez następne 0,00034 sekundy (czyli pół dnia).</p>
<p><a href="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/img_0083.jpg"><img class="size-full wp-image-3399 alignnone" title="Google-translated Day" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/img_0083.jpg" alt="Google-translated Day" width="494" height="371" /></a></p>
<h4>Co ja zrobiłem?!</h4>
<p>Pierwsze przemyślenia są nieprzemyślane, a przez to bardziej prawdziwe.</p>
<p>To, co zrobiłem, było <strong>kameralnym szaleństwem</strong>, o którym nie wie nawet moja żona. Nie było mi łatwo. Nie dość, że opisywałem swój dzień w bardzo osobisty sposób, to jeszcze za każdym z tych 66 razy miałem wrażenie, że dokonuję zabójstwa na powadze swojej osoby. Z drugiej strony całe moje podejście do twórczości polega na tym, żeby starając się być niepoważnym, mówić o rzeczach poważnych – w przeciwieństwie do większości ludzi funkcjonujących w sferze publicznej, którzy starają się zachowywać poważnie, robiąc rzeczy zupełnie niepoważne.</p>
<p>W trakcie kolejnych wpisów zacząłem uczyć się radzić z Google Translate Beta. Jest to ważny wniosek z tego eksperymentu – w zespole <strong>człowiek-skrypt tym, który może się dostosować, jest człowiek</strong>. Za jakiś czas to się zmieni. Moje dostosowanie wynikało z rozpoznawania trybu, w jaki GT tłumaczy tekst. Jest parę reguł, i to dosyć prostych, o których napiszę w swoim czasie.</p>
<p>Kolejny wniosek – Google Translate jest, w przeciwieństwie do człowieka, najzupełniej przewidywalny. W nieskończoność będzie powtarzał ten sam błąd, jeśli człowiek będzie wprowadzał identyczną frazę.</p>
<p>I chyba najważniejszy z wniosków: <strong>Google Translate przekazuje mnie więcej tyle procent informacji, ile człowiek, który nie słucha</strong>. Tym dosyć prowokującym stwierdzeniem zakończę podsumowanie na dziś.</p>
<h4>Co jeszcze zrobię?</h4>
<p>Za jakiś czas powtórzę Google-translated Day. Będzie bogatszy o moje przemyślenia i wiedzę, jak sobie dać radę z takim współpracownikiem, jak skrypt z Ameryki. Być może spróbuję tym zainteresować kogoś, kto chce, bym go tym zainteresował (nie znam). Na pewno powstanie z tego książka na Feedbooks.com. Po angielsku. Nick Name (<a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">2300 pobrań</a>) radzi sobie tam lepiej niż Niżej Podpisany (<a href="http://www.feedbooks.com/book/3126">1580 pobrań</a>).</p>
<p>Poniżej zapis dnia.</p>
<h4><span style="color:#008080;"><img class="size-full wp-image-3418 alignnone" title="GoogleTranslate" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/google_translate1.jpg" alt="GoogleTranslate" width="45" height="46" /></span></h4>
<h4><span style="color:#008080;">Google-translated Day</span> <span style="color:#888888;">[12 lutego 2009]</span></h4>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Get up, I am in beta, but there is no time to think, you need to make her daughter to school.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Preparing the family breakfast: sandwich with cheese or nutella.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Włazi cat on the table and go breakfast Majce.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 13 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Time to go to school, and daughters are not yet ready.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">7.30. He is alone with cats and turned on the washing.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I start to write a blog entry for that day will be Google-translated Day.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Making the coffee and the other inserts a link to the entry here: <a rel="nofollow" href="http://tr.im/fw61" class="broken_link"  target="_blank">http://tr.im/fw61</a></span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">The entry &#8220;Włazi cat on the table and go breakfast Majce&#8221; has a wonderful charm.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Snow begins to fall. How it all goes well in 2014 I could go for a cross-country skiing.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Takes to work on a project advertisement. I have to live with something, because Google does not translate-da.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Making a third of the coffee 3w1, I give to eat cats and remove items from the washing machine.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">You are about to come, my colleague and we will work on the ads to 13.00.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">He reminded himself, that will need to provide rules for working with the Google-translated: <a rel="nofollow" href="http://tr.im/fw8v" class="broken_link"  target="_blank">http://tr.im/fw8v</a></span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Shows just remember that after about 20 entries dopade me a sense of the absurd in what I do.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">When the Google-translated started after the two entries I felt strange.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I realize that for the first time in history someone has helped themselves to the passing of his life by the machine translation.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I feel if I was a scientist at the same time and experimental rabbit.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 12 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">While a break from work. I read about politicians absurdzie tr.im/fwer</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 11 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I&#8217;m looking for background to advertising in print. Fortunately, the images can not pass by Google Translate.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 11 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I am on retweetradar.com, but probably only because I do retweety my profile @<a href="http://twitter.com/namenick">namenick</a></span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 11 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Processes the image in Photoshopie, listening to The Onion News Network.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202126036" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 11 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I read an article about the guy who stole from poligonu 4 tanks. This is just absurd! <a rel="nofollow" href="http://tr.im/fwij" target="_blank">http://tr.im/fwij</a></span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202155623" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content"><a rel="nofollow" href="http://tr.im/fwij" target="_blank">http://tr.im/fwij</a> &#8211; this article is about the tanks in Polish, but you can always use Google Translate Beta.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202160157" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Boli me head of the translation. Close the computer, I go for a walk.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202164105" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I came back from the walk. I drink coffee, taste is an automatic translation.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202267169" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 9 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Working with the intent that you will soon have to translate is tiring.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202313177" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 9 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Watch in the mirror and I think the &#8220;that old guy with you and play the cat and mouse with Google.&#8221;</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202333594" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 9 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Break for lunch. I make the sausages. I know that they are unhealthy, but I do not want anything else.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202387808" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 8 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Already 3 people have left on my profile today @ namenick where I do retweety Z @ googletranslate.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202390314" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 8 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">In the previous entry you can see how Google Translate separates the &#8220;@&#8221; from the name.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202394012" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 8 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I just read that new book appeared Etgara keret &#8220;colony Knellera&#8221;</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202477004" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 7 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Keret I am writing about the book on my blog.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1202526350" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 7 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Amends layoutów, checking e-mails, a lot of it.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203132698" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Now it&#8217;s time to check, how to have my books in Feedbooks.com. Not bad, the English version is already 2270 downloads.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203138274" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I think that to have a Google-translated literary form, all entries must be in one place. I am a traditionalist.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203142191" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Maybe a good idea to do with all my texts to Google-translate a book on Feedbooks.com?</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203148852" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">About the mail again. I have to see an amendment to a newspaper layout.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203152023" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Jadę You are about to send the mail to book reviewers, and then answer the daughter of the swimming pool.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203159977" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">This last entry was tragically reserved.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203161333" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Unfortunately, that does not function iPhonie copy-paste. I can not paste the translated text to Tweetie.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/GoogleTranslate/status/1203168439" class="broken_link" ><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Back to the house with his daughters. Preparing lunch: potatoes, cucumbers and kotleciki poultry.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Zjadły lunch and the girls are still hungry. I do not know what to do, do not confer on the father.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Żeby poprawić sobie humor oglądam jednosekundową reklamówkę <a rel="nofollow" href="http://tr.im/fybj" target="_blank">http://tr.im/fybj</a></span> </strong><span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Already I know that I will not be able to do day by day entries in the &#8220;I, Google-translated&#8221;</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 4 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">This is too depressing to see how my life is simplified.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Instead, I will urządzał what is today: the Google-translated Days.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">In GT Days like this, it is a kind of happening live, with the participation of the machine, which does not know about it.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Unfortunately, not invented a means of preserving the entries in the Polish language. Soon I will not know what I meant.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Ok, before you go to the dentist with daughters have yet to amend the layout.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">The girls do not want to do household tasks.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I start to record the first thoughts of the GT Day. Tomorrow describe it on my blog: <a rel="nofollow" href="http://tr.im/fyez" target="_blank">http://tr.im/fyez</a></span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 3 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I started to wonder if someone already has not done the Google-translated Day.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">The truth is that either I do it a lot too early, or to do much too late.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">It is already evening. I am looking for a good film, but it is only after the evening and put the daughters of household duties.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I want to watch the film &#8220;agents in the crowd&#8221; on BBC Entertainment. To be just without vocals.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">&#8220;Agents in the crowd,&#8221; This is really funny!</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I can pooglądam The Onion News Network, before the wife returned from work.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">One thought: it is not easy to capture thoughts, knowing that you will soon go to Google Translate Beta.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 2 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">View news from Google Reader, nothing I do not want to doubt me naszło at Google-translated fiction.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 1 hour ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Copy all the entries from today&#8217;s GoogleTranslate to my blog.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">2 minutes ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">The rest of the entries I copy tomorrow morning.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">less than 10 seconds ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">I listen to Yoav &#8216;Charmed and Strange &#8220;.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">In a moment they will be &#8220;agents in the crowd&#8221;, where I sleep.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">What was the first Google-translated Day?</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">To tomorrow. I was really overwrought.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><strong><span class="entry-content">Dobranoc goog night.</span></strong> <span class="meta entry-meta"><a class="entry-date" rel="bookmark" href="http://twitter.com/namenick"><span class="published" title="00">about 10 hours ago</span></a> from <a href="http://twitterfox.net/">TwitterFox</a></span></span></span></p>
<p><span style="color:#008080;"><span class="status-body"><span class="meta entry-meta"><br />
</span></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/13/google-translated-day/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tech-absurd: swoją twórczość opisuję tagami</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/swoja-tworczosc-opisze-tagami/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/swoja-tworczosc-opisze-tagami/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2009 15:23:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurdysta 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[słowo]]></category>
		<category><![CDATA[słowo kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[tag]]></category>
		<category><![CDATA[twórczość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3213</guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Wtedy się stało, gdy sformułowałem złotą niepomyśl o roli słów kluczowych w życiu twórcy czasów Internetu.
Już jakiś rok temu myślałem o tym, jak wykorzystać tagi. Moje doświadczenia z prowadzenia niniejszego bloga jeszcze bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto wykonać swoim bratem ciotecznym tę tytaniczną pracę, polegającą na dokładnym opisaniu każdego opowiadania słowami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3233" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/opowiadania-z-tagami/"><img class="size-full wp-image-3233" title="Tagi" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/02/tagi11.jpg" alt="tagi11" width="300" height="282" /></a><p class="wp-caption-text">Moje opowiadania - chmura tagów</p></div>
<p>Stało się. Wtedy się stało, gdy sformułowałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/05/zlote-niepomysli-10/">złotą niepomyśl</a> o roli słów kluczowych w życiu twórcy czasów Internetu.</p>
<p>Już jakiś rok temu myślałem o tym, jak wykorzystać tagi. Moje doświadczenia z prowadzenia niniejszego bloga jeszcze bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto wykonać swoim bratem ciotecznym tę tytaniczną pracę, polegającą na dokładnym opisaniu każdego opowiadania słowami kluczowymi. Skoro Internet służy do odnajdywania się nadawcy i odbiorcy, to tagi można traktować jak adresy na kopercie &#8211; nie wpiszesz, nie dojdzie. <span id="more-3213"></span></p>
