Archive for April, 2009
Złote Niepomyśli #16
Autoabsurdalnie po raz kolejny, z tym, że wyczuwam wpływy formalne krótkiej wiadomości blogowej. Absurd ma to do siebie, że albo go lubimy, albo to drugie pod kozetką. [to pierwsze na kozetce]
YouTango Mrożka
Na YouTube trudno spotkać polskich absurdystów, ale te sześć krótkich fragmentów z “Tanga” Sławomira Mrożka całkowicie wystarczy, by absurd przedostał się się na wolność z rejonu przedmaturalnego i usadowił w głowie YouTubera w charakterze ulubieńca. Adaptacja z 1999 roku w reżyserii Macieja Englerta, z niezapomnianymi rolami Zbigniewa Zapasiewicza, Marty Lipińskiej, Wiesława Michnikowskiego, Danuty Szaflarskiej i [...]
Google w niepomyślach
Google staje się dla mnie czołowym antagonistą ery 2.0. Spisałem już kilkanaście pomysłów na opowiadania o uwikłaniu się człowieka w dobrodziejstwa związania się z WWM (World Wide Monopoly), jak niektórzy określają Google. Kilka z nich być może opiszę na blogu, ale nie za dużo, bo kroi się z tego następna kolekcja opowiadań, więc wolę zostawić [...]
Przeniosłem się do własnej domeny
Od teraz mój blog usadowiony jest pod adresem www.nizejpodpisany.com – każde wejście na nizejpodpisany.wordpress.com jest już automatycznie przekierowywane na nowy serwer. Musiałem to zrobić – nie mogłem sobie darować braku dostępu do tysięcy pluginów, którymi będę rozpędzał swoje życie rodzinne i uzależniał się od nich w stopniu porównywalnym do iPhone’a. Trójkę moich ulubionych subskrybentów proszę [...]
Złote Niepomyśli #15
Niepomyśl, która powstała w czasie fali synapsycznej rozpoczętej filmem o centrum informacji Google. Produkt jest to nic innego, jak zestaw informacji, które pozwalają go skonsumować. [Jerzy Produkt]
Google – informacja w kontenerach
Poglądowy film o centrum informacji Google. Wygląda profesjonalnie. Tak, jak powinna wyglądać nowoczesna fabryka. Z tym że to, co jest tutaj magazynowane i przetwarzane (a być może i wytwarzane), to informacje o ludziach, którzy korzystają z Google – czyli o większości z nas. Filmik ten jest najlepszą jak dotąd ilustracją terminu goognology, który stworzyłem dla [...]
Ćwikły uwikłanie [opowiadanie]
W okolicach Wielkiej Nocy ćwikła dała się uwikłać jak jakiś przedszkolak bez papierów pokrzywdzonego. Mogła przecież wyciągnąć wnioski z zeszłego roku, kiedy też chcieli ją wrzucić do różnych podejrzanych historii, ale wtedy wyłgała się grypą, a ponieważ była młoda, to jej uwierzyli. Teraz to już taką ryczącą małolatą nie była, ale dalej głupia jak jakaś [...]
Pierwsza zagraniczna recenzja
Krytyk jest dla pisarza stacją benzynową. Pozwala uzupełnić paliwo i jechać dalej. Czasem do przodu, w wymarzonym przez siebie kierunku. Czasem, gdy jest druzgocąca – na wstecznym, po cichu, by wycofać się do garażu (czy raczej szuflady), a pojazd zwany pasją twórczą przykryć starym brezentem. Nie minęły dwa tygodnie od czasu, gdy w tonie “nie [...]
Vook – książka przyszłości?
E-booki mobilne (mo-booki) stają się coraz popularniejsze, ich możliwości coraz większe, a liczba urządzeń na których mogą być czytane bardzo szybko rośnie. Tylko w tym roku wprowadzono do sprzedaży czytniki Kindle 2, Samsunga i Fujitsu. Touchscreeny, z ich dużymi wyświetlaczami doskonale nadają się do czytania. Podczas gdy sprzedaż książek papierowych spada, sprzedaż e-booków szybko rośnie. [...]
