Pierwsza zagraniczna recenzja

review_telereadKrytyk jest dla pisarza stacją benzynową. Pozwala uzupełnić paliwo i jechać dalej. Czasem do przodu, w wymarzonym przez siebie kierunku. Czasem, gdy jest druzgocąca – na wstecznym, po cichu, by wycofać się do garażu (czy raczej szuflady), a pojazd zwany pasją twórczą przykryć starym brezentem.

Nie minęły dwa tygodnie od czasu, gdy w tonie “nie wyszło” pisałem o całkowitym braku reakcji polskich krytyków na ostatnią próbę zainteresowania ich swoją twórczością. Od dwóch tygodni jechałem na wstecznym i w dodatku z górki. Do wczoraj. Właśnie wczoraj ukazała się recenzja Courta Merrigana w serwisie TeleRead: Bring the Ebooks Home.

To moje największe pisarskie osiągnięcie. Zostałem dostrzeżony za oceanem przez wymagającego krytyka. Na Twitterze przeczytałem zaproszenie do wysyłania książek do recenzji, najlepiej z gatunku speculative fiction. Wysłałem. I książka się spodobała!

Merrigan zaczyna tak:

Password Incorrect is a truly zany collection of “tech-absurd” short stories.

Cieszy mnie to, że uznany krytyk przyjmuje do swojego świata absurd, wiąże go z humorem i uważa za wart opisania. Do tej pory moje polskie doświadczenia (z kilkoma wyjątkami, o których niedługo napiszę) były proporcjonalnie odwrotne, a myśl się przecież ciśnie “absurd to nasza polska specjalność”.

Ogromne znaczenie z punktu widzenia polskiego pisarza, który postanowił dotrzeć do odbiorców anglojęzycznych, jest ocena języka:

Translated from Polish by Anna Etmańska, there are several spots where the English is, well, quirky.  Generally these are very minor, but still noticeable.  For instance: “He imagined Czeslawa Ceracz using this liquid and kept dreaming for good.”  Truth be told, I’m of two minds about this. On the one hand, these are nothing an editor couldn’t quickly fix up.  On the other, they seem to me characteristic of the international English that is the world’s actual lingua franca, as opposed to that of the Queen.  So long as the text is readable, I don’t see any point in standing on ceremony.  The English of Password Incorrect reflects its origins in the mind of a non-native speaker, and the idiosyncrasies never seriously detract from the meaning or humor of the stories.  Therefore I don’t mind them. Just bear in mind that as you read these stories, you will notice them.

Z jednej strony język jest lekko dziwny i żaden pisarz angielski tak by nie napisał. Według mnie język był dziwny u podstaw, a Anna Etmańska dokonała cudu tłumaczeniowego, przy okazji redagując co mniej znośne partie tekstu. Ale ważne jest też to, że amerykański krytyk daje zielone światło angielszczyźnie międzynarodowej. Dla mnie jest to optymistyczny sygnał, że językowa perfekcja nie musi być przeszkodą w dotarciu do odbiorców na drugim końcu świata. Świat się zmienia, literatura przechodzi do mediów cyfrowych, a Internet sprawia, że miejsce gdzie się tworzy, nie ma już większego znaczenia. Czytamy bowiem dalej i jest to najbardziej budujący dla mnie fragment recenzji:

We have so quickly come to take the internet for granted that I think we forget just how recent and radical a phenomenon it is.  As much as anything, these stories serve as a reminder.  Issued up from the heart of Poland by a wired writer in translated English making absurd light of situations unimaginable even a decade ago, ones fraught with the danger of banality. But this nimble writer deftly zigzags to humor and sheer wackiness.  It has been suggested that multimedia “books” could be literature’s future, and that may well be. But I think more likely candidates are the sort of short stories you’ll find in Password Incorrect, which exploits the networked world’s novelties while remaining true to the universal commonalities of the human experience.

Gdy postanowiłem przetłumaczyć 25 opowiadań wybranych do Hasła niepoprawnego – za własne pieniądze, prawie 4 tysiące złotych – to nawet ja pukałem się w czoło (gdy nikt nie widział, a i wtedy po cichu). Jaki jest sens tłumaczyć swoją twórczość na obcy język, skoro nikt jej nie kupuje w kraju? Po co to robić, skoro i tak będzie dostępna za darmo? Gdzie tu sens, gdzie tu zarobek? No cóż, nie chcę być maklerem, ale pisarzem. Inwestuję w to, w co wierzę. Password Incorrect, zwłaszcza po recenzji Merrigana, może bardziej mi pomóc, niż nieudana promocja w Empiku.

I na koniec – bardzo ważny dla mnie fragment, wskazujący na to, że jestem twórcą oryginalnym:

You not likely come across anything quite like Password Incorrect any time soon.  Unless this work receives the wide audience it deserves and imitators spring up. By which time, I hope, he will have delivered another collection to our e-readers.

Jedno jest pewno. Court Merrigan pozwolił mi napełnić bak do pełna i bardzo mu jestem za to wdzięczny. Brezent trzymam w bagażniku, ale najważniejsze jest to, że jadę w wymarzonym kierunku.

Ściągnij książkę
Password Incorrect wersja angielska
Hasło niepoprawne wersja polska
Przeczytaj także
Pełny tekst recenzji w serwisie TeleRead
Pełny tekst recenzji na blogu Courta Merrigana “Endless Emendation”
Wywiad dla Joanny Penn z The Creative Penn
Wywiad dla Adriana Grahama z Digital Fiction Show
Related Posts with Thumbnails

Comments and Reactions: View Comments

Comments enhanced by BackType Connect reactions from Twitter, FriendFeed, Digg, Reddit and Hacker News.

  • Przeczytałem całą recenzję i jestem pod dużym wrażeniem. Ale nie można było się spodziewać niczego innego, ponieważ Hasło niepoprawne/Password Incorrect to świetny, innowacyjny i świeży kawałek literatury.

    Życzę wytrwałości w dalszej pracy literackiej. Jestem przekonany, że przyjdzie ten moment, w którym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się nagle pięknie dla Ciebie potoczy.

    A jeśli mogę cokolwiek radzić, to celuj w rynek anglojęzyczny. I on większy, i bardziej dojrzały. Krytycy też.

  • podpisany says:

    Dziękuję za słowa otuchy. Mam nadzieję nie wynikają z humanitarnego odruchu pomocy pokrzywdzonym;) 40% zawartości tego bloga to dola pisarska bez upiększeń i może to brzmieć jak zwykłe biadolenie.

blog comments powered by Disqus