<p>Wśród najczęściej odwiedzanych wpisów na tym blogu są opowiadania łapane ze słów kluczowych. Pierwsze z nich to <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/02/orgazm-karalny-opowiadanie/"><em>Orgazm karalny</em></a> (najczęściej z kombinacji słów &#8220;opowiadanie&#8221; i &#8220;orgazm&#8221;). Drugim jest <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/zemsta-przedzialka-opowiadanie/"><em>Zemsta przedziałka</em></a> (z frazy &#8220;przedziałek po lewej stronie&#8221;). <!--more-->Dlaczego więc nie stworzyć wpisu, w którym wpisać tagi do wszystkich opowiadań, które ukazały się w czterech wydanych drukiem książkach? Zaletą takiego wpisu będzie jego popularność. Spodziewam się, że ten zupełnie bezsensownie wyglądający wpis będzie ściągał Internautów dzięki wielkiemu skupieniu słów kluczowych.</p>
<p>Spodziewam się irytacji. Dobrze, lepsze to niż przychylna obojętność. Ale jeśli jedna osoba na sto zorientuje się, że w mojej twórczości staram się pisać o wielu sprawach i problemach, staram się opisywać wielu ludzi i ich rozterki, nie chcę zawężać się do jednej wybranej opowieści, bo jako twórca nie mam takiego prawa – to będę naprawdę szczęśliwy.</p>
<p>Absurdalne jest to, że muszę chwytać się takich mało literackich działań. No cóż, nie jestem geniuszem polskiej literatury współczesnej, który napisze maila pełnego literówek do jednego wydawnictwa i za dwa miesiące chcą jego dwanaście nienapisanych powieści wydawać wszyscy w Polsce i w krajach mniej polskojęzycznych. Muszę inaczej i zdążyłem się do tego przyzwyczaić. A ponieważ przy bardzo ważnej okazji jestem też pisarzem praktykującym absurd w wydaniu technologicznym, więc taki skok autopromocyjno-autobiograficzny mam pełne prawo wykonać. Co więcej, poważnych pisarzy 1.0, jak na przykład Jacka Dukaja, nie byłoby stać na tak niepoważne zachowanie, świadczące co więcej o braku wiary w wielkość napisanych dzieł (skoro tag jest ważniejszy od treści). Ale mnie jest stać, bo raczej nie mam innego wyjścia, niż wykorzystywać skwapliwie darmowe możliwości, jakie daje Internet.</p>
<p>Wpis z opowiadaniami opisanymi tagami znajduje się <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/opowiadania-z-tagami/">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/07/swoja-tworczosc-opisze-tagami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcemy, by nam kit wciskano</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/05/o-wciskaniu-kitu/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/05/o-wciskaniu-kitu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 13:35:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Harry G. Frankfurt]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Lideria.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Max Fuzowski]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[notka biograficzna]]></category>
		<category><![CDATA[O wciskaniu kitu]]></category>
		<category><![CDATA[sposnor]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=3081</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie ukazała się w Polsce, nakładem Czuły Barbarzyńca Press (nawet nie wiem jak odmieniać, ale to nawet lepiej, trochę mi się humor poprawił) książka O wciskaniu kitu Harry&#8217;ego G. Frankfurta, profesora emeritusa Uniwersytetu Princetown. Wyczerpująco pisał o niej Max Fuzowski w Newsweeku. Książki nie czytałem, jest za droga, ale myślę, że można przyjąć założenie, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=98875"><img class="alignleft" src="http://ksiazki.wp.pl/k/i/k/150/978-83-603-1842-3_98875_F.jpg" alt="" width="150" height="243" /></a>Właśnie ukazała się w Polsce, nakładem Czuły Barbarzyńca Press (nawet nie wiem jak odmieniać, ale to nawet lepiej, trochę mi się humor poprawił) książka <em>O wciskaniu kitu</em> Harry&#8217;ego G. Frankfurta, profesora emeritusa Uniwersytetu Princetown. Wyczerpująco pisał o niej Max Fuzowski w <a href="http://www.newsweek.pl/recenzje/recenzje_ksiazka/o-wciskaniu-kitu,36087,1">Newsweeku</a>. Książki nie czytałem, jest za droga, ale myślę, że można przyjąć założenie, że autor chce nam powiedzieć jedno: ludzie, nie dajcie sobie wciskać kitu!</p>
<p>Ale dlaczego ja o tym piszę? Przecież nie umieszczę jej w <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/biblioteka-absurdu/">bibliotece</a>, gdyż trudno ją zakwalifikować do literatury absurdu, nawet po wykazaniu, że książka która ma przekonać do pewnej specyficznej, by nie rzec radykalnej teorii i która tę teorię na wszelkie sposoby uzasadnia, sama jest wciskaniem kitu (= absurd). Otóż piszę dlatego, że poważnym udziałowcem (kto wie, może nawet większościowym) mojej twórczości jest potrzeba wykazania, że dajemy sobie wciskać kit na każdym kroku i co gorsza nawet sobie nie zdajemy z tego sprawy. <span id="more-3081"></span></p>
<p>Moimi bohaterami są postacie być może wzorowane na znanych osobach, a być może wcale nie, ale raczej tak, biorąc pod uwagę fakty i kontekst, chociaż pewnie nie, biorąc pod uwagę inne fakty i ten sam kontekst. Przedmioty i miejsca, czasem ewidentnie wymyślone, czasem raczej nieprawdziwe, a czasem do końca nie wiadomo, ale nie chce się sprawdzać – służą wykazaniu, że jesteśmy atakowani ogromną liczbą informacji, których nie jesteśmy w stanie sami zweryfikować. Skoro tak, to musimy przyjąć założenie: że to co odbieramy jest albo prawdą albo fałszem. W przypadku beletrystyki sprawa powinna być oczywista: istnieje umowa między czytelnikiem a twórcą, że wszystko jest fikcją literacką i jako taką należy ją przyjmować, czyli z dystansem.</p>
<p>I tu pojawia się problem.</p>
<p>Zdążyłem przyzwyczaić się do reakcji zawierających wyrażenia: &#8220;bzdury&#8221;, &#8220;farmazony&#8221;, &#8220;nonsens&#8221;. Czytelnicy odbierają opowiadania tak, jakby oglądali w wiadomościach kolejne absurdy w wykonaniu naszych polityków. Nie wyczuwają intencji, by za pomocą fikcyjnych faktów obśmiać te prawdziwe i nabrać do nich dystansu. A faktów, czy też pseudofaktów, w mojej prozie dużo. Cała intensywność narratorska bierze się z ich nagromadzenia typowego dla języka mediów, a nie języka literatury. Czasem, po śniadaniu, nazywam to, co tworzę &#8220;fikcją konkretu&#8221;. Prawda jest taka, że zawartość prawdy w fikcji konkretu jest porównywalna do zawartości prawdy na pierwszych stronach gazet, choćby takiego, że kawa powoduje raka i drugiego takiego, że kawa chroni przed rakiem. Swoją twórczością mówię więc, może nie tak bezpośrednio jak profesor emeritus: wciskają nam kit. Tylko że przy okazji, za pomocą ironii, chcę powiedzieć, żeby ludzie nie reagowali na ten kit złością i agresją, ale nabrali trochę dystansu.</p>
<p>I tu wraca problem.</p>
<p>Czytelnicy tego nie kupują, nie kupują konwencji. Jeśli dołożyć do tego odbiór okładek książek, które są personalizacją myśli o wciskaniu kitu, to tworzy mi się opinia na użytek prywatny, że ludzie wolą, by im wciskano kit, a już na pewno nie chcą go rozszyfrowywać.</p>
<p>O co chodzi z okładkami. Na czwartej stronie, każdy szanujący się wydawca podaje informacje o każdym szanującym się pisarzu i o każdym szanującym się sponsorze. I ja tak zrobiłem w każdej z czterech wydanych <a href="http://www.passwordincorrect.com/ksiazki-odtad-dotad/" class="broken_link" >książek</a>. Z tą pewną różnicą, że sposnorami są tak poważne instytucje jak: Ministerstwo Zakrętu Historycznego, YouMute, Kiełb-Zbysz, Kawęparzył All-in-One, Absurd ProTools i inne podobnie wdzięczne. Co więcej, by intencje moje już z okładki szeroko szczerzyły się do (potencjalnego) czytelnika, napisałem najbardziej absurdalne <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/nizej-podpisany-wszystkie-notki-w-jednym-miejscu/">notki biograficzne</a>, na jakie mnie było stać – by pokazać, że w odsłonie autobiograficznej wielu z pisarzy również wciska kit.</p>
<p>W każdej z notek dysponuję różnym wiekiem: od 8 do 89,99 lat. I co? Jest zrozumienie? Raczej na pewno zdecydowanie poniekąd nie. Jak do tego doszedłem? W prosty sposób. Wykorzystałem instytucję brata ciotecznego, który wprowadził notki w postaci komentarzy do książek w księgarni internetowej Lideria.pl. Po liczbie opinii negatywnych i pozytywnych można wywnioskować, że jest pewna narzucająca się relacja między wiekiem a opinią:</p>
<p>wiek: 8 – zgadzam się: <strong>10</strong> – nie zgadzam się – <strong>21</strong> <a href="http://www.lideria.pl/Pijany-zagajnik-Nizej-Podpisany/sklep/opis?nr=149835">»więcej</a><br />
wiek: 37,5 – zgadzam się: <strong>15</strong> – nie zgadzam się – <strong>6</strong> <a href="http://www.lideria.pl/Czlowiek-zwany-Biurkiem-Opowiadania-cwiercabsurdalne-Nizej-Podpisany/sklep/opis?nr=94366">»więcej</a><br />
wiek: 89,99 – zgadzam się: <strong>18</strong> – nie zgadzam się – <strong>8</strong> <a href="http://www.lideria.pl/Male-bure-skakadlo-Nizej-Podpisany/sklep/opis?nr=149834">»więcej</a></p>
<p>Wynika z tego podsumowania jeden fakt, nie wiem czy zbity, czy nie: że ludzie chcą widzieć w autorze kogoś poważnego. Im więcej lat, tym więcej opinii pozytywnych. Ludzie chcą wierzyć, że to co czytają jest prawdą. I w związku z tym można powiedzieć, że moja twórczość dokopała się kolejnego poziomu absurdu. Pragnę przy tym zwrócić uwagę, że podsumowanie powyższe jest typowym przykładem wciskania kitu, gdyż w Lideria.pl są duplikaty moich książek (jak to zwykle bywa, gdy mamy do czynienia z pozycjami, które nie są istotne, więc zamawia się z różnych źródeł), gdzie również są notki biograficzne, ale podział opinii nie pasowałby do postawienia powyższej tezy.</p>
<p>W podsumowaniu (na które mógłbym pozwolić sobe ja, ale na pewno nie Harry G. Frankfurt): po co się męczyć, nie lepiej od razu zrobić z siebie profesora emeritusa? No tak, tylko że wtedy gdy pisałem notki, nie wpadłbym na pomysł, że coś takiego w ogóle może istnieć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/02/05/o-wciskaniu-kitu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10 x naj pana od absurdu</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/10-x-naj/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/10-x-naj/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 19:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Absurdalia]]></category>
		<category><![CDATA[Absurdy są]]></category>
		<category><![CDATA[Empik.com]]></category>
		<category><![CDATA[Google-translated fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Pamiętnik starego pierdoły]]></category>
		<category><![CDATA[polecane]]></category>
		<category><![CDATA[Roland Topor]]></category>
		<category><![CDATA[Top 5]]></category>
		<category><![CDATA[top-lista]]></category>
		<category><![CDATA[Traffic-Club]]></category>
		<category><![CDATA[Twitter]]></category>
		<category><![CDATA[YouTube]]></category>
		<category><![CDATA[Złote Niepomyśli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2959</guid>
		<description><![CDATA[Kochamy wszelkiego rodzaju zestawienia, notowania i top-listy. Skoro więc lubimy je czytać, to też lubimy je pisać, prawda.
Bez zbędnego zapętlania na czubku: stworzyłem dwie listy. Każda z nich jest zestawieniem największych absurdów, których byłem żywym i czynnym udziałowcem (drugim było moje jedyne wydawnictwo), jako że absurd, który wyznaję nie ma nic wspólnego z  poczuciem bezsilności [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kochamy wszelkiego rodzaju zestawienia, notowania i top-listy. Skoro więc lubimy je czytać, to też lubimy je pisać, prawda.</p>
<p>Bez zbędnego zapętlania na czubku: stworzyłem dwie listy. Każda z nich jest zestawieniem największych absurdów, których byłem żywym i czynnym udziałowcem (drugim było moje jedyne <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwo</a>), jako że absurd, który wyznaję nie ma nic wspólnego z  poczuciem bezsilności wobec bezsensu istnienia (J-P. Sartre i naśladowcy). Wręcz przeciwnie, z absurdem walczę bronią krótką, długą lub chemiczną i póki co się nie poddałem, choć czasem jest bardzo ciężko. Jako twórca reprezentuję dynamiczne podejście do absurdu, sam go współtworzę, czasem nawet świadomie.</p>
<p>Pierwsza lista to <strong>5 największych absurdów</strong>. Jest to zestawienie pięciu aktywności, które wcale nie wyglądały na absurd, ale w rzeczywistości nim były.</p>
<p>Druga lista, <strong>5 najmniejszych absurdów</strong>, to subiektywne zestawienie działań, które wyglądają na zupełnie bezsensowne, choć w moim mniemaniu wcale nimi nie są. <span id="more-2959"></span></p>
<h2><span style="color:#33cccc;">5 największych absurdów</span><span style="color:#ffffff;">.</span></h2>
<h4>Promocja w Empik.com</h4>
<p>Niekwestionowanym numerem jeden jest decyzja o przeprowadzeniu kampanii banerowej na stronach Empik.com – za trzy tysiące złotych, co dla małego wydawnictwa było potężnym wydatkiem. Teoretycznie &#8220;wszystko się zgadzało&#8221;, jak mawiał pewien odżałowany szef. Po pierwsze, ukazała się właśnie trzecia książka, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/pijany-zagajnik/"><em>Pijany zagajnik</em></a>. Po drugie, Empik.com właśnie odświeżył wygląd, więc można się było spodziewać dużo większej liczby odwiedzin na stronie. Hurtownia zamówiła na potrzeby promocji 700 egzemplarzy książek.</p>
<p>W praktyce zmierzało to nieuchronnie w kierunku absurdu. Baner ukazywał się na &#8220;dalekich podstronach&#8221;, choć jak rozumiem powinna być zasada sprawiedliwości w podziale dostępu reklamodawców do strony głównej. No ale nie było i do strony z naszym banerem dochodziło się w siedmiu klikach. Super. Mimo to liczyłem na 300 sprzedanych egzemplarzy. Po trzech miesiącach przyszło zestawienie: 30 sztuk.</p>
<h4>Złote Niepomyśli na YouTube</h4>
<p>W związku ze zbliżającą się premierą czwartej książki, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/rosol-a-priori/"><em>Rosołu a priori</em></a>, którego częścią były Złote Niepomyśli, wpadłem na pomysł promocji. Tak powstał <a href="http://www.youtube.com/nizejpodpisany">profil</a> na YouTube. Założenie było proste: komentować w postaci filmów bieżące wydarzenia i najbardziej popularne klipy na YT. Tworzenie jednego filmiku zajmowało 10 minut, więc jeżeli chodzi o szybkość reakcji, można się było czym pochwalić.<br />
Pomysł nie chwycił, o czym pisałem <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/20/zlote-niepomysli-nie-chodza-na-youtube/">tutaj</a>.</p>
<h4>Promocja primaaprilisowa w Traffic-Club</h4>
<p>I znowu, zamysł był ze wszech miar sensowny – zareklamować <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/"><em>Człowieka zwanego Biurkiem</em></a> jako prezent dla szefa na Prima Aprilis. Książka, z całym swoim ironicznym skrzywieniem doskonale się do tego nadawała, a poza tym na przełomie marca i kwietnia nie było żadnych tradycyjnych promocji w księgarniach, bo o 1 kwietnia, jako okazji do kupienia książki to jeszcze nikt w tym kraju nie pomyślał. Jednego dnia sprzedało się więcej książek niż w jeden miesiąc. No to na czym polega absurd, skoro było tak pięknie? Traffic-Club do tej pory nie zapłacił.</p>
<h4>Sponsorowanie Absurdaliów 2007</h4>
<p>Sens był i to duży. Festiwal Kultury Absurdalnej i jedyne w Polsce wydawnictwo literatury absurdalnej. Trudno nie zauważyć, że obie instytucje mają podobnego, jeśli nie tego samego odbiorcę . Na sponsoring festiwalu poszło więc parę tysięcy złotych plus książki jako prezenty dla laureatów i VIP-ów. W efekcie książki wyszły dołem, bo było ich za dużo, a jak jest czegoś za dużo, to ląduje na podłodze. Poza tym na festiwalu pojawili się ludzie, którzy sami chcieli podzielić się swoją twórczością z innymi, a nie czytać książki, nawet, jak były na podłodze za darmo.</p>
<h4>Wysyłki książek do recenzentów</h4>
<p>Więcej pisałem o wysyłkach <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/">tutaj</a> i <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/">tutaj</a>. Szkoda się dołować, i tak nic z tego nie będzie.</p>
<h2><span style="color:#33cccc;">5 najmniejszych absurdów</span><span style="color:#ffffff;">.</span></h2>
<h4>Google-translated fiction</h4>
<p>Mój bardzo młody <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/20/nowy-projekt-google-translated-fiction/">pomysł</a>, który powstał z inspirowania się twórczością hipertekstową. Brzmi to jak absurd: żeby tworzyć przestrzeń literacką (modne sformułowanie, ciekawe jak wyjdzie w GT) za pomocą tępego automatycznego tłumacza, jakim jest Google Translate. Nikt do tej pory tego nie zrobił – to raz. Nikt nie ma większego uzasadnienia niż ja (absurd technologiczny) – to dwa. Nikt mi z tego powodu nie powiedział, że jestem idiotą – to trzy.</p>
<h4>Absurdalne wpisy na Twitterze</h4>
