Dlaczego warto zdecydować się na ePub?

Oficjalne logo ePub
Jaki format wybrać? Takie pytanie zadają sobie i wydawcy, którzy planują publikować swoje książki w formie elektronicznej, i czytelnicy, którzy planują takie książki kupować i gromadzić.
Według mnie już w obecnej chwili zwycięzca wojny formatów e-książkowych jest znany – i jest to ePub.
Zacznę jednak od tego, dlaczego nie warto z punktu widzenia wydawcy inwestować w formaty i zabezpieczenia własne. Otóż różne formaty i różne sposoby zabezpieczania plików doprowadzają do rozproszenia i tak małego przecież rynku.
Porównując sytuację do rynku książki drukowanej stosowanie własnego formatu i własnych zabezpieczeń to tak jakbyśmy zmuszali czytelników do kupowania książek w jednej, konkretnej księgarni, na rogu tej i tej ulicy – i w żadnej innej.
Pamiętajmy o tym, że rynek książki elektronicznej zmienia postrzeganie szerokości półki księgarskiej. W fizycznej księgarni mamy kilkaset, kilka tysięcy tytułów. W księgarni e-książkowej tytułów jest kilkaset tysięcy lub kilka milionów. Skalę odczuwa też użytkownik – jeśli jego czytnik może pomieścić kilka tysięcy książek, to dlaczego ma decydować się na jedną księgarnię, w której książek jest kilkaset? Ma tu również znaczenie racjonalizacja zakupu drogiego póki co urządzenia, jakim jest czytnik. Jeśli mam zapłacić kilkaset złotych, to wolę mieć dostęp do maksymalnie szerokiej oferty.
Nie można również zapomnieć o możliwości wyboru. Czytelnik książki papierowej może wybrać miejsce zakupu, co wiąże się również z wyborem ceny i warunków zakupu. Może więc pójść do księgarni na rogu, ale też kupić książkę w sklepie internetowym. Odrębny format i zabezpieczenie e-książek skazują czytelnika na jeden sklep. Jeśli nie ma on największej oferty w atrakcyjnych cenach, trudno mu będzie zdobyć nowych użytkowników.
Z punktu widzenia czytelnika ważny jest więc dostęp do maksymalnie dużej liczby książek oraz możliwość wyboru. Staje się to tym bardziej istotne, im mniej książek dostępnych jest na rynku. Co innego w USA, gdzie do wyboru jest kilkaset tysięcy e-książek, co innego w Polsce, gdzie można wybrać spośród kilku tysięcy.
Podając przykład. eClicto to system zamknięty, ePub z własnym zabezpieczeniem. Na czytnik można wgrać jedynie książki kupione w e-księgarni eClicto. Nie da się czytać kupionych gdzie indziej i zabezpieczonych inaczej. Co jeśli ta sama książka kosztuje gdzie indziej trochę mniej? Albo jeśli w eClicto jej nie ma, a jest w innej e-księgarni? O wiele lepszy jest więc system z zabezpieczeniem “półotwartym”, czyli Adobe Content Server. Istnieje możliwość kupienia książki w jednej księgarni i czytania jej na czytniku innej – i na odwrót. Jeśli więc zdecyduję się na e-księgarnię Virtualo, która pracuje na Adobe, będę miał możliwość czytać jej książki na każdym urządzeniu i/lub w każdej aplikacji, która to zabezpieczenie rozpoznaje.
Posiadanie kont w kilku e-księgarniach będzie normą, nawet jeśli docelowo czytelnik będzie korzystać głównie z jednej. Ale trzeba mu dać taką możliwość, by mógł wybierać zgodnie z kryteriami, funkcjonującymi w sferze książki drukowanej.
Dla czytelnika o wiele lepszy jest system otwarty. I taki też powinien być dla wydawcy, jeśli chce tego czytelnika przyciągnąć do siebie. Może przyciągnąć ceną, dogodnymi warunkami zakupu. Na pewno nie przyciągnie ograniczeniami.
I jeszcze jedno. Rozdrobnienie nie prowadzi do rozwoju. Na obecnym etapie jest zbyt wiele niewiadomych, które powstrzymują czytelników przed poważnym zainteresowaniem się e-książką. Dlaczego mieliby zacząć gromadzić książki w formacie mobi, skoro nie wiadomo, czy jest to format przyszłościowy? Wolą poczekać na rozwój wypadków.
A rozwój wypadków wskazuje na ePub, jako na zwycięzcę.
Po pierwsze jest to format nowoczesny, taki, który z powodzeniem można odczytywać na urządzeniach z małym ekranem (komórki, czytniki). Pozwala na dopasowanie bloku tekstowego do proporcji ekranu, dobór wielkości i kroju czcionki. Już teraz można w tym formacie umieszczać obrazy, niedługo będzie podobnie z filmami i innymi plikami multimedialnymi. Intensywność prac nad rozwojem ePubu jest dużo większa niż formatów konkurencyjnych, np. mobi.
Po drugie, ePub ma wszelkie szanse stać się dominującym formatem e-książkowym na świecie. W tym kierunku poszły Sony eBookstore, Barnes&Noble, Kobo, Cool- er. W dużym stopniu było to spowodowane wprowadzeniem ePubu jako drugiego po pdf formatu w serwisie Google Books. Dzięki temu mniejsze e-księgarnie mogły deklarować wielkość swoich katalogów powiększonych o darmowe ksiażki z Google.
Myślę, że dyskusję na temat formatów ostatecznie zamknie Google, wprowadzając e-księgarnię Editions. Planowana liczba książek w sklepie – 4 miliony, co w połączeniu z 12 milionami z Google Books stworzy największy księgozbiór cyfrowy na świecie. Co ważne Editions ma mieć zabezpieczenie od Adobe, co również rozwieje wątpliwości na temat najkorzystniejszego sposobu zabezpieczeń.
Jednego dnia, przy wielkości Google Editions i wszystkich satelickich księgarń, system iBooks/iBookstore stanie się malutką księgarnią z egzotycznym DRM-em (Fair Play), którego nie używa nikt inny.
Co więcej, wystarczy, że Amazon wprowadzi, obok mobi, właśnie ePub i nikt już nie będzie miał wątpliwości, że proponując inny format skazuje się na przebywanie na obrzeżach rynku książki elektronicznej.
Czy nawet jeśli ePub zdominuje rynek, będą istniały równolegle inne? Czy zniknie z rynku mobi? Jak księgarnie powinny dostosować się do zmieniającej sytuacji na rynku? Czy dominacja jednego formatu jest faktycznie najlepszym rozwiązaniem? Czy jeden format nie wywoła fali piractwa?
Pingback: Tweets that mention Dlaczego warto zdecydować się na ePub? | Password Incorrect -- Topsy.com
Pingback: E-książki z Empiku – rewolucja chwilowo niedostępna | Password Incorrect
Pingback: Piotr Kowalczyk: No i gdzie ta e-bookowa rewolucja Empiku? « Spider's Web
Pingback: Jak przyspieszyć rozwój rynku e-książki w Polsce? | Password Incorrect
Pingback: Aplikacje książkowe na iOS: Kindle, iBooks, Stanza - porównanie funkcji | Password Incorrect
Pingback: Polskie książki na Androida