Zostałem partnerem Read an E-Book Week
Nikt w Polsce o tym nie napisał, a trzeba, więc to robię. W niedzielę rozpoczął się Tydzień dla E-booka (moje tłumaczenie, ale nie mam za kim cytować), czyli Read an E-Book Week. Gdyby nie Twitter, to w życiu nie dowiedziałbym się, jak szybko rozprzestrzenia się na świecie idea czytania książki elektronicznej. Każdy chce dorzucić coś od siebie dla uczczenia święta e-książki, więc i ja coś zrobiłem: na angielskim blogu udostępniam za darmo plakat promujący czytanie e-booków.
Pomysł ma już parę miesięcy, ale Tydzień dla E-booka to doskonały pretekst, by jeszcze raz spojrzeć na przyczyny niechęci do książki elektronicznej. Sam e-book, w odsłonie 2009, we wcieleniu mobilnym i w mnogości przyprawiającej o zawrót głowy (nie w Polsce) to nie jest główna przyczyna. Powód umiejscowiony jest w mózgu czytelnika, w jego części odpowiedzialnej za przyzwyczajenia. W przypadku książki papierowej akurat te najsilniejsze mają mało wspólnego z treścią: słabość do zapach papieru, miłość do szelestu kartek i trudność w utrzymaniu jedną ręką.
Wiadomość z dnia 11.03.2009: zostałem oficjalnym partnerem Read an E-book Week, w moim angielskim wcieleniu, jako Nick Name.
– ![]()




Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