<p><a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/projekt-literacki-na-twitterze/">Rzecz</a> podobnie młoda i szalona. Absurdalne twitterowe wpisy, inspirowane <em>Pamiętnikiem starego pierdoły</em> Rolanda Topora. No nie ma prawa się udać. Żeby śledzić fikcję literacką i to w intensywnie groteskowym wydaniu? Kto to wytrzyma? Przed chwilą, a jest na 5 minut przed meczem Polska-Chorwacja w piłce ręcznej, rzuciłem wpis: <span class="entry-content"><span style="color:#008080;">Nasi szczypiorniści pytają, czy mogą u mnie obejrzeć swój mecz z Chorwacją. No nie wiem</span>. No nie wiem czy się uda, ale skoro ja nie wiem (mimo, że wierzę), to inni też nie wiedzą (i pewnie nie wierzą), a skoro nikt nie daje szans, to w pomyśle jest wielki potencjał.<br />
</span></p>
<h4 style="text-align:left;">Promocja łańcuchowa</h4>
<p>Promocja opisana jest <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/aktualnosci.html">tutaj</a>. Chodziło generalnie o to, by w miejscach użyteczności publicznej (na przykład szaletach miejskich) wieszać książki na łańcuchach. Absurd, bo kto będzie na sedesie książkę czytał&#8230; Absurd, bo prawie za darmo&#8230; Czy może być poważną promocja, której koszty to 30 metrów łańcucha z Obi?</p>
<h4>Jednosekundowe reklamówki</h4>
<p>Reklamować książek na YouTube i to za pomocą <a href="http://www.youtube.com/watch?v=13PlEmSid_8">jednosekundowej reklamówki</a> to rzucanie się z motyką na różne ciała niebieskie. Podczas, gdy w przypadku Złotych Niepomyśli był to niewypał, to jednosekundówki (tak, jest ich więcej niż jedna) mają się całkiem nieźle. Sprzedaż <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/"><em>Małego burego skakadła</em></a> skoczyła w okresie, gdy reklamówka w ciągu miesiąca miała 20 tysięcy odsłon. Więcej takich pomysłów proszę.</p>
<h4>Darmowa książka na iPhone&#8217;a</h4>
<p>O tym projekcie już tyle pisałem, że więcej nie będę. Absurd, jakim jest darmowe rozdawnictwo książki i to w formacie na urządzenia przenośne, póki co jest średnio udany. Ale jestem praktykującym absurdystą 2.0, nie poddaję się,&#8230; nie poddaję się&#8230; nie poddaję się&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/10-x-naj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zataiłbym okładki, ale nie ma jak</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/okladki-ksiazek/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/okladki-ksiazek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 16:41:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Boris Vian]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[okładka]]></category>
		<category><![CDATA[Photoshop]]></category>
		<category><![CDATA[Pijany zagajnik]]></category>
		<category><![CDATA[projekt]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2704</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubię tych okładek. Wszystkich czterech. Można więc śmiało powiedzieć, że jeżeli chodzi o zawartość Polaka w Polaku, to jestem Polakiem podwójnym, lub też anty-Polakiem &#8211; zależnie od luźno pojmowanej interpretacji. O co chodzi? Chodzi o to, że nie narzekam na wszystkich wokół siebie wokół plus brat cioteczny tam za lasem. Narzekam na siebie samego. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" title="Człowiek zwany Biurkiem" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/czb1.jpg" alt="" width="120" height="150" />Nie lubię tych okładek. Wszystkich czterech. Można więc śmiało powiedzieć, że jeżeli chodzi o zawartość Polaka w Polaku, to jestem Polakiem podwójnym, lub też anty-Polakiem &#8211; zależnie od luźno pojmowanej interpretacji. O co chodzi? Chodzi o to, że nie narzekam na wszystkich wokół siebie wokół plus brat cioteczny tam za lasem. Narzekam na siebie samego. Sam te okładki sfabrykowałem. <span id="more-2704"></span><br />
Nie powstałyby, gdyby nie wielka historia, która za nimi stoi, która to historia zaimponowała mi na tyle, że się nią zachłysnąłem jak wiadomoco wiadomoczym.</p>
<h4>Wielka niewiadomojaka historia</h4>
<p><img class="alignright" title="Małe bure skakadło" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/mbs1.jpg" alt="" width="120" height="150" />W czasach to było leżących. Opowiadania zacząłem pisać pooperacyjnie w łóżku na dwa do czterech dni po dwutygodniowej przygodzie z <a href="http://kacznorris.wydawnictwoindigo.pl/">Kaczem Norrisem</a>. Z norrisowych rysunków został mi patent. Mianowicie, gdy leżałem w łóżku na lewym boku, otwarty laptop opierał się swoją lewą krawędzią o łóżko, moja prawa ręka uniesiona w powietrze sterydem przeciwbólowym miała wystarczająco dużo swobody i wystarczająco dużą amplitudę drgań, bym był w stanie wykorzystać trackpad MacBooka jako tablet. Paluchem po trackpadzie smarowałem kreski i wychodził z tego Kacz Norris, więc dlaczego nie przeciągnąć tego na okładkę? Po napisaniu parunastu opowiadań miałem już wielką potrzebę zmaterializowania swojego marzenia o książce. Rzuciłem się na Photoshopa okładkę malować. Zajęło to parę nocnych godzin i nie było żadnym poświęceniem, gdyż w nocy, po wspomnianych sterydach przeciwbólowych, spać w ogóle się nie dało, a tym bardziej nie dało się oglądać MTV Cribbs (one wszystkie, te gwiazdy, mają takie same domy).</p>
<p>Tak powstała pierwsza okładka – do <em>Człowieka zwanego Biurkiem</em>. Wtedy jeszcze nie mogłem ocenić swoich możliwości literackich i zapału na tyle, żeby przewidzieć, że wyjdą z tego jeszcze trzy tomy opowiadań. W swojej małostkowej pedantyczności przewidziałem jedynie, że gdyby coś takiego wydarzyło się w przyszłości, to da się rozwinąć również w materii okładnej.</p>
<h4>Dlaczego wtedy uważałem, że jest dobrze</h4>
<p>Uznałem okładkę za dobrą z paru względów.</p>
<p><img class="alignright" title="Pijany zagajnik" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/pz1.jpg" alt="" width="120" height="150" />Po 121-sze: była w moim przekonaniu obietnicą lektury lekkiej i łatwo przyswajalnej, może satyrycznej, może humorystycznej. Powinna wywoływać skojarzenia z rysownikami, złotymi myślami i skeczami. Takie postawiłem sobie zadanie i w efekcie zapętliło się to na photoshopowym malunku, z którego byłem więcej niż zadowolony. A jak wymyśliłem do tego malunku nazwę &#8220;utajone malarstwo photoshopowe&#8221;, to sam się wprosiłem na okładkowe niewolnictwo umysłowe i nie wyprosiłem się aż do <em>Rosołu a priori</em>.</p>
<p>Po 122-gie: po przejrzeniu okładek polskich książek doszedłem do wniosku, że wszystkie one są burawe, sztampowe i udające lepszą literaturę niż to, co w środku faktycznie można znaleźć. Chciałem czegoś bardziej wyrazistego i szczerego – jak jest literatura popularna, to nie ma co ciałować i udawać Joyce&#8217;a.</p>
<p>Po 123-cie: zależało mi, żeby książka chwyciła swoją przystępnością. Wydawało mi się, że absurd jest jak najbardziej popularnym nurtem literackim. Wychowałem się w czasach, gdy wszyscy czytali Viana. Chciałem też, żeby książka nie była droga i na drogą nie wyglądała. Z dwojga prądów bardziej liczyłem na uznanie prądu czytelniczego niż recenzenckiego.</p>
<h4>Dlaczego teraz uważam, że jest źle</h4>
<p>Z tych samych względów.</p>
<p><img class="alignright" title="Rosół a priori" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/rap1.jpg" alt="" width="120" height="150" />Po 321-sze: lektura lekka, przyjemna, humorystyczna. A co to takiego? No i jest problem dla kanałów dystrybucji. Nie wiadomo, gdzie wrzucić. Jak się wrzuci do kategorii „humor&#8221; razem z Masztalskim i absurdami szkolnymi, to może i byłoby dobrze, ale tu napisane, że opowiadania, więc do literatury polskiej się wrzuci i będzie lepiej, tym bardziej że nie wiadomo, kto napisał (o potyczkach z Niżejem Podpisanym można przeczytać <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/03/skad-sie-wzial-ten-podpisany/">tutaj</a>). Tak mogła wyglądać droga <em>Człowieka zwanego Biurkiem</em> na półkę księgarską. Od razu zaznaczam: jedną półkę w kraju, no może dwie. Okładka wprowadziła zamieszanie i wątpliwości, co w zestawieniu z autorem, który chyba sobie kpi (dziwna notka) spowodowało podejrzliwość u księgarzy.</p>
<p>Po 322-gie: w końcu, przez podtytuł „opowiadania ćwierćabsurdalne&#8221; książka trafiła do doborowej kategorii „polska literatura piękna&#8221;. Nie ma się co dziwić, że nikt z czytelników nie widział tu lektury dla siebie, bo przecież szukał tytułów, które udawały polską literacką lepszość. Sztampowość, której tak w innych okładkach nie lubię, pozwala skojarzyć książkę z odpowiednim gatunkiem literackim. W moim przypadku było to strzelanie z ckm-u, ślepakami i nie w tą stronę, co trzeba.</p>
<p>Po 333-cie: wszechgłupotą było uznawać, że absurd to rzecz przystępna. Jeszcze większym absurdem było sądzić, że czytelnicy zainteresują się książką przystępną cenowo. Teraz wiem, że skrzywienie jest w drugą stronę. Im książka bardziej okazała, tym pobieżna ocena przy księgarskiej półce wypada bardziej pomyślnie. A jak coś takie lekkie, infantylne, a już na pewno nie dla koneserów książki, to niech i sobie kosztuje złotych polskich trzy a i tak nie kupię.</p>
<p>Teraz najchętniej zaiatłbym okładki przed potencjalnymi czytelnikami, co jest niemożliwe, bo jednocześnie nie chciałbym zataić samych książek. Udało się to przy okazji ostatniej <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/">wysyłki</a> do recenzentów, więc mam nadzieję,&#8230; ale nie uda się do czytelników, nie uda się, no i daj sobie spokój.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/30/okladki-ksiazek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje opowiadania w The New Absurdist</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/25/moje-opowiadania-w-the-new-absurdist/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/25/moje-opowiadania-w-the-new-absurdist/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jan 2009 13:20:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Litexperimental]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Google-translated fiction]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania absurdalne]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[The New Absurdist]]></category>
		<category><![CDATA[Twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2866</guid>
		<description><![CDATA[
Trzy opowiadania, będące częścią projektu Google-translated fiction (w wersji anglojęzycznej), udało mi się opublikować w portalu The New Absurdist. Po raz kolejny Twitter sprawdza się jako niezwykle użyteczny program – informacje o portalu podał jeden z absurdystów, którego wpisy czytam.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-2868" title="The New Absurdist" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/01/tna.jpg" alt="The New Absurdist" width="462" height="61" /></p>
<p>Trzy opowiadania, będące częścią projektu <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/20/im-starting-a-google-translated-fiction-project/"><em>Google-translated fiction</em></a> (w wersji anglojęzycznej), udało mi się opublikować w portalu <a href="http://www.absurdist.cc/"><em>The New Absurdist</em></a>. Po raz kolejny Twitter sprawdza się jako niezwykle użyteczny program – informacje o portalu podał jeden z absurdystów, którego wpisy czytam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/25/moje-opowiadania-w-the-new-absurdist/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wezmę udział w konkursie Blog Roku 2011</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/22/wezme-udzial-w-konkursie-blog-roku-2011/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/22/wezme-udzial-w-konkursie-blog-roku-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 19:01:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[Blog Roku 2008]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1990</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z najbardziej absurdalnych decyzji, jakie mogę przypisać sobie i tylko sobie, jest wzięcie udziału w konkursie Blog Roku 2008. Najpierw zgłosiłem stronę do konkursu, a dopiero potem przeczytałem w regulaminie, że Internauci będą nominować blogi w głosowaniu SMS-owym. Ja i głosowanie SMS &#8211; te dwa pojęcia nie mają prawa pojawić się na jednej uroczystości, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-2725 alignleft" title="Blog Roku 2011" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/01/blogroku2011.jpg" alt="Blog Roku 2011" width="200" height="53" />Jednym z najbardziej absurdalnych decyzji, jakie mogę przypisać sobie i tylko sobie, jest wzięcie udziału w konkursie Blog Roku 2008. Najpierw zgłosiłem stronę do konkursu, a dopiero potem przeczytałem w regulaminie, że Internauci będą nominować blogi w głosowaniu SMS-owym. Ja i głosowanie SMS &#8211; te dwa pojęcia nie mają prawa pojawić się na jednej uroczystości, a już na pewno nie mogą sobie podać ręki. Gdybym zrobił to w odwrotnej kolejności, nie musiałbym tworzyć kolejnego wpisu opatrzonego tagiem &#8220;<a href="http://pl.wordpress.com/tag/nie-wyszlo/">nie wyszło</a>&#8221; i wchodzącego do otyłej już teraz kategorii &#8220;<a href="http://www.passwordincorrect.com/category/dola-pisarza/">dola pisarza</a>&#8220;. <span id="more-1990"></span>Ale skoro już go piszę, to trzeba się wykręcić terapeutycznie i poprawić sobie humor pomysłem własnym polegającym na tym, że ikona w pasku po lewej, która kierowała na stronę, gdzie można było głosować SMS-em, w dniu 22 stycznia, czyli po zakończeniu głosowania, została zastąpiona ikoną &#8220;blog weźmie udział w konkursie Blog Roku 2011&#8243;.</p>
<p>W ten sposób wychodzę z podniesioną częścią czoła odpowiedzialną za honor; mam nieuzasadniony ubaw, wynikający z tego, że niby kogoś mi się udało przechytrzyć; kalkuluję, że intrygująca swoją bezsensownością ikona zwiększy klikalność na stronie o 342%; liczę na to, że jak się naprawdę rozpędzę w 2010, to mi się uda wywalczyć te dwa SMS-y od brata ciotecznego i jego obecnej kuzynki z Kanady oraz że po przeczytaniu tego wpisu czytelnik dojdzie do optymistycznego przekonania, że ma do czynienia z autorem, który stara się być uczciwy, choć jest taki dziwaczny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/22/wezme-udzial-w-konkursie-blog-roku-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Swoje książki musiałbym sprzedawać do 2054 roku</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/21/swoje-ksiazki-musialbym-sprzedawac-do-2054-roku/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/21/swoje-ksiazki-musialbym-sprzedawac-do-2054-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 10:40:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Excel]]></category>
		<category><![CDATA[hurtownia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2679</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj do mojego jedynego wydawnictwa przyszło z jednej z hurtowni zestawienie sprzedaży za poprzedni rok. Wśród książek były i cztery moje. Gdy zobaczyłem numerki, trzustka ogłosiła strajk okupacyjny, głupia, nawet nie umie wyjść na ulicę z transparentem &#8220;mam doła&#8221;. Zaraz potem przyszedł na ratunek Excel, którego staję się powoli wielkim ambiwielbicielem. Postanowiłem policzyć, do kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj do mojego jedynego <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwa</a> przyszło z jednej z hurtowni zestawienie sprzedaży za poprzedni rok. Wśród książek były i cztery <a href="http://www.passwordincorrect.com/ksiazki-odtad-dotad/" class="broken_link" >moje</a>. Gdy zobaczyłem numerki, trzustka ogłosiła strajk okupacyjny, głupia, nawet nie umie wyjść na ulicę z transparentem &#8220;mam doła&#8221;. Zaraz potem przyszedł na ratunek Excel, którego staję się powoli wielkim ambiwielbicielem. Postanowiłem policzyć, do kiedy musiałbym sprzedawać swoje książki, gdyby sprzedaż roczna była stała i na poziomie z wczorajszego zestawienia. Oto wyniki, a ja idę na spacer do szafy: <span id="more-2679"></span></p>
<h4><span style="color:#999999;"><em>Człowiek zwany Biurkiem</em></span> – 2037 r.<br />
<span style="color:#999999;"><em>Małe bure skakadło</em></span> – 2054 r.<br />
<span style="color:#999999;"><em>Pijany zagajnik</em></span> – 2015 r.<br />
<span style="color:#999999;"><em>Rosół a priori</em></span> – 2023 r.</h4>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/21/swoje-ksiazki-musialbym-sprzedawac-do-2054-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska książka na iPhone&#8217;a – wyszło średnio</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/18/polska-ksiazka-na-iphonea/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/18/polska-ksiazka-na-iphonea/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 10:31:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[Adrian Graham]]></category>
		<category><![CDATA[analiza]]></category>
		<category><![CDATA[darmowe ebooki]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Hasło niepoprawne]]></category>
		<category><![CDATA[Indigo]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[iPod]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Pisarski]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Password Incorrect]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2487</guid>
		<description><![CDATA[Czas już najwyższy opisać efekty inicjatywy wydawniczej, jaką była publikacja Hasła niepoprawnego, czyli pierwszej polskojęzycznej książki na iPhone&#8217;a. Mógłbym teraz napisać w stylu nagłówkowym, a każdy z nagłówków zgadzałby się z prawdą, a już na pewno się z nią nie mijał:
3000 tysięcy pobrań w jeden miesiąc!
