Archive for June, 2009
How fast will prices of e-readers go down?
For updated pricing please look at the end of a post.
This is obvious that prices of e-readers will constantly go down. Just recently two new devices were launched: Cool-er from Interead and Elonex (in association with Borders UK). They are both competitively priced, $249 and $311 respectively. Although they are designed to be access points to their own e-bookstores, it’s no coincidence that Amazon has reduced overnight the price of the ugliest-ereader-ever – Kindle 1 – from $295 to $240. That was fast.
And this is the most exciting question: how much will prices of e-readers go down by the end of 2009? To make guessing simpler, I’ve collected in a beautiful widget a basket of 12 most popular e-readers available at Amazon. The total cost is not beautiful at all – on 30th of June it was $5205,71, what makes an average of $433,80.
![]()
The purpose of this post is not to give you a professional speech on the future of e-readers, but to make you excited about them (at least as much as I am). So no talking, just have fun and guess. Having a basket as a reference, please mark your vote. »»»
Kindle vs iPhone: a smart comparison
A Farhad Manjoo, a tech columnist from SlateV brightly reviews ereading potential of the two devices. Watch and see what you can do with your iPhone, if Kindle is not within your reach.
MacBook odlatuje…
To trzeba obejrzeć. Teraz to fikcja, ale za trzy i pół roku, kto wie…
Tydzień w Twitterze 2009-06-28
Wpisy z Twittera z całego tygodnia w kolejności chronologicznej:
»»»
Gdzie publikować: Smashwords
Jest to część cyklu wpisów o miejscach, gdzie pisarze 2.0 mogą publikować swoje książki w nowoczesnej formie. Opisuję serwisy, w których sam publikowałem. Teraz dzielę się doświadczeniem i spostrzeżeniami.
![]()
Smashwords
Opis :. Smashwords to ciekawy pomysł – jednocześnie portal dla czytelników i dla autorów. Jakby przyjrzeć się, w jaki sposób funkcjonujemy w świecie 2.0, to właśnie wymiana ról nasuwa się od razu. Jestem raz autorem, raz czytelnikiem. Wchodzę na Smashwords, żeby ściągnąć książkę… i żeby opublikować książkę. Ze względu na swoją samonapędzającą się formułę i przyszłościowe myślenie, strona ma realne szanse zbudowania wokół siebie dużej społeczności współczesnych autorów i ich czytelników. Lub inaczej: współczesnych czytelników i ich autorów. »»»
Co to jest Vook? Wiemy trochę więcej [wideo]
W końcu coś się ruszyło z projektem Vook, czyli połączeniem książki, wideo i serwisu społecznościowego. Trochę czasu minęło od kiedy o nim pisałem, ale na stronie startowej wiało nudą – tylko logo i odnośniki do dwóch gazet, w których kiedyś ktoś napisał o serwisie. Teraz widać już ewidentne sygnały – wielka premiera blisko! Kilkanaście dni temu ruszył blog, a Brad Inman, twórca serwisu, zaczął wreszcie wyjaśniać o co w tym wszystkim chodzi, i to w sposób dosyć przejrzysty. Zobaczmy jak rozwija się projekt, nazywany przez niektórych (ja się do nich zaliczam) książką przyszłości.
Gdzie publikować: Feedbooks
Jest to część cyklu wpisów o miejscach, gdzie pisarze 2.0 mogą publikować swoje książki w nowoczesnej formie. Opisuję serwisy, w których sam publikowałem. Teraz dzielę się doświadczeniem i spostrzeżeniami.
![]()
Feedbooks
Opis :. W moim przypadku Feedbooks był pierwszym serwisem, na jaki natrafiłem w Internecie, dającym możliwość publikowania książek przez użytkowników. Pisałem o nim na blogu już tyle razy, że teraz jedynie podsumowanie. To miejsce idealne dla twórcy literatury pięknej. Główna część zasobów to książki dostępne w domenie publicznej, same wielkie nazwiska literatury światowej. W zbiorach znajduje się ponad 30 tysięcy tytułów. Są również książki pisane przez współczesnych pisarzy i przez nich w Feedbooks umieszczane, także książki po polsku. Sam gorąco namawiam do ich publikowania. »»»
Gdzie publikować: Scribd
Jest to część cyklu wpisów o miejscach, gdzie pisarze 2.0 mogą publikować swoje książki w nowoczesnej formie. Opisuję serwisy, w których sam publikowałem. Teraz dzielę się doświadczeniem i spostrzeżeniami.
![]()

Scribd
Wcześniej opublikowałem książki w Feedbooks, Smashwords i Wattpad, ale to właśnie od Scribd rozpocznę cykl. Przyczyna jest bardzo prosta – aż chce się o nim pisać. Gdy parę dni temu okazało się, że nie mogę zrobić porządnego pdf-a z prezentacji w Powerpoincie (przeczytaj o niej tutaj), postanowiłem wykorzystać Scribd jako rozwiązanie awaryjne. Nie dość, że po załadowaniu pliku ppt wszystko jest w najlepszym porządku, to jeszcze zajęło mi to jedynie kilkanaście minut, a przecież musiałem się zarejestrować, rozpoznać specyfikę serwisu i dodać książkę. »»»
Ebooki welcome to, czyli tak to się zaczęło
Poniżej w pięknym kostiumie prosto ze Scribd, książka która ma dla mnie szczególne znaczenie – Człowiek zwany Biurkiem, e-booki welcome to. To mój pierwszy e-book i jednocześnie pierwsza darmowa publikacja, pomyślana jako sposób na promocję twórczości. Już wtedy, pod koniec 2007 roku, w sposób zupełnie nieoczekiwany (czyli tak jak Vista) zacząłem aktualizować się do wersji pisarz 2.0, czy też 3.0 beta.
E-książeczka była jedną z czterech publikacji udostępnianych za darmo przez platformę sprzedaży e-booków Nexto.pl, w ramach podgrzewania atmosfery przed oficjalną premierą w styczniu 2008 roku. Przez kilka tygodni poprzedzających uruchomienie, dodawałem kolejne fragmenty do zbiorku, aż zrobiło się 50 stron. Sam zrobiłem skład. Zmieniłem okładkę, dodałem fakturę papieru. Chciałem pokazać coś, czego ludzie nie spodziewają się po e-booku. Podobnie ze środkiem – dodałem lekkie cieniowanie, dodające plastyczności stronom oraz użyłem najpopularniejszej polskiej czcionki książkowej z czasów mojej młodości. Wszystko po to, by zrekompensować czytelnikowi brak papieru. Teraz myślę oczywiście inaczej, ale te pierwsze próby oswojenia e-booka wprawiają mnie w stan błogości.
Opowiadania skrupulatnie dobierałem, nie tylko z Człowieka zwanego Biurkiem, ale innych tomów również. Już wtedy chciałem dopasować wybór do oczekiwań osób, które nie mają nic przeciwko e-bookom, są otwarte, skłonne do podejmowania prób i szybko akceptują nowości. Jak to wygląda z dzisiejszej perspektywy? Proszę sprawdzić, najlepiej w trybie pełnoekranowym:
![]()
Sławomir Mrożek – Tango z samym sobą
Opis: Czym jest ta książka? Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. Zatem „Super Mrożek”? „Mrożek the best”? Można i tak… Ale jest przecież czymś więcej – albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją historię. Tym bohaterem jest trochę sam Mrożek, a trochę każdy, kto urodził się w Polsce w XX wieku i zaznał wielu „przygód człowieka myślącego”, jakich ten wiek nikomu nie szczędził.



Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


