eClicto od grudnia za 899 złotych [analiza]
Wiemy już trochę więcej o eClicto, czyli pierwszym polskim nowoczesnym projekcie wydawniczym, którego częścią jest czytnik e-książek. Mimo, że nastąpiło opóźnienie we wprowadzeniu systemu na rynek, jest kilka bardzo dobrych wiadomości:
:. umowy podpisane z 40 wydawcami – moje obawy na szczęście się nie sprawdzają; wydawców zdecydowanych na małżeństwo z nowoczesną książką jest zaskakująco dużo – i bardzo dobrze. Liczę ta to, że zdecydowani są na publikowanie na platformie eClicto także tytułów bestsellerowych. Przykład najnowszej książki Dana Browna pokazuje, że naprawdę warto
:. system konwersji – chodzi o system konwersji do formatu ePub, dzięki któremu można czytać książki na urządzeniu mobilnym. Sprawny system to szybkie powiększanie zasobów książkowych w nowoczesnych formatach elektronicznych. Im więcej książek w ofercie, tym większy stopień akceptacji ceny urządzenia
:. najważniejsze – cena czytnika poniżej 1000 złotych (mimo wcześniejszych nieoficjalnych zapowiedzi ok. 1200,-). W pakiecie promocyjnym urządzenie wraz ze 100 darmowymi książkami ma kosztować 899 złotych. Cena na bardzo rozsądnym poziomie, pozwoli się zorientować w popycie. Raczej w górę nie powinna pójść, biorąc pod uwagę trendy światowe. Być może po okresie promocji liczba wgranych darmowych tytułów będzie zredukowana o te bardziej poszukiwane.
Dla porównania: ceny dostępnych obecnie w Polsce e-czytników kształtują się znacznie powyżej 1000 złotych. Niedawno w ofercie Libranova pojawił się Cool-er, iPod wśród czytników (oczywiście do czasu wprowadzenia tableta przez Apple) i do niedawna najtańszy na świecie e-czytnik (249 USD). Polska cena: 1299 złotych, czyli do korekty w dół i to już przed premierą eClicto.
Mam nadzieję, że Kolporter wystartuje na początku, a nie pod koniec grudnia. Wtedy eClicto ma szansę na zaistnienie w świecie prezentów. 100 książek pod choinkę? Dlaczego nie.
Przeczytaj również » Cool-er jest lepszym wzorem dla eClicto niż Kindle
Poniżej pełny tekst informacji ze strony biura prasowego GK Kolporter.
– Pilotażowy start projektu przygotowywanego przez spółkę Kolporter Info nastąpi już w grudniu bieżącego roku – mówi Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolporter.
- Badania tendencji rynkowych, obserwacje i testy wewnętrzne spowodowały, że zyskaliśmy nowe spojrzenie na projekt eClicto i postanowiliśmy uatrakcyjnić jego model biznesowy. Niestety nie możemy na razie mówić o szczegółach – dodaje Maciej Topolski.
Czym będzie eClicto? To nowatorski system dedykowany sprzedaży i czytaniu elektronicznych książek. W jego skład wchodzą: autorskie oprogramowanie, zapewniające wydawcom bezpieczną konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, system dystrybucji, księgarnia dedykowana e-bookom oraz czytnik eClicto, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem będzie także dedykowany blog, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne.
- Tak kompleksowe rozwiązanie jest unikalne w skali europejskiej. Zależy nam na maksymalnym rozpropagowaniu możliwości jakie daje technologia e-papieru, pokazaniu korzyści jakie się z tym wiążą – zarówno dla twórców, wydawców, jak i czytelników. Bardzo poważnie myślimy również o tworzeniu systemów dedykowanych zamkniętym środowiskom informacyjnym – tłumaczy Maciej Topolski.Czytnik eClicto to lekkie i poręczne urządzenie z ekranem wykorzystującym technologię e-papieru. Dzięki temu komfort czytania e-booków jest niemal identyczny jak w przypadku tradycyjnych książek. Wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast. Czytnik jest przystosowany do czytania książek i dokumentów w formacie EPUB, umożliwia także wyświetlanie niezabezpieczonych plików w standardach otwartych, między innymi: PDF, TXT, HTML. Może pomieścić w swojej pamięci wewnętrznej do czterystu książek. Liczbę tę można powiększyć dzięki wbudowanemu czytnikowi kart SD o pojemności do 4 GB.