Jeden z najgorętszych tematów polskiego Internetu!
Wśród najpopularniejszych książek Feedbooks.com!
Mógłbym, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czas już najwyższy opisać efekty inicjatywy wydawniczej, jaką była publikacja <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/haslo-niepoprawne/"><em>Hasła niepoprawnego</em></a>, czyli pierwszej polskojęzycznej książki na iPhone&#8217;a. Mógłbym teraz napisać w stylu nagłówkowym, a każdy z nagłówków zgadzałby się z prawdą, a już na pewno się z nią nie mijał:</p>
<h4><span style="color:#008080;">3000 tysięcy pobrań w jeden miesiąc!</span></h4>
<h4><span style="color:#008080;">Jeden z najgorętszych tematów polskiego Internetu!</span></h4>
<h4><span style="color:#008080;">Wśród najpopularniejszych książek Feedbooks.com!</span></h4>
<p>Mógłbym, ale tego nie zrobię. Zrobię co innego, a mianowicie napiszę, jak to widzę obiektywnie i bez zaangażowania dopaminy, której i tak nie umiem produkować, tylko serotoniną się raczę. Pewnie wielu będzie się teraz pukać w różne co twardsze części ciała, że strzelam sobie samobója. Co więcej – przyjemności pozbawiam. Siebie, bo nie piszę, że jest pięknie, oraz czytelników, którzy po przeczytaniu, że jest pięknie, uznają z przyjemnym łaskotaniem pod obojczykiem, że jest fatalnie.<span id="more-2487"></span></p>
<p>Ten wpis ma być pesymistycznie trafnym uzupełnieniem idei bloga, który pochodną jest książki: że nie wszystko piękne, co się lśni gadżetem.</p>
<p>Będę pisał z bezdusznością typową dla Excela, ale nie obiecuję, że się uda. Przecież chodzi o moją ciężką pracę.</p>
<h3>Excel sheet nr. 142/xa</h3>
<p><img class="alignleft" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/hn1.jpg" alt="" width="200" height="250" />W połowie października, gdy książka znalazła się już w zasobach <a href="http://www.feedbooks.com">Feedbooks</a> i dostępna była do ściągnięcia bezpośrednio na iPhone&#8217;a za pomocą Stanzy, moje jedyne <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwo</a> rozesłało do mediów <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/21/pierwsza-polskojezyczna-ksiazka-na-iphonea/">informację prasową</a> na ten temat. Pomysł na książkę był ze wszech miar ciekawy. IPhone w Polsce był gorącym tematem, dopiero co wprowadzony, więc wszystkie informacje na jego temat powinny były chwycić. Dla nas byłby to mocny sposób na zwrócenie uwagi opinii na małe wydawnictwo i nieznanego pisarza, które starają się promować literaturę czasów Internetu. Liczyliśmy najbardziej na to, że inicjatywą zainteresują się środowiska literackie i dostrzegą w książce próbę popularyzacji czytelnictwa w grupie ludzi, którzy książkę papierową traktują jako nieco przestarzały sposób spędzania wolnego czasu, lub inaczej – poszukują aktywnie nowych, bardziej nowoczesnych form przyswajania treści książkowej.</p>
<p>Takie było myślenie. Wyniki minęły się z życzeniami i to znacznie. Wprawdzie o książce pisała większość polskich portali internetowych (<a href="http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,93352,5817115,Pierwsza_polska_ksiazka_na_iPhone_a.html" class="broken_link" >Gazeta.pl</a>, <a href="http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Pierwsza-polska-ksiazka-na-iPhonea,wid,10459980,wiadomosc.html?ticaid=1756d&amp;_ticrsn=5">WP.pl</a>, <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1844240,19,drukuj.html">Onet.pl</a>) a nagłówek pojawił się nawet na 0,034 sekundy na pierwszej stronie Wirtualnej Polski, to trzeba przyznać bez przybicia, że informacje te były czystym skrótem z notatki prasowej. Mówiąc krótko – powstały przy minimalnym zaangażowaniu, czyli takie copy-paste, do którego mam <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/mr-kopipejst-opowiadanie/">jednoznaczny stosunek</a>. Nieco więcej dał z siebie Newsweek.pl, który przynajmniej opatrzył artykuł ciekawym tytułem: <em>Poczytaj mi, iPhonie</em> (którego już zresztą nie ma na oficjalnej stronie internetowej tygodnika). Zainteresowanie czytelników nie było duże, lub inaczej, było żadne, bo komentarzy na ten temat nie uświadczysz w ogóle.</p>
<p>Dużo bardziej profesjonalne podejście mieli polscy blogerzy, którzy notatkę czytali, książkę ściągali i sprawdzali i na koniec opatrywali informację od wydawcy komentarzami i wnioskami, za co jestem im bardzo wdzięczny. Muszę jednak stwierdzić, że informacja o polskiej książce spotkała się w przeważającej części z zainteresowaniem blogerów zajmujących się technologią, gadżetami, komórkami. Tak więc mogę śmiało stwierdzić, że <em>Hasło niepoprawne</em> weszło w obieg bardziej jako gadżet na iPhone&#8217;a niż jako książka na iPhone&#8217;a. W efekcie większość pobrań z Feedbooks należy przypisać chęci posiadania wiedzy o Stanzie i polskiej na nią książce niż chęci przeczytania tej książki. Budujące to nie jest i raczej mija się z myśleniem życzeniowym.</p>
<p>Jedynym rzetelnym i rasowym dziennikarskim opisem takiego literacko-technologicznego przedsięwzięcia jest <a href="http://www.techsty.art.pl/aktualnosci/2008/nizej_podpisany.html">artykuł</a> Mariusza Pisarskiego na łamach <a href="http://www.techsty.art.pl/">Techstów</a>. Autor wziął się za temat jak należy. Wykazał, że nie można powiedzieć o <em>Haśle niepoprawnym</em>, że jest pierwszą polską książką na iPhone&#8217;a, a jedynie polską, lub co bliższe prawdzie, polskojęzyczną książką na urządzenia przenośne, dostępną z zasobów Feedbooks.com. Opisał opowiadania i sposób w jaki odbierane są przez niego w czasie czytania na iPhonie. Jako pierwszy odkrył moją <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/14/opublikuj-wlasna-ksiazke-na-feedbookscom/">inicjatywę</a>, by polscy autorzy publikowali swoje własne książki w Feedbooks.com. Szkoda, że takiego podejścia nie mieli inni.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/pi1.jpg" alt="" width="200" height="250" />I tu wypada podać, jakie powodzenie miała książka w wersji angielskiej, czyli <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/08/nick-name-%E2%80%93-password-incorrect/"><em>Password Incorrect</em></a>. Postanowiliśmy przetłumaczyć te same opowiadania na angielski i sprawdzić, jak ma się nasz absurd w większej skali, skoro w Polsce się nie może odnaleźć. Oczywiście książka nie mogła mieć takiego przebicia jak wersja polska, więc o aktywnej promocji nie było mowy. Stało się jednak coś innego. Książką zainteresowali się twórcy Feedbooks.com i poświęcili jej trochę czasu na swoim <a href="http://blog.feedbooks.com/?p=111">blogu</a> (z drugiej strony nie ma co się dziwić, ktoś z Polski napisał maila, że jest zachwycony serwisem i chce umieścić swoją książkę, więc czujność i chęć zrewanżowania się wzrastają, nieprawdaż). Również Adrian Graham zainteresował się książką na tyle, że w efekcie powstał <a href="http://www.adriangraham.co.uk/?p=3417" class="broken_link" >wywiad</a>. Wysłaliśmy informację do kilku blogerów &#8211; połowa z nich uznała wiadomość za wartą wzmianki.</p>
<p>Jeśli mierzyć skuteczność działania liczbą pobrań z Feedbooks, to stan na dziś jasno wskazuje, że wersja polska się nie przyjęła:<em><br />
<a href="http://www.feedbooks.com/book/3126">Hasło niepoprawne</a></em> – <strong>1428</strong><em><br />
<a href="http://www.feedbooks.com/book/3127">Password Incorrect</a></em> – <strong>1701</strong></p>
<p style="text-align:left;">Jeśli zestawi się to z liczbą użytkowników iPhone&#8217;ów/iPodów w Polsce (wszyscy wiedzą, zamówienia na iPhony jeszcze przed oficjalną premierą złożyło ponad 40 tysięcy osób), to wynik jest bardziej niż mierny. Źle to świadczy o samej książce, ale  nie tylko. Myślę, że poziom zainteresowania e-bookami, a zwłaszcza e-bookami na urządzenia mobilne jest w Polsce na zatrważająco niskim poziomie, a książka na pewno tego nie zmieniła. Przyjdzie ktoś nowy i zrobi, co trzeba.</p>
<p style="text-align:left;">Dla przyzwoitości dodam jeszcze, że łączna liczba pobrań książki, zarówno z Feedbooks, jak i ze strony Indigo to ponad pięć i pół tysiąca. I na tym skończę wałkowanie tematu pierwszej polskojęzycznej książki i tak dalej.</p>
<p style="text-align:left;">Czas teraz na ostatnią komórkę w Excelu, czyli &#8220;suma&#8221;: <strong>nie książka, a ledwie błyskotka.</strong></p>
<p style="text-align:left;">Zachowaj dokument. Zamknij aplikację. &#8220;Czy na pewno chcesz wyjść z Excela?&#8221; Tak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/18/polska-ksiazka-na-iphonea/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klamra krytyka – cz. 2</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 06:54:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurdysta]]></category>
		<category><![CDATA[krytyk literacki]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2403</guid>
		<description><![CDATA[Nauczony raczej średnio przyjemnym doświadczeniem z pierwszej wysyłki postanowiłem  wysyłać książki w formie maksymalnie oficjalnej i bez żadnej osobistej historii opowiedzianej w liście. Już sam fakt, że zostały wydrukowane cztery książki w serii jest wystarczająco zobowiązującą historią, żeby krytyk choć spojrzał na spis treści pierwszej z nich. Liczę też na to, że coś co mogło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nauczony raczej średnio przyjemnym doświadczeniem z pierwszej <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/">wysyłki</a> postanowiłem  wysyłać książki w formie maksymalnie oficjalnej i bez żadnej osobistej historii opowiedzianej w liście. Już sam fakt, że zostały wydrukowane cztery książki w serii jest wystarczająco zobowiązującą historią, żeby krytyk choć spojrzał na spis treści pierwszej z nich. Liczę też na to, że coś co mogło być poprzednio odbierane jako przypadkowy wybryk wydawniczy (jedna książka, dziwny autor, nikomu nieznane wydawnictwo), nie będzie w ten sposób odbierane teraz. Tym bardziej, że przecież moje jedyne <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwo</a> pozycjonuje się w bardzo wyrazisty sposób, jako jedyne na świecie, które promuje literaturę absurdu. Podobnie jak przy pierwszej wysyłce, tak i teraz dla krytyka będzie to poczta od obcego, co się z gruszy urwał. I jest to jak najbardziej prawidłowe założenie sobie klamry krytyka. Jeśli zareaguje, to podejrzliwie, jak na niechcianego przybysza, więc jego reakcja będzie prawdziwa i obiektywna.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-2414" title="Biblioteka absurdu" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/01/img_0080.jpg" alt="Biblioteka absurdu" width="300" height="225" />Myśląc w wydawnictwie nad wysyłką założyliśmy sobie, że dobrze by było pozbyć się niechcianego bagażu skojarzeń pochodzącego z okładek. Sam je projektowałem i jestem z nich niezadowolony, bo nie spełniły swojego zadania. Napiszę o tym za jakiś czas. Jak się patrzy na takie książki, to ma się wrażenie, że to literatura popularna, co akurat w przypadku krytyka rzeczą jest niewskazaną. <span id="more-2403"></span></p>
<p>Wymyśliłem, żeby wysyłać książki wyglądające na egzemplarze biblioteczne. Obłożone szarym papierem, z opisem na grzbiecie i numerami katalogowymi, a także różnymi dopiskami ołówkiem, gdzie wpisywałem adres tutejszego bloga. Adres zwrotny na kopercie z nagłówkiem &#8220;biblioteka absurdu&#8221; powinien całkiem dobrze przełamać niechęć do niechcianych książek z różnych małych wydawnictw, które liczą na niewiadomocoś recenzencką. Jak przychodzi poczta z biblioteki, to człowiek staje się czujny, bo może czegoś zapomniał oddać. Na to liczę. Podoba mi się też brak petenckiego podejścia. Pokorę uważałem za dobrą poprzednio – bez żadnego skutku. Wywołałem jedynie urzędniczą odpowiedź jednego z krytyków, która, nie powiem, siedzi mi gwoździem w różnych organach wewnętrznych. Teraz daję książki i koniec. Podobnie jak za pierwszym razem liczę na jeden poboczny wątek gdzieś w tygodniku opinii i podobnie jak poprzednio nie liczę na odpowiedź.</p>
