Archive for February, 2010

Jak opublikować i promować własną książkę [linki]

Sporo uzbierało się do tej pory artykułów poradnikowych dla pisarzy, którzy myślą o samodzielnym wydaniu książki i chcieliby poznać więcej szczegółów.  Dlatego żeby niepotrzebnie nie błądzić po blogu – wszystkie linki w jednym miejscu. Jeśli uważacie, że wpisy są przydatne, będę wdzięczny za podzielenie się nimi ze znajomymi.  »»»

Book forward, Writer 2.0

Tydzień E-Booka 2010: informacja prasowa

Już po raz drugi mam przyjemność być polskim partnerem Read an E-Book Week. W tym roku będziemy obchodzić święto e-booków między 7 a 13 marca.
Planuję serię wpisów na ten temat. Więcej informacji już niedługo, a na początek notka prasowa, którą napisałem na podstawie materiałów otrzymanych z Read an E-Book Week.

linia

Tydzień E-Booka, 7-13 marca 2010 – najlepsza okazja, by poznać zalety książki elektronicznej

W niedzielę 7 marca rozpoczyna się Tydzień E-booka 2010, międzynarodowa akcja, której celem jest promowanie książki elektronicznej wśród czytelników, autorów i wydawców.

Najważniejszymi zaletami e-książek są: mobilność, szybkość i wygoda kupowania; atrakcyjne ceny; zwiększająca się liczba dedykowanych urządzeń; wygoda zarządzania katalogiem książkowym, duża liczba darmowych tytułów dostępnych w domenie publicznej. Wiele cennych informacji oraz odnośników można znaleźć na oficjalnej stronie akcji (http://ebookweek.com).

Według Publishers Weekly sprzedaż e-booków w USA wzrosła w 2009 roku o 176%. W Hiszpanii wzrost przekroczył 500% (wg Barcelona Reporter). Z danych firmy badawczej Forrester wynika, że w ubiegłym roku sprzedano 3 miliony e-czytników. Prognoza na rok 2010 to 6 milionów. Mimo, że Stany Zjednoczone będą nadal odgrywać wiodącą rolę, to bardzo dynamiczny rozwój zanotują Europa, Chiny, Indie i Brazylia. Analitycy z In-Stat przewidują, że w roku 2013 rynek e-booków będzie wart aż 9 miliardów dolarów.

Inicjatorką Tygodnia E-Booka jest Rita Toews, wielokrotnie nagradzana autorka powieści, a także książek dla dzieci. Partnerami akcji są m.in. The International Digital Publishing Forum – organizacja zajmująca się ustalaniem standardów i promowaniem publikacji elektronicznych; Smashwords – platforma skupiająca autorów, czytelników i wydawców zainteresowanych e-książką; światowy lider w produkcji e-papieru E-Ink Corporation; producent czytników PocketBook, a także wydawcy, autorzy i blogerzy z całego świata. Wśród oficjalnych partnerów akcji jest się również Password Incorrect – polski blog o e-bookach mobilnych i literaturze cyfrowej.

W ramach Tygodnia E-booka partnerzy akcji, autorzy, wydawcy i miłośnicy e-booków będą organizować konkursy i promocje, przeprowadzać wywiady, pisać artykuły, dzielić się informacjami w serwisach społecznościowych i organizować pokazy w bibliotekach. Gorąco zachęcamy polskich Internautów do zapoznania się z zaletami e-booków i wzięcia udziału w ich popularyzowaniu.

linia

Do pobrania

Oficjalna informacja prasowa Read an E-Book Week 2010
Informacja prasowa: Smashwords partnerem Read and E-Book Week

Book forward, Polish

Pisarzu, zostań indie [4] Dlaczego warto

indie independent writer, pisarz niezależny. Samodzielnie wydaje i promuje swoje książki. Działa poza głównym nurtem wydawniczym, wykorzystuje Internet, by bezpośrednio dotrzeć do swoich czytelników. Ruch indie nie byłby możliwy bez rozwoju e-książki i platform umożliwiających samodzielne publikowanie.

Po przeczytaniu poprzedniego odcinka można dojść do wniosku: “no tak, wszystko ładnie, indie to, indie tamto. Mam się zaharować na śmierć, niech będzie, tylko ile z tego będę mieć?”. Wiadomo, że prędzej czy później każdy zadaje sobie pytanie o pieniądze. Mogę ci powiedzieć, że w wersji “małżeństwo z wydawcą”, jako nieznany pisarz nie masz co liczyć na dużą zaliczkę przed ukończeniem książki. Możesz natomiast liczyć na przygody tego rodzaju.

Wielu twórczych ludzi, po zadaniu sobie pytania “czy można na tym zarobić”, często rezygnuje z wysiłku, uznając, że jest nieopłacalny. Po co wyrywać sobie parę wieczornych godzin na promowanie książki, skoro sprzedało się dopiero czternaście egzemplarzy, a minęły już trzy tygodnie!

Ja mam odmienne podejście. Chcę po sobie coś zostawić – jak nie zostanie w ludzkich umysłach, to przynajmniej na serwerach Google. Najpierw z siebie trzeba dać, żeby potem z tego coś mieć.