- Mamy już podpisane umowy z blisko 40 wydawcami. Trzeba pamiętać, że e-booki w porównaniu z tradycyjnymi książkami mają tę przewagę, że ich nakład się nie wyczerpie. Część contentu będzie dostępna na komputery i czytniki, część wyłącznie na czytniki – stwierdza M.Topolski. – Stworzony przez nas system konwersji będzie umożliwiał wprowadzenie na rynek nowości wydawniczych znacznie wcześniej od wydań w wersji papierowej.
Jaka będzie cena czytnika?
– Promocyjna cena pakietu, w którym oprócz czytnika będzie około 100 darmowych książek w wersji elektronicznej będzie wynosić 899 zł – informuje M.Topolski.eClicto będzie można kupić poprzez stronę www projektu i w sklepie internetowym kolporter.pl. Na starcie Kolporter Info chce wprowadzić na rynek testowo kilkaset sztuk czytników, aby zbadać chłonność polskiego rynku na ten produkt. Ceny e-booków będą zależne od polityki wydawców, którzy są właścicielami contentu. – Początkowo dostępnych będzie kilkaset płatnych pozycji. Jesteśmy pewni, że ilość contentu będzie dynamicznie wzrastać – stwierdza M.Topolski.
![]()


Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 



Dla mnie troszeczkę wszystko zbyt enigmatyczne. Wydaję mi się, że Kolporter powinien bardziej "reklamować się". Trudno przewidzieć, na co tak faktycznie nastawiać ma się potencjalny klient.
Już samo podanie ceny, i to poniżej 1000 złotych, powinno wywołać gorącą dyskusję na temat "ile warto zapłacić za czytnik". Dla niektórych będzie to dalej za dużo, ale pamiętajmy, że eClicto wprowadza całkowicie nową jakość, jaką są dostępne na to urządzenie tytuły książkowe. 40 wydawców sugeruje, że na starcie powinno być w ofercie więcej książek niż pomieści pamięć czytnika.
Do tej pory z polskimi książkami było krucho, więc ludzie (jeśli tacy się znaleźli) płacili za gołe urządzenia, a potem zastanawiali się, jak zdobyć na nie coś do czytania.
Podejrzewam, że cena została ujawniona testowo, czyli żeby zbadać reakcje rynku. Wszystko zależy teraz od atrakcyjności tytułów w pakiecie. Lem byłby idealny, Kalicińska niekoniecznie.
Hmmm, no nie wiem czy nagle rynek eksiążek ruszy z kopyta, jeśli tylko pojawi się ten czytnik w Polsce. Wystarczy spojrzeć np. na stronę ebook.pl, żeby się przekonać, iż tak naprawdę to NIE MA TAM NIC CIEKAWEGO. Druga sprawa – czy naprawdę warto kupować taki czytnik, mając iphone? Czy wygoda czytania wzrośnie aż tak gwałtownie, żeby zapłacić za nią 900 stówek? No nie wiem …
Aha, mam nadzieję, że te 100 książek to nie będą Wszystkie Dzieła Lenina (chociaż pewnie było ich więcej).
Mam iPhone'a i zgadzam się, to świetny czytnik. Problem jest tylko z polskimi tytułami, a eClicto ma szansę to zmienić. Dla mnie podstawą projektu jest oferta a nie czytnik. 40 wydawców to dużo, zależy tylko jacy. Jeśli oferta będzie atrakcyjna, od razu poprawi się postrzeganie ceny czytnika.