<p>Wysłałem już paczki do Newsweeka i Chilli Zet. Jedną postanowiłem wysłać do Fundacji &#8220;Zielona Gęś&#8221; im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, gdy przeczytałem na <a href="http://adrianmarkowski.blogspot.com/" class="broken_link" >blogu</a> Adriana Markowskiego, że jego książka była nominowana do nagrody &#8220;Srebrnego Kałamarza&#8221;. Niestety nigdzie nie mogliśmy znaleźć informacji o zasadach konkursu, a zwłaszcza terminie i trybie dostarczania zgłoszeń. Jest to zastanawiające, Fundacja &#8220;Zielona Gęś&#8221; nie ma pewnie w statucie zapisu o &#8220;misji opartej na chronicznie niepoważnym podejściu do celów statutowych&#8221;, co jest zasadą działania Fundacji Wspierania Absurdu, którą sam zresztą założyłem z bratem ciotecznym, by obnażyć funkcjonowanie różnych instytucji mających za zadanie wspieranie ciekawych inicjatyw. Nie dostaliśmy też odpowiedzi z Fundacji &#8220;ZG&#8221; na pytanie w tej sprawie, czego raczej można się było spodziewać, bo przecież pytania tego nie zadaje wydawnictwo Znak, ale wydawnictwo Indigo. Z drugiej strony do Gałczyńskiego bliżej jest mi niż np. Małgorzacie Kalicińskiej, więc na odrobinę zainteresowania związanego z otrzymaniem przesyłki jednak liczę. No chyba, że się ktoś obrazi, jak przeczyta ten wpis, na co liczę (bo będzie jakakolwiek reakcja), ale się nie spodziewam. O wynikach będę pisał, jeśli coś się wydarzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/15/klamra-krytyka-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To się nazywa blog literacki!</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/to-sie-nazywa-blog-literacki/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/to-sie-nazywa-blog-literacki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 21:54:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Piątek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2433</guid>
		<description><![CDATA[Ja tu się staram, bloga piszę sążnistego, bibliotekę absurdu urządzam, ekspertmęty literackie podejmuję, książki za darmo rozdaję, a statystyki chłodzą najgorętszą kawę. Dzisiaj, gdy zbierałem materiał do wpisu o autorskich blogach prowadzonych przez polskich pisarzy, odkryłem jak powinien wyglądać prawdziwy blog literacki. Chodzi mi o blog Tomasza Piątka, który się nie napracował, ale wszędzie o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tu się staram, bloga piszę sążnistego, bibliotekę absurdu urządzam, ekspertmęty literackie podejmuję, książki za darmo rozdaję, a statystyki chłodzą najgorętszą kawę. Dzisiaj, gdy zbierałem materiał do wpisu o autorskich blogach prowadzonych przez polskich pisarzy, odkryłem jak powinien wyglądać prawdziwy blog literacki. <span id="more-2433"></span>Chodzi mi o <a href="http://www.tomaszpiatek.blog.pl/" class="broken_link" >blog</a> Tomasza Piątka, który się nie napracował, ale wszędzie o nim piszą. Nagłówki brzmią w tym stylu:</p>
<p><span style="color:#008080;">Tomasz Piątek założył bloga<br />
Tomasz Piątek po dwóch dniach zamknął bloga<br />
A jednak głód publikacji jest większy niż śluby milczenia &#8211; Tomasz Piątek znowu pisze bloga</span></p>
<p>Na blogu czytamy:</p>
<p><span style="color:#008080;">Interniebyt nieblogostan<br />
nie ma, nie<br />
Zero zero</span></p>
<p>To się nazywa koncept. Przednia zabawa, która zajmuje niewiele czasu. Wprawki może jakieś, nic poważnego, samo się dzieje. Żart taki, zawsze można powiedzieć. Nic, tylko przykład brać!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/to-sie-nazywa-blog-literacki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klamra krytyka – cz. 1</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 09:01:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[absurdysta]]></category>
		<category><![CDATA[krytyk literacki]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2346</guid>
		<description><![CDATA[Opublikowałem cztery książki i zamknąłem cykl Opowiadań ćwierćabsurdalnych, które sprzedają się źle, bo hurtownie nie są zainteresowane autorem, o którym nikt nie słyszał, a o którym wiedzą mgliście, że jakiś absurd i że nie wiadomo, co podpisane tu, a tego, a tam. Doszedłem więc do wniosku, że na zakończenie tego etapu działalności twórczej, zanim wrócę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opublikowałem cztery książki i zamknąłem cykl <em>Opowiadań ćwierćabsurdalnych</em>, które sprzedają się źle, bo hurtownie nie są zainteresowane autorem, o którym nikt nie słyszał, a o którym wiedzą mgliście, że jakiś absurd i że nie wiadomo, co podpisane tu, a tego, a tam. Doszedłem więc do wniosku, że na zakończenie tego etapu działalności twórczej, zanim wrócę do agencji, np. ochrony, wyślę pakiet do krytyków literackich. Będzie to druga wysyłka do krytyków w moim krótkim życiu pisarza absurdysty. Napiszę o niej szerzej już za parę dni, bo właśnie przygotowuję papier i nożyczki. Teraz chciałbym opisać wysyłkę pierwszą, czyli pierwszą fazę zakładania sobie &#8220;klamry krytyka&#8221;.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-2351" title="Ćwierćabsurdalnie zwykła teczka wiązana szara" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2009/01/img_0079.jpg" alt="Ćwierćabsurdalnie zwykła teczka wiązana szara" width="300" height="225" /></p>
<p>Wtedy, pod koniec 2006 roku, gdy wydrukowana została moja pierwsza książka, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/"><em>Człowiek zwany Biurkiem</em></a>, nie było nas (mnie i mojego jedynego <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwa</a>) stać na wieczór autorski z zakąskami, a tym bardziej gorącymi. Pozostało przyjąć założenie typowe dla ludzi, którzy mogą grać jedynie rolę petenta, bo żadna inna rola nie byłaby dobrze przyjęta przez ludzi, którzy muszą grać rolę urzędnika, skoro za to im płacą. Jako petenci w kolejce do znanych krytyków literackich zakładaliśmy, że jak książka jest dobra, to się spodoba, a jak nie, to nie. <span id="more-2346"></span>By sobie dopomóc, wymyśliłem, żeby książkę wysłać w takiej postaci, by już na wstępie sprzedać absurdalność relacji  autor-petent – krytyk-urzędnik. Pakiet przyjął więc formę &#8220;ćwierćabsurdalnie zwykłej teczki wiązanej białej&#8221;.</p>
<p>W teczce znajdował się również bardzo szczery list, w którym opisywałem, jak doszło do napisania książki i co pchnęło mnie w stronę literatury. Chciałem, by list był prawdziwy i szczery na tyle, by wyrwać się z tonu oficjalnego pakietu promocyjnego, bo nie byłoby to w ogóle zauważone przez kogoś, kto takich pakietów, pewnie bardziej okazałych i od wydawnictw bardziej zażyłych, dostawał po kilka dziennie.</p>
<p>Moja historia była prosta. Tak prosta, jak może być prosta historia człowieka, który pracował w reklamie: zacząłem pisać opowiadania w łóżku, po operacji, bo z tej pozycji łatwiej dostrzec absurdy życia codziennego, zwłaszcza, gdy jest się później wyrzuconym z pracy, co tylko wzmocniło mój instynkt samoabsurdalny.</p>
<p>Liczyłem na jedną notkę &#8220;przy okazji&#8221; w internetowym wydaniu któregoś z tygodników opinii. Zawiodłem się. Nie było żadnej. Nie liczyłem na żadną odpowiedź od krytyka. I też się zawiodłem. Otrzymałem jednego maila. Zastanawiałem się, czy go teraz opublikować i doszedłem do wniosku, że autor pozostanie anonimowy, więc nie ma przeciwwskazań. Wielką zaletą takiej publikacji, dla ludzi takich jak ja, może być jej działanie na zasadzie szczepionki. Ten mail pokazuje, czego można spodziewać się od krytyka z poważnej gazety, więc niech to nie będzie miało wielkiego wpływu na twórcze samopoczucie. A przynajmniej tak wielkiego, jaki miało na mnie. Poczułem się małym, malutkim petentem. Po czymś takim właśnie:</p>
<p><span style="color:#008080;">List otwarcie szczery do Autora</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Szanowny Panie,</span></p>
<p><span style="color:#008080;">W odpowiedzi na Pański „Ćwierćabsurdalnie szczery list do Recenzenta”, wraz z „Aneksem” i załącznikiem w postaci </span>[...]<span style="color:#008080;"> publikacji pod tytułem „Człowiek zwany biurkiem”, miast nazwiska opatrzonej dziwacznym pseudonimem „Niżej Podpisany”, z przykrością zawiadamiam Pana niniejszym „Listem otwarcie szczerym do Autora”, że choć Pańską książkę przeczytałem i nawet dałem się jej parę razy rozbawić (miejsca mogę wskazać na usilne żądanie), generalnie rzecz biorąc uważam, iż przedstawiony w Pańskich opowiadaniach świat, stanowiąc próbę przedłużenia i spotęgowania występujących w otaczającym nas świecie ćwierć-, pół i wszechabsurdów w celu ich ośmieszenia, wykpienia i w konsekwencji zwalczenia czyni to jednakowoż w stopniu niewystarczającym, nie spełnia, z wyjątkiem paru miejsc wspomnianych wyżej, oczekiwań Recenzenta a zapewne i samego Autora, który, jak sam pisze, po operacji kręgosłupa zmuszony do dłuższego przebywania w pozycji horyzontalnej pragnął „spojrzeć na życie z dużym dystansem i dostrzec w nim nieprawdopodobne pokłady absurdu” (tu doradzałbym lekturę takich autorów, którzy przed Panem zmuszeni byli cierpieć dłuższy czas w unieruchomieniu, jak Leo Lipski czy Aleksander Wat), dostrzegłszy zaś poczuł w sobie misję walki z tymże absurdem, słowem publikacja Niżej Podpisanego „Człowiek zwany biurkiem” nie wyczerpując znamion książki z czystym sumieniem godnej polecenia Czytelnikom nie zostanie przeze mnie </span>[...]<span style="color:#008080;"> zrecenzowana.</span></p>
<p><span style="color:#008080;">Z życzeniami rychłej poprawy</span></p>
<p>Krytyk osiągnął, co zamierzał – już go nie będę dręczył drugą fazą &#8220;klamry krytyka&#8221;, choć gdzieś w głębi miałbym i ochotę.<br />
Po &#8220;liście otwartym szczerym do Autora&#8221; rozsyłaliśmy do prasy jedynie samą książkę, owiniętą w folię plastikową z małą nalepką &#8220;proszę szybko rozpakować, gdyż bohaterowie się pocą&#8221;, ale było tego niewiele, bo nasz wcześniejszy entuzjazm przybrał formę niebezpiecznie depresyjną.</p>
<p>PS. Sformułowanie &#8220;klamra krytyka&#8221; jest niedobre. Nie precyzuje bowiem, kto komu klamrę zakłada: ja krytykowi, czy krytyk mi. Chodzi oczywiście o to drugie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/14/klamra-krytyka-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Absurd, jasne, ale w którą stronę – cz. 3</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/absurd-jasne-ale-w-ktora-strone-3/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/absurd-jasne-ale-w-ktora-strone-3/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jan 2009 08:16:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[flash fiction]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nanofiction]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[small stories]]></category>
		<category><![CDATA[Tech-absurd]]></category>
		<category><![CDATA[very short stories]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2326</guid>
		<description><![CDATA[Od ostatniego wpisu minęło już trochę czasu, w którym zdążyłem lekko odtajać z depresji pędzonej przekonaniem, że absurdu w jakiejkolwiek postaci nikt nie kupuje, a już zwłaszcza w postaci krótkich, czy też ultrakrótkich opowiadań. Biorąc pod uwagę trendy światowe, taktowane takimi optymistycznymi terminami jak flash fiction, small stories, very short stories, nanofiction, można się spodziewać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od ostatniego wpisu minęło już trochę czasu, w którym zdążyłem lekko odtajać z depresji pędzonej przekonaniem, że absurdu w jakiejkolwiek postaci nikt nie kupuje, a już zwłaszcza w postaci krótkich, czy też ultrakrótkich opowiadań. Biorąc pod uwagę trendy światowe, taktowane takimi optymistycznymi terminami jak <em>flash fiction</em>, <em>small stories, very short stories</em>, <em>nanofiction</em>, można się spodziewać przypływu do Polski tego rodzaju literatury. Bardzo na to liczę. <span id="more-2326"></span></p>
