Szef agencji reklamowej poleca
Tym razem ironicznie o zwyczajach kulinarnych branży reklamowej. Dużo tego się zebrało, bo mam spore doświadczenie reklamowe, również jako szef, więc śmieję się także z siebie samego.
Na tym kończę blogodgrzewanie cyklu kulinarno-zawodowego. Jeśli jadłospisy zaciekawiły, zapraszam do przeczytania Małego burego skakadła – są dodatkiem specjalnym do książki.
Szef agencji reklamowej poleca
Full service
Jajecznica na haśle
Danie szybkie McAsap
Zupa „Prezentacja” w proszku
Grupnik docelowy
Jądro marki w mdłym sosie strategicznym
Poprawka wieprzowa „Wszystko od nowa”
Fool service
Brief Struganoff podawany z mieszanymi uczuciami i sałatką rozmaitości, czyli tym, co da się wystrugać na kolanie kolegi stratega
Briefsztyk kreatywny „Niewidzialna udręka”
Pomysł cały podawany na półmisku płonącym, owocem audio-wizualnym obłożony, patroszony ochoczo na życzenie klienta, zanim klient życzenie swe wypowie
Danie wegetariańskie, niskostrategiczne
Warzywko kreatywne, własnoręcznie ugotowane przez przyjaciela accounta
Packshot na wagę z second-handu
Danie szefa kuchni „Nie jesteśmy ich działem marketingu” podawane z lekami na przeczyszczenie i bardzo rzadką argumentacją antymerytoryczną
Gruba ryba z sieci, bez gości
Pitch cielęca „Wygraliśmy” podawana z chwałą strategiczną
Pitch cielęca „Przegraliśmy” pieczona na winie kreacji
Cielęcina po chińsku 5 cmyków w garni kromalinowym
Danie egzotyczne „Raport ze spotkania”
Copywriter smażony na bardzo wolnym ogniu
Szpagatti a’la Deadlinoza, czyli częsty rejtanowski czyn heroiczny szefa kuchni czyniony na skutek nieterminowości swej placówki gastronomicznej
Fall service
Deser „Literufka”
Duże logo pantonowo-pomarańczowe
Małe logo pantonowo-pomarańczowe (danie skreślone z listy na skutek braku zainteresowania klientów)
Dżin „Giel”
Ciastko impaktowe z bitą accountką
Rolada mediowa „Ach śpij, kochanie”



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