Podejrzewam, że wśród 100 tytułów startowych będzie klasyka literatury, czyli książki dostępne w domenie publicznej. Ale według mnie nie powinno zabraknąć bestsellerów (polski Dan Brown?).
@yacca
Wygoda czytania znacząco wzrośnie (w stosunku do iPhone'a czy monitora); a czy warto będzie kupić – to już zależy bardziej od oferty książkowej (atrakcyjne tytuły i atrakcyjne ceny) niż od czytnika.
Bardzo się cieszę, bo Wydawnictwo Nowy Świat zapewne będzie w ofercie:-)
No więc wypada trzymać kciuki :) Zobaczymy co się z tego wykluje :) Mam nadzieję, że książki będą znacząco tańsze od papierowych wydań :)
Przeciez to SKRAJNY DEBILIZM.
Kto normalny bierze kredyt konsumpcyjny przed wizyta w ksiegarnii?
Moze pozwola nam wybrac, ktore 100 tytulow chcemy za free do naszego czytnika i dzieki temu cena bedzie dosc atrakcyjna, jednak pomimo tego 900 zlotych w gotowce to cena zaporowa dla 99,99% milosnikow ksiazek.
Szczegolnie, ze za ta i tak zbyt wysoka cene dostajemy prehistorycznego, 2 letniego e-readera. To ja juz wole eSlick od Foxita.
Jesli juz, powinni zaadoptowac model sprzedazy znany z telefonii komorkowej – czytnik za zlotowke, i zobowiazanie do zakupu ilustam ebookow.
Słowa kapitalikiem są dramatycznie bezpodstawne.
Nikt na świecie nie oferuje tego, czego oczekujesz od eClicto – nowoczesnego czytnika z setką 100 bestsellerów (bo co by wybierali czytelnicy, gdyby mieli wybór?) a najlepiej to wszystko za złotówkę. Na razie jest to skrajna utopia.
System abonamentowy pewnie się przyjmie, ale dopiero za parę lat i na pewno Polska nie będzie pierwszym krajem, w którym to się odbędzie.
Według mnie to nie cena jest zaporowa, tylko podejście czytelników, którzy nie lubią/boją się/mają wstręt do książki elektronicznej. Jest to olbrzymia większość, takie 99,99%, i nie przekona ich nawet czytnik za 10 złotych.
Czytnik nie jest przeznaczony dla rasowych pożeraczy książek. Ich będzie najtrudniej przekonać do zmiany papieru na e-papier. Czytnik będzie w pierwszej kolejności kupowany przez ludzi otwartych na nowe technologie, którzy wcale nie muszą dużo czytać… ale dzięki niemu mogą zacząć. Dla nich każda cena poniżej 1000 złotych nie powinna być już odbierana jako zaporowa.
Z eSlick to żeś pan przestrzelił, panie guessst. Wygląda na to że i eClicto i eSlick pochodzą z tej samej fabryki, więcej, z tej samej linii produkcyjnej (model EB600) http://www.netronixinc.com/product_e-book.htm
Polska to nie zachod, a to ze nikt nie oferuje (aka inni robia dziadostwo, to i my powinnismy) nie sa zadnym argumentem.
Smiem twierdzic, ze poza Warszawka, nikt normalny nie przychodzi do ksiegarnii i zostawia na jednym posiedzeniu 900 zlotych. To jest, dla wiekszosci polskich czytelnikow, kosmiczna kwota – nie 30 zlotych na okazjonalny zakup, a duza inwestycja wymagajaca kredytu (chocaz na karcie kredytowej).
A argument o tym, ze czytnik nie bedzie przeznaczony dla rasowych czytelnikow ksiazek jest straszliwie wyświechtany i z lekka niepowazny. Znaczy, ludzie niezainteresowani ksiazkami maja wydac po 1000 zlotych na urzadzenie nadajace sie wylacznie do czytania ksiazek, a ci ktorzy ksiazki pochalaniaja masowo, to juz niby nie sa zainteresowani?