<p>Pamiętam, jak w 2006 roku szukałem wydawcy pierwszej książki, <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/18/czlowiek-zwany-biurkiem/"><em>Człowieka zwanego Biurkiem</em></a>. Wysłałem wydruki do przeszło 30 wydawnictw. Odpowiedziały dwa. Jedno z nich, zdaje się Rebis, napisało, że &#8220;nikt teraz nie czyta opowiadań&#8221;. No właśnie, trzy lata temu podobno nikt nie czytał opowiadań, a teraz opowiadania piszą nawet ci, którzy się nimi brzydzili i powstają coraz bardziej karkołomne kompilacje typu <em>17 opowiadań do poczytania w czasie wyjazdu wakacyjnego nad morze ewentualnie jezioro ze swoją przyszłą narzeczoną lub narzeczonym i ich cudownymi zwierzętami domowymi, nie licząc kanarka</em>. Jak poczekam jeszcze z parę do parunastu lat, to się okaże, że krótka forma jest przeważającym oczekiwaniem czytelnika w trzecim roku po niespełnionej przepowiedni Nostradamusa. Już wiele razy w tym miejscu blogowym wyrażałem swoją opinię, że przyszłość książki to krótka forma, bo tylko ona jest w stanie zapewnić intensywność czytania i przebieg, które może zaakceptować człowiek wychowany przez Internet, SMS-y, RSS-y i tweety.</p>
<p>Tak więc jednego się trzymam – opowiadania będą absurdalnie krótkie, żeby wyzwać na pojedynek młodego Internautę, co dobrze oddaje film na YouTube, którego nikt nie ogląda (dam tym razem po angielsku):</p>
<p><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/pQ1cexbQX9U&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/pQ1cexbQX9U&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Teraz najważniejsze pytanie: o czym? Pytanie jest tak ważne, że chyba odpowiedź zostawię sobie na następny raz. Napiszę tylko, że na pewno nie tech-fiction, bo jak już pisałem, nie chcę uciekać od rzeczywistości, ale ją punktować ironią oraz przestrzegać, jak tylko przestrzegać może ktoś niepoważny na tyle, by parać się absurdem. I jestem prawie przekonany, że w następnym rzucie chciałbym się zająć tematyką, rozpoczętą w <em>Haśle niepoprawnym</em>, mianowicie absurdem wynikającym z postępu technologicznego i osiągnięć cywilizacyjnych. Nazywam to po swojemu tech-absurd. Dobrze brzmi, mówi co trzeba, będzie o czym pisać i nikt tego w Polsce nie robi, a jak robi, to proszę o informacje, bo nie chciałbym znowu zająć się czymś zupełnie bezsensownym. Jako twórca zaangażowany, absurd praktykuję na własnej skórze, ale już mam trochę tego dosyć, więc pisanie książki tylko po to, że dowiedzieć się, że ktoś to zrobił rok temu i wydał w dużym wydawnictwie, to nie dla mnie fajerka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/13/absurd-jasne-ale-w-ktora-strone-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kończę z kategorią &#8220;Rzut tekstem&#8221;</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/09/koncze-z-kategoria-rzut-tekstem/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/09/koncze-z-kategoria-rzut-tekstem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Jan 2009 18:31:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[pomysł]]></category>
		<category><![CDATA[Rzut tekstem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=2164</guid>
		<description><![CDATA[Jak zwykle uroiło mi się, że jestem w stanie na bieżąco sprawdzać, co się dzieje w świecie i udawać, że ma to dla mnie olbrzymie znaczenie. Ma to dla mnie jedynie pewne znaczenie, a to nie wystarcza, by być wystarczająco czujnym, dociekliwym i złośliwym w komentowaniu absurdów w cyklach jednodniowych. Czyli porażka – słowo, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;">Jak zwykle uroiło mi się, że jestem w stanie na bieżąco sprawdzać, co się dzieje w świecie i udawać, że ma to dla mnie olbrzymie znaczenie. Ma to dla mnie jedynie pewne znaczenie, a to nie wystarcza, by być wystarczająco czujnym, dociekliwym i złośliwym w komentowaniu absurdów w cyklach jednodniowych. <span id="more-2164"></span>Czyli porażka – słowo, które pojawia się często w moich wpisach, gdyż mam autodestrukcyjną potrzebę kojarzenia się właśnie z nią, a nie np. z sukcesem. Porażka jest prawdziwa, nie ukrywam tego. To, że mam na iGoogle zakładki z Gazety.pl i TVN24.pl wcale nie robi ze mnie wnikliwego i mądrego komentatora współczesności. Po co się pchać w robienie czegoś, co nie sprawia satysfakcji, a nie sprawia, bo mam świadomość, że nie jestem w tym dobry. Kategorię zatem usuwam, a dotychczasowe wpisy opatruję tagiem „rzut tekstem&#8221;, na otarcie oczu trojga i nosa.</p>
<p style="text-align:left;">Dużo lepiej wychodzi mi jednak zębatka twórcza: wiadomości codzienne » <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/pomysly/" class="broken_link" >pomysły</a> na opowiadania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/09/koncze-z-kategoria-rzut-tekstem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kościów w &#8220;Newsweeku&#8221; taki sobie</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/04/kosciow-w-newsweeku-taki-sobie/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/04/kosciow-w-newsweeku-taki-sobie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 09:42:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kościów]]></category>
		<category><![CDATA[Newsweek]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo głosu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1747</guid>
		<description><![CDATA[W świątecznym „Newsweeku“ przeczytałem opowiadanie Aleksandra Kościowa, który właśnie wydał swoją drugą książkę, Przeproś, a którego „debiut literacki zrobił furorę“. Jako pisarz, który do tej pory poczynił cztery debiuty pisarskie, ale furory nie zrobił, napiszę teraz w słowach gorzkawych, dlaczego opowiadanie Prawo głosu nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia, a powinno, bo przecież nie wybrano [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.newsweek.pl/wydania/1053"><img class="alignleft" src="http://www.newsweek.pl/bins/Media/Pictures/64/6406/640632fd33274ba193721f10d9d9a918_covb.JPG" alt="" width="260" height="344" /></a>W świątecznym „Newsweeku“ przeczytałem opowiadanie Aleksandra Kościowa, który właśnie wydał swoją drugą książkę, <em>Przeproś</em>, a którego „debiut literacki zrobił furorę“. Jako pisarz, który do tej pory poczynił cztery debiuty pisarskie, ale furory nie zrobił, napiszę teraz w słowach gorzkawych, dlaczego opowiadanie <em>Prawo głosu</em> nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia, a powinno, bo przecież nie wybrano do ogólnopolskiego tygodnika jakiejś rozgrzewki literackiej, a na taką mi wygląda.</p>
<p>Poniższy tekst będzie więc ciekawym doświadczeniem, polegającym na zgłębianiu tajników furory pisarza po nazwisku Kościów, lub inaczej – tajników niefurory pisarza po pseudonimie Podpisany. <span id="more-1747"></span><br />
<em>Prawo głosu</em> to opowiadanie o facecie, który żłopie piwo, dużo sika i zabija rybiki w łazience. Jeden rybik zaczyna mówić ludzkim głosem, dołącza się parę innych i zmuszają faceta, żeby stał się dobrym człowiekiem, przynajmniej jeśli chodzi o porządek w łazience.</p>
<p>Ja rozumiem, święta, święta, mówiące zwierzęta. Ale pomysł ten jest banalny do bólu lędźwiowego, bo chyba innowacja nie polega na tym, że nikt wcześniej nie wpadł na rybiki, a teksty odzwierzęce szły jeden po drugim jedynie ze stajenki.</p>
<p>Drugi banał, i pewnie klucz do popularności Kościowa: facet się zdziwił, jak usłyszał, że rybik mówi. Było to tak:</p>
<p><span style="color:#008080;">Rozejrzałem się oczywiście, ale nie było wątpliwości: rybik przemawiał właśnie do mnie. – Zupełnie oszalałeś czy jak? To nie może dłużej trwać! – ciągnął falując delikatnie, najwyraźniej z tłumionych emocji. – Dziś wieczorem uzgodniliśmy, że czas zakończyć te hekatomby. Zgłosiłem się do roli posła na ochotnika, więc masz uszanować moją nietykalność, żeby było jasne!<br />
– Okay, okay! – pokręciłem głową, śmiejąc się. – Niesamowite&#8230;</span></p>
<p>Jak się człowiek wysycił Allenem, Mrożkiem, Toporem czy Keretem, to gadające rybiki są na porządku dziennym, nocnym i w systemie 24/7. Nie wiem, o co chodzi w magicznym słowie „niesamowite“, ale mam nadzieję, że nie była to próba przygotowania prostego czytelnika do rzeczy tak niecodziennej, jak rybiki, które mówią językiem polskiej zaawansowanej inteligencji uniwersyteckiej.</p>
<p>Kolejny banał, czyli przesłanie: bądź dobry na święta. Nie doczytałem, żeby w opowiadaniu było coś o świętach, ale kontekst, mianowicie materializacja drukiem w świątecznym wydaniu „Newsweeka“, trywializuje przekaz w sposób, w jaki garnitur trywializuje Leppera. Myślę, że nie było zamierzeniem autora takie sprowadzenie treści do oczywistości doskonałej. Raczej to zasługa tygodnika i raczej wątpliwa, bo raczej tego nie chcieli. Ze znanych mi osób tylko ja świadomie sprowadzam wszystko do trywialu, uważając przy tym, że chodzi o coś głębszego, więc nie życzę sobie, żeby ktoś inny wchodził na moje niszowe poletko, tym bardziej, że sam tego nie chce.</p>
<p>Przyznaję się bez bicia, że cały środek przeczytałem pobieżnie. Opowiadanie w pewnym momencie, parę paragrafów po magicznym słowie „niesamowite“ wydało mi się nudne, przewidywalne i w pełni odpowiadające mojemu wyobrażeniu o pogadance oświatowej. Aha, rybiki będą walczyły o swoje – pomyślałem i srodze się zdziwiłem, że mam rację. W trakcie pobieżania po paragrafach nie trafiłem na nic, co mogłoby mnie zaskoczyć, a rybiki już na całego zaczęły mnie irytować swoją pseudointeligencką manierą. W takich okolicznościach przyrody (raczej nieożywionej), przeskoczyłem do samego końca i też się boleśnie przekonałem, że koniec jest taki sobie, czyli przewidywalny:</p>
<p><span style="color:#008080;">[…] czułem, że wreszcie robię coś dobrego. Że oddalam się od zgubnej strefy zaślepienia w swym pozornym prawie do bezmyślnej, choćby nawet mimowolnej supremacji na tymi ze wszech miar poszkodowanymi istotami. To było coś.</span></p>
<p>Chciałbym w tym miejscu, a miejsce jest jak najbardziej odpowiednie, bo zwykle powinna tu być puenta, że po przeczy czy też przejrzeniu opowiadania <em>Prawo głosu</em>, zaliczam się również do istot poszkodowanych, gdyż nie lubię tracić czasu na coś, co mogłoby być dużo krótsze i bez pedagogicznego nadęcia.</p>
<p>Po tak wyrazistej i bezpardonowej krytyce (ja nie muszę silić się na obiektywność, bo nie jestem zawodowym krytykiem, a i ci co powinni też tego nie robią) wypada napisać, jak mogłaby wyglądać moja wersja opowiadania:</p>
<p><span style="color:#008080;">Gdy Aleks poszedł do łazienki przekazać sieci kanalizacyjnej dwa litry piwa „Bóbr“, rybiki zaapelowały, żeby po sobie posprzątał, co też zrobił, bo nie chciało mu się dyskutować o sprawiedliwości społecznej i prawach mniejszości do samostanowienia.</span></p>
<p>No tak, na „Newsweek“ to zbyt błahe, zbyt krótkie, zbyt niepoważne, no i furory brak.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/04/kosciow-w-newsweeku-taki-sobie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego śmiem nazywać siebie pisarzem</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/dlaczego-smiem-nazywac-siebie-pisarzem/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/dlaczego-smiem-nazywac-siebie-pisarzem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 19:58:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciak]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[pisarz]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[W przedwczorajszej niedawności miałem sen. Przychodzi mój nauczyciel od niefanfarologii i pyta z wyrzutem w głosie: dlaczego śmiesz nazywać siebie pisarzem? Nawet nie wiesz, co to znaczy. Wiesz?
