CellStories – codziennie nowe opowiadanie na twoją komórkę
O CellStories przeczytałem wczoraj na JestemMobilny i najzwyczajniej w świecie – zachwyciłem się. Jest to serwis, który udostępnia codziennie jedno nowe opowiadanie – z przeznaczeniem do czytania na telefonie komórkowym.
Na pierwszy rzut oka: nic interesującego. Serwisów i blogów promujących krótką formę literacką jest dużo i można w nich przebierać, niczym we wtyczkach do WordPressa. Ale z punktu widzenia pisarza mobilnego, czyli tego, który nie ma marzenia znaleźć się na półce najbliższej księgarni, ale na monitorze najbliższej komórki lub czytnika, serwis jest prawdziwym odkryciem.
CellStories zachwyca swoją prostotą. Nie jest potrzebna żadna aplikacja, nie trzeba się nigdzie rejestrować. Wystarczy wejść z przeglądarki w swojej komórce na stronę http://www.cellstories.net, a wyświetli się opowiadania dnia. I już. Co ciekawe, nie ma wersji serwisu na duży Internet. Po prostu nie jest potrzebna.
Przeczytanie każdego z opowiadań zajmuje do piętnastu minut. I tu dochodzę do drugiego powodu mojego zachwytu: CellStories będzie miał swój udział w przeobrażeniu zwyczaju czytania.
Musimy być świadomi, że na naszych oczach zmienia się natura czytania. Czytamy mniej, bo nie mamy czasu na długą lekturę. Spychamy książkę na dalszy plan, bo wymaga od nas zbyt dużego zaangażowania nie tylko czasu, ale i uwagi. Czytanie ma wszelkie predyspozycje (niestety), by dać się zepchnąć do roli ekskuzywnego zajęcia dla ludzi, którzy nie muszą się już nigdzie spieszyć. I tu pojawia się CellStories. Ponieważ wszędzie, ponieważ na komórce i ponieważ tylko kilkanaście minut, czytanie można zaliczyć do “nowych codziennych zwyczajów”, tych stworzonych w czasach Internetu: sprawdzania maili, wpisów w serwisie społecznościowym, przeglądaniu informacji w Google Readerze, itd.
Do tej pory serwis ma do dyspozycji 260 opowiadań. Internauci mogą również wysyłać swoje propozycje. W przeciwieństwie do autora artykułu z JestemMobilny, nie uważam, żeby łatwo można się było przebić do grona autorów publikowanych przez CellStories. Oczywiście swoje opowiadania wysłałem i będę zachwycony (wtedy już podwójnie), jeśli któregoś dnia, gdy starym zwyczajem sprawdzę na iPhonie, co nowego w CellStories, trafię na coś dziwnie znajomego…
Pingback: 4 sposoby, jak zamienić telefon w czytnik książek
Pingback: CellStories – codziennie nowe opowiadanie na twoją komórkę … « Opowiadanie