Jeśli nie chodzi ci tylko i wyłącznie o pieniądze, lub nie chodzi o nie w pierwszej kolejności, przeczytaj listę korzyści, jakie odniesiesz zostając niezależnym pisarzem. »»»

Polish, Writer 2.0

Week on Twitter 2010-02-28

Shared

Weekly links on mobile e-books & self publishing 27.02.2010

linia

English, Shared

#1picstory :: 6 easy ways to be more social!

Posted using Mobypicture.com

To see all One Picture Stories, please check Flickr or Mobypicture photostreams.
1picstory, English, Litexperimental

Soup a priori

Wow, I Write Like gets really bizarre – this story was analyzed as Leo Tolstoy style. Get it for free with Password Incorrect collection.

A certain unemployed mathematician from Afroasia worked out the Ligadul’s Law, based on which, and after considering a maximum number of variation, one could calculate the so-called near future (counted in days, or at the very most in weeks, from the date of calculation).

A certain unemployed inventor from Osmiogród created the Futurobot – a device, which applied the Ligadul’s Law to the person in its closest vicinity.

“Listen! It worked!” Martyna chirped into the phone. “You know, I turned it on, entered all the data, and it said that Robi would come home drunk and start throwing the furniture out the window, so I hadn’t even bothered to clean.”

“So…” Bożena asked half-bored, because Robi, Martyna’s second husband didn’t interest her in the least bit. The wrong Robi.

“So, he came home, started screaming, and the place was like after a tornado. And I can tell you, my dear, it made me feel better. Would have been a different thing, if I had been cleaning all day, you know. This Futurobot is super. I can sell you one, cuz I got me several, for friends, you know.”

At first Bożena didn’t want one, and then she did. Right after she watched on the Kitchen Annex TV channel a repeat of the “Robi’s Appetizers” show.

Robi Appetizer. The country loved him. So sensitive and so sweet at the same time. Handsome. Appetizing. Just like a spring onion. It was a matter of honor for all self-respecting housewives and house husbands to prepare a Robi’s recipe for Friday night dinner or Saturday lunch. For Bożena, too. And she almost always succeeded. Except for the turkeyducky soup. It seemed so simple, but her soup wasn’t as clear as Robi’s, and besides that, it was inedible.

She bought a Futurobot and already after turning it on, she knew it was a good purchase. When she entered the target data (soup) and references (Robi Appetizer) the device spoke to her in that beloved voice of the Polish cuisine’s most famous:

“So, let’s get cooking, and chin up, everything will be great.”

The cooking went fabulously and she felt great. Like never before. And it went fast, too. In comparison to the seven hours of inputting the data, the two hours spent stirring over a small flame went by in the blink of an eye. It had to turn out great – Franek invited his friends from the embassy over for dinner and they wanted to try something truly Polish.

After two hours, the Futurobot breathed a sigh of relief and said tenderly:

“My dear, time to taste it!”

She tasted and almost vomited. Again, inedible, or even worse. She didn’t understand how that could have happened, because according to the development of the situation, the robot adjusted and introduced new ingredients, for example, she had to add another carrot and take out two grains of allspice.

“How did this happen?” Bożena asked reproachfully.

The robot was silent.

“C’mon, tell me what happened with you.”

Nothing.

“I trusted you, and now nothing? How could you?”

Nothing.

“Not even ‘I’m sorry’?”

Instead of “I’m sorry” the Futurobot printed out the following message:

***Soup a priori failure confirmed***

Analysis:
Too much direct sunlight – 1%
Meat too soft – 7%
Water too hard – 9%
Other factors – 83%

English, Mobile Fiction

Scribd: wyślij książkę na komórkę lub czytnik!

Scribd, największy na świecie serwis wymiany plików tekstowych (ponad 10 mln książek, prezentacji, dokumentów, broszur, itd.) wprowadził nową, według mnie fantastyczną funkcjonalność – pozwalającą na czytanie plików na komórce lub czytniku.

Jeśli wejdziesz na komputerze na stronę książki w Scribd, nad oknem z publikacją w pasku narzędziowym pojawił się nowy przycisk: Mobile.

Po kliknięciu otwiera się okno w którym można wybrać urządzenie, na które chcemy wysłać… właśnie – nie książkę, ale odnośnik do jej mobilnej wersji. »»»

Book forward, Polish

Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook – który wybrać? [3]

Kindle eClicto Sony Cool-er Nook

Sporo czasu minęło od poprzedniego artykułu. Ale też sporo wydarzyło się na rynku czytników, co doprowadziło to zasadniczej zmiany moich oczekiwań. Niektórzy wiedzą już z Twittera, na które urządzenie się zdecydowałem. Nie jest to żadne z wymienionych powyżej. Może niejeden na moim miejscu udawałby, że ciągle jest zainteresowany eClicto albo Nookiem i napisał jeszcze dwa zaplanowane artykuły w serii, żeby tylko zwiększyć liczbę odwiedzin. Ja tak nie umiem.

Zamiast udawać, wolę opisać krok po kroku, co, w jakim czasie i dlaczego wpłynęło na wybór. Na swoim przykładzie chcę pokazać, jak szybko zmienia się sytuacja na rynku e-czytników – i jaki ma wpływ na decyzje zakupowe. Tym bardziej, że starzeją się nie tylko urządzenia, ale i modele dystrybucji treści. »»»

Book forward, Polish, Wybieram

#1picstory :: iPad syndrome No.1

Posted using Mobypicture.com

To see all One Picture Stories, please check Flickr or Mobypicture photostreams.
1picstory, English, Litexperimental