Milion książek w formacie ePub od Google Books
Dzisiaj na oficjalnym blogu Google Books ukazała się fantastyczna informacja – ponad milion książek z domeny publicznej udostępnionych już jest w formacie ePub. Wiadomość fantastyczna, bo ePub to format stworzony na urządzenia mobilne, a przecież na nich już za parę lat będziemy głównie czytać książki.
Ze dzikim spojrzeniem woodstokowicza rzuciłem się na iPhone’a sprawdzić, jak czują się ePuby w mobilnej wersji Google Books. Chciałem sprawdzić, czy książki można ściągać z mobilnej przeglądarki i otwierać w Stanzie. Miałem również nadzieję dotrzeć do polskich książek w ePubie. I już teraz mogę bez żenady napisać: wiadomość jest fantastyczna, ale tylko teoretycznie. Szczerze mówiąc, jestem dramatycznie zawiedzony. Powody:
Nie ma opcji ściągania książek w wersji mobilnej :. Dalej jest tak, jak było wtedy, gdy pisałem ten artykuł – w wersji mobilnej serwisu, dostępnej pod adresem http://books.google.com/m można jedynie czytać książki on-line, nie można ich ściągnąć nie tylko w ePub, ale w żadnym innym formacie. Fakt, że milion książek dostępnych jest w formacie na urządzenia mobilne nie oznacza więc kompletnie nic. Jeśli chce się bowiem taką książkę umieścić w swojej komórce czy czytniku, należy ściągnąć ją na komputer a potem przegrać za pomocą odpowiedniej aplikacji.
Prawdę mówiąc takie zabawy mnie już nie kręcą, tym bardziej, że dostępnych jest wiele serwisów, które bezproblemowo obsługiwane są z poziomu komórki, wymieniając tylko Project Gutenberg, Manybooks czy Feedbooks. W ich zasobach są dziesiątki tysięcy książek z domeny publicznej. Po co się więc męczyć z Google Books, tym bardziej, że dochodzi drugi ważny problem:
Słabe wyszukiwanie :. Nigdy nie było to dobrą stroną Google Books i mimo, że w wersji 2.0 znacznie się poprawiło, to jednak w przypadku kogoś nie szukającego konkretnego tytułu, ale listy (np. polskich tytułów) spędzanie czasu na przeszukiwaniu GB jest nieporozumieniem.
Przede wszystkim nie ma w wersji mobilnej możliwości wyszukania książek według języka. Jak znaleźć polskojęzyczne książki? Trzeba się mocno pomęczyć. Szukałem słów “spis treści”, “rozdział” i tym podobnych. Pojawiały się również książki angielskojęzyczne. Nie lepiej jest w dużym Internecie. Mimo, że opcja językowa istnieje, to GB wyrzuca wszystko co się nawinie, nie tylko po polsku.
Polskie książki źle się czują :. Po pierwsze jest ich mało. Nawet jak są do ściągnięcia, to wcale nie oznacza, że oprócz pdf-a jest również ePub. Po drugie mamy do czynienia z sequelem horroru czcionkowego, tylko że w bardziej intensywnej odsłonie (patrz zrzut ekranowy z Iphone’a). Na szczęście nie dotyczy to wszystkich książek, co z drugiej strony wcale życia nie ułatwia. Podejrzenie, że po długim poszukiwaniu odnajdę książkę z robalami jest męczące jak dzisiejsza pogoda.
Znalezienie polskiej książki w formacie ePub zajęło mi kilkanaście minut. Można powiedzieć “Oh my Goog!”. Z tym że jest to nie jeden milion, a jeden tytuł.

Pingback: Kindle, eClicto, Sony, Cool-er, Nook - który wybrać? [2] Formaty i zabezpieczenia