Google Apps – o jeden krok za daleko
Zauważyłem, że Twitter pozytywnie działa na moje szare komórki. Świadomość, że z jednej strony chcę być na bieżąco z technologią, a z drugiej strony widzę cały jej absurdalny wpływ na życie skutkuje pomysłami poniższymi.
Jest to lista wpisów na Twitterze, w których podaję propozycje absurdalnych produktów dla Google – zgodnie z moim twórczym credo, że trzeba najzwyczajniej w świecie pójść o krok dalej, żeby wykazać absurd. Skoro już teraz Google chce mierzyć puls i ciśnienie, to te parę pomysłów ode mnie wcale nie wygląda na jakieś farmazony – choć nimi, mam nadzieję, jest. Co ciekawe, parę takich wpisów spowodowało spory przypływ nowych znajomych do angielskiego profilu, który zaniedbuję, gdyż czasu nie mam, a jeszcze jest przecież I, Google-translated.
Więcej Google Apps znajdziecie tutaj.
Google Goodnight Beta – prosty widget mówiący “dobranoc” w chwili, w której zamykasz oczy
Google Silence – zaawansowana aplikacja, która jest cicho wtedy, gdy ma być cicho
Google Tie Stripe – program, który ustawia prążki w krawacie pod właściwym kątem
Google Re-translate – program, który odkręca tłumaczenie spieprzone wcześniej przez Google Translate
Google Google Test – program Google, który sprawdza, czy Google jest wystarczająco Google
Google Bill Gates Disorder – widget, który ma działać na nerwy wszystkim przyszłym aplikacjom Microsofta
Google Płaszcz Sąsiedni – wyszukiwarka niestandardowych rozwiązań dla problemów społecznych związanych z odzieżą używaną
Google Trash Assistance – program, który wynosi śmieci (wreszcie coś pożytecznego)
-
http://branddoctor.pl/ BrandDoctor
-
http://passwordincorrect.com Piotr Kowalczyk
-
http://branddoctor.pl BrandDoctor