Pomysł na opowiadanie
Prosta historia urodzona na skrzyżowaniu oraz po przeczytaniu informacji o tym, że pewien człowiek został potrącony przez samochód, którym jednocześnie jechał.
Gerard przejechał terenówką siebie samego na skrzyżowaniu. Jako pieszy złamał sobie nogę. Postanowił walczyć o odszkodowanie. Wystąpił do sądu z pozwem na siebie samego. Żeby było ciekawiej oskarżycielem i adwokatem byli bracia bliźniacy. Gerard doszedł do wniosku, że jakby nie patrzeć, zawsze na rozprawie zarobi, a jak nie na tej, to na kolejnej, w której też pozwie siebie samego, ale jako poszkodowany kierowca, który przecież złamał sobie nogę z winy pieszego.



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

