Ebooki welcome to, czyli tak to się zaczęło
Poniżej w pięknym kostiumie prosto ze Scribd, książka która ma dla mnie szczególne znaczenie – Człowiek zwany Biurkiem, e-booki welcome to. To mój pierwszy e-book i jednocześnie pierwsza darmowa publikacja, pomyślana jako sposób na promocję twórczości. Już wtedy, pod koniec 2007 roku, w sposób zupełnie nieoczekiwany (czyli tak jak Vista) zacząłem aktualizować się do wersji pisarz 2.0, czy też 3.0 beta.
E-książeczka była jedną z czterech publikacji udostępnianych za darmo przez platformę sprzedaży e-booków Nexto.pl, w ramach podgrzewania atmosfery przed oficjalną premierą w styczniu 2008 roku. Przez kilka tygodni poprzedzających uruchomienie, dodawałem kolejne fragmenty do zbiorku, aż zrobiło się 50 stron. Sam zrobiłem skład. Zmieniłem okładkę, dodałem fakturę papieru. Chciałem pokazać coś, czego ludzie nie spodziewają się po e-booku. Podobnie ze środkiem – dodałem lekkie cieniowanie, dodające plastyczności stronom oraz użyłem najpopularniejszej polskiej czcionki książkowej z czasów mojej młodości. Wszystko po to, by zrekompensować czytelnikowi brak papieru. Teraz myślę oczywiście inaczej, ale te pierwsze próby oswojenia e-booka wprawiają mnie w stan błogości.
Opowiadania skrupulatnie dobierałem, nie tylko z Człowieka zwanego Biurkiem, ale innych tomów również. Już wtedy chciałem dopasować wybór do oczekiwań osób, które nie mają nic przeciwko e-bookom, są otwarte, skłonne do podejmowania prób i szybko akceptują nowości. Jak to wygląda z dzisiejszej perspektywy? Proszę sprawdzić, najlepiej w trybie pełnoekranowym:
![]()



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

