Gdzie czytamy e-booki?
Krótkie podsumowanie skromnej ankiety introwertycznie chowającej się na samym dole bocznego panelu. Ankieta pojawiła się na blogu trzy miesiące temu, więc minęło wystarczająco dużo czasu, by podać pierwsze wyniki:
W autobusie, tramwaju – 35%
W poczekalni – 22%
W barze, restauracji – 9%
W łóżku – 26%
W pracy – 9% .
Tak wysoki odsetek czytających w środkach komunikacji miejskiej i w poczekalniach oznacza, że preferujemy e-booki mobilne (mo-booki). Bardzo mnie to cieszy, jestem ich samozwańczym propagatorem i nie mogę spać po nocach, jak sobie przypomnę, że media o nich milczą. Uważam, że mo-booki to szansa na odwrócenie negatywnego trendu w czytelnictwie książek.
Dla porównania w ankiecie prowadzonej na stronie internetowej producenta Stanzy, preferencje są nieco inne – łóżko w dalszym ciągu jest numerem jeden (zresztą w moim przypadku jest podobnie: cztery razy zasnąłem z iPhonem na twarzy pod lampką – ale nie spadł):
W autobusie, pociągu – 28%
W samolocie – 5%
W łóżku – 31%
W czasie lunchu lub kolacji – 3%
W barze, kawiarni – 3%
W poczekalni – 13%
W domu – 12%
W pracy – 5%