Kartka świąteczna od Etgara Kereta

Dwa dni temu opublikowałem kartkę świąteczną, którą magazyn Electric Literature rozsyłał do swoich czytelników. Jestem fanem Kereta. Podobnie jak wszystkie inne, ten tekst jest przewrotny, błyskotliwy, esencjonalny. Zasługuje na to, by w czasie świąt przeczytało go jak najwięcej ludzi. Tak więc pokusiłem się o jego przetłumaczenie.
Uwaga: kartka dla Electric Literature nie ma prawdopodobnie zbyt wiele wspólnego z życzeniami, które Keret napisał specjalnie dla Tygodnika Powszechnego.

linia

Kartka świąteczna od Etgara Kereta (i Electric Literature)

Był jeden gość, który potrafił chodzić po wodzie. Nie żeby od razu to była taka wielka rzecz. Mnóstwo ludzi potrafi chodzić po wodzie. Zwykle tego nie wiedzą, bo nigdy nie próbowali. Nigdy nie próbowali, bo nie wierzą, że mogłoby się udać. W każdym razie ten jeden wierzył, spróbował i udało się. I wtedy dopiero się zaczęło.

Gość miał zwolennika, z którym był bardzo blisko, a który go zdradził. I znowu, nie jest to nic specjalnie wyjątkowego. Wielu ludzi jest zdradzanych przez najbliższe sobie osoby. Gdyby nie były tak blisko, wtedy nikt nie uważałby takiego faktu za zdradę, prawda? Potem przyszli Rzymianie i ukrzyżowali gościa. To też nie jest niczym wyjątkowym. Rzymianie ukrzyżowali wielu ludzi. Nie tylko Rzymian. Wiele innych narodów ukrzyżowało i zabiło wielu ludzi. Różnych ludzi. Tych którzy dokonywali cudów, i nawet tych którzy tego nie potrafili. Ale ten gość, trzy dni po tym jak go ukrzyżowali, zmartwychwstał. A nawiasem mówiąc, to akurat zmartwychwstanie ani nie było pierwsze ani nawet ostatnie. Ale ten gość, tak mówią, zmarł za nasze grzechy. Wielu ludzi umiera z powodu naszych grzechów: chciwości, zazdrości, dumy i innych, mniej znanych, których teraz nie uświadczysz. Ludzie padają jak muchy z powodu naszych grzechów i nikt nawet nie stara się poświęcić im wpisu w Wikipedii. Ale o tym gościu napisali. Chodzi nie tylko o jakieś stare wpisy, ale o ten bardzo długi, z mnóstwem rysunków i odnośników. Nie żeby wpis w Wikipedii to była wielka rzecz. Są psy, które zasłużyły na wpis w Wikipedii. Na przykład Lassie. Są choroby, które zasłużyły na takie wpisy – jak szkarlatyna albo stwardnienie rozsiane. Ale ten gość, tak mówią, w przeciwieństwie do stwardnienia rozsianego i Lassie, osiągnął to co osiągnął, dzięki potędze miłości. O tym też już słyszeliśmy. Było przecież tych czterech facetów z Anglii, z podobnie długimi włosami i brodami, z tym wyjątkiem, że byli mniej znani niż on i śpiewali dużo piosenek o miłości. Dwóch z nich już nie żyje, podobnie jak on. Ale wszyscy, tak na marginesie, także zasłużyli na wpis w Wikipedii. Ale ten gość, coś w nim było szczególnego. On był synem bożym. Tyle tylko, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi, prawda? Narodziliśmy się na jego podobieństwo. To co jest w tym gościu takiego, co sprawiło, że stał się tak wyjątkowy? Tak bardzo wyjątkowy, że od tamtego czasu tak wielu ludzi zostało uratowanych – albo zabitych – z jego powodu?

Tak czy inaczej, każdego roku pod koniec grudnia połowa ludzi na świecie obchodzi jego urodziny. W wielu miejscach w tym czasie pada śnieg i wszyscy są szczęśliwi. Ale nawet tam, gdzie w tym dniu śnieg nie pada, ludzie też są szczęśliwi. A wszystko to niby dlaczego? Ponieważ kościsty facet, który urodził się ponad dwa tysiące lat temu, prosił nas wszystkich, żebyśmy w życiu kierowali się miłością i moralnością – i został za to ukrzyżowany. I jeśli to jest najszczęśliwsza rzecz, jaką ten dziwny gatunek ma czcić, to zasługuje on również na wpis w Wikipedii. I faktycznie – taki wpis istnieje. Podejdź do najbliższego komputera. Wpisz “ludzkość” i masz wpis. Krótki. Bardzo krótki. Nie za dużo zdjęć. Ale co tam. Mamy jeden cały wpis o fascynującym i nieco zagadkowym gatunku. Gatunku, który mógłby chodzić po wodzie i nigdy nie spróbował. Gatunku, który mógłby zabić wszystkich tych, którzy wierzyli, że świat może być lepszy, i w większości przypadków właśnie to robił. I wam również życzę Wesołych Świąt.

Zapraszamy do przesyłania kartki swoim znajomym lub publikowania jej.

Tłumaczenie z angielskiego: Piotr Kowalczyk.

Oryginał kartki znajduje się na blogu Electric Literature.

Oficjalna strona Etgara Kereta: www.etgarkeret.com.

Oficjalna strona Electric Literature: www.electricliterature.com

linia

Related Posts with Thumbnails

Comments and Reactions: View Comments

Comments enhanced by BackType Connect reactions from Twitter, FriendFeed, Digg, Reddit and Hacker News.

  • giera says:

    “kartka” to ta sama historia, jaką Keret napisał – podobno specjalnie – dla “Tygodnika Powszechnego”.
    pod publikacji w gazecie i części w necie na stronie “TP” pozwoliłem sobie złożyć także życzenia za pomocą tego tekstu, jednakże na prośbę działu promocji cały tekst musiałem zdjąć ze swojej strony…

    • Jeśli tekst był pisany faktycznie dla TP, to powinien być jakikolwiek, chociażby śladowy akcent polski. Z kolei w wersji do druku (czyli tej specjalnie dla TP) nie powinno być mowy o Wikipedii, bo to wiąże się z odnośnikami. Zakładam, że nie było, dalej wierzę w dobre intencje katolickiego pisma, chociaż wolę sprawdzić i kupię pismo, jak tego z okazji świąt wymaga od (łatwo)wiernych dział marketingu.

blog comments powered by Disqus