“Taki Tkaczuk od e-booków”
Niedawno spotkałem znajomego, którego nie widziałem i z dwadzieścia aktualizacji Visty. Opowiedziałem mu o wolontariacie, w który brnę od co najmniej roku na zasadzie przedskoczka.
– Taki Tkaczuk od e-booków czyli – podsumował znajomy dosyć obojętnie, bo temat go mało interesował, w każdym razie dużo mniej niż to, ile można stracić na kredycie konsolidacyjnym.
Kto to jest Tkaczuk to pewnie wiadomo, ale na wszelki wypadek odsyłam do Wikipedii. Najbardziej znanym tkaczutekstem jest “Tu byłem. Tkaczuk.” I to mnie olśniło. Gdzie mi tam do Wielkiego Woźnego, ale w tym jednym muszę się z diagnozą stanu chorobowego zgodzić – jeżeli chodzi o e-booki, to jestem tu za wcześnie, czyli przed innymi. To co robię, łatwo może pójść w zapomnienie. Ale na szczęście to co łatwo umyka z pamięci, gorzej umyka z serwerów Google. Pomyślałem sobie, że już teraz wszystko spiszę w jednym miejscu, a jest tego dużo, czy precyzyjniej – za dużo.
Generalnie ponad połowę wpisów na blogu i na Twitterze poświęcam e-książkom i e-czytnikom. Poniżej spisuję te ważniejsze:
Aktualizowania lista serwisów z darmowymi e-bookami :. Samo wypisanie odnośników do serwisów z darmowymi e-bookami i wrzucenie do panelu bocznego to stanowczo za mało. Postanowiłem więc stworzyć wpis, w którym w jednym miejscu podaję gdzie należy się udać po free-booki i dlaczego. Serwisów przybywa w ciągu geometrycznym, różnią się wielkością zasobów, dostępnymi formatami plików, stopniem rozbudowania funkcji społecznościowych, itd.
Free-book of/t Day :. Od marca prawie codziennie ze swojego angielskiego profilu na Twitterze wysyłam link do dobrej książki elektronicznej, którą można ściągnąć za darmo. I nie jest to promocja. W serwisach takich jak Project Gutenberg, Feedbooks czy Manybooks znajdują się książki, które przeszły do domeny publicznej, dostępne są więc za darmo. Nawet na Zachodzie wielu ludzi o tym nie wie. Free-book o/t Day to działanie mechaniczne i ekstremalnie niskotwórcze, ale ja się realizuję. Podejrzewam, że spełniam się w dwóch postaciach: jako spamer i jako wolontariusz. Ostatni promowany free-book jest w pasku prawo-lewym, a więcej o inicjatywie można przeczytać tutaj.
Miksuję e-booki na Twitterze :. To nowa rzecz, muszę znaleźć uzupełnienie, jeśli nie zamiennik dla Free-book o/t Day. Teraz na Twitterze wszyscy ślą linki do e-booków, głównie swoich i głównie z rodzaju “Jak zdobyć milion dolarów w 2 sekundy i to bez zalogowania się”. Od dwóch tygodni miksuję więc e-booki, na razie niespiesznie. Co to jest i czy się da? Oczywiście że się da, jak ma się nie dać. W jednym wpisie umieszczam dwa hiperłącza, a teksty brzmią tak. Podkręcam się tym, że takim prostym pomysłem można zacząć dotykać e-bookami pop-kultury, yo, yo (nie, przecież wiadomo, że znowu się nie uda).
Zachęcam do publikowania własnych e-książek :. Własnoręcznie publikuję e-książki, ostatnią w niedzielę po śniadaniu, i jedno zauważam: że interesując się e-bookami jako twórca szybciej zaczynam się interesować nimi jako czytelnik. Najważniejszą dotychczas inicjatywą było napisanie na blogu poradnika Opublikuj własną książkę w Feedbooks.com oraz… opublikowanie jest w czasie realnym w Feedbooks.com. Z tym, że nie jest to jedyny serwis tego rodzaju. Powstaje coraz więcej nowych przedsięwzięć o podobnym charakterze. Tak narodził się cykl Gdzie publikować. Opisuję po kolei wszystkie serwisy, w których książki wcześniej opublikowałem. Staram się podawać maksymalnie dużo praktycznych informacji oraz dzielić się wrażeniami z autopsji.
Promocja książek polskojęzycznych :. Jak już polskie książki trafiają do Feedbooks (a trafiają, i to coraz więcej), to nie mam innego wyjścia, tylko próbować podtrzymywać ogień. Stworzyłem i uzupełniam listę polskojęzycznych książek w Feedbooks. Właśnie teraz z polskiego profilu na Twitterze wysyłam odnośniki do nowych książek. Bardzo ważną informacją jest to, że wśród książek znajdują się publikacje już nie tylko pojedynczych autorów, ale polskiego wydawcy. Jest to Wydawnictwo Nowy Świat. W serwisie umieszcza darmowe fragmenty ponad dwudziestu swoich książek.
Zachęcam do czytania książek na komórkach :. Zanim w naszym kraju pojawi się czytnik, który całkowicie wywróci stosunek Polaków do e-książki (a może się to stać dzięki rodzimemu czytnikowi eClicto), zachęcam do tego, by spróbować czytać książki na komórkach. Warto przeczytać ten i ten wpis, a okaże się, że twój touchscreen po ściągnięciu odpowiedniej aplikacji staje się bardzo przyjemnym i pojemnym e-czytnikiem.
Partner Read an E-book Week :. W marcu 2009 dołączyłem jako jedyny polski partner do inicjatywy Read an E-book Week. Wcale nie trzeba mieć sporego budżetu na sponsoring, żeby wziąć udział w fajnym przedsięwzięciu, jakim jest Tydzień E-booków. Wystarczyło naprawdę niedużo – wykonałem ładny plakat. Rozesłałem informację do mediów, uważałem, że warto o takim wydarzeniu poinformować – zero reakcji.
Uff, to “zero reakcji” sprowadziło mnie na ziemię. Faktycznie jest tak, że to co robię, robię przedwcześnie. Próbuję nauczyć mówić dziecko, które znajduje się w brzuchu matki. Za wcześnie i za bardzo. Za wcześnie, za bardzo i za dużo. Jedyną zaletą takiego działania jest “Tu byłem. N. Podpisany”. I to mnie jakoś podtrzymuje bez potrzeby włączania wiatraczka. Jeśli w przyszłości ktoś mocniej zainteresuje się e-bookami, powinien natrafić na ślad po takim gościu, który u zarania chodził z blogiem i promował e-książkę.
Chciałem napisać “takim pisarzu”, ale jakoś nie mogę, no chyba, że na murze i nie ja.
Comments and Reactions: View Comments
Comments enhanced by BackType Connect reactions from Twitter, FriendFeed, Digg, Reddit and Hacker News.
-
[...] link is being shared on Twitter right now. @nizejpodpisany, an influential author, said Blog: Taki [...]



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at


Cierpliwości i wytrwałości! Dzięki za dotychczasową pracę. Warto się zmagać z takim sztormem. Na efekty trzeba jeszcze poczekać jakiś czas.
To co robię wynika właśnie z tego, że nie chcę czekać;)