Absurdly various
A geeky banner to Amazon Kindle Store which deserves its own blog post
Yesterday I’ve made this banner to draw attention of techies to my books at Kindle Store. I’m proud of it. It’s so shiny and beautiful – and links to short stories, which generally say shiny gadgets are not always perfect. You can read them on your Kindle, iPhone, iPad or BlackBerry.
From now on it’ll shine above comments on every blog post. Compare it to that boring Google stuff below. Oh my Geek, just move over the iPhones…
Someone looking for “video rental store but for books” [funny&scary]
Konkurs “Like Bees to Honey” – wyniki

Przedstawiam wyniki konkursu, jaki zorganizowałem w związku z promocją książki Caroline Smailes Like Bees to Honey.
Jak wcześniej pisałem na Twiterze, Facebooku i w komentarzu do wpisu głównego, do wygrania są trzy egzemplarze książki, a zwycięzcy zostaną wylosowani spośród tych, którzy pod wpisem głównym pozostawili komentarz.
Wszystkich komentarzy było 32, wliczając te, które nie kwalifikowały się do konkursu, czyli moje, Caroline i użytkownika Booklover. W razie, gdyby to na nie padł wybór, miałem prosić córkę, występującą w roli pszczółki Maji o kolejną liczbę.
Majka podała liczby… 7, 17 i 27, tak więc wszystko odbyło się w pierwszej turze. Książkę z autografem Caroline Smailes wygrali:
Elka
Arieen
przemekspider
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję, a zwycięzcom składam gratulacje w imieniu Caroline Smailes i swoim. Niedługo skontaktuję się mailowo z prośbą o podanie adresu wysyłki.
Dobrą stroną takich blogowych konkursów jest prawdopodobieństwo wygrania nagrody. W tym przypadku było to około 10% – a więc bardzo dużo.
A już niedługo na blogu kolejne konkursy! Ponieważ większość z nas ma w dalszym ciągu problem z niefizycznością e-książek, do wygrania będą książki drukowane, które z kolei ja mam potrzebę oddawać w dobre ręce:-)
Już w czwartek wielki konkurs!

Mam zaszczyt uczestniczyć w międzynarodowej premierze powieści angielskiej autorki i z tej okazji chciałbym zaprosić was do wzięcia udziału w konkursie.
Projekt otoczony jest ścisłą tajemnicą, wszystko wydarzy się w czwartek, 20 maja. Mogę teraz jedynie napisać, że wśród czytelników bloga rozlosuję nagrody – będą to trzy egzemplarze książki z autografem autorki.
Co zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu? Wystarczy zostawić krótki komentarz pod wpisem, który ukaże się na blogu w czwartek.
O szczegółach będę informował na Twitterze i Facebooku. Bądźcie czujni!
The most absurd way to store and read books
People love it. I love it. This is so cool. I want it in my living room. I’ll roll 2 meters to the kitchen to make some coffee while reading 387th page of the Lost Symbol.
Now, frankly, this thing is a totally inconvenient piece of appliance, definitely not designed to read books but to show off. Sad thing is that many people say same things about e-books and e-readers.
Next time you’ll start complaining about the screen resolution or a lack of a hard cover, try imaging yourself in a mobile library like this. And, hey, watch your coffee.

Posted via web from Password Incorrect
Tu human error 154
Na tym blogu pastwię się nad technologią i jej nieoczywistym, ale pod każdym względem zgubnym wpływem na życie człowieka. Od tygodnia jednak zupełnie inna myśl nie daje mi spokoju.
Gdyby decyzje miały zależeć tylko i wyłącznie od maszyny, nie doszłoby do tragedii.
:. Human error 1
Samolot nie wystartowałby, gdyby po wprowadzeniu informacji o osobach na pokładzie, okazało się, że ich skład jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Tępy głos syntezatora mowy wypowiedziałby formułę: “Pasażerów z miejsc … proszę o opuszczenie pokładu”. Jeśli to by się nie stało, żadna siła na świecie nie byłaby w stanie włączyć silników. Przyjechałby holownik i odstawił samolot na boczny pas. »»»
Satelita SX4 a sprawa Baroniowej [opowiadanie]
Poszukiwanie winnych, czyli przedsmak tego, co będzie się działo od poniedziałku – w wymiarze nie narodowym, ale ludzkim i nie w tonie martyrologicznym, ale z przymrużeniem oka. Opowiadanie napisane w czasach PiS-u, w ramach odreagowania absurdów twórczością własną.
W środę po południu, zaraz przed końcem pierwszej zmiany w Zakładach Komponentów do Zup w Proszku „Prosz-smak”, na samochód prezesa spadł satelita szpiegowski RX4.
Miał stożkowato-walcowato-wklęsło-wypukły kształt, cztery nibyczułki, jedno lustro weneckie do podglądania, a także jeden ekran do przechwytywania czegoś, co zapewne znajduje się w przestrzeni kosmicznej.
Pracownicy budynku biurowego, którzy widzieli moment zderzenia, byli przerażeni. Satelita wbił się głęboko w limuzynę prezesa – srebrzystego Snobwagena Elegant Prestige Limited Edition, którego ten odebrał z salonu w Feuerguhl dwa dni wcześniej. Za chwilę prezes powinien pojawić się na dziedzińcu zakładów. Zawsze o 15:58 pojawiał się na dziedzińcu zakładów. »»»
iMan – konkurs na opowiadanie
Zapraszam do wzięcia udziału w bardzo ciekawym konkursie na opowiadanie. Ciekawym głównie ze względu na tematykę: relację między człowiekiem i technologią. Bardzo fajnie, że ktoś w Polsce podejmuje taką tematykę, piszmy póki jeszcze jesteśmy ludźmi, a nie półbotami… Sam zastanawiam się, czy nie wziąć udziału, ostatnio jednak skupiam się na opowiadaniach tego rodzaju, raczej się nie spodobają.
Informację o konkursie podaję za Portalem Księgarskim. Oficjalna strona Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania tutaj.
![]()
iMan: konkurs w ramach Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania
Centrum Kultury „Zamek” w ramach szóstej edycji Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania ogłasza konkurs otwarty na opowiadanie. Hasłem przewodnim konkursu w roku 2010 jest – iMan. »»»
Vobis czyli rozmowa z robotami
Memo do siebie: spisz wszystko, to dobry materiał na opowiadanie. I tym razem nie zmieniaj nazw, przecież oparte będzie na faktach.
16 marca zamówiłem w sklepie internetowym Vobis baterię do laptopa. Wybrałem firmę znaną (choć nie wiem, czy cenioną) z prostego względu – mam bardzo złe doświadczenia z tanimi sklepikami internetowymi typu Ulubiony.pl. W sklepiku tym zdarzyło mi się zamówić drobnostkę płatną z góry i czekałem na nią dobrych parę tygodni, a po drugiej stronie cisza zupełna, jakby z komputera wyjęli wiatrak. Wynikało to z prostego powodu – ludzie nie byli sobie w stanie poradzić z nawałem zamówień, więc olewali te pomniejsze.
Sam już nie wiem, co jest lepsze, bo w Vobisie z kolei same roboty. Jako potwierdzenie złożenia zamówienia otrzymałem maila, w którym zamiast zwyczajowej formułki pożegnalnej widniała nowa zwyczajowa formułka pożegnalna: »»»
Should I buy an iPad? [picture]



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

