Wezmę udział w konkursie Blog Roku 2011

Blog Roku 2011Jednym z najbardziej absurdalnych decyzji, jakie mogę przypisać sobie i tylko sobie, jest wzięcie udziału w konkursie Blog Roku 2008. Najpierw zgłosiłem stronę do konkursu, a dopiero potem przeczytałem w regulaminie, że Internauci będą nominować blogi w głosowaniu SMS-owym. Ja i głosowanie SMS – te dwa pojęcia nie mają prawa pojawić się na jednej uroczystości, a już na pewno nie mogą sobie podać ręki. Gdybym zrobił to w odwrotnej kolejności, nie musiałbym tworzyć kolejnego wpisu opatrzonego tagiem “nie wyszło” i wchodzącego do otyłej już teraz kategorii “dola pisarza“. Ale skoro już go piszę, to trzeba się wykręcić terapeutycznie i poprawić sobie humor pomysłem własnym polegającym na tym, że ikona w pasku po lewej, która kierowała na stronę, gdzie można było głosować SMS-em, w dniu 22 stycznia, czyli po zakończeniu głosowania, została zastąpiona ikoną “blog weźmie udział w konkursie Blog Roku 2011″.

W ten sposób wychodzę z podniesioną częścią czoła odpowiedzialną za honor; mam nieuzasadniony ubaw, wynikający z tego, że niby kogoś mi się udało przechytrzyć; kalkuluję, że intrygująca swoją bezsensownością ikona zwiększy klikalność na stronie o 342%; liczę na to, że jak się naprawdę rozpędzę w 2010, to mi się uda wywalczyć te dwa SMS-y od brata ciotecznego i jego obecnej kuzynki z Kanady oraz że po przeczytaniu tego wpisu czytelnik dojdzie do optymistycznego przekonania, że ma do czynienia z autorem, który stara się być uczciwy, choć jest taki dziwaczny.

      Ads
Tags: