Archive for January, 2009

Pisarz 2.0, czyli co ma Doctorow, czego nie ma Dukaj

cory-doctorow

Cory Doctorow | zdj. Joi Ito

Przeczytałem ostatnio na stronach serwisu książkowego Wirtualnej Polski felieton Jacka Dukaja “Copyrightowa wojna światowa”. Pretekstem do jego napisania była książka Eastern Standard Tribe Cory Doctorowa. Rozważania Dukaja o “cienkiej, zygzakowatej granicy między starą science fiction i nową science fiction”, były ciekawe, ale dla mnie mniej istotne. Z mojego punktu widzenia, czyli autora, który nie zainteresował swoimi książkami żadnego dużego wydawcy, tworzy literaturę niszową i stara się ją promować własnymi siłami, najbardziej interesujące w felietonie było to, jak uznany polski pisarz 1.0 ocenia uznanego światowego pisarza 2.0. »»»

Book forward, Writer 2.0

Wezmę udział w konkursie Blog Roku 2011

Blog Roku 2011Jednym z najbardziej absurdalnych decyzji, jakie mogę przypisać sobie i tylko sobie, jest wzięcie udziału w konkursie Blog Roku 2008. Najpierw zgłosiłem stronę do konkursu, a dopiero potem przeczytałem w regulaminie, że Internauci będą nominować blogi w głosowaniu SMS-owym. Ja i głosowanie SMS – te dwa pojęcia nie mają prawa pojawić się na jednej uroczystości, a już na pewno nie mogą sobie podać ręki. Gdybym zrobił to w odwrotnej kolejności, nie musiałbym tworzyć kolejnego wpisu opatrzonego tagiem “nie wyszło” i wchodzącego do otyłej już teraz kategorii “dola pisarza“. »»»

Absurdly various, Dola pisarza

Welcome to the absurd twee-da-blah of Twitter

Absurd tweetsI hope I’ll manage this thing. This project needs some more explanation than just 140 letters (yeah, someone, who can’t write lots of books, can at least write lots of projects, see my Google-translated fiction idea, f.e.).

It’s a bit inspired by Roland Topor’s “Mémoires d’un vieux con” (Amazon missed it, what a pity). The book is about  a fiction guy, who “knows them all” (Kafka, de Toulouse-Lautrec, Cocteau, Shaw and many others). I thought it could be a really great thing to bring this idea to Twitter. »»»

English

Swoje książki musiałbym sprzedawać do 2054 roku

Wczoraj do mojego jedynego wydawnictwa przyszło z jednej z hurtowni zestawienie sprzedaży za poprzedni rok. Wśród książek były i cztery moje. Gdy zobaczyłem numerki, trzustka ogłosiła strajk okupacyjny, głupia, nawet nie umie wyjść na ulicę z transparentem “mam doła”. Zaraz potem przyszedł na ratunek Excel, którego staję się powoli wielkim ambiwielbicielem. Postanowiłem policzyć, do kiedy musiałbym sprzedawać swoje książki, gdyby sprzedaż roczna była stała i na poziomie z wczorajszego zestawienia. Oto wyniki, a ja idę na spacer do szafy: »»»

Absurdly various, Dola pisarza

Najlepsze życzenia łopata [opowiadanie]

Jest to część projektu Google-translated fiction. Zapoznaj się z nim, zanim zaczniesz czytać opowiadanie.

Najlepsze życzenia łopata

Sławek Przekośniak trafił do wiligię SMS życzenia: “Ja życzę dobrej ping fajno nowego. Nie wiem, który Go posłał ten zaskakująco tajemniczych wiadomości. Nie wiem na ten dzień, a szkoda – że osoba zawdzięcza swój obecny status i pierwsza na listę 67 najbogatszych Polaków. Następnie, w pięknej białej i reneta wigilijny wieczór, Przekośniak, kilka dni wcześniej wyrzucony z terenu dla fanatyków utopijnych skrajne fobie (www.ilovefobia.pl), wszedł na koncepcji.