Co do braku wyboru darmowych pozycji, to firma taka jak Kolpolter powinna chyba zdawac sobie sprawe, ze ksiazki kupuje sie nie dla okladki, czy miejsca zajmowanego na polce, ale wedlug zainteresowan? Moga sobie dolozyc i z siedymset łosiemdziesiat pinc setek tysiecy ksiazek o teologii romanskiej, skoro nie siegne po nie nawet pod przymusem. (nie wspominajac o ksiazkach, ktore znajduja sie w kregu moich zainteresowan, ale najzwyczajniej w swiecie mam je juz na polce).
Insza inszosc, jesli oni planuja sprzedac cale kilkaset czytnikow… w 40 milionowym kraju, to ci sie dziwic.
Anyway, gdyby chcieli do tego podejsc na powaznie, powinni skupic sie raczej na podejsciu w stylu telekomunikacyjnym (jaknajtanszy czytnik + umowy, czy nawet sam wynajem czytnika) i dostosowac do warunkow polskiego rynku a nie malpowac podejscie Kindle i dziwic/plakac/dowodzic_zePolska_jest_be bo sprzedalo im sie 200 czytnikow*. Wbrew pozorom, ksiazki w Polsce sa czytane, a rynek wydawniczy istnieje i ma sie dobrze.
*jesli zakladaja taka sprzedaz na start, to jak oni wyobrazaja sobie rentownosc tego przedsiewziecia? Nie lepiej olac cala zabawe z czytnikiem, a skupic sie na napisaniu czytnika epubow do setek tysiecy sprzedanych w Polsce Nokii 5800, Lg Cookie i innych dotkowcow?
Z tego co piszesz oraz z twojego tonu wynika, że nawet jak czytnik będzie za złotówkę, a książki za darmo, to też znajdziesz powody, żeby się powyżywać. Bardzo polskie podejście.
W zyciu.
Poprostu wkurza mnie bezmyslne podejscie a'la ebay (udowodnimy wam, ze u was nie da sie rozkrecic biznesu!).
To, ze glowni operatorzy telekomunikacyjni maja w Polsce po 12 milionow abonentow udowadnia, ze da sie u nas masowo sprzedawac highendowy i drogi produkt (mainstreamowe telefony komorkowe srednio kosztuja ok 800 – 1000 zlotych).
No, ale najlepiej napisac ze ja marydny jestem, a jak juz caly interes klapnie, to ze wszyscy Polacy sa tacy marudni i zli, a w ogole w tej porobanej Polsce to sie kilograma ziemniakow nie da sprzedac.
Ja mam nadzieję że Kolporter poprzez eClicto będzie także dystrybuował prasę. Ja chętnie bym zaprenumerował ulubione czasopisma z dostawą wprost do czytnika czy to przez wifi czy przez sieć komórkową.
eClicto nie ma wifi i gsm z tego co widzę…
Kindle International, które można oficjalnie kupić w Amazonie, ma wi-fi, ale poza granicami USA nie da się używać. Na to samo wychodzi, czyli kabelek.
dziwne – bo używam Kindle2 i ma Whispernet, a używam w Polsce…. od tygodnia :)
Informacja przeczytana, nie jestem użytkownikiem Kindle, ale dobrze wiedzieć.
A jak się sprawuje? Można czytać książki po polsku, np. z Bezkartek.pl albo Bookini.pl, tzn:
- czy otwierają się
- czy polskie znaki są prawidłowo wyświetlane
eClicto nie ma wifi i gsm z tego co widzę…
Czekam na porządny czytnik. Najbardziej liczyłem na Kindle DX ze względu na ekran, ale dolar poszybował więc może eClicto. Na pytanie PO CO ci to masz laptopa…Nie wyobrażam sobie czytania 600 stron dokumentacji (branża IT) w PDF na świecącym ekranie LCD. Z kolei wersje papierowe takich książek kosztują po ok . 200 zł i są po pół roku nieaktualne. Na taką “literaturę” szkoda papieru, a nawet legalne PDF-y mogę mieć od ręki bez czekania na przesyłkę i zwykle są 30% tańsze (bez kosztów wysyłki) od papieru. Choćby dlatego czekam niecierpliwie na polskiego e-booka….
