I już po przerwie na javascript
Chciałbym wytłumaczyć się z kilkutygodniowej przerwy w blogowaniu, nie mówiąc już o kompletnym zaniku energii społecznościowej. Ostatni wpis dotyczył e-księgarni Google i od tego czasu pojawiałem się praktycznie jedynie z historiami tworzonymi na iPhonie. Ale oczywiście wcale nie oznacza to, że zapomniałem o e-książkach, pisaniu i blogowaniu. Wręcz przeciwnie, dużo pisałem, bardzo dużo, aż za dużo.
Pięknymi słowami, których głównie używałem były “<?php if (have_posts())”, “<div class=”">” oraz “var menuArray”. Ma to związek z nowym projektem e-książkowym, którym na razie się nie chwalę, bo mimo, że już ruszył, to będę go jeszcze dopracowywał przez kilka tygodni, miesięcy, lub (znając siebie) lat. Jest to drobna samoobsługowa funkcjonalność na rogu Firefoxa i Safari, trochę odpowiadająca na potrzeby, jakie sam posiadam, a których nie dało się spełnić za pomocą dotychczas istniejących w Internecie serwisów.
Muszę powiedzieć, że praca pochłonęła cały mój wolny czas, a przy okazji pięknym, wyrazistym różem wymalowała nadzieję na odwiązanie psychiczne od Twittera i Facebooka. Będę się udzielał, to jasne, ale w bardziej dojrzały sposób .
A do blogowania wracam, bo się stęskniłem. I jak zwykle będzie więcej pozytywistycznych porad niż analiz (dalej mam nieodparte wrażenie, że analizujących e-książki jest więcej niż czytających).
PS. Swoją drogą warsztat programisty z warsztatem pisarza ma wiele wspólnego. Postaw średnik nie w tym miejscu, a cała misterna opowieść, jaką jest strona internetowa sprowadza się do krótkiego i wymownego “error on line 45″.
-
Anonymous
-
Anonymous
-
http://passwordincorrect.com Piotr Kowalczyk