Jednosekundówka w Lulu Book Review
Chodzi o jednosekundową reklamę moich książek (w wersji angielskiej), którą to reklamą próbuję odnaleźć ludzi z poczuciem absurdu w Pacanowie Niepolskim.
Na początek smaczek technologiczny: reklamówka (czy też book trailer – co od razu brzmi bardziej profesjonalnie) miała w oryginale 23 klatki, czyli mniej niż sekundę. Niestety w czasach, gdy próbowałem ją upublicznić, YouTube nie był w stanie przyjąć tak krótkiego materiału, więc 3 sekundy czerni są tylko i wyłącznie dlatego, żeby technologia stworzona przez człowieka nie ograniczała innego człowieka.
Reklamówka została umieszczona w przeglądzie trailerów książkowych na blogu Lulu Book Review. Cieszę się, że została zauważona, zresztą po raz kolejny. Wcześniej pisali o niej Adrian Graham oraz Joanna Penn. Najwięcej radości daje mi jednak idealne odczytanie intencji. Chciałem, by moje opowiadania były wyzwaniem dla czytelników ery Internetu. Rzuciłem się z reklamą książek do YouTube, co wydaje się być absurdalne, bo przecież nie można tam spotkać ludzi będących w nastroju do czytania. Ale jednosekundówka idealnie pasowała do natury opowiadań – są krótkie, są niezobowiązujące, a niektórzy długo ich nie mogą zrozumieć (pewnie dlatego, że treść jest skompresowana). Wpisują się nieźle do nurtu flash fiction, co zauważyła Shannon Yarbrough z Lulu Book Review:
And now the last video that almost tops them all is believe it or not – only 4 seconds long. Talk about flash fiction! And indeed, that’s exactly what it’s advertising. The name of the book is “Semi-Absurd Stories” and comes from a team of writers known as Nick Name. The video definitely grabs your attention. It had me arching my eyebrows and pausing it three or four times just so I could take it all in. It’s definitely experimental. And it’s received almost 600 hits in just over a year. And although the book is written in Polish, there is an English translated version called “Password Incorrect“.
Angielską wersję zrobiłem w czasie, gdy uznałem, że może trzeba poszukać czytelników poza granicami Polski. Jeszcze wtedy nie planowałem na serio tłumaczenia swoich książek. Ale gdy okazało się, że Password Incorrect dużo lepiej radzi sobie w Feedbooks niż Hasło niepoprawne, doszedłem do wniosku, że promocja w strefie anglojęzycznej w niczym nie przeszkodzi, a wręcz może pomóc. A materiał był.
I jeszcze dodam, że zrobienie tej reklamówki to nie był wielki wyczyn realizatorski. Potrzebne były cztery kubki gorącej kawy 3w1, pięć jpegów i iMovie. Zajęło mi to godzinę. Niech to będzie zachęta dla pisarzy 2.0, którzy być może czytają ten wpis. Przekaz mam jeden: warto samemu pomyśleć o promocji swoich książek, nałożyć to na swoje możliwości, a z części wspólnej może wydostać się wartość, która zaskoczy samego autora (tak przynajmniej było z jednosekundówką).
Polski oryginał miał trochę więcej niż jedną sekundę i pewnie dlatego YouTube nie dał się zaskoczyć.



Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at


Great post! Just wanted to let you know you have a new subscriber.