I pewnie na takich czytelnikow, przynajmniej na poczatku, liczy eClicto. Nie wieszalbym od razu psow ze to sie nie uda, ze to za drogo – pamietajcie ze to rewolucja, nie moze sie zrodzic bez bolu ;)
PS
Prasa, GSM… Kto byl na targach w Warszawie i odwiedzil eClicto, lub bedzie w Krakowie, napewno wie o co chodzi ;)
Ja się już nie mogę doczekać na ten czytnik :) Mam nadzieję, że dostępne ksiązki będą ciekawe. Jest kilka tytułów, które chciałem kupić w wersji papierowej, ale czekam na start projektu eclicto, bo może będą oferowane w sklepie internetowym jako ebooki. No i ciekawe jak się będą miały ceny do papierowych. należę do tego typu osób, że wszystkiego sobie mogę odmówić, oprócz książki :) Większość wolnej kasy wydaję właśnie na książki – kocham czytać. Jestem gotowy nawet kupić ulubione tytuły które już mam w wersji papierowej po to by móc mieć je zawsze ze sobą – inaczej musiałbym cały regał na plecach nosić :p Tak więc jak czytnik będzie kosztował z 900 zł, to liczę, że łącznie z książkami, któe chcę zakupić natychmiast po jego kupnie wydam z 1500 zł :p Nie mogę się doczekać grudnia :)
Jesteś Pierwszym Człowiekiem Jakiego Znam Który Ma Tak Pozytywne Podejście Do Ebooków. Miło poznać!
Spoko. Mam prawie 50-tkę ale już od lat czekam na coś w rodzaju flexipada czy innego e-papieru.
Naczytałem się sci-fi :-) …ale w końcu się doczekałem !
Tu jest świetna próba wyobrażenia sobie, jak czytanie e-książek będzie wyglądało za parę lat. Niby fikcja literacka, ale wiele z tych pomysłów się sprawdzi:) http://jakonrath.blogspot.com/2009/11/e-volution….
współczuję wyboru – Kindle2 i tak będzie bezkonkurencyjny nawet dla nooka, a nikt nie przebije oferty ponad 300 000 książek na Amazonie :)) a kosztuje tylko 250 baksów.. więc mniej niż eclicto, którego na pewno nie kupię, ale będę polował na nooka z BN, bo tam mają ofertę ok. 1 mln książek :)
No ale Kindle po przybyciu do Polski kosztował trochę więcej. No właśnie, ile razem wychodzi z kosztami wysyłki i cłem. Czytałem, że ok. 1100 złotych, ale to chyba trochę za dużo.
Ja też się zapaliłem do Nooka, ale niestety na razie dostępny jest w Stanach. Oferta B&N to w dużej części darmowe książki z Google Books, więc to samo ma Sony i Cool-er.
Tak czy inaczej, jak ktoś będzie chciał poczytać na czytniku Stasiuka, to raczej tylko eClicto wchodzi w grę, i to jedynie pod warunkiem, że podpisali umowę z Wydawnictwem Czarne.
Przestarzały model. Sprawdż Nook na Barnes and Noble. Moze wyjsc trochę drozej bo przesylka etc. ale masz najbardziej zaawansowane urzadzenie na swiecie z milym dla oka designem a nie zabawke sprzed kilku lat za 899 zl. Bedzie tak, że ludzie beda kupowac nooki i kindle do czytania bo sa po prostu lepsze i wcenie ok 250-270 dol. a ebooki za 50 % dzisiejszej ceny papierowej w eclickto.
Co to znaczy dla Kolportera? Nie bedzie sprzedawal ereaderow – bo slabe, ale ebooki gdzie sie tak naprawde zarabia.
