Złote Niepomyśli #9
Od paru dni intensywnie zastanawiam się nad cechami, jakie powinien mieć pisarz 2.0. Szerzej pisałem o tym tutaj, ale teraz chciałem podzielić się jednym zdaniem, zasługującym w pełni na niepomyślność ze strony ludzi parających się słowem wszelakim. Biorąc pod uwagę moje wprawki z automatycznego narzędzia lingwistycznego jakim jest tłumacz Google (Google-translated fiction) oraz wielką kreatywność programistów w generowaniu samouzupełniających się stron internetowych, można śmiało powiedzieć:
Pisarz 2.0 powinien znać dwa języki: ojczysty i programowania.
[niżej podpisany kandydat na pisarza 2.0]
Teraz będzie dalszy ciąg coraz bardziej wciągającej przygody z mechaniczną mentalnością tłumacza z Google. Tak będzie wyglądała niepomyśl po przejściach:
2.0 The writer should know two languages: Native and programming.
[undersigned candidate for writer 2.0]
Jak widać, w komunikacji między człowiekiem a maszyną traci się mniej więcej tyle samo, ile w komunikacji między człowiekiem a człowiekiem. Niedługo będę chciał szerzej o tym napisać, a ma to związek z nowym tematem – testuję na sobie obecność Google Translate w moim codziennym życiu.