Złote Niepomyśli #39

Jak się spotyka ludzi w tak zwyczajnych miejscach jak sklep albo parking podziemny i ci ludzie emanują jakąś potężną żądzą ustawiania świata pod siebie wykorzystując w tym celu tubalny głos (na resztkach kaca rocznik 2001) oraz kluczyki od beemwu, to nawet może i chciałbym jakoś zaprotestować, ale najzwyczajniej w świecie nie wierzę, że może to cokolwiek zmienić.

Ekstrawertyk chce, by go słuchano. Introwertyk – by być wysłuchanym.

[introwertyk przyznający się]

PS. Takie mnie nastroje nachodzą, że muszą wrócić do Manifestu Introwertycznego.

      Ads
Tags: ,