Złote Niepomyśli
Moje opowiadania uważane są za zbyt lekkostrawne, by uznać je za literaturę wysokich lotów. I w dodatku można je poczytać za darmo. I na dokładkę w tak niepoważnej formie, jak e-book. Jak to się ma do pisarzy, o których wybitni krajowi erudyci mówią “wybitni”? Od razu mam ochotę skołować jakąś niepomyśl na ten temat, więc i jest:
Nie ma żadnej różnicy między niepoważnym pisarzem, którego książki się nie sprzedają, a poważnym pisarzem, którego książki też się nie sprzedają.
[ten z lewej]


Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at 


