Pomysł na opowiadanie
Stajemy się uzależnieni od liczb, będących odzwierciedleniem naszego statusu społecznego w sieci: liczba przyjaciół na Facebooku, liczba followerów na Twitterze, liczba odsłon profilu, wykopów, punktów za aktywność, itd. Stąd pomysł na opowiadanie:
Navi-go-2-me w środę po południu pobił w końcu rekord. Był najaktywniejszym Internautą na wschód od Bugu. Miał 7398 przyjaciół na MyBooku, 3067 heavy followerów na Twitterze II, jego profil uwspólniony był oglądany dogłębnie 11398 razy, a pobieżnie 100 001 razy. I właśnie wtedy, gdy ta ostania liczba przekroczyła sto tysięcy, wstał zza biurka i poszedł zrobić sobie kawę w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wobec swojego zewnętrznego “ja”.
Gdy wrócił, usiadł z wrażenia, co nie było łatwe, gdyż do siedzenia używał piłki gimnastycznej – na uwspólnionym profilu nie miał żadnych znajomych. Wziął się szybko do pracy i już w ciągu siedmiu miesięcy mógł pochwalić się porównywalnym wynikiem. Kosztowało go to utratę dziewczyny, zdrowia i odwrotny awans w biurze. Gdy liczba odsłon profilu przekroczyła 100 tysięcy wstał zza biurka, żeby zrobić sobie kawę…