W śnie swoim obudziłem się, gdyż śniło mi się, że śnię. Lico nauczyciela od niefanfaro było pochmurne jak zwykle i przypominało zatęchły kotlet. To i się przestraszyłem, bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W przedwczorajszej niedawności miałem sen. Przychodzi mój nauczyciel od niefanfarologii i pyta z wyrzutem w głosie: dlaczego śmiesz nazywać siebie pisarzem? Nawet nie wiesz, co to znaczy. Wiesz?</p>
<p>W śnie swoim obudziłem się, gdyż śniło mi się, że śnię. Lico nauczyciela od niefanfaro było pochmurne jak zwykle i przypominało zatęchły kotlet. To i się przestraszyłem, bo od czasu, gdy mam aparat nazębny, nie jadam kotletów. Są zbyt twarde, a ten dodatkowo był zielony i zadawał trudne pytania.</p>
<p>Odpowiedziałem głupio – A wiem? <span id="more-1082"></span></p>
<p>Nauczyciel na tę odpowiedź się zagotował, co kotletowi może by i dobrze zrobiło, ale nie zatęchłemu, więc nastąpił spektakularny wybuch, z którego uratował się Bruce Willis oraz żółta ciżemka.</p>
<p>To był sen. Całkiem przeciętny, a przytaczam go dlatego, żeby wykazać, że mam całkiem przeciętne sny, które wcale a wcale mnie nie inspirują, a jedynie powodują stres. Pytanie wagi zasadniczej zostało zadane, a ja próbuję sobie nieśmiało na nie odpowiedzieć, gdy się spotykam z samym sobą na zjadaniu śniadania.</p>
<p>– Nooo, napisałem kilka książek&#8230; – mówię do siebie, czy też do kotleta, którego nie ma, bo dlaczego niby cebulka. – Razem mam na koncie kilkaset opowiadań – dodaję szybko, przesadzając z liczbą opowiadań o jakieś kilkaset, ale brzmi lepiej. – I piszę bloga! – dodaję z radością kogoś, kto wie, jak się pisze bloga.</p>
<p>– Jesteś infantylny – odpowiada cebulka. – Zabraniam ci używać słowa &#8220;pisarz&#8221;. Pozwalam używać słowa &#8220;żłobek&#8221;.</p>
<p>– &#8220;Dola żłobka&#8221; też brzmi nieźle – odpowiadam ważąc słowa, ale chyba nie zmienię nazwy kategorii, bo coś mi nie gra w &#8220;obka&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/dlaczego-smiem-nazywac-siebie-pisarzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noworoczne wyznanie blogogrzechów</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/noworoczne-wyznanie-blogogrzechow/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/noworoczne-wyznanie-blogogrzechow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 10:45:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[oglądalność]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1707</guid>
		<description><![CDATA[Nowy rok to najlepszy czas, by przyznać się do grzechów swoich blogowych. Mam ich parę na sumieniu, podobnie jak wszyscy blogerzy, z tą jedną  różnicą, że właśnie mam zamiar je wyznać, do czego nastraja mnie słońce za oknem, cienka zielona herbata w filiżance i zbliżająca się niepewność o swoją przyszłość.  Nie jest tych grzechów dużo, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowy rok to najlepszy czas, by przyznać się do grzechów swoich blogowych. Mam ich parę na sumieniu, podobnie jak wszyscy blogerzy, z tą jedną  różnicą, że właśnie mam zamiar je wyznać, do czego nastraja mnie słońce za oknem, cienka zielona herbata w filiżance i zbliżająca się niepewność o swoją przyszłość.  Nie jest tych grzechów dużo, bo nie jestem cwaniak, ani nawet ćwierćcwaniak. Te moje sztuczki, obliczone rzecz jasna na poprawienie oglądalności bloga są raczej małego kalibru, bezprzykładnie oczywiste i zaskakująco infantylne. <span id="more-1707"></span></p>
<h4>Grzech 1:</h4>
<p><strong>Zostawiam włączone pingi do własnych wpisów</strong></p>
<p>W każdym wpisie, w którym zawarłem łącze do innego wpisu ze swojego bloga zostawiłem włączoną opcję &#8220;trackbacks and pingbacks&#8221;, co sprawia, że w odnośnym wpisie automatycznie pojawia się sygnał ping w postaci komentarza. Mógłbym sobie darować takie oszustwo, ale zawsze to lepiej mieć jeden komentarz pod wpisem niż żadnego, nieprawdaż. W swojej hipokryzji gdzieś miesiąc temu uznałem, że zawsze można powiedzieć, czy też napisać, że nie wiem, o co chodzi z tymi pingami, tak mi się same wpisują. Inna sprawa, że nie wpisuję się na swoim blogu jako wyimaginowany gość, próbując generować sztuczne zainteresowanie, bo to nawet nie jest grzech, ale okłamywanie samego siebie, a do tego akurat nie jestem stworzony.</p>
<h4>Grzech 2:<strong><br />
</strong></h4>
<p><strong> W kategorii <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/biblioteka-absurdu/">Biblioteka Absurdu</a> opisuję każdą książkę tagiem &#8220;e-book&#8221;</strong></p>
<p>Sprawa przedstawia się następująco: w spisie wejść na bloga pojawia się sporo fraz typu &#8220;autor e-book&#8221;. Najczęściej spotykanym zestawem słów jest, dla mnie już legendarna fraza &#8220;roland topor pamiętnik starego pierdoły e-book&#8221;. Pojawia się raz na dwa dni, a jak jest dłuższa przerwa, to zaczynam źle się czuć. Doszedłem więc do wniosku, że skoro ktoś otwierał stronę z książką Rolanda Topora, która nie była opisana tagiem &#8220;e-book&#8221;, mimo, że we frazie wyszukiwania takie słowo było, to tym bardziej będzie otwierał, jak &#8220;e-book&#8221; tagiem się stanie.</p>
<p>Nie znam efektów, gdyż oszustwo zaserwowałem temu blogowi wczoraj, co nie zmienia faktu, że wynika ono z łaknienia większej liczby wejść. I tu znowu rozszyfrowuję swoją mętną naturę &#8211; oficjalnie mógłbym powiedzieć, że zależy mi na tym, by wszystkie książki były dostępne jako e-booki, skoro sadzę się na digipisarza, czy też każde inne słowo na określenie pisarza ery cyfrowej. Nie zmienia to faktu, że wchodzący na stronę, gdzie widać jedynie okładkę książki, mogą czuć się oszukani, bo o żadnym e-booku, oprócz wspomnianego tagiem, nie może być mowy. Na koniec w ramach uściślenia &#8211; wedle mojej wiedzy w Bibliotece Absurdu są jedynie dwie książki, które ukazały się jako e-booki. Są to: <em><a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200607/">Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 1</a></em> oraz <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/08/smiertelnie-absurdalne-zebranie-edycja-200708/"><em>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; edycja 2</em></a>.</p>
<h4>Grzech 3:<strong><br />
</strong></h4>
<p><strong> W ankiecie pod <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/12/pomysl-na-opowiadanie-8/">tym wpisem</a> własnoręcznie oddałem 5 głosów</strong></p>
<p>Doszedłem do wniosku, że mimo swojego introwertyzmu, powinienem zachęcać gości do reakcji na moje wpisy. Odkryłem taką funkcję Wordpress, jak ankiety (<em>polls</em>) i zachwyciłem się tym nie na żarty. Po pierwsze można się było pobawić, po drugie ankieta jest bardziej anonimowa niż komentarz, więc ja czułbym się lepiej w tej formie odpowiedzi na zaproszenie do wyrażenia poglądów. W oknie ankiety, bardzo ładnie wyglądającym i dobranym kolorystycznie do estetyki bloga, zadałem pytanie &#8220;czy chcesz, żebym napisał to opowiadanie&#8221;. I oddałem pięć głosów: trzy &#8220;za&#8221; i dwa &#8220;przeciw&#8221;. Gdy nie było żadnych, miałem <em>horror vacui</em>, a poza tym żal mi było, że nie ma pięknych żółtych belek w pięknie wyglądającym panelu ankiety. Gdy oddałem jeden głos, było zbyt prymitywnie, gdy dałem na remis 1:1 było zbyt symetrycznie, gdy dałem 2:1 na &#8220;tak&#8221; zbyt łatwo można było rozszyfrować liczbę głosów, więc dodałem po jednym głosie tu i tu i tak zostało. Absurd mojego myślenia przypomina trochę dobór książek Mrożka do Biblioteki Absurdu, o czym piszę <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/09/absurdy-sa-tym-razem-moje-wlasne/">tutaj</a>, a także mechanikę myślową w opowiadaniu <a href="http://www.portalliteracki.pl/artykul,33907.html">Poprawki życiorysowe</a>, które dopuściło do publikacji szanowne gremium adminowe portalu Fabrica Librorum.</p>
<p>Więcej blogogrzechów nie pamiętam, będę je popełniał dalej, a jak się pojawią kolejne, to też napiszę, może za rok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2009/01/03/noworoczne-wyznanie-blogogrzechow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piszę coraz dłuższe teksty, a miało być na odwrót</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/27/pisze-coraz-dluzsze-teksty-a-mialo-byc%c2%a0na-odwrot/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/27/pisze-coraz-dluzsze-teksty-a-mialo-byc%c2%a0na-odwrot/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Dec 2008 13:44:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=974</guid>
		<description><![CDATA[Ten blog zmusza mnie do pisania w sposób logiczny i zrozumiały, czyli taki, jakiego nie lubię. Zdaję sobie sprawę, że inaczej się nie da, jak chcę blogiem tym zainteresować innych blogerów swoją twórczością, która do zrozumiałych, ze zrozumiałych powodów, raczej nie należy. Zwłaszcza jeśli chodzi o pomysły na opowiadania, to robi się z tego literatura, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten blog zmusza mnie do pisania w sposób logiczny i zrozumiały, czyli taki, jakiego nie lubię. Zdaję sobie sprawę, że inaczej się nie da, jak chcę blogiem tym zainteresować innych blogerów swoją twórczością, która do zrozumiałych, ze zrozumiałych powodów, raczej nie należy. Zwłaszcza jeśli chodzi o pomysły na opowiadania, to robi się z tego literatura, a taki pomysł na pól strony wypada gorzej i bardziej bezpłciowo niż napisane z niego opowiadanie na jedną stronę. A miało być zupełnie inaczej. Przecież jeszcze rok temu chciałem być pisarzem ery RSS-u. Rok temu całym sobą kochałem pomysł na reklamę książek moich, polegający na tym, że opowiadania są krótsze niż się komukolwiek wydaje. Dalej mi się ten pomysł podoba, dalej uważam, że moją mocną stroną jest lakoniczność i skłonność do skrótu, a tu proszę – sam ten wpis jaki długaśno-długawy, na szczęście go kończę czymś konkretnie krótkim:</p>
<p><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/13PlEmSid_8&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/13PlEmSid_8&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/27/pisze-coraz-dluzsze-teksty-a-mialo-byc%c2%a0na-odwrot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Książka w sam raz dla pisarzy, takich jak ja</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/ksiazka-w-sam-raz-dla-pisarzy-takich-jak-ja/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/ksiazka-w-sam-raz-dla-pisarzy-takich-jak-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Dec 2008 15:35:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Book forward]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Plug Your Book]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza]]></category>
		<category><![CDATA[Steve Weber]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1601</guid>
		<description><![CDATA[Gdy już oczyściłem się ze swojej małostkowości, co było tematem poprzedniego wpisu, wszedłem na blog Adriana Grahama i znalazłem wpis o Stanzie. Jest już nowa wersja tej aplikacji dostępna na iTunes AppStore. Od razu ją ściągnąłem i z rozpędu zacząłem przeglądać nowe książki z katalogu Feedbooks. Znalazłem prawdziwy rarytas. Książka nazywa się &#8220;Plug Your Book!&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.feedbooks.com/userbook/2810"><img class="alignleft" src="http://www.feedbooks.com/userbook/cover/2810" alt="" width="181" height="280" /></a>Gdy już oczyściłem się ze swojej małostkowości, co było tematem poprzedniego <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/jak-zepsulem-sobie-swieta-przez-fabrica-librorum/">wpisu</a>, wszedłem na blog Adriana Grahama i znalazłem <a href="http://www.adriangraham.co.uk/?p=3952" class="broken_link" >wpis o Stanzie</a>. Jest już nowa wersja tej aplikacji dostępna na iTunes AppStore. Od razu ją ściągnąłem i z rozpędu zacząłem przeglądać nowe książki z katalogu Feedbooks. Znalazłem prawdziwy rarytas. Książka nazywa się &#8220;Plug Your Book!&#8221; i jest to praktyczny przewodnik dla pisarzy – o tym, jak dać się znaleźć swoim potencjalnym czytelnikom, a sposobem na to jest Internet. No to zabieram się do czytania.</p>
<p><a href="http://www.feedbooks.com/userbook/2810"><br />
</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/ksiazka-w-sam-raz-dla-pisarzy-takich-jak-ja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zepsułem sobie święta przez Fabrica Librorum</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/jak-zepsulem-sobie-swieta-przez-fabrica-librorum/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/jak-zepsulem-sobie-swieta-przez-fabrica-librorum/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Dec 2008 15:23:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[admin]]></category>
		<category><![CDATA[Fabrica Librorum]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1590</guid>
		<description><![CDATA[Wielcy ludzie nie przejmują się błahostkami, a niewielcy na odwrót. I taka właśnie błahostka skutecznie zepsuła mi święta. Błahostka pochodzi z portalu literackiego Fabrica Librorum i związana jest z wprowadzeniem nowego zdjęcia na profilu. Wygląda to tak:

Obrazek ten towarzyszył mi w czasie podróży do rodziny, w czasie wigilijnego barszczu, grzybowej, ryb pięciu, i w czasie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielcy ludzie nie przejmują się błahostkami, a niewielcy na odwrót. I taka właśnie błahostka skutecznie zepsuła mi święta. Błahostka pochodzi z portalu literackiego <a href="http://www.fabrica.civ.pl/">Fabrica Librorum</a> i związana jest z wprowadzeniem nowego zdjęcia na profilu. Wygląda to tak:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-1597" title="Fabrica Problemum" src="http://nizejpodpisany.files.wordpress.com/2008/12/picture-31.png" alt="Fabrica Problemum" width="500" height="178" /></p>
<p>Obrazek ten towarzyszył mi w czasie podróży do rodziny, w czasie wigilijnego barszczu, grzybowej, ryb pięciu, i w czasie rozpakowywania prezentów. <span id="more-1590"></span>W czasie kościelnym i w czasie odpoczynkowym, w czasie telewizyjnym oraz w czasie komputerowym, którego w te święta wygospodarowałem sobie bardzo, bardzo dużo na rozwiązanie zagadki technologicznej, a mianowicie braku możliwości załadowania nowego zdjęcia do profilu. Admin portalu dał ciała i funkcja nie chodzi, zdjęcie się nie ładuje, jedynie wyskakuje irytująca wiadomość: &#8220;No file specified or file outside guidelines.   Return to the form&#8221;.</p>
<p>Taki już jestem, że musi wszystko grać. Jak mam nową ikonę avatarową, gravatarową, czy też blavatarową, to chcę ją mieć wszędzie, tym bardziej że dotychczasowe zdjęcie na Fabrica Librorum jest tylko w 20 do 25% prawdziwe i pozostałe 75 do 80% mojego &#8220;ja&#8221; burzy się w sposób widoczny gołym okiem i też psuje mi święta. Tak więc spędziłem całe święta na próbach załadowania zdjęcia, zmianie parametrów obrazka, otwieraniu strony FL z różnych przeglądarek, byleby tylko to cholerne okno wydało z siebie upragnioną wiadomość, że zdjęcie jest załadowane. Oczywiście wysłałem maila do admina i to najpierw takiego, że chcę zlikwidować profil. Doszedłem do wniosku, że jak ktoś nie daje sobie rady z administracją portalu, to nie ma powodu, żebym miał z tym cokolwiek wspólnego, tym bardziej, że FL ma się tak do Wordpress, jak furmanka do terenówki. Admin odpowiedział szybko, że nie ma możliwości zlikwidowania konta, co było podobno w regulaminie w czasie tworzenia konta. Może i było, ale kto czyta regulaminy. W społecznościach internetowych profil z reguły można zlikwidować, więc odpowiedź admina wytemperowała moją złośliwość na tyle, że wymagania wobec FL wzrosły o jakieś 592% i to wystarczyło, żebym wysłał dosyć złośliwego maila do admina, by udzielił mi porady, jak mogę zmienić zdjęcie. Skoro ktoś ma mieć nade mną władzę typu &#8220;nie zlikwiduję twojego profilu&#8221;, to ja chcę mieć władzę nad swoim nieszczęsnym zdjęciem. Owego złośliwego maila, zaczynającego się od słów &#8220;Szanowny Aminie&#8221; wysłałem na dwa dni przed wigilią i oczywiście nie dostałem odpowiedzi, co skutecznie pchnęło mnie w stronę nonsensu technologicznego związanego z próbą ominięcia adminowego niedbalstwa. Nie zdało się to na nic, święta upłynęły pod znakiem okna dialogowego z napisem &#8220;Members photo upload&#8221;, a tego czasu nikt mi nie zwróci i też nikt nie musi mi mówić, że czas to stracony.</p>
