Złote Niepomyśli
Mam coraz większe trudności ze skupieniem się na czytaniu. Właściwie nie powinienem się do tego przyznawać, bo może mnie to całkowicie zdyskwalifikować jako autora, ale też nie chcę udawać, że czytam codziennie po 100 stron, bo nie czytam. I co więcej, nie jestem już sobie w stanie takiego komfortu wyobrazić.
Zauważam po sobie, że czytanie tekstu, które od dawna odbywa się głównie na ekranie jakiegoś urządzenia, zmienia swój charakter. Następuje ewolucja od liniowego czytania do przeszukiwania odpowiedniej treści. Ta ostatnia czynność jest uzależniająca, a im człowiek bardziej ją opanowuje, tym zatraca umiejętność czytania w “klasycznym” znaczeniu. Stąd pytanie:
Skoro tak trudno skupić się na czytaniu, to jak skupić się na pisaniu?
[człowiek próbujący pisać]



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at


Już mi się nie podoba ta niepomyśl. W przypadku czytania następuje (przynajmniej u mnie) zmiana priorytetów: wykorzystuję umiejętność czytania przede wszystkim, żeby coś znaleźć, a dopiero potem, żeby pogłębić wiedzę (czytaj: przeczytać do końca).
W przypadku pisania cel się nie zmienić: chcemy skończyć to, co zaczęliśmy. Czyli paradoksalnie wcale nie powinno być trudniej.