Vook – książka przyszłości?
E-booki mobilne (mo-booki) stają się coraz popularniejsze, ich możliwości coraz większe, a liczba urządzeń na których mogą być czytane bardzo szybko rośnie. Tylko w tym roku wprowadzono do sprzedaży czytniki Kindle 2, Samsunga i Fujitsu. Touchscreeny, z ich dużymi wyświetlaczami doskonale nadają się do czytania. Podczas gdy sprzedaż książek papierowych spada, sprzedaż e-booków szybko rośnie. Stają się one inspiracją dla nowych przedsięwzięć. Jednym z najbardziej obiecujących jest vook.tv – serwis, dzięki któremu będzie można tworzyć vooki – książki będące hybrydą tekstu, video i serwisu społecznościowego.
Współczesny człowiek zatraca zdolność długiego utrzymywania uwagi. Na przyjemności możemy poświęcać coraz mniej czasu, w coraz krótszych dawkach. Przeczytanie kilkusetstronicowej książki staje się odległym marzeniem. Co więcej, tradycyjna książka pozbawiona jest dwóch ważnych dla człowieka współczesnego cech: obrazu i kontaktu ze światem. Dlatego wydawcy szukają sposobów, by konsumenci nie zamieniali jej na inne formy spędzania wolnego czasu. Vook wydaje się być doskonałym rozwiązaniem. Możliwość zamieszczenia w książce klipów filmowych czy wpisów z serwisu społecznościowego pozwoli zasadniczo zwiększyć atrakcyjność książki. Zainteresują się nią i Ci, którzy już dawno temu zamienili przyjemność czytania na przyjemność oglądania.

Twórcą Vook jest Bradley Inman, businessman z Silicon Valley, związany wcześniej z rynkiem książkowym. Jego firma TurnHere pomaga autorom książek nagrywać filmy promocyjne. Rok temu, po oficjalnej premierze Kindle, Inman zaczął zastanawiać się nad możliwościami, jakie mogą dać w przyszłości mobilne czytniki e-książek. Napisał powieść The Right Way to Do Wrong, a ekipa z TurnHere nakręciła kilkadziesiąt krótkich filmów, które miały uzupełniać główny powieściowy wątek. Tak powstał pierwszy, prototypowy vook. Inman rozpoczął cykl prezentacji dla wydawców i autorów, by przekonać ich do nowej idei.
Pierwsze opinie specjalistów są pozytywne. Serwis vook.tv jest w fazie testowania. Gdy zostanie udostępniony użytkownikom, można będzie więcej powiedzieć o korzyściach, jakie książce może przynieść vook. Ja mam zamiar się zaangażować: jako czytelnik, i jako autor.
I na koniec myśl: tak, jak mo-book jest dobrym przykładem ekspansji książki na nowe nośniki, tak vook jest obiecującym pomysłem na ekspansję książki na nowe formy wyrazu.



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at


Nie sądzę aby jakakolwiek forma zastąpienia tradycyjnych książek innymi nośnikami odniosłaby sukces. Kiedyś sądzono że komunikatory, a dokładniej protokół jabbera, zastąpią korespondencję e-mailową. Nic takiego się nie stało. Tak samo jak portale newsowe nie zastąpią gazet papierowych. Oczywiście z książkami jest trochę inaczej, jakby inny punkt odniesienia trzeba przyjąć. Na pewno część osób które kiedyś namiętnie czytały książki i teraz z braku czasu tego nie robią, siłą rzeczy spróbuje, ale z racji znajomych doznań z czytania tradycyjnych książek porzuci ten pomysł bardzo szybko.
Nie wiem, czy e-booki, lub co bardziej prawdopodobne – mo-booki – zastąpią książkę papierową, ale wiem, że książka jako źródło wszelkiej wiedzy i rozwoju zasługuje na to, by ją udoskonalać (zamiast utrzymywać w formie niezmienionej od kilkuset lat:)