Konkurs: Zremiksuj Lessiga

remix_remixedPrzedwczoraj w Boing Boing Cory Doctorow umieścił wpis zapraszający do wzięcia udziału w konkursie REMIX THE REMIXER, organizowanym przez Bloomsbury Academic i towarzyszącym premierze nowej książki Lawrence’a Lessiga Remix.

Konkurs jak konkurs, nagrody słabe, nie chce mi się – mógłby powiedzieć niejeden twórca nakonkursachsięznający. Do wygrania jest *tylko* 200 funtów brytyjskich (z przeznaczeniem  na dowolne książki wydawnictwa Bloomsbury Publishers), autograf Doctorowa na zremiksowanej książce, a także Remix w papierowej wersji z własnoręcznym podpisem Lessiga. No to po co w ogóle? – dodałby inny twórca konkursyznagrodamiwygrywający.

Dla kogoś, kto próbuje znaleźć dla książki nowoczesną i lepiej przyswajalną przez nowych czytelników formę, zadanie konkursowe i kryjąca się za nim idea są nieprzyzwoicie inspirujące.

To, co jest do zrobienia jest piekielnie trudne, ale też piekielnie dobrze oddaje, co powinno robić się z książką, żeby przetrwała. W luźnym tłumaczeniu zadanie brzmi tak:

Znajdź w Internecie dowolne materiały Lessiga i zrób z nich miks. Może to być tekst książki, wywiad, artykuł, zdjęcie, nagranie wideo. Stwórz z nich nową jakość, niech to, co powstanie, będzie unikalne i kreatywne. Zgłoszenie może mieć formę nagrania wideo (maksymalnie 3 minuty), kompozycji zdjęć, tekstu.

Najbardziej fascynujące jest to, że o książce przestajemy myśleć słowem “napisz”, a zaczynamy myśleć słowem “stwórz”. Wielkie za to dzięki! Niech książka staje się źródłem inspiracji, wchodzi do nowych mediów i kusi ludzi, którzy w kółko puszczają te same klipy na YouTube. Niech przechodzi na nowe terytoria, a nie cofa się do coraz grubszej i coraz droższej papierowej stronicy.

Zachęcam wszystkich, którzy chcą spróbować czegoś naprawdę nowego, do zastanowienia się choćby przez chwilę nad tym, jak taki remiks mógłby wyglądać. Co można by zrobić, żeby stworzyć nową wartość z istniejących materiałów? Jak połączyć słowo z obrazem, ale w inny sposób niż dotychczas? Jaką nową wartość stworzyć na styku dwóch zawsze występujących razem słów? Czy można całkowicie odwrócić znaczenie przez wprowadzenie jednego elementu, burzącego całość? Czy przerwanie toku wypowiedzi może ten tok przyspieszyć? Jakie słowo można zamienić obrazem, jakim obrazem? Którego obrazu nie można opisać słowami? Gdzie leży granica między słowem i obrazem? Czy można ją pokazać, ja wygląda? Jak w tym może pomóc sekwencja?

Jeśli chodzi o wymowę remiksu, to powinien on ilustrować ideę książki, ale może w ogóle tematyki, którą zajmuje się Lessig, czyli idei wolnego dystrybuowania i modyfikowania treści za pomocą Internetu i innych mediów. Remiks z dostępnych w Internecie materiałów, który mówi, że właśnie takie działania wyzwalają kreatywność – chyba o to chodzi.

Zastanawiam się nad wzięciem udziału w konkursie. Ważę siły i zdolności i możliwości. Bardzo bym chciał. Byłaby to praca, która nie pójdzie na marne – pomogłaby w generowaniu pomysłów na pierwszego vooka. A jak już człowiek myśli o Vooku (oj myśli), to zadanie konkursowe brzmi dziwnie znajomo. Chciałbym również tę swoją pracę (jeśli się jej podejmę) skonfrontować ze swoimi dawnymi pomysłami. A dawno temu wpadłem na pomysł, by miksować teksty, tak jak DJ-e miksują muzykę. Stąd dosyć chwytliwy i bardzo oczywisty trop: TJ (text-jockey).

To wszystko układa mi się w głowie, aż za dobrze mi się układa…

Przeczytaj także:
Wolna Kultura Lawrence Lessing polskie tłumaczenie ze wstępem Edwina Bendyka; treść książki dostępna na licencji Creative Commons
Remix, czyli znów o propozycjach Lessiga Artykuł Mirosława Filiciaka na blogu Kultura 2.0
      Ads
Tags: , , ,