Złote Niepomyśli

Moje opowiadania uważane są za zbyt lekkostrawne, by uznać je za literaturę wysokich lotów. I w dodatku można je poczytać za darmo. I na dokładkę w tak niepoważnej formie, jak e-book. Jak to się ma do pisarzy, o których wybitni krajowi erudyci mówią “wybitni”? Od razu mam ochotę skołować jakąś niepomyśl na ten temat, więc i jest:

Nie ma żadnej różnicy między niepoważnym pisarzem, którego książki się nie sprzedają, a poważnym pisarzem, którego książki też się nie sprzedają.

[ten z lewej]

Related Posts with Thumbnails

Comments are closed.

blog comments powered by Disqus