Gdzie czytamy e-booki?
Krótkie podsumowanie skromnej ankiety introwertycznie chowającej się na samym dole bocznego panelu. Ankieta pojawiła się na blogu trzy miesiące temu, więc minęło wystarczająco dużo czasu, by podać pierwsze wyniki: W autobusie, tramwaju – 35% W poczekalni – 22% W barze, restauracji – 9% W łóżku – 26% W pracy – 9% .
Pomysł na opowiadanie
Wygrana polskiej reprezentacji z San Marino zafrapowała mnie z dwóch powodów. Po pierwsze, jak sobie dają radę piłkarze San Marino, gdy dostają w każdym meczu i to wysoko. Po drugie, jak sobie dadzą radę polscy piłkarze z, jak to nazywam, “nieuzasadnioną megalomanią”. Prawda jest taka, że nie wygrali z dobrą drużyną, ale prawda jest też [...]
Jednosekundówka w Lulu Book Review
Chodzi o jednosekundową reklamę moich książek (w wersji angielskiej), którą to reklamą próbuję odnaleźć ludzi z poczuciem absurdu w Pacanowie Niepolskim. Na początek smaczek technologiczny: reklamówka (czy też book trailer – co od razu brzmi bardziej profesjonalnie) miała w oryginale 23 klatki, czyli mniej niż sekundę. Niestety w czasach, gdy próbowałem ją upublicznić, YouTube nie [...]
Złote Niepomyśli #14
Czasy się zmieniają. My się zmieniamy. Żyjemy zmianą. Zmiana staje się stałą częścią naszego życia. Powiedzenie “lubimy to, co znamy” staje się już ryzykowne, bo odnosi się do rzeczy z naszego życia, która wypada nazwać “zamierzchłymi”. Poniższa niepomyśl jeszcze teraz jest ryzykowna, ale za parę lat – kto wie. Lubimy to, czego dobrze nie znamy. [...]
Pomysł na opowiadanie
Dzisiaj rano w skrzynce pocztowej zastałem rozpasaną jak zwykle fakturę z Ery. Była inna niż poprzednie. Miała z tyłu przyklejony spory kawał blachy. Może chodzi o obciążenie przesyłki, żeby nie pofrunęła (jakby była jakaś lekka)? Może. A może nie. Ale pomysł w windzie się napoczął: Do Rosińskich przyszedł list zwykły od cioci z Kielc. W [...]
Pomysł na opowiadanie
Wczoraj oprócz męczarni z konfiguracją .htaccess doszła na deser zabawa z nieusuwalnym z serwera plikiem advanced_cache.php. Niby nic, ale dwie z życia godziny poszły prosto w szeroko pojmowane plecy. W tym czasie Oleńka z Mają były w kinie, więc i pomysł nowy się wydarzył ze zgrzewki “życie łamane przez technologię”. Na razie zawiązanie akcji: Kino. [...]
Złote Niepomyśli #13
Gdy walczyłem z ustawieniami bloga (cudowny weekend z plikiem .htaccess), zadzwonił do mnie stary kumpel spytać, co się ze mną dzieje, bo “przepadłem, jak kamień w wodę”. Uświadomił mi tym samym jedną rzecz: zawsze można sprawdzić, jak się wiedzie staremu koledze, używają do tego celu wyszukiwarki – co też mu nieco złośliwie podsunąłem: Przepadłem jak [...]
Pomysł na opowiadanie
Od paru dni ugrzązłem w przenoszeniu bloga z WordPress.com na inny serwer. Dałem się ponieść manii wprowadzania poprawek w stylach strony, co sprowadziło się do pracy z kodem html. Stąd siedem pomysłów na życie, dwa pomysły na zupę i jeden na opowiadanie. Wynika on z prostej obserwacji – gdy wprowadzę jakąś poprawkę w kodzie, muszę [...]