To był dobry pomysł, a następne wiadomości tekstowej ( “Happy dwukółka przypadkowo tylko szczere baranka”) utwierdził go w przekonaniu, że był to pomysł na życie. »»»

Absurdly various, Tech-absurd, To read

Nowy projekt: Google-translated fiction

Rozwijając swój angielski blog, zastanawiałem się, jak sprawić, by to, co piszę docierało do anglojęzycznych miłośników absurdu bez tego niemiłego zakrzywienia kącików ust, mówiącego “coś u niego z angielskim jest nie tak”. Co prawda piszę już absurdalne tweety w ramach anglojęzycznej wersji Pamiętnika młodego pierdoły, ale teksty te są na szczęście zabójczo krótkie, więc zanim zdążę dojść do wniosku, że mój angielski jest beznadziejny, już parę absurdałów w twitterium się wznosi. Twitter właśnie dał mi do myślenia o tyle, że wpadłem na pomysł Google-translated fiction (GT fiction). Każdy wie, że po wrzuceniu na automat typu Google Translator, wychodzi z tego nonsens. I to jest właśnie to, co lubię. »»»

Absurdly various, Litexperimental, Tech-absurd

I’m starting a “Google-translated fiction” project

Google TranslateWhen I was thinking of how to attract absurd-lovers from around the world I had one big obstacle to overcome – my ability to communicate in English. My level is good enough to start thinking of an English blog, but poor enough to call myself “a writer”. I thought of a stand-by translator who could have helped me to write this blog’s entries. Yeah. Not possible.

Luckily I’m an absurdist, or at least I pretend to be one. What I write in Polish is more or less absurd. And here the helping hand came from Google Translate Beta. It stroke my mind: why not trying that? This would be in a style I obviously do things (no sense at all), which at the same time is designed to spot things around us, which don’t make sense either, but we don’t know it (some sense).

The simple fact is, that Google translations are going to hugely influence the world communication. To the point nobody would care about bad automatic translations, as they serve one crucial purpose: »»»

English

Best wishes shovel [3Google-translated]

This short story is a part of a Google-translated fiction project (GT fiction). This translation was made by Google, from Polish to English, then from English to Polish, then from Polish to English. That’s why it’s described as 3Google-translated.

Best wishes shovel

Slawek Przekośniak got to wiligię SMS wishes: “I wish you good ping fajno new. I do not know who sent him the surprisingly mysterious message. I do not know to this day, and the damage – that person owes its present status and the first on the list of 67 richest Poles.

Then, in a beautiful white and russet wigilijny evening Przekośniak, a few days earlier ejected from the site for fanatics utopijnych extreme phobias (www.ilovefobia.pl), came on the concept.

It was a good idea, and the following text message ( “Happy dray accidentally only sincere lamb”) utwierdził convinced him that it was the idea to life. »»»

English

Best wishes spade [1Google-translated]

This short story is a part of a Google-translated fiction project (GT fiction). This translation was made by Google, from Polish to English, once. That’s why you see the description: 1Google-translated.

Best wishes spade

Slawek Przekośniak got to wiligię SMS wishes: “I Zycze good ping fajno new. Do not know who sent him this surprisingly enigmatic message. Do not know to this day, and the injury – that the person owes its present status and the first on the list of 67 richest Poles.

Then, in a beautiful white and russet wigilijny evening, Przekośniak, a few days earlier ejected from the site for fanatics utopijnych extreme phobias (www.ilovefobia.pl), came on a concept.

It was a good idea, and the next text message ( “Happy dray accidentally only a sincere lamb”) utwierdził convinced him that it was the idea of life. »»»

English

Wishes Shovel Best [Human-translated]

This short story is a part of a Google-translated fiction project (GT fiction). This translation, in comparison to 1GT and 3GT,  was made from Polish by Anna Etmańska.

Wishes Shovel Best

On Christmas Eve Sławek Przekośniak received an SMS with these wishes: Wishing yo good ping super new”. He didn’t know who sent him that surprisingly enigmatic message. And he doesn’t know to this day. A pity, because thanks to that person he reached his current status and number 67 on the list of the wealthiest Poles.

Back then, during that beautiful, rusty white Christmas Eve night, Przekośniak, who was rudely kicked out from a social network for utopian fanatics of extreme phobias (www.ilovefobia.pl) just a few days earlier, got an idea.

It was a quite good idea too, and the next SMS (“All at cart by unintentionally only honest lamb”) convinced him it was the best idea of his life. »»»

English