Nooka biorę pod uwagę, podobnie jak parę innych zagranicznych czytników » http://ow.ly/wqB4 Największą zagadką jest możliwość czytania polskich tekstów bez robienia demolki z polskich znaków. Jednak od czasu do czasu chciałbym również przeczytać książkę po polsku a nie $^????≥[)jn!@ :)
1000 pln? buahahaha
Dla mnie b. wazna jest cena ksiazek na eClito. Jesli ksiazka elektroniczna bedzie duzo tansza od odpowiednika papierowego to taka inwestycja moze sie zwrocic po jakims czasie.
Też mam nadzieję, że książki w wersji elektronicznej będą dużo tańsze, inaczej zbankrutuję :P Gupio tylko, że projekt startuje lada moment, a nie ma żadnych konkretnych informacji :/ No i chciałbym wiedzieć, z jakimi wydawnictwami podpisali umowę. Mam nadzieję, że będą na tej liście wydawnictwa typowo akademickie. Jakby były dostępne książki z wydawnictwa akademickiego Dialog, umarłbym ze szczęścia, bo to moje ukochane wydawnictwo. A tak to nic nie wiadomo.
To urządzenie zwróci sie ludzom którzy czytają powyżej 10 książek rocznie przy założeniu że urządzenie podziała więcej niż 3 lata oraz cenie książki w księgarni około 25-35 zł.
Wydaje mi się że książki będą w cenie około 10 zł ponieważ 900 zł podzielmy na 100 książek wychodzi nam 9 zł za książkę. Co jest jeszcze do przełknięcia… a gdyby to był audiobook to już marzenie :)
Ale faktycznie troche dużo kasiory jak na jeden raz :P
Ktos porownuje eclicto do IPhona, czy do laptopa z ekranem LCD. Nic bardziej mylnego. Ekran eclicto nie swieci! W ciemnosci nie przeczytasz nic – wyglada jak normalna kartka z ksiazki. Nie da sie go porownac z niczym innym bo wyswietlacza takiego jeszcze PL nie było. Jesli faktycznie jest tak jak mowi Kolporter to dla mnie rewelka
Panowie.. dajcie mi deklaracje a najlepiej realną perspektywę tego co będzie z “rynkiem” e-książek a jestem w stanie zapłacić nawet 3 000 zł. Co mi z deklaracji 40 wydawnictw? skoro logiczną rzeczą jest, że większość ostatnio wydawanych książek jest z manuskryptu “komputerowego” (druk) a wersja elektroniczna, czy też dodruk jest nadal rzeczą niemalże niemożliwą – więc co tak na prawdę beznadziejne urządzenie tutaj zmieni?
W niniejszym punkcie w jakim się znaleźliśmy ten reader nie ma większej racji bytu.
PS: Swoja drogą eClicto ma spoko pomysł na kampanię reklamową – szumu w ch** a nic z tego i tak nie wynika..
Biorąc pod uwagę, że jest to jedno z pierwszych przedsięwzięć tego typu, to szumu jest stanowczo za mało. Ludzie, którzy nie są zainteresowani książkami elektronicznymi w eClicto zobaczą tylko drogi gadżet. Samo “eClicto – polski Kindle?” nie wystarczy. Są pierwsi, więc powinni wykonać pracę u podstaw i przekonać Polaków do e-booków. Ktoś, kto ma problem z “e”, będzie miał problem z eClicto.
“Wymagania techniczne:
- zainstalowany system operacyjny: Windows XP, Windows 2000, Windows Vista, Windows 7″
a co z użytkownikami Maków? jak zwykle okazało się, że polska to zadupie świata…
Dołujące. Ja też makowy jestem.
Kochani, prawie za te same pieniądze można mieć kieszonkowy komputer i sterty książek w najróżniejszych formatach, synchronizację z dowolnym pecetem i makiem oraz wygodę w postaci użyteczności samego urządzenia – czytnik to tylko czytnik i koniec, a więc trochę drogo. I wcale tu nie ma takiego zadupia… Pozdrowienia