Tu human error 154

Na tym blogu pastwię się nad technologią i jej nieoczywistym, ale pod każdym względem zgubnym wpływem na życie człowieka. Od tygodnia jednak zupełnie inna myśl nie daje mi spokoju.

Gdyby decyzje miały zależeć tylko i wyłącznie od maszyny, nie doszłoby do tragedii.

:. Human error 1

Samolot nie wystartowałby, gdyby po wprowadzeniu informacji o osobach na pokładzie, okazało się, że ich skład jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Tępy głos syntezatora mowy wypowiedziałby formułę: “Pasażerów z miejsc … proszę o opuszczenie pokładu”. Jeśli to by się nie stało, żadna siła na świecie nie byłaby w stanie włączyć silników. Przyjechałby holownik i odstawił samolot na boczny pas.

:. Human error 2

Załóżmy, że część osób wysiadła. Lecimy. Urządzenie pełniące funkcje pilota otrzymuje informacje od komputera ze Smoleńska: “Uwaga, mgła. Zalecane lądowanie na lotnisku zapasowym”. Samolot dokonuje analizy, które ze wskazanych lotnisk będzie dla pasażerów bezpieczniejsze, zarówno w czasie lądowania jak i późniejszej podróży do miejsca przeznaczenia. W chwilę po dokonaniu wyboru, samolot zmienia kurs.

:. Human error 3

Przyjmijmy, że z lotniska przychodzi inna informacja – warunki są idealne. Dopiero przy podchodzeniu do lądowania okazuje się, że jest mgła. Pilot o numerze ewidencyjnym XC/37890/A-OP/ś/R porównuje dane. Widoczność jest dwukrotnie mniejsza od minimalnej wymaganej do wykonania manewru lądowania. Tu-154 zwiększa moc silników, maszyna z rykiem unosi się do góry, a gdy już jest wysoko, łagodnie skręca w kierunku wybranego lotniska zapasowego.

Gdyby o locie miała decydować maszyna a nie człowiek, Lech Kaczyński ze skromną grupą dostojników państwowych spóźniłby się na uroczystości w Katyniu.

Maszyny nie rozumieją, co to ideały, polityka, ambicje, emocje i stres. Ta jedna pewnie zostałaby uznana za przestarzałą lub działającą wadliwie. Być może zostałaby zastąpiona przez nową – ustawioną na realizację celu, a nie tam jakieś bezpieczeństwo ludzi.

Jedno jest pewne: tępo działające urządzenie uchroniłoby dziewięćdziesiąt sześć osób od śmierci i wszystkiego, co po tym nastąpiło.

      Ads
Tags:
  • mondraala

    True enough. We err to warn. But often in vain. People – and peoples – prefer to own their errors.

  • http://passwordincorrect.com nizejpodpisany

    I prefer to stay alive.

  • http://passwordincorrect.com nizejpodpisany

    Podobno jedynie 7% katastrof lotniczych jest następstwem usterki maszyny. Dużo częściej wchodzi w grę pogoda, a najwięcej wypadków wynika z błędu człowieka.

  • IMO

    ludzie i tak najwięcej czasu spędzają nad wymyślaniem technologii slużacej do tego, żeby się nawzajem pozabijać.

  • http://passwordincorrect.com nizejpodpisany

    …ale i tak zawsze najbardziej szokujące jest to, gdy ludzie zabijają się za pomocą technologii do zabijania niewymyślonej.