Archive for March, 2009
Klamra krytyka – wynik
Najpierw wynik, potem wniosek, potem opis.
Wynik: przegrałem na punkty. Do jednego. W dwóch rundach | 1 | 2 |
Wniosek: można się było tego spodziewać.
Opis: no nie wiem, nie chcę być posądzony o uprawianie psychicznego ekshibicjonizmu, w którym do pokazania mam nagą porażkę. Ale z drugiej strony chcę być wobec siebie szczery, chcę być wierny idei tego bloga oraz nie chcę zawieść tych trzech czytelników, który targnęli się na subskrybcję kanału RSS. Obiecałem, że opiszę, to opisuję. Żeby nie powtarzali moich błędów. »»»
Mo-booki mogą uratować literaturę piękną

Kilka dni temu pojawiła się w mediach informacja o tym, że Polacy czytają coraz mniej książek. Jednym z wniosków z badań było stwierdzenie, że Internet nie ratuje czytelnictwa, choć odbiera czytelników. Cytuję:
Spadek zainteresowania książką tradycyjną, drukowaną na papierze, odnotowuje się na całym świecie i częściowo jest on związany z rozszerzającym się dostępem do internetu i pojawieniem się nowych, elektronicznych nośników dla książek. Niestety, nie można powiedzieć, że wzrost czytelnictwa w mediach elektronicznych rekompensuje jego spadek w przypadku tradycyjnej książki. Media elektroniczne dają raczej namiastkę tradycyjnego czytelnictwa, np. w przypadku streszczeń lektur, niż tworzą nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego.
Jak mają nie być namiastką, jak nikt poważny nie traktuje poważnie Internetu. Nową platformę rozpowszechniania słowa pisanego powinni tworzyć ci sami ludzie, którzy teraz narzekają na to, że Polacy czytają mniej książek. Dla mnie Internet jest szansą dla literatury, a Internet mobilny – szansą dla literatury pięknej. Wystarczy przyjrzeć się zaletom książek przeznaczonych do czytania na urządzeniach mobilnych, które nazwałem mo-bookami. »»»
Stanza: zobacz krótki przegląd funkcji
Dla tych, którzy jeszcze nie znają Stanzy, czyli aplikacji do ściągania i czytania e-booków/mo-booków na iPhone’a i iPoda Touch – film przedstawiający większość jej zalet. Chyba najlepszy dostępny na YouTube.
E-booki mobilne zasługują na własną nazwę
Od paru miesięcy dzielę e-booki na te tradycyjne, przeznaczone do czytania na komputerze oraz nowoczesne, będące dla mnie przyszłością książki – e-booki na urządzenia mobilne (telefony komórkowe, smartfony i czytniki).
Od piątku te ostatnie nazywam mo-bookami. Nazwy tej użyłem po raz pierwszy tutaj. O ile mnie Google nie myli, jestem pierwszą osobą, która w Internecie posłużyła się tym określeniem*.
E-booki mobilne zasługują na swoją odrębną nazwę. Nie mają już nic wspólnego z usilnymi próbami dostosowania dokumentu pdf, txt lub html do wymiarów ekranu komórki, tak, żeby dało się cokolwiek przeczytać, ale nie trzeba było przewijać po każdej linijce – tak jak było z moim SE P1i. Te czasy minęły, przynajmniej dla mnie, parę miesięcy temu (w Polsce – wraz z pojawieniem się iPhone’a). Podobnie jak czasy, w których e-book był synonimem nudnej książki potrzebnej do pracy, więc jego elektroniczną formę można było z wyrazem pogardy na twarzy zaakceptować. »»»
Michaił Bułhakow – Mistrz i Małgorzata
Opis: Książka ta stanowiąca legendarne dzieło Michała Bułhakowa, pisana bez nadziei na publikację i niegdyś mocno cenzurowana, stała się znaną na całym świecie, a jej popularność zwiększyły liczne adaptacje teatralne i filmowe, spektakle operowe i utwory muzyczne.
Ta wielka przypowieść o dobru, złu, miłości, sztuce i naturze ludzkiej ma uniwersalną i ponadczasową wymowę – dlatego weszła na trwałe do skarbnicy arcydzieł literatury.
Źródło: ksiazki.wp.pl
Krótka wiadomość blogowa
Wiadomłodość dla p. Szymona G. z Piły:
Sieczkarnia bez ferdydurke ma tyle sensu prawnego, ile hasła bez prl-u w sosie własnym, ale nie kulinarne podróże.
P.
Piotr Rogoża – Po spirali
Opis: Powieść łączy elementy horroru, powieści obyczajowej, satyry społecznej, groteski i komedii. Tło powieści wypełniają templariusze, wampiry, menele i niedojdy zaludniające Cielęcin oraz wilkołak o imieniu Pimpuś. Warstwa obyczajowa z kolei to panorama życia, zwyczajów i problemów młodych ludzi, na progu dorosłości, do tego całe mnóstwo obserwacji realiów małego miasteczka.
Źródło: ksiazki.wp.pl
Piotr Rogoża – Rock’n'roll, bejbi!



Opis: Największy rockowy rozpierdziel od czasów Nirvany! Żadne britpopowe wycie! Hardcorowe kawałki: o samolotach sojusznika, co zamiast stonki rozpylają dziś zombiactwo, o naziście tak zatwardziałym, że faszyzują nawet jego zwłoki, o grzybie, pogromcy kosmitów, o św. Anzelmie od śmieci i śmierci. Posłuchaj książki – jest w niej dzikość rocka, nostalgia bluesa, punkowa anarchia i psychodelic taki, że więdną dzieci-kwiaty… Idź na działki. Siądź w altance. Wrócisz do swojego Cielęcina, czasu sprzed dorosłości, nim wolność zamieniłeś na garnitur. Poskaczesz i popłaczesz. Jak w życiu. Jak przy ulubionej płycie.
Źródło: ksiazki.wp.pl
Juliusz Strachota – Oprócz marzeń warto mieć papierosy
Życie jest dziwne. Zwłaszcza gdy ma się oryginalną wyobraźnię i specyficzne poczucie humoru. Ale bohater zaskakujących historyjek – chłopak z warszawskiej Saskiej Kępy – ma także wielki dar obserwacji: jego świat składa się i z ludzi, jadących autobusem, i z… “mumii, wyplutej przez bagno”, która zniszczyła mu małżeństwo. Lubi piękne dziewczyny, piwo, swoją dzielnicę i… makabreski. Jeśli już jednak szokuje, to nigdy dla samego szokowania. Raczej po to, byśmy spojrzeli na siebie z większego dystansu i nie zasklepiali się w różnych “tabu”: podczas wycieczki szkolnej do Oświęcimia też można się zadurzyć w ładnej dziewczynie! Intrygująca, niebanalna proza, bez “zadęcia”, dla wszystkich lekko szalonych i otwartych na ciekawą literaturę.
Źródło: ksiazki.wp.pl
Złote Niepomyśli
Moje opowiadania uważane są za zbyt lekkostrawne, by uznać je za literaturę wysokich lotów. I w dodatku można je poczytać za darmo. I na dokładkę w tak niepoważnej formie, jak e-book. Jak to się ma do pisarzy, o których wybitni krajowi erudyci mówią “wybitni”? Od razu mam ochotę skołować jakąś niepomyśl na ten temat, więc i jest:
Nie ma żadnej różnicy między niepoważnym pisarzem, którego książki się nie sprzedają, a poważnym pisarzem, którego książki też się nie sprzedają.
[ten z lewej]

Recently updated Polish tech-absurdist and mobile fiction writer 3.0 beta. Addicted to ebooks and technology. Guest writer at

