Złote Niepomyśli #42

Jak łatwo rozproszyć dobre samopoczucie. Wystarczy pójść do Żabki i spotkać geniusza, który terroryzuje spowitą dymem papierosowym sprzedawczynię oraz kilku niewyspanych klientów swoim emanującym ze lśniącego krawata poczuciem wyjątkowości, materializowanym pogardą napoliczkową i taktowanym brakiem decyzyjności w sprawie liczby serków do kupienia (Piątnica typu light).

Geniuszowinizm to połączenie przekonania o własnej wyjątkowości z pogardą okazywaną z tego powodu innym.

[jeden taki z reakcją uczuleniową na geny geniusze]

Jeśli podobał ci się artykuł, prześlij go swoim znajomym. Otrzymuj nowe wpisy przez RSS albo na skrzynkę mailową. Spotkajmy się na Twitterze i Facebooku. Zapraszam również do pobierania E-opowiadań z Kindle Store.


      Ads
Tags: ,