<p>I teraz konkluzja, czyli odpowiedź na pytanie: po co w ogóle to piszę? Po to, że zauważam duży związek między tą błahostką a przewodnim tematem swojej twórczości – ludzi spalają rzeczy małe, błahe i nieistotne, podobnie, jak niezaładowywalne zdjęcie na profilu, źle ułożona na ziemniakach natka pietruszki, prążki na krawacie nie pod tym kątem, stukająca pokrywa bagażnika w samochodzie, zbyt lekko pracujący klawisz myszki lub zbyt ciężko pracujący sąsiedni klawisz myszki. I można się z tych problemów wyzwolić po prostu o tym pisząc. Co właśnie zrobiłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/26/jak-zepsulem-sobie-swieta-przez-fabrica-librorum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzisiaj były trzy wejścia na bloga</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/24/dzisiaj-byly-trzy-wejscia-na-bloga/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/24/dzisiaj-byly-trzy-wejscia-na-bloga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Dec 2008 15:00:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[nie wyszło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1019</guid>
		<description><![CDATA[Czyli podobnie jak wczoraj, przedwczoraj i każdego dnia poprzedniego, licząc od dnia następnego. Co by tu napisać, żeby się nie zdołować&#8230; Lubię taką kameralność.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli podobnie jak wczoraj, przedwczoraj i każdego dnia poprzedniego, licząc od dnia następnego. Co by tu napisać, żeby się nie zdołować&#8230; Lubię taką kameralność.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/24/dzisiaj-byly-trzy-wejscia-na-bloga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rano jestem złośliwy</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/17/rano-jestem-zlosliwy/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/17/rano-jestem-zlosliwy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Dec 2008 06:56:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1345</guid>
		<description><![CDATA[Jest 7.45. Przed chwilą, na tuż przed wyjściem z domu, Oleńka poprosiła, żebym dał jej parę swoich książek. Chciała je sprezentować koledze, który lubi czytać absurd i sam pisze opowiadania. Przygotowałem dwa egzemplarze Skakadła. Spojrzała i powiedziała, że woli tę żółtą. Ta żółta to Rosół. Rosół wywołuje u mnie frustrację. Ostatnia książka, a hurtownie jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest 7.45. Przed chwilą, na tuż przed wyjściem z domu, Oleńka poprosiła, żebym dał jej parę swoich książek. Chciała je sprezentować koledze, który lubi czytać absurd i sam pisze opowiadania. Przygotowałem dwa egzemplarze <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/male-bure-skakadlo/"><em>Skakadła</em></a>. Spojrzała i powiedziała, że woli tę żółtą. Ta żółta to <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/11/19/rosol-a-priori/"><em>Rosół</em></a>. <em>Rosół</em> wywołuje u mnie frustrację. Ostatnia książka, a hurtownie jej nie chcą. Miało być na odwrót. Więc mówię Oleńce:</p>
<p>– W Polsce jest siedem osób, które czytają absurd i wszystkie dostają darmowe egzemplarze, a potem pytasz, ile się książek sprzedało.</p>
<p>Powiedziałem to obniżonym tonem, co w całej mojej rodzinie oznacza &#8220;ojciec jest zły&#8221;.</p>
<p>Książki wylądowały z powrotem na półce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/17/rano-jestem-zlosliwy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ściągajcie e-booki, jak są za darmo</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/sciagajcie-e-booki-sa-za-darmo/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/sciagajcie-e-booki-sa-za-darmo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2008 18:19:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Book forward]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[Człowiek zwany Biurkiem]]></category>
		<category><![CDATA[e-book]]></category>
		<category><![CDATA[ebook]]></category>
		<category><![CDATA[Feedbooks]]></category>
		<category><![CDATA[Free-books]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Małe bure skakadło]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Pijany zagajnik]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[Stanza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1154</guid>
		<description><![CDATA[Dopisek z 27 kwietnia 2009: uwaga, wpis nieważny. Przeczytaj dlaczego.
Dziwne ze mnie ciało piszące. Prawdziwy pisarz to najpierw chce zaliczkę, potem chce połowę reszty, potem chce połowę reszty, a potem mówi, że ma zapaść twórczą. A ja się rozpycham z darmowymi edycjami na lewo i prawo. Fakt, duża w tym zasługa mojego jedynego wydawnictwa, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dopisek z 27 kwietnia 2009:</strong> <span style="color: #3366ff;">uwaga, wpis nieważny. Przeczytaj <a href="http://www.passwordincorrect.com/2009/04/27/musialem-usunac-4-ksiazki-z-feedbooks/" class="broken_link" >dlaczego</a>.</span></p>
<p>Dziwne ze mnie ciało piszące. Prawdziwy pisarz to najpierw chce zaliczkę, potem chce połowę reszty, potem chce połowę reszty, a potem mówi, że ma zapaść twórczą. A ja się rozpycham z darmowymi edycjami na lewo i prawo. Fakt, duża w tym zasługa mojego jedynego <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwa</a>, które uważa, że pisarz nowego typu musi najpierw zaistnieć w świadomości, żeby później zaistnieć w portfelu (swoją drogą tekst dobry na <a href="http://www.passwordincorrect.com/category/zlote-niepomysli/">Złote Niepomyśli</a>). Przykładem <a href="http://craphound.com/">Cory Doctorow</a>, więc nie robię strajku głodowego, jak na <a href="http://www.feedbooks.com">Feedbooks.com</a> pojawiają się darmowe edycje moich wydanych drukiem książek. Więcej – sam zachęcam do ich ściągnięcia i robię to teraz. W każdej z nich po pięć opowiadań, więc powinien zostać niedosyt, na co liczy wydawnictwo, a ja wolę pisać nowe opowiadania, bo książek wydanych drukiem nigdzie nie uświadczysz i żeby je zdobyć, trzeba mieć z dwadzieścia sprawności harcerskich.</p>
<p style="text-align:left;">Poniżej włączam łącza do moich, jak już wiadomo, <strong>darmowych e-booków</strong>. <span id="more-1154"></span>Łącza są dla leniwych, którym nie chce się długo guglanić po Internecie. Książki można ściągnąć na komputer w formacie pdf, który dodatkowo ma opcję personalizacji. Formaty na urządzenia przenośne to: ePub, Mobipocket/Kindle, iLiad, SonyReader. Jak ktoś ma iPhone&#8217;a lub iPoda, to może ściągać bezpośrednio za pomocą <a href="http://www.passwordincorrect.com/2008/12/12/stanza-cudo-ktore-robi-z-iphonea-ksiazke/" class="broken_link" >Stanzy</a>.</p>
<p><a href="http://www.feedbooks.com/book/3316" class="broken_link" ><img class=" alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/fb_czb1.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://www.feedbooks.com/book/3317" class="broken_link" ><img class="alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/fb_mbs1.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://www.feedbooks.com/book/3318" class="broken_link" ><img class="alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/fb_pz1.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://www.feedbooks.com/book/3319" class="broken_link" ><img class="alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/fb_rap1.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/sciagajcie-e-booki-sa-za-darmo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mam obsmarować recenzję?</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/mam-obsmarowac-recenzje/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/mam-obsmarowac-recenzje/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2008 13:10:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Rosół a priori]]></category>
		<category><![CDATA[Śmiertelnie absurdalne zebranie]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1120</guid>
		<description><![CDATA[ 
Wczoraj moje wydawnictwo wynalazło w necie recenzję ostatniej książki Rosół a priori. Znajduje się ona na stronie księgarni internetowej, do której przekierowuje się zdecydowanych na zakup. Żeby było ciekawiej, recenzja jest napisana przez jedną z laureatek konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;, której wiersz ukazał się w wydanej ostatnio antologii Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; część 2. O [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-rap.html"><img class="alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/rap1.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a> <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pgs/1-saz2.html"><img class="alignnone" src="http://www.wydawnictwoindigo.pl/pct/saz21.jpg" alt="" width="200" height="250" /></a></p>
<p>Wczoraj moje <a href="http://www.wydawnictwoindigo.pl">wydawnictwo</a> wynalazło w necie <a href="http://www.gandalf.com.pl/b/rosol-a-priori/">recenzję</a> ostatniej książki <em>Rosół a priori</em>. Znajduje się ona na stronie księgarni internetowej, do której przekierowuje się zdecydowanych na zakup. Żeby było ciekawiej, recenzja jest napisana przez jedną z laureatek konkursu &#8220;Ad Absurdum&#8221;, której wiersz ukazał się w wydanej ostatnio antologii <em>Śmiertelnie absurdalne zebranie &#8211; część 2</em>. O tym podwójnym życiu autorki/recenzentki świadczy zbieżność adresów mailowych.</p>
<p>Trzeba przyznać, że recenzji nie można nazwać przychylną, nawet pod wpływem hormonu szczęścia. Pan magister Pierwszy Odruch podpowiedział mi, żebym zachował się jak &#8220;rasowy prezydencki spin doktor&#8221;.<span id="more-1120"></span></p>
<p>Czyli obsmarować. Po wypiciu dwóch do siedmiu kaw 3w1 doszedłem do wniosku, że miałbym z tym problem, i to niejeden. Po pierwsze, wiersz mi się podoba, a najbardziej jego nierealnie absurdalne poczucie humoru. Po drugie, to nie ja jestem od obsmarowywania, tylko właśnie recenzenci. Po trzecie, nie mam poprzestawiane w głowie, żeby za takie coś chodzić jak obrażony paw. Po czwarte, nie umiem się wyżywać w formie innej niż swoje opowiadania. Po piąte, mógłbym nawet napisać opowiadanie na ten temat, ale już to zrobiłem (<em>Ostatnie zdjęcie</em> z tomu <em>Człowiek zwany Biurkiem</em>) i drugi raz mi się nie chce. Po szóste, autorka/recenzentka widocznie ma jakiś problem ze mną i nie pierwsza to osoba, która taki problem ma. Po siódme, co prawda widzę pewien niesmaczny związek twórczo-recenzencki, ale nie jest on moim udziałem. Po ósme, więc po co dalej tym się zajmować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/13/mam-obsmarowac-recenzje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będę sprzedawać książki &#8220;na Sikorskiego&#8221;</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/12/bede-sprzedawac-ksiazki-na-sikorskiego/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/12/bede-sprzedawac-ksiazki-na-sikorskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2008 11:03:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>
		<category><![CDATA[absurd]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Niżej Podpisany]]></category>
		<category><![CDATA[Radek Sikorski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=1068</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim &#8220;Newsweeku&#8221; jest bezceremonialny artykuł o Radku Sikorskim. Wychodzi na to, że pan Sikoksfordzki to sknerus jakich mało. Najciekawsza z mojego punktu widzenia jest historia o tym, jak zaprosił znajomych na przyjęcie do swojego dworku. Przy wejściu goście dostawali po egzemplarzu jego nowej książki, a przy wyjściu dowiadywali się, że muszą za nią zapłacić.
Biorąc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="Radek Sikorski" src="http://grafika.redakcja.pl/Artykuly.FotografiaZajawka.aspx/160/0/newsweek//1228706262560.jpg" alt="" width="160" height="127" />W ostatnim &#8220;Newsweeku&#8221; jest bezceremonialny <a href="http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=32087&amp;IdKategorii=128">artykuł</a> o Radku Sikorskim. Wychodzi na to, że pan Sikoksfordzki to sknerus jakich mało. Najciekawsza z mojego punktu widzenia jest historia o tym, jak zaprosił znajomych na przyjęcie do swojego dworku. <strong>Przy wejściu goście dostawali po egzemplarzu jego nowej książki, a przy wyjściu dowiadywali się, że muszą za nią zapłacić.</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę sprzedaż moich książek, to powinienem robić przyjęcia &#8220;na Sikorskiego&#8221;, tylko nie w dworku (bo takiego nie posiadam), a w mieszkaniu i nie z jedną książką, a z <a href="http://www.passwordincorrect.com/ksiazki-odtad-dotad/" class="broken_link" >czterema</a>. Jak zaproszę 20 osób na soczek i stare pierniki, to przy wyjściu dostanę od każdej osoby po 80 złotych (20 złotych za książkę, bo sok i pierniki generują duże koszty). Prosty sposób na to, że jak się nie sprzedaje z księgarni, to zawsze można z mieszkania. Dziękuję panie Sikorski Radku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/12/bede-sprzedawac-ksiazki-na-sikorskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak, cytaty daję na zielono</title>
		<link>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/11/tak-cytaty-daje-na-zielono/</link>
		<comments>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/11/tak-cytaty-daje-na-zielono/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 08:46:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nizejpodpisany</dc:creator>
				<category><![CDATA[Absurdly various]]></category>
		<category><![CDATA[Dola pisarza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nizejpodpisany.wordpress.com/?p=959</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, że to niezgodne ze słownikiem, czyli można podać dalej, że nie znam się na pisowni, ortografii, gramatyce, składni i wypasie owiec. Ale cytaty na zielono to coś czego irracjonalnie potrzebuję, i nie wynika to bynajmniej z mojej nienawiści do cudzysłowów. Psychologa, który wie coś więcej o psychicznych przyczynach tej dewiacji językowej, nieopisanej w żadnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem, że to niezgodne ze słownikiem, czyli można podać dalej, że nie znam się na pisowni, ortografii, gramatyce, składni i wypasie owiec. Ale cytaty na zielono to coś czego irracjonalnie potrzebuję, i nie wynika to bynajmniej z mojej nienawiści do cudzysłowów. Psychologa, który wie coś więcej o psychicznych przyczynach tej dewiacji językowej, nieopisanej w żadnym słowniku (jeden kolor druku środka), proszę o kontakt mailowy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.passwordincorrect.com/2008/12/11/tak-cytaty-daje-na-zielono/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
